Walka z łysieniem androgenowym i innymi typami przewlekłego łysienia.cz IV - Strona 48 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Włosy i fryzury > Pielęgnacja włosów

Notka

Pielęgnacja włosów Twoje włosy są suche, pozbawione blasku, zniszczone? Tutaj dowiesz się, jak pielęgnować włosy, by były zdrowe i lśniące. Jakich kosmetyków do włosów warto używać?

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2018-06-04, 10:19   #1411
karmiii
Rozeznanie
 
Avatar karmiii
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 598
Dot.: Walka z łysieniem androgenowym i innymi typami przewlekłego łysienia.cz IV

Weszłam na forum w poszukiwaniu złotego środka ale widzę że go nie ma Może napiszę jak sprawa wygląda u mnie, mam PCOS od wielu lat jedynym objawem były nieregularne miesiączki oraz lekki trądzik jako 18stolatka zaczęłam brać pigułki antykoncepcyjne jako JEDYNY środek na PCOS - tak twierdził ginekolog, oczywiście nie wspomniał o diecie, teraz okazuje się że to jest najlepszy sposób na PCOS. dwa lata temu włosy zaczęły bardzo wypadać pomimo antykoncepcji, postanowiłam odstawić pigułki i zacząć leczyć się inaczej. Po odstawieniu pojawił się trądzik zanik miesiączki, najpierw metformax przepisany przez lekarza, po którym czułam się tragicznie. Po długich poszukiwaniach w internecie leczyłam się sama suplementy(myo-inozytol, wit D, omega3) i dieta(niski indeks glikemiczny, odstawienie mięsa, ograniczenie nabiału) wypadanie włosów znacznie się zmniejszyło, ale niestety nie pojawiają się nowe. Wyniki badań krwi (witaminy, hormony) były w normie po takiej naturalnej terapii. Jutro mam się umówić jeszcze raz na badania we własnym zakresie. Poza tym wcierki palma sabałowa i inne złote środki nie działały u mnie...
__________________
PM 2016

www.getbusyliving.pl
karmiii jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-04, 14:03   #1412
X_ana_X
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 360
Dot.: Walka z łysieniem androgenowym i innymi typami przewlekłego łysienia.cz IV

Tak jak pisalam wyzej, tylko dermatolog w warszawie. Wiem, co mowe, bo sama przez piec lat tez wymyslalam kolejne cuda na kiju, tak bardzo balam sie wizyty u specjalisty. Ja lysialam, nic nie pomagalo i zdecydowalam ze jade. Jest zdecydowanie lepiej, od kiedy stosuje kuracje zapisana przez ZNAJACEGO SIE NA RZECZY dermatologa
X_ana_X jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-04, 14:19   #1413
DakotaD
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2018-05
Wiadomości: 12
Dot.: Walka z łysieniem androgenowym i innymi typami przewlekłego łysienia.cz IV

Karmiii, bo PCOS jako takiego nie da się wyleczyć. Przyjmuję tabletki anty już 10 lat, jest to dla mnie najprostsza, dobrze tolerowana metoda stabilizowania hormonów (trafiłam do ginekolog z lekkim hirsutyzmem, bardzo nieregularnymi miesiączkami, przy badaniu USG wyszło, że nie pękają pęcherzyki, a z badań krwi wynikło, że poziomy hormonów są za niskie a androstendion był przekroczony trzykrotnie). Na szczęście moja ginekolog, do której chodziłam prawie 10 lat, ma pojęcie o PCOS i dawała mi książeczki na temat diety, odesłała mnie także do dietetyka. Dobra dieta jest bardzo ważna, PCOS często towarzyszy insulinooporność, warto uważać na IG i badać regularnie cukier (krzywa cukrowa i insulinowa). U mnie nie jedzenie mięsa czy zrezygnowanue z nabiału nie wchodziło w grę, trzeba tylko uważać na składy nabiału i wybierać mięso dobrej jakości. Nie trzeba z tych rzeczy rezygnować.

Nie istnieje złoty środek na wypadanie włosów czy łysienie - gdyby istniał, to nie było by osób z tym problemem, a dotyka on wszytkich, nawet osoby bogate i sławne muszą przez to cierpieć. Grunt to się nie stresować za bardzo, stres przyspiesza starzenie się organizmu, także włosów, które szybciej wypadają. Wiem, że trudno przejść koło problemu obojętnie i się nie przejmować, zwłaszcza, że łysiejąca kobieta to temat tabu a zewsząd bombardują nas pięknymi włosami mówiąc, że każda takie musi mieć. Warto szukać wsparcia u bliskich, często nam się wydaje, że jest tragicznie, a to tylko nasze nastawienie...

