Poprzedni artykuł: Węgiel zyskał poważną konkurencję? Nadchodzi NOWY trend pielęgnacyjny! Następny artykuł: Bezpieczna w pełnym słońcu - kosmetyki do opalania, które uchronią cię...

TEST redakcji: pielęgnacja dla wymagającej skóry z Amaderm

Pielęgnacja, , tagi: skóra wrażliwa, test redakcji, Amaderm
Jak nasza skóra skorzystała na specjalistycznej pielęgnacji produktami dermatologicznymi Amaderm? Zapraszamy na relację z testowania :)

Czasem nasza skóra wymaga od nas szczególnej opieki - alergie, podrażnienia i okresowe pogorszenie kondycji cery może się przytrafić każdemu. Są też osoby, które ze względu na szczególnie wrażliwą skórę potrzebują specjalnej pielęgnacji na co dzień.

W obu przypadkach na pomoc przychodzą produkty dermatologiczne Amaderm. Specjalnie dla was przetestowałyśmy cztery z nich: balsam do ciała i trzy rodzaje kremów. Zobaczcie, jak się sprawdziły!

Krem nawilżający i Krem regenerująco-złuszczający Amaderm

Testerka: Agata

To był mój pierwszy kontakt z marką Amaderm - gdy tylko zobaczyłam charakterystyczne opakowania, od razu pomyślałam, że muszą się w nich kryć specjalistyczne produkty. Mam skórę mieszaną, która bywa naprawdę kapryśna - po tygodniach idealnego wyglądu potrafi zbuntować się w ciągu jednej nocy, pokrywając się niedoskonałościami lub za pomocą suchych skórek manifestując niedostateczne nawilżenie. Zabrałam się więc z ciekawością do testów - w udziale przypadły mi dwa kremy: Nawilżający i Regenerująco-złuszczający.

Krem nawilżający Amaderm jest przeznaczony w pierwszej kolejności dla osób z suchą skórą, która potrzebuje szybkiego odżywienia. Można go stosować zarówno do codziennej ochrony, jak i podczas różnego rodzaju terapii, zabiegów powodujących wysuszenie czy podrażnienie skóry.

Krem ma stosunkową gęstą konsystencję, która jednak w żaden sposób nie utrudnia rozprowadzania go na skórze. Wchłania się szybko, pozostawiając na pewien czas lekką warstewkę - nie ma wątpliwości, że mamy do czynienia z bogatym produktem.

Krem stosowałam miejscowo na przesuszone partie policzków, wypróbowałam go także na... dłoniach :) W obu przypadkach sprawdził się znakomicie - w przypadku suchych miejsc na twarzy ulga przyszła już po dwóch dniach stosowania (rano i wieczorem). Co ważne, nie zauważyłam żadnych skutków ubocznych w postaci zapychania czy niedoskonałości - suche skórki zniknęły, a powierzchnia skóry stała się gładka.

Moja skłonna do przesuszeń skóra dłoni także skorzystała na tej pielęgnacji - nawet jeśli nie było to pierwotnym zamiarem producenta, jej kondycja uległa wyraźnej poprawie.

Krem regenerująco-złuszczający Amaderm jest przeznaczony do pielęgnacji bardzo suchej, szorstkiej skóry stóp. Dzięki 30% stężeniu mocznika redukuje zgrubiały naskórek i zapobiega jego narastaniu. Chroni przed pękaniem pięt i długotrwale nawilża skórę.

Produkt ma kremową, średnio gęstą konsystencję, która skojarzyła mi się trochę z żelem - wszystko przez wyczuwalny poślizg. Nie oblepia skóry, ale szczelnie ją otula i szybko się wchłania.

Już po pierwszej aplikacji uczucie szorstkości było wyraźnie zmniejszone, a dalej jest już tylko lepiej. Po tygodniu codziennego stosowania mojego stopy stały się odczuwalnie gładsze - nawet problematyczne pięty. Skóra jest zmiękczona i odżywiona, dzięki czemu mogę rano wkładać sandały bez pełnych niepokoju oględzin - mam pewność, że stopy prezentują się bez zarzutu.

Mój pierwszy kontakt z marką Amaderm wypadł bardzo pomyślnie - oba produkty spełniły swoje zadanie, znacząco poprawiając wygląd mojej skóry. Kremy na dłużej zagoszczą w mojej łazience, a ja będę z czystym sumieniem polecała ich stosowanie wszystkim znajomym.

Krem nawilżająco-regenerujący i Balsam nawilżający Amaderm

Testerka: Agnieszka

Ostatnio moja skóra stała się bardzo problemowa. Pojawiają się na niej zmiany świadczące o reakcji alergicznej, a także jest bardzo przesuszona. Właśnie dlatego z wielką uwagą sprawdzam wszystkie kosmetyki, zanim zacznę je testować.

Produkty dermatologiczne Armaderm jednak zaciekawiły mnie od samego początku. Wybrałam oczywiście te nawilżające. Zaczęłam od Kremu nawilżająco-regenerującego, w którym znalazły się składniki aktywne takie jak: urea, panthenol, czy sodium lactate.

Stosowałam go głównie na łokciach, kolanach i dłoniach. Ulga przyszła już po pierwszym zastosowaniu. Najbardziej odczułam to na dłoniach,które były przesuszone. Jako że krem stosowałam 2 razy dziennie, na pozostałych partiach ciała najlepsze efekty zobaczyłam już następnego dnia.

Od tamtej pory nie rozstaję się z nim, a moja skóra jest widocznie nawilżona i wygładzona w miejscach, które do tej pory były moimi kompleksami szczególnie latem, kiedy chciałam zakładać krótkie spodenki i bluzki bez rękawów.  Co ważne, nie pojawiła się żadna reakcja alergiczna.

Zachęcona działaniem poprzedniego kremu, postanowiłam przetestować także balsam nawilżający Amaderm. Przyznaję, że bez obaw aplikowałam go na całe ciało i w tym przypadku było dokładnie tak samo jak poprzednio. Skóra już od pierwszego razu była wygładzona i nawilżona. Przy regularnym stosowaniu zapomniałam, co to przesuszenia i szary kolor skóry.


Oba testowane przeze mnie produkty charakteryzują się dużą wydajnością i nie pachną. Szczerze polecam je wszystkim "wrażliwcom".

Znacie markę Amaderm? Używałyście jej produktów?


Zobacz także

Nasze propozycje