Wróć   Wizaz.pl > Hobby > Zwierzęta domowe - wiZOOż

Notka

Zwierzęta domowe - wiZOOż Porady i dyskusje na tematy związane ze zwierzętami domowymi. Tutaj porozmawiasz o kotkach, pieskach, koniach, chomikach, szczurach, królikach, żółwiach, fretkach, świnkach morskich i innych zwierzętach.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2017-07-14, 12:03   #4261
robcia
Zadomowienie
 
Avatar robcia
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 874
Dot.: Psy - cz. V

Cytat:
Napisane przez beatrx Pokaż wiadomość
pies już nie żyje? jeśli tak to można działać, jak jego zwłoki leżą gdzieś na terenie posesji czy w pobliżu, w przeciwnym razie mogą powiedzieć, ze pies miał u nich jak w raju, ale uciekł.

a co tam się działo?
Pies nie był bity.I tak ,już nie żyje . Miał duży wybieg ,budę . Niestety według właścicieli był niegrzeczny . Nie chciałam tego zgłaszać ,bo wyszłoby ,że to sąsiadka a jest tylko ona na tyle blisko,żeby móc coś powiedzieć.Ludzi znam , zwracałam się do nich ,myślałam ,że coś to da.Nie będę opisywać szczegółów, kumulacja nastąpiła ostatnio,poniekąd przez burzową pogodę.Jak bardzo musiał bać się ten biedny pies ,to się serce kraje.Jak można mieć taka znieczulicę ,dom pełen wykształconych ludzi ,katolików. Ech..Pies karmiony na przetrwanie .Nie wiem ,co z psem zrobili.Nie wiem ,co na przyszłość mogę zrobić ,tam zawsze był jakiś pies ale od niedawna dobytkiem i obejściem zajmuje się tylko jedna osoba. Reszty domowników to nie obchodzi.

Edytowane przez robcia
Czas edycji: 2017-07-14 o 12:05
robcia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-07-14, 12:45   #4262
beatrx
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 2 309
Dot.: Psy - cz. V

Cytat:
Napisane przez robcia Pokaż wiadomość
Pies nie był bity.I tak ,już nie żyje . Miał duży wybieg ,budę . Niestety według właścicieli był niegrzeczny . Nie chciałam tego zgłaszać ,bo wyszłoby ,że to sąsiadka a jest tylko ona na tyle blisko,żeby móc coś powiedzieć.Ludzi znam , zwracałam się do nich ,myślałam ,że coś to da.Nie będę opisywać szczegółów, kumulacja nastąpiła ostatnio,poniekąd przez burzową pogodę.Jak bardzo musiał bać się ten biedny pies ,to się serce kraje.Jak można mieć taka znieczulicę ,dom pełen wykształconych ludzi ,katolików. Ech..Pies karmiony na przetrwanie .Nie wiem ,co z psem zrobili.Nie wiem ,co na przyszłość mogę zrobić ,tam zawsze był jakiś pies ale od niedawna dobytkiem i obejściem zajmuje się tylko jedna osoba. Reszty domowników to nie obchodzi.
jeśli nie był bity, jeść dostawał, dostęp do wody miał, miał budę i wybieg to nic nie możesz zrobić tak naprawdę. plus jeśli nie chcesz zgłaszać sprawy to nic innego poza wykradzeniem psa nie zrobisz. tylko co z tego, ze jednego wykradniesz jak następnego wezmą
beatrx jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-07-14, 13:07   #4263
robcia
Zadomowienie
 
Avatar robcia
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 874
Dot.: Psy - cz. V

