Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV - Strona 10 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Hobby > Auto Marianna

Notka

Auto Marianna Mania bardzo lubi czar czterech i dwóch kółek i szuka przyjaciółek.
Mania podpowie, Mania doradzi, Mania nigdy was nie zdradzi! ;-)

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2018-08-29, 16:09   #271
Czarna2000
Inez
 
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 2 901
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

Cytat:
Napisane przez Silloe Pokaż wiadomość
Tak dziwnie napisałaś, więc odebrałam to w ten sposób, jeśli ciebie uraziłam to przepraszam.
Nic się nie dzieje, chyba po prostu się nie zrozumiałyśmy, przepraszam.

Dzisiaj oblała moja koleżanka i to jeszcze w strasznie głupi sposób...
Zrobiła łuk, egzaminator wsiadł i kazał jej jechać prosto na górkę. A ona cały czas miała wbity wsteczny po łuku i nie wrzuciła jedynki. Ruszyła, ale do tyłu. Z tyłu stał pachołek. No i dowodzenia. Teraz musi biedna czekać kolejne dwa tygodnie...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
2000 to przypadek, nie mam 16 lat

"Przychodzi taki czas kiedy miłość do koni przestaje być tylko pasją, a staję się sensem życia."

ćwiczę aw6, Chodakowska, Mel-b

"Marzenia pozostają marzeniami dopóki nie zaczniemy ich spełniać"

dziewczyna z CS:GO
Czarna2000 jest offline   Odpowiedz cytując

Stary 2018-08-29, 17:30   #272
Bryzka246
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-08
Wiadomości: 93
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

Cytat:
Napisane przez Limonka2738 Pokaż wiadomość
Z rozmów ze znajomymi wnioskuję, że egzaminator patrzył w telefon, jeśli egzaminowany zdał (czyli że widział, że potrafi jeździć i planuje mu zaliczyć egzamin, jeśli nie zdarzy się nic strasznego), więc nie musiał się martwić o odwołanie.

Ale to może tylko u mnie w WORDzie.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Też mi się tak wydawało. Chociaż jak tak teraz myślę, to on gapił się w komórkę praktycznie od początku.

Cytat:
Napisane przez Czarna2000 Pokaż wiadomość
Nic się nie dzieje, chyba po prostu się nie zrozumiałyśmy, przepraszam.

Dzisiaj oblała moja koleżanka i to jeszcze w strasznie głupi sposób...
Zrobiła łuk, egzaminator wsiadł i kazał jej jechać prosto na górkę. A ona cały czas miała wbity wsteczny po łuku i nie wrzuciła jedynki. Ruszyła, ale do tyłu. Z tyłu stał pachołek. No i dowodzenia. Teraz musi biedna czekać kolejne dwa tygodnie...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Bardzo mi przykro Ludzie często zapominają, że między poszczególnymi zadaniami też można oblać egzamin i nie skupiają się na tym. Ja totalnie głupiałam jak musiałam przejechać praktycznie calutki plac do wyjazdu z WORDu. Wszędzie inne auta, pachołki, nie wiadomo gdzie jechać.
Bryzka246 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-29, 17:59   #273
marianna144
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 1 842
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

Cytat:
Napisane przez Czarna2000 Pokaż wiadomość
Nic się nie dzieje, chyba po prostu się nie zrozumiałyśmy, przepraszam.

Dzisiaj oblała moja koleżanka i to jeszcze w strasznie głupi sposób...
Zrobiła łuk, egzaminator wsiadł i kazał jej jechać prosto na górkę. A ona cały czas miała wbity wsteczny po łuku i nie wrzuciła jedynki. Ruszyła, ale do tyłu. Z tyłu stał pachołek. No i dowodzenia. Teraz musi biedna czekać kolejne dwa tygodnie...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
to ja nawet nie wiedziałam ze mozna oblac miedzy łukiem a gorką mysle ze jakby nie pachołek to by jej ten wsteczny jeszcze wybaczył o ile by powolutku ruszała.....ja mam nauczke ze swoim własnym wstecznym -u mnie sie wrzuca jak jedynkę tylko roznica jest ta ze na wcisk gałką. jak za słabo nacisne i nie wskoczy to jest jedynka. z tego powodu jestem na swoj wyczulona
marianna144 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-29, 18:39   #274
Czarna2000
Inez
 
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 2 901
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

Cytat:
Napisane przez marianna144 Pokaż wiadomość
to ja nawet nie wiedziałam ze mozna oblac miedzy łukiem a gorką mysle ze jakby nie pachołek to by jej ten wsteczny jeszcze wybaczył o ile by powolutku ruszała.....ja mam nauczke ze swoim własnym wstecznym -u mnie sie wrzuca jak jedynkę tylko roznica jest ta ze na wcisk gałką. jak za słabo nacisne i nie wskoczy to jest jedynka. z tego powodu jestem na swoj wyczulona
Ja wiedziałam, że nie można wjechać nigdy w żaden słupek. Również myślę, że wsteczny był do wybaczenia, ale jednak walnięcie w słupek zawsze kończy sprawę. Strasznie szkoda pieniędzy, dziewczyna jest młoda, nie chodzi do pracy. No a tu wiadomo, kolejne 140 zł, terminy za dwa tygodnie, więc pewnie będzie chciała sobie dokupić jeszcze jazdę z instruktorem.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
2000 to przypadek, nie mam 16 lat

"Przychodzi taki czas kiedy miłość do koni przestaje być tylko pasją, a staję się sensem życia."

