Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II - Strona 82 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Nasze emocje, uczucia, związki, intymne zwierzenia i pytania. Tutaj uzyskasz wsparcie i porady.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2018-06-17, 13:07   #2431
Linka25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 12 192
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Czesc, witaj
Ja akurat nie mam problemow by mówić do terapeuty. Wrecz przeciwnie. Ciezko mnie zatrzymac. Mówię i mówię.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
wymienię
Linka25 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-17, 14:24   #2432
Anonimka1988
Zadomowienie
 
Avatar Anonimka1988
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: Silesia
Wiadomości: 1 904
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Cytat:
Napisane przez rozowekrzeslo Pokaż wiadomość
Hej wszystkim! Wchodzę na wątek z pytaniem: czy można mieć nerwicę (albo inne zaburzenie psychiczne) nie wiedząc o tym (czując się dobrze, będąc optymistycznie nastawionym do życia itp.)? - założyłam wątek w swojej sprawie (http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1242136).
W skrócie: od 2 tygodni czuję się odrealniona, otępiała, jak patrzę gdzieś dalej to ten obraz jest taki surrealistyczny, niby widzę dobrze, ale tak dziwnie jakoś, mam uczucie kołysania (zawroty głowy to podobno nie są, bo nie chodzę podpierając się o ściany), miałam kilkukrotnie (nie zawsze) problemy żołądkowe, nagła potrzeba pójścia do WC po posiłku, fala gorąca. Badał mnie neurolog, jest ok, morfologia, cukier i TSH w normie. Biorę dużo suplementów (w kwietniu schudłam 8 kg, może za szybko) i sama nie wiem co robić.
A neurolog wykonał Ci rezonans głowy? Bo takie objawy mogą też wskazywać na guza mózgu.
__________________
Żyjemy w epoce, kiedy jedynymi naszymi istotnymi potrzebami są rzeczy niepotrzebne.
Anonimka1988 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-17, 14:37   #2433
Linka25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 12 192
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Cytat:
Napisane przez Anonimka1988 Pokaż wiadomość
A neurolog wykonał Ci rezonans głowy? Bo takie objawy mogą też wskazywać na guza mózgu.
Albo na wiele innych rzeczy. Nie strasz dziewczyny. Fakt, ze doszukiwanie sie na sile nerwicy przy braku podstawowego jednak czynnika jakim jest lęk, obnizony nastroj, katastroficzne myslenie itd. - jest bez sensu. Tez szukalabym innych przyczyn niz nerwica.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
wymienię
Linka25 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-17, 14:42   #2434
rozowekrzeslo
Wtajemniczenie
 
Avatar rozowekrzeslo
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 2 391
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Cytat:
Napisane przez Anonimka1988 Pokaż wiadomość
A neurolog wykonał Ci rezonans głowy? Bo takie objawy mogą też wskazywać na guza mózgu.
Pani neurolog zrobiła mi podstawowe badania (dotykanie palcem nosa, dreptanie w miejscu i takie tam) i stwierdziła, że neurologicznie jest ok. A na podstawie morfologii powiedziała, że stanu zapalnego w organizmie nie ma i tyle. Na żadne badania mnie nie skierowała.

Raczej mi się ten guz mózgu nie widzi

---------- Dopisano o 15:42 ---------- Poprzedni post napisano o 15:40 ----------

Cytat:
Napisane przez Linka25 Pokaż wiadomość
Albo na wiele innych rzeczy. Nie strasz dziewczyny. Fakt, ze doszukiwanie sie na sile nerwicy przy braku podstawowego jednak czynnika jakim jest lęk, obnizony nastroj, katastroficzne myslenie itd. - jest bez sensu. Tez szukalabym innych przyczyn niz nerwica.
Spoko, mam Google i żadna hipoteza mnie nie zaskoczy, bo już myślałam o różnych rzeczach. Ale nieee, gdzie ja i guz
__________________

rozowekrzeslo jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-17, 14:53   #2435
Anonimka1988
Zadomowienie
 
Avatar Anonimka1988
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: Silesia
Wiadomości: 1 904
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Cytat:
Napisane przez rozowekrzeslo Pokaż wiadomość
Pani neurolog zrobiła mi podstawowe badania (dotykanie palcem nosa, dreptanie w miejscu i takie tam) i stwierdziła, że neurologicznie jest ok. A na podstawie morfologii powiedziała, że stanu zapalnego w organizmie nie ma i tyle. Na żadne badania mnie nie skierowała.

Raczej mi się ten guz mózgu nie widzi

---------- Dopisano o 15:42 ---------- Poprzedni post napisano o 15:40 ----------


Spoko, mam Google i żadna hipoteza mnie nie zaskoczy, bo już myślałam o różnych rzeczach. Ale nieee, gdzie ja i guz
A może to mania?
https://pl.wikipedia.org/wiki/Mania
Nie wiem zgaduję, ale warto chyba byłoby mimo wszystko przejść się do psychiatry.
__________________
Żyjemy w epoce, kiedy jedynymi naszymi istotnymi potrzebami są rzeczy niepotrzebne.
Anonimka1988 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-17, 14:57   #2436
invisible_01
Zakorzeniona
 
