Koty część XIII - Strona 115 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Hobby > Zwierzęta domowe - wiZOOż

Notka

Zwierzęta domowe - wiZOOż Porady i dyskusje na tematy związane ze zwierzętami domowymi. Tutaj porozmawiasz o kotkach, pieskach, koniach, chomikach, szczurach, królikach, żółwiach, fretkach, świnkach morskich i innych zwierzętach.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2018-09-12, 11:59   #3421
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 53 232
Dot.: Koty część XIII

Kasia - czyli następnym razem - do auta

Ania - a ile dajesz jej w misce? Jakiej wielkości są chrupki? Gryzie czy połyka? Mojemu kocurowi pomogło ustalanie konkretnych pór posiłków.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.

Edytowane przez Malla
Czas edycji: 2018-09-12 o 12:02
Malla jest offline   Odpowiedz cytując

Stary 2018-09-12, 12:02   #3422
anka_skakanka_
Raczkowanie
 
Avatar anka_skakanka_
 
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 105
Dot.: Koty część XIII

Ania - a ile dajesz jej w misce? Jakiej wielkości są chrupki? Gryzie czy połyka?[/QUOTE]
Wygląda, jakby połykała w całości. Miska zawsze jest pełna, w sensie, nie, żeby się wysypywało ale dna nie widać. Wygląda raczej jakby połykała w całości, chrupki są malutkie, jak płatki liony
__________________
beyhive
anka_skakanka_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-12, 12:39   #3423
daktylek1987
Wtajemniczenie
 
Avatar daktylek1987
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 2 658
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez anka_skakanka_ Pokaż wiadomość
Wygląda, jakby połykała w całości. Miska zawsze jest pełna, w sensie, nie, żeby się wysypywało ale dna nie widać. Wygląda raczej jakby połykała w całości, chrupki są malutkie, jak płatki liony
To jak połyka w całości to masz prawdopodobną przyczynę. Moja jak zje łapczywie i nie pogryzie, to zaraz jest zwrotka. Może namoczenie by pomogło, skoro staruszka, to może już nie da rady gryźć. W jakim stanie ma zęby/dziąsła? Może warto przejść ma rozdrobnione mokre?
Albo wprost przeciwnie, jeżeli zęby/dziąsła ok, to chrupki za małe i zamiast się pogryźć, to się połykają w całości.
__________________



"Koty potrafią zranić w jeden sposób - odchodząc."

Edytowane przez daktylek1987
Czas edycji: 2018-09-12 o 12:43
daktylek1987 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-12, 13:43   #3424
21kasia21
Work, work, work
 
Avatar 21kasia21
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3 217
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez anka_skakanka_ Pokaż wiadomość
Kot mi rzyga. W sensie, nie, że z choroby. Zdrowa jest, stara trochę. Chrupki w misce na ciągle, coby sobie co jakiś czas podjadała. Czasami nażre się jakby za dużo i mi rzyga Widać, że to takie niestrawione suche żarcie. Dodam, że nie ma to znaczenia jakiej firmy chrupki szamie - kontrolny rzyg i tak co jakiś czas się pojawia. Średnio co tydzień. Jakieś pomysły, rady, jak pomóc mojej małej bulimiczce?
U nas jest to samo. Jak nasz rudy je jak opętany, nie pogryzie porządnie, to potem wymiotuje, tym, co zjadł- czyli całymi kawałkami karmy mokrej. Nie zdarza to się codziennie, ale raz na jakiś czas.

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Kasia - czyli następnym razem - do auta
No na to wychodzi, że tak
__________________
"...są w życiu chwile, w których trzeba podjąć ryzyko i dać się ponieść szaleństwu."
mikroREKLAMA
*** Szukasz oryginalnego prezentu na ślub, urodziny, rocznicę albo chrzciny? ***
Projektowanie i realizacja indywidualnych zamówień: prezentów rocznicowych, podziękowań dla gości, figurek na tort, kolczyków, magnesów itp.

Ta reklama pokazywana jest pod 3 217 postami tego użytkownika na forum. Jak założyć taką reklamę? (klik!)
21kasia21 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-12, 13:54   #3425
Leany
⚆ _ ⚆
 
Avatar Leany
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 741
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez anka_skakanka_ Pokaż wiadomość
Kot mi rzyga. W sensie, nie, że z choroby. Zdrowa jest, stara trochę. Chrupki w misce na ciągle, coby sobie co jakiś czas podjadała. Czasami nażre się jakby za dużo i mi rzyga Widać, że to takie niestrawione suche żarcie. Dodam, że nie ma to znaczenia jakiej firmy chrupki szamie - kontrolny rzyg i tak co jakiś czas się pojawia. Średnio co tydzień. Jakieś pomysły, rady, jak pomóc mojej małej bulimiczce?
Stara tzn ile ma lat? Kotom powyżej 10 lat powinno się regularnie robić profil geriatryczny tzn. minimum raz w roku badanie krwi z biochemią i badanie moczu.

Wątpię, żeby wymioty były efektem jedzenia chrupek w całości. Większość zwierząt tak robi i nie zwraca. Już pomijając fakt, że suche jest niezdrowe, obciąża układ pokarmowy i nerki. Tak jakbyś całe życie kotu fast food dawała. Nic dziwnego, że prędzej czy później tak to się kończy.