ćwiczę aw6, Chodakowska, Mel-b

"Marzenia pozostają marzeniami dopóki nie zaczniemy ich spełniać"

dziewczyna z CS:GO
Czarna2000 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-30, 07:53   #275
Milagros_90
Zadomowienie
 
Avatar Milagros_90
 
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: dolnośląskie
Wiadomości: 1 163
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

Cytat:
Napisane przez Czarna2000 Pokaż wiadomość
Dzisiaj oblała moja koleżanka i to jeszcze w strasznie głupi sposób...
Zrobiła łuk, egzaminator wsiadł i kazał jej jechać prosto na górkę. A ona cały czas miała wbity wsteczny po łuku i nie wrzuciła jedynki. Ruszyła, ale do tyłu. Z tyłu stał pachołek. No i dowodzenia. Teraz musi biedna czekać kolejne dwa tygodnie...
Cytat:
Napisane przez Czarna2000 Pokaż wiadomość
Ja wiedziałam, że nie można wjechać nigdy w żaden słupek. Również myślę, że wsteczny był do wybaczenia, ale jednak walnięcie w słupek zawsze kończy sprawę. Strasznie szkoda pieniędzy, dziewczyna jest młoda, nie chodzi do pracy. No a tu wiadomo, kolejne 140 zł, terminy za dwa tygodnie, więc pewnie będzie chciała sobie dokupić jeszcze jazdę z instruktorem.
Kiepska sprawa polecam po łuku - po wjechaniu w kopertę - od razy wrzucić luz i zaciągnąć ręczny, dla mnie to jest takie "zakończenie" zadania, i jak egzaminator mówi żeby jechać na górkę, to zaczynam od nowa - jedynka, ręczny, rozglądam się i ruszam.
Na ostatnim egzaminie razem ze mną zdawał (lub ćwiczył, nie jestem pewna) ktoś na ciężarówce, akurat jak miałam jechać z łuku na górkę to ta ciężarówka zastawiła mi drogę, po chwili zrobił wąski przejazd i egzaminator do mnie na luzie, że spokojnie, zmieścimy się i żebym jechała.
Co do pieniędzy, to szkoda, mnie właśnie "boli" wydawanie tych 140 zł, sama się utrzymuję i sama sobie finansuję to prawko.
Milagros_90 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-30, 11:47   #276
Czarna_Roza
Raczkowanie
 
Avatar Czarna_Roza
 
Zarejestrowany: 2018-01
Wiadomości: 205
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

Milagros_90 i Bryzka246 Dziękuję! Egzamin praktyczny chciałabym w tym roku Nie miałam jeszcze nigdy jazd z instruktorem, więc długa droga przede mną. Przygotowywałam się w domu do teorii.
__________________

Czarna_Roza jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-31, 10:37   #277
Milagros_90
Zadomowienie
 
Avatar Milagros_90
 
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: dolnośląskie
Wiadomości: 1 163
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

Cytat:
Napisane przez Czarna_Roza Pokaż wiadomość
Milagros_90 i Bryzka246 Dziękuję! Egzamin praktyczny chciałabym w tym roku Nie miałam jeszcze nigdy jazd z instruktorem, więc długa droga przede mną. Przygotowywałam się w domu do teorii.
To znaczy, ze zdałaś egzamin teoretyczny bez przebytego kursu? Czy cos zle zrozumiałam?
U mnie trzeba było ukończyć kurs (teorie i praktykę), żeby zapisać się na egzaminy - myślałam, ze tak jest wszędzie?
Milagros_90 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-31, 11:54   #278
fehn
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 942
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

Cytat:
Napisane przez Milagros_90 Pokaż wiadomość
To znaczy, ze zdałaś egzamin teoretyczny bez przebytego kursu? Czy cos zle zrozumiałam?
U mnie trzeba było ukończyć kurs (teorie i praktykę), żeby zapisać się na egzaminy - myślałam, ze tak jest wszędzie?
Pewnie wtedy OSK wysyła info do wydziału komunikacji o odblokowaniu nr i można umawiać egzamin. Ale znam przypadek gdzie dziewczyna miała już odblokowany nr i bez egzaminu wewnętrznego umówiła egzamin

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
fehn jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-08-31, 12:59   #279
PieceOfMeWantToBeNasty
Raczkowanie
 
Avatar PieceOfMeWantToBeNasty
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: dolnośląskie
Wiadomości: 197
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

Cytat:
Napisane przez Milagros_90 Pokaż wiadomość
To znaczy, ze zdałaś egzamin teoretyczny bez przebytego kursu? Czy cos zle zrozumiałam?
U mnie trzeba było ukończyć kurs (teorie i praktykę), żeby zapisać się na egzaminy - myślałam, ze tak jest wszędzie?
Istnieje możliwość, że uczysz się sama w domu, zdajesz egzamin teoretyczny w WORDZIE i dopiero wtedy zapisujesz się na kurs - już tylko na część praktyczną, czyli na jazdy. Ja zdawałam prawko w 2016 roku i właśnie tak zrobiłam.
__________________
Haters make me famous.
PieceOfMeWantToBeNasty jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-03, 11:29   #280
Milagros_90
Zadomowienie
 
Avatar Milagros_90
 
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: dolnośląskie
Wiadomości: 1 163
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

Cytat:
Napisane przez PieceOfMeWantToBeNasty Pokaż wiadomość
Istnieje możliwość, że uczysz się sama w domu, zdajesz egzamin teoretyczny w WORDZIE i dopiero wtedy zapisujesz się na kurs - już tylko na część praktyczną, czyli na jazdy. Ja zdawałam prawko w 2016 roku i właśnie tak zrobiłam.
Dziękuję za wyjaśnienie, nie wiedziałam o tej możliwości.
Milagros_90 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-07, 11:17   #281
Milagros_90
Zadomowienie
 
