Poprzedni artykuł: Internet oszalał na punkcie jej skóry! Wizażystka zdradziła, jakich ko... Następny artykuł: 'Niewinna' krostka okazała się groźną chorobą - życie uratowała jej......

Test redakcji: odmładzający duet od Organique - jaką moc mają jagody goji?

Jesienna aura bywa męcząca dla skóry, która często staje się szara i zmęczona. Na ratunek ruszył pielęgnacyjny duet z najnowszej linii Organique - zapraszamy na test redakcji!

Po tegorocznych wakacjach zostały tylko wspomnienia (i kolekcja zdjęć na Instagramie) - w zamian mamy coraz krótsze dni i coraz niższe temperatury. Ponieważ należę do osób, które najlepiej czują się w pełnym słońcu, co roku mam problem z przestawieniem się na tryb jesień-zima. Wieczory przy sztucznym świetle i godziny spędzane w zamkniętych pomieszczeniach niestety nie pozostają bez wpływu na moją skórę, która w ostatnich tygodniach stała się poszarzała i zmęczona. Gdy więc w moje ręce trafiły peeling i maseczka z najnowszej, odmładzającej linii marki Organique, z nadzieją zabrałam się do testowania. Jeśli jesteście ciekawe moich wrażeń, zapraszam do lektury!

Terapia Odmładzająca Organique, czyli co potrafią jagody goji

Z Organique znam się od dawna i staram się na bieżąco śledzić pojawiające się nowości. Ostatnio marka wprowadziła nową linię kosmetyków do pielęgnacji zmęczonej skóry, na której stają się widoczne oznaki starzenia. Składnikiem, na którym skoncentrowano się tym razem, jest ekstrakt z jagód goji pochodzących z ekologicznych upraw. Charakterystyczne, czerwone owoce mają dowiedzione naukowo właściwości przeciwstarzeniowe i rewitalizujące - wykorzystywane w kosmetyce aktywują procesy naprawcze w skórze i pobudzają syntezę kolagenu. Nie bez powodu więc znalazły się we wszystkich produktach wchodzących w skład Terapii Odmładzającej. Więcej informacji o składnikach aktywnych znajdziecie tutaj.

Otrzymałam możliwość wypróbowania pielęgnacyjnego duetu - peelingu do twarzy i maseczki. Każdy z osobna zasługuje na uwagę, ale według producenta najlepiej działają razem. Postanowiłam sprawdzić to osobiście.

Odmładzający peeling do twarzy Organique

Na pierwszy ogień poszedł peeling - nieodzowny element kuracji dla każdej pozbawionej blasku skóry. Ten od Oragnique jest zapakowany w elegancką i jednocześnie poręczną tubkę. Szczelne zamknięcie chroni przed nieplanowanym ubytkiem kosmetyku - bez obaw można zabierać w podróż. Po otwarciu można wyczuć subtelny, delikatnie owocowy zapach.

Peeling ma kremową, średnio-gęstą konsystencję - nie jest ani zbity, ani wodnisty, dzięki czemu bardzo łatwo rozprowadza się na skórze. Znaczna ilość drobinek z bursztynu sprawia, że proces mechanicznego złuszczania jest wyczuwalny, ale nie agresywny - moim zdaniem wrażliwcy nie mają się czego obawiać. Masaż jest bardzo przyjemny, kosmetyk nie obcieka ani nie rozmywa się pod palcami, więc można swobodnie poświęcić kilka minut na dogłębne oczyszczanie. Po spłukaniu skóra jest rozjaśniona, wyraźnie gładsza i bardzo przyjemna w dotyku - suche skórki po prostu nie mają szans.

Zgodnie z zaleceniem producenta kosmetyk powinno się stosować przynajmniej raz w tygodniu - jako fanka solidnego złuszczania korzystam z peelingu średnio co trzy-cztery dni. Już po trzech użyciach zauważyłam różnicę w wyglądzie skóry - koloryt stał się bardziej jednolity, a skóra (która kilka tygodni wcześniej była wręcz szarawa) odzyskała zdrowy odcień.

Odmładzająca maska do twarzy Organique

Maseczki to moja pielęgnacyjna miłość - mam ich całą kolekcję. Odmładzająca nowość Organique zainteresowała mnie od samego początku i nie mogłam się doczekać, by zobaczyć jej działanie na skórze. Skwapliwie znalazłam miejsce dla białej tubki (bliźniaczo podobnej do opakowania peelingu) w swojej łazience i przy pierwszej okazji zaczęłam testy.

Podobnie jak w przypadku peelingu, maska ma konsystencję delikatnego kremu w bladopomarańczowym kolorze i o bardzo delikatnym zapachu. Jest jednolita i śliska w dotyku, więc bardzo łatwo nałożyć ją pędzelkiem lub po prostu palcami. Nie oblepia ani nie brudzi wszystkiego dookoła - także po nałożeniu na twarz jest bardzo "dyskretna", choć z każdą chwilą ciemnieje. Ponieważ zawiera czerwoną glinkę, po upływie kilkunastu minut zaczyna lekko zastygać, jednak w żadnym razie nie tworzy na buzi skorupy i bardzo łatwo zmywa się przy pomocy wody.

Bezpośrednio po użyciu skóra jest przyjemnie odświeżona - zaczerwienienia są zmniejszone, a skóra wyczuwalnie bardziej napięta. Bardzo przyjemnie stosuje się ją wieczorem, jako rodzaj ukojenia dla skóry po kilku(nastu) godzinach noszenia makijażu. Używam jej w duecie z peelingiem - działanie maseczki na głęboko oczyszczonej skórze jest dodatkowo zintensyfikowane. Cera stała się jaśniejsza i przestała wyglądać na zmęczoną.

Nie owijając w bawełnę - zarówno peeling, jak i maseczka z Terapii Odmładzającej Organique bardzo przypadły mi do gustu. Najwyraźniej jagody goji mają zbawienny wpływ na moją skórę, bo odkąd stosuję te produkty, nie muszę zaczynać dnia od tuszowania niezdrowego kolorytu grubą warstwą podkładu ani martwić się, że ktoś w pracy zapyta, dlaczego nie spałam w nocy. Dla mnie to wystarczający powód, by polecić wszystkim ich wypróbowanie :)

Jak wyglądają ceny kosmetyków z Terapii Odmładzającej? Odmładzający peeling i maseczka kosztują dokładnie tyle samo - 79,90 zł za opakowanie.


Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

17 grudnia 2017, 02:26

Nasze propozycje