Wizaz.pl - Podgląd pojedynczej wiadomości - Peeling migdałowy i inne peelingi kwasowe - wymiana doświadczeń - CZĘŚĆ II
Podgląd pojedynczej wiadomości
Stary 2011-01-25, 11:18   #4
My Life
Rozeznanie
 
Avatar My Life
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 784
Dot.: Peeling migdałowy i inne peelingi kwasowe - wymiana doświadczeń. ZBIORCZY

carolinascotties widzę, że wkleiłaś moją wypowiedź odnośnie stosowania kwasu migdałowego. Jednak chciałabym ją uzupełnić. Opisałam też wszystko, tak jak ja bym chciała żeby mi ktoś przekazał, jak pierwszy raz czytałam ten wątek. Może przyda się komuś kto pierwszy raz wejdzie na ten wątek i nie będzie kompletnie nic wiedział, tak jak ja kiedyś Nie jestem pewna czy dobrze wszystko napisałam, więc jak co to pisać a poprawię lub coś dodam


KWAS MIGDAŁOWY

Kupujemy kwas migdałowy (możemy go zakupić m.in.: mazidła lub zrób sobie krem)
Do sporządzenia toniku lub peelingu potrzebna będzie jeszcze woda (może być mineralna lub destylowana). Do sporządzenia silniejszego peelingu potrzebny jest spirytus.
Zaleca się, aby przed wykonaniem peelingu stosować tonik 5-10% ok tydzień.


Tonik 5% kwas migdałowy sporządzamy:

Woda destylowana-17 ml, Hydromanil (humektant) 1,80 ml, kwas migdałowy 1,25 ml (Źródło: klik)
Tonik przechowujemy w lodówce, trwałość 2 tygodnie.

Peeling sporządzamy:

10% - 0.5ml kwasu; 3,6ml wody
15% - 1ml kwasu; 4,5ml wody
20% - 1,25ml kwasu; 4,0ml wody
25% - 1,25ml kwasu; 3,0ml wody
30% - 1,25ml kwasu; 2,25ml wody
35% - 1,25ml kwasu; 1,75ml wody
40% - 1,25ml kwasu; 1,5ml wody
45% - 1,25ml kwasu; 1,25ml wody
50% - 1,25ml kwasu; 1,0ml wody
*źródło wizaż.pl


Należy
uregulować ph. Wg mazidła.pl regulujemy:
*papierkiem wskaźnikowym należy zmierzyć poziom pH wykonanego serum i jeśli jest zbyt wysoki (obojętny lub zasadowy) trzeba dodać kwas mlekowy
Próbę regulacji należy rozpocząć od stopniowego dodawania minimalnych ilości kwasu (1-2 krople), następnie ponownego pomiaru i ewentualne doregulowanie jeśli potrzeba. .
* jeśli poziom pH jest zbyt niski należy dodać sodę oczyszczoną (kwaśny węglan sodowy - NaHCO3) używaną do wypieków i do nabycia w każdym sklepie spożywczym.
Próbę regulacji należy rozpocząć od dodawania minimalnych ilości sody, czyli przysłowiowej szczypty na końcu noża, ponownego pomiaru papierkiem wskaźnikowym, i ewentualne doregulowanie jeśli potrzeba.
„Żeby kwasy efektywnie regulowały złuszczanie naskórka, muszą mieć średniokwaśne pH (AHA: 3-4,5) ale nie za niskie - nie wiem wprawdzie, na ile tracą wtedy na skuteczności, ale przekwaszenie destabilizuje rónowagę skóry.



JAK PRZYGOTOWUJĘ TONIK/PEELING

Kupiłam w aptece miarkę w ml, za 10 gr. Taki mały kubeczek. Odmierzam w niej wodę i wlewam do kieliszka. Następnie do miarki wsypuję kwas migdałowy i odmierzam. Potem wsypuję kwas do wody i kieliszek wsadzam go do gorącej wody, żeby kwas się rozpuścił. Gdy wszystko będzie gotowe zanurzam w przygotowanym toniku/peelingu wacik i smaruję twarz.
Jak strasznie szczypie to zmywam twarz wodą+mydłem (można także woda+soda oczyszczona- do kupienia w sklepie spożywczym) Następnie kładę krem: Alantan Plus (w aptece za ok. 6 zł) oraz żel hialuronowy (mazidła.pl, biochemia urody).

Moje spostrzeżenia po użyciu kwasu
: Mam cerę pełną w zaskórnikach: pełno małych zapchanych wągrami (tak to chyba się nazywa :P) dziurek na czole, nosie, policzkach. Sporządziłam tonik 10% i przemywałam nim twarz przez 2 dni. Moja cera jest przyzwyczajona do kwasów, przynajmniej tak myślałam, więc 3 dnia zrobiłam peeling 20%. Szczypało, ale starałam się jak najdłużej trzymać. Gdy podeszłam do lustra zauważyłam, że na czole zaczęły pojawiać mi się takie małe ropne białe kropeczki, które jednak zniknęły. Wyglądało to, jakby kwas wyciągał na wierz wągry, które robiły się białe. Zniknęły one tego samego dnia. Gdzieniegdzie pojawiły się też białe plamy. Wystraszyłam się i zaczęłam zmywać kwas, ale białe plamy nie znikały. Nałożyłam krem i następnego dnia już ich nie było (potem przeczytałam, że nie tylko ja miałam białe plamy i że to jest normalne). Zaczęłam się łuszczyć 3 dnia po zrobieniu peelingu. Teraz jest 4 dzień skóra dalej schodzi. Skórek nie zdzieram. Na nosie się nie łuszczę, ale dziurki pomniejszyły się i to znacznie. Po użyciu podkładu są niewidoczne (zawsze były widoczne, bo podkład w nie wchodził). Na czole, policzkach i brodzie tam gdzie naskórek już zszedł, cera jest gładka, ale widzę, że dziurki dalej są i niektóre mają dalej czarne kropeczki tzn jak się przyjrzeć z bliska, z bardzo bliska. Ale ja mam obsesje na punkcie tych czarnych kropek, więc może nie jest źle Cera jednak wygląda lepiej.

Bez☠tytułu.jpg
Dodam jeszcze zdjęcie. To jest moje czoło Tam gdzie się świeci to skóra jest taka napięta i naskórek w tym miejscu jeszcze nie zszedł.

Edytowane przez My Life
Czas edycji: 2011-01-25 o 11:56
My Life jest offline   Odpowiedz cytując