Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum Plotkowe

Notka

Forum Plotkowe Tutaj zapraszamy do dyskusji na każdy temat - również całkowicie niezwiązany z urodą ;-)

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2017-10-11, 08:18   #61
Liara_Tsoni
Zadomowienie
 
Avatar Liara_Tsoni
 
Zarejestrowany: 2016-08
Wiadomości: 1 691
Dot.: Czy da się przyzwyczaić do chodzenia w szpilkach?

Cytat:
Napisane przez Wolha wRedna Pokaż wiadomość
Nie wyobrazam sobie szpilek na sniegu. Wystarczy mi kiedy kilka lat temu musialam w srodkubzimy popylac z gipsem na nodze, a wokol mnie ludzie na plaskich podeszwach wywijali orly. Gipsu sie uniknac nie dalo, na szczescie buty wybieram sama ☺

Wysłane z mojego SM-G361F przy użyciu Tapatalka
Kozaki mam zawsze conajmniej nanwysokim slupku, tak zeby milay tez z przodu platformę z bieznikiem.
Plaskie sa zazwyczaj bez bieznika i w takich sie slizgam.

Wysłane z mojego ONE E1003 przy użyciu Tapatalka
Liara_Tsoni jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2017-10-11, 08:20   #62
Wolha wRedna
Zakorzenienie
 
Avatar Wolha wRedna
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 4 378
Dot.: Czy da się przyzwyczaić do chodzenia w szpilkach?

Cytat:
Napisane przez Liara_Tsoni Pokaż wiadomość
Kozaki mam zawsze conajmniej nanwysokim slupku, tak zeby milay tez z przodu platformę z bieznikiem.
Plaskie sa zazwyczaj bez bieznika i w takich sie slizgam.

Wysłane z mojego ONE E1003 przy użyciu Tapatalka
Ja zimą paraduję w glanach i zamiennie na większe wyjścia właśnie w kozakach na słupku takich jak Ty, ale słupek a szpilka to spora różnica
__________________
aktualizacje
Wolha wRedna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-10-11, 15:44   #63
I am Rock
lokalna gwiazda
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 12 013
Dot.: Czy da się przyzwyczaić do chodzenia w szpilkach?

Cytat:
Napisane przez Wolha wRedna Pokaż wiadomość
Nie wyobrazam sobie szpilek na sniegu. Wystarczy mi kiedy kilka lat temu musialam w srodkubzimy popylac z gipsem na nodze, a wokol mnie ludzie na plaskich podeszwach wywijali orly. Gipsu sie uniknac nie dalo, na szczescie buty wybieram sama ☺

Wysłane z mojego SM-G361F przy użyciu Tapatalka
Ja ci powiem, że jeśli śnieg nie jest ubity na beton, to na cieńszym obcasie wcale nie jest źle, bo on się lekko w śnieg zapada i trudno orła wywinąć.
A na płaskim koniecznie trzeba mieć bieżnik, wiadomo.
I am Rock jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2017-10-12, 16:00   #64
Shiraishi
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 84
Dot.: Czy da się przyzwyczaić do chodzenia w szpilkach?

Jeśli masz naprawdę wąską stopę, to na lato polecam buty taneczne, tzn. do tańca towarzyskiego. Bardzo dobrze trzymają stopę, bo z założenia muszą być wąskie. Mają też giętką, czującą podłoże podeszwę (cieniutką, ale to można poprawić żelową wkładką) i doskonale wyprofilowane obcasy. Nie ma też problemu ze znalezieniem numerów mniejszych od 36 - zwykle mają nieco przesuniętą numerację i taneczne 36 to tak naprawdę 35.

Co do wysokich obcasów zimą - tu nie ma co oszczędzać, tylko warto poszukać buta o kształcie dokładnie Twojej stopy. Jeśli po kilku krokach czujesz jakikolwiek dyskomfort, choćby najmniejszy - zrezygnuj. U mnie bardzo się sprawdzały buty Venezii; są śliczne i wygodne, chociaż niezbyt trwałe.
Shiraishi jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-10-15, 22:20   #65
sonea8
Rozeznanie
 
Avatar sonea8
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 763
Wpisy w blogu: 2
Dot.: Czy da się przyzwyczaić do chodzenia w szpilkach?