Jak kot ci nie jest obojętny to nie szukaj w ciemno rad na forum tylko weź go do weterynarza. Nie wiem też skąd u ciebie taka pewność, że nie jest chory. Bo nie wyszeptał ci tego na uszko?
Najlepiej zrobić USG, żeby wykluczyć nowotwór układu pokarmowego (znam przypadek kota co zwracał po posiłku, bo po prostu miał w żołądku guz wielkości pięści) i badanie krwi z biochemią, bo wymioty mogą być też objawem szwankujących nerek.
Leany jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-12, 16:43   #3426
MissChievousTess
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 12 598
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez Leany Pokaż wiadomość
Brzmi jak świetny sposób na posłanie kota na tamten świat

Po pierwsze nie wiadomo co dokładnie kotu dolega. Tak w ciemno to sobie można palec w... wsadzić. Jak trawa jest przy oskrzelach to nic nie dojrzysz.

Tuńczyk dla ludzi absolutnie nie nadaje się dla kota. Zawiera za dużo soli poza tym rtęć, która u kotów kumuluje się szybciej niż u ludzi.

Jeżeli to zakłaczenia to kot prawdopodobnie miałby mniejszy apetyt i problemy z wypróżnieniem się. Jeżeli masz już go leczyć pod tym kątem to proszę podaj laktulozę, którą można kupić w aptece. Później zapobiegawczo można dodawać kleik z siemienia lnianego albo łyżkę smalcu gęsiego do jedzenia. Żadne rybki, sosiki, oleje, wazeliny i parafiny. Chyba, że życie kota ci nie miłe.

Na koniec, sucha karma po zatwierdzeniu i podrażnieniu układu pokarmowego to ostatnie czego kot potrzebuje.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Niczego, z tego co wymieniłaś moje koty nie tkną.
Weterynarz tak próbowała i nie ma szans. Nie przyjmują też żadnych tabletek, jeśli im podać zwrócą wszystko.
Uznają wyłącznie drób i ryby. I to nie wszystkie.
Jak moje koty nie chcą suchej jeść, to siłą im nie wepchniesz.
Ludzkich wynalazków dla kotów, w tym wielu gotowych karm nie uznają. Można im podać tylko to, co same ocenią jako jadalne.

---------- Dopisano o 16:02 ---------- Poprzedni post napisano o 15:56 ----------

Cytat:
Napisane przez anka_skakanka_ Pokaż wiadomość
Kot mi rzyga. W sensie, nie, że z choroby. Zdrowa jest, stara trochę. Chrupki w misce na ciągle, coby sobie co jakiś czas podjadała. Czasami nażre się jakby za dużo i mi rzyga Widać, że to takie niestrawione suche żarcie. Dodam, że nie ma to znaczenia jakiej firmy chrupki szamie - kontrolny rzyg i tak co jakiś czas się pojawia. Średnio co tydzień. Jakieś pomysły, rady, jak pomóc mojej małej bulimiczce?
To nie jest bulimia. To mogą być problemy z nerkami, śledzioną. Zrób jej u weta z krwi pełny profil nerkowy. Wymiotuje za często.
Możliwe, że je ciut za szybko, ale zbyt częste te wymioty, żeby to było tylko od zbyt szybkiego jedzenia. Coś się chyba dzieje w miękkich narządach wewnętrznych.

---------- Dopisano o 16:43 ---------- Poprzedni post napisano o 16:02 ----------

Cytat:
Napisane przez Leany Pokaż wiadomość
Stara tzn ile ma lat? Kotom powyżej 10 lat powinno się regularnie robić profil geriatryczny tzn. minimum raz w roku badanie krwi z biochemią i badanie moczu.

Wątpię, żeby wymioty były efektem jedzenia chrupek w całości. Większość zwierząt tak robi i nie zwraca. Już pomijając fakt, że suche jest niezdrowe, obciąża układ pokarmowy i nerki. Tak jakbyś całe życie kotu fast food dawała. Nic dziwnego, że prędzej czy później tak to się kończy.