Avatar invisible_01
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 13 533
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Cytat:
Napisane przez Linka25 Pokaż wiadomość
Czesc, witaj
Ja akurat nie mam problemow by mówić do terapeuty. Wrecz przeciwnie. Ciezko mnie zatrzymac. Mówię i mówię.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Zazdroszczę. U mnie terapia nie działa, bo nie mówię, nie potrafię się zwierzać znajomym czy rodzinie, a co dopiero obcej osobie.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

Edytowane przez invisible_01
Czas edycji: 2018-06-17 o 15:00
invisible_01 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-17, 15:19   #2437
rozowekrzeslo
Wtajemniczenie
 
Avatar rozowekrzeslo
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 2 391
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Cytat:
Napisane przez Anonimka1988 Pokaż wiadomość
A może to mania?
https://pl.wikipedia.org/wiki/Mania
Nie wiem zgaduję, ale warto chyba byłoby mimo wszystko przejść się do psychiatry.
Hmmm no nie sądzę. Może się przejdę jak nie będzie poprawy.
__________________

rozowekrzeslo jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-17, 15:24   #2438
Anonimka1988
Zadomowienie
 
Avatar Anonimka1988
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: Silesia
Wiadomości: 1 904
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Cytat:
Napisane przez rozowekrzeslo Pokaż wiadomość
Hmmm no nie sądzę. Może się przejdę jak nie będzie poprawy.
A bierzesz jakieś leki bądź suplementy? Bo niektóre substancje mogą działać w taki sposób.
__________________
Żyjemy w epoce, kiedy jedynymi naszymi istotnymi potrzebami są rzeczy niepotrzebne.
Anonimka1988 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-17, 15:38   #2439
rozowekrzeslo
Wtajemniczenie
 
Avatar rozowekrzeslo
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 2 391
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Cytat:
Napisane przez Anonimka1988 Pokaż wiadomość
A bierzesz jakieś leki bądź suplementy? Bo niektóre substancje mogą działać w taki sposób.
Leków żadnych nie biorę, suplementy wprowadziłam dopiero jak się zaczęłam źle czuć.
__________________

rozowekrzeslo jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-17, 16:40   #2440
kontrow3rsja
 
Avatar kontrow3rsja
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 17
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Cytat:
Napisane przez invisible_01 Pokaż wiadomość
Zazdroszczę. U mnie terapia nie działa, bo nie mówię, nie potrafię się zwierzać znajomym czy rodzinie, a co dopiero obcej osobie.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Mam bardzo podobnie, po dzień dzisiejszy kilka faktów ukrywam przed własnym psychiatrą, dlatego jeszcze bardziej obawiam się psychoterapii.

Jak Wam mija dzień?
__________________
może nie byłeś moją pierwszą miłością
ale byłeś tą przy której
wszystkie inne miłości
stały się nieistotne


kontrow3rsja jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-17, 18:36   #2441
agnyska81
Zakorzenienie
 
Avatar agnyska81
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 12 053
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Cytat:
Napisane przez kontrow3rsja Pokaż wiadomość
Ja jestem na lekach od marca, zaczynałam od dawki 75mg, teraz jestem już na maksymalnej, czyli 300. Do tej pory leczyłam się psychiatrycznie, od czwartku zaczynam psychoterapię z obcą kobietą i bardzo się boję.
A ja w sumie żałuję, że nie mogę brać tych leków, bo coś od wczoraj słabo...
Oby psychoterapeutka Ci przypasowała

Cytat:
Napisane przez invisible_01 Pokaż wiadomość
Zazdroszczę. U mnie terapia nie działa, bo nie mówię, nie potrafię się zwierzać znajomym czy rodzinie, a co dopiero obcej osobie.
Ja znajomym i rodzinie też nie umiem, ale u psychiatry gadałam jak najęta. Tylko u mnie ten problem, że ja cały czas ryczę i tak głupio mi, że tak przeżywam.

Trudno mi sobie wyobrazić tę moją psychoterapię w Gliwicach. Nie mam prawa jazdy, mój TŻ pracuje w różnym trybie, jestem w trakcie szukania nowej pracy (więc nie wiem nawet w jakich godzinach będę kończyć), żeby dojechać tam busem potrzebowałabym 1,5 godziny... Do tego mam rocznego dzieciaka i jeszcze dodatkowy problem, że jeszcze ją karmię i nie wiem jak wyglądałoby to organizacyjnie w te dni. Generalnie, nie składa mi się nijak jeżdżenie do tych Gliwic. No i TŻ sceptycznie nastawiony, więc obawiam się, że mógłby akcję sabotować
Miałam też do wyboru płatną opcję na miejscu, ale od lipca będziemy jechać na jednej wypłacie, oby niedługo, ale na dziś nie wiem ile to potrwa i boję się ładować w koszty.
Czy w ogóle miałoby sens i da radę zmienić terapeutę i ośrodek w trakcie psychoterapii?

To się pożaliłam, wybaczcie
__________________

Joga z rana jak śmietana.