Mam rozmiar ok. 34, no, 34,5. Szpilki to koszmar. Na logikę, to mam za małą powierzchnię stopy, żeby dała radę utrzymać ciężar całego ciała na wątłej podstawie z przodu i jeszcze wątlejszej z tyłu.
Noga nie tyle ucieka, bo chodzę w takim bucie stabilnie i zgrabnie, tylko po godzinie stopy odpadają, bo jest za duży na nie nacisk i tyle.

Wg mnie, szpilki pasują tym osobom, które:
- mają raczej duże stopy
- i/lub są lekkie (szczupłe, niskie)
- mają silne mięśnie stóp
- mają już do tego stopnia zdeformowane stopy, że im na płasko niewygodnie, no, niestety.

Uprzedzając krytykę w tym ostatnim punkcie - nie ma chyba lekarza ortopedy, który by nie twierdził, że wysoki obcas jest nienaturalny i szkodzi układowi kostnemu - bo szkodzi właśnie. I jest nienaturalny. Jeśli nie dziś, to odezwie się na starość, czy to bólami nóg, czy kręgosłupa...
Żeby nie było: szalenie mi się podoba noga w szpilce, czy to cudza, czy moja własna, i ubolewam, że nie mogę takich butów nosić zbyt długo, ale nie przeskoczę ograniczeń swojej budowy ciała ani praw fizyki, no sorry, nie wszystko się da, chociaż się bardzo chce
Też próbowałam z żelowymi wkładkami, ach, przepiękne "niewidzialne" sandałki typu jeden pasek z przodu stopy i niebotyczna szpila, jak to cudownie wyglądało latem! No i co z tego, skoro krótko i boleśnie

Potwierdzam, że sprawdza się 7 cm i raczej stabilny słupek (niekoniecznie koturny) - łydka nadal wygląda całkiem atrakcyjnie, a stopy wytrzymują... prawie całe 8 godzin w pracy

Pozdrawiam małostopne i łączę się w bólu.
__________________
Kuleczkowy program naprawczy "Tak! dla Czerwieni!"

Do wewnatrz:
20.08.2012
- silica, A+E

Na zewnatrz:
24.08.2012
- olejowanie+maska (+laminowanie)
- wcierki
- częstotliwość 4 toner+maska : 1 farba
sonea8 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-10-15, 22:53   #66
Donatella_Rosa
Zadomowienie
 
Avatar Donatella_Rosa
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 1 175
Dot.: Czy da się przyzwyczaić do chodzenia w szpilkach?

Cytat:
Napisane przez sonea8 Pokaż wiadomość
Mam rozmiar ok. 34, no, 34,5. Szpilki to koszmar. Na logikę, to mam za małą powierzchnię stopy, żeby dała radę utrzymać ciężar całego ciała na wątłej podstawie z przodu i jeszcze wątlejszej z tyłu.
Noga nie tyle ucieka, bo chodzę w takim bucie stabilnie i zgrabnie, tylko po godzinie stopy odpadają, bo jest za duży na nie nacisk i tyle.

Wg mnie, szpilki pasują tym osobom, które:
- mają raczej duże stopy
- i/lub są lekkie (szczupłe, niskie)
- mają silne mięśnie stóp
- mają już do tego stopnia zdeformowane stopy, że im na płasko niewygodnie, no, niestety.

