Koty część XIII - Strona 109 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Hobby > Zwierzęta domowe - wiZOOż

Notka

Zwierzęta domowe - wiZOOż Porady i dyskusje na tematy związane ze zwierzętami domowymi. Tutaj porozmawiasz o kotkach, pieskach, koniach, chomikach, szczurach, królikach, żółwiach, fretkach, świnkach morskich i innych zwierzętach.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2018-05-08, 21:32   #3241
owocowykoktajl
Raczkowanie
 
Avatar owocowykoktajl
 
Zarejestrowany: 2013-09
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 471
Dot.: Koty część XIII

Wydaje się chudzinka... Mieszaniec z jakimś mco/nl?

Podawał ktoś kociakom drożdże browarnicze?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
insta
owocowykoktajl jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-05-08, 21:34   #3242
Cuddly
Zakorzenienie
 
Avatar Cuddly
 
Zarejestrowany: 2014-03
Lokalizacja: GB
Wiadomości: 28 833
Dot.: Koty część XIII

Ja podaje z reszta supli w Barfie
__________________
Parenthood can be very rewarding, but let's face it, so are margaritas at the adults-only pool.

90/2017

39/2018

Cuddly jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-05-08, 21:40   #3243
owocowykoktajl
Raczkowanie
 
Avatar owocowykoktajl
 
Zarejestrowany: 2013-09
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 471
Dot.: Koty część XIII

A orientujesz się czy można dodać do suchego jedzonka? Bo moje futra za nic nie chcą mokrego i świeżego ruszyć...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
insta
owocowykoktajl jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-05-08, 21:53   #3244
Cuddly
Zakorzenienie
 
Avatar Cuddly
 
Zarejestrowany: 2014-03
Lokalizacja: GB
Wiadomości: 28 833
Dot.: Koty część XIII

Nie mam pojęcia niestety.
__________________
Parenthood can be very rewarding, but let's face it, so are margaritas at the adults-only pool.

90/2017

39/2018

Cuddly jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-05-09, 07:55   #3245
Kusum
Zakorzenienie
 
Avatar Kusum
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: lbn
Wiadomości: 7 934
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez paula1456 Pokaż wiadomość
Hej!

Z miłą chęcią przyłączę się do tego wątku kociarzy z tą małą pięknością, która mieszka u nas od trzech dni

Przyjmiecie nas?


Cytat:
Napisane przez owocowykoktajl Pokaż wiadomość
Wydaje się chudzinka... Mieszaniec z jakimś mco/nl?

Podawał ktoś kociakom drożdże browarnicze?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Nie zaszkodzą. A w jakim celu chcesz dodawać?
__________________
"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością". A. Hopkins
Kusum jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-05-09, 08:07   #3246
owocowykoktajl
Raczkowanie
 
Avatar owocowykoktajl
 
Zarejestrowany: 2013-09
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 471
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez Kusum Pokaż wiadomość




Nie zaszkodzą. A w jakim celu chcesz dodawać?
Sierść, odporność

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
insta
owocowykoktajl jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-05-09, 08:20   #3247
Kusum
Zakorzenienie
 
Avatar Kusum
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: lbn
Wiadomości: 7 934
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez owocowykoktajl Pokaż wiadomość
Sierść, odporność

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Jeśli chcesz przestawić kota na mokre to musisz odciąć go od suchego. Początki są trudne, ale jest to wykonalne i na pewno z korzyścią dla kota.
__________________
"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością". A. Hopkins
Kusum jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-05-09, 08:28   #3248
owocowykoktajl
Raczkowanie
 
Avatar owocowykoktajl
 
Zarejestrowany: 2013-09
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 471
Dot.: Koty część XIII

Nie będę kota głodzić, bo "jak odetnę od suchego to zje". Nie zje. Uwierz mi, że znam swojego kota i wiem, że mokrego nie ruszy, przynajmniej przez dłuższy czas. Kiedyś jadła tylko mokre, aż zaraziła się tasiemcem (wet mówiła, że pewnie z butów zlizała) i ma traume. Surowych mięs nie rusza w ogóle. Raz na tydzień/dwa ruszy pół kawałka watrobki. Rozmawiałam z wetami (kilkoma, z różnych klinik) i trzymanie na suchej karmie jest bardzo dobrym wyjściem (bo najlepiej barfować) pod warunkiem picia wody. A tę moje ciągną aż miło: miska na dzień na koci łeb to mało.