Szukają domu:
Stella RA i Prada Intense.
agnyska81 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-17, 19:01   #2442
goldengirl12
Przyczajenie
 
Avatar goldengirl12
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 29
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Cytat:
Napisane przez cavvythecat Pokaż wiadomość
No może być. Ale każda kolejna praca może być lepsza od poprzedniej. W każdej pracy są gorsze momenty, ale jak człowiek czuje, że dane miejsce mu nie służy i problemy są czymś więcej niż takimi codziennymi wyzwaniami, to warto zmienić sytuację.
Mnie wyzwania i stresujące sytuacje nie pogarszają stanu psychicznego, ale już pracowanie u Janusza wyniszcza".
Zgadza się. Muszę zmienić tą pracę bo wyniszcza ona mnie psychicznie. Dziękuje za wszelkie próby zrozumienia. Najbardziej mi brakuje pewności siebie, zazdroszczę innym tego że potrafią być kontaktowi zagadać ze wszystkimi. Ja zawsze byłam osobą skrytą. W szkole zawsze trzymałam się z boku. Miałam może z dwie koleżanki. Nie chodzi mi tu o to by mieć multum znajomych i wszystkich fałszywych i jak ci się powinie noga to nie znamy się. Lepiej mieć dwóch oddanych. Bo liczy się jakość. Jedyną osobą przy której czuje się szczęśliwa to mój chłopakm jest dla mnie wszystkim, wsparciem, i ogólnie podporą, mamy wiele ze sobą wspólnego, łączą nas podobne przeżycia. Mam taki lęk przed dużą liczbą osób. Zostałam zaproszona kiedyś na imprezę rodzinną od strony chłopaka. Dostałam takiego wewnętrznego lęku że bałam nawet się napić herbaty. Pod przykrywką wyjścia do łazienki musiałam wyjść na dwór i ochłonąć, chciało mi się płakać dlaczego ja taka jestem głupia 😥 tak samo pojechałam w odwiedziny do siostry i do niej przyjechali goście. To wzięłam wyszłam i pojechałam autem w siną dal, wróciłam po jakimś czasie jak już mieli od niej wyjeżdżać
goldengirl12 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-17, 20:11   #2443
Anonimka1988
Zadomowienie
 
Avatar Anonimka1988
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: Silesia
Wiadomości: 1 904
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Cytat:
Napisane przez goldengirl12 Pokaż wiadomość
Zgadza się. Muszę zmienić tą pracę bo wyniszcza ona mnie psychicznie. Dziękuje za wszelkie próby zrozumienia. Najbardziej mi brakuje pewności siebie, zazdroszczę innym tego że potrafią być kontaktowi zagadać ze wszystkimi. Ja zawsze byłam osobą skrytą. W szkole zawsze trzymałam się z boku. Miałam może z dwie koleżanki. Nie chodzi mi tu o to by mieć multum znajomych i wszystkich fałszywych i jak ci się powinie noga to nie znamy się. Lepiej mieć dwóch oddanych. Bo liczy się jakość. Jedyną osobą przy której czuje się szczęśliwa to mój chłopakm jest dla mnie wszystkim, wsparciem, i ogólnie podporą, mamy wiele ze sobą wspólnego, łączą nas podobne przeżycia. Mam taki lęk przed dużą liczbą osób. Zostałam zaproszona kiedyś na imprezę rodzinną od strony chłopaka. Dostałam takiego wewnętrznego lęku że bałam nawet się napić herbaty. Pod przykrywką wyjścia do łazienki musiałam wyjść na dwór i ochłonąć, chciało mi się płakać dlaczego ja taka jestem głupia 😥 tak samo pojechałam w odwiedziny do siostry i do niej przyjechali goście. To wzięłam wyszłam i pojechałam autem w siną dal, wróciłam po jakimś czasie jak już mieli od niej wyjeżdżać
Wiesz, mam tak dokładnie tak samo. Nienawidzę siebie, że jestem taka głupia, skryta, wstydliwa a w towarzystwie zachowuję się jak dureń, nie odzywam ani słowem. Strach nawet posłodzić herbatę, że coś wysypię, zrobię źle, ośmieszę się, okażę słabość.
Naprawdę ciężko żyć z takim lękiem - czuję jak gdybym miała założone kajdany, które za każdym razem, gdy jestem w grupie ludzi zaciskają się i sprawiają mi ból.
Ty jednak przełamujesz się, bo masz pracę, starasz się, masz motywację - to bardzo dobrze. Ja na przykład nie jestem w stanie pracować przez swoje lęki (mam także problemy zdrowotne, silne bóle)
__________________
Żyjemy w epoce, kiedy jedynymi naszymi istotnymi potrzebami są rzeczy niepotrzebne.
Anonimka1988 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-17, 20:46   #2444
goldengirl12
Przyczajenie
 