Zrób badania krwi (morfologię, badania tarczycy - tsh ft3 ft4, żelazo i ferrytynę oraz OB) i idź z wynikami do lekarza, często włosy lecą, bo dzieje się coś złego w organizmie. Niech dermatolog zbada skórę głowy - może masz tłusty łupież, łojotok, podrażnienia czy nużeńca. Palma sabalowa bywa skuteczna przy łysieniu androgenowym. Suplementy pomagają, gdy w organizmie są wyraźne braki. Lecząc się na oślep trudno uzyskać dobre efekty. Trzeba też pamiętać, że przyjmowanie suplementów może być także szkodliwe i prowadzić do... wypadania.


Xanax, masz jakieś zdjęcia przed terapią i aktualnie? Jak często jeździsz na wizyty kontrolne?

Edytowane przez DakotaD
Czas edycji: 2018-06-04 o 14:20
DakotaD jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-05, 18:45   #1414
X_ana_X
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 360
Dot.: Walka z łysieniem androgenowym i innymi typami przewlekłego łysienia.cz IV

Lecze sie dopiero od lutego, wiec za wczesnie na porownania. Ale kiedys kazde czesanie to SETKI wlosow, a dzisiaj jest duzo lepiej. Pierwsza wizyta kontrolna po 3 mscach, nastepna za pol roku
X_ana_X jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-05, 21:39   #1415
megi156
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 21
Dot.: Walka z łysieniem androgenowym i innymi typami przewlekłego łysienia.cz IV

Hej niestety (ale z pewną nadzieją) muszę dołączyć do was...
Odkąd tylko pamiętam wypada mi bardzo dużo włosów. W tej chwili została może z połowa...
Akt I (NFZ)
Na początku zaczęło się od lekarzy - interniści i dermatolodzy. Dostawałam co najwyżej szampony, odżywki i suplementy. Jak się domyślacie - nic nie pomogło. Zaczęłam więc szukać, jakie badania krwi wykonać. TSH idealne, tak samo FT3 i FT4, Anty-TPO, większość hormonów także. Wyszedł jednak podwyższony androstendion. Co mam zrobić według dermatologa? Iść do ginekologa. Jego reakcja? Brak.
Akt II (pakiet prywatnej opieki medycznej)
Temat zostawiłam na praktycznie rok. Wypadanie włosów coraz bardziej męczyło, więc ruszyłam znów do dermatologa, tym razem w większym mieście. Wzięłam ze sobą te przeterminowane już badania. Wreszcie ktoś stwierdził, że androstendion nie powinien tak wyglądać, możliwe PCOS i wysłano mnie na inne badania (FSH, LH, prolaktyna, testosteron, SHBG, 17-OH progesteron, androstendion). Efekt: nieprawidłowy stosunek FSH i LH, podwyższona prolaktyna (w późniejszym czasie stwierdzona nieznaczna hiperprolaktynemię czynnościową), mocno przekroczony testosteron i dwukrotnie podwyższony androstendion. Z tymi wynikami udałam się najpierw do ginekologa (PCOS i przepisane tabletki antykoncepcyjne) oraz endokrynologa (przepisany bromergon na prolaktynę). Dermatolog przepisał Alopexy (minoksydyl), 2 szampony, odżywkę i na tym konsultacja się skończyła.
Po stwierdzeniu PCOS przeczesałam większość polskiego internetu, aby cokolwiek się o tym dowiedzieć. Podobno często towarzyszy insulinooporność. No to w te pędy do internisty (który był też diabetologiem) po skierowanie na badania. Co usłyszałam? Że mam zbyt niski cukier (100-105) i jestem zbyt młoda, żeby chorować na insulinooporność lub cukrzycę Skierowanie jednak udało mi się wywalczyć. Niestety nie mogę znaleźć wyniku, ale wskaźnik HOMA-IR był w okolicach 4 (ale przecież ja jestem na to za młoda!). Ginekolog nic na to nie da, iść do endokrynologa (wolałam nie iść do tego samego internisty/diabetologa z powodu jego nastawienia). Endokrynolog (inny) dał metformax, ale "po co pani bierze ten bromergon? Planuje pani zajść w ciążę w najbliższym czasie? Nie? To proszę odstawić. I tak tabletki antykoncepcyjne podwyższają prolaktynę, więc nie ma sensu brać bromergonu, żeby ją obniżyć". No to odstawiłam...
Tabletki antykoncepcyjne na trądzik owszem, pomogły. Niestety nie na włosy. Alopexy? Bez zmian. Załamana stwierdziłam, że skoro mam wcierać jakiś lek w skórę głowy do końca życia, to wolę żeby te włosy do końca wypadły i kupię sobie perukę...
Akt III
Następuje dzień dzisiejszy. Niedawno wstąpiłam na grupę włosową na facebooku. Przeglądam, przeglądam, ktoś pyta o wypadaniu włosów. Inna osoba wspomina o ferrytynie. Internet: za co odpowiada ferrytyna? Lampka w głowie się zaświeciła (Hej! Przecież za dziecka z żelazem miałam problem, musiałam suplementować). Ledwie obudzona, wskakuję w ciuchy i lecę do laboratorium. Wieczór, wyniki: poziom ferrytyny wynosi u mnie 19,5 ng/ml. Podobno, żeby włosy przestały wypadać, powinien wynosić on ok 40, a żeby zaczęły odrastać - 70/90. Idę więc jutro/pojutrze do internisty i mam nadzieję, że coś zacznie się zmieniać.