Avatar Milagros_90
 
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: dolnośląskie
Wiadomości: 1 163
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

Czytałyście najnowsze wieści o wypadku w Szaflarach?
Ponoć z nagrań z kamery wewnątrz elki wynika, że nie padła komenda opuszczenia pojazdu. Dzisiaj ma być przeprowadzony eksperyment procesowy, żeby sprawdzić, z jakiej odległości pociąg był widoczny i czy można było zatrzymać auto między znakiem stopu a torowiskiem.
Milagros_90 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-07, 14:09   #282
marianna144
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 1 842
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

Cytat:
Napisane przez Milagros_90 Pokaż wiadomość
Czytałyście najnowsze wieści o wypadku w Szaflarach?
Ponoć z nagrań z kamery wewnątrz elki wynika, że nie padła komenda opuszczenia pojazdu. Dzisiaj ma być przeprowadzony eksperyment procesowy, żeby sprawdzić, z jakiej odległości pociąg był widoczny i czy można było zatrzymać auto między znakiem stopu a torowiskiem.
sa juz wyniki eksperymentu. uznali ze egzaminator jest winny. miał miejsce zeby zahamowac po stopie a przed torami. i te pare sekund na ucieczke z auta.....
http://24tp.pl/n/50722

Edytowane przez marianna144
Czas edycji: 2018-09-07 o 14:12
marianna144 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-07, 18:00   #283
ruda200000
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2017-11
Wiadomości: 78
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

Dzisiaj pierwszy raz podeszłam do egzaminu praktycznego i... oblałam.
Weszłam do auta totalnie wyluzowana, dałam dowód, po czym egzaminator miał problem do mojego dowodu, powiedział że nie wie czy może mnie dopuścić do egzaminu, ponieważ ma wątpliwości czy to ja na zdjęciu. Siedzieliśmy więc tak z 5/6 minut w aucie a on spoglądał to na mnie, to na dowód. Jak się domyślacie bardzo mnie to zestresowalo i jak łuk zrobiłam bezbłędnie, tak na górce zgasł mi dwa razy. Wogóle nie przejmowałam się górka, nigdy nie miałam z nią problemu, ale na egzaminie tak mi noga chodziła, że nie potrafiłam jej ogarnąc, a w dodatku stresowała mnie jego obecność w samochodzie.
Mam nadzieję że za drugim podejściem trafi mi się lepszy egzaminator :/


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
ruda200000 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-07, 19:01   #284
fehn
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 942
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

Cytat:
Napisane przez ruda200000 Pokaż wiadomość
Dzisiaj pierwszy raz podeszłam do egzaminu praktycznego i... oblałam.
Weszłam do auta totalnie wyluzowana, dałam dowód, po czym egzaminator miał problem do mojego dowodu, powiedział że nie wie czy może mnie dopuścić do egzaminu, ponieważ ma wątpliwości czy to ja na zdjęciu. Siedzieliśmy więc tak z 5/6 minut w aucie a on spoglądał to na mnie, to na dowód. Jak się domyślacie bardzo mnie to zestresowalo i jak łuk zrobiłam bezbłędnie, tak na górce zgasł mi dwa razy. Wogóle nie przejmowałam się górka, nigdy nie miałam z nią problemu, ale na egzaminie tak mi noga chodziła, że nie potrafiłam jej ogarnąc, a w dodatku stresowała mnie jego obecność w samochodzie.
Mam nadzieję że za drugim podejściem trafi mi się lepszy egzaminator :/


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Ja mam wrażenie, że egzaminatorzy specjalnie próbują wyprowadzić z równowagi. Na pocieszenie też Ci powiem, że wszystko co robiłam źle na jazdach na egzaminie poszło ok, a to co wychodziło super, na egzaminie tragedia.
Będzie dobrze, następnym razem się uda

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
fehn jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-07, 20:13   #285
ruda200000
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2017-11
Wiadomości: 78
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

Zdecydowanie specjalnie chciał mnie zestresować. Jak zadzwoniłam do mojego instruktora to powiedział że to jest typowy sposób tego egzaminatora.
Później jeszcze dowalil się ze ze powiedzialam ze auto do sprawdzenia poziomu oleju musi stać na płaskiej powierzchni, w jego opinii musi to byc równa powierzchnia. Gdy już ochlonelam i przemyślałam to 2 raz to doszłam do wniosku że jak już mamy się czepiać szczegółów to ani on ani ja nie mieliśmy racji bo auto powinno stać w poziomie...
No ale trudno już się nic nie zrobi, za 2 razem na wyjdzie!

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
ruda200000 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-07, 22:04   #286
marianna144
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 1 842
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

Cytat:
Napisane przez ruda200000 Pokaż wiadomość
Dzisiaj pierwszy raz podeszłam do egzaminu praktycznego i... oblałam.
Weszłam do auta totalnie wyluzowana, dałam dowód, po czym egzaminator miał problem do mojego dowodu, powiedział że nie wie czy może mnie dopuścić do egzaminu, ponieważ ma wątpliwości czy to ja na zdjęciu. Siedzieliśmy więc tak z 5/6 minut w aucie a on spoglądał to na mnie, to na dowód. Jak się domyślacie bardzo mnie to zestresowalo i jak łuk zrobiłam bezbłędnie, tak na górce zgasł mi dwa razy. Wogóle nie przejmowałam się górka, nigdy nie miałam z nią problemu, ale na egzaminie tak mi noga chodziła, że nie potrafiłam jej ogarnąc, a w dodatku stresowała mnie jego obecność w samochodzie.
Mam nadzieję że za drugim podejściem trafi mi się lepszy egzaminator :/