Avatar goldengirl12
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 29
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Anonimka mam motywację bo chciałabym normalnie funkcjonować, w przyszłości założyć rodzinę i mieć szczęśliwy dom, tata nigdy mnie nie przytulił, nie czułam od niego miłości jak do swojego dziecka. W moim domu nie jest za różowo. Awantury nawet o najdrobniejszą rzecz, brat nerwowo chory, orzeczona znaczna niepełnosprawność, gada do siebie czasem łatwo się denerwuje, obym tylko ja za jakiś czas nie dostała w tym domu na głowę, chciałabym za jakiś czas wyprowadzić się z domu by odzyskać harmonię i spokój, u mnie z samego ranka pojawia się lęk co będzie w pracy, czy nie pojawią się gazy ze stresu i nerwów. Dzięki temu forum i temu tematowi mogłam z siebie wyrzucić część tego co mi na duszy siedzi bo w domu nikt mnie nie rozumie, nawet rodzice a zwłaszcza oni. I za to wam dziękuję. Czytając wasze wpisy do tego tematu wiem że nie jestem sama.
goldengirl12 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-17, 20:54   #2445
Linka25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 12 192
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Cytat:
Napisane przez goldengirl12 Pokaż wiadomość
Anonimka mam motywację bo chciałabym normalnie funkcjonować, w przyszłości założyć rodzinę i mieć szczęśliwy dom, tata nigdy mnie nie przytulił, nie czułam od niego miłości jak do swojego dziecka. W moim domu nie jest za różowo. Awantury nawet o najdrobniejszą rzecz, brat nerwowo chory, orzeczona znaczna niepełnosprawność, gada do siebie czasem łatwo się denerwuje, obym tylko ja za jakiś czas nie dostała w tym domu na głowę, chciałabym za jakiś czas wyprowadzić się z domu by odzyskać harmonię i spokój, u mnie z samego ranka pojawia się lęk co będzie w pracy, czy nie pojawią się gazy ze stresu i nerwów. Dzięki temu forum i temu tematowi mogłam z siebie wyrzucić część tego co mi na duszy siedzi bo w domu nikt mnie nie rozumie, nawet rodzice a zwłaszcza oni. I za to wam dziękuję. Czytając wasze wpisy do tego tematu wiem że nie jestem sama.
Nic dziwnego, ze tak sie czujesz jesli w domu mialas jak mialas. To wiele wyjasnia.
Wiesz co jest najwaxniejsze? Ze zamierzasz cos z tym robic, dzialac.

Prace zmieniaj, szukaj, nie boj sie. Teraz w Polsce brakuje pracownikow, zwlaszcza do tych prostszych prac. Sumienny pracownik jest na wagę zlota.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
wymienię
Linka25 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-17, 21:49   #2446
Anonimka1988
Zadomowienie
 
Avatar Anonimka1988
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: Silesia
Wiadomości: 1 904
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Świetnie, że masz chłopaka , który Cię wspiera i kocha. Najważniejsze, że masz na kogo liczyć - ja też kiedyś myślałam, że nikt nie ma takich problemów , ale widzę, że dużo ludzi zmaga się z podobnymi wyzwaniami i lękami na codzień
__________________
Żyjemy w epoce, kiedy jedynymi naszymi istotnymi potrzebami są rzeczy niepotrzebne.
Anonimka1988 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-17, 23:12   #2447
goldengirl12
Przyczajenie
 
Avatar goldengirl12
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 29
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Prawdę mówiąc to gdyby nie chłopak to raczej nie widziałabym sensu by żyć. Praca dom i tak w kółko, znajomi odeszli zostałam sama. Wiecie jak to jest. Nie masz markowych ciuchów albo w domu się nie przelewa to wypadasz z gry. Za sobą mam depresje, etap picia alkoholu, może śmiesznie to brzmi ale gdy miałam doła to pomagało mi jedzenie. Jak jadłam nie czułam przez chwilę tego uczucia smutku, po chwili ono wracało. Tak przytyłam, ważyłam prawie 90 kilo, do tego picie alkoholu i przepijanie i przesypianie całego dnia. Tak wyglądał każdy mój dzień, wtedy nie miałam pracy, każdy pracodawca odsyłał mnie z kwitkiem mimo kwalifikacji zawodowych-brakowało mi tylko przepracowanych lat w zawodzie, byłam śwoeżo po szkole, chciałam działać, być niezależna a nikt nie dawał mi szansy na wykazanie się. Bo pracodawca na wstępie wymaga by młodociany miał już kilka lat przepracowanych a zatrudnianie świeżaka po szkole to ryzykowne bo trzeba nad nim ślęczeć, tłumaczyć itd. Dlatego jak pojawiła się możliwość pracy nie w moim wyuczonym zawodzie to nie wahałam się ani trochę. Ogarnęłam się, rzuciłam sama z siebie psychotropy które zapisał psychiatra, przestałam sama z siebie chodzić do psychiatry czułam że antydepresanty mnie ograniczają, blokują moje myśli a wizyty nic nie wnoszą, przepisywanie tylko recept, zwiększenie dawki i za 3 miesiące kolejna wizyta. Dostałam niesamowitego kopa do działania i to jedyna rzecz z jakiej jestem dumna, że dałam radę rzucić picie. Po czasie teraz i w tej pracy pojawiły się lęki. Obecnie jestem na l4 i oczekuje na operację którą mam na 25 czerwca zaplanowaną, pojechałam do firmy zawieść zwolnienie to samo wejście do firmy spowodowało drżenie rąk, zamykało mi usta a brwi zaczęły same latać ze stresu. Nie umiem sobie z tym poradzić. Nie ma opcji bym poszła sama np. do restauracji coś zjeść. Najlepiej to czuje się dobrze w domu a zwłaszcza w swoim pokoju, i to mnie martwi że w ten sposób oddalam się od ludzi. Choć często mam wrażenie że nie pasuje do otoczenia. Mam troszkę inne zasady, systemy wartości jak na młody wiek przez co jestem uważana za nudną.
goldengirl12 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-18, 11:42   #2448
Anonimka1988
Zadomowienie
 
