Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XII - Strona 125 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Praca i biznes

Notka

Praca i biznes Szukasz pracy, pracujesz, prowadzisz własny biznes, masz wiele pytań i wątpliwości, a może masz wiedzę, którą chciałabyś się podzielić z osobami, które jej poszukują. To forum jest właśnie dla Ciebie.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary Dzisiaj, 14:38   #3721
Lottie69
Zakorzenienie
 
Avatar Lottie69
 
Zarejestrowany: 2014-03
Wiadomości: 7 936
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XII

Cytat:
Napisane przez Mahdab Pokaż wiadomość
MissCath, a może z tobą pogrywają?
Może widać po tobie, że zależy ci na pracy?
U mnie tak chyba jest, bo faktycznie zależy mi bardziej na pracy i zdobyciu doświadczenia, niż na wysokiej pensji

Dziewczyny, a jest gdzieś może kurs z SAP na necie, ale darmowy? Chciałabym chociaż liznąć tematu, bo dość często się przewija w ofertach. Na studiach raczej się nie zapowiada, żebyśmy mieli używać, a przedmiot o wdzięcznej nazwie zintegrowane systemy zarządzania jest jak najbardziej...
Lottie69 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 14:48   #3722
MissCath
Zadomowienie
 
Avatar MissCath
 
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 1 893
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XII

Nie ukrywam, zależy mi po prostu na pracy, niż na super wysokiej pensji. W miarę spokojna, w miarę ciekawą, ucieszą mnie jakieś kursy, szkolenia, byleby pracodawca był uczciwy wobec mojej osoby.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
14.04.2018 szczęśliwa Panna Młoda

https://www.suwaczek.pl/cache/5210f7af3c.png
MissCath jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 15:53   #3723
Maggie Q
Zadomowienie
 
Avatar Maggie Q
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: okolice Bielska - Białej
Wiadomości: 1 345
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XII

Cytat:
Napisane przez Amazoniak Pokaż wiadomość
można wyrobić sobie jakąś cechę-jak najbardziej-pracą nad sobą!!
prosty przykład odpowiedzi na pytanie jaką cechę chcesz sobie wyrobić to -cierpliwość, staram się cierpliwie podchodzić do pewnych tematów/zagadnień/klientów ale zdarza mi się reagować zdecydowanie/za szybko w pewnych sytuacjach. Chcę nad tym pracować i rozwijać w sobie tę cechę poprzez np. zajęcia jogi/medytacji na które planuję się zapisać w Nowym Roku
Druga cecha, którą można tak ciekawie rozwinąć to np. oszczędność. Staram się odkładać regularnie pewną kwotę z każdej wypłaty na zabezpieczenie ale zdarza mi się zaszaleć na zakupach zwłaszcza jak chcę kogoś bliskiego obdarować np na święta. W tym roku zamierzam zrobić im coś własnoręcznie... itp
W tym pytaniu chodzi o to czy jesteście nastawione na prace nad sobą, na ile chcecie się rozwijać/zmieniać. Czy raczej przyjmujecie postawę: jestem jaka jestem i teraz twój problem czy mnie taką bierzesz czy nie
Ja pojęcie pracy nad sobą rozumiem trochę nietypowo - dla mnie praca nad sobą oznacza przede wszystkim zrozumienie swojej natury: dlaczego reaguję i postępuję tak, a nie inaczej, jakie cechy mogą sprawić, że osiągnę wyznaczone przez siebie cele, itd. Zamiast skupiać się na niedostatkach, "wadach", wolę rozwinąć w sobie coś, co już mam, albo czuję, że mam.
Nie chcę natomiast się "zmieniać", przez co rozumiem ingerencję w naturę. Zresztą próby tegoż zawsze kończyły się dla mnie źle . Przykładowo: teraz jest tendencja żeby mówić szybko, chcąc jakby sprawić wrażenie, że jest się niesłychanie zabieganym i zajętym człowiekiem. Kiedy ja usiłuję mówić szybko, natychmiast zaczynam mówić nieskładnie, niezdarnie, czego nie ma miejsca, gdy mówię naturalnym dla siebie tempem. Wówczas moje wypowiedzi układają się w logiczną całość i zdarza mi się nieraz słyszeć komplementy na temat ładnego wysławiania się. Raz jedyny usłyszałam (i to w niedoszłym miejscu pracy), że moje wypowiedzi są zbyt flegmatyczne. No cóż - ich problem. Wolą mieć trajkoczącą żywą katarynkę, to proszę bardzo. Tylko prawda jest taka, że ludziom ogólnie działają na nerwy szczebiotliwi telesprzedawcy i nieraz po pierwszym zdaniu i mają ochotę im przerwać i odłożyć słuchawkę.
__________________
"Dopóki nie zajrzałem do Internetu nie wiedziałem, że jest na świecie tylu idiotów"
S.Lem.