Tylko wiecie co mnie irytuje? To, że praktycznie żaden lekarz (z którymi miałam do czynienia) nie jest na tyle dociekliwy, żeby dojść do tego, co dolega pacjentowi. Przy każdej morfologii miałam podwyższony PDW i P-LCR, ale reszta wyników była ok, więc "taka moja uroda". Podobno przy niskiej ferrytynie coś takie może mieć właśnie miejsce.
Od dziecka robi mi się słabo? Od kardiologa usłyszałam "Nic pani nie jest, proszę zacząć biegać" (nie byłam wtedy pełnoletnia, na badaniu byłam z mamuśką, która oczywiście temu przyklasnęła)
Hiperprolaktynemia czynnościowa czemu występuje? Nie wiadomo, bo nikt nie wpadł na pomysł, żeby wysłać mnie na rezonans przysadki. Mam wrażenie, że w tym kraju człowiek musi się leczyć sam...
Wybaczcie za częściowy offtop, ale emocje przy pisaniu tego posta są naprawdę spore.

Do tego dziewczyny jak myślicie, udać się znowu do endokrynologa po kolejną opinię na temat tej prolaktyny? Czy faktycznie trzeba ją wyrównać i może to też mieć wpływ na wypadanie?

Edytowane przez megi156
Czas edycji: 2018-06-05 o 21:43
megi156 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-06, 06:35   #1416
MM-1968
Rozeznanie
 
Avatar MM-1968
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: północ
Wiadomości: 762
Dot.: Walka z łysieniem androgenowym i innymi typami przewlekłego łysienia.cz IV

Dziewczyny napiszcie proszę, czy macie jakieś sposoby, żeby włosy kręcić na wałki, papiloty tak, żeby nie wypadało ich więcej? Ostatnio udało się trochę zapuścić moje piórka i tak wiszą smętnie, na koczek za krótkie, na w miarę ładną fryzurkę za długie. Tak pomyślałam żeby je trochę skrętem podrasować ale jak to zrobić, żeby z lokami ew. papilotami nie ściągać włosów?



I jeszcze jedno pytanko do tych, które te kropelki do oczu używają. Dodajecie je do szamponu?
__________________

- spirulina, kerabione -rano,
-magnez B6, w ciągu dnia
-pielęgnacja włosów: szampon NOVOXIDYL, Klorane z chininą, henna lass, henna orientana, ocet jabłkowy
https://www.instagram.com/fioletowa_nessie/


MM-1968 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-06, 13:32   #1417
DakotaD
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2018-05
Wiadomości: 12
Dot.: Walka z łysieniem androgenowym i innymi typami przewlekłego łysienia.cz IV

Megi156, jak długo używałaś Alopexy i czy na początku włosy mocniej wypadały?

O ferrytynę pytałam 3 lekarzy (internistę, dwóch dermatologów) i dietetyka, nikt nie potwierdził, że taki czy inny poziom powoduje lub sprzyja odrostowi włosów. Dowiedziałam się tylko tyle, że przy niskim poziomie włosy mogą intensywnie wypadać.

Prolaktynę warto kontrolować, mi lekarz tłumaczył, że może być wyższa także przy długotrwałym stresie. Poszłabym do endokrynologa i zapytała o badania i skierowanie na rezonans. Przy czym mikrogruczolak przysadki objawia się zazwyczaj bardzo wysokim poziomem prolaktyny i często mlekotokiem lub wyciekiem z piersi (nawet u mężczyzn - mój bliski w wieku ok. 18 lat ponad rok jeździł po lekarzach aż jeden stwierdził, że "te piersi to trzeba wyciąć, po co sie męczyć"... W końcu go dobrze zdiagnozowano i miał operację).