Avatar Anonimka1988
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: Silesia
Wiadomości: 1 904
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Cytat:
Napisane przez goldengirl12 Pokaż wiadomość
Prawdę mówiąc to gdyby nie chłopak to raczej nie widziałabym sensu by żyć. Praca dom i tak w kółko, znajomi odeszli zostałam sama. Wiecie jak to jest. Nie masz markowych ciuchów albo w domu się nie przelewa to wypadasz z gry. Za sobą mam depresje, etap picia alkoholu, może śmiesznie to brzmi ale gdy miałam doła to pomagało mi jedzenie. Jak jadłam nie czułam przez chwilę tego uczucia smutku, po chwili ono wracało. Tak przytyłam, ważyłam prawie 90 kilo, do tego picie alkoholu i przepijanie i przesypianie całego dnia. Tak wyglądał każdy mój dzień, wtedy nie miałam pracy, każdy pracodawca odsyłał mnie z kwitkiem mimo kwalifikacji zawodowych-brakowało mi tylko przepracowanych lat w zawodzie, byłam śwoeżo po szkole, chciałam działać, być niezależna a nikt nie dawał mi szansy na wykazanie się. Bo pracodawca na wstępie wymaga by młodociany miał już kilka lat przepracowanych a zatrudnianie świeżaka po szkole to ryzykowne bo trzeba nad nim ślęczeć, tłumaczyć itd. Dlatego jak pojawiła się możliwość pracy nie w moim wyuczonym zawodzie to nie wahałam się ani trochę. Ogarnęłam się, rzuciłam sama z siebie psychotropy które zapisał psychiatra, przestałam sama z siebie chodzić do psychiatry czułam że antydepresanty mnie ograniczają, blokują moje myśli a wizyty nic nie wnoszą, przepisywanie tylko recept, zwiększenie dawki i za 3 miesiące kolejna wizyta. Dostałam niesamowitego kopa do działania i to jedyna rzecz z jakiej jestem dumna, że dałam radę rzucić picie. Po czasie teraz i w tej pracy pojawiły się lęki. Obecnie jestem na l4 i oczekuje na operację którą mam na 25 czerwca zaplanowaną, pojechałam do firmy zawieść zwolnienie to samo wejście do firmy spowodowało drżenie rąk, zamykało mi usta a brwi zaczęły same latać ze stresu. Nie umiem sobie z tym poradzić. Nie ma opcji bym poszła sama np. do restauracji coś zjeść. Najlepiej to czuje się dobrze w domu a zwłaszcza w swoim pokoju, i to mnie martwi że w ten sposób oddalam się od ludzi. Choć często mam wrażenie że nie pasuje do otoczenia. Mam troszkę inne zasady, systemy wartości jak na młody wiek przez co jestem uważana za nudną.
Ja również mam kogoś, kto mnie wspiera. Gdyby nie to, byłoby mi niezwykle ciężko - chyba też nie widziałabym sensu w tym wszystkim. Tym bardziej, że mam ostatnio ciężki okres, przede mną operacja za kilka miesięcy , a nagle okazuje się, że prawdopodobnie jestem źle leczona.. muszę szukać innego lekarza, czekać bo są długie terminy.. szkoda gadać. Nawet gdybym nie miała problemów psychicznych, to chyba i tak bym się załamała.
Z tego, co piszesz masz lęki i nerwicę, ale jednak jest w Tobie dużo motywacji i chęci zmiany na lepsze. Masz coś czego ja nie mam, ja lubię się poddawać, coś mi nie idzie, pojawiają się trudności, od razu czuję się przegrana i mam ochotę dać sobie spokój z tym wszystkim.
__________________
Żyjemy w epoce, kiedy jedynymi naszymi istotnymi potrzebami są rzeczy niepotrzebne.
Anonimka1988 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-18, 12:57   #2449
Pinkieee
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2017-04
Wiadomości: 57
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Hej dziewczyny chciałam się pochwalić że mimo mocnego stresu związanego z zalatwianiem czegokolwiek i to jeszcze w miejscu gdzie mogę spotkać starych znajomych, udało mi się oddać większość dokumentacji dotyczącej pracy magisterskiej oczywiście w międzyczasie emocje były we mnie na tyle silne że musiałam odreagować zyletka, ale nie ważne bo prawie wszystko załatwione

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Pinkieee jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-18, 13:19   #2450
Anonimka1988
Zadomowienie
 
Avatar Anonimka1988
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: Silesia
Wiadomości: 1 904
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Cytat:
Napisane przez Pinkieee Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny chciałam się pochwalić że mimo mocnego stresu związanego z zalatwianiem czegokolwiek i to jeszcze w miejscu gdzie mogę spotkać starych znajomych, udało mi się oddać większość dokumentacji dotyczącej pracy magisterskiej oczywiście w międzyczasie emocje były we mnie na tyle silne że musiałam odreagować zyletka, ale nie ważne bo prawie wszystko załatwione

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
No tak, ale samookaleczanie się to nie jest metoda na odreagowanie
__________________
Żyjemy w epoce, kiedy jedynymi naszymi istotnymi potrzebami są rzeczy niepotrzebne.
Anonimka1988 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-19, 16:02   #2451
goldengirl12
Przyczajenie
 