Edytowane przez Maggie Q
Czas edycji: Dzisiaj o 16:05
Maggie Q jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 16:18   #3724
Amazoniak
Rozeznanie
 
Avatar Amazoniak
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 705
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XII

Cytat:
Napisane przez megamag Pokaż wiadomość
Pic na wodę fotomontaż. Ostatni raz mi zadawano takie pytania w 2009, jak starałam się o staż. Z zadawałam je pewna korposucz, która chciała się wykazać (wiem, że sucz, bo potem była niestety moją przełożoną). Potem już było normalnie, zwykle rozmawiałam z przyszłym przełożonym o tym, co robiłam i co umiem, czasem proszono mnie o wykonanie jakiegoś zadania, żeby sprawdzać, czy rzeczywiście to umiem. Żadnego takiego pitolenia głupot. Fakt, że nigdy nie starowałam na typowo korporacyjne stanowiska. Dla mojego męża i jego kolegów z branży IT to też raczej jest kosmos, myślę, że by wyszli, gdyby ktoś zaczął zadawać im taki głupie pytania.
to, że tobie i twojemu mężowi takich pytań nie zadawano już dawno/w ogóle nie oznacza, że one nie istnieją w rekrutacji-sorry. Ja często zmieniam pracę i są to jedne ze standardowych, najczęściej zadawanych pytań . Widocznie w innych obszarach się poruszamy, ja nie aplikuję do IT, a o korpo zahaczam regularnie. Zgadzam się, że nie są może najmądrzejsze ale istnieją i trzeba sobie z nimi jakoś radzić

Maggie Q to było ewidentnie pytanie na zmiany/pracę nad sobą. Teraz rzeczywistość jest tak zmienna, że pracodawcy po prostu oczekują tego typu podejścia: elastyczności, podatności na zmiany i chęci uczenia się nowych rzeczy. Podkreślanie niezmienności, oporu i niechęci do uczenia się/pracy nad sobą jest dla was gwoździem do trumny na rynku pracy. Choćby i tak było w rzeczywistości to wg mnie na rozmowach lepiej mówić jednak to pierwsze-zwiększasz swoje szanse.

Z podkreślanego na początku mojego braku doświadczenia zawsze wychodziłam mówiąc, że chętnie i szybko się uczę nowych rzeczy i to działało
__________________
W życiu musi być dobrze i niedobrze.
Bo jak jest tylko dobrze, to jest niedobrze

Edytowane przez Amazoniak
Czas edycji: Dzisiaj o 16:26
Amazoniak jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 16:27   #3725
megamag
Zadomowienie
 
Avatar megamag
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 771
GG do megamag
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XII

Czekaj MissCath, czy ja dobrze rozumiem...

Ty nie masz pracy albo masz kijową, dlatego szukasz nowej. Masz też mieszkanie (na kredyt?), ale w razie trudności wolisz je sprzedać i mieszkać u rodziców.

Twój narzeczony mieszka w innym mieście i ma lepszą pracę.

Ale... za kilka miesięcy bierzecie ślub.

Nie będziecie razem mieszkać? Czy on rzuci pracę i będziecie razem bezrobotni?

PS Co jest strasznego w przeprowadzce? Nie zrozum mnie źle, rozumiem przywiązanie do rodzinnego miasta. Ale nie wiem, o co chodzi z tym strachem.
__________________
Wprawdzie nikt nie jest zadowolony ze swojej fortuny, za to każdy – ze swego rozumu.
François de La Rochefoucauld
megamag jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 16:34   #3726
Maggie Q
Zadomowienie
 
Avatar Maggie Q
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: okolice Bielska - Białej
Wiadomości: 1 345
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XII

Cytat:
Napisane przez megamag Pokaż wiadomość
Czekaj MissCath, czy ja dobrze rozumiem...

Ty nie masz pracy albo masz kijową, dlatego szukasz nowej. Masz też mieszkanie (na kredyt?), ale w razie trudności wolisz je sprzedać i mieszkać u rodziców.

Twój narzeczony mieszka w innym mieście i ma lepszą pracę.

Ale... za kilka miesięcy bierzecie ślub.

Nie będziecie razem mieszkać? Czy on rzuci pracę i będziecie razem bezrobotni?

PS Co jest strasznego w przeprowadzce? Nie zrozum mnie źle, rozumiem przywiązanie do rodzinnego miasta. Ale nie wiem, o co chodzi z tym strachem.
Napisała, że mieszkają razem.

