Zazdrość i życie w cieniu siostry. - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Nasze emocje, uczucia, związki, intymne zwierzenia i pytania. Tutaj uzyskasz wsparcie i porady.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2018-09-12, 18:21   #1
niemodna30
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 7

Zazdrość i życie w cieniu siostry.


Dziewczyny mam problem – zazdroszczę mojej siostrze. I wstyd mi z tego powodu. Wiem, jak bardzo jest to głupie, bo nie życzę jej źle i doskonale wiem że uczucie zazdrości jest absurdalne i zniszczy tylko mnie. To oczywiste i wiem o tym. Nie wiem tylko jak się go pozbyć i przestać się z nią porównywać? Siostra jest 2 lata starsza, dziś obie jesteśmy po 30stce.
Moja siostra zawsze była najlepsza uczennica,(ja się bardzo buntowałam i różnie to było) szybko znalazła chłopaka, który dziś jest jej mężem. Mają dwoje dzieci. Ja jestem samotna i nigdy nie udało mi się zbudować trwałego związku. Do tego odkąd siostra zaszła w ciążę, moja rodzina dawała im mnóstwo pieniędzy (bo mają dzieci i potrzebują) np. na święta ona 3 tysiące a ja 100zł, bo ja dzieci nie mam. Moi rodzice kupili im mieszkanie. Ja wynajmuję pokój.
Nigdy nie miałyśmy bardzo zażyłej relacji. Raczej jak współlokatorki. Troszkę zbliżyłyśmy się do siebie gdy urodziła pierwsze dziecko. Jednak z perspektywy czasu, zbliżenie to było raczej z nudy i korzyści – nikt jej nie odwiedzał, niemowlę wykańczało no i było u nich krucho z kasą, a ja (jako, ze pracowałam wtedy) co chwilę coś jej kupowałam (ubrania/kosmetyki) i przywoziłam, spędzałam czas, pogadałam, starałam się wspierać. Niestety gdy tylko dostała więcej pieniędzy (zaszła w kolejną ciążę plus 500+ weszło) od razu kontakt osłabł. Gdy dostała mieszkanie od rodziców a dzieci troszkę podrosły praktycznie zanikł. Miała więcej czasu dla swoich znajomych, męża, dzieci nie były już aż tak wymagające a rodzina dawała jej co chwila bardzo dużo pieniędzy to już mnie nie potrzebowała.
Gdy zmarła nasza mama obie byłyśmy bez pracy. Jej zostało pół roku wychowawczego a ja szukałam czegoś w Warszawie. Jako, że ona ma dzieci nikt jej się nie czepiał i mogła spokojnie odpocząć, przeżyć pogrzeb, śmierć mamy itp. Natomiast na mnie ciotki wszelkiej maści przypuściły prawdziwy atak, że mam NATYCHMIAST coś znaleźć. Ja oczywiście to wiedziałam, ale one nagabywały mnie dosłownie nad trumną(!) wręcz osaczyły i choć miałam dość wszystkiego i nie mogłam pogodzić się z odejściem mamy (zmarła nagle) szybko znalazłam staż. Nikt mi nie pogratulował, nie zapytał nawet gdzie. Ale temat zniknął i już żadna z nich się do mnie nie odezwała. Do stażu się przyzwyczaiłam, choć nie jest to moje marzenie. Jestem wkurzona, bo miałam inny plan i do tego nie odpoczęłam po śmierci mamy, nie pozbierałam myśli, zmarnowałam całe lato a pieniędzy z tego wiele nie mam. Siostra natomiast całe lato spędziła na wypoczynku z dziecmi, na wyjazdach a od września…. znajomi mamy załatwili jej pracę zgodną z jej wykształceniem. Ona nie zrobiła nic, by znaleźć pracę a ma najlepszą jaką może mieć. I nie chodzi o to, że życzę jej źle, ale miałam nadzieję, że szukając choć troszke spokornieje, bo jednak trudno o dobre zajęcie. Miałam takie myśli, bo latem śmiała się ze mnie, że „bujałam się do 30stki” (miałam na koncie tylko staże czy dorywcze prace bez przyszłości), A gdy chciałam się doradzić w jakim kierunku szukać po stażu tylko wzruszyła ramionami.
Bolało mnie to, bo sama od 7 lat była z dziećmi w domu. Tyle, że na początku ciąży teściowa niby ją zatrudniła w swoim sklepie (choć siostra nie pracowała ani dnia tam) by miała świadczenia. A teraz odchowała dzieci, nie zaniosła ani jednego CV i dzięki znajomościom zaczęła od razu pracować. Na normalnej umowie.
Mimo wszystko starałam się cieszyć jej szczęściem i myśleć, że choć ja mam gorsze zajęcie to jestem dumna z siebie, że sama je zdobyłam.
Jednak, gdy w ostatnim tygodniu znów mieliśmy pogrzeb w najbliższej rodzinie coś we mnie pękło. Siostra nic nam nie pomogła w organizacji. Bo ma na 7 do pracy i wszyscy to rozumieli, przyjechała na gotowe. Gdy ja zaczęłam staż i nie mogłam czegos zrobić lub mówiłam, że jestem zmęczona lub mam na rano do pracy to słyszałam tylko pretensje, że udaję, że przesadzam. A mieszkam ok. 50km od rodzinnego domu. Nie mam prawa jazdy. Przy pogrzebie starałam się pomóc tacie ile mogłam, choć też miałam na rano do pracy i ok. 80 km podrózy autobusem w jedną stronę (babcia mieszkała na wsi). I gdy na pogrzebie siedziałam sama a wszyscy podchodzili do siostry i pytali ją o dzieci i zachwycali się jej pracą coś we mnie pękło. Zrozumiałam, że cokolwiek nie zrobię i tak będę w jej cieniu... Zaczęłam już zazdrościć jej wszystkiego pracy, rodziny, dzieci, tego farta jaki ma a nawet to, że ma grube włosy czy proste zęby (!). A mi nie dość, że nikt nie pomaga, nie wiedzie mi się na zadnym polu (praca/rodzina) to jeszcze mam wadę zgryzu (nosze aparat) liche cieniutkie włosy, wadę postawy, słabe oczy… Do tego nerwicę lękową i zero przyjaciół czy bliskich osób. Wiem jak absurdalnie to brzmi, ale naprawdę coś we mnie pękło.. Może któraś z Was podpowie, jak wyczołgać się z takich myśli, bo to że są głupie i bez sensu to ja wiem. Ale nie wiem jak sobie poradzić? Dzięki z góry.
niemodna30 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-12, 19:56   #2
Melanchton
Zakorzenienie
 