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
nie przejmuj sie -przynajmniej wiesz jak to wygląda. szanse ze nastepnym razem trafisz na tego samego sa nikłe. a ta skaczaca noga to jakis koszmar ciekawe ze zawsze sie to objawia na egzaminie...na pierwszej jezdzie na kursie byłam tak zestresowana ze nie mogłam ustawic srodkowego lusterka tak mi rece latały z nerwów a nogi nic a nic. a na kazdym egzaminie skaczaca noga była
marianna144 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-11, 08:55   #287
Milagros_90
Zadomowienie
 
Avatar Milagros_90
 
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: dolnośląskie
Wiadomości: 1 163
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

Cytat:
Napisane przez ruda200000 Pokaż wiadomość
Zdecydowanie specjalnie chciał mnie zestresować. Jak zadzwoniłam do mojego instruktora to powiedział że to jest typowy sposób tego egzaminatora.
Później jeszcze dowalil się ze ze powiedzialam ze auto do sprawdzenia poziomu oleju musi stać na płaskiej powierzchni, w jego opinii musi to byc równa powierzchnia. Gdy już ochlonelam i przemyślałam to 2 raz to doszłam do wniosku że jak już mamy się czepiać szczegółów to ani on ani ja nie mieliśmy racji bo auto powinno stać w poziomie...
No ale trudno już się nic nie zrobi, za 2 razem na wyjdzie!
Najgorzej jak się trafi na takiego kogoś
powodzenia na drugim podejściu! Kiedy zdajesz??


U mnie trzecie podejście za tydzień, umówiłam się na jazdę dzień przed. Zaczynam się stresować
Milagros_90 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-11, 09:06   #288
ruda200000
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2017-11
Wiadomości: 78
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

Cytat:
Napisane przez Milagros_90 Pokaż wiadomość
Najgorzej jak się trafi na takiego kogoś
powodzenia na drugim podejściu! Kiedy zdajesz??


U mnie trzecie podejście za tydzień, umówiłam się na jazdę dzień przed. Zaczynam się stresować
U nas niestety trzeba czekać ponad miesiąc na egzamin
Spróbuj się nie stresować bo to tylko może pogorszyć sprawę

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
ruda200000 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-11, 09:34   #289
Milagros_90
Zadomowienie
 
Avatar Milagros_90
 
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: dolnośląskie
Wiadomości: 1 163
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

Cytat:
Napisane przez ruda200000 Pokaż wiadomość
U nas niestety trzeba czekać ponad miesiąc na egzamin
Spróbuj się nie stresować bo to tylko może pogorszyć sprawę
Rozumiem, bo u mnie też się długo czeka.
Postaram się uspokoić. Tym razem mam egzamin na 10, do tej pory zawsze popołudniu, wiec teoretycznie będę miała mniej czasu w tym dniu na stres
Milagros_90 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-14, 16:50   #290
Bryzka246
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-08
Wiadomości: 93
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

Jaka tu cisza
Dzisiaj oblał mój kolega. Ale... No cóż, oblał w taki sposób, że egzaminator musiał przerwać egzamin. I całe szczęście, bo jeśli on robi coś takiego, to zwyczajnie stwarzałby zagrożenie na drodze Chciał zmienić pas (na którym swoją drogą znalazł się niepotrzebnie, w bardzo głupi sposób), ale ciągle jechały samochody. W końcu stwierdził, że "aaaa, może jakoś to będzie" i zwyczajnie wrył się komuś pod maskę. Nie wiem czy to kwestia stresu, bo ponoć na końcu kursu jeździł już całkiem fajnie. Teraz czeka go kolejne dwa tygodnie czekania.
Inny kolega oblał przez pieszego, który wtargną na jezdnię, kiedy on był już na przejściu. Egzaminator uznał, że powinien go wcześniej puścić...

Niedługo dostanę swoje dokumenty i wsiądę w "normalny" samochód Muszę jeszcze wyjeździć moją godzinę elką, bo w tym tygodniu nie miałam czasu. Bardzo często przechodzę koło mojego OSK i tak mi się robi milutko na jego widok I jeszcze te znajome eleczki na mieście.
Bryzka246 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-14, 18:14   #291
Limonka2738
Zakorzenienie
 
Avatar Limonka2738
 
Zarejestrowany: 2015-08
Lokalizacja: Undercity
Wiadomości: 10 837
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

Cytat:
Napisane przez Bryzka246 Pokaż wiadomość
Chciał zmienić pas (na którym swoją drogą znalazł się niepotrzebnie, w bardzo głupi sposób), ale ciągle jechały samochody. W końcu stwierdził, że "aaaa, może jakoś to będzie" i zwyczajnie wrył się komuś pod maskę. Nie wiem czy to kwestia stresu, bo ponoć na końcu kursu jeździł już całkiem fajnie.
Samo życie.

Takie historie na drodze to tak z 5/10 dziennie.

Ja jestem mało upartym kierowcą, zawsze wpuszczam. Ale czasem mnie krew zalewa i mam ochotę takiego puknąć w ramach nauczki.

Nie robię tak tylko dlatego, że nie wiadomo, czy nikt inny przy tym nie ucierpi.


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
To boldly go where no man has gone before.
Limonka2738 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-16, 16:32   #292
Milagros_90
Zadomowienie
 
Avatar Milagros_90
 
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: dolnośląskie
Wiadomości: 1 163
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

Cytat:
Napisane przez Limonka2738 Pokaż wiadomość
Samo życie.