Nie wywieraj presji na MissCath. Może źle się czuje w dużym mieście, ma się na siłę zmuszać do czegoś, do czego nie ma przekonania? Nie każdy lubi wieś, tak samo jak nie każdy odnajdzie się w dużych metropoliach. Jeden odnajdzie się na emigracji, drugi będzie wył z tęsknoty za ojczyzną. Ludzie są różni. Nie mówiąc o tym, że nie ma gwarancji, że w dużej metropolii szybciej pracę znajdzie - jedno co wiadomo na pewno, to to, że będzie mieć większą konkurencję

Cytat:
Napisane przez Amazoniak Pokaż wiadomość
Maggie Q to było ewidentnie pytanie na zmiany/pracę nad sobą. Teraz rzeczywistość jest tak zmienna, że pracodawcy po prostu oczekują tego typu podejścia: elastyczności, podatności na zmiany i chęci uczenia się nowych rzeczy. Podkreślanie niezmienności, oporu i niechęci do uczenia się/pracy nad sobą jest dla was gwoździem do trumny na rynku pracy. Choćby i tak było w rzeczywistości to wg mnie na rozmowach lepiej mówić jednak to pierwsze-zwiększasz swoje szanse.

Z podkreślanego na początku mojego braku doświadczenia zawsze wychodziłam mówiąc, że chętnie i szybko się uczę nowych rzeczy i to działało
Wcale nie jest tak, że zasklepiam się w kilku swoich specjalnościach i ani myślę wyściubić spoza nich nos. Dowód: próbowałam różnych rzeczy, i na produkcji, i w dziale handlowym, i w sprzedaży przez telefon - to rzeczy naprawdę odległe od moich naturalnych predyspozycji. Warto się rozwijać, ale nie kosztem wyrzekania się własnej natury i bycia gotowym na to, żeby zatańczyć jak ci zagrają i ostatecznie dać sobie wchodzić na głowę. A często tak się to kończy. Tak, że pojęcie "elastyczności" też ma swoje ciemne oblicze.
__________________
"Dopóki nie zajrzałem do Internetu nie wiedziałem, że jest na świecie tylu idiotów"
S.Lem.

Edytowane przez Maggie Q
Czas edycji: Dzisiaj o 16:42
Maggie Q jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 16:53   #3727
Timon i Pumba
hakuna matata
 
Avatar Timon i Pumba
 
Zarejestrowany: 2016-06
Wiadomości: 5 536
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XII

Cytat:
Napisane przez megamag Pokaż wiadomość
Pic na wodę fotomontaż. Ostatni raz mi zadawano takie pytania w 2009, jak starałam się o staż. Z zadawałam je pewna korposucz, która chciała się wykazać (wiem, że sucz, bo potem była niestety moją przełożoną). Potem już było normalnie, zwykle rozmawiałam z przyszłym przełożonym o tym, co robiłam i co umiem, czasem proszono mnie o wykonanie jakiegoś zadania, żeby sprawdzać, czy rzeczywiście to umiem. Żadnego takiego pitolenia głupot. Fakt, że nigdy nie starowałam na typowo korporacyjne stanowiska. Dla mojego męża i jego kolegów z branży IT to też raczej jest kosmos, myślę, że by wyszli, gdyby ktoś zaczął zadawać im taki głupie pytania.



Bardzo słuszna uwaga. Ludzie z naszego pokolenia mają za sobą co najmniej 10 lat angielskiego i informatyki w szkole PRZED rozpoczęciem studiów. Office i komunikatywny angielski to jest coś, co powinien znać maturzysta. A o bardziej skomplikowanych funkcjach programu można sobie zobaczyć filmiki na youtubie. Bo raczej nie sądzę, żeby ktoś Ci kazał pisać w tym Excelu makra. Ja rozumiem, że moja mama tego nie ogarnia, ale zgadzam się, że dla młodego człowieka to podstawa.

Camomille91 nie obraź się, ale po prostu niewiele umiesz. Skończyłaś jakieś studia, ale de facto nie wyniosłaś z nich żadnych bardziej specjalistycznych umiejętności. Z tego co piszesz, ledwo łapiesz się na umiejętności podstawowe typu office i angielski. Pracowałaś z SAP-em, to akurat fajnie. Jeśli jakaś firma będzie szukała kogoś konkretnie do SAP-a, to będzie atut. Masz kilka opcji:
- liczyć, ze w końcu się uda i ktoś dostrzeże Twoje CV wśród setek innych;
- spróbować poszukać w miejscu, gdzie jest większe zapotrzebowanie (to wszystko kwestia podaży, jak komuś potrzeba człowieka, to nie wybrzydza);
- spróbować nauczyć się czegoś dodatkowego, co by Cię wyróżniło z tego stosu CV.
Zaciekawiło mnie to 10 lat angielskiego i INFORMATYKI. Coś się poprawiło w tej kwestii? U mnie w każdej szkole był tylko rok informatyki.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Timon i Pumba jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 16:58   #3728
Maggie Q
Zadomowienie
 
Avatar Maggie Q
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: okolice Bielska - Białej
Wiadomości: 1 345
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XII