Avatar goldengirl12
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 29
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Cytat:
Napisane przez Anonimka1988 Pokaż wiadomość
Z tego, co piszesz masz lęki i nerwicę, ale jednak jest w Tobie dużo motywacji i chęci zmiany na lepsze. Masz coś czego ja nie mam, ja lubię się poddawać, coś mi nie idzie, pojawiają się trudności, od razu czuję się przegrana i mam ochotę dać sobie spokój z tym wszystkim.
Wiem co czujesz, kiedyś byłam taka sama, załamywałam się każdym nawet najmniejszym potknięciem, rezygnowałam i już do tego nie wracałam, z biegiem czasu moje myślenie się zmienia, nie mogę się poddać bo chce by moje dzieci (które bardzo pragnę mieć w przyszłości) były ze mnie dumne że się nie poddałam, walczyłam o lepszy byt mimo że walka była trudna. Potrafię na siebie spojrzeć krytycznym okiem, jedyne czego mi brakuje to pewności siebie, i moja nieśmiałość rujnuje mi życie. Mam wiele planów i chcę je wykonać choćby nie było nadziei to trzyma mnie jeszcze w ryzach. Jak to kiedyś powiedział Rysiek z Dżemu-"jeśli człowiek przestaje marzyć-umiera". Chcę dla siebie lepszego życia, za młodu widziałam w domu biedę, awantury, krzyki, interwencje policji siedzi to cały czas w mojej psychice, to wszystko ukształtowało mój charakter i postrzeganie tego co mnie otacza dookoła. Myślę że przed ruszeniem z kopyta przeszkadza mi to że ciągle zadręczam się wydarzeniami z przeszłości i to mnie blokuje, złe traktowanie w szkole, pierwsze rozstania, choroba która pojawiła się nagle, uczenie się niewymarzonego zawodu itd. Pinkiee-samookaleczenie się nie jest dobrą metodą na odreagowanie emocji. Anonimka mamy wiele ze sobą wspólnego wbrew pozorom.
goldengirl12 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-19, 16:49   #2452
Anonimka1988
Zadomowienie
 
Avatar Anonimka1988
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: Silesia
Wiadomości: 1 904
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Cytat:
Napisane przez goldengirl12 Pokaż wiadomość
Wiem co czujesz, kiedyś byłam taka sama, załamywałam się każdym nawet najmniejszym potknięciem, rezygnowałam i już do tego nie wracałam, z biegiem czasu moje myślenie się zmienia, nie mogę się poddać bo chce by moje dzieci (które bardzo pragnę mieć w przyszłości) były ze mnie dumne że się nie poddałam, walczyłam o lepszy byt mimo że walka była trudna. Potrafię na siebie spojrzeć krytycznym okiem, jedyne czego mi brakuje to pewności siebie, i moja nieśmiałość rujnuje mi życie. Mam wiele planów i chcę je wykonać choćby nie było nadziei to trzyma mnie jeszcze w ryzach. Jak to kiedyś powiedział Rysiek z Dżemu-"jeśli człowiek przestaje marzyć-umiera". Chcę dla siebie lepszego życia, za młodu widziałam w domu biedę, awantury, krzyki, interwencje policji siedzi to cały czas w mojej psychice, to wszystko ukształtowało mój charakter i postrzeganie tego co mnie otacza dookoła. Myślę że przed ruszeniem z kopyta przeszkadza mi to że ciągle zadręczam się wydarzeniami z przeszłości i to mnie blokuje, złe traktowanie w szkole, pierwsze rozstania, choroba która pojawiła się nagle, uczenie się niewymarzonego zawodu itd. Pinkiee-samookaleczenie się nie jest dobrą metodą na odreagowanie emocji. Anonimka mamy wiele ze sobą wspólnego wbrew pozorom.
Ja z kolei w domu miałam jako tako (jeśli tak to można nazwać, bo moja mama cierpiała na depresję), choć było bardzo biednie.
Natomiast w szkole - cała podstawówka, gimnazjum i pierwsza część liceum to był istny koszmar. Byłam ofiarą przemocy fizycznej i psychicznej ze strony rówieśników, często przy akompaniamencie nauczycieli.
Nigdy nie miałam żadnej koleżanki, przyjaciółki, nikogo - byłam kompletnie sama. Dopiero internet otworzył mnie na świat, zaczęłam poznawać ludzi, było trochę lepiej, niestety kilka razy się sparzyłam (jeden chłopak na randce uciekł i zostawił mnie samą, mówiąc, że zaraz wraca).
Mam męża i córkę, która ma 10 lat, ale nie jest lekko, ponieważ ma zaburzenia psychiczne - jej zachowanie często jest bardzo impulsywne, agresywne i nieracjonalne, no ale to dziecko więc może w przyszłości się zmieni.
Mąż jest wykończony moim zachowaniem, tym że bardzo często płaczę, jestem smutna i zdołowana, niekiedy nawet na spacer nie mogę wyjść, choć bardzo bym chciała. Tutaj akurat duży czynnik odgrywa nie tyle moja nerwica czy depresja, ale bardziej problemy zdrowotne. Ponieważ ciągle odczuwam ból, nie jestem w stanie sobie z tym poradzić, jestem zmęczona i rozdrażniona. Mam pewność, że gdybym nie miała tych problemów zdrowotnych, to również psychicznie czułabym się lepiej.
A mogę zapytać (o ile to pytanie nie godzi w Twoją prywatność) jaką masz chorobę?
__________________
Żyjemy w epoce, kiedy jedynymi naszymi istotnymi potrzebami są rzeczy niepotrzebne.
Anonimka1988 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-19, 17:51   #2453
goldengirl12
Przyczajenie
 
