Logowanie
Logowanie. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Przypomnij hasło
Rejestracja
Płeć: *

Administratorem danych osobowych jest Edipresse Polska SA z siedzibą przy ul. Wiejskiej 19 w Warszawie. Dane będą przetwarzane w celu świadczenia usług za pomocą portalu oraz w celach marketingowych zgodnie z zakresem udzielonych powyżej zgód.

Osoba podająca dane ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne. Dane mogą być udostępnione innym podmiotom z grupy kapitałowej Edipresse Polska SA.

Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!

Poprzedni artykuł: Nowy trend: kremy wielofunkcyjne do twarzy Następny artykuł: Wyniki konkursu: perfekcyjny uśmiech z mintperfekt

Test redakcyjny: golarka Philips Series 7000

Pielęgnacja, , tagi: Philips, golarka, recenzja
Zastanawiasz się nad kupnem golarki dla swojego mężczyzny? Zapoznaj się z męską recenzją najnowszej golarki Philips Series 7000, którą przetestował dla nas Paweł :)
philips

Po świecie chodzi niewielu mężczyzn, którzy czerpią radość z codziennego golenia się. Niestety jestem w zdecydowanej większości, która golenie uważa za, może nie aż tak bardzo przykry, ale jednak obowiązek. Co tu dużo mówić – codzienne golenie kojarzy mi się głownie z zacięciami i podrażnioną skórą a to nie jest coś, co można polubić. Perspektywa testowania golarki Philips Series 7000 wydała mi się bardzo zachęcająca i, jak się szybko okazało, zdecydowanie zmieniła moje postrzeganie golenia.

Golenie na mokro? Bez problemu!

Pierwszą funkcją, którą przetestowałem niemal od razu, była możliwość golenia się „pod wodą”. Oczywiście nie nurkowałem z golarką, ale z przyjemnością przekonałem się, że prysznic w żaden sposób nie przeszkadza w bezpiecznej regulacji zarostu tym urządzeniem. Już sam ten fakt sprawił, że poczułem się „kupiony” przez maszynkę a to przecież dopiero początek!

golarka

W moim prywatnym rankingu najistotniejsze było to, czy używanie golarki nie wywoła podrażnień mojej bardzo wrażliwej skóry. Na tym polu maszynki jednorazowe zwyczajnie nie dawały sobie rady, niejednokrotnie przyczyniając się do niemiłych problemów skórnych. Na szczęście golarka Philips Series 7000 pokazała prawdziwą klasę!

Niepowtarzalna precyzja i wyjątkowo miękka skóra

Tu przechodzimy płynnie do, według mnie, do największego plusa maszynki. Jest nim system nazywany GentlePrecision, dzięki któremu nie zaciąłem się ani razu. Warto wspomnieć też o niezwykle elastycznej głowicy golarki, która porusza się w pięciu kierunkach, idealnie dopasowując się do kształtu twarzy. Za każdym razem docierała tam, gdzie powinna była dotrzeć.

Efekt? Fantastyczny - wyjątkowo gładka i delikatna skóra bez najmniejszych podrażnień! W ramach eksperymentu zrezygnowałem nawet na jakiś czas ze stosowania kosmetyków po goleniu – w żaden sposób nie wpłynęło to negatywnie na moją skórę, która po każdym goleniu pozostawała gładka i miękka!

Błyskawiczne ładowanie i wygoda czyszczenia

Początkowo bałem się, że bezprzewodową maszynkę trzeba będzie bardzo często ładować, co przy permanentnym braku wolnych kontaktów w łazience byłoby uciążliwe. Tymczasem po pierwszym naładowaniu do pełna, przez długi czas nie musiałem jej doładowywać. Co więcej - przy codziennym używaniu przez kilka dni wskaźnik pokazał ubytek zaledwie jednej „kreski”. Samo ładowanie odbywa się zresztą błyskawicznie i - co ważne - stosuje się do tego stację dokującą.

Kiedy wyjmowałem cały sprzęt z pudełka, moją uwagę skupił pojemniczek z płynem. Odrzuciłem myśl o napędzaniu golarki paliwem rakietowym i sięgnąłem po instrukcję obsługi. Okazało się, że to specjalny środek czyszczący. Wystarczyło włożyć go do stacji dokującej i po każdym goleniu wcisnąć przycisk. W ten sposób rozpoczyna się proces czyszczenia golarki, co jest maksymalnym wymiarem wygody. W zestawie znajdował się również trymer, który w 100% spełniał swoją funkcję.

golarka

Po zaledwie tygodniu używania golarki Philips Series 7000 praktycznie nie wyobrażam sobie powrotu do tradycyjnego golenia z pomocą żelu, pianki i jednorazowych maszynek. Możliwość golenia się na sucho lub pod wodą, brak zacięć, idealnie gładka skóra i w końcu najważniejsze – wyeliminowane podrażnienia – to wyjątkowy komfort, do którego człowiek bardzo szybko się przyzwyczaja :)

Paweł

zdjęcia: materiały PR

Zobacz także

Polecany film

Laura Osęka - książki kulinarne

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

10 grudnia 2016, 13:49