Takie historie na drodze to tak z 5/10 dziennie.
Dokładnie.
Ostatnio, oglądając filmiki na yotube o egzaminach na prawo jazdy, mignęło mi zdanie, że w trakcie egzaminu egzaminowany w elce jest jedynym uczestnikiem ruchu na jezdni, który zachowuje się w 100% poprawnie (a przynajmniej powinien).
Jeżdżąc na co dzień jako pasazer, widzę mnóstwo mniejszych czy większych błędów, jak np. okropnie irytujący mnie brak włączenia kierunku żeby zasygnalizować zjazd z ronda, albo ogólnie włączanie kierunku już w momencie manewru skrętu. A to ma być przeciez informacja o zamiarze: "zamierzam skręcić", a nie poinformowanie "patrzcie,własnie skręcam"
Milagros_90 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-16, 18:17   #293
Silloe
Zakorzenienie
 
Avatar Silloe
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: NnN
Wiadomości: 11 018
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

Cytat:
Napisane przez Milagros_90 Pokaż wiadomość
Dokładnie.
Ostatnio, oglądając filmiki na yotube o egzaminach na prawo jazdy, mignęło mi zdanie, że w trakcie egzaminu egzaminowany w elce jest jedynym uczestnikiem ruchu na jezdni, który zachowuje się w 100% poprawnie (a przynajmniej powinien).
Jeżdżąc na co dzień jako pasazer, widzę mnóstwo mniejszych czy większych błędów, jak np. okropnie irytujący mnie brak włączenia kierunku żeby zasygnalizować zjazd z ronda, albo ogólnie włączanie kierunku już w momencie manewru skrętu. A to ma być przeciez informacja o zamiarze: "zamierzam skręcić", a nie poinformowanie "patrzcie,własnie skręcam"
Często się z tym spotykam, nawet dzisiaj kilkakrotnie. Dodam, że ja zawsze tego kierunku używam
Silloe jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-19, 20:53   #294
Milagros_90
Zadomowienie
 
Avatar Milagros_90
 
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: dolnośląskie
Wiadomości: 1 163
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

Przychodzę z radosną dla mnie nowiną - zdałam dzisiaj egzamin praktyczny

To było moje trzecie podejście. Z każdych dwóch poprzednich wyciągnęłam wnioski. Mimo to szłam dzisiaj na egzamin wiadomo, w stresie. Egzaminator był bardzo w porządku, nie wprowadził sztywnej atmosfery, wręcz widziałam, że zagadywał do mnie z humorem typu "mogę skierować całą klimatyzację na panią, bo pani chyba bardziej potrzebuje ochłody, niż ja"
Drugi mój egzamin oblałam, jak tu już pisałam, wymuszając na wyjeździe z wordu więc dziś, po zaliczonym placyku, zbliżając się do tego miejsca mówiłam sobie w myślach "kobieto, spokojnie". Miałam jechać w lewo, więc musiałam "przebić się" przez dwa pasy ruchu jednej z głównych dróg w mieście. Poczekałam spokojnie na dogodną sytuację i płynnie ruszyłam. I powiem Wam, że odetchnęłam pełną piersią, jakbym jakąś klątwę z siebie zdjęła Dalej było dobrze, jechałam skupiona, błędy miałam - raz mi zgasł kierunek a ja w ferworze manewru nie poprawiłam; raz egzaminator nic nie mówił, więc jechałam prosto, zjechałam na skrajnie prawy pras na drodze kilkupasmowej, ale umknęło mi, że to będzie pas do skrętu tylko w prawo cóż poradzić, skręciłam. Egzaminator stwierdził, że popsułam mu szyki ale przy okazji zrobiłam tam zawracanie auto zgasło mi raz, ale spokojnie, bez nerwów odpaliłam i płynnie ruszyłam.

Ogólnie, jak, zorientowałam się, że już wracamy do Wordu, miałam w głowie sprzeczne myśli, bo jeździło mi się dobrze, ale kto tam wie... na samym wjezdzie na wordowski parking wyłonił sie samochód, któremu musiałam ustąpić, przez co stanęłam dosyć pod górę. Pomyślałam "zrób to już dobrze, na sam finisz" i płynnie ruszyłam, zaparkowałam, odpięłam pasy żeby pooddychać głęboko egzaminator powiedział mi kilka uwag, a na koniec powiedział, że życzy szerokości i wypisał pozytyw

Czekał na mnie mój chłopak, pewnie denerwował się nie mniej, niż ja skakaliśmy oboje z radości, jak dzieci ma dzisiaj urodziny, więc cieszył się, że zrobiłam mu fantastyczny prezent

Jestem naładowana pozytywną energią
Milagros_90 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-19, 21:41   #295
Bryzka246
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-08
Wiadomości: 93
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

Cytat:
Napisane przez Milagros_90 Pokaż wiadomość
Przychodzę z radosną dla mnie nowiną - zdałam dzisiaj egzamin praktyczny

