Aparaty ortodontyczne cz. XVII - Strona 6 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zdrowie i Medycyna > Medycyna estetyczna

Notka

Medycyna estetyczna Podnoszenie jakości życia zdrowych ludzi metodami pozachirurgicznymi - pytania i odpowiedzi.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2018-10-16, 22:00   #151
Quadesha
Zakorzenienie
 
Avatar Quadesha
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 5 093
Dot.: Aparaty ortodontyczne cz. XVII

Cytat:
Napisane przez klaudzikk89 Pokaż wiadomość
Dziewczyny a powiedźcie mi czy często macie "awarię" zamka, aparatu na przestrzeni całego leczenia?

Mój lekarz twierdzi, że u niego się nie zdarzają, ale wiadomo...
a myślę bardzo bardzo intensywnie o wyjeździe na kilka lat do pracy za granicę.. boje się dlatego, że oprócz planowanych wizyt będzie wiecznie coś się działo i wyjazd będzie bez sensu..

Ja mam dopiero górę od miesiąca więc nie wiem jak często coś może się dziać?
Przez rok i 1 miesiące raz zamek mi się odkleil.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Quadesha jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-10-16, 22:07   #152
Aysell
Wtajemniczenie
 
Avatar Aysell
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 2 362
Dot.: Aparaty ortodontyczne cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Anonimka1988 Pokaż wiadomość
(...)


Ja mam większy problem z nałożeniem wosku niż z przyzwyczajeniem się do ran od aparatu więc nie nakładam nic. Z czasem po prostu śluzówka przyzwyczaja się do nowego ułożenia i rana znika, ale moje zęby w kółko się przemieszczają , także co trzy tygodnie mam nowe obtarcia... Jakoś się przyzwyczajam , stosuję płyn do płukania z wyciągiem łagodzącym/przeciwzapalnym plus suplementacja witaminki B i trzeba wytrzymać
A to też niestety mi się zdarza kiedyś kleiłam 40 minut, bo ciągle odpadał. U mnie musi być protetyczny, bo ten biały ortodontyczny się nie trzyma i dane miejsce musi być w miarę suche - przyciskam chusteczkę do elementu i nie zamykając ust, wciskam wosk (dosłownie, z dużą siłą, żeby wszedł pomiędzy rowki itd.). Rozgrzewam suszarką do włosów. Ale klasycznego aparatu jeszcze nie mam, więc może w jego przypadku to działa inaczej. Witamina B coś daje? To może też sobie kupię. Bardzo pomaga Glimbax, naprawdę dłuższą chwilę nie czuć bólu. I nieodżałowany Solcoseryl, którego już się nie da kupić, a był absolutnie genialny Zamówiłam sobie teraz Urgo, podobno też tworzy coś w rodzaju filmu, plasterka w płynie i zabezpiecza przed urazami.
__________________
!