Cytat:
Napisane przez Timon i Pumba Pokaż wiadomość
Zaciekawiło mnie to 10 lat angielskiego i INFORMATYKI. Coś się poprawiło w tej kwestii? U mnie w każdej szkole był tylko rok informatyki.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
megamag chyba poniosła fantazja - ja, z tego co pamiętam, informatyki uczyłam się przez gimnazjum i liceum, to raptem 6 lat.
Angielski - od piątej klasy. Natomiast kiedy zaczynaliśmy się uczyć informatyki, ta dziedzina dopiero raczkowała.
__________________
"Dopóki nie zajrzałem do Internetu nie wiedziałem, że jest na świecie tylu idiotów"
S.Lem.
Maggie Q jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 17:08   #3729
MissCath
Zadomowienie
 
Avatar MissCath
 
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 1 893
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XII

Cytat:
Napisane przez megamag Pokaż wiadomość
Czekaj MissCath, czy ja dobrze rozumiem...

Ty nie masz pracy albo masz kijową, dlatego szukasz nowej. Masz też mieszkanie (na kredyt?), ale w razie trudności wolisz je sprzedać i mieszkać u rodziców.

Twój narzeczony mieszka w innym mieście i ma lepszą pracę.

Ale... za kilka miesięcy bierzecie ślub.

Nie będziecie razem mieszkać? Czy on rzuci pracę i będziecie razem bezrobotni?

PS Co jest strasznego w przeprowadzce? Nie zrozum mnie źle, rozumiem przywiązanie do rodzinnego miasta. Ale nie wiem, o co chodzi z tym strachem.
Źle zrozumiałaś. Pracę straciłam przez likwidację stanowiska. Kredyt dostałam prawie rok temu i mieszkam razem z narzeczonym. Nasze place są na podobnym poziomie. Przeprowadziliśmy się z wiosek do miasta wojewódzkiego.

Po prostu mamy zobowiązanie finansowe, które nazywa się MDM - którego między innymi warunkiem jest to, że w ciągu pięciu lat nie mogę ot tak sobie tego mieszkania sprzedać, ani nikomu wynająć. Oczywiście, gdyby było bardzo źle, to bym je sprzedała, nawet płacąc karę.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 17:08 ---------- Poprzedni post napisano o 17:03 ----------

Co do informatyki, to nie wiem jak się program zmienił, ale może przez całą moją edukację to miałam ją może przez 6 lat. Plus semestr TI na studiach i dwa semestry SPSSa. Dużo rzeczy osobiście uczyłam się sama.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
14.04.2018 szczęśliwa Panna Młoda

https://www.suwaczek.pl/cache/5210f7af3c.png
MissCath jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 17:17   #3730
Darine7
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 42
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XII

Zrezygnowałam z tych bezpłatnych praktyk. Zaczęłam je w poniedziałek, byłam wczoraj i dzisiaj już nie poszłam. Może będę żałowac, może to była jakaś moja wielka życiowa szansa na zdobycie doświadczenia, ale tak zdecydowałam po konsultacji z rodziną i najbliższymi. Znowu wysłałam stos CV i telefon milczy. Jak to jest, że jeszcze niedługo po obronie mimo że finalnie nie zostałam zatrudniona, byłam zapraszana na jakiekolwiek rozmowy, a teraz nikt nawet nie dzwoni? Może powinnam pracować gdziekolwiek, nawet na produkcji i wtedy byłabym chociaż zapraszana na rozmowy, a osobę bez pracy traktuje się jak śmiecia? Z drugiej strony, nie wyobrażam sobie szukać intensywnie odpowiedniej do mojego wykształcenia czy zainteresowań pracy, bo przecież w środku dnia nie mogę sobie z pracy wyjść na rozmowę.
Darine7 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 17:24   #3731
Maggie Q
Zadomowienie
 
Avatar Maggie Q
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: okolice Bielska - Białej
Wiadomości: 1 345
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XII

Cytat:
Napisane przez Darine7 Pokaż wiadomość
Zrezygnowałam z tych bezpłatnych praktyk. Zaczęłam je w poniedziałek, byłam wczoraj i dzisiaj już nie poszłam. Może będę żałowac, może to była jakaś moja wielka życiowa szansa na zdobycie doświadczenia, ale tak zdecydowałam po konsultacji z rodziną i najbliższymi. Znowu wysłałam stos CV i telefon milczy. Jak to jest, że jeszcze niedługo po obronie mimo że finalnie nie zostałam zatrudniona, byłam zapraszana na jakiekolwiek rozmowy, a teraz nikt nawet nie dzwoni? Może powinnam pracować gdziekolwiek, nawet na produkcji i wtedy byłabym chociaż zapraszana na rozmowy, a osobę bez pracy traktuje się jak śmiecia? Z drugiej strony, nie wyobrażam sobie szukać intensywnie odpowiedniej do mojego wykształcenia czy zainteresowań pracy, bo przecież w środku dnia nie mogę sobie z pracy wyjść na rozmowę.
Przypuszczam, że nie masz czego żałować. Prawdopodobnie byś się urobiła po same łokcie, usiłowała wykazać, a i tak mieliby to w nosie i uprzejmie podziękowali po fakcie.
Może poszukaj jakiejś sezonowej-dorywczej roboty, żeby po prostu nie siedzieć w domu. Teraz przed Bożym Narodzeniem coś powinno się znaleźć.
__________________
"Dopóki nie zajrzałem do Internetu nie wiedziałem, że jest na świecie tylu idiotów"
S.Lem.