Jak kot ci nie jest obojętny to nie szukaj w ciemno rad na forum tylko weź go do weterynarza. Nie wiem też skąd u ciebie taka pewność, że nie jest chory. Bo nie wyszeptał ci tego na uszko?
Najlepiej zrobić USG, żeby wykluczyć nowotwór układu pokarmowego (znam przypadek kota co zwracał po posiłku, bo po prostu miał w żołądku guz wielkości pięści) i badanie krwi z biochemią, bo wymioty mogą być też objawem szwankujących nerek.
Bez przesady. Nie każda sucha karma jest zła. Nie można demonizować. Owszem suche szkodzi jak kot jest z tych co mało wody piją, a chrupki podłej jakości. Znam kilka starych kotów, które są na siłę trzymane na suchej karmie, a wody piją za mało. Wtedy tak, wtedy suche szkodzi. Ale jak kot pije regularnie, a karma sucha i dobrana do wieku, stanu zdrowia to wtedy kot może na niej być. Jest trochę kotów z różnymi schorzeniami, które muszą być tylko na karmach suchych i choćby dlatego nie można takich rzeczy pisać bo mogą coś takiego przeczytać, poczuć się winni, przestać ufać weterynarzowi, który taką karmę zalecił, zaczną eksperymentować z żywieniem na własną rękę i dopiero wtedy kotu zaszkodzą.
Natomiast zgadzam się- nie ma co wróżyć z fusów, trzeba zrobić badania laboratoryjne bo bez nich i weterynarz nie zgadnie co kotu dolega bo niby jak? Z pacjentem -kotem nie pogadasz.
Co do Twoich wcześniejszych uwag, owszem w rybach jest rtęć. Dlatego wszyscy i zwierzęta i my powinniśmy jeść ryby nie za często. Ja nie robię z ryb karmy bytowej, wybieram tuńczyka, którego koty same wybrały jako "jadalnego" (kot ma więcej receptorów smaku i trucizn niż człowiek, wiec tu trzeba kotu zaufać), w formie puszki bo proces technologiczny zapewnia mniejszą ilość rtęci niż w formie surowej i po tym jak nawet weterynarz uznała, że podanie ryby jest sensowniejsze niż bezskuteczne próby zastosowania innych metod na zaparcia u moich "wybitnie niewspółpracujących" kotek. Owszem, byłoby mi łatwiej gdybym mogła kotom podać inne "ludzkie wynalazki" jak wszyscy inni właściciele, ale mam kotki jakie mam, nie tak spolegliwe jak inne koty. O ich nerki i żołądki staram się dbać tak, jak mogę. A ponieważ są alergiczkami i są wybredne, a karmy dostępne na rynku nie oferują zbyt szerokiego wyboru składu (wbrew pozorom) no to niestety wybór co do tego co jest dla moich kotek "jadalne" mamy mocno zawężony. D czego dochodzi jeszcze awersja jednej z moich kotek do wszelkich produktów intensywnie pachnących i tendencja drugiej do nie rozgryzania pokarmu i zbyt szybkiego jedzenia (znalezienie kombinacji odpowiedni skład plus wielkość pokarmu dodatkowo ogranicza nasze wybory).
Co do tej trawy pobliżu układu oddechowego- gdyby tam utknęła pewnie kot szybko zacząłby się dusić i objawy nie pozostawałaby wątpliwości co do tego gdzie utkwiło ciało obce.
A sądząc z opisu i z tego czego doświadczyłam z mniejszą z moich kotek wygląda to jak zablokowanie przez pileobar przechodzenia pokarmu z jelita do żołądka lub coś na ścianie żołądka. Kota nie upilnuje się w 100% nigdy. Nasza raz nie wiem skąd znalazła metkę zabezpieczającą towar (taką magnetyczną, na skrawku plastiku), zjadła i męczyła się tak jak w opisie. Po rybie zrobiła z tym kupę i problem się rozwiązał. U weta byliśmy, ale wet nic wtedy nie znalazł.
Co do trawy i kociej trawki- nie każdy kot może i powinien ją jeść. Dla jednej z naszych kotek trawa jest zbyt ostra. Lubią zioła doniczkowe, szczególnie zieloną pietruszkę, która dobra dla kota bo ma witaminę C. Zawsze mają do niej dostęp, skubią ją intensywnie tylko wtedy jak są mocno zakłaczone. Dzięki temu też wiemy kiedy problem kłaków się pojawia i wtedy nie ładujemy już w nie pokarmu stałego czy suchej karmy tylko pomagamy im podając więcej karmy mokrej i często to szybko daje efekty. Przy mocnym zakłaczeniu można pogorszyć sprawę podając tylko karmę suchą. Chrupki pęcznieją wtedy w przełyku, nie mają szans przejść do żołądka i stąd przy skrajnym zakłaczeniu częste wymioty tuż po lub nawet w trakcie posiłku.
__________________
Proszę zajrzyj do tego wątku i wypełnij ankietę:
http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=733894
MissChievousTess jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-12, 18:41   #3427
Leany
⚆ _ ⚆
 
Avatar Leany
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 741
Dot.: Koty część XIII

Jesteś w błędzie. Każda sucha karma jest zła ze względu na wysoki stopień przetworzenia. W sumie jedyny plus z suchych karm, to że się tak szybko nie psują, ale raczej pozytyw dla wygody ludzi. Natomiast karmy dedykowane dla określonych grup wiekowych, płci to tylko chwyt marketingowy, który łatwo można stwierdzić na podstawie składów, które niewiele się różnią.

Załączam grafikę na temat karm suchych zrobioną na podstawie najnowszych doniesień dietetyki weterynaryjnej i polecam grupę na facebooku, która ją stworzyła. Naprawdę można się porządnie doedukować dla dobra kota. Ja też kiedyś karmiłam suchą i widzę znaczną poprawę w zdrowiu kota po przejściu na mokre bezzbożowe puszki
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 16641105_10206390800167182_7413975492471252450_n.jpg (111,2 KB, 40 załadowań)
Leany jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-13, 20:13   #3428
AgaLk
Raczkowanie
 
Avatar AgaLk
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 148
Dot.: Koty część XIII

W międzyczasie dorzucam nowy temacik tj: jakie macie pomysły, patenty, zabawki dla swoich kocurków?
Mam dwa kocurki i mają ten plus, że bawią się ze sobą nawzajem ale szukam dodatkowych bodźców i sposobów na urozmaicenie im dnia. Macie jakieś oryginalne, ciekawe sposoby na zabawę lub zabawki dla swoich futrzaków?
Ja mam wszystkie zabawki z zooplusa i Trixie (na smakołyki), trytytki, słomki, piórka, zwinięte pazłotka, wędki, szeleszczące kulki z kartki mamy przerobione- macie jakieś inne patenty?
Osobiście uważam, że producenci bajerów dla kotów trochę kuleją w tym temacie ... więc kociarze muszą wymyślać sami zabawki- jakie macie pomysły?
AgaLk jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-14, 00:22   #3429
paninowakowa
Wtajemniczenie
 
Avatar paninowakowa
 
Zarejestrowany: 2016-03
Wiadomości: 2 316
Dot.: Koty część XIII

Dziewczyny, jak Wasze kicie przeżyły sterylizację? Umówiłam Hankę na zabieg w przyszłym tygodniu i chciałabym usłyszeć jak to u Was wyglądało? Jak kicia zachowywała się po? Potrzebuje ciągłej obecności swojego człowieka? Dodatkowo weterynarz wspominał o zabiegu za 150 lub 250 zł, ten droższy podobno zdrowszy dla kota. Orientujecie się w tym temacie? Stresuję się tym zabiegiem..



Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Racja jest jak dupa, każdy ma swoją.
paninowakowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-14, 08:18   #3430
Leany
⚆ _ ⚆
 
Avatar Leany
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 741
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez paninowakowa Pokaż wiadomość
Dziewczyny, jak Wasze kicie przeżyły sterylizację? Umówiłam Hankę na zabieg w przyszłym tygodniu i chciałabym usłyszeć jak to u Was wyglądało? Jak kicia zachowywała się po? Potrzebuje ciągłej obecności swojego człowieka? Dodatkowo weterynarz wspominał o zabiegu za 150 lub 250 zł, ten droższy podobno zdrowszy dla kota. Orientujecie się w tym temacie? Stresuję się tym zabiegiem..



Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Szkoda, że ci dokładniej weterynarz nie wytłumaczył różnic między zabiegami. Jeżeli ten pierwszy tylko powiązanie jajowodów, a drugi wycięcie jajników lub najlepiej jajników razem z macicą (czyli ovariohysterectomia) zdecydowanie bierz ten drugi. Natomiast jeśli różnica polega w nacięciu i ta droższa metoda to na przykład laparaskopowa to ja słyszałam, że nie ma większej różnicy.

Przede wszystkim po zabiegu powinnaś dostać kota już wybudzonego. Póki nie dojdzie do siebie jeszcze po narkozie to postaraj się wstrzymać z dawanie jedzenia, a jak już to małymi porcjami, żeby się nie zadławiła. Pierwsza noc może być ciężka, bo u kotek jednak to dość inwazyjny zabieg. Może być zdezorientowana i płakać. Zapytaj weterynarza czy możesz ewentualnie podawać jej coś przeciwbólowego i w jakich dawkach. Przede wszystkim pilnuj, żeby nie skakała po meblach. W ten sposób może naderwać szwy albo nabawić się przepukliny. Część kotów cierpi też na depresję kubraczkową tzn ze względu na skrępowanie kubrakiem starają się nie ruszać, ale lepszy kubrak od rozlizywania ran. Przynajmniej w pierwszych dniach. Ogólnie to dość stresujący zabieg zarówno dla kot, jak i właściciela, ale głowa do góry. Tydzień, dwa i dojdzie do siebie, a ty będziesz miała pewność, że wybrałaś najzdrowszą i najbezpieczniejszą opcję dla niej

Obecność człowieka jest wskazana w pierwszych dniach, ale jeśli nie masz możliwości to dobrze jest kupić/pożyczyć klatę kennelową. Na tyle dużą, żeby miała kuwetę i posłanko, ale na tyle małą, żeby ograniczyć jej ruchomości i nie mogła skakać.

Edytowane przez Leany
Czas edycji: 2018-09-14 o 08:21
Leany jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-14, 09:09   #3431
Kusum
Zakorzenienie
 
Avatar Kusum
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: lbn
Wiadomości: 8 243
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez AgaLk Pokaż wiadomość
W międzyczasie dorzucam nowy temacik tj: jakie macie pomysły, patenty, zabawki dla swoich kocurków?
Mam dwa kocurki i mają ten plus, że bawią się ze sobą nawzajem ale szukam dodatkowych bodźców i sposobów na urozmaicenie im dnia. Macie jakieś oryginalne, ciekawe sposoby na zabawę lub zabawki dla swoich futrzaków?
Ja mam wszystkie zabawki z zooplusa i Trixie (na smakołyki), trytytki, słomki, piórka, zwinięte pazłotka, wędki, szeleszczące kulki z kartki mamy przerobione- macie jakieś inne patenty?
Osobiście uważam, że producenci bajerów dla kotów trochę kuleją w tym temacie ... więc kociarze muszą wymyślać sami zabawki- jakie macie pomysły?

Tunel, domki, drapaki. Zabawki najlepsze są samorobione. Wędki z piórkami robią robotę: https://www.zooplus.pl/shop/koty/zab...la_kota/542108

Zabawki nie zastąpią człowieka. Kot potrzebuje pobawić się z Tobą.


Cytat:
Napisane przez paninowakowa Pokaż wiadomość
Dziewczyny, jak Wasze kicie przeżyły sterylizację? Umówiłam Hankę na zabieg w przyszłym tygodniu i chciałabym usłyszeć jak to u Was wyglądało? Jak kicia zachowywała się po? Potrzebuje ciągłej obecności swojego człowieka? Dodatkowo weterynarz wspominał o zabiegu za 150 lub 250 zł, ten droższy podobno zdrowszy dla kota. Orientujecie się w tym temacie? Stresuję się tym zabiegiem..



Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

Być może chodzi o zwykły zabieg i laparoskopowy? Im mniejsze cięcie tym zwierzak szybciej dojdzie do siebie.