Avatar goldengirl12
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 29
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Niszczeją mi stawy kolanowe chrząstka stawowa robi się krucha i niszczeje przez to staw. Ja w szkole pamiętam jedną sytuacje. Siedziałam wtedy w ostatniej ławce. Plecak miałam na podłodze. Odwróciłam się w stronę "koleżanki" która siedziała ze mną w ławce, nagle nauczycielka powiedziała wyciągamy karteczki piszemy kartkówkę, schylam się po plecak a plecaka nie ma. Pierwsza ławka po przeciwnej stronie zaraz przy biurku nauczycielki była pusta. Tam był mój plecak. Podawali sobie go tak bym nie widziała. Nagle jeden z "kolegów" podszedł do niego i zaczął wszystko wyciągać z niego były tam podpaski też na zmianę. Miałam wtedy okres i pokazywał całej klasie jakie podpaski nosze. Wszyscy się śmiali. Nauczycielka nic sobie nie zrobiła z tego. Wyobraź sobie jak ja zostałam upokorzona. Siedzi to cały czas w mojej głowie. Nie rozumiem dlaczego ludzie dla mnie tacy są. Nic nikomu nie robię, nie potrzebuje blasku fleszy, żyję własnym życiem. Najlepiej to rozmawia mi się z ludźmi w starszym wieku. W moim wieku nie mogę złapać kontaktu. Nadajemy na innych falach. Może twoje dziecko po prostu jak to w tym wieku tak po prostu się zachowuje a z biegiem czasu będzie dobrze. Piszesz że mąż jest zdołowany tą sytuacją. Mam nadzieje że cię rozumie z czym walczysz bo wsparcie bliskich jest tu niesamowicie ważne.
goldengirl12 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-19, 18:37   #2454
Anonimka1988
Zadomowienie
 
Avatar Anonimka1988
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: Silesia
Wiadomości: 1 904
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Cytat:
Napisane przez goldengirl12 Pokaż wiadomość
Niszczeją mi stawy kolanowe chrząstka stawowa robi się krucha i niszczeje przez to staw. Ja w szkole pamiętam jedną sytuacje. Siedziałam wtedy w ostatniej ławce. Plecak miałam na podłodze. Odwróciłam się w stronę "koleżanki" która siedziała ze mną w ławce, nagle nauczycielka powiedziała wyciągamy karteczki piszemy kartkówkę, schylam się po plecak a plecaka nie ma. Pierwsza ławka po przeciwnej stronie zaraz przy biurku nauczycielki była pusta. Tam był mój plecak. Podawali sobie go tak bym nie widziała. Nagle jeden z "kolegów" podszedł do niego i zaczął wszystko wyciągać z niego były tam podpaski też na zmianę. Miałam wtedy okres i pokazywał całej klasie jakie podpaski nosze. Wszyscy się śmiali. Nauczycielka nic sobie nie zrobiła z tego. Wyobraź sobie jak ja zostałam upokorzona. Siedzi to cały czas w mojej głowie. Nie rozumiem dlaczego ludzie dla mnie tacy są. Nic nikomu nie robię, nie potrzebuje blasku fleszy, żyję własnym życiem. Najlepiej to rozmawia mi się z ludźmi w starszym wieku. W moim wieku nie mogę złapać kontaktu. Nadajemy na innych falach. Może twoje dziecko po prostu jak to w tym wieku tak po prostu się zachowuje a z biegiem czasu będzie dobrze. Piszesz że mąż jest zdołowany tą sytuacją. Mam nadzieje że cię rozumie z czym walczysz bo wsparcie bliskich jest tu niesamowicie ważne.
Mąż niby wie co przeżywam, ale z drugiej strony nie rozumie dlaczego tak łatwo się poddaję, panikuję i widzę wszystko w czarnych barwach. Często gdy płaczę, mówi, że to jest żałosne i mam przestać użalać się nad sobą.
Moje dziecko ma autyzm i ADHD, więc trudno powiedzieć jak to będzie dalej wyglądało.
Twoja sytuacja w szkole - miałam takich na pęczki, u mnie to wyglądało podobnie.
Na przykład: lekcja religii, dostajemy Nowy Testament - nie pamiętam jak to się stało, ale jedna z dziewczyn, która siedziała za mną zgłosiła się i powiedziała katechetce, że ukradłam książeczkę - ona widziała, jak wkładam ją do plecaka. Nauczycielka podchodzi i wyjmuje, faktycznie była tam Ewangelia. Oczywiście nie muszę dalej pisać, że moje przekonania o niewinności zdały się na nic, a cała klasa chichotała. Oprócz tego wiele razy zdarzało się, zwłaszcza w gimnazjum, że ot tak dostawałam w twarz, byłam popychana, zamykana w łazience, przyklejano mi gumy do żucia na włosy, rzucano we mnie papierki na lekcji, itp, itd. W większości tego wszystkiego dopuszczały się inne dziewczyny, chłopcy rzadko.
Miałam silną potrzebę akceptacji, więc łaziłam za swoimi oprawczyniami i prosiłam ich, aby się ze mną zaprzyjaźniły, ale dawałam im tylko preteksty do przemocy.
Kiedyś tych ludzi nienawidziłam, ale teraz jak na to wszystko patrzę to zdaję sobie sprawę z tego, że większość z nich pochodziła z patologicznych rodzin i pewnie w ten sposób odreagowywali na mnie swoje problemy. Byłam najsłabsza, najbardziej nieśmiała i wstydliwa, więc siłą rzeczy najłatwiej było mnie atakować. U Ciebie pewnie wyglądało to podobnie. Po prostu takie prymitywne zachowania dodają agresywnym osobom pewności siebie i poczucie wyższości nad innymi.
Co gorsza, mam również negatywne doświadczenia z teściową, kiedyś podeszła do mnie, gdy jeszcze byłam dziewczyną swojego obecnego męża, i powiedziała prosto w oczy: JESTEŚ ZEREM.
Ja mam chyba naprawdę pecha do ludzi, albo po prostu faktycznie jestem jakaś dziwna, że tak mnie wszyscy atakują.
__________________
Żyjemy w epoce, kiedy jedynymi naszymi istotnymi potrzebami są rzeczy niepotrzebne.
Anonimka1988 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-20, 10:11   #2455
roz_gwiazda
Przyczajenie
 
