Poprzedni artykuł: Horoskop urodowy: 04.07- 10.07.2016 Następny artykuł: Nowa obsesja na Instagramie: galaretki pod prysznic

Wielki powrót ulubionego składnika kosmetycznego Kleopatry? Ośle mleko w kosmetyce

Ośle mleko, bardzo podobne do ludzkiego i zalecane w przypadku alergii na białko mleka krowiego, znajdowało zastosowanie w kosmetyce już w starożytności. Przypomnijmy, że kąpieli w oślim mleku zażywała sama Kleopatra. Dziś już wiadomo, że wiedziała co robi. Właściwości tego składnika potwierdzają bowiem kolejne koreańskie marki kosmetyczne.

Do niedawna ośle mleko wykorzystywano głównie w mydłach marsylskich. Obecny w nim kwas linolowy ma wszak szereg właściwości, które czynią składnik konkurencyjnym nawet dla najlepszych naturalnych olejów.

Czytaj też: Naturalne kosmetyki dla początkujących - 5 polskich marek, które warto znać

Działa on regenerująco, ale też rozjaśnia przebarwienia i nawilża skórę. Ośle mleko jest przy tym bogate w witaminy A, B1, B2, B6, C, D i E oraz nienasycone kwasy tłuszczowe Omega-3 i Omega-6, które przywracają skórze elastyczność i jędrność.

Kolejną korzyścią płynącą ze stosowania oślego mleka w kosmetykach jest stymulacja produkcji kolagenu i elastyny, która jest efektem działania zawartych w nim protein. Ośle mleko dostarcza skórze również szeregu pierwiastków, w tym wapnia, fosforu, potasu, żelaza i cynku, które w połączeniu z kwasami tłuszczowymi i witaminami redukują objawy egzemy, łuszczycy i trądziku. Jego właściwości przekładają się ponadto na działanie anti-aging.

Czytaj też: TOP 5 z KWC- najlepsze peelingi owocowe do ciała

Zalety oślego mleka, jak widać, można wymieniać niemalże w nieskończoność. Aż dziwne, że kremy do twarzy czy rąk wykorzystujące taki dobroczynny składnik są właściwie nowością. Wiele jednak wskazuje na to, że ośle mleko podzieli los śluzu ślimaka, ponieważ niedawno ogłoszono go nowym kluczowym składnikiem koreańskich produktów do pielęgnacji skóry. Potencjał dostrzegło w nim co najmniej kilka marek.

Chyba nie będziecie zaskoczone, że od niedawna ośle mleko wykorzystuje się w jednych z najbardziej innowacyjnych koreańskich produktów, takich jak chociażby maski typu sheet mask czy sleeping pack. O ile marka The Saem postawiła na klasyczny krem pielęgnacyjny, o tyle Cleomee na bazie oślego mleka stworzyła już maskę wybielającą i wygładzającą, a Imselene – całonocną maseczkę typu sleeping pack.

Czytaj też: Najlepsze maseczki do twarzy na lato z KWC

Do grona marek zafascynowanych przyzwyczajeniami Kleopatry dołączyła też firma. Freeset, która oferuje całą serię Donkey Milk. W pielęgnacyjnej, „oślej” serii znajdziemy maski w płachcie (intensywnie nawilżającą, rozjaśniającą oraz uzdrawiającą), naprawczy krem 3D do twarzy i szyi oraz zestaw trzech kremów do rąk (nawilżający, wybielający i przeciwstarzeniowy).

Osły nie są niestety tak wydajne jak krowy, tj. dają znacznie mniej mleka. Efekt? Kosmetyki z oślim mlekiem mieszczą się zwykle w kategorii produktów premium. By wypróbować koreańskich produktów z oślim mlekiem, trzeba liczyć się z wydatkiem od kilkudziesięciu złotych do nawet ponad 200 zł za 50 g kremu.

A może znacie te produkty? Korzystałyście już z kosmetyków z oślim mlekiem? Koniecznie podzielcie się wrażeniami z naszymi czytelniczkami! Zostawcie opinię w KWC!

Czytaj też: 5 najczęstszych błędów podczas aplikacji samoopalacza

Polecany film


Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

20 lipca 2018, 22:42

Nasze propozycje