Aysell jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-10-17, 09:38   #153
Zgaga123
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2018-10
Wiadomości: 5
Dot.: Aparaty ortodontyczne cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Anonimka1988 Pokaż wiadomość
Ogólnie zabieg dopiero przede mną, także tutaj nie jestem na tyle kompetentna, aby móc się wypowiedzieć.
Co do wady szkieletowej - mam retrogenię, niedorozwój żuchwy, zgryz głęboki 100 %, plus ubytki zębowe (brakuje mi dolnej i górnej szóstki, do tego obu dolnych siódemek), przez co mam także wyraźną asymetrię łuków.
Obecnie jestem przygotowywana pod jednoszczękową operację wysunięcia żuchwy do przodu o mniej więcej 5 mm. Być może będę miała również wykonaną redukcyjną genioplastykę, ponieważ mam wyraźną bródkę - po skorygowaniu wady pójdzie ona jeszcze bardziej do przodu.
Po zakończeniu leczenia mam w planie wstawić dwa implanty z koroną. Całe życie będę musiała nosić szynę retencyjną na noc.
Wybrałam opcję leczenia operacyjnego, ponieważ w przeciwnym razie:
1. Moja wada ma tendencję do nawrotu i istniałoby spore ryzyko cofnięcia się jej.
2. Nawet po wyleczeniu pozostałaby mi szpara między szczękami, zęby nie układałyby się idealnie.
3. Nadal miałabym tzw. "ptasi" profil i jedna warga połykałaby drugą.
Cytat:
Napisane przez Quadesha Pokaż wiadomość
Ja z kolei mam odwrotna wadę progenie Plus za wąska szczękę. Dlatego jestem już po jednym zabiegu dystrakcji. Ostatnio tutaj więcej o niej pisałam Mnie czeka operacja dwuszczekowa do tego segmentacja. Za bardzo nie wiem co chcesz wiedzieć Operacja jest na NFZ, w niektórych miastach są dopłaty. Czas oczekiwania na operację to od 3 miesięcy do nawet 2, 3 lat. Wszystko zależy również od miasta. U mnie akurat czeka się od 3 do 6 m. Po operacji jest się łącznie z tydzień w szpitalu, ma się gumki na zębach (podobne do wyciągów). Dieta płynna przez 6 tygodni.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Dzięki za info dziewczyny. Wada wadzie nie równa.. Trochę się zraziłam do dalszego poszukiwania ortodontów po tej jednej wizycie.. Jakoś nie wyobrażam sobie wykonywać tak poważnego zabiegu tylko ze względu na delikatne cofnięcie dolnej szczęki, co jest w zasadzie niezauważalne. Mam proste zęby, tylko dokucza mi ból szczęki i migrenowe bóle głowy, dlatego też chciałabym ten zgryz naprostować, ale mniej inwazyjnie niż operacyjnie.

Edytowane przez Zgaga123
Czas edycji: 2018-10-17 o 09:39
Zgaga123 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-10-17, 11:12   #154
Nelada
Raczkowanie
 
Avatar Nelada
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 422
Dot.: Aparaty ortodontyczne cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Aysell Pokaż wiadomość

Dziewczyny, powiedzcie mi, jak to jest: kleicie wosk na obcierającą część, a później po prostu któregoś dnia już nie i nic się nie dzieje? Ciągle druty u góry mnie obcierają, zaczęłam jeść twarde rzeczy i wosk często spada, dzisiaj próbowałam po prostu ich nie zakleić i za pół godziny miałam już na języku prawie rany trzy tygodnie to pewnie za krótko, żeby się przyzwyczaić i będę kleić dalej, ale nie czaję kompletnie tego procesu "przyzwyczajania się".
Kurcze, 3 tygodnie to sporo, może poproś orto żeby jakoś dogięła ten drut, zakleiła go czymś? Mnie ranki, obtarcia same goją się po kilku dniach. Nigdy nie używałam wosku, właściwie wczoraj pierwszy raz, bo założyli mi pierścienie pod aparat herbsta i strasznie obtarły mi policzek w jednym miejscu do krwi. Oblepiłam na noc woskiem "Vitis orthodontic", rano już było lepiej, potem znowu rano na świeżo przed uczelnią i trzymało się 6 godzin, nawet po jedzeniu i umyciu zębów. Także nie wiem czy to zależy od wosku ale jestem bardzo zadowolona. Do tego smaruje rankę dentoseptem. Mam nadzieję, że przejdzie szybko bo strasznie mi to paraliżuje policzek przy mówieniu. Nie miałam jeszcze tak mocnego obtarcia. Nigdy nie lała mi się krew z ranki.

Edit.
Witamina B jest bardzo dobra na zajady (właściwie każda maść na zajady ma w sobie witaminę B). Mnie na początku od aparatu i ciągłego mycia zębów robiły się zajady, jadłam wit. B w tabletkach (około 3 zł 60 tabletek) i do tego smarowałam i teraz już nie mam tego problemu.

Edytowane przez Nelada
Czas edycji: 2018-10-17 o 11:13
Nelada jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-10-17, 12:20   #155
a34
Zakorzenienie
 
Avatar a34
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 10 481
Dot.: Aparaty ortodontyczne cz. XVII

Cytat:
Napisane przez klaudzikk89 Pokaż wiadomość
Dziewczyny a powiedźcie mi czy często macie "awarię" zamka, aparatu na przestrzeni całego leczenia?

