Logowanie
Logowanie. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Przypomnij hasło
Rejestracja
Płeć: *

Administratorem danych osobowych jest Edipresse Polska SA z siedzibą przy ul. Wiejskiej 19 w Warszawie. Dane będą przetwarzane w celu świadczenia usług za pomocą portalu oraz w celach marketingowych zgodnie z zakresem udzielonych powyżej zgód.

Osoba podająca dane ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne. Dane mogą być udostępnione innym podmiotom z grupy kapitałowej Edipresse Polska SA.

Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!

Poprzedni artykuł: Nasączne rękawiczki - prawdziwy hit dla suchej skóry! Następny artykuł: Czy mgiełka do twarzy faktycznie działa?

W Korei Południowej pielęgnację anti-aging zaczynają już w podstawówce

Jak dotąd wystarczająco szokujący wydawał się fakt, że w Korei Południowej do operacji plastycznej przyznaje się co piąta kobieta. Dzisiaj częściowo je rozumiem, a częściowo nie mogę wyjść z szoku. To, że obsesję na punkcie działań anti-aging wpaja się tam od dziecka, wyjaśnia ich wybory, ale sam fakt wklepywania składników przeciwzmarszczkowych w skórę kilkulatki czy nawet 11-latki brzmi zatrważająco.

W Korei Południowej, jak wiadomo, salony kosmetyczne są na każdym kroku. Jeśli komukolwiek wydaje się, że z tego dobrodziejstwa korzystają kobiety w wieku od 20 lat wzwyż, jest w ogromnym błędzie. Jak się okazuje, na topie są tam też maseczki dla maluchów. Tak, z usług kosmetyczek, najczęściej dzięki swoim mamom, korzystają również kilkuletnie dzieci.

Koreańska pielęgnacja dzieci

Alicia Yoon, założycielka sklepu internetowego z azjatyckimi kosmetykami Peach&Lily, urodziła się w Seulu i kilka lat dzieciństwa spędziła w USA. Przed ukończeniem szkoły podstawowej wróciła z rodzicami do Korei Południowej i to w tym kraju ukształtowały się jej pielęgnacyjne nawyki. Dzisiaj widać, że cera trzydziestokilkulatki jest nieskazitelna, a na jej twarzy nie widać ani jednej zmarszczki. Tylko pozazdrościć. Jednak czy same byłybyśmy skłonne dbać o nią tak, jak Koreanka? Mimo coraz większego nacisku na pielęgnację anti-aging wydaje mi się to wątpliwe.


Pielęgnacja jest nieodłączną częścią jej życia. Jak przyznała w rozmowie z serwisem Byrdie, kiedy miała 11 lat, pielęgnacja anti-aging była już czymś ważnym. Co tydzień lub dwa odwiedzała z mamą rodzinną kosmetyczkę. Jakby tego było mało, wciąż pamięta, jak jako trzyletnia dziewczynka wlokła się za mamą do kosmetyczki, a ta nałożyła jej później maseczki. Czy potrzebnie? Nie nam to oceniać, ale nic dziwnego, że Alicia Yoon poświęciła azjatyckiej pielęgnacji także swoje życie zawodowe.

Pielęgnacja skóry – powód do dumy

Jak się okazuje, koncepcja rodzinnych kosmetyczek jest w Korei Południowej dość powszechna. Alicia Yoon kobietę, która przez dekady zajmowała się pielęgnacją skóry jej oraz mamy, uważa za najlepszą kosmetyczkę na świecie. Mimo, że przekroczyła 60-tkę, podobno wciąż wygląda niesamowicie. Ekspertka od azjatyckiej pielęgnacji zaznacza jednak, że koncepcja rodzinnych kosmetyczek jest czymś innym niż SPA – nie wymaga umawiania się z wyprzedzeniem, zwłaszcza, że salon odwiedza się zwykle co tydzień. - Rodzinna kosmetyczka zna każdy intymny szczegół twojej skóry – podkreśla.

Koreańczycy myślą o pielęgnacji skóry tak, jak my o sprawności i żywieniu, które mają istotny wpływ na ogólny stan zdrowia. - W Korei pielęgnacja nie jest postrzegana jako przejaw próżności, ale jako sposób dbania o siebie – twierdzi Alicia Yoon.

W Polsce kogoś, kto miałby w łazience kilkadziesiąt produktów do pielęgnacji, nazwałybyśmy powierzchownym. Jednak w Korei Południowej brak wypracowanego systemu rutynowej pielęgnacji jest widziany tak, jak u nas jadanie fast foodów czy unikanie ćwiczeń. Może niektórzy nie zwracają na to uwagi, ale taki jest fakt – spożywanie śmieciowego jedzenia i brak aktywności fizycznej świadczą o zaniedbywaniu swojego zdrowia.

Alicia Yoon zastrzega, że nacisk na pielęgnację skóry, w tym także dzieci, kładzie się w Korei od wieków. Pomysł dostosowywania maseczek do potrzeb skóry jest przekazywany z pokolenia na pokolenie. Trend nie jest więc wymysłem współczesności, jednak nadal może budzić pewne zastrzeżenia.

Czy nie wystarczyłoby, gdyby pielęgnację anti-aging wśród dzieci ograniczać do nawilżania i ochrony przeciwsłonecznej? Co myślicie o tak wczesnym zapobieganiu zmarszczkom? Potrzebne czy nie?

Fot. Instagram Alicii Yoon

Czytaj też: Sekrety urody Koreanek – 5 rzeczy, których powinnyśmy się od nich nauczyć

Polecany film

Test maseczki bąbelkowej


Zobacz także

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

21 stycznia 2017, 05:27

Nasze propozycje