Poprzedni artykuł: 10 genialnych produktów do makijażu! Żaden nie kosztuje więcej niż 20... Następny artykuł: Jak tanio odświeżyć mieszkanie?

7 najgorszych dodatków do żywności, których powinniśmy unikać

Publikuj,
,
Lista dodatków do żywności jest bardzo długa, niektóre z nich są szczególnie szkodliwe dla naszego zdrowia. Większość z nich pełni rolę konserwantów oraz ulepszaczy smaku. Pomimo tego, że nie mamy wpływu na to, co producent umieści w naszym jogurcie, wędlinie czy płatkach śniadaniowych, możemy czytać etykiety i wybierać produkty, które są bardziej naturalne i mniej szkodliwe dla naszego organizmu. Poznaj 7 najgorszych dodatków do żywności, które powinny znaleźć się na Twojej czarnej liście!

Aspartam (E951) to najczęściej spotykany syntetyczny słodzik dodawany do napojów gazowanych oraz izotonicznych, gum do żucia, słodyczy oraz żywności typu „light”. Zawiera śladowe ilości kalorii, nie powoduje skoków insuliny, dlatego jest stosowany w żywności przeznaczonej dla diabetyków. Aspartam składa się z trzech związków chemicznych metanolu, kwasu asparaginowego oraz fenyloalaniny, które sieją spustoszenie w naszym organizmie, powodując pogorszenie wzroku, rozwój raka mózgu oraz wpływają negatywnie na nasz układ nerwowy. Słodzik jest bardzo groźny szczególnie dla kobiet w ciąży, ponieważ może zwiększać ryzyko przedwczesnego porodu.

Benzoesan sodu (E211) konserwant dodawany do żywności przetworzonej np. gotowych zup w proszku, „zupek chińskich”, keczupów, konserw czy napojów gazowanych. Może wywoływać podrażnienia żołądka, astmę, pokrzywkę, a nawet wpływać na rozwój nowotworów. Co ciekawe benzoesan sodu występuje naturalnie w żurawinie, jagodach, borówkach, cynamonie oraz goździkach w tej postaci nie jest on szkodliwy, jednak jego pozyskiwanie na skalę przemysłową byłoby zbyt kosztowne, dlatego został stworzony sztuczny odpowiednik, który niestety negatywnie wpływa na nasze zdrowie.

Glutaminian sodu (E621) wzmacniacz smaku i zapachu najczęściej dodawany do żywności przetworzonej, typu fast food, chipsów, wędlin, konserw, kostek rosołowych, a także zup w proszku. Najczęstszym objawem nadmiaru tego składnika w diecie jest tzw. syndrom chińskiej restauracji, który objawia się silnym bólem i zawrotami głowy, nudnościami i palpitacjami serca. Jego nazwa odnosi się do kuchni azjatyckiej, gdzie bardzo często stosuje się ten dodatek. Istnieją przypuszczenia również, że ta substancja może uzależniać.

Karagen (E407) to zagęstnik, który dodawany jest najczęściej do wędlin, galaretek, dżemów, serów żółtych light oraz słodyczy. Dawka, jaka jest uznawana za bezpieczną do spożycia dla osoby dorosłej to 75 mg/kg masy ciała, jednak, kto z nas potrafi dokładnie zmierzyć tę porcję?. Najlepiej jest znacznie ograniczyć spożywanie produktów z jego dodatkiem, czytając dokładnie etykiety. Długotrwałe spożywanie żywności zawierającej karagen może poważnie zagrażać naszemu zdrowiu, a nawet życiu, ponieważ podejrzewany jest o wywoływanie złośliwych zmian w żołądku oraz jelitach.

Błękit pantotenowy (E131) syntetyczny niebieski barwnik, który dodawany jest najczęściej do kolorowych słodyczy, napojów gazowanych oraz lodów. Zaostrza objawy astmy, może powodować uwalnianie histaminy oraz wykazuje działanie rakotwórcze.

Azotan (III) sodu (E 250 ) i azotan (V) sodu (E 251) konserwanty dodawane najczęściej do wędlin i serów topionych. W ciągu dnia nie powinniśmy przekraczać dawki 0,06 mg/kg masy ciała, co również jest trudne do sprawdzenia dla przeciętnego konsumenta. Same w sobie azotany nam nie szkodzą, jednak w połączeniu z kwasem w naszym żołądku tworzą szkodliwe Nitrozoaminy, które mogą powodować nadciśnienie i działać rakotwórczo.

Kwas fosforowy (E338) znajduje się najczęściej w słodyczach, gazowanych napojach, serach, produktach mięsnych, a także produktach zbożowych. Jako dodatek do żywności pełni funkcję poprawiającą smak oraz przedłużającą trwałość produktu. Tworzy związki chemiczne z wapniem, przez co może powodować jego zwiększone wydalanie z organizmu, prowadząc do odwapnienia kości. Szczególnie wystrzegać się powinny go osoby chore na osteoporozę oraz osoby w starszym wieku.

Nigdy nie rezygnujmy z czytania etykiet, dzięki temu będziemy mieć zawsze pod kontrolą to, co ląduje w naszym koszyku. W większości przypadków pamiętajmy o tym, że to dawka czyni truciznę i najważniejszy jest zdrowy rozsądek. 


Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

20 czerwca 2018, 22:50

Nasze propozycje