Moja kotka miała zabieg robiony małym cieciem. Pierwszy dzień była osowiała. Potem nosiła kubraczek przez co była bardzo nieszczęśliwa.
__________________
"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością". A. Hopkins
Kusum jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-14, 09:11   #3432
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 53 232
Dot.: Koty część XIII

Moja kicia była sterylizowana w młodym wieku, przed pierwszą rują, metodą małego cięcia. Nie nosiła żadnego kubraka. Po odebraniu bardzo chciała się tulić i źle się czuła, następnego dnia była jak nowa.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-14, 09:16   #3433
HolyParanoid
Zadomowienie
 
Avatar HolyParanoid
 
Zarejestrowany: 2017-03
Wiadomości: 1 048
Dot.: Koty część XIII

Czy ta 'depresja kubraczkowa' może spowodować totalny bunt na załatwianie się w kuwecie? Moja kotka jest po operacji przepukliny, dzisiaj dziesiąty dzień od zabiegu i będziemy ściągać szwy...od kilku dni nie załatwia się w kuwecie, w zasadzie to prawie w ogóle się nie rusza z legowiska, jedyne co to do misek i załatwić się...
Dodam, że to była trzecia operacja w ciągu 4 lat. Pierwsza to była sterylka, spartaczona bo kotkę źle zszyto, szwy się rozeszły i zawartość jamy brzusznej zaczęła wypadać...była interwencyjnie łatana, uratowali ją, ale została jej po tym niewielka przepuklina, z którą żyła kilka lat. Teraz zaczęła się powiększać więc po konsultacji z chirurgiem - została skorygowana. Nawet specjalnie nie próbuje walczyć z tym kubrakiem, tylko obraziła się na kuwetę :/
__________________
"Ce qui ne tue pas rend plus fort"

Edytowane przez HolyParanoid
Czas edycji: 2018-09-14 o 09:27
HolyParanoid jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-14, 10:58   #3434
daktylek1987
Wtajemniczenie
 
Avatar daktylek1987
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 2 658
Dot.: Koty część XIII

Różnica w cenie zbiegów może wynikać też z rodzaju znieczulenia. Wziewne jest chyba najdroższe.
Moja po sterylce leżała albo ze mną albo koło kaloryfera. Kubrak nosiła długo, nawet kilka dni już po zdjęciu szwów, po tak lizała bliznę, że ranki się porobiły. Mojej odwiązywałam kilka razy dziennie kubrak, przytrzymując na ranie, żeby mogła się umyć. Od razu była szczęśliwsza. Jak była sfrustrowana tym, że nie może się umyć (wyjątkowa z niej czyścioszka), to odgryzała sznurki z kubraka. Na te dni zamieniła się w księżniczkę. Kuweta musiała być tuż obok, jedzonko przyniesione pod nosek, jak gdzieś chciała się przemieścić, to miauczała po mnie, żeby np. dać ją na parapet, bo chciała sobie popatrzeć. Ale początkowo chciała skakać na biurko, szafki, trzeba było pilnować, podkładać wszędzie stołki, krzesła itp. żeby miała stopnie i nie skakała wysoko.

HolyParanoid A załatwia się gdzieś indziej czy w ogóle zmniejszyła się ilość wypróżnień? Może być tak, że kubrak jej przeszkadza, więc uznała, że po co się męczyć. Może brzeg kuwety jest za wysoko i trudno jej wejść, kuweta za daleko na jej obecne możliwości? A może coś złego dzieje się w środku, coś ją boli lub jakieś komplikacje po narkozie/zabiegu. Nie masz możliwości ściągnięcia kubraka na chwilę, cały czas mając ją na oku, żeby zobaczyć czy odżyje?
__________________



"Koty potrafią zranić w jeden sposób - odchodząc."

Edytowane przez daktylek1987
Czas edycji: 2018-09-14 o 11:02
daktylek1987 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-14, 12:06   #3435
HolyParanoid
Zadomowienie
 
Avatar HolyParanoid
 
Zarejestrowany: 2017-03
Wiadomości: 1 048
Dot.: Koty część XIII

Załatwia się, z tą samą częstotliwością, wszędzie, tylko nie w kuwecie. Je i pije, trochę mniej chętnie niż zwykle, ale melduje się na posiłkach (z ta różnicą, że trzeba ją wołać, a nie świruje rano budząc nas żebyśmy w końcu dali jeść).Chodzi bez problemu, bo sika i kasztani nawet w dalszych niż kuweta miejscach mieszkania. Specjalnie na ten czas dostawiliśmy drugą kuwetę - otwartą, z niskim brzegiem. Kontrole u weta były w międzyczasie, komplikacji po zabiegu nie ma, samodzielnie nie ściągałam kubraka, bo bym go nie założyła z powrotem bez uszczerbku na własnym zdrowiu. Dzisiaj po południu pozbędzie się szwów i ubranka.
__________________
"Ce qui ne tue pas rend plus fort"

Edytowane przez HolyParanoid
Czas edycji: 2018-09-14 o 12:07
HolyParanoid jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-14, 14:44   #3436
Leany
⚆ _ ⚆
 
Avatar Leany
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 741
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez HolyParanoid Pokaż wiadomość
Załatwia się, z tą samą częstotliwością, wszędzie, tylko nie w kuwecie. Je i pije, trochę mniej chętnie niż zwykle, ale melduje się na posiłkach (z ta różnicą, że trzeba ją wołać, a nie świruje rano budząc nas żebyśmy w końcu dali jeść).Chodzi bez problemu, bo sika i kasztani nawet w dalszych niż kuweta miejscach mieszkania. Specjalnie na ten czas dostawiliśmy drugą kuwetę - otwartą, z niskim brzegiem. Kontrole u weta były w międzyczasie, komplikacji po zabiegu nie ma, samodzielnie nie ściągałam kubraka, bo bym go nie założyła z powrotem bez uszczerbku na własnym zdrowiu. Dzisiaj po południu pozbędzie się szwów i ubranka.
Bardziej niepokojące byłoby gdyby nie załatwiała się wcale, bo mogłoby wskazywać na jakieś medyczne komplikacje. Kubrak i bycie obolałym zaraz po zabiegu jak najbardziej mogły spowodować załatwianie się poza kuwetą. Daj jej trochę czasu na dojście do siebie.
Leany jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-14, 15:30   #3437
HolyParanoid
Zadomowienie
 