Chcę po prostu zapobiegać a nie leczyć, chocby przez zwiększanie ich odporności. I żeby ładnie sierść wyglądała też chcę, wiadomo. Nie karmię złymi karmami: nie liczy się dla mnie cena ale skład. Spędzam nad nim więcej niż nad składem produktów dla siebie

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
insta
owocowykoktajl jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-05-09, 09:23   #3249
21kasia21
Work, work, work
 
Avatar 21kasia21
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3 128
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez paula1456 Pokaż wiadomość
Hej!

Z miłą chęcią przyłączę się do tego wątku kociarzy z tą małą pięknością, która mieszka u nas od trzech dni

Przyjmiecie nas?
Witajcie
__________________
"...są w życiu chwile, w których trzeba podjąć ryzyko i dać się ponieść szaleństwu."
mikroREKLAMA
Szukasz oryginalnego preznetu na ślub, urodziny, chrzciny?
Projektowanie i realizacja indywidualnych zamówień: prezentów rocznicowych, podziękowań dla gości, figurek na tort itd.

Ta reklama pokazywana jest pod 3 128 postami tego użytkownika na forum. Jak założyć taką reklamę? (klik!)
21kasia21 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-05-09, 12:28   #3250
antonina_bielska
Polka Ogarniaczka
 
Avatar antonina_bielska
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: słoikowo
Wiadomości: 7 167
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez MissChievousTess Pokaż wiadomość
Tak, moje też się teraz pokładają. Generalnie upały to czas kiedy dużo piją, dużo śpią, dużo sikają, kręcą nosem na suchą karmę i wolą wszystkie formy mokrej karmy, najlepiej w galaretce. Tym bardziej, że to też sezon wylinki i zakłaczenie sprawia, że na suchą karmę nie mają za bardzo ochoty. Poza tym małe koty bardzo dużo śpią bo rosną. Nawet do 14 godzin dziennie. Psotka przez pierwszy rok spała po całych dniach. Co do miejsca do spania mogę polecić patent- koc na krześle. Można z niego zrobić jaskinię dla kota i kot zakopie się w niej i tam będzie chętnie spał. My jak oswajaliśmy d spania przy nas i do spania gdy my śpimy to stawialiśmy takie krzesła obok naszego łóżka. I kot mógł nas wąchać i na nas patrzeć. No i z krzesła kot widzi całe mieszkanie, więc czuje, że ma kontrolę nad otoczeniem. Poza tym przyuczenie do spania na krześle przydaje się na wyjazdach. Łatwo kotu zasugerować gdzie ma szukać kryjówki na początku pobytu w nowym mieszkaniu.
My używamy tanich kocy polarowych.Łatwo je wymienić, łatwo prać. Trzeba tylko używać płynu do płukania, żeby się za mocno nie elektryzowały bo to koty stresuje. Od biedy można użyć starego, bawełnianego ręcznika.
Dzięki za patent, będziemy przestawiać na noc krzesło z kocykiem koło łóżka. Co do spania, mamy wrażenie, że Klara prawie nie śpi, jak na kotkę 7/8 miesięczną ma motorek w zadku ewidentnie, Tercja ma często dosyć bycia ganianą i zaczepianą non stop
__________________
Dumna Pani M.

nowy wymiar pisania

http://ktozabroni.blogspot.com/

Lubię czytać

„Leć tam gdzie miłość głaszcze Cię dłonią, nie płacz za tymi, co miłość Twą trwonią”
antonina_bielska jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-05-09, 12:46   #3251
Kusum
Zakorzenienie
 
Avatar Kusum
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: lbn
Wiadomości: 7 934
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez antonina_bielska Pokaż wiadomość
Dzięki za patent, będziemy przestawiać na noc krzesło z kocykiem koło łóżka. Co do spania, mamy wrażenie, że Klara prawie nie śpi, jak na kotkę 7/8 miesięczną ma motorek w zadku ewidentnie, Tercja ma często dosyć bycia ganianą i zaczepianą non stop
Młodzież musi się wyszumieć
__________________
"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością". A. Hopkins
Kusum jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-05-09, 13:14   #3252
antonina_bielska
Polka Ogarniaczka
 
Avatar antonina_bielska
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: słoikowo
Wiadomości: 7 167
Dot.: Koty część XIII

w sumie racja, Tercja, 6-latka patrzy nieraz z pogardą i zdziwieniem
obecnie mamy drugą ruję na tapecie, równo 2 tygodnie po pierwszej sterylkę przełożyłam na początek czerwca
__________________
Dumna Pani M.

nowy wymiar pisania

http://ktozabroni.blogspot.com/

Lubię czytać

„Leć tam gdzie miłość głaszcze Cię dłonią, nie płacz za tymi, co miłość Twą trwonią”
antonina_bielska jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-05-09, 13:43   #3253
owocowykoktajl
Raczkowanie
 
