Poprzedni artykuł: HIT redakcji: perfekcyjnie gładka skóra po jednym pociągnięciu... chus... Następny artykuł: To serum do twarzy to ostatni hit Instagrama - w kolejce by je kupić,...

Nie zgadniecie, czego kobiety używają teraz do opalania. To ryzykowne i... dziwne

Pielęgnacja,
,
, tagi: opalanie, przyspieszacze opalania
Niektóre kobiety tak kochają opalanie, że próbują różnych sztuczek, by przyspieszyć ten proces - niektóre są naprawdę zaskakujące...

Choć nadmierne opalanie nie jest zdrowe, wiele kobiet nie potrafi zrezygnować z głębokiego, brązowego odcienia skóry. Zagorzałe miłośniczki kąpieli słonecznych są gotowe na wiele, by jak najszybciej uzyskać pożądany efekt - oprócz gotowych przyspieszaczy opalania uciekają się do domowych metod, które często budzą... kontrowersje.

Przyspieszanie opalania za pomocą... coca-coli?

Każda z nas na pewno zna kogoś, kto praktykuje tzw. opalanie się "na olej" - zwolennicy tej metody twierdzą, że nie ma szybszego sposobu na uzyskanie intensywnej opalenizny. Okazuje się jednak, że nie jest to jedyny trik. Na Zachodzie równie popularnym przyspieszaczem opalania jest coca-cola - kobiety przelewają ją do buteleczek z atomizerem i spryskują ciało przed wyjściem na słońce. Popularny napój ma sprawiać, że opalenizna pojawia się szybciej, jest głębsza i trwalsza. Niektórzy polecają też dodawanie odrobiny coli do balsamu do ciała - "podrasowany" w ten sposób kosmetyk podobno sprawia, że skóra jest bardziej błyszcząca.

Cóż, choć nie wątpimy w "skuteczność" tych metod (w sieci nie brakuje porad odnośnie częstotliwości i sposobu wykorzystywania coli na plaży), zdecydowanie odradzamy podobne eksperymenty. Tzw. "naturalne" przyspieszacze opalania są bardzo zdradliwe i mogą prowadzić do poważnych uszkodzeń skóry z oparzeniami włącznie. "Smażing" nie jest zdrowy i w przyszłości zemści się na nas za pośrednictwem przedwczesnych zmarszczek, przebarwień i utraty jędrności skóry. Nierozsądne korzystanie ze słońca zwiększa też ryzyko zachorowania na raka skóry...

Jak bezpiecznie się opalać?

Przede wszystkim z umiarem i zawsze z odpowiednią ochroną w postaci kremów z filtrem! Wybierajmy wodoodporne produkty z minimum SPF 30 i aplikujmy je hojnie na całą powierzchnię skóry pamiętając, by nakładać kolejne warstwy co dwie godziny. Unikajmy wystawiania się na słońce w godzinach 11-15, gdy promieniowanie jest najbardziej intensywne - udar czy poparzenia nie są nam przecież do niczego potrzebne, zwłaszcza na wakacjach...

Zobacz też: Sprawdź, jak Wizażanki oceniły maski Czysta Glinka od L'oréal Paris

Jeśli marzymy o błyskawicznej opaleniźnie, zdrowiej będzie sięgnąć po samoopalacz lub balsam brązujący - pozwolą uzyskać pożądany efekt bez niepotrzebnego ryzyka. Olej zostawmy w kuchni, a coca-colę w lodówce :)

Poniżej nasze propozycje samoopalaczy:

Od lewej: Eveline, Summer Gold, Ekspresowy samoopalacz w żelu do twarzy i ciała, 20 zł (dodaj opinię do KWC); Vita Liberata, Body Blur, Instant HD Skin Finish, 170 zł (dodaj opinię do KWC); Bielenda, Magic Bronze, Nawilżający krem brązujący do ciała 2 w 1, 15 zł (zobacz opinie w KWC); Kolastyna, Luxury Bronze, Samoopalacz w kremie do twarzy i ciała, 16 zł (dodaj opinię do KWC).

Co sądzicie o domowych przyspieszaczach opalania? Korzystacie z takich trików?

Zobacz też: Gładka skóra bez niedoskonałości? Wystarczy JEDEN kosmetyk

Źródło zdjęcia głównego: Pinterest

Polecamy wysoko oceniane kosmetyki z ochroną przeciwsłoneczną z KWC:

Polecany film


Zobacz także

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

20 października 2018, 01:53

Nasze propozycje