To było moje trzecie podejście. Z każdych dwóch poprzednich wyciągnęłam wnioski. Mimo to szłam dzisiaj na egzamin wiadomo, w stresie. Egzaminator był bardzo w porządku, nie wprowadził sztywnej atmosfery, wręcz widziałam, że zagadywał do mnie z humorem typu "mogę skierować całą klimatyzację na panią, bo pani chyba bardziej potrzebuje ochłody, niż ja"
Drugi mój egzamin oblałam, jak tu już pisałam, wymuszając na wyjeździe z wordu więc dziś, po zaliczonym placyku, zbliżając się do tego miejsca mówiłam sobie w myślach "kobieto, spokojnie". Miałam jechać w lewo, więc musiałam "przebić się" przez dwa pasy ruchu jednej z głównych dróg w mieście. Poczekałam spokojnie na dogodną sytuację i płynnie ruszyłam. I powiem Wam, że odetchnęłam pełną piersią, jakbym jakąś klątwę z siebie zdjęła Dalej było dobrze, jechałam skupiona, błędy miałam - raz mi zgasł kierunek a ja w ferworze manewru nie poprawiłam; raz egzaminator nic nie mówił, więc jechałam prosto, zjechałam na skrajnie prawy pras na drodze kilkupasmowej, ale umknęło mi, że to będzie pas do skrętu tylko w prawo cóż poradzić, skręciłam. Egzaminator stwierdził, że popsułam mu szyki ale przy okazji zrobiłam tam zawracanie auto zgasło mi raz, ale spokojnie, bez nerwów odpaliłam i płynnie ruszyłam.

Ogólnie, jak, zorientowałam się, że już wracamy do Wordu, miałam w głowie sprzeczne myśli, bo jeździło mi się dobrze, ale kto tam wie... na samym wjezdzie na wordowski parking wyłonił sie samochód, któremu musiałam ustąpić, przez co stanęłam dosyć pod górę. Pomyślałam "zrób to już dobrze, na sam finisz" i płynnie ruszyłam, zaparkowałam, odpięłam pasy żeby pooddychać głęboko egzaminator powiedział mi kilka uwag, a na koniec powiedział, że życzy szerokości i wypisał pozytyw

Czekał na mnie mój chłopak, pewnie denerwował się nie mniej, niż ja skakaliśmy oboje z radości, jak dzieci ma dzisiaj urodziny, więc cieszył się, że zrobiłam mu fantastyczny prezent

Jestem naładowana pozytywną energią
Super, gratulacje! Witaj wśród kierowców
Dawno mnie tutaj nie było. Chciałam tylko pochwalić się, że ja zakończyłam już całkowicie swoją przygodę z kursem. Plastik wyrobiony. Wyjeździłam ostatnie godzinki z instruktorem. Bardzo przyjemnie mi się jeździło, w końcu gdzieś indziej niż trasy egzaminacyjne. Pogadaliśmy, podziękowałam za wszystko i pożegnaliśmy się. Mimo długiej przerwy jeździłam po prostu normalnie, ani razu nie zgasł mi samochód. Teraz zostały mi już tylko normalne jazdy, normalnym samochodem Tęsknię trochę za naszą piękną eLeczką Jak przechodzę obok OSK to mi się dosłownie łezka w oku kręci. Zazdroszczę koleżankom, które jeszcze robią kursy. Jak tam wasze prawka dziewczyny, co tu tak cichutko?
Bryzka246 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-20, 06:46   #296
fehn
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 942
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

Cytat:
Napisane przez Milagros_90 Pokaż wiadomość
Przychodzę z radosną dla mnie nowiną - zdałam dzisiaj egzamin praktyczny

To było moje trzecie podejście. Z każdych dwóch poprzednich wyciągnęłam wnioski. Mimo to szłam dzisiaj na egzamin wiadomo, w stresie. Egzaminator był bardzo w porządku, nie wprowadził sztywnej atmosfery, wręcz widziałam, że zagadywał do mnie z humorem typu "mogę skierować całą klimatyzację na panią, bo pani chyba bardziej potrzebuje ochłody, niż ja"
Drugi mój egzamin oblałam, jak tu już pisałam, wymuszając na wyjeździe z wordu więc dziś, po zaliczonym placyku, zbliżając się do tego miejsca mówiłam sobie w myślach "kobieto, spokojnie". Miałam jechać w lewo, więc musiałam "przebić się" przez dwa pasy ruchu jednej z głównych dróg w mieście. Poczekałam spokojnie na dogodną sytuację i płynnie ruszyłam. I powiem Wam, że odetchnęłam pełną piersią, jakbym jakąś klątwę z siebie zdjęła Dalej było dobrze, jechałam skupiona, błędy miałam - raz mi zgasł kierunek a ja w ferworze manewru nie poprawiłam; raz egzaminator nic nie mówił, więc jechałam prosto, zjechałam na skrajnie prawy pras na drodze kilkupasmowej, ale umknęło mi, że to będzie pas do skrętu tylko w prawo cóż poradzić, skręciłam. Egzaminator stwierdził, że popsułam mu szyki ale przy okazji zrobiłam tam zawracanie auto zgasło mi raz, ale spokojnie, bez nerwów odpaliłam i płynnie ruszyłam.

Ogólnie, jak, zorientowałam się, że już wracamy do Wordu, miałam w głowie sprzeczne myśli, bo jeździło mi się dobrze, ale kto tam wie... na samym wjezdzie na wordowski parking wyłonił sie samochód, któremu musiałam ustąpić, przez co stanęłam dosyć pod górę. Pomyślałam "zrób to już dobrze, na sam finisz" i płynnie ruszyłam, zaparkowałam, odpięłam pasy żeby pooddychać głęboko egzaminator powiedział mi kilka uwag, a na koniec powiedział, że życzy szerokości i wypisał pozytyw

Czekał na mnie mój chłopak, pewnie denerwował się nie mniej, niż ja skakaliśmy oboje z radości, jak dzieci ma dzisiaj urodziny, więc cieszył się, że zrobiłam mu fantastyczny prezent