Niestety z lekarzami tak jest, że jak się pacjent sam nie doedukuje i nie zwróci lekarzowi uwagi na pewne rzeczy, to nic się nie dowie ani nie zacznie szybko dobrego leczenia. Lekarze jadą wg schematu i większość z nich nie ma czasu na dogłębną analizę wyników czy doczytania, sprawdzenia. Wielu się po prostu nie chce (i to niezależnie od tego czy przyjmują na NFZ, czy prywatnie). Przykra prawda, z nimi jest tak, że czy chcemy, czy nie, i tak do nich trafimy, więc wielu się po prostu nie stara.
DakotaD jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-07, 18:48   #1418
megi156
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 21
Dot.: Walka z łysieniem androgenowym i innymi typami przewlekłego łysienia.cz IV

DakotaD niestety używałam go już dłuższy czas temu i nie pamiętam.
Byłam dzisiaj u internistki i stwierdziła, ze 19,5 to dobry poziom ferrytyny, ale "skoro tak bardzo pani zależy to ja to żelazo przepiszę i zobaczymy po skończeniu opakowania, czy się poprawi".
Endokrynolożka za to wysłała na ponowne badanie prolaktyny, testosteronu, DHEA-S, TSH i FT4 (czemu nie razem z FT3? Nie wiem). A do tego powiedziała mi, że absolutnie nie brać żelaza, bo samo w sobie jest w górnej granicy (30,1 przy normie 5,8 - 34,5), ale skoro internistka nie widziała przeciwwskazań a ja cóż... Zdążyłam się już naczytać takich historii i napalić, to zamierzam spróbować.
Skierowania na rezonans nie dostałam, ale zobaczymy też, jak wyniki teraz wyjdą.
megi156 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-10, 16:53   #1419
Cytrynowa1
Raczkowanie
 
Avatar Cytrynowa1
 
Zarejestrowany: 2017-08
Wiadomości: 154
Dot.: Walka z łysieniem androgenowym i innymi typami przewlekłego łysienia.cz IV

megi156 "Alopexy? Bez zmian. Załamana stwierdziłam, że skoro mam wcierać jakiś lek w skórę głowy do końca życia, to wolę żeby te włosy do końca wypadły i kupię sobie perukę..."
X
Nie napisałaś ile czasu stosowałaś Alopexy, a to jest właściwie najważniejsza rzecz. Żeby zobaczyć efekty jego działania, trzeba stosować go bardzo długo i systematycznie. Włosy mogą zacząć odrastać po kilku miesiącach i są na tyle krótkie na początku, że ich nie widać. Dlatego żeby móc zobaczyć jakikolwiek efekt potrzeba naprawdę sporo czasu. Nie wiem jak w twoim przypadku, ale ludzie zbyt pochopnie rezygnują ze stosowania minoksydylu, a szkoda. I przyznam szczerze, że zawsze mnie dziwi kiedy ktoś pisze, że jak ma stosować coś do końca życia, to woli chodzić łysy. Ciężko mi w to uwierzyć. To tak jakby ktoś wolał umrzeć z powodu nadciśnienia, niż stosować tabletki do końca życia. Ja stosuję prawie rok minoksydyl dzięki któremu nie wypadają mi włosy i nie mam z tym żadnego problemu. No ale może tobie tak nie wypadają mi wypadały.

Edytowane przez Cytrynowa1
Czas edycji: 2018-06-10 o 16:58
Cytrynowa1 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-13, 19:49   #1420
Maria221
Wtajemniczenie
 
Avatar Maria221
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 2 953
Dot.: Walka z łysieniem androgenowym i innymi typami przewlekłego łysienia.cz IV

MM--> ja kropelki dodaję do wcierek, obecnie sterydu Diprosalic, zawsze lepiej do wcierki Loxonu? W ogóle buziaki kochana, nadal tutaj jesteśmy. ;(

W ogóle ma któraś niedobór progesteronu? Jakie macie objawy?
__________________
Wewnętrznie:Solgar Vm75, olej lniany/z pestek dyni,
zewnętrznie: szampon/żel do mycia ciała glogg, Dermena men, Loxon 5%
Wcierki na porost włosów
http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=219255
Maria221 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-14, 16:55   #1421
Anna07_07
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-05
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 365
Dot.: Walka z łysieniem androgenowym i innymi typami przewlekłego łysienia.cz IV

Cytat:
Napisane przez Maria221 Pokaż wiadomość
MM--> ja kropelki dodaję do wcierek, obecnie sterydu Diprosalic, zawsze lepiej do wcierki Loxonu? W ogóle buziaki kochana, nadal tutaj jesteśmy. ;(

W ogóle ma któraś niedobór progesteronu? Jakie macie objawy?
Marysiu, czemu stosujesz Diprosalic?
__________________
Wewnętrznie:
Magnez + B6, potas - wieczorem
Zewnętrznie:
Wcierki - Alopexy 5% na przemian z Atredermem, maski różne, cassia
Anna07_07 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-17, 19:14   #1422
Maria221
Wtajemniczenie
 
Avatar Maria221
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 2 953
Dot.: Walka z łysieniem androgenowym i innymi typami przewlekłego łysienia.cz IV

