Poprzedni artykuł: Poznaj odmładzającą moc jagód goji: Wygraj komplet kosmetyków z nowej... Następny artykuł: Hitowe i najbardziej skuteczne kosmetyki na trądzik kupisz teraz o poł...

Test redakcji: Szczoteczka Philips Sonicare 9500 Diamond Clean Smart

Pielęgnacja,
,
, tagi: test redakcji, Philips Sonicare DiamondClean Smart
Sprawdziłam, czy soniczna szczoteczka Philips Sonicare 9500 Diamond Clean Smart naprawdę jest "smart" ;).

Szczoteczkę Philips Sonicare 9500 Diamond Clean Smart testuję już od miesiąca. Po wielu latach używania zwykłej szczoteczki, postanowiłam się przestawić na tę soniczną :).

Philips Sonicare 9500 Diamond Clean Smart: Pierwsze wrażenie

Pierwsze wrażenie było pozytywne i teraz wiem, że taka forma szczotkowania zębów odpowiada mi najbardziej. Biorąc pod uwagę, że od półtora roku noszę aparat bezligaturowy, Philips Sonicare 9500 Diamond Clean Smart okazała się dla mnie wybawieniem. Kiedy jeszcze używałam zwykłej szczoteczki, miałam wrażenie, że nie jestem w stanie dotrzeć do wszystkich zakamarków i na zębach nadal pozostaje jakiś osad. A chyba każda aparatka doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że przestrzenie między zamkami powinny być za każdym razem dokładnie wyczyszczone

Dzięki sonicznej szczoteczce Philips Sonicare 9500 Diamond Clean Smart mycie zębów stało się dużo łatwiejsze i przede wszystkim przyjemniejsze. Do tej pory nie byłam chyba do końca świadoma, jak źle szczotkuję moje zęby. Pożegnałam wreszcie nawracający (w moim przypadku kilka razy w miesiącu) problem krwawiących dziąseł. Zauważyłam również, że znienawidzony przeze mnie nalot nie osadza się tak, jak kiedyś. Praktycznie go nie ma. Poza tym również technologiczne rozwiązania zostały na tyle interesująco wykorzystane, że tej szczoteczki po prostu aż chce się codziennie używać. 

Technologia Philips Sonicare 9500 Diamond Clean Smart

Chyba śmiało mogę powiedzieć, że to jest naprawdę "inteligentna" szczoteczka, którą da się w pełni dopasować do własnych potrzeb, zaczynając od główek/końcówek, a kończąc na dedykowanej aplikacji Sonicare na smartfona. Indywidualnie dobrany sposób dbania o higienę jamy ustnej pozwala skutecznie i o wiele szybciej zwalczyć niemal każdy rodzaj problemu.

Philips Sonicare 9500 Diamond Clean Smart ma wbudowane czujniki SmartSensor, które nie tylko rozpoznają, jakiej główki szczoteczki używamy w danym momencie. Badają również nacisk, z jakim szczotkujemy zęby. Kiedy robimy to za mocno, szczoteczka soniczna zaczyna intensywnie wibrować, a przezroczysta podstawa świeci na fioletowo-różowo. Sama niejednokrotnie przekonałam się o tym, że szczoteczka rzeczywiście czuwa i daje znak, kiedy tylko robię coś źle. Pozwala to nie tylko kontrolować, w jaki sposób myjemy zęby, ale również wypracowuje dobre nawyki.

Dlaczego jest to przydatne? Bo czasami nawet nieświadomie robimy sobie krzywdę. Większość z nas nie przywiązuje uwagi do tego, w jaki sposób szczotkuje zęby (też przez to przechodziłam). Po prostu to robimy i już. A skoro o tym mowa, Philips Sonicare 9500 Diamond Clean Smart posiada również trzy różne stopnie intensywności szczotkowania (niski, średni i wysoki). Zostanie on wybrany automatycznie na podstawie podłączonej główki szczoteczki. Ten poziom można jednak swobodnie zmniejszyć lub zwiększyć jednym przyciskiem w zależności od tego, jak wrażliwe są nasze zęby. Poziom, z którego aktualnie korzystamy, jest delikatnie podświetlony na trzonie szczoteczki