Jestem naładowana pozytywną energią
SUPER gratuluję. Zdane za trzecim razem to jest bardzo dobry wynik. Widzę że masz podobnie jak ja, też musiałam wyciągnąć wnioski i przede wszystkim się uspokoić.
Teraz tylko czekać na dokument no i szerokiej drogi

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
fehn jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-20, 09:50   #297
Milagros_90
Zadomowienie
 
Avatar Milagros_90
 
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: dolnośląskie
Wiadomości: 1 163
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

Cytat:
Napisane przez Bryzka246 Pokaż wiadomość
Super, gratulacje! Witaj wśród kierowców
Cytat:
Napisane przez fehn Pokaż wiadomość
SUPER gratuluję. Zdane za trzecim razem to jest bardzo dobry wynik. Widzę że masz podobnie jak ja, też musiałam wyciągnąć wnioski i przede wszystkim się uspokoić.
Teraz tylko czekać na dokument no i szerokiej drogi


Dziękuję ślicznie!!!


Bryzka, ile czekałaś na plastik? Kiedy trzeba wnieść tą opłatę 100,50zł?


Od siebie mogę dodać tyle - nie bójcie się zmiany instruktora... Ja się bałam i nie zmieniłam, cały kurs przejeździłam z moim instruktorem przydzielonym mi na początku. A w trakcie kursu było różnie - tylko żebym została dobrze zrozumiana: nie był wobec mnie wulgarny, niesłowny, nie skracał zajęć itd. - wtedy myślę że nie miałabym skrupułów i bym zmieniła. Nie, był punktualny, kulturalny, pokazał mi wszystkie manewry itd. Po prostu, potocznie mówiąc, "nie zaskoczyło" między nami, nie czułam się swobodnie, atmosfera była raczej napięta, słyszałam jakieś wzdychania jak coś zle zrobiłam, deprymujące komentarze, miałam wrażenie że jest mało cierpliwy. Tylko że wtedy, w trakcie kursu, myślałam sobie "Mili, nie wydziwiaj, rób swoje, po co robić kłopot i zmieniać, przecież on mi krzywdy nie zrobił".
Dopiero po oblaniu pierwszego egzaminu, przed dwoma następnymi, gdy brałam dodatkowe jazdy, to wzięłam je z innymi instruktorami, tłumacząc w OSK, że wolę kogoś obcego, żeby poczuć się bardziej jak na egzaminie. I różnica była przeogromna, naprawdę - trafiłam na bardzo cierpliwych panów, każdy z nich dał mi cenne uwagi, atmosfera była przyjazna. Także TO JEST WAŻNE, z kim jeździmy, i dzisiaj żałuję, że nie zmieniłam instruktora. Nie czułam się przy nim tak dobrze, jak mogłabym się czuć. Nie ma więc co się przejmować, to jest tylko instruktor - osoba, której zapewne później już nie spotkamy, osoba, która ma pełno innych kursantów i "utrata" jakiejś tam Mili by go nie uraziła, a szkoła jazdy dostaje od nas pieniądze za kurs i mamy prawo robić tak, żeby to nam było dobrze, i wcale nie musimy kierować się tylko jakimiś poważnymi zarzutami, typu skracanie zajęć, obrażanie nas - wystarczy, ze nie czujemy się dobrze. I wcale nie jest to wydziwianie i sprawianie komuś kłopotu.
Milagros_90 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-20, 15:06   #298
Bryzka246
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-08
Wiadomości: 93
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

Cytat:
Napisane przez Milagros_90 Pokaż wiadomość
Dziękuję ślicznie!!!


Bryzka, ile czekałaś na plastik? Kiedy trzeba wnieść tą opłatę 100,50zł?


Od siebie mogę dodać tyle - nie bójcie się zmiany instruktora... Ja się bałam i nie zmieniłam, cały kurs przejeździłam z moim instruktorem przydzielonym mi na początku. A w trakcie kursu było różnie - tylko żebym została dobrze zrozumiana: nie był wobec mnie wulgarny, niesłowny, nie skracał zajęć itd. - wtedy myślę że nie miałabym skrupułów i bym zmieniła. Nie, był punktualny, kulturalny, pokazał mi wszystkie manewry itd. Po prostu, potocznie mówiąc, "nie zaskoczyło" między nami, nie czułam się swobodnie, atmosfera była raczej napięta, słyszałam jakieś wzdychania jak coś zle zrobiłam, deprymujące komentarze, miałam wrażenie że jest mało cierpliwy. Tylko że wtedy, w trakcie kursu, myślałam sobie "Mili, nie wydziwiaj, rób swoje, po co robić kłopot i zmieniać, przecież on mi krzywdy nie zrobił".
Dopiero po oblaniu pierwszego egzaminu, przed dwoma następnymi, gdy brałam dodatkowe jazdy, to wzięłam je z innymi instruktorami, tłumacząc w OSK, że wolę kogoś obcego, żeby poczuć się bardziej jak na egzaminie. I różnica była przeogromna, naprawdę - trafiłam na bardzo cierpliwych panów, każdy z nich dał mi cenne uwagi, atmosfera była przyjazna. Także TO JEST WAŻNE, z kim jeździmy, i dzisiaj żałuję, że nie zmieniłam instruktora. Nie czułam się przy nim tak dobrze, jak mogłabym się czuć. Nie ma więc co się przejmować, to jest tylko instruktor - osoba, której zapewne później już nie spotkamy, osoba, która ma pełno innych kursantów i "utrata" jakiejś tam Mili by go nie uraziła, a szkoła jazdy dostaje od nas pieniądze za kurs i mamy prawo robić tak, żeby to nam było dobrze, i wcale nie musimy kierować się tylko jakimiś poważnymi zarzutami, typu skracanie zajęć, obrażanie nas - wystarczy, ze nie czujemy się dobrze. I wcale nie jest to wydziwianie i sprawianie komuś kłopotu.
Ja poszłam zapłacić za plastik w dniu zdania egzaminu. Czekałam prawie miesiąc, ale to przez to, że zdałam przed osiemnastką. Pani w urzędzie wytłumaczyła mi, kiedy może wysłać dokumenty (najszybciej w dniu urodzin - były na weekendzie ), a potem mają 8 dni roboczych. Jej wyliczenia idealnie zgadzały się z terminami na infocar. Także proponuję jak najszybciej iść do urzędu, zapłacić i od tego dnia (lub następnego) odliczyć 8 dni roboczych.