Avatar Melanchton
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: z najwyższej wieży
Wiadomości: 3 653
Dot.: Zazdrość i życie w cieniu siostry.

Nie mam za bardzo czasu, więc będzie króciutko: moim zdaniem powinnaś przede wszystkim przestać oglądać się na innych ludzi, nawet jeśli to dla Ciebie najbliższa rodzina. Marnujesz czas i wpadasz w depresję próbując spełnić cudze oczekiwania albo wydaje Ci się, że jak będziesz chętna, pomocna to ktoś to doceni.
Tymczasem nikt nie docenia.
Pogódź się z tym i zajmij się sobą i swoim życiem. Rodzina, siostra, ojciec, ciotki - świetnie dadzą sobie bez ciebie radę. Może zyskasz łatkę wyrodnej, ale razem z nią zdobędziesz też spokój.
__________________
just like Johnny Flynn said, 'the breath I've taken and the one I must' to go on
Melanchton jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-12, 20:08   #3
mawis
Zadomowienie
 
Avatar mawis
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 889
Dot.: Zazdrość i życie w cieniu siostry.

Wynajdujesz same negatywy u siebie i pozytywy u siostry. Może odwróć to myślenie, znajdź zalety w swoim życiu, bo inaczej się zamęczysz tymi porównaniami.
__________________



mawis jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-12, 20:15   #4
Fleur_D
Zakorzenienie
 
Avatar Fleur_D
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 4 228
Dot.: Zazdrość i życie w cieniu siostry.

Każdego by trafiło, gdyby był tak traktowany jak ty. Masz za dobre serce i dajesz się wykorzystywać, ale taki już los dobrych ludzi.


Myślałaś, żeby przejść się do prawnika i zapytać jak wygląda prawnie twoja sytuacja spadkowa? Nie bądź głupia, nie unoś się honorem, bo za chwilę wyrolują cię jeszcze bardziej i siostra będzie miała dwa mieszkania, a ty nic.