Mój lekarz twierdzi, że u niego się nie zdarzają, ale wiadomo...
a myślę bardzo bardzo intensywnie o wyjeździe na kilka lat do pracy za granicę.. boje się dlatego, że oprócz planowanych wizyt będzie wiecznie coś się działo i wyjazd będzie bez sensu..

Ja mam dopiero górę od miesiąca więc nie wiem jak często coś może się dziać?
Przez ponad rok odkleił mi się tylko raz i to w pierwszym tygodniu noszenia. To akurat było na cofniętym zębie i to pewnie dlatego.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
'Cause for all we know we might be dead by tomorrow.
a34 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-10-17, 12:32   #156
kaaarii
Zakorzenienie
 
Avatar kaaarii
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 18 484
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Aparaty ortodontyczne cz. XVII

Od 06.09.17 jeszcze nic mi się nie odlepilo

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
"Twoja obecność jest warunkiem
mojego szczęścia..."

06.08.14
19.12.15
12.08.17


kaaarii jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-10-17, 12:43   #157
Quadesha
Zakorzenienie
 
Avatar Quadesha
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 5 093
Dot.: Aparaty ortodontyczne cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Zgaga123 Pokaż wiadomość
Dzięki za info dziewczyny. Wada wadzie nie równa.. Trochę się zraziłam do dalszego poszukiwania ortodontów po tej jednej wizycie.. Jakoś nie wyobrażam sobie wykonywać tak poważnego zabiegu tylko ze względu na delikatne cofnięcie dolnej szczęki, co jest w zasadzie niezauważalne. Mam proste zęby, tylko dokucza mi ból szczęki i migrenowe bóle głowy, dlatego też chciałabym ten zgryz naprostować, ale mniej inwazyjnie niż operacyjnie.
Właśnie w tym rzecz, że inaczej tego w 100 procentach nie wyleczysz. Koleżanka ma retro i miała takie migreny, że lądowała na pogotowiu bo mdlala z bólu... W końcu ktoś jej powiedział, że tylko operacja wady zgryzu. Jest rok po operacji i magia nie miała od tego czasu żadnej migreny. Ona ma 30 lat i z wiekiem problemy tylko się nasilaly. Co do orto jak chcesz to napisz mi na priv miasto, a kogoś doradze. Mamy specjalna grupe i tam są same osoby z każdego miasta w Polsce dosłownie.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Quadesha jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-10-17, 12:57   #158
Zgaga123
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2018-10
Wiadomości: 5
Dot.: Aparaty ortodontyczne cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Quadesha Pokaż wiadomość
Właśnie w tym rzecz, że inaczej tego w 100 procentach nie wyleczysz. Koleżanka ma retro i miała takie migreny, że lądowała na pogotowiu bo mdlala z bólu... W końcu ktoś jej powiedział, że tylko operacja wady zgryzu. Jest rok po operacji i magia nie miała od tego czasu żadnej migreny. Ona ma 30 lat i z wiekiem problemy tylko się nasilaly. Co do orto jak chcesz to napisz mi na priv miasto, a kogoś doradze. Mamy specjalna grupe i tam są same osoby z każdego miasta w Polsce dosłownie.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Nawet przy tyłozgryzie? Mało się na tym znam, tak szczerze mówiąc, więc z góry przepraszam za jakieś głupie pytania, itp.. W mojej rodzinie nikt nie miał takich problemów ze zgryzem prócz mnie.. Na operację nie zdecyduję się, bo jak dla mnie jest to zbyt ryzykowna i poważna sprawa.. Nawet ostatnio moja stomatolog stwierdziła, że taką wadę powinno dać się wyleczyć za pomocą aparatu, bo nie jest duża.. Za chwilkę napiszę na priv
Zgaga123 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-10-17, 13:04   #159
Quadesha
Zakorzenienie
 
Avatar Quadesha
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 5 093
Dot.: Aparaty ortodontyczne cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Zgaga123 Pokaż wiadomość
Nawet przy tyłozgryzie? Mało się na tym znam, tak szczerze mówiąc, więc z góry przepraszam za jakieś głupie pytania, itp.. W mojej rodzinie nikt nie miał takich problemów ze zgryzem prócz mnie.. Na operację nie zdecyduję się, bo jak dla mnie jest to zbyt ryzykowna i poważna sprawa.. Nawet ostatnio moja stomatolog stwierdziła, że taką wadę powinno dać się wyleczyć za pomocą aparatu, bo nie jest duża.. Za chwilkę napiszę na priv