Ja od siebie poleciłabym zainteresowanie się mniejszymi OSK, a nie tylko wielkimi molochami, które wręcz taśmowo produkują kursantów. Ja właśnie wybrałam taką małą szkołą, mieli jakieś 6-8 samochodów. Bardzo przyjacielska atmosfera, kontakt bezpośrednio z instruktorem, po kilku jazdach wszystko stawało się takie znajome. Dużo bardziej mi to odpowiadało niż np. kontakt tylko przez biuro, jazdy umawiane przez recepcjonistkę. Koleżanka jest w takim dużym ośrodku i jakoś ich podejście niezbyt mi się podoba.
Bryzka246 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-20, 16:41   #299
Czarna2000
Inez
 
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 2 901
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

Cytat:
Napisane przez Milagros_90 Pokaż wiadomość
Dziękuję ślicznie!!!


Bryzka, ile czekałaś na plastik? Kiedy trzeba wnieść tą opłatę 100,50zł?


Od siebie mogę dodać tyle - nie bójcie się zmiany instruktora... Ja się bałam i nie zmieniłam, cały kurs przejeździłam z moim instruktorem przydzielonym mi na początku. A w trakcie kursu było różnie - tylko żebym została dobrze zrozumiana: nie był wobec mnie wulgarny, niesłowny, nie skracał zajęć itd. - wtedy myślę że nie miałabym skrupułów i bym zmieniła. Nie, był punktualny, kulturalny, pokazał mi wszystkie manewry itd. Po prostu, potocznie mówiąc, "nie zaskoczyło" między nami, nie czułam się swobodnie, atmosfera była raczej napięta, słyszałam jakieś wzdychania jak coś zle zrobiłam, deprymujące komentarze, miałam wrażenie że jest mało cierpliwy. Tylko że wtedy, w trakcie kursu, myślałam sobie "Mili, nie wydziwiaj, rób swoje, po co robić kłopot i zmieniać, przecież on mi krzywdy nie zrobił".
Dopiero po oblaniu pierwszego egzaminu, przed dwoma następnymi, gdy brałam dodatkowe jazdy, to wzięłam je z innymi instruktorami, tłumacząc w OSK, że wolę kogoś obcego, żeby poczuć się bardziej jak na egzaminie. I różnica była przeogromna, naprawdę - trafiłam na bardzo cierpliwych panów, każdy z nich dał mi cenne uwagi, atmosfera była przyjazna. Także TO JEST WAŻNE, z kim jeździmy, i dzisiaj żałuję, że nie zmieniłam instruktora. Nie czułam się przy nim tak dobrze, jak mogłabym się czuć. Nie ma więc co się przejmować, to jest tylko instruktor - osoba, której zapewne później już nie spotkamy, osoba, która ma pełno innych kursantów i "utrata" jakiejś tam Mili by go nie uraziła, a szkoła jazdy dostaje od nas pieniądze za kurs i mamy prawo robić tak, żeby to nam było dobrze, i wcale nie musimy kierować się tylko jakimiś poważnymi zarzutami, typu skracanie zajęć, obrażanie nas - wystarczy, ze nie czujemy się dobrze. I wcale nie jest to wydziwianie i sprawianie komuś kłopotu.
Gratuluję!
Zdecydowanie masz rację jeśli chodzi o instruktora. Ja co prawda trafiłam bardzo dobrze i wręcz trochę tęsknię za tym człowiekiem i jazdami, ale mój kuzyn wręcz przeciwnie. Co prawda jego instruktor nie był jakiś tragiczny, nie zrobił nic karygodnego, ale między nimi nie zaiskrzyło. Nie powiem, kuzyn też ma dość trudny charakter, a tutaj trafiła kosa na kamień. Raz wręcz trochę posprzeczali się w samochodzie. Potem kuzyn już umawiał się tak, żeby jeździć z kimś innym.
Ja z całego serca polecam sprawdzać instruktorów i szukać tego idealnego. Wiem z doświadczenia, że te jazdy mogą dużo uczyć, ale jednocześnie być też przyjemnością.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
2000 to przypadek, nie mam 16 lat

"Przychodzi taki czas kiedy miłość do koni przestaje być tylko pasją, a staję się sensem życia."

ćwiczę aw6, Chodakowska, Mel-b

"Marzenia pozostają marzeniami dopóki nie zaczniemy ich spełniać"

dziewczyna z CS:GO
Czarna2000 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-20, 18:19   #300
Milagros_90
Zadomowienie
 
Avatar Milagros_90
 
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: dolnośląskie
Wiadomości: 1 163
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków - cz. XIV

Brzyka, dzięki za informacje, Czarna, dzięki za gratulacje
Milagros_90 jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Auto Marianna


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2018-11-06 15:25:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 03:16.