Avatar HolyParanoid
 
Zarejestrowany: 2017-03
Wiadomości: 1 048
Dot.: Koty część XIII

Daję, zapytałam z ciekawości.
Chociaż nie powiem, ręce trochę opadają, bo o ile zbitą kupę można zebrać, zmyć miejsce gdzie leżała i po sprawie, tak z sikami jest gorzej :/
__________________
"Ce qui ne tue pas rend plus fort"
HolyParanoid jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-14, 22:24   #3438
21kasia21
Work, work, work
 
Avatar 21kasia21
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3 217
Dot.: Koty część XIII

Kurcze, a nasz kot dalej nie w pełni sił...

Po wizycie w klinice i w środę było wszystko super. Wczoraj w nocy i nad ranem zaczął kaszleć (jednorazowo) i był spokój, aż do dzisiejszego wieczoru. Dziś wieczorem zaczął na balkonie kaszleć, trochę to trwało zanim się uspokoił, a potem za jakieś 10 minut znowu powtórka Od wczoraj bierze 2x dziennie antybiotyk i myślałam, że będzie lepiej
Kot zachowuje się normalnie, je jak zawsze, lata po mieszkaniu, wychodzi na balkon, kuweta bez zmian... tylko ten dziwny kaszel.
Nigdy tak nie miał. Był co prawda w zimie przeziębiony, ale nie miał takiego kaszlu jak teraz. Odrobaczany był jakieś 2-3 tygodnie temu, szczepienie miał miesiąc temu... Martwi mnie to

Jak to dobrze, że w poniedziałek wraca nasza wetka z urlopu, raczej wybiorę się dla świętego spokoju do niej na wizytę. Teraz znając życie każdą noc będę spać "na siedząco". Mam to (nie)szczęście, że nie śpię jak mops, nie to co mąż- jego to nic nie ruszy
Mam nadzieję, że do poniedziałku nic nieprzewidywanego się nie wydarzy...
__________________
"...są w życiu chwile, w których trzeba podjąć ryzyko i dać się ponieść szaleństwu."
mikroREKLAMA
*** Szukasz oryginalnego prezentu na ślub, urodziny, rocznicę albo chrzciny? ***
Projektowanie i realizacja indywidualnych zamówień: prezentów rocznicowych, podziękowań dla gości, figurek na tort, kolczyków, magnesów itp.

Ta reklama pokazywana jest pod 3 217 postami tego użytkownika na forum. Jak założyć taką reklamę? (klik!)
21kasia21 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-14, 22:52   #3439
Leany
⚆ _ ⚆
 
Avatar Leany
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 741
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez 21kasia21 Pokaż wiadomość
Kurcze, a nasz kot dalej nie w pełni sił...

Po wizycie w klinice i w środę było wszystko super. Wczoraj w nocy i nad ranem zaczął kaszleć (jednorazowo) i był spokój, aż do dzisiejszego wieczoru. Dziś wieczorem zaczął na balkonie kaszleć, trochę to trwało zanim się uspokoił, a potem za jakieś 10 minut znowu powtórka Od wczoraj bierze 2x dziennie antybiotyk i myślałam, że będzie lepiej
Kot zachowuje się normalnie, je jak zawsze, lata po mieszkaniu, wychodzi na balkon, kuweta bez zmian... tylko ten dziwny kaszel.
Nigdy tak nie miał. Był co prawda w zimie przeziębiony, ale nie miał takiego kaszlu jak teraz. Odrobaczany był jakieś 2-3 tygodnie temu, szczepienie miał miesiąc temu... Martwi mnie to

Jak to dobrze, że w poniedziałek wraca nasza wetka z urlopu, raczej wybiorę się dla świętego spokoju do niej na wizytę. Teraz znając życie każdą noc będę spać "na siedząco". Mam to (nie)szczęście, że nie śpię jak mops, nie to co mąż- jego to nic nie ruszy
Mam nadzieję, że do poniedziałku nic nieprzewidywanego się nie wydarzy...
Jeżeli tylko kaszle to też może być na tle alergicznym. Przerabiałam coś podobnego ze swoim. Pierwszy wet sugerował refluks, drugi dał antybiotyk i przeciwzapalne, trzeci kazał czekać nie wiadomo na co, a dopiero czwarty stwierdził, że to na tle alergicznym. Wcześniejszy sugerował, że u kotów to tylko alergie pokarmowe, a nasz jest akurat na kurz i objawy pojawiły się nagle. Możesz poobserwować czy coś nie powoduje napadów kaszlu - nowa karma, we wczesnych godzinach rannych to mogą być roztocza, w czasie zabawy wzbijany kurz, jakieś detergenty albo intensywnie pachnące kosmetyki.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Leany jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-14, 23:12   #3440
21kasia21
Work, work, work
 