Przepisała mi go dr Kurzeja, dodaję do niego krople na jaskrę. Skończył mi się ze dwa tygodnie temu. We wtorek jadę do Rakowskiej.
__________________
Wewnętrznie:Solgar Vm75, olej lniany/z pestek dyni,
zewnętrznie: szampon/żel do mycia ciała glogg, Dermena men, Loxon 5%
Wcierki na porost włosów
http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=219255
Maria221 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-18, 09:10   #1423
X_ana_X
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 360
Dot.: Walka z łysieniem androgenowym i innymi typami przewlekłego łysienia.cz IV

Hej maria, jak u Ciebie z wlosami? Z tego co kojarze, to leczysz sie od dluzszego czasu. Mam nadzieje, ze jest juz lepiej
X_ana_X jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-19, 19:02   #1424
Anna07_07
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-05
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 365
Dot.: Walka z łysieniem androgenowym i innymi typami przewlekłego łysienia.cz IV

Cytat:
Napisane przez Maria221 Pokaż wiadomość
Przepisała mi go dr Kurzeja, dodaję do niego krople na jaskrę. Skończył mi się ze dwa tygodnie temu. We wtorek jadę do Rakowskiej.
Nie używasz już loxonu? Zastanawiam się nad sterydem w kontekście używania alopexy. Czy jest to konieczne? I czemu ma to służyć?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Wewnętrznie:
Magnez + B6, potas - wieczorem
Zewnętrznie:
Wcierki - Alopexy 5% na przemian z Atredermem, maski różne, cassia
Anna07_07 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-20, 19:01   #1425
yes
Zakorzenienie
 
Avatar yes
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 24 557
Dot.: Walka z łysieniem androgenowym i innymi typami przewlekłego łysienia.cz IV

Cytat:
Napisane przez Maria221 Pokaż wiadomość
Przepisała mi go dr Kurzeja, dodaję do niego krople na jaskrę. Skończył mi się ze dwa tygodnie temu. We wtorek jadę do Rakowskiej.
Hej, jak po wizycie u Rakowskiej?
__________________
yes jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-21, 13:36   #1426
KarenVanderfeld
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 2
Dot.: Walka z łysieniem androgenowym i innymi typami przewlekłego łysienia.cz IV

Dzień dobry wszystkim,

Postanowiłam napisać w tym wątku ponieważ problem wypadania włosów jest mi bliski. Może kilka słów komuś pomoże. Przede wszystkim piszę z długiej perspektywy, ponieważ włosy wypadają mi bardzo mocno od okresu dojrzewania, czyli już około 20 lat!! (mam teraz 36) Kiedyś liczyłam wypadnięte włosy i dziennie było to około 150 w dzień nie mycia włosów a 300 i więcej w dzień mycia - czyli co drugi dzień.

Gęste włosy miałam tylko w ciąży, jakby problem nie istniał oczywiście po porodzie szybko wszystkie "nadwyżki" wypadły.
Miałam wielki problem psychologiczny z tą przypadłością, nerwy, łzy i bezsilność. Zrobiłam ogromnie dużo, żeby znaleźć przyczynę, wspierała mnie mama, szukalyśmy diagnozy. Badalam oczywiście wszystko o czym piszecie: wszystkie hormony płciowe, tarczycowe, żelazo, mikroelementy i to na różnych etapach życia. Kilka lat temu dostałam się nawet na kompleksowe badania na oddział endokrynologiczny, gdzie zbadano mi dosłownie wszystko, włącznie z dobową zbiórką moczu na kortyzol, robiłam krzywą insulinową. Byłam u truchologa, gdzie badano włosy pobrane z różnych miejsc na głowie.

Z rzeczy, które wyszły w badaniach, to jedynie lekko wyższy testosteron, powyżej normy estrogen, więcej niż w normie włosów w fazie telogenu, szczególnie w części na szczycie głowy i skroniach (czyli wskazanie na androgenowe), nie mam żadnych problemów ani ze skórą ani hirsutyzm ani nic.
Przeczytałam mnóstwo artykułów i rozmów osób dzielących się doświadczeniami.

Wydałam fortunę na badania oraz suplementy, szampony i wcierki. Brałam doustnie palmę sabalowa, nawet brałam taki lek na prostatę sterko, fitohormony (soyfem), lekarz zapisał mi verospiron, mimo że wyniki były w zasadzie naprawdę nie jakieś tam ogromnie nie w normie, jedynie lekko te hormony. Wcieralam alpicort E, kupowalam ampułki i szampony, które nie działały nic a nic (m.in. Vichy, Dycray, Long4lashes, Dermena). Próbowałam nakładać ziołowe papki: amla, kozieradka, pokrzywa. Olejowalam włosy, ale było z tym za dużo zachodu na mój styl życia.