Główki i tryby dla Philips Sonicare 9500 Diamond Clean Smart

Niemałym zaskoczeniem były też dla mnie główki szczoteczki. Zwykle w zestawach można spotkać jeden rodzaj szczoteczki, a w przypadku Philips Sonicare 9500 Diamond Clean Smart mamy ich aż cztery. Ponadto mają wydłużoną budowę, która jest delikatnie zaokrąglona, przez co łatwo dopasowują się do kształtu zębów i dziąseł. Bez problemu mogę nią doczyścić nie tylko przestrzenie między zamkami, ale również trzecie trzonowce. Myślę, że moje ósemki wreszcie są mi za to wdzięczne :). Efekt jest taki, że po wypłukaniu jamy ustnej mój aparat wygląda tak, jakbym dopiero co go założyła - błyszczy się i nie ma na nim żadnego osadu.

Bardzo dużym plusem jest według mnie miękkie włosie. Nie ma tutaj mowy o krwawiących dziąsłach, co wcześniej niejednokrotnie mi się zdarzało w przypadku używania zwykłej szczoteczki. Jest również dość gęsto ułożone, dzięki czemu pasta nie spływa do środka i dużo łatwiej jest później wypłukać resztki piany. Główka nawet po miesiącu używania wygląda jakbym dopiero co wyciągnęła ją z opakowania.

Pomocnym dla mnie rozwiązaniem jest również funkcja, która sprawdza zużycie główki. Dobrze wiedzieć, kiedy końcówki już nie będą tak dobrze czyścić zębów i przyjdzie czas, aby je wreszcie wymienić. W odpowiednim momencie poinformuje mnie o tym migający pomarańczowy wskaźnik na trzonie sonicznej szczoteczki Philips Sonicare 9500 Diamond Clean Smart.

Każda z czterech główek odpowiada za różne problemy, dlatego też dobrano do nich dedykowane tryby szczotkowania:

  • Czyszczenie - Ten tryb umożliwia dokładne i całkowite czyszczenie (trwa 2 min)
  • Deep Clean+ - Wykonujemy głębokie czyszczenie (trwa 2-3 min)
  • White+ - Usuwamy przebarwienia, wybielamy zęby (trwa 2 min i 40 sek)
  • Gum Health - Zapewniamy szczególną dbałość o zęby trzonowe (trwa 3 min i 20 sek)
  • TongueCare+ - Pracujemy nad świeżym oddechem (trwa 20 sek)

Philips Sonicare 9500 Diamond Clean Smart ma wbudowany również sygnalizator postępu, czyli krótko mówiąc stoper. Na każdą stronę jamy ustnej, w zależności od trybu, mamy wydzielony konkretny czas na szczotkowanie. Kiedy się skończy, szczoteczka soniczna zaczyna emitować krótkie sygnały dźwiękowe i na chwilkę zatrzymuje wibracje, aby przypomnieć o przejściu do kolejnej sekcji. 

Wspomniany wcześniej mikrochip pozwala na dokładne rejestrowanie użytkowania szczoteczki sonicznej i tworzenia spersonalizowanych celów za pomocą technologii Bloetooth, które można wybrać w aplikacji Sonicare.

Jak działa aplikacja Sonicare?

Aplikacja Sonicare jest bardzo prosta w obsłudze. Stworzono ją dla wszystkich rodzajów oprogramowań smartfonów, czyli iOS, Windows oraz Android. Po zainstalowaniu jej na telefonie trzeba się zalogować (jeśli już zakładałaś kiedyś konto) lub zarejestrować. Później przechodzimy przez automatyczną instrukcję obsługi, bo aplikacja kryje w sobie całkiem sporo udogodnień. Każdy użytkownik sonicznej szczoteki Philips Sonicare 9500 Diamond Clean Smart może wybrać dowolny, 21-dniowy plan/cel, który skupia się na wybranym problemie:

  • Świeży oddech
  • Zdrowe dziąsła
  • Usuwanie płytki
  • Wybielanie

W międzyczasie prowadzimy kalendarz, który monitoruje nasze postępy. Aplikacja automatycznie zaznacza dni, w których korzystałam ze szczoteczki. Codziennie możemy przeczytać ciekawostki na temat higieny jamy ustnej oraz sprawdzić stan zużycia główki. Bardzo spodobało mi się rozwiązanie z przyznawaniem punktów. To nie tylko motywuje (i poniekąd zmusza) do używania szczoteczki. Dostajemy w pewnym sensie nagrodę/pochwałę, za między innymi dobrze wyczyszczone zęby, prawidłowe szorowanie języka, używanie nici dentystycznej czy płukanie jamy ustnej.