Cytat:
Napisane przez beatrx Pokaż wiadomość
jeśli nie był bity, jeść dostawał, dostęp do wody miał, miał budę i wybieg to nic nie możesz zrobić tak naprawdę. plus jeśli nie chcesz zgłaszać sprawy to nic innego poza wykradzeniem psa nie zrobisz. tylko co z tego, ze jednego wykradniesz jak następnego wezmą
Po prostu tak mi szkoda tego psa, oni go traktowali jak rzecz ,która nie ma uczuć . Smutne miał życie.Oni go chcieli uśpić ,to ja im powiedziałam ,że weterynarz nie uśpi młodego, zdrowego psa.Czuję się winna , choć nosiliśmy mu lepsze jedzenie , próbowałam rozmawiać z nimi. Jego nigdy nikt nie pogłaskał nawet ,był za stodołą , z tyłu .Po co im ten pies był?
robcia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-07-14, 14:07   #4264
beatrx
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 2 309
Dot.: Psy - cz. V

Cytat:
Napisane przez robcia Pokaż wiadomość
Po prostu tak mi szkoda tego psa, oni go traktowali jak rzecz ,która nie ma uczuć . Smutne miał życie.Oni go chcieli uśpić ,to ja im powiedziałam ,że weterynarz nie uśpi młodego, zdrowego psa.Czuję się winna , choć nosiliśmy mu lepsze jedzenie , próbowałam rozmawiać z nimi. Jego nigdy nikt nie pogłaskał nawet ,był za stodołą , z tyłu .Po co im ten pies był?
nie wiem, po co niektórym są psy. chyba tylko po to, żeby mieć kogo męczyć:/ najgorsze jest to, ze prawnie nijak tego nie ruszysz, bo fizycznie wszystko jest okej. a o psychikę zwierzęcia nikt nie dba
beatrx jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-07-14, 14:22   #4265
robcia
Zadomowienie
 
Avatar robcia
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 874
Dot.: Psy - cz. V

Cytat:
Napisane przez beatrx Pokaż wiadomość
nie wiem, po co niektórym są psy. chyba tylko po to, żeby mieć kogo męczyć:/ najgorsze jest to, ze prawnie nijak tego nie ruszysz, bo fizycznie wszystko jest okej. a o psychikę zwierzęcia nikt nie dba
I pewnie wezmą następnego. Dociera do mnie ,że nie mogę nic z tym zrobić.
robcia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-07-14, 14:31   #4266
beatrx
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 2 309
Dot.: Psy - cz. V

Cytat:
Napisane przez robcia Pokaż wiadomość
I pewnie wezmą następnego. Dociera do mnie ,że nie mogę nic z tym zrobić.
a daleko ich masz? bo może by się zgodzili i jakbyś dała radę to mogłabyś ich psa razem ze swoim na spacer zabierać.
albo dwa psy, tylko to wybieg musiałby być spory. zawsze to inaczej jak są dwa niż jak jest jeden samotny biedak.
beatrx jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-07-14, 14:50   #4267
201707201009
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2017-01
Wiadomości: 2 827
Dot.: Psy - cz. V

Czasem mi sie wydaje, ze najlepszym sposobem bylyby testy psychologiczne jako warunek do tego, zeby moc miec psa + testy sprawdzajace znajomosc potrzeb psa. Tak jak prawo jazdy przed wejsciem za kolko.
201707201009 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-07-14, 15:06   #4268
robcia
Zadomowienie
 
Avatar robcia
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 874
Dot.: Psy - cz. V

Cytat:
Napisane przez beatrx Pokaż wiadomość
a daleko ich masz? bo może by się zgodzili i jakbyś dała radę to mogłabyś ich psa razem ze swoim na spacer zabierać.
albo dwa psy, tylko to wybieg musiałby być spory. zawsze to inaczej jak są dwa niż jak jest jeden samotny biedak.
Nie wiem. To beton po prostu, ich racja musi być górą. Łudzę się ,że nie wezmą psa ale marne szanse ,bo zawsze jakiś był.Trafił się im bardziej wymagający psiak ale też ani nie szczekał jak szalony ani nie biegał po tym wybiegu i nie dali sobie z nim rady. Na wszystkie sugestie reagowali jak grochem o ścianę . Mam nadzieję ,że pies jest w psim raju, już się nie boi i nie jest samotny. Drugi raz w życiu spotkałam się z takim zachowaniem wśród znajomych mi i niegłupich ludzi.Jakby ktoś im zamknął mózgi na fakt ,że zwierzęta czują i cierpią. Ten nawet jeść dobrze nie dostał .
robcia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-07-14, 20:49   #4269
Kasiula36
Zakorzenienie
 