Jeśli nie możesz znaleźć dobrej pracy w zawodzie, to może poszukaj poza zawodem? Zawsze to lepsze pieniądze niż ze staży. A jak się trochę odkujesz, to pomyśl o zmianie zawodu. Poczucie stabilizacji i cel w życiu sprawią, że poczujesz się lepiej.

Edytowane przez Fleur_D
Czas edycji: 2018-09-12 o 20:20
Fleur_D jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-13, 19:28   #5
solll01
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-03
Wiadomości: 187
Dot.: Zazdrość i życie w cieniu siostry.

W jakiej branży pracujesz? Co byś chciała robić? Co studiowalas?
Przykro mi, że tak Ci się nie układa. Myślę, że najlepszą rada jest odciąć się od toksycznej relacji, nie słuchać ciotek. Musisz pozbierać się zdrowie psychiczne, żeby móc ruszyć do przodu.

Wysłane z mojego D5803 przy użyciu Tapatalka
solll01 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-13, 20:23   #6
januszpolak
Zadomowienie
 
Avatar januszpolak
 
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 1 860
Dot.: Zazdrość i życie w cieniu siostry.

Pokaż rodzinie środkowy palec. Ja rozumiem, z czego to wynika, ale i tak powinnaś przestać: do nich jeździć, pomagać, poświęcać się czy w ogóle poświęcać jakikolwiek czas, w ogóle zaprzestać rozmów. Zadbaj o wygląd, poszukaj możliwości rozwoju swojej kariery. Niestety, ale fakty są takie że rodzina ciągnie Cię w dół, nikt dobrze by nie zniósł takiego faworyzowania jednej z córek. Ja już na etapie dawania dużych sum pieniędzy jej, a nie Tobie oraz mieszkania - odcięłabym się. Ona ma lepiej z jednego prostego powodu - ma na wszystkich wywalone i tylko wyciąga rękę po pomoc. Rób tak samo.
januszpolak jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-14, 00:03   #7
KrolowaDancingu
Nówka
 
Avatar KrolowaDancingu
 
Zarejestrowany: 2018-09
Lokalizacja: Molo morze plaża
Wiadomości: 10
Dot.: Zazdrość i życie w cieniu siostry.

Na początku jak przeczytałam tytuł to myślałam, że będzie tu opis ja szara myszka i przebojowa siostra. Tylko, że tutaj mamy dwie kobiety co prowadzą zwykle życie (dzieci nie dla każdego to szczyt szczytów). Niestety twoje uczucie, które Cię zatruwa i nie pozwala myśleć o sobie pozytywnie nie jest twoją winą, tylko rodziny. Znam takie przypadki jak twoja siostra - to takie ciągłe prześlizgiwanie się w życiu, opieka i fart. Niestety ona tak będzie miała, nic z tym nie zrobisz. Musisz skupić się na sobie, odbudować swoją samoocenę i rozwijać się zawodowo. Poznać można kogoś fajnego w każdym wieku (i dzieci też mieć później jakbyś chciała). Masz siebie zadowolić swoim życiem, a nie rodzinę.
KrolowaDancingu jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-14, 00:17   #8
skarbimira
Rozeznanie
 
Avatar skarbimira
 
Zarejestrowany: 2018-07
Wiadomości: 658
Dot.: Zazdrość i życie w cieniu siostry.

Co zrobic? Odciac sie. Tak radykalnie.
Polecam. Nagle zobaczysz, ile zostaje ci czasu, pieniedzy i ile stresu sobie oszczedzasz. Jak odetchniesz to umysl ci sie otworzy na nowe rozwiazania.
Mozesz ten czas, pieniadze zainwestowac w siebie.
Naprawde nic ci przeciez nie daje ten kontakt z ciotkami klotkami, tylko cie ciagna w dol.
Zmien numer telefonu, usun facebooka albo po prostu nie odbieraj.
skarbimira jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-14, 09:48   #9
Persel
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2018-09
Wiadomości: 17
Dot.: Zazdrość i życie w cieniu siostry.

Dziewczyny radzą Ci odciąć się od rodziny. Nie wiem, czy to dobry sposób. Z ciotkami ograniczyłabym kontakt do minimum, z ojcem nadal bym utrzymywała.
Cóż, trudny temat, ALE popatrz na to z innej strony -



Jesteś młodą, inteligentną kobietą. Nad wyglądem możesz pracować. Jeżeli nie wiesz jak, dziewczyny na tym forum na pewno doradzą.