Bardzo długo namyślałam się wokół loxonu. Kupiłam nawet 2% ale użyłam tylko kilka razy. Bardzo mnie zniechęcą to jak skleja włosy i szczypie skórę alkohol. Stwierdziłam, że to nie dla mnie.
Ogólnie mogę powiedzieć, że moje nastawienie z paniki i depresji przeszło w dystans i zobojętnienie. Zaczęłam myśleć: "Włosy mocno wypadają, nie ma ich dużo, ale jakoś tam rosną nowe i tragedii też nie ma, są gorsze stany i problemy". Od czasu do czasu kupowałam jakiś produkt lub suplement, na zasadzie: nie zbiednieję od tego, ale też nie ma co się cudów spodziewać.
Niespełna miesiąc temu zakupiłam z taką myślą Spectral dnc-n i szampon Revita. Zdecydowałam się wcześniej na loxon ale ma on gorszy sklad. Przyznam, że moje spostrzeżenia od początku są bardzo pozytywne. W dzień przeczesujac włosy ręką przestałam wyciągać jakiekolwiek wypadnięte, a na szczotce jest ich wiele wiele mniej. Włoski na szczycie głowy i skroniach są mocniejsze, pojawiły się nowe, widzę to susząc suszarką - malutkie włoski falują od powietrza suszarki a kiedyś tak nie było. Po prostu inaczej jest. Cieszę się z tego efektu, chyba coś zadziałało i będę stosować ten zestaw dalej.

Moje wnioski z całej choroby i leczenia:

1) jestem przeciwniczksą brania leków doustnie, często włosy wypadają bo coś w skórze głowy jest nie tak z tą recepcją czy przemianą hormonów, a nie z wydzielaniem w ciele hormonów ; leki mają poważne skutki uboczne i obciążają cały organizm, a nie ma pewności czy w ogóle zadziałają. U mnie była zgaga, słabość, koszmarna suchość w ustach, bóle wątroby, ciało naprawdę reagowało nieprzyjemnie, jakby wolało: przestań

2) często chcemy tak bardzo sobie pomóc, że sobie pogarszamy. Pamiętam że najgorszy czas u mnie był wtedy, gdy najbardziej się starałam. Wcierki, szampony, cuda nakładane co po i rusz osłabiają skórę głowy, podrażniają, ja doprowadziłam się raz do zapalenia skóry głowy, koszmarnego swędzenia, palenia i łojotoku. A chciałam tak bardzo pomóc tak że: powoli, nie wszystko na raz, z łagodnością

3) potrzeba dużo cierpliwości, bo efekty przychodzą powoli i nie można w panice stosować coraz więcej i więcej, dodatkowe nerwy nie pomagają

4) trzeba dobrać taką pielęgnację, która pasuje do naszego stylu życia, a jej stosowanie nie jest nieprzyjemne. Kiedy czułam, że mam brudne, posklejane włosy i ciągle czuję potrzebę je myć lub jest zapach rosołu wokół mnie, to porzucalam takie praktyki

Miało być krotko, a wyszło dość długo

PS Peruka nie jest rozwiązaniem, wyobraźcie sobie cale życie w czapce! Przecież skóra pod tym cierpi

Życzę dobrego dnia i pozdrawiam osoby czytające forum
KarenVanderfeld jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-21, 21:00   #1427
Cytrynowa1
Raczkowanie
 
Avatar Cytrynowa1
 
Zarejestrowany: 2017-08
Wiadomości: 154
Dot.: Walka z łysieniem androgenowym i innymi typami przewlekłego łysienia.cz IV

KarenVanderfeld - świetnie to wszystko opisałaś. Zgadzam się z Tobą. Cieszę się, że coś tam się u Ciebie polepsza. U mnie zadziałał Loxon i trzymam się jego. Sądzę że już do końca życia, ale mi to nie przeszkadza. I mam dokładnie jak Ty. Włosów też mam mało, ale już nie lecą w ogromnych ilościach, więc staram się tym cieszyć. I póki jeszcze je mam, rzadkie, ale jeszcze są, to nie wolno się tym denerwować, bo może być tylko gorzej.
Cytrynowa1 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-22, 06:55   #1428
MM-1968
Rozeznanie
 
Avatar MM-1968
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: północ
Wiadomości: 762
Dot.: Walka z łysieniem androgenowym i innymi typami przewlekłego łysienia.cz IV

Czy spectral dnc-n powoduje linienie na początku stosowania?
__________________

- spirulina, kerabione -rano,
-magnez B6, w ciągu dnia
-pielęgnacja włosów: szampon NOVOXIDYL, Klorane z chininą, henna lass, henna orientana, ocet jabłkowy
https://www.instagram.com/fioletowa_nessie/


MM-1968 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-22, 10:53   #1429
DakotaD
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2018-05
Wiadomości: 12
Dot.: Walka z łysieniem androgenowym i innymi typami przewlekłego łysienia.cz IV

Cytat:
Napisane przez MM-1968 Pokaż wiadomość
Czy spectral dnc-n powoduje linienie na początku stosowania?
Też jestem ciekawa... Na w składzie głównie minoxidil, więc działanie powinno być podobne, efekty uboczne też, chyba że aminexil trochę je wycisza.