Avatar Kasiula36
 
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Paradise
Wiadomości: 21 712
Dot.: Psy - cz. V

Przykro się czyta takie rzeczy....
Kasiula36 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2017-07-15, 09:52   #4270
beatrx
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 2 309
Dot.: Psy - cz. V

Cytat:
Napisane przez robcia Pokaż wiadomość
Nie wiem. To beton po prostu, ich racja musi być górą. Łudzę się ,że nie wezmą psa ale marne szanse ,bo zawsze jakiś był.Trafił się im bardziej wymagający psiak ale też ani nie szczekał jak szalony ani nie biegał po tym wybiegu i nie dali sobie z nim rady. Na wszystkie sugestie reagowali jak grochem o ścianę . Mam nadzieję ,że pies jest w psim raju, już się nie boi i nie jest samotny. Drugi raz w życiu spotkałam się z takim zachowaniem wśród znajomych mi i niegłupich ludzi.Jakby ktoś im zamknął mózgi na fakt ,że zwierzęta czują i cierpią. Ten nawet jeść dobrze nie dostał .
gdyby musieli za psa zapłacić minimum ten tysiąc zł to pewnie wcale by go nie wzięli. dla takich ludzi informacja na temat psich uczuć to abstrakcja, tu by pomógł tylko i wyłącznie argument finansowy. a póki dostęp do psów jest nieograniczony to nic się nie zmieni
beatrx jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-07-15, 11:08   #4271
zakonna
Naczelna Nastolatka
 
Avatar zakonna
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 24 418
Dot.: Psy - cz. V

Zmienię temat. Dzisiaj mnie obudził straszny huk. Misiek tak się kręcił, ze przez sen spadł z łóżka. 40 kg walnęło bezwladnie o panele. Zerwalam się w panice ze spania. 😂

wysłane telepatycznie
__________________
Małgorzata i spółka.
Matka natura to suka.
zakonna jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2017-07-15, 12:50   #4272
diabliczka66
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 1 788
Dot.: Psy - cz. V

Cytat:
Napisane przez zakonna Pokaż wiadomość
Zmienię temat. Dzisiaj mnie obudził straszny huk. Misiek tak się kręcił, ze przez sen spadł z łóżka. 40 kg walnęło bezwladnie o panele. Zerwalam się w panice ze spania. 😂

wysłane telepatycznie


Znam to .. I jeszcze zakręcone w kołdrę sciaga z nas
diabliczka66 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-07-15, 23:21   #4273
bonasera
Raczkowanie
 
Avatar bonasera
 
Zarejestrowany: 2016-11
Wiadomości: 350
Dot.: Psy - cz. V

Przyjechałam wczoraj do rodziców no i do pieska naszego kochanego - i się przeraziłam latających po domu kłębów sierści, a Bruno wygląda jak pokraka, bo mu ta sierść tak nierównomiernie wychodzi.
Znalazłam w galerii kilka zdjęć - nie wiecie nawet, jak mnie rozczula, jak on tak śpi zwinięty w kłębek. 1500157199783.jpg1500157209894.jpg1500157222073.jpg1500157298417.jpg

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
instagram

Nie jest próżnością znać swoje dobre strony, przeciwnie - głupotą byłoby ich nie doceniać.
bonasera jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-07-16, 09:18   #4274
Renatka_2108
Zakorzenienie
 
Avatar Renatka_2108
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Tu i tam ;)
Wiadomości: 7 243
GG do Renatka_2108
Dot.: Psy - cz. V

Cytat:
Napisane przez bonasera Pokaż wiadomość
Przyjechałam wczoraj do rodziców no i do pieska naszego kochanego - i się przeraziłam latających po domu kłębów sierści, a Bruno wygląda jak pokraka, bo mu ta sierść tak nierównomiernie wychodzi.
Znalazłam w galerii kilka zdjęć - nie wiecie nawet, jak mnie rozczula, jak on tak śpi zwinięty w kłębek. Załącznik 7151961Załącznik 7151966Załącznik 7151971Załącznik 7151976

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Piękny !!!