Nad umiejętnościami potrzebnymi w przyszłej pracy również. Co chcesz robić w życiu? Jeżeli nie wiesz, próbuj jak najwięcej rzeczy. W końcu trafisz na coś, co będzie Ci odpowiadało.

Chodź na warsztaty, rozwijaj się, chodź na wykłady.



Weź odpowiedzialność za swoje życie. TO TY MASZ KONTROLĘ NAD TYM, CO CZUJESZ. I faktycznie, możesz czuć zazdrość, to nic złego, ALE spróbuj żyć, tak jak chcesz. Nie patrz na innych. Nie myśl o tym, na co nie masz wpływu.



Życzę powodzenia i ściskam mocno !!! Dasz radę !!!
Persel jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-14, 17:07   #10
KrolowaDancingu
Nówka
 
Avatar KrolowaDancingu
 
Zarejestrowany: 2018-09
Lokalizacja: Molo morze plaża
Wiadomości: 10
Dot.: Zazdrość i życie w cieniu siostry.

Ja też stopniowo w moim życiu odcinałam się od toksycznych mi osób, które mnie krytykowały. Po latach zauważyłam, że przez to miałam kompleksy i byłam tzw. szarą myszką. Jak tylko zmieniałam swoje życie i stałam się bardziej odważną i zadbaną babka zrozumiałam, że kiedy byłam taka zakompleksiona to podnosiłam innym samoocenę.
Też mam toksyczną ciocię - i kontakt z nią mam raz na parę miesięcy. I teraz nie przejmuje się czy mnie ktoś pochwali czy nie. Sama się chwalę - pomyśl autorko o tym. Rodzina Cię nie docenia - sama musisz.
KrolowaDancingu jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-14, 23:05   #11
magda88
Zadomowienie
 
Avatar magda88
 
Zarejestrowany: 2005-04
Lokalizacja: Dziki zachód
Wiadomości: 1 104
Dot.: Zazdrość i życie w cieniu siostry.

Poradzę jak dziewczyny - ogranicz kontakty z rodziną. Może nie odcinaj, bo możesz tego żałować, nie za rok, za dwa, za dziesięć lat, ale możesz żałować, jak już będzie za późno. Ale dla swojego zdrowia psychicznego musisz to ograniczyć.
Sama znam takie historie i ludzi- jedni mają całe życie pod górkę i człowiek widzi, że to dobre, pracowite osoby a zawsze coś nie tak, inni z kolei ślizgiem przez całe życie, bez wysiłku. No tak niestety jest, ale musisz być silna. Najpierw może skup się na pracy, co możesz zrobić, żeby podnieść swoje kwalifikacje i finansowo stanąć na nogi. I dopilnuj spadku, bo Cię wyrolują.
__________________
Miał ochotę wyjść ze swego życia tak, jak się wychodzi z domu na ulicę.
M.Kundera
magda88 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-15, 06:55   #12
sql
Raczkowanie
 
Avatar sql
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 235
Dot.: Zazdrość i życie w cieniu siostry.

Zorientuj się jak wygląda sprawa o zachowek mieszkania u prawnika. Ja nie zostawiła bym tego że siostra dostała mieszkanie a Ty nic!!! Od rodziny się osetnij oni ciągną Cię w dół, potem do psychologa na NFZ. Musisz zacząć kochać siebie.
sql jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-16, 19:56   #13
niemodna30
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 7
Dot.: Zazdrość i życie w cieniu siostry.

Dziewczyny, bardzo dziękuję za odpowiedzi i słowa wsparcia!
Ja oczywiście wiem , że popełniłam błąd ulegając presji i obiecałam sobie, że nigdy więcej się to nie powtórzy. Bo ja jako dorosła kobieta, wiem na ile mogę sobie pozwolić, i akurat w tamtym momencie na spokojnie miałabym za co żyć, nawet gdybym zrobiła sobie "wolne" choć miesiąc czy dwa po pogrzebie. A to, gdy tylko podjęłam ten staż zamiast odetchnąć to zaraz znów tato z siostrą wleźli mi na głowe, oczekując abym co chwile się zwalniała i przyjeżdzała do rodzinnej miejscowości bo oni (obydwoje siedząc w domu wtedy) chcieli jak najszybciej załatwić sprawy formalne czy w banku czy u notariusza (choć mieliśmy na to pół roku) oni nie chcieli czekać. Choruję na nerwicę lękową i objawy (duszności/uczucie omdlenia/zawroty głowy/kołatanie serca/"miękkie" nogi/ biegunki/nudności/wymioty - w zależności od dania i stresu różne z różnym natężeniem) po śmierci mamy (byłam przy niej gdy umierała) bardzo sie nasiliły. Bez wyciszenia, podjęłam prace a więc dorzuciłam sobie kolejny stres, czułam się tragicznie, naprawdę nieraz jest mi ciężko i oczywiście nie miałam żadnej taryfy ulgowej, tylko teksty, ze przesadzam aby im utrudniać.