Ostatnio przebadałam tarczycę (wyniki idealne) i poziom ferrytyny (133 przy normie 150), kolejny trop prowadził donikąd.
Coraz bardziej skłaniam się ku androgenowemu. PCOS, wysokie androgeny, lekki hirsutyzm przed przyjmowaniem antykoncepcji... Ciężko zaakceptować taką diagnozę, ale co zrobić. Chyba odpuszczę wizyty u kolejnych lekarzy i przejdę z tym do porządku dziennego. Trzeba żyć, cieszyć się tym, co jest a te pieniądze przeznaczyć na przyjemności. Włosy wypadają mi więcej lub mniej od nastoletnich czasów, czyli jakieś 15 lat. Ostatnie 2 lata wypadają bardziej i są wszędzie są przerzedzenia ale nadal mam włosy i widzę, że rosną nowe (oczywiście one też wypadają, żeby nie było tak różowo). Jeśli mają wypaść, to i tak wpadną... A najpiękniejsze miałam, gdy używałam henny i indygo, więc może do nich wrócę.
Po Loxon sięgnę w ostateczności, boję się linienia i ciągłego nakładania czegoś na głowę przez lata. Zmieniłam szampon na Vichy przeciw tłustemu łupieżowi i jest lekka poprawa, nie muszę myć włosów codziennie jak po szamponach do włosów tłustych czy O'rising od trycholog. Są puszyste i mniej lejące.

Będzie co ma być. Życie jest za krótkie, by płakać nad czymś, na co nie mamy realnego wpływu. Polecam odstresowanie i znalezienie sobie hobby. U nas pojawił się nowy domownik, młody kotek, więc mamy dużo radości z obcowania z nim. Maluch pomaga mi nie myśleć o włosach, mam zajęcie i dobrze, bo ostatnie miesiące nawet budziłam się nocą i sprawdzałam, czy mam włosy, wiecznie sprawdzałam, ile wypada po przejechaniu ręką, byłam totalnie rozbita i nerwowa... Zwierzakom jak i moim znajomym, rodzinie, mężowi czy przyszłym dzieciom naprawdę obojętne, ile mam włosów na głowie. A jeśli komuś to przeszkadza, to cóż...

Miłego dnia, dziewczyny!
DakotaD jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-22, 15:37   #1430
Maria221
Wtajemniczenie
 
Avatar Maria221
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 2 953
Dot.: Walka z łysieniem androgenowym i innymi typami przewlekłego łysienia.cz IV

No tak, u Rakowskiej byłam. W sumie jest spora poprawa. Włosy jednakowej grubości, żółtych czopów brak, nowe włosy są, ale wszystko b. wolno przebiega. Chormony mam mocno popierpapier. Ktoś miał za mało progesteronu? Teraz nieco lecą, ale w sumie tak od 3 tygodni na mycie mam ok.100 włosów, wcześniej ok. 15.

Spectral dnc może powodować linnienie, ale w mniejszym stopniu.
__________________
Wewnętrznie:Solgar Vm75, olej lniany/z pestek dyni,
zewnętrznie: szampon/żel do mycia ciała glogg, Dermena men, Loxon 5%
Wcierki na porost włosów
http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=219255
Maria221 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 14:43   #1431
KarenVanderfeld
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 2
Dot.: Walka z łysieniem androgenowym i innymi typami przewlekłego łysienia.cz IV

Cytat:
Napisane przez MM-1968 Pokaż wiadomość
Czy spectral dnc-n powoduje linienie na początku stosowania?
Nie zauważyłam żadnego liniena, a stosuję około miesiąc ten spectral dnc-n. Ma on minoxidyl ale że tak powiem "nowej generacji" - czyli jak mówi producent: w nanosomach, to sobie go nazwali "nanoxidil".

Uważam tak, że jeśli ktoś rozważa loxon to lepiej już zainwestować w spectral. Miałam oba te specyfiki i spectral przyjemnie pachnie, nie wiem czy ma jakieś alko w składzie ale jeśli tak to są niewyczuwalne. Szampon z tej firmy Revita też tak przyjemnie pachnie i miło się go stosuje. Produkty nie szczypia w głowę, wręcz można powiedzieć jest takie kojące uczucie po tym lotionie. Po loxonie niestety tak nie miałam, ale ja mam dość wrażliwy skalp. Biorąc pod uwagę, że trzeba tego typu rzeczy stosować naprawdę długo, zdecydowałam się na spectral bo czytałam że po czasie jest problem u użytkowników Loxonu - skóra się wysusza, łuszczy, ja znam siebie i swoje tendencje więc wolę ten spectral choć cena jest sporo wyższa naprawdę pamiętam swoje łojotokowe zapalenie skóry jako największy koszmar (włosy leciały jak igły z choinki - w lutym) i bardzo uważam na skalp od tamtego czasu.