Edytowane przez Maggie Q
Czas edycji: Dzisiaj o 17:25
Maggie Q jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 17:27   #3732
Darine7
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 42
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XII

Cytat:
Napisane przez megamag Pokaż wiadomość
Pic na wodę fotomontaż. Ostatni raz mi zadawano takie pytania w 2009, jak starałam się o staż. Z zadawałam je pewna korposucz, która chciała się wykazać (wiem, że sucz, bo potem była niestety moją przełożoną). Potem już było normalnie, zwykle rozmawiałam z przyszłym przełożonym o tym, co robiłam i co umiem, czasem proszono mnie o wykonanie jakiegoś zadania, żeby sprawdzać, czy rzeczywiście to umiem. Żadnego takiego pitolenia głupot. Fakt, że nigdy nie starowałam na typowo korporacyjne stanowiska. Dla mojego męża i jego kolegów z branży IT to też raczej jest kosmos, myślę, że by wyszli, gdyby ktoś zaczął zadawać im taki głupie pytania.



Bardzo słuszna uwaga. Ludzie z naszego pokolenia mają za sobą co najmniej 10 lat angielskiego i informatyki w szkole PRZED rozpoczęciem studiów. Office i komunikatywny angielski to jest coś, co powinien znać maturzysta. A o bardziej skomplikowanych funkcjach programu można sobie zobaczyć filmiki na youtubie. Bo raczej nie sądzę, żeby ktoś Ci kazał pisać w tym Excelu makra. Ja rozumiem, że moja mama tego nie ogarnia, ale zgadzam się, że dla młodego człowieka to podstawa.

Camomille91 nie obraź się, ale po prostu niewiele umiesz. Skończyłaś jakieś studia, ale de facto nie wyniosłaś z nich żadnych bardziej specjalistycznych umiejętności. Z tego co piszesz, ledwo łapiesz się na umiejętności podstawowe typu office i angielski. Pracowałaś z SAP-em, to akurat fajnie. Jeśli jakaś firma będzie szukała kogoś konkretnie do SAP-a, to będzie atut. Masz kilka opcji:
- liczyć, ze w końcu się uda i ktoś dostrzeże Twoje CV wśród setek innych;
- spróbować poszukać w miejscu, gdzie jest większe zapotrzebowanie (to wszystko kwestia podaży, jak komuś potrzeba człowieka, to nie wybrzydza);
- spróbować nauczyć się czegoś dodatkowego, co by Cię wyróżniło z tego stosu CV.
Może angielski i obsługa komputera to nie są jakieś kosmiczne zdolności, ale trochę idealizujesz system polskiej edukacji. Ja informatykę w szkole, a nawet na studiach, miałam na bardzo podstawowym poziomie. A angielski w szkole też pozostawiał wiele do życzenia. Można się uczyć angielskiego na własną rękę (jak ja to robiłam), ale bez przesady, że angielski w dobrym stopniu zna każdy jeden człowiek na ulicy. I też uważam, że jak na zwykłe administracyjne stanowisko to za dużo. No chyba, że płaca jest adekwatna do wymagań. Ale widziałam ogłoszenia, w których zwykła recepcjonistka miała być odpowiedzialna za obsługę gości, zajmowanie się rezerwacją biletów, hoteli, cateringiem, korespondencją, rozliczeniami i jeszcze tłumaczeniem dokumentów. Firmy po prostu szukają taniej siły roboczej, no bo po co zatrudniać osobno tłumacza, sekretarkę i księgową jak można mieć recepcjonistkę która zrobi wszystko.

---------- Dopisano o 17:27 ---------- Poprzedni post napisano o 17:24 ----------

Cytat:
Napisane przez Maggie Q Pokaż wiadomość
Przypuszczam, że nie masz czego żałować. Prawdopodobnie byś się urobiła po same łokcie, usiłowała wykazać, a i tak mieliby to w nosie i uprzejmie podziękowali po fakcie.
Może poszukaj jakiejś sezonowej-dorywczej roboty, żeby po prostu nie siedzieć w domu. Teraz przed Bożym Narodzeniem coś powinno się znaleźć.
Szukam cały czas. Jedne czego sobie nie wyobrażam, to wracać znowu na słuchawkę. To jest koszmar. Aplikowałam nawet na kasjerkę bo już wolałabym pracę w sklepie niż znowu call center, ale nikt się nie odezwał. Może wolą nie zatrudniać osób po studiach.
Darine7 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 17:27   #3733
Maggie Q
Zadomowienie
 