Wiem, że powinnam się odciąć i próbowałam (po nieudanej wizycie u terapeuty zaczęłam sama szukać żródła mojej nerwicy) i stwierdziłam, ze to rodzina mnie dołuje. W sierpniu byłam w domu tylko jeden dzien i czułam się znacznie lepiej. W końcu utrzymuję się sama, a z tatem rozmawiałam telefonicznie tyle razy ile dzwonił. Niestety nagła śmierć babci (mamy mojego taty) 2 tygodnie temu nieco ten plan odcięcia mi pokrzyżowała. Moja mam zmarła 4 miesiące temu, babcia 2 tygodnie (mama taty) więc w bardzo krótkim czasie. Wiedziałam, że siostra się wypnie a nie chciałam by tato był sam. Teraz też jestem w kropce, bo tak naprawdę nie chcę go zostawiać samego w takich chwilach choć wiem, ze powinnam troszczyć się przede wszystkim o siebie.

Co do spraw notarialnych to mama nie miała nic takiego. Kawałek ziemi tylko. Mieszkanie w którym mieszkali jest ojca. Siostra dostała swoje mieszkanie dużo wcześniej, gdy mama żyła. Po prostu wyłożyli pieniądze i jej kupili. Co do spadku, oczywiście konsultowałam sprawę z radca (jestem na stażu z PUP i ziemia mogłaby mi wadzić) ale nie było testamentu i po prostu dziedziczyliśmy ustawowo, po 1/3 każdy z nas. Tu nie ma jak mnie wyrolować bo i nie ma z czego.
niemodna30 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-16, 20:24   #14
LadyChatterbox
Zakorzenienie
 
Avatar LadyChatterbox
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 3 494
Dot.: Zazdrość i życie w cieniu siostry.

Autorko znam to z autopsji. Moj brat dostaje wszystko ja natomiast wiecznie mam sobie radzic. Jemu kupili mieszkanie, jak my powiedzielismy ze za rok dwa chcemy kupic "no wy musicie sobie jakos poradzic". Jak babcia w szpitalu wyladowala to do nas wydzwaniali bo wiadomo bylo ze synalek ma w dupie rodzine w takich sytuacjach. On bral gruba kase pod stolem - mistrz biznesu, ja dostalam awans - mam glupi warszawski ped do jakiejs durnej kariery. Rodzice zycie by dla niego poswiecili tylkp nie widza ze jak im sie cos dzieje to ja magicznie jestem jedyna ktora pomoze. Mi pomoglo odciecie sie. Z bratem nie kontaktuje sie wcale z rodzicami raz na 3 miesiace.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
LadyChatterbox jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-16, 20:28   #15
skarbimira
Rozeznanie
 
Avatar skarbimira
 
Zarejestrowany: 2018-07
Wiadomości: 658
Dot.: Zazdrość i życie w cieniu siostry.

Nie wiem, mimo wszystko jakos dziwnie patrzylabym na rodzicow, ktorzy faworyzuja jedno z dzieci. Owszem, to ich pieniadze, ale sprawy mozna zalatwiac inaczej. Mozna np. dolozyc i jednej i drugiej corce na pol mieszkania, zamiast kupic jednej corce cale. Mieszkanie taty tez pewnie bedzie dziedziczone na pol, a nie zostanie zapisane na ciebie. Jestes traktowana gorzej niz siostra, a oczekuje sie od ciebie wiecej od niej. To jest po prostu nie fair. Dobrze, ze majac twoje stany lekowe w ogole jestes w stanie wykonywac prace. Pomysl czasem po prostu o sobie, bo o tobie nikt nie mysli.
skarbimira jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-16, 20:31   #16
niemodna30
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 7
Dot.: Zazdrość i życie w cieniu siostry.