Avatar 21kasia21
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3 217
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez Leany Pokaż wiadomość
Jeżeli tylko kaszle to też może być na tle alergicznym. Przerabiałam coś podobnego ze swoim. Pierwszy wet sugerował refluks, drugi dał antybiotyk i przeciwzapalne, trzeci kazał czekać nie wiadomo na co, a dopiero czwarty stwierdził, że to na tle alergicznym. Wcześniejszy sugerował, że u kotów to tylko alergie pokarmowe, a nasz jest akurat na kurz i objawy pojawiły się nagle. Możesz poobserwować czy coś nie powoduje napadów kaszlu - nowa karma, we wczesnych godzinach rannych to mogą być roztocza, w czasie zabawy wzbijany kurz, jakieś detergenty albo intensywnie pachnące kosmetyki.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Dzięki Leany za sugestie

Tak myślę co i jak, ale u nas praktycznie nic się nie zmieniło. Kot też ma to samo jedzenie, co zawsze. Wszystko zaczęło się od sytuacji z trawą W nocy i nad ranem obudził go własny kaszel, jak spał z nami w łóżku, a potem "w swoim" legowisku. Dzisiaj kaszleć zaczął na balkonie, a potem w kartonie jak układał się do snu
No nic, będziemy obserwować, może do czegoś nowego dojdziemy
__________________
"...są w życiu chwile, w których trzeba podjąć ryzyko i dać się ponieść szaleństwu."
mikroREKLAMA
*** Szukasz oryginalnego prezentu na ślub, urodziny, rocznicę albo chrzciny? ***
Projektowanie i realizacja indywidualnych zamówień: prezentów rocznicowych, podziękowań dla gości, figurek na tort, kolczyków, magnesów itp.

Ta reklama pokazywana jest pod 3 217 postami tego użytkownika na forum. Jak założyć taką reklamę? (klik!)
21kasia21 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-15, 11:35   #3441
AgaLk
Raczkowanie
 
Avatar AgaLk
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 148
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez Kusum Pokaż wiadomość
Tunel, domki, drapaki. Zabawki najlepsze są samorobione. Wędki z piórkami robią robotę: https://www.zooplus.pl/shop/koty/zab...la_kota/542108

Zabawki nie zastąpią człowieka. Kot potrzebuje pobawić się z Tobą.


To wiadome Moje koty akurat dość szybko nudzą się swoimi zabawkami więc szukam nowych koncepcji Oczywiście wiem, że człowiek jest niezastąpiony
AgaLk jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-15, 20:18   #3442
MissChievousTess
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 12 598
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez HolyParanoid Pokaż wiadomość
Załatwia się, z tą samą częstotliwością, wszędzie, tylko nie w kuwecie. Je i pije, trochę mniej chętnie niż zwykle, ale melduje się na posiłkach (z ta różnicą, że trzeba ją wołać, a nie świruje rano budząc nas żebyśmy w końcu dali jeść).Chodzi bez problemu, bo sika i kasztani nawet w dalszych niż kuweta miejscach mieszkania. Specjalnie na ten czas dostawiliśmy drugą kuwetę - otwartą, z niskim brzegiem. Kontrole u weta były w międzyczasie, komplikacji po zabiegu nie ma, samodzielnie nie ściągałam kubraka, bo bym go nie założyła z powrotem bez uszczerbku na własnym zdrowiu. Dzisiaj po południu pozbędzie się szwów i ubranka.
Posikiwanie może sugerować infekcję pęcherza. To się po zabiegach czasem zdarza. Ale gorzej jeśli kot robi kupy poza kuwetą. To może sugerować np. perforację jelita po sterylce. Jeśli są kupy poza kuwetą to na usg nie ma co czekać.

---------- Dopisano o 20:18 ---------- Poprzedni post napisano o 20:16 ----------

Pamiętajcie, że kubraczek nie musi być zawsze jeśli znajdziecie klinikę robiącą zabieg metodą małego cięcia, a wasz kot nie rozliże ran tak, że szwy puszczą.
__________________
Proszę zajrzyj do tego wątku i wypełnij ankietę:
http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=733894
MissChievousTess jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-16, 12:11   #3443
HolyParanoid
Zadomowienie
 
Avatar HolyParanoid
 
Zarejestrowany: 2017-03
Wiadomości: 1 048
Dot.: Koty część XIII

Pudło i pudło - po zdjęciu szwów (kubrak na wszelki wypadek jeszcze został, bo nie jesteśmy w stanie jej pilnować - czasem trzeba iść do pracy) sika i robi kupy do kuwety.
Poza tym - sterylka to była robiona 4 lata temu, teraz była korekta przepukliny.
__________________
"Ce qui ne tue pas rend plus fort"

Edytowane przez HolyParanoid
Czas edycji: 2018-09-16 o 12:12
HolyParanoid jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-16, 23:32   #3444
alma mater
Zakorzenienie
 
Avatar alma mater
 
Zarejestrowany: 2013-04
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 6 586
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez AgaLk Pokaż wiadomość
W międzyczasie dorzucam nowy temacik tj: jakie macie pomysły, patenty, zabawki dla swoich kocurków?
Mam dwa kocurki i mają ten plus, że bawią się ze sobą nawzajem ale szukam dodatkowych bodźców i sposobów na urozmaicenie im dnia. Macie jakieś oryginalne, ciekawe sposoby na zabawę lub zabawki dla swoich futrzaków?
Ja mam wszystkie zabawki z zooplusa i Trixie (na smakołyki), trytytki, słomki, piórka, zwinięte pazłotka, wędki, szeleszczące kulki z kartki mamy przerobione- macie jakieś inne patenty?
Osobiście uważam, że producenci bajerów dla kotów trochę kuleją w tym temacie ... więc kociarze muszą wymyślać sami zabawki- jakie macie pomysły?
Laser, pilka z kocimietka, papierowe kulki, sa tez takie super piszczace myszki na zooplusie- ja kupilam kiedys dwie. Moj kot tak jedna ukochal, ze zajezdzil w niej tej piszczacy mechanizm. Po smierci myszki tak plakal, zawodzil, nie chcial sie bawic nowa, ze nie mialam wyjscia- musialam ze zdrowej myszki wypruc piszczalke i przeszczepic ja myszce rencistce :P Kosztuja pare groszy i sa super te myszy. Ale tak ogolnie to najlepsza zabawka jest czlowiek
__________________
Od 15 listopada rezygnuję ze słodyczy
alma mater jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-17, 08:35   #3445
Olusiaa_
Zakorzenienie
 