Avatar owocowykoktajl
 
Zarejestrowany: 2013-09
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 471
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez antonina_bielska Pokaż wiadomość
w sumie racja, Tercja, 6-latka patrzy nieraz z pogardą i zdziwieniem
obecnie mamy drugą ruję na tapecie, równo 2 tygodnie po pierwszej sterylkę przełożyłam na początek czerwca
A tabletki na wstrzymanie rujki?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
insta
owocowykoktajl jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-05-09, 13:50   #3254
antonina_bielska
Polka Ogarniaczka
 
Avatar antonina_bielska
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: słoikowo
Wiadomości: 7 167
Dot.: Koty część XIII

Dostała tym razem, ale nie przeszło jej od ręki, nie wiem czy po prostu powinna się wygasić stopniowo, czy jak
najgorzej będzie nam ją złapać do transportera i zastanawiam się jak to zrobić, bo na ten moment to jej nawet nie podnosimy z podłogi...
__________________
Dumna Pani M.

nowy wymiar pisania

http://ktozabroni.blogspot.com/

Lubię czytać

„Leć tam gdzie miłość głaszcze Cię dłonią, nie płacz za tymi, co miłość Twą trwonią”
antonina_bielska jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-05-12, 20:51   #3255
Bananalama
jestę wieszczę
 
Avatar Bananalama
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: z lasu
Wiadomości: 11 407
Wpisy w blogu: 2
Dot.: Koty część XIII

Moje panienki wczoraj miały zabieg kastracji. Gizmo na nie ciągle syczy. Nie wiem dlaczego.
__________________



*ponieważ jestem nieprzeciętna, nie obchodzą mnie tzw. powinności przeciętnej kobiety
Bananalama jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-05-13, 01:25   #3256
Nimfa20Melman
Przyczajenie
 
Avatar Nimfa20Melman
 
Zarejestrowany: 2017-12
Wiadomości: 25
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez Kusum Pokaż wiadomość
Gratuluję dokocenia
Dzięki
Cytat:
Napisane przez MissChievousTess Pokaż wiadomość
Była odrobaczana? Jeśli nie to koniecznie trzeba to zrobić. takie kot bardzo często mają tasiemca. U rodziny TŻ są koty dochodzące i walka z ich schorzeniami to zwykle walka z tasiemcami. Poza tym trzeba odpchlić. Obie rzeczy zrobić koniecznie i porządnie szczególnie jeśli w domu jest też pies, a kot śpi z człowiekiem.
Była. I odrobaczona, i odpchlona, ale będziemy powtarzać, tylko nie wszystko na raz.
Jutro...dzisiaj krople na pchły i kleszcze, bo kleszczy miała dużo jak wcześniej wychodziła, a wczoraj wyszła pierwszy raz po sterylce.
Po tym szczepienia.
__________________
Nimfa20-moje stare konto
Nimfa20Melman jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-05-13, 10:16   #3257
ranka
Kici kici miau miau
 
Avatar ranka
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: 3 city
Wiadomości: 25 104
Dot.: Koty część XIII

Czesc
Mam problem z ktorym musze sie zmierzyc ale nie wiem jak do konca postapic.
Mam dwa kocury: 10 lat i 9 lat - jeden tzw dachowiec, drugi devon rex.
10 letni kocur od niedawna choruje, ma podejrzenie mięsaka na grzbiecie, guz jest spory, jutro jeszcze jedziemy na kolejna diagnostyke. z tego co czytalam to rokowania nie sa dobre niestety, co prawda lekarz mowil ze moze by sie dalo wyciac ale tez niekoniecznie bo guz uciska na splot ramienny, kocur ma zespol Hornera.
Moj drugi kor- 9 letni Devon Rex ma bardzo duzo energii, chory kocur nie chce sie bawic i wrecz syczy na proby zaczepiania.

mysle o kolejnym kocie, po pierwsze nie wyobrazam sobie jednego kota w domu, po drugie chce zapewnic towarzystwo devonowi, ktory sie wyraznie nudzi i chodzi z kąta w kąt.

Pytanie: kiedy to zrobic? czy teraz? czy pozniej kiedy zostanie sam?
czytalam rozne wersje, najczesciej pozjawia sie ta zeby pozniej, myslalam ze moze wziecie kota teraz oderwie uwage od chorego, nie wiem sama.
Na pewno macie wieksze doswiadczenie, prosze o porade.