Uprzedzając krytykę w tym ostatnim punkcie - nie ma chyba lekarza ortopedy, który by nie twierdził, że wysoki obcas jest nienaturalny i szkodzi układowi kostnemu - bo szkodzi właśnie. I jest nienaturalny. Jeśli nie dziś, to odezwie się na starość, czy to bólami nóg, czy kręgosłupa...
Żeby nie było: szalenie mi się podoba noga w szpilce, czy to cudza, czy moja własna, i ubolewam, że nie mogę takich butów nosić zbyt długo, ale nie przeskoczę ograniczeń swojej budowy ciała ani praw fizyki, no sorry, nie wszystko się da, chociaż się bardzo chce
Też próbowałam z żelowymi wkładkami, ach, przepiękne "niewidzialne" sandałki typu jeden pasek z przodu stopy i niebotyczna szpila, jak to cudownie wyglądało latem! No i co z tego, skoro krótko i boleśnie

Potwierdzam, że sprawdza się 7 cm i raczej stabilny słupek (niekoniecznie koturny) - łydka nadal wygląda całkiem atrakcyjnie, a stopy wytrzymują... prawie całe 8 godzin w pracy

Pozdrawiam małostopne i łączę się w bólu.


Ehhh siostro.
Zawsze mi sie marzyły i podobały szpilki kilkunastocentymetrowe, no ale nie wyczaruje sobie większej stopy.
I juz pomijam fakt jak trudno jest znaleźć obcasy w takim rozmiarze.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
__________________
Donatella_Rosa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-10-19, 14:17   #67
MegaNiewiadoma
Przyczajenie
 
Avatar MegaNiewiadoma
 
Zarejestrowany: 2016-12
Wiadomości: 1
Dot.: Czy da się przyzwyczaić do chodzenia w szpilkach?

Nie wyobrażam sobie chodzić na płaskich butach, po prostu bolą mnie wtedy nogi, na obcasach czuję się, jakbym chodziła boso (takie schorzenie kręgosłupa). Zawsze wybierałam szpilki z paseczkiem, bo mam taki sam problem co Ty. Gdy tylko przymierzyłam klasyczne szpilki w sklepie i zrobiłam dwa kroki, to któryś z butów zostawał za mną. Spodobały mi się szpilki z Quazi i o dziwo ani razu nie spadły mi ze stopy. Teraz Ci powiem dlaczego - w środku jest wszystko skórzane (nie tylko sama wkładka, ale też boki buta w środku), do tego przykleiłam zapiętkę skórzaną i nie ma luzu. Stopa się po prostu trzyma. Skóra współpracuje ze stopą, dopasowuje się, dlatego radzę Ci, abyś wybierała buty lepsze gatunkowo. Niestety, są drogie, ale warto, bo chociaż wiesz, że nagle nie staniesz bosą stopą na chodniku, a but leży za Tobą. I zgodzę się z opinią, że w szpilkach z Deichmanna nie da się chodzić. Mam jedne, na pasku - są twarde w środku, pełne luzu, którego nie da się dopchać zapiętkami, podpiętkami, antypoślizgowymi na palce, niczym, a stopy bolą i nie da rady w nich chodzić. Jeszcze mam czółenka na słupku, na paseczku i ten sam problem, dodatkowo ciągle obcierają. Buty z CCC są o wiele lepsze, jednak na klasyczne szpilki bez paseczka bym się nie zdecydowała (chodzi mi o markę Jenny Fairy), chyba że od producentów, którzy mają skórzane buty w środku. wierzch jest nieważny, mogą być lakierki, skóra, albo zamsz. Tylko zwracaj uwagę nie na samą wkładkę, ale też na boki, bo to one trzymają stopę. I polecam też zapiętki, które dopychają stopę oraz pod palce, żeby się nie ślizgały. Jeżeli okleisz buty ze wszystkich stron to na pewno Ci nie spadną Wiem to z doświadczenia i w końcu mogę patrzeć na klasyczne szpilki A co do przyzwyczajenia - jeżeli nie masz problemów z kręgosłupem, czyli podczas chodzenia na wysokich obcasach nie towarzyszy Ci ból, to na spokojnie możesz się przyzwyczaić
MegaNiewiadoma jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 08:16   #68
Quizmasterka
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-09
Wiadomości: 24
Dot.: Czy da się przyzwyczaić do chodzenia w szpiNie rozumiem jaklkach?

