Poprzedni artykuł: Woda termalna to must have na ciepłe dni - jaką wybrać? Następny artykuł: Limonka działa jak antyperspirant? Ale tym razem jej nie jemy, a...

TEST redakcji: Za co pokochałam Philips Lumea Prestige BRI956?

Pielęgnacja,
,
, tagi: depilacja, philips lumea
Codzienna depilacja szczególnie latem spędzała mi sen z powiek. Dzięki Philips Lumea Prestige odrastające włoski odeszły w zapomnienie.

Z natury jestem brunetką o jasnej cerze. Chyba nikomu nie muszę mówić, jak bardzo widoczne są na mojej skórze włoski, które niestety bardzo szybko po depilacji pojawiają się ponownie.

Od koleżanek słyszałam opinie, że depilacja laserem w salonach kosmetycznych nie zawsze przynosi pożądane efekty, często jest bolesna, a przy tym jest też kosztowna. Z dystansem podchodziłam więc do tego typu sprzętów. Z drugiej strony ciągle borykałam się z podrażnieniami po depilacji. Nie lubiłam też tego, że wyjeżdżając choćby na weekend, muszę zabierać maszynkę do golenia i żel do depilacji, bo z tej metody usuwania owłosienia korzystałam (plastry z woskiem i kremy do depilacji na mnie nie działały).

Wszystko się zmieniło odkąd zdecydowałam się na test Philips Lumea. Wiele osób czekało na moją opinię o tym sprzęcie, ponieważ ich również ciekawiło, czy aby na pewno przynosi efekty.

Co to jest Philips Lumea Prestige BRI956?

To urządzenie, które korzysta z technologii intensywnego światła pulsacyjnego (IPL). We współpracy z dermatologami przystosowano wykorzystywaną w profesjonalnych salonach kosmetycznych technologię opartą na świetle tak, by można było jej łatwo i bezpiecznie używać w domu. 

Co wchodzi w skład zestawu, który kupujemy? W opakowaniu jest Lumea oraz 4 nasadki: do ciała, pach, twarzy i okolic bikini. Każda z nich jest specjalnie wyprofilowana, różni się kształtem, rozmiarem okienka i filtrami. Warto wiedzieć, że to zróżnicowanie nie jest przypadkowe, ponieważ np. włoski w okolicach bikini zazwyczaj są mocniejsze i grubsze, a dodatkowy filtr zastosowany w nasadce skupia tę samą wiązkę światła na mniejszej powierzchni, przez co depilacja staje się jeszcze bardziej skuteczna.
Poza tym w pudełku znajdziemy kosmetyczkę na urządzenie, ładowarkę, szmatkę do przecierania oraz oczywiście instrukcję obsługi. Sprzęt działa na zasilaniu akumulatorowym i po podłączeniu do kabla sieciowego.

Jak działa Philips Lumea Prestige BRI956?

Stosuje się go na wydepilowaną, czystą skórę. Kiedy wybierzemy odpowiednią nasadkę, kolejnym krokiem jest wybór odpowiedniej intensywności zabiegu. Używa się do tego czujnika SmartSkin. Przykłada się urządzenie do skóry, a ono rozpoznaje kolor i doradza właściwe ustawienia, które potem można wprowadzać także manualnie.

Swój test zaczęłam od depilacji nóg. Głowicę należy przystawić do skóry. Kiedy dobrze przylega, a urządzenie jest gotowe do zabiegu, jego lampka pali się na biało i wtedy możemy oddać strzał. Wtedy pojawia się błysk. Potem lekko przesuwamy i oddajemy kolejne strzały, aż zabiegowi poddamy cały fragment, który nas interesuje.

Zapewne zastanawiacie się, czy to boli. Odczucia zależą od okolic, w których przeprowadza się zabieg, ale i tak bólem bym tego nie nazwała. Porównałabym to raczej do delikatnego ukłucia, ale odczuwałam to jedynie w okolicach bikini. Szczerze mówiąc, dużo bardziej bolesne były dla mnie podrażnienia po depilacji maszynką i żelem do golenia

Jakie efekty daje stosowanie Philips Lumea Prestige? 

Zabiegi przeprowadzałam w odstępie 4 tygodni. Pierwsze efekty jednak zauważyłam już po pierwszym. Miejscami owłosienie było przerzedzone. Po dwóch zastosowaniach według zaleceń producenta, moje owłosienie np. pod pachami i na rękach prawie przestało się pojawiać. Podobnie rzecz się ma z okolicami bikini i nogami. Po dwóch zabiegach część włosków jeszcze odrasta, ale też zdecydowanie wolniej. Bez problemu mogę wyjechać na weekend bez "sprzętu" do depilacji:) Co najważniejsze, już zapomniałam co to podrażnienia. To zdecydowanie zupełnie nowa jakość życia. 

Teraz, kiedy raz na jakiś czas muszę przeprowadzić depilację, zastanawiam się, jak kiedyś mogłam to robić codziennie. Przede mną niebawem kolejny zabieg. Warto wiedzieć też, że Lumea Prestige posiada lampę o wysokiej wydajności ponad 250 000 błysków, co zapewnia 20 lat użytkowania przez jedną osobę!

Model, który testowałam to Lumea BRI956. Jego cena wynosi 2 459 zł. 

Polecany film

depilacja zalety


Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

27 czerwca 2017, 10:52

Nasze propozycje