Jestem załamana, ale wiem i zdaje sobie sprawe z tego ze prawdopodobnie niedlugo bedzie juz bardzo zle
ranka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-05-13, 10:29   #3258
eibhlin87
Zakorzenienie
 
Avatar eibhlin87
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 3 756
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez ranka Pokaż wiadomość
Czesc
Mam problem z ktorym musze sie zmierzyc ale nie wiem jak do konca postapic.
Mam dwa kocury: 10 lat i 9 lat - jeden tzw dachowiec, drugi devon rex.
10 letni kocur od niedawna choruje, ma podejrzenie mięsaka na grzbiecie, guz jest spory, jutro jeszcze jedziemy na kolejna diagnostyke. z tego co czytalam to rokowania nie sa dobre niestety, co prawda lekarz mowil ze moze by sie dalo wyciac ale tez niekoniecznie bo guz uciska na splot ramienny, kocur ma zespol Hornera.
Moj drugi kor- 9 letni Devon Rex ma bardzo duzo energii, chory kocur nie chce sie bawic i wrecz syczy na proby zaczepiania.

mysle o kolejnym kocie, po pierwsze nie wyobrazam sobie jednego kota w domu, po drugie chce zapewnic towarzystwo devonowi, ktory sie wyraznie nudzi i chodzi z kąta w kąt.

Pytanie: kiedy to zrobic? czy teraz? czy pozniej kiedy zostanie sam?
czytalam rozne wersje, najczesciej pozjawia sie ta zeby pozniej, myslalam ze moze wziecie kota teraz oderwie uwage od chorego, nie wiem sama.
Na pewno macie wieksze doswiadczenie, prosze o porade.

Jestem załamana, ale wiem i zdaje sobie sprawe z tego ze prawdopodobnie niedlugo bedzie juz bardzo zle
Nowy kot może stresować tego chorego, poza tym tez może go zaczepiać i chcieć się z nim bawić. Ja bym poczekała, zapewniła dużo ruchu i zabawy devonowi a choremu kotu jak najwięcej czułości i spokoju.

U mnie kotka ma biegunkę, tż zamknął ją przez przypadek w szafie i mam całą półkę ciuchów do prania
__________________
eibhlin87 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-05-13, 11:38   #3259
MissChievousTess
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 11 891
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez paula1456 Pokaż wiadomość
Hej!

Z miłą chęcią przyłączę się do tego wątku kociarzy z tą małą pięknością, która mieszka u nas od trzech dni

Przyjmiecie nas?
Cudna śliczność. Jak ma na imię?
Jak do Was trafiła?
U nas pełnia sezonu na muchy. Psotka w końcu załapała o co chodzi w polowaniu bo już samodzielnie złapała kilka owadów w tym sezonie.

---------- Dopisano o 12:02 ---------- Poprzedni post napisano o 11:54 ----------

Cytat:
Napisane przez Nimfa20Melman Pokaż wiadomość
Dzięki

Była. I odrobaczona, i odpchlona, ale będziemy powtarzać, tylko nie wszystko na raz.
Jutro...dzisiaj krople na pchły i kleszcze, bo kleszczy miała dużo jak wcześniej wychodziła, a wczoraj wyszła pierwszy raz po sterylce.
Po tym szczepienia.
Między odrobaczaniami a szczepieniami u młodego albo osłabionego kota (np. u kotki po porodzie) warto doczekać jakieś 3 tygodnie bo wszystko na raz za bardzo osłabia organizm. Moim kotom jak były małe ktoś przywalił cały pakiet na raz, miałam wpisy z książeczek zdrowia of fundacji i aż mnie nowy weterynarz zbeształ na wejściu przy pierwszej wizycie dlaczego i kto podał kotu tyle tego na raz. Musiałam się gęsto tłumaczyć, że ja wtedy nie byłam jeszcze ich opiekunem i nie miałam nic do powiedzenia odnośnie tego ile i czego podał im inny lekarz.
Jak bierzecie nowe koty niewychodzące, młode, które mają z wami bliski kontakt to na pewno kluczowe jest odrobaczanie z uwagi na tasiemce, a ze szczepieniami można i warto te 3 tygodnie poczekać od odrobaczania. Tym bardziej jak kot młody, ma niską masę ciała, osłabiony itp. Sterylka też osłabia bo to duży stres fizjologiczny (narkoza, tak jak ucz człowieka. U ludzi organizm po narkozie dochodzi do siebie jakieś 3 miesiące, nie wiem jak u kota, ale pewnie też trochę to trwa), także po sterylce ze szczepieniem też można troszkę poczekać jeśli kot nie wychodzi. A jak wychodzi na szybko można pakiet podstawowy- wścieklizna (jeśli macie w okolicy lisy- 60% tych polskich jest zakażonych albo wiewiórki) no i kocie plagi - dla kotów na obszarach miejskich to najważniejsze szczepienie.

