Wizaz.pl - Podgląd pojedynczej wiadomości - Działka- prezent od rodziców dla mojej siostry
Podgląd pojedynczej wiadomości
Stary 2013-04-24, 10:36   #39
Koko Szanelll
Rozeznanie
 
Avatar Koko Szanelll
 
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 678
Dot.: Działka- prezent od rodziców dla mojej siostry

Cytat:
Napisane przez wiktoriol Pokaż wiadomość
Witam,

Piszę dzisiaj nie o sobie, a o mojej siostrze.
Otóż 3 lata temu, nasi rodzice przepisali na moją siostre dośc sporą działkę, bo była po ślubie i chciała się budowac. Z różnych przyczyn, głównie braku pieniędzy nie pobudowali się tam, a teraz zamierzają kupic mieszkanie 120km od niej.
Problem polega na tym, że gdy nasza mama powie do kogos "moja działka" (myślę ze z przyzwyczajenia, bo mieli ja kilkanascie lat) to moją siostre to boli, bo przecież przepisana jest na nią i jej męża. Od czasu gdy ją przepisali, do dziś nic się w zasadzie nie zmienilo, bo nadal mama sieje tam ogród, a tato sieje zboże, dodatkowo moja siostra sieje ogród sobie. Była również taka sytuacja, że szukali gazu łupkowego, czy jakos tak i potrzebowali zgody własciciela (było to zaraz po przepisaniu) i mama powiedziała ze siostra mieszka 6 km dalej, więc czy może sama podpisac, nie mieli nic przeciwko, ale moja siostra sie na nia zezłościła, bo to przecież jej działka i sama powinna zdecydowac czy udzielic zgody czy nie. Druga sytuacja była taka, ze sąsiednia działka była sprzedawana i stary właściciel przyszedł do mamy zapytac, czy by nie mogła przyjsc tego dnia co bedzie sprzedawana jego działka, zeby wiedzieli jakich maja sąsiadów, na co moja mama odparła, ze to mojej siostry i da jej znac. Moja siostra sie wtedy spozniła, a ten własciciel przyjechal juz po moja mame i siostra tak jakby dojechała na miejsce. Jako, że moja mama ma zawsze dużo do powiedzenia, a moja siostra jest raczej niesmiala, to mama głownie mówiła, ale siostra miała potem pretensje o to że jej mama nie dała dojśc do słowa. No i dzisiejsza sytuacja: moja siostra chciała posadzic maliny, więc namawiała moją mame, żeby wzięła od naszej cioci szczepki. No i w końcu wzięła, posadziły i dzisiaj mama zadzwoniła do cioci przy mojej siostrze, zapytac co powninna zrobic. Ale powiedziała to tak, że ona posadziła (a nie posadziły) no i co ma zrobic, to jej ciocia odp zeby je popodcinała, więc mama odp że idzie popodcinac. No i siostra znowu zła, że mama nie powiedziała że ona z nia sadziła i że będą podcinac obie.
No i teraz pytanie, czy moja siostra słusznie się złości?

P.S. Starałam się to opisac najobiektywniej jak potrafie, ale jako ze kompletnie nie rozumiem za co siosta ma pretensje, mogło wyjsc subiektywnie
Rozumiem Twoją siostrę , Twoja mama zachowuje się, jakby nic się nie zmieniło. 'Rządzi się już nie na swoim", a Twoja siostra czuje się gościem. Łatwo przypisać jej łatkę niewdzięcznej, ale sytuacja wcale nie jest prosta. Zdaje się, że Twoi rodzice żałują podjętej decyzji ( domu jak nie było tak nie ma). Poza tym wcale nie pomaga tu fakt, że nadal traktują tą działkę jako swoje miejsce relaksu i realizowania pasji ( pomimo przyzwolenia Twojej siostry), bo nie odczuwają faktu, że coś się zmieniło. I pewnie sytuacja będzie tak wyglądać, dopóki Twoja siostra nie wybuchnie i nie postawi sprawy jasno... Niestety takie konflikty dobrych chęci są powszechne i mnie osobiscie oduczyło to przyjmowania tak zobowiązujących prezentów od rodziny. Poza długiem wdzięczności niemożliwym do spłacenia musisz znosić ciągłe wtrącanie się osób, które "wiedzą lepiej"!
Koko Szanelll jest offline   Odpowiedz cytując