Także co do liniena to nie ma go, ale zaznaczam, że u mnie włosów wypadało zawsze około 100 dziennie, w dzień mycia więcej. Teraz jest podobnie, może trochę mniej jak 100, ale nie lecą już w ciągu dnia, czyli to moja norma. Wiem, że na forach są osoby, ktorym wypada 30 włosów dziennie i może u kogoś takiego byłoby czuć jakąś różnicę.

Ja musiałam trochę zmienić dzienną rutynę w związku z tym spectralem i myje teraz włosy codziennie - rano, ale nie jest to traumatyczne przeżycie. Odstawilam też w zasadzie kosmetyki do stylizacji, bo nie są aż tak potrzebne jak się codziennie myje głowę, a nie chcę, żeby ich składniki przenikaly w skórę - producent twierdzi, że nanosomy mogą transportować "obce substancje" i lepiej nie używać.

---------- Dopisano o 14:39 ---------- Poprzedni post napisano o 14:27 ----------

Myślę, że wiele kobiet przechodzi tą samą lub podobną drogę. Bardzo chcemy by coś zadziałało i często się tym stresujemy - niepotrzebnie.

Stosując wszelkie terapie warto to robić z umiarem, trzymać się jednego, bo nie wiemy w końcu co działa a co nie - a może jakieś specyfiki znoszą nawzajem swoje działanie.

Myślę, że taka przypadłość, chcąc nie chcąc uczy nas cierpliwości.

---------- Dopisano o 14:43 ---------- Poprzedni post napisano o 14:39 ----------

Cytat:
Napisane przez DakotaD Pokaż wiadomość

Będzie co ma być. Życie jest za krótkie, by płakać nad czymś, na co nie mamy realnego wpływu. Polecam odstresowanie i znalezienie sobie hobby. U nas pojawił się nowy domownik, młody kotek, więc mamy dużo radości z obcowania z nim. Maluch pomaga mi nie myśleć o włosach, mam zajęcie i dobrze, bo ostatnie miesiące nawet budziłam się nocą i sprawdzałam, czy mam włosy, wiecznie sprawdzałam, ile wypada po przejechaniu ręką, byłam totalnie rozbita i nerwowa... Zwierzakom jak i moim znajomym, rodzinie, mężowi czy przyszłym dzieciom naprawdę obojętne, ile mam włosów na głowie. A jeśli komuś to przeszkadza, to cóż...

Miłego dnia, dziewczyny!
Miło tak działa kototerapia 😻
KarenVanderfeld jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 18:42   #1432
Layila
Zadomowienie
 
Avatar Layila
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: fabryka czekolady :)
Wiadomości: 1 530
Dot.: Walka z łysieniem androgenowym i innymi typami przewlekłego łysienia.cz IV

Cześć wszystkim

Z wypadaniem włosów zmagam się od 13 lat - mój koszmar zaczął się od odstawienia Diane 35 kiedy miałam 19-p lat. Zbiegło się to w czasie z bardzo męczącą podróżą - kiedy dotarłam do celu, w ciągu jednego dnia wypadła mi 1/5 włosów. Do dzisiaj zmagam się z łysieniem o nieustalonym podłożu, choć wszystko wskazuje na typ androgenowy.

Chciałam Was zapytać, w jakiej dawce przyjmujecie spironolakton? Stwierdziłam, że to moja ostatnia deska ratunku...

Moja endokrynolog zaleciła mi dawkowanie 50 mg Verospironu na dzień, ale dotarłam do badań które wskazują, że spironolakton stosowany w dawce 200 mg przez 10 pierwszych dni cyklu, stabilizuje lub poprawia łysienie androgenowe u 74% badanych (Rathnayake D., Sinclair R.: Innovative use of spironolactone as an antiandrogen in the treatment of female pattern hair loss. Dermatol. Clin., 2010; 28: 611–618). Czy ktoś z Was przyjmował ten lek w takiej dawce z dobrym efektem i bez skutków ubocznych? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź, bo wydaje mi się, ze 50 mg to troszkę za mało w świetle tych badań i może warto byłoby zwiększyć dawkę chociaż do 150 mg.
Layila jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Pielęgnacja włosów


Ten wątek obecnie przeglądają: 4 (3 użytkowników i 1 gości)
natinka89, agneiw
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2018-06-24 19:42:22


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:00.