---------- Dopisano o 12:06 ---------- Poprzedni post napisano o 12:02 ----------

Cytat:
Napisane przez Bananalama Pokaż wiadomość
Moje panienki wczoraj miały zabieg kastracji. Gizmo na nie ciągle syczy. Nie wiem dlaczego.
Może obcy zapach? Można próbować wilgotną szmatką zmyć z kota zapach kliniki i znieczulenia oraz środka do odkażania. Koty rozpoznają się używając komunikacji chemicznej, zapachowej. Jak kot przyniesie na sobie obcy, trudny do zidentyfikowania zapach to mogą się koty nie rozpoznać. Dlatego m.in. jak ma się kilka kotów to albo wszystkie mogą razem być wychodzące albo żaden z nich. Bo zawsze jest ryzyko zawleczenia obcego zapachu, a to może się skończyć odrzuceniem przez resztę kociej grupy (piszę grupy bo ponoć w przypadku kotów niewłaściwie jest użycie terminu stado, choć mnie czasem używanie w sensie potocznym się zdarza).

---------- Dopisano o 12:16 ---------- Poprzedni post napisano o 12:06 ----------

Cytat:
Napisane przez antonina_bielska Pokaż wiadomość
Dostała tym razem, ale nie przeszło jej od ręki, nie wiem czy po prostu powinna się wygasić stopniowo, czy jak
najgorzej będzie nam ją złapać do transportera i zastanawiam się jak to zrobić, bo na ten moment to jej nawet nie podnosimy z podłogi...
Niestety, ale tabletki to nie jest dobra opcja dla kota. Bardziej mu szkodzą niż pomagają. Ja bym łapała na smakołyk włożony do transportera- suszona ryba albo świeża, kocie kiełbaski czy coś w tym stylu. U nas jedna zawsze przychodzi na Dreamies, a druga na kocie kiełbaski. Tigeria Sticklets z ryby to też dobry wabik na kota. Ryby też robią szał.

---------- Dopisano o 12:23 ---------- Poprzedni post napisano o 12:16 ----------

Cytat:
Napisane przez antonina_bielska Pokaż wiadomość
Dzięki za patent, będziemy przestawiać na noc krzesło z kocykiem koło łóżka. Co do spania, mamy wrażenie, że Klara prawie nie śpi, jak na kotkę 7/8 miesięczną ma motorek w zadku ewidentnie, Tercja ma często dosyć bycia ganianą i zaczepianą non stop
Kot raczej śpi w dzień. Drapieżniki z natury aktywne są nocą. Choć można im to przestawić zaciemniając pomieszczenie. Tryb kota reguluje słońce. Dopóki się go nie zastąpi światłem sztucznym to kot będzie funkcjonował w takim rytmie, jaki podpowiada mu instynkt.
Kot w nowym miejscu oswaja miejsce jak wszyscy śpią bo wtedy patroluje otoczenie. U nas pierwsze 2 tygodnie to były takie nocne przeloty patrolowe. Możliwe, że Klara zwiedza i oswaja otoczenie. Uczy się jego dźwięków. Tła dźwiękowego, które można zignorować jak "bezpieczne". U nas np. koty długo nie mogły się oswoić ze dźwiękami windy czy ludzi poruszających się po klatce schodowej. Kot musi takie dźwięki oswoić, żeby uniknąć bycia w ciągłym stanie fizjologicznego pobudzenia do walki lub ucieczki. Inaczej będzie mu trudno spać. Z tego względu łatwiej kotom spać przy zamkniętym oknie- mniej bodźców dźwiękowych.

---------- Dopisano o 12:32 ---------- Poprzedni post napisano o 12:23 ----------

Jak macie problemy z zachowaniem kota to dobrze tak jak przy małych dzieciach wprowadzać rytuały. U nas to było do spania- ustawianie krzesła przy łóżku, podawanie przy naszym wieczornym myciu zębów określona smakołyka na pralce dla kotów. Po tym koty po pewnym czasie wiedzą, że to coś co my robimy przed spaniem. Chcą być aktywne gdy my jesteśmy aktywni, więc idą razem z nami spać. Kot w zasadzie dopasowuje swój rytm dobowy do rytmu życia właściciela jak nawiąże z nim więź emocjonalną. Więź nawiązuje m.in. przez zabawę, karmienie przez właściciela (ale zabawa ważniejsza, kotu wydziela się wtedy najwięcej więziotwórczej oksytocyny, dobrze, żeby zabawy też były stałe pory), przez spanie na i przy człowieku- mieszanie własnego zapachu z zapachem właściciela (i tu uwaga: częścią tego może być sikanie na nasze łóżko zaraz po tym jak kot do nas trafi. Nie reagujmy na to zbyt wrogo bo to może utrudniać socjalizację do nas).

