Logowanie
Logowanie. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Przypomnij hasło
Rejestracja
Płeć: *

Administratorem danych osobowych jest Edipresse Polska SA z siedzibą przy ul. Wiejskiej 19 w Warszawie. Dane będą przetwarzane w celu świadczenia usług za pomocą portalu oraz w celach marketingowych zgodnie z zakresem udzielonych powyżej zgód.

Osoba podająca dane ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne. Dane mogą być udostępnione innym podmiotom z grupy kapitałowej Edipresse Polska SA.

Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!

Poprzedni artykuł: KłoPOTliwy problem - antyperspirant czy bloker pocenia? Następny artykuł: Depilacja bikini woskiem i pastą cukrową - jaką metodę wybrać?

Sprawdzamy 10 popularnych faktów i mitów dotyczących opalania!

Bierzemy pod lupę 10 powszechnych opinii na temat opalania i sprawdzamy, które z nich są prawda, a które mitem! Sprawdźcie same!

10 mitów dotyczących opalania

1: W cieniu się nie opalę

Promienie UVA oddziałują na skórę nawet w pochmurny dzień, a co gorsza przenikają przez chmury, szyby, a nawet ubrania. Stanowią aż 90% promieniowania słonecznego docierającego na ziemię i to bez względu na porę roku. Jedyna różnica jest taka, że zimą - analogicznie w cieniu - operują z mniejszym nasileniem. Nie bagatelizujmy jednak tego. Promienie UVA sprawiają, że godzina spędzona w samochodzie skończy się dla skóry tym, czym słoneczna sesja na plaży w pełnym słońcu.

2: Nieważne czy Majorka, czy Mrągowo – zabieram ten sam filtr

Filtr powinno się dobierać do fototypu i rodzaju skóry, a także w zależności od tego, gdzie zamierzamy spędzić wakacje. Warto kierować się zasadą: im wyższy filtr SPF, tym lepiej. Osoby z jasną karnacją (fototyp I: rude włosy i mleczna skóra oraz fototyp II: włosy blond i normalna skóra) o skórze wrażliwej na słońce, skłonnej do alergii powinny stosować filtr SPF 50+. Podobnie jeśli urlop spędzamy w miejscu o intensywnym nasłonecznieniu: w górach, nad morzem czy w tropikach. Najwyższa ochrona, czyli 50+, jest wskazana w Tajlandii, Egipcie, Turcji, na Kubie i Krecie. Niższe faktory (SPF 30, SPF 15) są odpowiednie dla skór wrażliwych na słońce, jednak przy normalnym nasłonecznieniu.

3: Opalanie przyspiesza starzenie skóry

Promienie UV, a zwłaszcza UVA, przyspieszają proces fotostarzenia się skóry. Okazuje się, że aż 80% zmarszczek powstaje w wyniku nadmiernej ekspozycji na słońce. Podczas gdy promienie UVB działają na powierzchni – wywołują opaleniznę, czasem powodują oparzenia słoneczne - to promienie UVA są znacznie bardziej niebezpieczne. Przenikają aż do głębokich warstw skóry, gdzie uszkadzają DNA komórek. Jeśli ten proces stale się powtarza, może dojść nawet do powstania zmian nowotworowych. UVA odpowiedzialne jest za alergie słoneczne (zaczerwienienie, swędzenie) oraz powstawanie przebarwień.

4: Filtry się dodają

Nakładając krem do twarzy z SPF 15, a potem kosmetyk przeciwsłoneczny SPF 30, nie jesteśmy w stanie otrzymać protekcji na poziomie filtra SPF 45. Tak naprawdę chroni nas ostatni nałożony preparat. Pamiętajmy przy tym, że nawet najwyższy faktor SPF 50+ nie będzie nas chronił przez cały dzień. Aplikację należy powtarzać co dwie godziny oraz po każdym wyjściu z wody. 

