Logowanie
Logowanie. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Przypomnij hasło
Rejestracja
Płeć: *

Administratorem danych osobowych jest Edipresse Polska SA z siedzibą przy ul. Wiejskiej 19 w Warszawie. Dane będą przetwarzane w celu świadczenia usług za pomocą portalu oraz w celach marketingowych zgodnie z zakresem udzielonych powyżej zgód.

Osoba podająca dane ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne. Dane mogą być udostępnione innym podmiotom z grupy kapitałowej Edipresse Polska SA.

Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!

Poprzedni artykuł: TOP 5 z KWC: najlepsze toniki do cery trądzikowej. Skuteczne! Następny artykuł: Najpierw konturowaliśmy twarz, teraz... paznokcie! Wypróbuj technikę n...

Polska vlogerka przetestowała nowy hit pielęgnacyjny i… ma mieszane uczucia

Pielęgnacja,
,
, tagi: maseczka do twarzy, pielęgnacja twarzy
Chodzi o maseczkę do twarzy z minerałami z Morza Martwego z drobinkami żelaza, którą ściąga się magnesem. Jest to na pewno spektakularny widok, ale czy ten produkt jest niezbędny w naszej kosmetyczce?

Karolina, która prowadzi kanał StylizacjeTV w serwisie YouTube, zdecydowała się sprawdzić, czy maseczka z drobinkami żelaza rzeczywiście jest tak skuteczna, jak mówią o tym zagraniczne vlogerki.

Na stronie amazon.com zamówiła produkt marki Deco CollectionObeyYourBody. Wybrany przez nią zestaw kosztuje 80 funtów, czyli około 400 zł (w promocji 43 funty, czyli 215 zł). W pudełku znajduje się słoik z maską, szpatułka do jej nakładania, a także magnes, którym mamy zdjąć produkt.

Producent wybranej przez Karolinę maski zapewnia, że jest ona przeciwstarzeniowa, poprawia ton skóry oraz jej fakturę, a także odpowiednio nawilża. A to podobno dlatego, że maska dokładnie osadza się na naszej skórze. I kiedy wreszcie ściągamy ją magnesem, wyciągamy też wszystkie zanieczyszczenia z porów. Na skórze pozostaje oleista warstwa, którą należy zmyć.

Konsystencja maski jest żelowa, przez co za pierwszym razem trudno się ją nakłada. Zresztą same zobaczcie:

Z tego, co mówi Karolina wynika, że część obietnic producenta została spełniona. Skóra rzeczywiście została oczyszczona, jest gładka, ale... Jest jeden minus! To, ile wysiłku trzeba włożyć w odpowiednie nałożenie produktu oraz ściągnięcie go, jest nieproporcjonalne do uzyskanego efektu. Być może jest to wina o wiele mniejszego magnesu, niż dołączany do zestawów innych producentów?

Maska magnetyczna

Na rynku dostępne są również maski magnetyczne innych producentów. W przypadku Black Luster Mask marki Milky Dress sprawa jest o tyle prostsza, że konsystencja tej maski jest kremowa i nakładanie jej szpatułką nie sprawia większego problemu. Również sam magnes jest o wiele większy, więc za jednym pociągnięciem można zdjąć o wiele więcej produktu.

Jej cena to około 50 dolarów, czyli mniej więcej 200 zł.

Skusiłybyście się na wypróbowanie takiej maski?

Zdjęcie: Screen z wideo instagram.com/bybeautytrend

Polecane maski z KWC


Zobacz także

Polecany film

Joanna Przetakiewicz o wypełniaczach

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

11 grudnia 2016, 01:23