Wady podobno dziedziczy się co któreś pokolenie, róznie to jest. Nie musi być np. po rodzicach :p Może być po pra, pra dziadkach itd. U mnie też myślałam, że nikt nie miał wady, a jednak rok dochodzenia i okazało się, że ktoś tam miał. Retrogenia to właśnie to co piszesz tyłozgryz.
Quadesha jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-10-17, 13:20   #160
Zgaga123
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2018-10
Wiadomości: 5
Dot.: Aparaty ortodontyczne cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Quadesha Pokaż wiadomość
Wady podobno dziedziczy się co któreś pokolenie, róznie to jest. Nie musi być np. po rodzicach :p Może być po pra, pra dziadkach itd. U mnie też myślałam, że nikt nie miał wady, a jednak rok dochodzenia i okazało się, że ktoś tam miał. Retrogenia to właśnie to co piszesz tyłozgryz.
Z tego co czytam w necie to nie jest to samo. No nie ważne, na pewno nie zostawię tak tego
Zgaga123 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-10-17, 14:33   #161
Anonimka1988
Wtajemniczenie
 
Avatar Anonimka1988
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: Silesia
Wiadomości: 2 131
Dot.: Aparaty ortodontyczne cz. XVII

Są różne typy tylozgryzów, niekoniecznie musi to być wada szkieletowa. U mnie zupełnie nikt z bliskiej rodziny nie ma wady zgryzu, a na mnie akurat trafiło.
Do ortodonty zostałam skierowana z poradni chirurgicznej szczękowo - twarzowej, tam stwierdzili że mam sporą wadę i warto byłoby leczyć. Do tej poradni trafiłam z powodu bólów głowy, szyi, mięśni szyi, itp.
__________________
Żyjemy w epoce, kiedy jedynymi naszymi istotnymi potrzebami są rzeczy niepotrzebne.
Anonimka1988 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-10-17, 21:11   #162
Aysell
Wtajemniczenie
 
Avatar Aysell
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 2 362
Dot.: Aparaty ortodontyczne cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Nelada Pokaż wiadomość
Kurcze, 3 tygodnie to sporo, może poproś orto żeby jakoś dogięła ten drut, zakleiła go czymś? Mnie ranki, obtarcia same goją się po kilku dniach. Nigdy nie używałam wosku, właściwie wczoraj pierwszy raz, bo założyli mi pierścienie pod aparat herbsta i strasznie obtarły mi policzek w jednym miejscu do krwi. Oblepiłam na noc woskiem "Vitis orthodontic", rano już było lepiej, potem znowu rano na świeżo przed uczelnią i trzymało się 6 godzin, nawet po jedzeniu i umyciu zębów. Także nie wiem czy to zależy od wosku ale jestem bardzo zadowolona. Do tego smaruje rankę dentoseptem. Mam nadzieję, że przejdzie szybko bo strasznie mi to paraliżuje policzek przy mówieniu. Nie miałam jeszcze tak mocnego obtarcia. Nigdy nie lała mi się krew z ranki.

Edit.
Witamina B jest bardzo dobra na zajady (właściwie każda maść na zajady ma w sobie witaminę B). Mnie na początku od aparatu i ciągłego mycia zębów robiły się zajady, jadłam wit. B w tabletkach (około 3 zł 60 tabletek) i do tego smarowałam i teraz już nie mam tego problemu.
W moim przypadku to chyba za mało, w ogóle ten język to wierzchołek góry lodowej od Lip Bumpera na dole też mam już wielką, rozległą ranę. Kupię sobie tę witaminę, albo jakiś zestaw, może mi czegoś brakuje i to wszystko wolniej się goi chociaż w sumie jak ma się goić, skoro ciągle coś podrażnia...