Wysłane z mojego SM-J500FN przy użyciu Tapatalka
__________________
Renatka_2108 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-07-16, 10:45   #4275
201707201009
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2017-01
Wiadomości: 2 827
Dot.: Psy - cz. V

Jezu ale jestem zla . U nas w parku jest takie rozwidlenie, w jedna strone przechodzi sie obok takiej altanki, ktora byla w zalozeniu zrobiona dla wszystkich, a zarezerwowali ja sobie menelki i siedza tam dzien i noc i obczajaja okolice m. in. plac zabaw na przeciwko. W DE na ulicy pic mozna, wiec nikt im nie zabroni. Jak idziemy parkiem to nigdy w to rozwidlenie nie skrecamy, ale pies zaczal ciagnac bo cos wyniuchal, nie chcialam go ciagnac wiec przeszlismy tamtedy.

Przeszlismy obok altany, idziemy dalej i nagle pies dostal biegunki, w 2 sekundy zrobil to po czesci na kraweznik, po czesci na trawie. Ja stoje jak glupia bo pierwszy raz taka sytuacja, po pierwsze zmartwiona czy pies jest chory i analizujaca wszystko co zjadl, po drugie zastanawialam sie, co ja mam z tym zrobic, czy wrocic sie do domu po chusteczke, czy zostawic... Stalam jak swieta krowa i naprawde nie wiedzialam co zrobic.
W tym momencie zulek (glosem zula pijanego o 11) krzyczy za mna, ze po psach sie sprzata i ze on zaraz zadzwoni gdzie trzeba. Ja tam ciagle stalam, nie ucieklam zostawiajac to, a on za mna krzyczy.
Zagotowalo sie we mnie, bo sprzatam po psie za kazdym zasr.... razem nie po to, zeby mi pan_pijaczek mowil, jak sie dba o czystosc.
W koncu wzielam woreczek, nazbieralam ile sie dalo i poszlam stamtad, a teraz pluje sobie w brode, ze nie powiedzialam mu co mysle - ale panow bylo kilka sztuk i wolalam sie z pijakami w klotnie nie wdawac.
201707201009 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-07-16, 13:47   #4276
askawtn
Aśka TVN
 
Avatar askawtn
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wlkp
Wiadomości: 40 504
GG do askawtn
Dot.: Psy - cz. V

1500209240916.jpg moje dwa pieseły i ponad 14 lat różnicy wieku pomiędzy nimi
__________________
You just gotta be strong
Cause I don't wanna lose you now
askawtn jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-07-16, 15:03   #4277
robcia
Zadomowienie
 
Avatar robcia
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 874
Dot.: Psy - cz. V

Dziewczyny, juz maja nowego psa. Az sie poplakalam ze zlosci. Wyl w kojcu cala noc. Pomimo, ze to pare domow dalej bylo slychac, bigiel wyl razem z nim. Wsadzili malucha do kojca.
robcia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-07-16, 15:23   #4278
201707201009
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2017-01
Wiadomości: 2 827
Dot.: Psy - cz. V

Cytat:
Napisane przez robcia Pokaż wiadomość
Dziewczyny, juz maja nowego psa. Az sie poplakalam ze zlosci. Wyl w kojcu cala noc. Pomimo, ze to pare domow dalej bylo slychac, bigiel wyl razem z nim. Wsadzili malucha do kojca.
Naprawde nie da sie nic zrobic?! Co za ludzie!