Cytat:
Napisane przez mawis Pokaż wiadomość
Wynajdujesz same negatywy u siebie i pozytywy u siostry. Może odwróć to myślenie, znajdź zalety w swoim życiu, bo inaczej się zamęczysz tymi porównaniami.
Wesz, to nie jest tak, że wynajduję same negatywy u siebie. Prawdę pisząc, to ja jestem bardziej odważna i mam więcej umiejętności społecznych niż siostra. Mam świadomość tego, ze jesteśmy po prostu różne, jednak w mojej rodzinie zawsze byłam w jakiś sposób umniejszana. Np. siostra poszła na studia to dostała komputer. Ja też poszłam na studia, ale zaoczne, więc nic nie dostałam. Bo zaoczne to gorsze niż dzienne. Siostra skończyła te studia z 5 na dyplomie więc dostała aparat i złotą biżuterię. Ja swoje też skończyłam z 5, ale obroniłam się rok po uzyskaniu absolutorium, więc nic nie dostałam, bo nie obroniłam się w terminie. Mama tylko mi pogratulowała (dobre i to, bo to była jedyna osoba). Nie mam żalu o same gadżety ale to takie ciągłe podkreślanie jak jestem gorsza i cokolwiek nie zrobię, to jest to gorsze. Ostatnie sytuacje są identyczne - nic mi nie pomogła przy pogrzebie babci, bo miała na 7 do pracy i to było ok. Jak ja miałam na 7 do pracy to "zwalniaj się i przyjeżdżaj są sprawy ważne i ważniejsze, nie wymyslaj". Jak mimo bólu po pogrzebie podjęłam szybko pracę, to "staż to nie praca, to takie byle co" a jej załatwili "prawdziwą" pracę i to jeszcze zgodną z jej wykształceniem i wszyscy gratulują jakby ona sama się o to postarała.. Do tego w mojej rodzinie chyba wychodzi się z założenia, że jak sie ma dzieci, trzeba pomagać na każdym polu (duże sumy pieniędzy przy każdej okazji, mieszkanie z pełnym wyposażeniem typu pralka, zmywarka, telewizor, nowe meble) , wszystko rozumieć i wybaczać a jak sie nie ma - jak ja- to radź sobie sama, sama sobie zarób. Mi mama kupiła jedynie żelazko takie lepsze, a tak to mam tylko to, co sama sobie kupiłam. Nie wyszłam za mąż, nie mam dzieci więc nikt nawet nie myslał aby dołożyc i mi do np. jakiejś nawet malutkiej kawalerki.
Wierz mi, ja staram się odwracać negatywne myślenie (choć łatwe to nie jest), i tak jak napisałam w pierwszym poście wiem, że mam gorszą pracę ale np. jestem dumna, ze sama ją znalazłam i ktoś mnie wybrał bo byłam najlepsza na rozmowie. Ale wiesz... Po prostu zaczęłam zazdrościć jej takiej... normalności. Mąż, dzieci, dom, dobra praca. Ja nie mam nic z tego zestawu. Zupełnie nie wiem dlaczego moje życie tak się potoczyło, że nie spełniam się zawodowo i nie mam nawet nikogo bliskiego. Z moją nerwica nie sądzę aby ktoś mnie zaakceptował. I te mysli ostatnio zaczęły pędzić w stronę absurdu typu zazdrość o włosy czy ładne zęby, bo znów - ja muszę chodzić do ortodonty by mieć coś co ona ma ot tak, z natury i bez wysiłku... Ja wiem, jak głupio to wszystko brzmi, ja bardzo się wstydzę tej zazdrości, bo rzecz jasna wcale nie czułabym się lepiej gdyby np. jej wiodło się źle. Po prostu zastanawiam się dlaczeg las jest taki niesprawiedliwy.
Ona po prostu jest mi obca, nigdy mi nie pomagała czy nie wspierała. Po śmierci mamy, wiedząc że nie mam pracy nie zapytała czy chociaż mam z czego czynsz zapłacić (nie wiedziała, ze mam oszczędności), jak jeżdziła z dziecmi do miasta w którym mieszkam nigdy nie zapytała czy coś mi przywieźć itp. Ostatni pogrzeb gdzieś tam już przelał tą czare goryczy z frustracją jaka we mnie jest.. Nie mam już siły, naprawdę w tamtym momencie poczułam ogromna bezradność, że i tak zawsze będzie jak jest. Co bym nie zrobiła.. I gdzieś mocno mi to zabolało, zwałszcza że po śmierci mamy naprawdę nie mam nikogo bliskiego, kto byłby po mojej stronie. Zupełnie nie wiem dlaczego tak mi sie wszystko ułożyło.