Nie rozumiem jak można lubieć czy chodzić w butach, w których nasza stopa nie ma naturalnego ułożenia. Gdyby natura tak chciała, miałybyśmy pewnie wyrostek w kształcie szpilki pod piętą
Znajomy otropeda mówi, że pań chodzących na szpilkach ma wiecznie kolejki do gabinetu
Nie mam ani jednej pary szpilek, nienawidzę. Nie czuję się na nich stabilnie, nie lubię myśleć jak idę o każdym stawianym kroku i balansować ciałem. Uwielbiam balerinki, trampki, glany i dobrze mi z tym wygoda ponad wszystko.
Aaa mam jedne snikersy z beyco. Miękkie, wygodne, ale ubrałam tylko kilka razy, bo mają pod piętą koturn i już się czuję niezbyt stabilnie
Quizmasterka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 10:57   #69
Ana_Marie
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 64
Dot.: Czy da się przyzwyczaić do chodzenia w szpiNie rozumiem jaklkach?

Cytat:
Napisane przez Quizmasterka Pokaż wiadomość
Nie rozumiem jak można lubieć czy chodzić w butach, w których nasza stopa nie ma naturalnego ułożenia. Gdyby natura tak chciała, miałybyśmy pewnie wyrostek w kształcie szpilki pod piętą
Znajomy otropeda mówi, że pań chodzących na szpilkach ma wiecznie kolejki do gabinetu
Ciii... Dla lasek, dla których szpilki są najzdrowszymi butami na świecie i które w innych butach chodzić nie umieją, głos rozsądku i tak nic nie znaczy.
Ana_Marie jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 11:13   #70
Lisbeth
☠ ☢ ☠
 
Avatar Lisbeth
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 11 348
Dot.: Czy da się przyzwyczaić do chodzenia w szpiNie rozumiem jaklkach?

Myślę, że wszyscy sobie doskonale zdają sprawę z możliwych konsekwencji chodzenia w szpilkach. Nie musicie nieść kaganka oświaty.
Lisbeth jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 11:46   #71
karpik89
Przyczajenie
 
Avatar karpik89
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 14
Dot.: Czy da się przyzwyczaić do chodzenia w szpilkach?

Cytat:
Napisane przez agiszonek Pokaż wiadomość
Mnie w każdych wysokich butach strasznie bolą palce i to niezależnie od tego czy obcas ma 5 czy 12 cm. Stopa mi idzie do czubka buta i jest niewygodnie. Próbowałam żelowych wkładek do butów, które ponoć pomagają utrzymać stopę na miejscu, ale nic nie daje.
Mam dokładnie to samo... W moim przypadku sprawdzają się jedynie wiązane botki.
karpik89 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 13:06   #72
Liara_Tsoni
Zadomowienie
 
Avatar Liara_Tsoni
 
Zarejestrowany: 2016-08
Wiadomości: 1 691
Dot.: Czy da się przyzwyczaić do chodzenia w szpiNie rozumiem jaklkach?

Cytat:
Napisane przez Quizmasterka Pokaż wiadomość
Nie rozumiem jak można lubieć czy chodzić w butach, w których nasza stopa nie ma naturalnego ułożenia. Gdyby natura tak chciała, miałybyśmy pewnie wyrostek w kształcie szpilki pod piętą
Znajomy otropeda mówi, że pań chodzących na szpilkach ma wiecznie kolejki do gabinetu
Nie mam ani jednej pary szpilek, nienawidzę. Nie czuję się na nich stabilnie, nie lubię myśleć jak idę o każdym stawianym kroku i balansować ciałem. Uwielbiam balerinki, trampki, glany i dobrze mi z tym wygoda ponad wszystko.
Aaa mam jedne snikersy z beyco. Miękkie, wygodne, ale ubrałam tylko kilka razy, bo mają pod piętą koturn i już się czuję niezbyt stabilnie
naturalnie to jest chodzić w ogóle bez butów, więc woje glany i trampki też są tylko wymysłem człowieka

Wysłane z mojego ONE E1003 przy użyciu Tapatalka
Liara_Tsoni jest teraz online   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Forum Plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 3 (1 użytkowników i 2 gości)
MY FAVOURITE
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2017-10-21 14:06:05


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:29.