Aska, piekne pieski
201707201009 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-07-16, 15:47   #4279
robcia
Zadomowienie
 
Avatar robcia
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 874
Dot.: Psy - cz. V

Cytat:
Napisane przez Hiiro Pokaż wiadomość
Naprawde nie da sie nic zrobic?! Co za ludzie!

Aska, piekne pieski
Nie wiem co moge zrobic. Ma kojec, wybieg i bude. Miske z woda tez. I wlascicieli bez serca. Moze sie choc troche zreflektuja bo widze, ze nie tylko my im nakladlismy
robcia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-07-16, 15:49   #4280
201707201009
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2017-01
Wiadomości: 2 827
Dot.: Psy - cz. V

Cytat:
Napisane przez robcia Pokaż wiadomość
Nie wiem co moge zrobic. Ma kojec, wybieg i bude. Miske z woda tez. I wlascicieli bez serca. Moze sie choc troche zreflektuja bo widze, ze nie tylko my im nakladlismy
Moze zgodziliby sie na to, zeby ktos codziennie przychodzil sie z pieskiem pobawic albo wyprowadzic go na spacer?
201707201009 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-07-16, 16:06   #4281
Luba
Zakorzenienie
 
Avatar Luba
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 060
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Psy - cz. V

askawtn slodziaki, jeden jak pluszaczek wyglada


robcia, jak pies ma wode, bude itd ale wyje to nic nie mozna zrobic? juz przezywam. a nie moglabys do niego przychodzic, poglaskac, pogadac do niego? czy beda krzywo na Ciebie patrzec?



Widzialyscie moze u siebie taie robaki, jakby skrzyzowanie mrowki z kleszczem, ze skrzydlami. Codziennie po spacerze znajduje na psie takie
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko
J.M. Barrie


Japonia
Luba jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-07-16, 17:09   #4282
Kasiula36
Zakorzenienie
 
Avatar Kasiula36
 
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Paradise
Wiadomości: 21 712
Dot.: Psy - cz. V

Cytat:
Napisane przez robcia Pokaż wiadomość
Dziewczyny, juz maja nowego psa. Az sie poplakalam ze zlosci. Wyl w kojcu cala noc. Pomimo, ze to pare domow dalej bylo slychac, bigiel wyl razem z nim. Wsadzili malucha do kojca.


Bozeszzzz co za ludzie! Jakieś bezmózgowi totalnie
No nie zostawiłabym tak tego!
Kurde, ludzie powinni mieć pozwolenie na posiadanie psa

Cytat:
Napisane przez Luba Pokaż wiadomość
askawtn slodziaki, jeden jak pluszaczek wyglada


robcia, jak pies ma wode, bude itd ale wyje to nic nie mozna zrobic? juz przezywam. a nie moglabys do niego przychodzic, poglaskac, pogadac do niego? czy beda krzywo na Ciebie patrzec?



Widzialyscie moze u siebie taie robaki, jakby skrzyzowanie mrowki z kleszczem, ze skrzydlami. Codziennie po spacerze znajduje na psie takie
Wdziałam swego czasu takie robale teraz mamy spokój bo systematycznie u nas odkomarzają i odkleszczają miasto z uwagi na to że mamy sporo jezior w okolicy.
Kasiula36 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2017-07-16, 18:51   #4283
robcia
Zadomowienie
 
Avatar robcia
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 874
Dot.: Psy - cz. V

Do tego psa jest dostep tylko przez posesje starszej pani i dzieli od psa siatka. Mozna wrzucic jedzenie ale poglaskac sie nie da. Na razie jest ok bo szczeniak jest slodki wiec sie nim zajmuja, poza noca bo wtedy wyje w kojcu. Jest to trudne do zniesienia ale do przyjecia niestety, wielu ludzi tak przyzwyczaja psy do kojca. Bede z nimi rozmawiac, moze cos dotrze w koncu. Juz nie wspomne o spacerach ale zeby chociaz jedzenie dobre dostawal a nie chleb moczony w wodzie.
robcia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-07-17, 08:30   #4284
beatrx
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 2 309
Dot.: Psy - cz. V

zgłosić to by mogła ewentualnie ta starsza pani, że jej wycie przeszkadza, bo spać nie może. tylko skończy się to tym, że ten pies będzie zamykany na noc w jakiejś komórce...
beatrx jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-07-17, 20:38   #4285
201707201009
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2017-01
Wiadomości: 2 827
Dot.: Psy - cz. V