Avatar Maggie Q
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: okolice Bielska - Białej
Wiadomości: 1 345
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XII

Cytat:
Napisane przez Darine7 Pokaż wiadomość
Może angielski i obsługa komputera to nie są jakieś kosmiczne zdolności, ale trochę idealizujesz system polskiej edukacji. Ja informatykę w szkole, a nawet na studiach, miałam na bardzo podstawowym poziomie. A angielski w szkole też pozostawiał wiele do życzenia. Można się uczyć angielskiego na własną rękę (jak ja to robiłam), ale bez przesady, że angielski w dobrym stopniu zna każdy jeden człowiek na ulicy. I też uważam, że jak na zwykłe administracyjne stanowisko to za dużo. No chyba, że płaca jest adekwatna do wymagań. Ale widziałam ogłoszenia, w których zwykła recepcjonistka miała być odpowiedzialna za obsługę gości, zajmowanie się rezerwacją biletów, hoteli, cateringiem, korespondencją, rozliczeniami i jeszcze tłumaczeniem dokumentów. Firmy po prostu szukają taniej siły roboczej, no bo po co zatrudniać osobno tłumacza, sekretarkę i księgową jak można mieć recepcjonistkę która zrobi wszystko.
Też miałam taką rozmowę przez telefon - facet bardzo uprzejmy, bardzo zachęcał, ale nie dałam się przekonać .
__________________
"Dopóki nie zajrzałem do Internetu nie wiedziałem, że jest na świecie tylu idiotów"
S.Lem.
Maggie Q jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 17:30   #3734
Camomille91
Raczkowanie
 
Avatar Camomille91
 
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 216
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XII

Megamag nie mam się na co obrażać ale nie zgodzę się że każdy ogarnia office i angielski na luzie bo z moich obserwacji wynika co innego.

Poza tym gdzie tych specjalistycznych umiejętności się uczyć? Pewnie, zawsze można usiąść samemu po godzinach i po prostu uczyć się samemu. Studia też nie wiem jakie kończyć żeby od razu być specjalistą z perspektywami na dobrą pracę. Albo od razu jechać zagranicę i ogarniać kilka języków, studiować i nie wiem co jeszcze. Chyba w konkretnej pracy też człowiek powinien się uczyć już konkretów i przejść jakieś szkolenie czy to z sapa czy z czegokolwiek innego i dążyć do tego żeby tym specjalistą być?
Camomille91 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 17:31   #3735
megamag
Zadomowienie
 
Avatar megamag
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 771
GG do megamag
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XII

Cytat:
Napisane przez MissCath Pokaż wiadomość
Źle zrozumiałaś. Pracę straciłam przez likwidację stanowiska. Kredyt dostałam prawie rok temu i mieszkam razem z narzeczonym. Nasze place są na podobnym poziomie. Przeprowadziliśmy się z wiosek do miasta wojewódzkiego.

Po prostu mamy zobowiązanie finansowe, które nazywa się MDM - którego między innymi warunkiem jest to, że w ciągu pięciu lat nie mogę ot tak sobie tego mieszkania sprzedać, ani nikomu wynająć. Oczywiście, gdyby było bardzo źle, to bym je sprzedała, nawet płacąc karę.
Ok, dzięki za wyjaśnienie. Tu się przewija dużo historii i czasem mi się pomerda. I nie miałam na myśli wywierania na kogoś presji. Element strachu po prostu trochę mnie dziwi, bo dla mnie wszystkie miasta w tym kraju wyglądają tak samo. Ot ulica, bloki, Biedronka. Nie widzę większej różnicy pomiędzy większymi a mniejszymi poza tym rynkiem pracy właśnie, no i może ewentualni jakąś ofertą kulturalną i cenami nieruchomości. Chociaż nie przeczę, że już w Timbuktu mogłabym się czuć nieco zagubiona.

Darine7 ja myślę, że Ty sama sobie tworzysz problemy. Najpierw rzuciłaś pracę, żeby pójść na staż, a potem rzuciłaś staż po jednym dniu, bo co? po konsultacji z rodziną? To jakaś horrendalna głupota. To już było nie rzucać tamtej pracy i nie porywać się na staż. A powiedziałaś chociaż, że rezygnujesz, czy po prostu nie poszłaś jak przedszkolak z krwi i kości?

Nie chcę krakać, ale myślę, że niedługo dołączysz do tej wiecznie narzekające grupy osób pt.