Avatar Olusiaa_
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 4 317
Dot.: Koty część XIII

Dziewczyny, zmieniłam kotce kuwete na zakrytą
kotka ma ok 5 lat
na poczatku miala opory zeby wejsc, ale pozniej sie przełamała


niestety odkad ma zakryta posikuje i robi kupy na dywanie (zalatwia sie tez do kuwety, raz na jakis czas robi na dywan) przypuszczam wiec, ze ta zakryta jej jednak nie odpowiada


nie wiem czy dac jej po prostu czas zeby sie przyzwyczaiła czy bezwzględnie odkryc kuwete ??
Olusiaa_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-17, 08:53   #3446
eibhlin87
Zakorzenienie
 
Avatar eibhlin87
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 3 869
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez Olusiaa_ Pokaż wiadomość
Dziewczyny, zmieniłam kotce kuwete na zakrytą
kotka ma ok 5 lat
na poczatku miala opory zeby wejsc, ale pozniej sie przełamała


niestety odkad ma zakryta posikuje i robi kupy na dywanie (zalatwia sie tez do kuwety, raz na jakis czas robi na dywan) przypuszczam wiec, ze ta zakryta jej jednak nie odpowiada


nie wiem czy dac jej po prostu czas zeby sie przyzwyczaiła czy bezwzględnie odkryc kuwete ??
A przyzwyczajalas stopniowo, tzn. najpierw odkryta, potem zakryta ale bez drzwiczek (lub podniesiona klapa z przodu jesli jest taka mozliwosc)? Ja bym najpierw dostawiła obok poprzednią kuwetę, żeby miała dwie a jeśli nie masz takiej możliwości to kuwetę bym odkryła i zobaczyła czy problem ustępuje
__________________
eibhlin87 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-17, 09:13   #3447
Olusiaa_
Zakorzenienie
 
Avatar Olusiaa_
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 4 317
Dot.: Koty część XIII

stara wyrzuciłam juz...


nie ma w ogole drzwiczek na razie , bo nie umiala ich otwierać
Olusiaa_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-17, 18:09   #3448
MissChievousTess
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 12 598
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez Olusiaa_ Pokaż wiadomość
Dziewczyny, zmieniłam kotce kuwete na zakrytą
kotka ma ok 5 lat
na poczatku miala opory zeby wejsc, ale pozniej sie przełamała


niestety odkad ma zakryta posikuje i robi kupy na dywanie (zalatwia sie tez do kuwety, raz na jakis czas robi na dywan) przypuszczam wiec, ze ta zakryta jej jednak nie odpowiada


nie wiem czy dac jej po prostu czas zeby sie przyzwyczaiła czy bezwzględnie odkryc kuwete ??
Jaki masz żwirek? Kotu częściej niż sama kuweta nie odpowiada lokalizacja kuwety albo żwir. Najczęściej problem to wszelkie żwiry mocno pylące, za dużo żwiru (efekt ruchomych piasków) albo perfumowany żwir. Wiele kotów nie lubi żwiru silikonowego bo kaleczy łapki jak szkło, a poza tym nie wchłania moczu. U koleżanki załatwianie się poza kuwetą było właśnie przy żwirku silikonowym, ustało przy drewnianym naturalnym.
__________________
Proszę zajrzyj do tego wątku i wypełnij ankietę:
http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=733894
MissChievousTess jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-17, 18:53   #3449
Leany
⚆ _ ⚆
 
Avatar Leany
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 741
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez Olusiaa_ Pokaż wiadomość
Dziewczyny, zmieniłam kotce kuwete na zakrytą
kotka ma ok 5 lat
na poczatku miala opory zeby wejsc, ale pozniej sie przełamała


niestety odkad ma zakryta posikuje i robi kupy na dywanie (zalatwia sie tez do kuwety, raz na jakis czas robi na dywan) przypuszczam wiec, ze ta zakryta jej jednak nie odpowiada


nie wiem czy dac jej po prostu czas zeby sie przyzwyczaiła czy bezwzględnie odkryc kuwete ??

Ja bym odkryła. Kot widocznie się boi załatwiać w zamkniętej przestrzeni co jest całkiem zrozumiałe. Kombinowanie z kuwetą to najczęstsza przyczyna takich problemów. Nie chcesz chyba ich pogłębiać. Po co męczyć kota i siebie sprzątaniem?
Leany jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-18, 08:16   #3450
Olusiaa_
Zakorzenienie
 
Avatar Olusiaa_
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 4 317
Dot.: Koty część XIII

żwirek ma cały czas ten sam, lokalizacja kuwety tez ta sama


wiec tylko kwestia tego zakrycia , odkryłam wczoraj, zobaczymy co to bedzie


dzieki !
Olusiaa_ jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Zwierzęta domowe - wiZOOż


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2018-11-20 13:03:17


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:07.