5: Krem do opalania z poprzednich wakacji nie nadaje się do użycia

Termin ,,przydatności” kremu do użytku poza tym, że jest uzależniony od daty produkcji, zależy od tego czy kosmetyk był dobrze przechowywany i nie utlenił się pod wpływem słońcu. Krem do opalania po sezonie można stosować jak balsam nawilżający, który dodatkowo będzie chronił skórę przed działaniem promieni UVA. Nie żałujmy sobie kremu. Zaleca się stosowanie ok. 2mg/cm kwadratowy skóry, co daje ok. 30 ml na całe ciało podczas jednorazowej aplikacji. Oznacza to, że standardową butelkę kosmetyku o pojemności ok. 150 ml powinniśmy zużyć po 5 razach. Tymczasem zużywamy tylko 10% wymaganej dawki kosmetyku.

6: Terapia szokowa oswoi skórę ze słońcem

Fundując skórze intensywny seans na słońcu, oparzenia skóry mamy zapewnione. Do tego dochodzą niewidoczne gołym okiem uszkodzenia DNA komórek skóry, które z czasem mogą się kumulować i przechodzić w stany, będące zagrożeniem dla zdrowia. Lekarze potwierdzają, że oparzenia słoneczne zwiększają ryzyko pojawienia się zmian nowotworowych skóry. Intensywne, jednorazowe romanse ze słońcem często skutkują alergiami słonecznymi oraz powstawaniem przebarwień.

7: Latem odstawiam retinol

Kremy z retinolem oraz inne, zawierające dużo składników aktywnych, w kontakcie ze słońcem mogą powodować reakcje alergiczne lub nadwrażliwości. Niektóre składniki kosmetyków, np. olejki zapachowe, parabeny, czyli utrwalacze nasilają występowanie przebarwień. Latem lepiej stosować ,,odchudzone” wersje kremów dostępne w aptekach, które zawierają ok. 70 składników, a nie 200, jak tradycyjne kremy.

8: Latem zapominam o peelingu chemicznym

Peelingi chemiczne można z powodzeniem stosować także latem. Co prawda przywykliśmy, że najlepszy moment na ich wykonanie przypada wczesną wiosną lub jesienią, to pamiętając o odpowiedniej ochronie, nie trzeba z nich rezygnować. Tutaj konieczne jest zabezpieczanie skóry preparatem zapewniającym najwyższą ochronę przeciwsłoneczną (SPF50+). Podobna zasada tyczy się zabiegów laseroterapii. Pamiętając o fotoprotekcji, nic nie stoi na przeszkodzie, aby je wykonać. Wystarczy spojrzeć na kraje Ameryki Południowej. W Brazylii sezon na peelingi chemiczne i depilację laserową trwa cały rok, podobnie jak sezon na plażowanie.

9: Picie wody wystarczy, aby nawilżyć skórę

Kiedy wzrasta temperatura, powinniśmy pamiętać o wypijaniu nawet ponad 2 litrów płynów dziennie. Nie zawsze ta ilość wystarczy, aby nasza skóra zachowała odpowiedni stopień nawilżenia. W takiej sytuacji warto wspomóc ją od środka, stosując suplementację z preparatów z kwasem hialuronowym (np. HialuCell, BioCell). Substancja, trochę na zasadzie gąbki, doskonale magazynuje wodę w skórze i zapobiega jej przedwczesnemu odparowywaniu. Skórę nawodnią także zabiegi mezoterapii – dzięki temu, że kwas podaje się bezpośrednio w głąb skóry, efekt nawilżenia jest natychmiastowy i długotrwały.

10: Znamiona lepiej usunąć, niż wystawiać na słońce

O usunięciu znamienia zdecyduje lekarz. W tym celu najpierw dermatolog wykonuje badanie dermatoskopowe. Bierze pod uwagę kształt, rozmiar, kolor i głębokość zmiany. Niekiedy dodatkowo zleca badanie histopatologiczne, które pozwala ocenić ryzyko powstania zmiany nowotworowej. Aby się przed tym ustrzec, należy stale pamiętać o fotoprotekcji i profilaktycznie badać znamiona przynajmniej raz w roku, a zwłaszcza po okresie intensywnej ekspozycji na słońce. Wprawnemu dermatologowi wystarczy kilka sekund, aby ocenić, czy jest się, czym martwić.

Konsultacja: dr Agnieszka Bliżanowska, Centrum Dermatologii i Medycyny Estetycznej WellDerm

zdjęcia: PantherMedia

Zobacz także

Polecany film

DIY odświeżacz do butów

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

3 grudnia 2016, 05:35