Avatar roz_gwiazda
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 17
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

nie ma czegoś takiego jak pech do ludzi. To od Ciebie zależy jaką lekcje wyciągasz od każdej z osób. Ja wychodzę z założenia, że każdy człowiek jest naszym nauczycielem. Dla mnie porażka w relacji jest motorem do parcia do przodu ale oczywiście nie zawsze tak było, nawet niewiem kiedy się tego nauczyłam...
roz_gwiazda jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-20, 10:36   #2456
rozowekrzeslo
Wtajemniczenie
 
Avatar rozowekrzeslo
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 2 391
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Zrobię małą aktualizację. Lepiej się czuję, moje odrealnienie praktycznie minęło, w sumie teraz zamiast się zastanawiać jak się czuję zawsze staram się odwrócić myśli od tego.
Może suplementy działają, a może to rzeczywiście coś nerwicowego. W każdym razie jakoś zaczęłam psychicznie odchorowywać to wszystko, humor mi zjechał. No ale dobrze, że fizycznie jest lepiej.
__________________

rozowekrzeslo jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-20, 11:55   #2457
Anonimka1988
Zadomowienie
 
Avatar Anonimka1988
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: Silesia
Wiadomości: 1 904
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Cytat:
Napisane przez rozowekrzeslo Pokaż wiadomość
Zrobię małą aktualizację. Lepiej się czuję, moje odrealnienie praktycznie minęło, w sumie teraz zamiast się zastanawiać jak się czuję zawsze staram się odwrócić myśli od tego.
Może suplementy działają, a może to rzeczywiście coś nerwicowego. W każdym razie jakoś zaczęłam psychicznie odchorowywać to wszystko, humor mi zjechał. No ale dobrze, że fizycznie jest lepiej.
Jeżeli masz jakieś niedobory to również może dawać objawy nerwicy.

---------- Dopisano o 12:55 ---------- Poprzedni post napisano o 12:54 ----------

Cytat:
Napisane przez roz_gwiazda Pokaż wiadomość
nie ma czegoś takiego jak pech do ludzi. To od Ciebie zależy jaką lekcje wyciągasz od każdej z osób. Ja wychodzę z założenia, że każdy człowiek jest naszym nauczycielem. Dla mnie porażka w relacji jest motorem do parcia do przodu ale oczywiście nie zawsze tak było, nawet niewiem kiedy się tego nauczyłam...
Ale jakim nauczycielem może być oprawca, który Cię gnoi, popycha, pluje na Ciebie i życzy Ci śmierci w męczarniach?
__________________
Żyjemy w epoce, kiedy jedynymi naszymi istotnymi potrzebami są rzeczy niepotrzebne.
Anonimka1988 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Wczoraj, 14:52   #2458
goldengirl12
Przyczajenie
 
Avatar goldengirl12
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 29
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Powiem tylko tyle że osoby wrażliwe mają w świecie prz3☠☠☠an3. To jest pech do ludzi.
goldengirl12 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 09:55   #2459
jagodazielona
Przyczajenie
 
Avatar jagodazielona
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 28
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Cytat:
Napisane przez goldengirl12 Pokaż wiadomość
Powiem tylko tyle że osoby wrażliwe mają w świecie prz3☠☠☠an3. To jest pech do ludzi.

rozumiem to całkowicie
__________________
"Zapewne tego, co chcę teraz powiedzieć nie zrozumiesz, jednak pewnego dnia zdasz sobie z tego sprawę, że sposobem na przyjaźń, jak uważam, jest znalezienie ludzi, którzy są lepsi niż ty sam."

jagodazielona jest teraz online   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2018-06-22 10:55:06


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:35.