Logowanie
Logowanie. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Przypomnij hasło
Rejestracja
Płeć: *

Administratorem danych osobowych jest Edipresse Polska SA z siedzibą przy ul. Wiejskiej 19 w Warszawie. Dane będą przetwarzane w celu świadczenia usług za pomocą portalu oraz w celach marketingowych zgodnie z zakresem udzielonych powyżej zgód.

Osoba podająca dane ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne. Dane mogą być udostępnione innym podmiotom z grupy kapitałowej Edipresse Polska SA.

Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!

Poprzedni artykuł: Z kuchni do... łazienki. Tego składnika w codziennej pielęgnacji na pe... Następny artykuł: Szara, zmęczona cera? Mamy na to 5 skutecznych sposobów. I wcale nie c...

Nawilża usta i nie pozostawia skorupy. Ten balsam zdziałał cuda w zaledwie trzy dni! I jeszcze ta cena :)

Pielęgnacja,
,
, tagi: balsam do ust
Tak, dokładnie tyle dni wystarczy, aby poczuć ogromną różnicę i ogromną ulgę. Od dawna szukałam balsamu, który potrafiłby odżywić moje spierzchnięte usta. I wreszcie znalazłam!

Znacie to charakterystyczne uczucie pieczenia, kiedy usta dopraszają się odrobiny "uwagi"? Ja znam aż za dobrze… Dokucza mi ono zwłaszcza wtedy, kiedy nawet na chwilę wyjdę na zewnątrz, a później wrócę do ciepłego pomieszczenia. Ale taka już chyba moja natura… Mimo że piję dużo wody i teoretycznie organizm jest dobrze nawilżony, to usta zawsze swoje...

Potrzebują dodatkowej pielęgnacji, która nie jest łatwa. W okresie jesienno-zimowym ratunek w postaci balsamu do ust jest nieunikniony. Wypróbowałam jednak wiele produktów i żaden nie zadowalał mnie na tyle, że mogłabym się w nim zakochać. Jedynym tego typu kosmetykiem, który zaczął spełniać moje oczekiwania, była pomadka marki Neutrogena Formuła Norweska. Używałam jej dość długo, ale kiedy już zużyłam jedno opakowanie, nie mogłam nigdzie kupić kolejnego… I zaczęłam szukać następnego „cudeńka”.

Trwało to dość długo aż wreszcie w moje ręce wpadł balsam do ust Yves Rocher Macadamia from GUATEMALA. To moja nowa miłość i jestem pewna, że na stałe zagości w kosmetyczce. Ma cudowny zapach orzechów macadamia, który przywodzi mi na myśl wiosnę. Jest przyjemnie słodki, ale nienachalny i bardzo podoba mi się to, że czuję go nawet po upływie jakiegoś czasu od nałożenia. Dostępny jest w trzech wersjach kolorystycznych – czerwonej, niebieskiej i żółtej. Posiadam tę pierwszą.

Cena jak na tak dobry produkt nie jest wygórowana – na stronie producenta możemy go kupić za 9,90 zł. Czytamy tam również, że „usta są natychmiast odżywione i nawilżone, a olej z orzechów macadamia dodatkowo chroni wrażliwą skórę ust”. I prawdę mówiąc trudno mi się z tym nie zgodzić. Bezpośrednio po aplikacji czuć przyjemne ciepło, które utrzymuje się nawet po wyjściu na zewnątrz. Warstwa ochronna nie znika też szybko z powierzchni ust, więc nie ma potrzeby wykonywania częstych poprawek.

Pewnie pomyślicie sobie, że to niemożliwe, aby po trzech dniach były widoczne efekty… Ale przetestowałam naprawdę wiele balsamów do ust i żaden z nich nie uratował sytuacji aż tak szybko. Usta wróciły do naturalnego koloru, nie ma na nich czerwonych plam, ani też odstających i denerwujących mnie skórek.

Niestety będę musiała zaopatrzyć się w kilka opakowań na zapas, bo edycja tego balsamu jest niestety limitowana. 

Zdjęcia: Własne

Zobacz także: Jadalne pomadki - czy to możliwe?


Zobacz także

Polecany film

La Roche Posay Skin Checker

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

4 grudnia 2016, 21:33