Piękne, długie i lśniące NATURALNE włosy bez wydawania milionów - tak to możliwe! - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Blogi > intermanka

Notka

Ocena: 1 głosów, 5,00 średnia.

Piękne, długie i lśniące NATURALNE włosy bez wydawania milionów - tak to możliwe!

intermanka napisał(a) 2018-02-20 22:15
Updated 2018-04-11 at 14:37 by intermanka

Od jakiegoś czasu zauważyłam coraz bardziej pogłębiający się trend na doczepiane włosy. Wiele dziewczyn wydaje na to mnóstwo kasy, a zapuszczenie swoich własnych uznaje wręcz za niemożliwe. Tymczasem wcale nie trzeba aż tak wiele aby cieszyć się swoimi, naturalnymi , długimi włosami. Osobiście od wielu, wielu lat zapuszczam włosy. W tej chwili mam je za łopatki i są moją dumą bo trochę się napociłam aby je "wyhodować" Zniszczone końcówki zawsze były moją zmorą i frustracja rosła kiedy zamiast zapuszczać trzeba było znowu obcinać. Na początku próbowałam drogich produktów w myśl zasady – im drożej tym lepiej. Z biegiem czasu doszłam jednak do wniosku, że wcale nie trzeba wydawać milionów aby cieszyć się pięknymi włosami, wystarczy stosować kilka zasad
Zacząć trzeba jednak od zdrowych włosów więc jeśli Wasze są już zniszczone trzeba je niestety obciąć- tutaj trzeba zapobiegać, wyleczyć się już nie da.
Złote zasady pięknych włosów:

1. Włosy myj zawsze dwa razy i spłukuj chłodną wodą - domyka ona łuski włosów. Dzięki temu ich powierzchnia się wygładza, a tym samym robią się bardziej błyszczące.

2. Do każdego mycia stosuj odżywkę na kilka minut po umyciu. Jeśli masz włosy przetłuszczające się i skóra głowy nie lubi odżywek stosują ją tylko od połowy włosów. Tutaj specjalnego znaczenia nie ma rodzaj odżywek- oczywiście są lepsze i gorsze, tańsze i droższe – możecie wybierać wg własnych upodobań i zasadności portfela ale znacznie ważniejsza jest systematyczność ich stosowania. Ja wybieram takie na suche i zniszczone włosy i nakładam je od połowy, zawsze kupuje takie, które są akurat w promocji

3. Po osuszeniu ręcznikiem na końcówki jedwab – polecam z Biosilka.

4. Suszarki, prostownice, lokówki – jak najrzadziej, a jeśli już to wybierajmy sprawdzone produkty i dbajmy przy tym o nasze bezpieczeństwo. Prostownice i lokówki z ochronnymi powłokami i termostatem, suszarki z opcją suszenia chłodnym powietrzem czy jonizacją to dobry wybór.

5. Dwa-trzy razy w tygodniu maska, odżywka lub olejowanie – fajnie robi też dodanie olejków do odżywki. Można używać tej samej odżywki co przy myciu tylko zostawić ją na włosach dłużej. Tutaj ta sama zasada – przy włosach przetłuszczających nakładamy tylko od połowy. Owijamy ciepłym ręcznikiem i zostawiamy na 1-2h. Tutaj fajny gadżet, który się bardzo przydaje – turban na głowę Kupiłam to kiedyś przy okazji za parę zł i okazało się bardzo praktyczne



6. Włosy rozczesujemy bardzo delikatnie, grzebieniem o szerokich ząbkach zaczynając od dołu kierując się ku górze. Chaotycznym czesaniem i szarpaniem włosów możemy sporo włosów uszkodzić i połamać - obchodźmy się z nimi delikatnie.

7. Unikamy szalonych fryzjerów, szczególnie takich u których nie ma strzyżenia bez nożyczek degażówek. Na prawdę mało jaki fryzjer zna się na robocie, szarpią te włosy jak opętani i niestety nigdy nie wiemy jakich produktów używają – wystarczy obejrzeć kilka odcinków "Ostrego cięcia" by się przekonać jak pięknie przelewają tanie, zwykłe produkty do markowych butelek. Pamiętam jak w jednym odcinku hitem była Pani, która przelewała "szampony" z 5 litrowych, nieoznakowanych butli. Czasem jedna wizyta u takiego fryzjera zniszczy nam miesiąc naszych starań o zdrowe włosy. Ja zawsze narzekałam na liche i cienkie – do czasu kiedy przestałam chodzić do fryzjera.

8. Farbowanie – tak ale nie byle czym. Krąży pogląd,że farby bez amoniaku są lepsze niż te z amoniakiem. Na pewno jeśli chodzi o komfort farbowania czyli zapach. Jak trochępoczytacie to okaże się jednak,że owszem amoniaku nie mają ale za to inne też szkodliwe substancje. Ja osobiście wybieram te z wyższej półki farby z amoniakiem bo nie brudzą tak ręczników i nie wypłukują tak bardzo. Droższe farby mają też tą zaletę,że jest ich dużo w opakowaniu i na moje długie wystarczy jedno pudełko - finalnie cenowo wychodzi podobnie jakbym miałą kupić tańsze ale dwa opakowania. Włosy farbuje sama w domu – przynajmniej wiem czym Oczywiście najlepiej w ogóle nie farbować ale też bez przesady, mój naturalny kolor jest paskudny

9. Na noc luźny kok i jedwabna/satynowa poduszka – a co, nasze włosy są tego warte

Zasady szybko wchodzą w krew, a jak widzicie efekty to tylko dodatkowo motywuje


Wyświetlenia 1733 Komentarze 0 Prześlij mailem ten wpis
Wszystkich komentarzy 0

Komentarze

 
Wszystkich trackbacków 0

Trackbacks


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:21.