Naprawdę chciałabym skupić się na sobie ale nie wiem jak?

Edytowane przez niemodna30
Czas edycji: 2018-09-16 o 21:20
niemodna30 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-16, 20:35   #17
skarbimira
Rozeznanie
 
Avatar skarbimira
 
Zarejestrowany: 2018-07
Wiadomości: 658
Dot.: Zazdrość i życie w cieniu siostry.

Cytat:
Napisane przez niemodna30 Pokaż wiadomość
Naprawdę chciałabym skupić się na sobie ale nie wiem jak?
Jezdzac do rodziny nie kilka razy w miesiacu, a np. raz na kwartal. Mowisz, ze szkoda ci taty, ale przeciez tata tez faworyzowal zawsze twoja siostre, nie tylko mama, prawda?
Musisz po prostu zrozumiec, ze teraz twoje jest najwazniejsze. Nie odbierac telefonow od siostry. Zapisac sie na cokolwiek, na joge w parku (zaoszczedzisz pieniadze na bilecie). Pomyslec, jak po godzinach mozesz zdobyc dodatkowe kwalifikacje.
Powiem brutalnie, jesli nie zajmiesz sie soba, to nerwica moze ci kiedys uniemozliwic prace, a wtedy przeciez nikt za ciebie czynszu nie zaplaci, prawda?

Jeszcze cos - maz i dziecko to nie osiagniecie.
skarbimira jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-16, 20:36   #18
Linka25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 13 126
Dot.: Zazdrość i życie w cieniu siostry.

Cytat:
Napisane przez niemodna30 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, bardzo dziękuję za odpowiedzi i słowa wsparcia!
Ja oczywiście wiem , że popełniłam błąd ulegając presji i obiecałam sobie, że nigdy więcej się to nie powtórzy. Bo ja jako dorosła kobieta, wiem na ile mogę sobie pozwolić, i akurat w tamtym momencie na spokojnie miałabym za co żyć, nawet gdybym zrobiła sobie "wolne" choć miesiąc czy dwa po pogrzebie. A to, gdy tylko podjęłam ten staż zamiast odetchnąć to zaraz znów tato z siostrą wleźli mi na głowe, oczekując abym co chwile się zwalniała i przyjeżdzała do rodzinnej miejscowości bo oni (obydwoje siedząc w domu wtedy) chcieli jak najszybciej załatwić sprawy formalne czy w banku czy u notariusza (choć mieliśmy na to pół roku) oni nie chcieli czekać. Choruję na nerwicę lękową i objawy (duszności/uczucie omdlenia/zawroty głowy/kołatanie serca/"miękkie" nogi/ biegunki/nudności/wymioty - w zależności od dania i stresu różne z różnym natężeniem) po śmierci mamy (byłam przy niej gdy umierała) bardzo sie nasiliły. Bez wyciszenia, podjęłam prace a więc dorzuciłam sobie kolejny stres, czułam się tragicznie, naprawdę nieraz jest mi ciężko i oczywiście nie miałam żadnej taryfy ulgowej, tylko teksty, ze przesadzam aby im utrudniać.

Wiem, że powinnam się odciąć i próbowałam (po nieudanej wizycie u terapeuty zaczęłam sama szukać żródła mojej nerwicy) i stwierdziłam, ze to rodzina mnie dołuje. W sierpniu byłam w domu tylko jeden dzien i czułam się znacznie lepiej. W końcu utrzymuję się sama, a z tatem rozmawiałam telefonicznie tyle razy ile dzwonił. Niestety nagła śmierć babci (mamy mojego taty) 2 tygodnie temu nieco ten plan odcięcia mi pokrzyżowała. Moja mam zmarła 4 miesiące temu, babcia 2 tygodnie (mama taty) więc w bardzo krótkim czasie. Wiedziałam, że siostra się wypnie a nie chciałam by tato był sam. Teraz też jestem w kropce, bo tak naprawdę nie chcę go zostawiać samego w takich chwilach choć wiem, ze powinnam troszczyć się przede wszystkim o siebie.

