Poprzedni artykuł: Orientalny sekret skóry wolnej od niechcianych włosków - prosty i skut... Następny artykuł: Nie zgadniecie, czego kobiety używają teraz do opalania. To ryzykowne...

HIT redakcji: perfekcyjnie gładka skóra po jednym pociągnięciu... chusteczką!

Oczyszczona, aksamitnie gładka cera bez suchych skórek i nierówności? Te chusteczki załatwią to w kilka... sekund.

Peeling to jeden z moich ulubionych kosmetyków pielęgnacyjnych - uwielbiam uczucie gładkiej, odświeżonej skóry. Poza tym niewiele rzeczy irytuje mnie tak bardzo, jak odznaczające się pod makijażem suche skórki. Z tego powodu chętnie testuję kosmetyki złuszczające - zarówno mechanicznie, jak i enzymatycznie. Im mocniejsze, tym lepsze :) Niemal zawsze są to tradycyjne peelingi w formie pasty, kremu bądź żelu. Jednak ostatnio zrobiłam wyjątek i... to był strzał w dziesiątkę.

Chusteczki peelingujące z węglem

O chusteczkach peelingujących z węglem marki Sephora usłyszałam od mojej redakcyjnej koleżanki, która poleciła mi je wiedząc, że bardzo lubię solidne złuszczanie. Za jej rekomendacją udałam się do perfumerii i wrzuciłam do koszyka szare opakowanie w kropeczki. Muszę przyznać, że mimo wszystko byłam trochę sceptyczna - nie bardzo wierzyłam, że formuła chusteczki może być równie dobrym "ździerakiem" co tubka peelingu z drobinkami. Mimo to zabrałam się do testów.

W foliowym opakowaniu z plastikowym dozownikiem znajduje się 25 chusteczek, za które zapłacimy 29 zł. Chusteczki zostały wzbogacone aktywnym węglem, który jest w ostatnich miesiącach jest pielęgnacyjnym hitem ze względu na swoją zdolność do pochłaniania zanieczyszczeń. Mimo to wcale nie są czarne, lecz białe :)

Zobacz także:Sprawdź, za co nasze użytkowniczki pokochały antyperspirant Nivea Invisible Fresh

Opakowanie wypełnione nasączonymi chusteczkami jest trochę ciężkie, ale bardzo poręczne i wygodne. Podwójne zabezpieczenie zapobiega wysychaniu tkaniny, poza tym wyciągając pojedynczą chusteczkę nie pociągamy za sobą następnej - nic się nie zmarnuje.

Chusteczki są dwustronne: część pokryta okrągłymi wypustkami jest przeznaczona do złuszczania, zaś gładka strona - do zwykłego oczyszczania i demakijażu. Chyba nie muszę mówić, którą opcję wypróbowałam w pierwszej kolejności :)

Chociaż część peelingująca wydaje się dość miękka, gdy dotykamy jej dłońmi, w kontakcie ze skórą pokazuje swoje prawdziwe możliwości. A te są naprawdę imponujące! Chusteczka odczuwalnie ściera i masuje, jest przy tym "ostra" niczym papier ścierny, ale jednocześnie - uwaga - całkowicie bezpieczna dla skóry. Nawet po intensywnym masażu nie zauważyłam na buzi śladu zaczerwienień. Jednak to, co naprawdę robi wrażenie, to niesamowita gładkość skóry po takim zabiegu - zero nierówności, zero suchych skórek, tylko idealnie równa struktura. I to na całej powierzchni - dzięki formie chusteczki bez problemu można dotrzeć do trudno dostępnych obszarów, np. okolic nosa. Byłam i jestem po prostu zachwycona.

Wypróbowałam też stronę do demakijażu, która również sprawdziła się bardzo przyzwoicie. Chusteczka usuwa resztki podkładu i wyraźnie odświeża skórę, co czyni z niej wielofunkcyjny kosmetyk oczyszczająco-peelingujący. Paczka tych chusteczek to świetne rozwiązanie podczas urlopu i wyjazdów - nie wymagają używania wody, więc z ich pomocą możemy się skutecznie odświeżyć nawet w mało dogodnych okolicznościach.

Węglowe chusteczki peelingujące to mój osobisty hit, który z czystym sercem rekomenduję wszystkim kobietom z fankami złuszczania na czele. Za stosunkowo niewysoką cenę mamy 25 sztuk chusteczek, co - w zależności od potrzeb i częstotliwości korzystania - spokojnie wystarczy na kilka-kilkanaście tygodni stosowania. Jedna chusteczka w zupełności wystarcza do oczyszczenia całej twarzy.

Testowałaś ten produkt? Dodaj swoją opinię do KWC!

Używacie chusteczek oczyszczających?

Zobacz też: Zwalczają cellulit, wygładzają skórę i pięknie pachną - musisz wypróbować te peelingi

Polecamy też inne, wysoko oceniane peelingi do twarzy z KWC:

Polecany film

Dr Des Fernandes błędy w pielęgnacji


Zobacz także

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

27 czerwca 2017, 10:49

Nasze propozycje