---------- Dopisano o 12:38 ---------- Poprzedni post napisano o 12:32 ----------

Oglądałam to wczoraj i polecam dla nowych właścicielek kotów- garść porad jak nosić i podnosić kota:
https://www.youtube.com/watch?v=OAGfx7eB3gA&t=252s
Polecam bo unikniecie pogryzień i zadrapań przedramion.
I polecam ten kanał. Są tam też filmiki jak przycinać kotu pazurki.
__________________
Proszę zajrzyj do tego wątku i wypełnij ankietę:
http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=733894
MissChievousTess jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2018-05-14, 13:38   #3260
Kusum
Zakorzenienie
 
Avatar Kusum
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: lbn
Wiadomości: 7 934
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez ranka Pokaż wiadomość
Czesc
Mam problem z ktorym musze sie zmierzyc ale nie wiem jak do konca postapic.
Mam dwa kocury: 10 lat i 9 lat - jeden tzw dachowiec, drugi devon rex.
10 letni kocur od niedawna choruje, ma podejrzenie mięsaka na grzbiecie, guz jest spory, jutro jeszcze jedziemy na kolejna diagnostyke. z tego co czytalam to rokowania nie sa dobre niestety, co prawda lekarz mowil ze moze by sie dalo wyciac ale tez niekoniecznie bo guz uciska na splot ramienny, kocur ma zespol Hornera.
Moj drugi kor- 9 letni Devon Rex ma bardzo duzo energii, chory kocur nie chce sie bawic i wrecz syczy na proby zaczepiania.

mysle o kolejnym kocie, po pierwsze nie wyobrazam sobie jednego kota w domu, po drugie chce zapewnic towarzystwo devonowi, ktory sie wyraznie nudzi i chodzi z kąta w kąt.

Pytanie: kiedy to zrobic? czy teraz? czy pozniej kiedy zostanie sam?
czytalam rozne wersje, najczesciej pozjawia sie ta zeby pozniej, myslalam ze moze wziecie kota teraz oderwie uwage od chorego, nie wiem sama.
Na pewno macie wieksze doswiadczenie, prosze o porade.

Jestem załamana, ale wiem i zdaje sobie sprawe z tego ze prawdopodobnie niedlugo bedzie juz bardzo zle
Ranko, bardzo Ci współczuję
Wszystko zależy od kondycji i charakteru kotów. Jeśli oba są otwarte i przyjazne to jakiś młody, przyjazny kot może pomóc devonowi, odciągnąć go od chorego towarzysza.
Natomiast jeśli są to raczej samotniki i wiesz, że dokocenie nie przejdzie bezboleśnie to chyba lepiej poczekać i nie dokładać stresu choremu.
__________________
"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością". A. Hopkins
Kusum jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-05-14, 15:05   #3261
MissChievousTess
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 11 891
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez ranka Pokaż wiadomość
Czesc
Mam problem z ktorym musze sie zmierzyc ale nie wiem jak do konca postapic.
Mam dwa kocury: 10 lat i 9 lat - jeden tzw dachowiec, drugi devon rex.
10 letni kocur od niedawna choruje, ma podejrzenie mięsaka na grzbiecie, guz jest spory, jutro jeszcze jedziemy na kolejna diagnostyke. z tego co czytalam to rokowania nie sa dobre niestety, co prawda lekarz mowil ze moze by sie dalo wyciac ale tez niekoniecznie bo guz uciska na splot ramienny, kocur ma zespol Hornera.
Moj drugi kor- 9 letni Devon Rex ma bardzo duzo energii, chory kocur nie chce sie bawic i wrecz syczy na proby zaczepiania.

mysle o kolejnym kocie, po pierwsze nie wyobrazam sobie jednego kota w domu, po drugie chce zapewnic towarzystwo devonowi, ktory sie wyraznie nudzi i chodzi z kąta w kąt.

Pytanie: kiedy to zrobic? czy teraz? czy pozniej kiedy zostanie sam?
czytalam rozne wersje, najczesciej pozjawia sie ta zeby pozniej, myslalam ze moze wziecie kota teraz oderwie uwage od chorego, nie wiem sama.
Na pewno macie wieksze doswiadczenie, prosze o porade.