Cytat:
Napisane przez robcia Pokaż wiadomość
Do tego psa jest dostep tylko przez posesje starszej pani i dzieli od psa siatka. Mozna wrzucic jedzenie ale poglaskac sie nie da. Na razie jest ok bo szczeniak jest slodki wiec sie nim zajmuja, poza noca bo wtedy wyje w kojcu. Jest to trudne do zniesienia ale do przyjecia niestety, wielu ludzi tak przyzwyczaja psy do kojca. Bede z nimi rozmawiac, moze cos dotrze w koncu. Juz nie wspomne o spacerach ale zeby chociaz jedzenie dobre dostawal a nie chleb moczony w wodzie.
robcia ale nie mozesz z nimi pogadac? nie ma jakiegos dziecka w sasiedztwie ktore by zadzwonilo do drzwi czy moze chodzic z pieskiem na spacerki bo jest taki slodki a jego mama nie pozwala im na wlasnego psa? cos w ten desen, cokolwiek. Zostawic pod drzwiami duzy worek dobrej karmy z napisem "prezent dla nowego domownika" z serduszkami, jak juz bedzie karma to im przeciez chleba nie beda dawac.
Takie to troche sztuczne bo im sie powinno dac w twarz, ale nie mozna psa tak zostawic...
201707201009 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-07-18, 07:59   #4286
robcia
Zadomowienie
 
Avatar robcia
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 874
Dot.: Psy - cz. V

Cytat:
Napisane przez Hiiro Pokaż wiadomość
robcia ale nie mozesz z nimi pogadac? nie ma jakiegos dziecka w sasiedztwie ktore by zadzwonilo do drzwi czy moze chodzic z pieskiem na spacerki bo jest taki slodki a jego mama nie pozwala im na wlasnego psa? cos w ten desen, cokolwiek. Zostawic pod drzwiami duzy worek dobrej karmy z napisem "prezent dla nowego domownika" z serduszkami, jak juz bedzie karma to im przeciez chleba nie beda dawac.
Takie to troche sztuczne bo im sie powinno dac w twarz, ale nie mozna psa tak zostawic...
Tam jest w domu dziecko małe,w sąsiedztwie niestety nie i z tego co się zorientowałam , nie ma mowy o spacerach.Podobno to psuje psa. Wczoraj jeszcze rozmawialiśmy z mężem ,że oni tak kiepsko go karmili ,bo mieli na oku innego a tego " niedobrego" chcieli się pozbyć.Co do karmy ,to nie są biedni ludzie i to nie jest wyjście,jeden worek karmy niczego nie zmieni . Im bardzo zależy ,co ludzie powiedzą , więc zaangażowałam jedną panią ,żeby tam trochę "pomieszała" , poopowiadała ,jak ludzie teraz psy traktują i żywią,że to wstyd tak byle jak,może jak od różnych ludzi to usłyszą ,nie tylko od nas ,coś ich ruszy?Na razie nie ma jak tam iść , wyglądałoby to dziwnie,przedtem mieliśmy wytłumaczenie ,że nasz pies ma alergie ,wielu rzeczy nie zje a żal wyrzucić, worek karmy zjadł , mięso z kurczaka ,makarony itp.Maluchowi nie rzucę ,bo nie wiem co dostaje ,nie chcę zaszkodzić.

