Logowanie
Logowanie. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Przypomnij hasło
Rejestracja
Płeć: *

Administratorem danych osobowych jest Edipresse Polska SA z siedzibą przy ul. Wiejskiej 19 w Warszawie. Dane będą przetwarzane w celu świadczenia usług za pomocą portalu oraz w celach marketingowych zgodnie z zakresem udzielonych powyżej zgód.

Osoba podająca dane ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne. Dane mogą być udostępnione innym podmiotom z grupy kapitałowej Edipresse Polska SA.

Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!

Poprzedni artykuł: Wiosna w kapeluszu Następny artykuł: 5 pomysłów na wiosenny balkon

Po tym peelingu DIY zmniejsza się cellulit! Jego główny składnik to...

Publikuj,
,
, tagi: peeling, peeling ciała
Peeling kawowy to prosta mikstura, o której słyszały już nasze prababki. Szybki, prosty i niezwykle skuteczny przyciąga zarówno miłośniczki kosmetycznego DIY, ale i panie, które pragną w niedrogi i naturalny sposób pozbyć się cellulitu i ujędrnić ciało. Przekonajmy się, czy peeling kawowy rzeczywiście potrafi zdziałać cuda.

Domowe kosmetyki z każdym rokiem zyskują na popularności. Choć przygotowanie wielu z nich często zajmuje więcej czasu niż pójście do drogerii i zakup gotowego produktu, wybieramy jednak taką możliwość, by mieć pewność w kwestii naturalności zastosowanych produktów. Znając skład kosmetyku nie tylko łatwiej nam mu zaufać, ale też możemy ustrzec się niepotrzebnych podrażnień czy alergii.

#SKŁAD

W przypadku peelingu kawowego sprawa okazuje się być jeszcze prostsza. Do przygotowania najszybszej mieszanki potrzebujemy fusów (tak, mogą być te z porannej kawy), odrobiny płynu do ciała lub miodu, łyżeczki cynamonu. Żel lub miód możemy zamienić na olejek jojoba lub białko jajka.

Jako że w ostatnich czasach na rynku pojawiło się wiele odmian naturalnych peelingów kawowych, toteż postanowiłam podzielić test i stosowałam ten zakupiony w jednym ze sklepów internetowych oraz swój wykonany tuż przed nałożeniem w domu.

Zobacz także: Domowy peeling z płatków owsianych - wypróbujecie?

#CZAS

Zgodnie z instrukcjami używałam peelingu 2-3 razy w tygodniu w trakcie kąpieli. Już w tej części nadmienię, że choć staram się żyć w dość zorganizowany sposób, to „zmuszanie się” do regularnego peelingowania okazało się nie lada wyzwaniem, w szczególności wtedy, gdy choć w prosty sposób, ale trzeba było go samemu przygotować.

Peeling kawowy najlepiej wykonywać pod prysznicem, jednak receptą na skuteczną kurację jest przetrzymanie go na skórze minimum 10 minut. Jeżeli więc nie chcemy tyle czasu tracić w łazience możemy wmasować go w skórę, następnie owinąć się folią spożywczą i pochodzić w niej około 15 minut.

Pierwszą i najważniejszą zasadą skutecznej kuracji peelingiem kawowym jest przede wszystkim systematyczność. Jeżeli trudno nam znaleźć czas i zmotywować się do regularnego peelingowania, wybierzmy wersję kupną – choć zapewniam, że naprawdę szybko robi się własnej roboty mieszankę. Dla mnie natomiast problemem było to kilkunastominutowe oczekiwanie na moment, gdy można było go wreszcie spłukać. Może właśnie dlatego po zakończeniu testu, pomijam często kawową kurację z wymówką „Nie mam dziś czasu, żeby aż tyle siedzieć w łazience.”

#EFEKTY

Przechodząc do najważniejszego, czyli do efektów uprzedzę z góry – działa! Działa niezależnie, czy jest to kosmetyk kupiony w sklepie czy własnej „produkcji”. Jest tylko jedno „ale” – systematyczność. Jeżeli regularnie będziemy wmasowywać kawową mieszankę w naszą skórę, z pewnością pożegnamy się z bardzo widocznym celullitem czy nieujędrnioną skórą. Oczywiście ważna jest również dieta i sport, jednak łącząc te wszystkie elementy w całość, efekty mogą okazać się powalające.

Efekty możemy podzielić na te, które widać od razu i te trwalsze, na których zależy nam najbardziej.

Do pierwszej grupy zaliczymy to, co dzieje się z naszym ciałem tuż po zabiegu. W obu przypadkach skóra jest gładka, jędrniejsza i przyjemna w dotyku. Jeżeli w peelingu znajduje się mieszanka różnych olejków, dodatkowo skóra staje się bardzo nawilżona.

Te długotrwałe wymagają minimum kilkumiesięcznej kuracjji. Ja stosując peelingi regularnie nieco ponad 3 tygodnie stwierdzam, że przy ćwiczeniach i w miarę zbilansowanej diecie z dużą ilością wody, celullit nieco się zmniejszył, ale przede wszystkim skóra jest o wiele jędrniejsza, gładsza. Bardzo ważną rolę w wyraźnej poprawie ujędrnienia skóry odgrywa mocne wmasowywanie peelingu. Jeżeli nie wiesz, jak odpowiednio wykonać taki masaż, wystarczy odwiedzić Youtube, wpisując  „jak poprawnie wmasować peeling”

Efekty tego testu zdecydowanie potwierdziły inne recenzje, które czytałam w internecie. Kusi mnie, aby nie kończyć z regularnymi zabiegami i zmotywować się do uzyskania jeszcze lepszego efektu. W końcu wakacje coraz bliżej… :)

A Wy co możecie powiedzieć o peelingu kawowym? Czy również udało Wam się zmotywować do konsekwentnego stosowania kawowej mieszanki? Są efekty? Piszcie! :)

choinka Image Banner 750 x 200

Polecany film

Dr Des Fernandes błędy w pielęgnacji


An Error Occurred: Internal Server Error

Oops! An Error Occurred

The server returned a "500 Internal Server Error".

Something is broken. Please let us know what you were doing when this error occurred. We will fix it as soon as possible. Sorry for any inconvenience caused.

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

24 kwietnia 2017, 19:25

Nasze propozycje