Co do spraw notarialnych to mama nie miała nic takiego. Kawałek ziemi tylko. Mieszkanie w którym mieszkali jest ojca. Siostra dostała swoje mieszkanie dużo wcześniej, gdy mama żyła. Po prostu wyłożyli pieniądze i jej kupili. Co do spadku, oczywiście konsultowałam sprawę z radca (jestem na stażu z PUP i ziemia mogłaby mi wadzić) ale nie było testamentu i po prostu dziedziczyliśmy ustawowo, po 1/3 każdy z nas. Tu nie ma jak mnie wyrolować bo i nie ma z czego.
Piszesz i myslisz bardzo rozsądnie. Zadbaj o siebie, i skoncentruj sie na sobie. Zawiść jest niszcząca. Nie warto tak marnowac cennej energii. Psychoterapia moze pomoc, moze podejmij jeszcze jedna próbę.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
wymienię
Linka25 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-16, 20:58   #19
ruda_beksa
patologiczna i rozwiązła
 
Avatar ruda_beksa
 
Zarejestrowany: 2017-09
Lokalizacja: Brooklyn,baby
Wiadomości: 6 123
Dot.: Zazdrość i życie w cieniu siostry.

Uffff, współczuję takiej rodzinki, autorko. Ograniczenie kontaktu to chyba najlepsze rozwiązanie. Nie ma co dramatycznie się odcinać, ale jak dzwonią - kończ rozmowę szybko. Nie wybieraj się w odwiedziny. Nie dbają o ciebie, a ty nie masz obowiązku dbać o nich. Za to masz obowiązek dbać o samą siebie, zająć się po raz pierwszy sobą, bo nikt inny tego za ciebie nie zrobi.

Może to zabrzmi głupio, ale zrób sobie dwie listy. Jedną - rzeczy, które w sobie lubisz, które cię cieszą, z których jesteś dumna. To może być fakt, że jesteś odważna, znalazłaś sobie pracę, że skończyłaś studia na 5, że po zdjęciu aparatu będziesz mieć fajne proste zęby. A na drugiej kartce - zrób listę spraw, które cię frustrują i smucą. Ale takich, na które masz wpływ (a nie np. to twoja siostra ma lepiej) i rozpracuj plan działania.

- Nerwica - ciężko sobie z tym poradzić na własną rękę. Ok, jeden terapeuta nie wypalił. Spróbuj jeszcze raz. Poczytaj o technikach medytacji, oddychania i tym podobnych - to nie rozwiązanie, ale pomoże ci poradzić sobie w trudnych chwilach.

- Praca - masz możliwości dokształcania się, kursów, znalezienia sobie mentora?

- Brak bliskich osób - to jest trudne, ale poszukaj kółek zainteresowań czy wolontariatu. To może być sport, nauka rysunku, wspinaczka, pomoc w schronisku, cokolwiek. W ten sposób poznasz nowych ludzi. Nie masz gwarancji że wśród nich poznasz męża lub najlepszą przyjaciółkę - ale gdy twoje koło znajomych się poszerzy, poczujesz się lepiej. Jesteśmy, jak by nie było, stadnymi zwierzętami

I przestań porównywać się z siostrą, odganiaj te myśli, jeśli możesz. Jest takie powiedzenie - porównywanie złodziejem radości. I to jest święta prawda. Nigdy nie będziesz szczęśliwa jeśli będziesz się oglądać na innych. Twoja siostra jest ci praktycznie obca. No i ok, jest na świecie pełno obcych lasek które są ładniejsze, bogatsze, lepiej ustawione niż ty i ja. Zaakceptuj to, głowa do góry i zabierz się za sprawy które możesz zmienić.
__________________
Dopiero w samym środku zimy przekonałem się, że noszę w sobie niepokonane lato.

I N S T A G R A M

https://www.youtube.com/watch?v=oHgCXhY6kZ0
ruda_beksa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-17, 12:54   #20
Beithii
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2018-09
Wiadomości: 17
Dot.: Zazdrość i życie w cieniu siostry.

Im rzadziej będziesz odwiedzać toksyczną rodzinę, tym lepiej.

Mówię to z własnego doświadczenia.
Beithii jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2018-09-17 13:54:28


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:17.