Co do informatyki natomiast, to ja ją miałam od początku gimnazjum i przez całe liceum. Teraz jest podobno od czwartej klasy podstawówki tak jak angielski. Plus rok informatyki na studiach i wychodzi 10 lat. Lektoratu na studiach jest 2 lata, o ile pamiętam, czyli języka obcego, licząc od czwartej klasy, wychodzi nawet 11 lat. Nawet przy niezbyt wysokim poziomie można przez tak długi czas czegoś nauczyć. Zwykle zakłada się, że jeden poziom języka (przynajmniej indoeuropejskiego) powinno się opanować w rok, czy dojść do C2 w 6 lat. Tu idzie niby wolniej, ale matura podstawowa jest na B1, a rozszerzona na B2. To już jest poziom komunikatywny. To nie jest podejście optymistyczne, to jest tragedia. Zamiast trzech lat, uczysz się przez 9 lat do poziomu B1. No ale to już się chyba możesz nauczyć, skoro czasu było trzy razy tyle.

Camomille91 można się uczyć samemu, bo na przykład do nauki języków jest pierdyliard darmowych materiałów w sieci. Można też spróbować jakichś kursów, podyplomówek. Czego dusza zapragnie. Czasem nawet można coś podłapać za darmo. Ja miałam problem z rozumieniem tekstów ekonomicznych, które tłumaczę. Ale nie chciałam wydawać na dokształcanie dodatkowej kasy, więc poszłam do policealnej na technika rachunkowości. I naprawdę sporo się tam dowiedziałam, typu co to amortyzacja i jak to policzyć, co oznaczają poszczególne pozycje w bilansie. Nie że reklamuję akurat tę formę, ale jak są chęci, to i sposób się znajdzie.
__________________
Wprawdzie nikt nie jest zadowolony ze swojej fortuny, za to każdy – ze swego rozumu.
François de La Rochefoucauld

Edytowane przez megamag
Czas edycji: Dzisiaj o 17:46
megamag jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 17:31   #3736
sideritis
Wtajemniczenie
 
Avatar sideritis
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 2 637
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XII

Cytat:
Napisane przez Darine7 Pokaż wiadomość
Zrezygnowałam z tych bezpłatnych praktyk. Zaczęłam je w poniedziałek, byłam wczoraj i dzisiaj już nie poszłam. Może będę żałowac, może to była jakaś moja wielka życiowa szansa na zdobycie doświadczenia, ale tak zdecydowałam po konsultacji z rodziną i najbliższymi. Znowu wysłałam stos CV i telefon milczy. Jak to jest, że jeszcze niedługo po obronie mimo że finalnie nie zostałam zatrudniona, byłam zapraszana na jakiekolwiek rozmowy, a teraz nikt nawet nie dzwoni? Może powinnam pracować gdziekolwiek, nawet na produkcji i wtedy byłabym chociaż zapraszana na rozmowy, a osobę bez pracy traktuje się jak śmiecia? Z drugiej strony, nie wyobrażam sobie szukać intensywnie odpowiedniej do mojego wykształcenia czy zainteresowań pracy, bo przecież w środku dnia nie mogę sobie z pracy wyjść na rozmowę.
Dlaczego nie ? Ja znalazłam pracę w mieście oddalonym o 300 km, jednocześnie pracując na pełen etat. Jak komuś zależy to się da

Camomile, do jakich firm we Wrocławiu startowałaś? Jak (szczerze) oceniasz swój angielski? Masz wykształcenie ekonomiczne, idealnie nadajesz się do korpo
__________________
„Lepiej jednak skończyć nawet w pięknym szaleństwie niż w szarej, nudnej banalności i marazmie”.

sideritis jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 17:39   #3737
Darine7
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 42
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XII

Cytat:
Napisane przez Maggie Q Pokaż wiadomość
Też miałam taką rozmowę przez telefon - facet bardzo uprzejmy, bardzo zachęcał, ale nie dałam się przekonać .
Ja bym poszła nawet i na to, byle podłapać jakieś konkretne doświadczenie. Takie wszechstronne stanowisko ma też swoje zalety, bo można w liście motywacyjnym jakoś zgrabnie opisać i sprzedać swoją dotychczasową pracę. Ale nawet na takie stanowisko pewnie był casting bo po rozmowie nikt do mnie już nie oddzwonił.

---------- Dopisano o 17:39 ---------- Poprzedni post napisano o 17:34 ----------

[QUOTE=megamag;79051421]
Cytat:
Napisane przez MissCath Pokaż wiadomość
Źle zrozumiałaś. Pracę straciłam przez likwidację stanowiska. Kredyt dostałam prawie rok temu i mieszkam razem z narzeczonym. Nasze place są na podobnym poziomie. Przeprowadziliśmy się z wiosek do miasta wojewódzkiego.