Niestety tego drutu nie da się dogiąć, w ogóle nic się nie da z nim zrobić - pytałam o to na samym początku, po dwóch dniach od założenia na załączonym zdjęciu zaznaczyłam, w czym rzecz. To nie jest końcówka, żeby ją przyciąć czy coś podobnego. O jakimś trwałym oklejeniu w sumie nie pomyślałam - dzięki za pomysł, może istnieje coś takiego, jadę do orto w piątek za tydzień, to zapytam.



Życzę szybkiego przyzwyczajenia się może moja śluzówka też kiedyś w końcu ogarnie sprawę i zacznie dawać sobie radę.
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg Zrzut ekranu 2018-08-09 o 13.08.38.png,.jpg (104,2 KB, 17 załadowań)
__________________
!

Aysell jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-10-18, 17:32   #163
Nelada
Raczkowanie
 
Avatar Nelada
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 422
Dot.: Aparaty ortodontyczne cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Aysell Pokaż wiadomość
W moim przypadku to chyba za mało, w ogóle ten język to wierzchołek góry lodowej od Lip Bumpera na dole też mam już wielką, rozległą ranę. Kupię sobie tę witaminę, albo jakiś zestaw, może mi czegoś brakuje i to wszystko wolniej się goi chociaż w sumie jak ma się goić, skoro ciągle coś podrażnia...

Niestety tego drutu nie da się dogiąć, w ogóle nic się nie da z nim zrobić - pytałam o to na samym początku, po dwóch dniach od założenia na załączonym zdjęciu zaznaczyłam, w czym rzecz. To nie jest końcówka, żeby ją przyciąć czy coś podobnego. O jakimś trwałym oklejeniu w sumie nie pomyślałam - dzięki za pomysł, może istnieje coś takiego, jadę do orto w piątek za tydzień, to zapytam.



Życzę szybkiego przyzwyczajenia się może moja śluzówka też kiedyś w końcu ogarnie sprawę i zacznie dawać sobie radę.
Pomyślałam o tym obklejeniu na podstawie tego wpisu na blogu (https://www.zadrutowani.pl/blog/111/...-pierscienie): "Jeśli natomiast zużywacie go na pierścieniach tak dużo ile ja zużywałem – na kolejnej wizycie poproście o zabezpieczenie wewnętrznej strony pierścieni za pomocą ‘flow’. Flow to tą substancją, którą czasem wykańcza się łuk (drut), aby nie kłuł w policzek. Mi zdecydowanie to pomogło i zwolniło od potrzeby bardzo częstych zmian wosku na tych elementach."
Kiedyś szukałam w Internecie czegoś o pierścieniach i wydało mi się to ciekawe. :P Daj znać co powie orto.
Nelada jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-10-18, 17:53   #164
IzzieSt
Zakorzenienie
 
Avatar IzzieSt
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 8 329
Dot.: Aparaty ortodontyczne cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Aysell Pokaż wiadomość
Wiesz, jeśli cierpiałabyś tak jak ja, to chyba byś zrozumiała. Po prostu budzę się i wiem, że czeka mnie kolejny dzień bólu. Przed założeniem aparatu było wszystko w porządku. Myślałam, że za jakiś miesiąc będzie ok, ale ten miesiąc minie w przyszły poniedziałek i delikatnie mówiąc, szału nie ma Zwyczajnie się załamałam tym aparatem.


Absolutnie nie jadłam, trochę mówiłam, ale przede wszystkim po prostu przełykałam ślinę. Te druty są za ósemkami, mam wąskie podniebienie i podczas przełykania język opiera się w tamtym miejscu. Może jak wszystko się będzie rozszerzać, to zyskam trochę miejsca i będzie lepiej, ale nie wiem, kiedy to właściwie może być - za trzy, cztery miesiące?
Narzekasz od pierwszego dnia z aparatem, a nawet narzekałaś zanim go założyłaś, więc sorry ale nie wiem na ile to wyolbrzymienie a na ile cierpienie.

EOT
IzzieSt jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-10-18, 19:04   #165
kaaarii
Zakorzenienie
 
Avatar kaaarii
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 18 484
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Aparaty ortodontyczne cz. XVII

Cytat:
Napisane przez IzzieSt Pokaż wiadomość
Narzekasz od pierwszego dnia z aparatem, a nawet narzekałaś zanim go założyłaś, więc sorry ale nie wiem na ile to wyolbrzymienie a na ile cierpienie.