Edytowane przez robcia
Czas edycji: 2017-07-18 o 08:01
robcia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-07-18, 08:44   #4287
Luba
Zakorzenienie
 
Avatar Luba
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 060
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Psy - cz. V

Cytat:
Napisane przez robcia Pokaż wiadomość
Tam jest w domu dziecko małe,w sąsiedztwie niestety nie i z tego co się zorientowałam , nie ma mowy o spacerach.Podobno to psuje psa. Wczoraj jeszcze rozmawialiśmy z mężem ,że oni tak kiepsko go karmili ,bo mieli na oku innego a tego " niedobrego" chcieli się pozbyć.Co do karmy ,to nie są biedni ludzie i to nie jest wyjście,jeden worek karmy niczego nie zmieni . Im bardzo zależy ,co ludzie powiedzą , więc zaangażowałam jedną panią ,żeby tam trochę "pomieszała" , poopowiadała ,jak ludzie teraz psy traktują i żywią,że to wstyd tak byle jak,może jak od różnych ludzi to usłyszą ,nie tylko od nas ,coś ich ruszy?Na razie nie ma jak tam iść , wyglądałoby to dziwnie,przedtem mieliśmy wytłumaczenie ,że nasz pies ma alergie ,wielu rzeczy nie zje a żal wyrzucić, worek karmy zjadł , mięso z kurczaka ,makarony itp.Maluchowi nie rzucę ,bo nie wiem co dostaje ,nie chcę zaszkodzić.
Jezusieslodki! Oni tego psa zaglodzili?!
Robcia, ja sobie zdaje sprawe z tego jak to wyglada w Polsce i zupelnie nie wiem co Ci poradzic, ja bym chyba jednak probowala zainteresowac jakas organizacje. Ale moze "napuszczenie" na nich sasiadow jest lepszym pomyslem.
U siebie juz bym dzialala inaczej.
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko
J.M. Barrie


Japonia
Luba jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-07-18, 09:01   #4288
zakonna
Naczelna Nastolatka
 
Avatar zakonna
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 24 418
Dot.: Psy - cz. V

Też myślę ze bez problemu można powiadomić najbliższą fundację albo jakąś organizację pro zwierzęca. No bez kitu ale chleb z wodą to nie jest żarcie dla psa i na pewno nie jest to dobra opieka. Tak samo jak trzymanie non stop w kojcu.

wysłane telepatycznie
__________________
Małgorzata i spółka.
Matka natura to suka.
zakonna jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2017-07-18, 09:33   #4289
201707201009
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2017-01
Wiadomości: 2 827
Dot.: Psy - cz. V

Przede wszystkim trzeba probowac robic cokolwiek, chociaz codziennie dzwonic i pytac czy mozna isc na spacer, nie dac za wygrana.
201707201009 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-07-18, 09:36   #4290
robcia
Zadomowienie
 
Avatar robcia
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 874
Dot.: Psy - cz. V

Pies nie zostal zaglodzony, do tego bysmy niedopuscili, ani my, ani sasiadka. Ponoc zrobil sobie krzywde z leku przed burza, nie bede dokladnie opisywac przyczyn, to ich zaniedbanie i znieczulica do tego doprowadzily. Nie wiem, czy ktos z fundacji dopatrzylby sie zaniedban na tyle, by im psa odebrac. Teraz nie mam rowniez zwlok psa. Postanowilam obserwowac co sie tam dzieje, sasiadka rowniez. Poszukam fundacji w poblizu, znam weta, ktory tam jezdzi szczepic. W razie gdybysmy cos zauwazyly bedziemy dzialac. Tamten pies mial 7 lat. Nigdy wczesniej nic nie zauwazylismy. To trwalo jakies pol roku. Moze byc dobrze, jest na to 50:50 szans. Kiedy juz wiemy, jestesmy uczulone. Dobrze by bylo zeby reszta tej rodziny sie zaangazowala, bo teraz wszystko robi jedna osoba a ona jest delikatnie mowiac, niezbyt bystra. Reszta po studiach, pracujacy, ogarnieci i ze znieczulica
robcia jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Zwierzęta domowe - wiZOOż


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2017-09-25 15:02:44


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:45.