Logowanie
Logowanie. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Przypomnij hasło
Rejestracja
Płeć: *

Administratorem danych osobowych jest Edipresse Polska SA z siedzibą przy ul. Wiejskiej 19 w Warszawie. Dane będą przetwarzane w celu świadczenia usług za pomocą portalu oraz w celach marketingowych zgodnie z zakresem udzielonych powyżej zgód.

Osoba podająca dane ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne. Dane mogą być udostępnione innym podmiotom z grupy kapitałowej Edipresse Polska SA.

Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!

Poprzedni artykuł: 5 pomysłów na wiosenny balkon Następny artykuł: Przyprawy, które dodają urody

5 motywujących porad od dziewczyny, która zrzuciła... 70 kg!

Publikuj,
,
, tagi: dieta, odchudzanie
Czasem śmieszy mnie słowo odchudzanie. Uważa się je za wycinek czasu, po którym można powrócić do momentu, w którym było się wcześniej. A tak nie jest, inaczej czeka nas syzyfowa praca. Spełnię prośby wielu i polecę pięć rad, które dadzą wam motywację do tego, aby zmienić siebie. Ja sama zrzuciłam 70 kg, więc uwierzcie mi – stosując się do nich, gwarantuję sukces! Ważne, aby zastosować wszystkie rady po kolei, a nie wybrać jedną. Gotowi?

Metamorfoza autorki

#1 Zapytaj siebie, dlaczego jesteś gruba?

No dlaczego? Bo dużo jesz? Bo nie możesz sobie odmówić? Bo masz to w genach? Bo kochasz słodkości i chipsy? Bo masz słabą wolę? No dobrze. Ile właściwie jesz? Spisz swój całodzienny jadłospis. Najlepiej rób tak 2-3 dni. Oceń realnie: ile to może być kalorii dziennie? A teraz ustal: jesteś otyła, czy masz nadwagę? Z czym właściwie walczysz? A może wcale nie jesteś gruba, tylko lubisz tak mówić, żeby potem pomyśleć: „O, jednak nie jest ze mną tak źle”.

#2 Zapytaj siebie jeszcze raz, dlaczego jesteś gruba?

Wiesz już, czy masz nadwagę czy też borykasz się z czymś o wiele, wiele większym? To dobry punkt wyjścia. A teraz pomyśl: dlaczego tak bardzo lubisz jedzenie? Pomaga o czymś zapomnieć? Ratuje cię w stresie? Masz napady obżarstwa? Jesz raz dziennie, ale za to jak szalona? A może masz tak od dziecka i nie możesz przestać? Czy jedzenie to znieczulenie, które daje ci błogość i chwilę zapomnienia? Nie jesz dużo dlatego, bo lubisz. Przecież ciało samo mówi „stop”, kiedy przekraczasz granicę - kiedy przestajesz być głodna, ale dalej wpychasz w siebie, zapominając o konsekwencjach. Jeżeli tak właśnie jest, zacznij się „grubo” zastanawiać, jak tam twoje poczucie wartości, co myślisz o swoim ciele, dlaczego go nienawidzisz i kto może ci pomóc, skoro ty sama nie dajesz rady. Dla mnie ratunkiem był psycholog.

#3 Zrozum, że zmiany muszą być na zawsze

Czy jesteś gotowa, aby raz na zawsze zmienić swoje nawyki żywieniowe? Nie? To zaczekaj, aby dojrzeć. Oswój się z tą myślą, przeanalizuj sytuację. Kumuluj siły. Zrób analizę, czy z codziennego jadłospisu możesz usunąć przetworzoną żywność w postaci słodyczy, gotowych dań, smażenia, utwardzonych tłuszczów. Czy jesteś w stanie nie pić napojów słodzonych, nie kupować słodkich przekąsek i nie zamawiać kalorycznego jedzenia na mieście? Od teraz, aż do końca życia? Wszystko jest dla ludzi, ale skoro ty nie masz nad tym kontroli, spróbuj wykluczenia tego, co nie zdrowe. Teraz mi nie wierzysz, ale kiedy zaczniesz jeść zdrowo i smacznie, nie zatęsknisz za chipsami. Nauczysz się robić dietetyczne desery i ciasta, słodkie śniadania i sycące obiady. I już zawsze będziesz tego pragnąć.

#4 Zgromadź przepisy

Możesz iść do dietetyka, ale… spróbuj najpierw sama. Wyszukaj w internecie blogi, na których roi się od przepisów na fit dania. Szukaj trzech posiłków oscylujących wokół 300kcal i przekąsek ok. 100-200 kcal. W grę wchodzą pasty do kanapek, sałatki, zapiekanki, dania jednogarnkowe, wypieki bez tłuszczu, cukru i mąki (jest taki wiele!), dania pieczone i gotowane na parze. Spróbuj przyrządzić jeden posiłek, który szczególnie ci się spodoba. Proponuję ci fasolę szparagową na parze z dressingiem (ocet balsamiczny, sól, pieprz, sos sojowy do smaku i musztarda z całymi kulkami gorczycy), a do tego pulpety z kalafiora lub piersi kurczaka, pieczone w piekarniku.

#5 Nigdy nie bądź głodna!

Głód to demon, który cię wyniszczy i zostawi na lodzie. Z pączkiem w ręce. Jedz regularnie, co trzy godziny. Nie dopuszczaj, aby żołądek kurczył się z głodu lub żebyś jadła, sycąc spory głód. Jeżeli małe porcje jedzenia ci nie wystarczają, jedz dużo, ale tego, co jest lekkie. Do obiadu zrób dużo sałatki, wcinaj warzywa, ciesz się owocami i nie martw się, czy zjesz ich garść, dwie czy wiadro. Umiar przychodzi z czasem, liczą się ważne zmiany. Pilnuj, aby jeść, aby jeść smacznie, nie tłusto, nie ciężko. Im mniej przetworzone to, co masz na talerzu, tym lepiej. I pamiętaj, aby nawadniać organizm.

Proste pięć zasad? Wiem, że nie. Ale wiem też, że to jest do zrobienia, a efekty zmieniają nie tylko wagę. 

Przeczytaj więcej o metamorfozie autorki.

Polecany film

Dietetyczne śniadania - 8 smacznych propozycji


Zobacz także

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

23 maja 2017, 03:17

Nasze propozycje