Najbardziej pomocny jednak jest trójwymiarowy model zębów. Pokazuje się on od razu, jak tylko włączymy szczoteczkę soniczną. Możemy sami wybrać w aplikacji, od której strony zawsze zaczynamy mycie zębów i zaznaczyć też obszary problematyczne (gdzie najczęściej pojawia się próchnica, gdzie krwawią dziąsła). To te miejsca podświetlą się jako pierwsze i w miarę szczotkowania, z szarych zaczynają się robić białe. Po upływie czasu przeznaczonego na mycie, aplikacja zaznacza na żółto te miejsca, które nie zostały dokładnie wyszczotkowane. Dla mnie jest to spora wskazówka, bo wiem, na który obszar podczas następnego mycia powinnam zwrócić większą uwagę.

Ale jeśli powyższe cele są dla kogoś z jakiegoś powodu niewystarczające, można stworzyć również własny - należy wpisać trzy najważniejsze czynności, na których chcemy się skoncentrować. Dopasowujemy też między innymi częstotliwość mycia zębów, czas trwania szczotkowania. I to się dopiero nazywa spersonalizowany plan czyszczenia :).

Ładowanie Philips Sonicare 9500 Diamond Clean Smart

Ładowanie szczoteczki sonicznej jest bajecznie proste. To naprawdę świetnie pomyślane rozwiązanie, którego nigdy wcześniej jeszcze nie spotkałam. Ładowarką jest szklanka dołączona do zestawu. Wystarczy ją położyć na specjalnej podstawie ładującej i włożyć wtyczkę do kontaktu. To nie tylko piękne oraz eleganckie rozwiązanie, ale również praktyczne i wygodne. Szczoteczkę mogę również ładować za pomocą podróżnego etui.

Przed pierwszym ładowaniem Philips Sonicare 9500 Diamond Clean Smart wytrzymała dwa tygodnie. To całkiem długo biorąc pod uwagę częstotliwość używania szczoteczki. Pełne naładowanie jej zajmuje co najmniej 24 godziny i po wyczerpaniu baterii, właśnie tyle czasu powinna spędzić w szklance. Wskaźnik akumulatora miga białym kolorem do czasu pełnego naładowania.

Design Philips Sonicare 9500 Diamond Clean Smart

Na początku bałam się, że szczoteczka soniczna będzie ciężka i po latach mycia zwykłą, nie przyzwyczaję się do nieco większego kształtu. I tutaj ponownie zostałam miło zaskoczona, bo nic takiego nie miało miejsca. Philips Sonicare 9500 Diamond Clean Smart jest ergonomiczna, dobrze leży w dłoni, dlatego przyjemnie się nią operuje podczas szorowania zębów. Nawet jeśli piana po paście czy woda spłyną mi na trzonek, jeszcze nigdy nie zdarzyło się, aby szczoteczka mi się wyślizgnęła.

Poza tym jej design jest wyjątkowo elegancki. Pięknie prezentuje się w łazience i jest wdzięczną "modelką" do robienia zdjęć :). Ja akurat wybrałam białą szczoteczkę soniczną, ale Philips Sonicare 9500 Diamond Clean Smart dostępna jest również w kolorze czarnym, szarym i różowym.

Ile kosztuje Philips Sonicare 9500 Diamond Clean Smart? Cena wynosi 1569 zł.

Ja już teraz mogę powiedzieć, że szczoteczka soniczna to jedna z lepszych inwestycji, jaką można poczynić :). Efekty po miesiącu używania są naprawdę zdumiewające!

Zdjęcia: Własne/Studio Cienia

materiał sponsorowany


Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

16 grudnia 2017, 18:44

Nasze propozycje