Jestem załamana, ale wiem i zdaje sobie sprawe z tego ze prawdopodobnie niedlugo bedzie juz bardzo zle
Później jak zostanie sam. Dla chorego kota konieczność ustalania jego terytorium od nowa, konieczność być może walki o nie z nowym, energicznym kotem, stres to może być za dużo. A dokocenie po odejściu jednego kota drugim kotem pomoże chyba Wam wszystkim dobrze przejść ewentualną "żałobę".
Na razie ja bawiłabym się sama częściej z tym energicznym kotem, a starszemu zapewniłabym przede wszystkim komfort i spokój.

---------- Dopisano o 15:52 ---------- Poprzedni post napisano o 15:47 ----------

Nie znam się na zespole Hornera, ale o ile kojarzę mięsaki można i warto usuwać. Ja bym szukała jeszcze innego lekarza, który byłby jednak skłonny jakoś ten guz operacyjnie usunąć. Nie wiem jak to się ma do zespołu Hornera, doczytam. Ale może po operacji sam zespół Hornera byłby schorzeniem przewlekłym, ale nie na tyle niebezpiecznym, że skazywałby kota na rychłą śmierć i całkowity brak aktywności? Ja wiem, że na pewno bym o swojego kota walczyła.

---------- Dopisano o 15:59 ---------- Poprzedni post napisano o 15:52 ----------

Zerknij tu:
http://www.cafeanimal.pl/artykuly/po...l-Hornera,4775
Zespół Hornera może być powikłaniem mięsaka i jego ucisku na nerwy, wiec możliwe,że gdyby tego mięsaka usunąć to objawy by ustąpiły.
O ile dobrze kojarzę gdyby w grę wchodziło mechaniczne uszkodzenie wiązki nerwów wzorkowych to możliwe są operacje okulistyczne w celu usunięcia takich objawów- po prostu wiązkę nerwów się przecina np. laserem i powieka przestaje opadać. Podobne zaburzenia są powikłaniem zapaleń ucha środkowego u ludzi i tak się to robi. Nikt nie uśmierca ludzi z powodu takich zaburzeń nerwu wzrokowego. Więc nie widzę powodu by z takiej przyczyny uśmiercać kota. A że guz uciska nerwy i to powoduje powikłania no to jest logiczne i sugeruje konieczność operacji. Tak samo jest u ludzi. Przyrodnia siostra kuzynki miała guza mózgu i jak naciekał na nerwy to miała niedowład ręki i nogi po jednej stronie ciała. Po zmniejszeniu guza różnymi metodami te objawy ustały. U kota po operacji może być podobnie. Ja bym jeszcze krzyżyka na tym kocie nie stawiała. Po prostu poszukałabym odważniejszego chirurga.

---------- Dopisano o 16:02 ---------- Poprzedni post napisano o 15:59 ----------

O tu jest np. dla Polski lista chirurgów zwierząt:
http://www.cafeanimal.pl/weterynarze/tagi/chirurgia,29
Poszukałabym. Każdy chirurg jest lepszy w czymś innym, więc od razu pytałabym mówiąc konkretnie o co chodzi czy to specjalność zabiegowa danego lekarza.

---------- Dopisano o 16:05 ---------- Poprzedni post napisano o 16:02 ----------

Tu opinia eksperta o operacyjnym leczeniu mięsaków u kota:
https://www.magwet.pl/wpd/25014,mies...znego-usuwania
__________________
Proszę zajrzyj do tego wątku i wypełnij ankietę:
http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=733894
MissChievousTess jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2018-05-14, 15:14   #3262
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 53 152
Dot.: Koty część XIII

ranka - to dzięki m.in. Tobie mam devona
Przykro mi z powodu pogorszenia zdrowia dachowca
Najpierw spróbowałabym wyszaleć devona - wiem, jakie to trudne. Nowy kotek mógłby pomóc, ale też mógłby przenieść swą atencję na dachowca i go męczyć.
Cytat:
Napisane przez eibhlin87 Pokaż wiadomość
U mnie kotka ma biegunkę, tż zamknął ją przez przypadek w szafie i mam całą półkę ciuchów do prania
uuups...
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-05-14, 15:18   #3263
MissChievousTess
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 11 891
Dot.: Koty część XIII

A propos ciuchów do prania po biegunce- bakterie kałowe giną dopiero w 60 stopniach. Na plamy tego rodzaju genialne jest mydło galasowe. W rossman jest teraz taka wersja z końcówką do wcierania w butelce, którą się mydło rozciera, wiec nie trzeba się w tych plamach ręką babrać.
__________________
Proszę zajrzyj do tego wątku i wypełnij ankietę:
http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=733894
MissChievousTess jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2018-05-14, 19:21   #3264
ranka
Kici kici miau miau
 