Po prostu mamy zobowiązanie finansowe, które nazywa się MDM - którego między innymi warunkiem jest to, że w ciągu pięciu lat nie mogę ot tak sobie tego mieszkania sprzedać, ani nikomu wynająć. Oczywiście, gdyby było bardzo źle, to bym je sprzedała, nawet płacąc karę.
/QUOTE]

Ok, dzięki za wyjaśnienie. Tu się przewija dużo historii i czasem mi się pomerda. I nie miałam na myśli wywierania na kogoś presji. Element strachu po prostu trochę mnie dziwi, bo dla mnie wszystkie miasta w tym kraju wyglądają tak samo. Ot ulica, bloki, Biedronka. Nie widzę większej różnicy pomiędzy większymi a mniejszymi poza tym rynkiem pracy właśnie, no i może ewentualni jakąś ofertą kulturalną i cenami nieruchomości. Chociaż nie przeczę, że już w Timbuktu mogłabym się czuć nieco zagubiona.

Darine7 ja myślę, że Ty sama sobie tworzysz problemy. Najpierw rzuciłaś pracę, żeby pójść na staż, a potem rzuciłaś staż po jednym dniu, bo co? po konsultacji z rodziną? To jakaś horrendalna głupota. To już było nie rzucać tamtej pracy i nie porywać się na staż. A powiedziałaś chociaż, że rezygnujesz, czy po prostu nie poszłaś jak przedszkolak z krwi i kości?

Nie chcę krakać, ale myślę, że niedługo dołączysz do tej wiecznie narzekające grupy osób pt.
Zauważyłam, że próbujesz dawać "dobre rady" i dołować ludzi, którzy mają gorszą, mniej ustabilizowaną sytuację zawodową niż Ty. Też bym była mądra, gdybym miała za sobą kilka lat doświadczenia, pracę. Wtedy najłatwiej radzić innym. Podejrzewam też, że jesteś trochę starsza od większości dziewczyn udzielających się tutaj, a rynek pracy bardzo szybko się zmienia, niestety na wielką niekorzyść tych, którzy dopiero na niego wchodzą.
Poinformowałam, że rezygnuję. Zrezygnowałam dlatego, że po krótkim przeszkoleniu dostałam taką samą robotę jak dziewczyny, które tam już pracowały. Nie są to dla mnie żadne praktyki tylko zwykły wolontariat, praca za darmo, z tą różnicą, że nie dla organizacji charytatywnej. A pracę w call center i tak bym pewnie rzuciła, raczej prędzej niż później.
Darine7 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 17:40   #3738
Camomille91
Raczkowanie
 
Avatar Camomille91
 
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 216
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XII

Szczerze mój ang oceniam na B2 i inni też tak oceniają. Składam cv od końca października gdzie popadnie głównie na stanowiska asystenckie bo kasa się kończy i muszę gdzieś iść. Nie znam żadnych specjalistycznych programów ale uważam że że studiów debilem nie wyszłam i jakby w pracy zaoferowali jakieś szkolenie czy wdrażanie to szybko bym ogarnęła i mam chęć dalszego rozwoju. Nie za bardzo jeszcze się obeznalam w kwestii korpo we wro na razie składałam tylko do nokii becton dickinson i to chyba tyle...
Camomille91 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 17:42   #3739
Darine7
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 42
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XII

Cytat:
Napisane przez sideritis Pokaż wiadomość
Dlaczego nie ? Ja znalazłam pracę w mieście oddalonym o 300 km, jednocześnie pracując na pełen etat. Jak komuś zależy to się da
Zdradź proszę jak to zrobiłaś. Ja dopiero raczkuję na rynku pracy, ale zastanawiam się w jaki sposób można intensywnie szukać pracy nie będąc rozchwytywanym specjalistą w danej dziedzinie i jednocześnie pracując w określonych godzinach (7-15, 8-16)
Darine7 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 17:45   #3740
sideritis
Wtajemniczenie
 
Avatar sideritis
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 2 637
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XII

Cytat:
Napisane przez Camomille91 Pokaż wiadomość
Szczerze mój ang oceniam na B2 i inni też tak oceniają. Składam cv od końca października gdzie popadnie głównie na stanowiska asystenckie bo kasa się kończy i muszę gdzieś iść. Nie znam żadnych specjalistycznych programów ale uważam że że studiów debilem nie wyszłam i jakby w pracy zaoferowali jakieś szkolenie czy wdrażanie to szybko bym ogarnęła i mam chęć dalszego rozwoju. Nie za bardzo jeszcze się obeznalam w kwestii korpo we wro na razie składałam tylko do nokii becton dickinson i to chyba tyle...
Poszukaj w HP, DXC, UBS, Credit Suisse. Stanowiska typu AP Accountant, reporting analyst - często nie wymagają wielu lat doświadczenia tylko ang i w miarę ogarnięty Excel.
__________________
„Lepiej jednak skończyć nawet w pięknym szaleństwie niż w szarej, nudnej banalności i marazmie”.

sideritis jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Tagi
bezrobocie, motywacja, praca, szukam pracy

Nowe wątki na forum Praca i biznes


Ten wątek obecnie przeglądają: 12 (7 użytkowników i 5 gości)
MissCath, Maggie Q, megamag, gretally, Darine7, kropeczka_90
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2017-11-22 17:45:12


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:49.







Advertisement