EOT
Zgadzam się. Nikt nie mówił, że będzie łatwo. A najważniejsze jest nastawienie. Trzeba mieć w głowie, że zakładamy ten aparat, wyrywamy pod niego zęby, leczymy żeby, robimy inne zabiegi dla pięknego i przedewszystkim zdrowego uśmiechu. Ja o aparacie marzyłam wiele lat, mogłam sobie na niego pozwolić dopiero wtedy kiedy zaczęłam zarabiać. Od początku miałam pozytywne nastawienie, ze musi być dobrze i że na pewno będzie. Nic mnie nie boli. Jedyny nieprzyjemny moment dla mnie w całej jeszcze trwającej historii to moment naciągania i skręcania drutu oraz kiedy ściągali mi kamień z dołu co moze nie bolało, ale dźwięk był nie fajny. Grunt to dobre nastawienie, robimy to po coś i dla siebie samych.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
"Twoja obecność jest warunkiem
mojego szczęścia..."

06.08.14
19.12.15
12.08.17


kaaarii jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-10-18, 19:16   #166
WhiteCherry
Zakorzenienie
 
Avatar WhiteCherry
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 17 646
Dot.: Aparaty ortodontyczne cz. XVII

Cytat:
Napisane przez kaaarii Pokaż wiadomość
Zgadzam się. Nikt nie mówił, że będzie łatwo. A najważniejsze jest nastawienie. Trzeba mieć w głowie, że zakładamy ten aparat, wyrywamy pod niego zęby, leczymy żeby, robimy inne zabiegi dla pięknego i przedewszystkim zdrowego uśmiechu. Ja o aparacie marzyłam wiele lat, mogłam sobie na niego pozwolić dopiero wtedy kiedy zaczęłam zarabiać. Od początku miałam pozytywne nastawienie, ze musi być dobrze i że na pewno będzie. Nic mnie nie boli. Jedyny nieprzyjemny moment dla mnie w całej jeszcze trwającej historii to moment naciągania i skręcania drutu oraz kiedy ściągali mi kamień z dołu co moze nie bolało, ale dźwięk był nie fajny. Grunt to dobre nastawienie, robimy to po coś i dla siebie samych.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
dokładnie, ja przeszłam już obtarcia śluzówki we wszystkich możliwych miejscach, seplenienie z łukiem podniebiennym, opuchnięcie dziąseł na pierścieniach do tego stopnia, że haczyk na którym miałam zaczepiać wyciąg się schował i każde założenie gumki wiązało się z zakrwawioną jamą ustną... teraz nie ma po tym śladu. Ale dla efektów warto cierpieć
__________________
sun goes down
WhiteCherry jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Wczoraj, 21:10   #167
Aysell
Wtajemniczenie
 
Avatar Aysell
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 2 362
Dot.: Aparaty ortodontyczne cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Nelada Pokaż wiadomość
Pomyślałam o tym obklejeniu na podstawie tego wpisu na blogu (https://www.zadrutowani.pl/blog/111/...-pierscienie): "Jeśli natomiast zużywacie go na pierścieniach tak dużo ile ja zużywałem – na kolejnej wizycie poproście o zabezpieczenie wewnętrznej strony pierścieni za pomocą ‘flow’. Flow to tą substancją, którą czasem wykańcza się łuk (drut), aby nie kłuł w policzek. Mi zdecydowanie to pomogło i zwolniło od potrzeby bardzo częstych zmian wosku na tych elementach."
Kiedyś szukałam w Internecie czegoś o pierścieniach i wydało mi się to ciekawe. :P Daj znać co powie orto.
O, wielkie dzięki, podam mu tę nazwę. W Internecie mało znalazłam na ten temat, ale mam nadzieję, że robi coś takiego i jakoś mnie poratuje dam znać.


IzzieSt, kaaarii, WhiteCherry - doskonale wiem, że z losem należy się godzić, ale na razie nie potrafię. Może za jakiś czas.
__________________
!

Aysell jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Medycyna estetyczna


Ten wątek obecnie przeglądają: 3 (0 użytkowników i 3 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Wyłączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2018-10-19 22:10:23


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:57.