Avatar ranka
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: 3 city
Wiadomości: 25 104
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez MissChievousTess Pokaż wiadomość
Później jak zostanie sam. Dla chorego kota konieczność ustalania jego terytorium od nowa, konieczność być może walki o nie z nowym, energicznym kotem, stres to może być za dużo. A dokocenie po odejściu jednego kota drugim kotem pomoże chyba Wam wszystkim dobrze przejść ewentualną "żałobę".
Na razie ja bawiłabym się sama częściej z tym energicznym kotem, a starszemu zapewniłabym przede wszystkim komfort i spokój.

---------- Dopisano o 15:52 ---------- Poprzedni post napisano o 15:47 ----------

Nie znam się na zespole Hornera, ale o ile kojarzę mięsaki można i warto usuwać. Ja bym szukała jeszcze innego lekarza, który byłby jednak skłonny jakoś ten guz operacyjnie usunąć. Nie wiem jak to się ma do zespołu Hornera, doczytam. Ale może po operacji sam zespół Hornera byłby schorzeniem przewlekłym, ale nie na tyle niebezpiecznym, że skazywałby kota na rychłą śmierć i całkowity brak aktywności? Ja wiem, że na pewno bym o swojego kota walczyła.

---------- Dopisano o 15:59 ---------- Poprzedni post napisano o 15:52 ----------

Zerknij tu:
http://www.cafeanimal.pl/artykuly/po...l-Hornera,4775
Zespół Hornera może być powikłaniem mięsaka i jego ucisku na nerwy, wiec możliwe,że gdyby tego mięsaka usunąć to objawy by ustąpiły.
O ile dobrze kojarzę gdyby w grę wchodziło mechaniczne uszkodzenie wiązki nerwów wzorkowych to możliwe są operacje okulistyczne w celu usunięcia takich objawów- po prostu wiązkę nerwów się przecina np. laserem i powieka przestaje opadać. Podobne zaburzenia są powikłaniem zapaleń ucha środkowego u ludzi i tak się to robi. Nikt nie uśmierca ludzi z powodu takich zaburzeń nerwu wzrokowego. Więc nie widzę powodu by z takiej przyczyny uśmiercać kota. A że guz uciska nerwy i to powoduje powikłania no to jest logiczne i sugeruje konieczność operacji. Tak samo jest u ludzi. Przyrodnia siostra kuzynki miała guza mózgu i jak naciekał na nerwy to miała niedowład ręki i nogi po jednej stronie ciała. Po zmniejszeniu guza różnymi metodami te objawy ustały. U kota po operacji może być podobnie. Ja bym jeszcze krzyżyka na tym kocie nie stawiała. Po prostu poszukałabym odważniejszego chirurga.

---------- Dopisano o 16:02 ---------- Poprzedni post napisano o 15:59 ----------

O tu jest np. dla Polski lista chirurgów zwierząt:
http://www.cafeanimal.pl/weterynarze/tagi/chirurgia,29
Poszukałabym. Każdy chirurg jest lepszy w czymś innym, więc od razu pytałabym mówiąc konkretnie o co chodzi czy to specjalność zabiegowa danego lekarza.

---------- Dopisano o 16:05 ---------- Poprzedni post napisano o 16:02 ----------

Tu opinia eksperta o operacyjnym leczeniu mięsaków u kota:
https://www.magwet.pl/wpd/25014,mies...znego-usuwania
dziekuje ci bardzo, niestety guz jest wielki, ma 7 cm, poza tym w plucach sa juz przerzuty
nerki sa zniszczone
pobrali wycinek - za 2 tyg wynik.
Czytalam na forum miau ze miesaki musza byc usuniete z szerokim marginesem , inaczej szybko daja przerzuty

---------- Dopisano o 20:21 ---------- Poprzedni post napisano o 20:19 ----------

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
ranka - to dzięki m.in. Tobie mam devona
Przykro mi z powodu pogorszenia zdrowia dachowca
Najpierw spróbowałabym wyszaleć devona - wiem, jakie to trudne. Nowy kotek mógłby pomóc, ale też mógłby przenieść swą atencję na dachowca i go męczyć.

uuups...
Malla , dziekuje, tak zrobie. Na razie skupie sie na chorym, pozniej bede myslec co dalej
ranka jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Zwierzęta domowe - wiZOOż


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2018-05-14 20:21:19


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:30.