Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Biochemia kosmetyczna

Notka

Biochemia kosmetyczna Analiza działania składników kosmetyków, ich skuteczności i wpływu na zdrowie. Również informacje na temat filtrów przeciwsłonecznych oraz kuracji kwasami.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2017-08-22, 11:24   #1501
kasiamagda
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-09
Lokalizacja: Mettlach, DE
Wiadomości: 126
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.III

Z góry przepraszam, bo to będzie post €“ monster...
Niestety, ostatnie tygodnie to był bardzo zły czas dla mnie, dlatego tylko Was podczytywałam, ale nic nie pisałam...

Earthpeace “ pisałaś wcześniej o samorobionym serum, jakie chcesz zrobić. Uważam, że bardzo fajnie dobrałaś składniki. Werbeny też mozesz dodac do kozieradki €“ ja dodaje śmierdziucha €“ olejku laurowego + rozmaryn, lawenda. Tylko to oczywiście nie łączy się, więc trzeba bardzo mocno butelką wstrząsać przed uzyciem ;-).

Pomysł ze zrobieniem takiego planu pielęgnacji -listy , co komu odpowiada pod kątem cery €“ bardzo dobry. Tylko co ja mogłabym tam wpisa, jak przez wiele lat stosowałam samoróbki ? Dopiero w ostatnich miesiącach używam gotowców (ale i samoróbek też).. Żadne guru kosmetyczne ze mnie ;-)
No, ale jak znajdę trochę czasu to zrobię taki a'la post a Wy ocenicie, czy może być.

Ostatnie tygodnie upłynęły mi pod znakiem ograniczania masakrycznego wręcz przetłuszczu, jaki wywołały u mnie....podkłady mineralne. Pierwszy raz miałam coś takiego, że sebum na nosie i na czole dosłownie jakby się skraplało. Nie było to wynikiem pielęgnacji (podejrzewałam jedno serum €“ moje samorobione ferulowe, o którym później, ale po wykluczeniu było to samo). Olśniło mnie jednak, że to minerały, których od jakiegoś czasu nie używałam regularnie, aż znów jakiś czas temu zaczęłam. Ponad dwa tygodnie używania Pixie, Lucy i Neauty i niestety... wróciłam z podkulonym ogonem do silikonowych podkładów poduszkowych, a minerały tylko i wyłącznie na primer, albo na BB Jonzac. I od czasu do czasu.

Serum Swanicoco skończyło się, więc mogę napisać coś więcej - jest świetne. Ujednolica, zagęszcza, zwęża pory. Poprawia owal. Fakt, nie używałam go jako jedynego kosmetyku, ale z całą pewnością ma spory wkład w lepszy stan cery. Kupiłabym ponownie, ale mam jeszcze tyle kosmetyków do wypróbowania. Jednak trafia na listę €“ do ewentualnej powtórki.

Teraz zdjęcia i trochę o obecnej pielęgnacji:

Zdjęcie pierwsze: zakupy z The Body Shop:
- bananowy szampon i odżywka- chciałam ten hit wypróbować, na razie używałam jeden raz i zapowiada się ok, choć po jednym razie nie przebija mojego ulubionego duetu do włosów : szampon Volume Eco Cosmetics + włoska odżywka Neobiolina (te oba na pewno kupię ponownie, odżywka jest najlepszą , jaka używałam, przy włosach cienkich, prostych, silnie przetłuszczających się u nasady)
- olejek do demakijażu - jeszcze nie używałam, męczę koreańską Lalę, której coraz bardziej nie lubię (jest, hmmm...za tłusta, choć ta tłustość jakaś aksamitna jest, na pewno Lala przegrywa i to dużo z L'Occitane). Niestety, olejek parafinowy dalej tylko w planach...
- płyn do demakijażu oczu -wygrywa u mnie z Bifestą , którą jakiś czas temu skończyłam. Nie robi mgły na oczach, lepiej zmywa wodoodporny tusz, jest bardzo delikatny, nie podrażnia. No i łatwiej dostępny.
- żel do mycia twarzy, kupiony dla TZ-a, Uzywam jako €ž"rypacza"€ raz w tygodniu, w połączeniu z kwasem mlekowym i dodatkiem olejku lawendowego (Dodawanie kwasu zgapiłam dość dawno bodajże od Korah )

Zdjęcie drugie - "€žordynarna"€ pielęgnacja€- starsza i €žna później€:

- Hylamide booster C - duża poprawa w działaniu w komplecie z samoróbką w fioletowej butelce z przedostatniego zdjęcia. Drobne przebarwienia rozjaśnia, starszych nie rusza. W działanie antyox pozostaje wierzyć .
Aczkolwiek w moim przypadku nie umywa się absolutnie do olejowej witaminy C. Na pewno nie kupię ponownie .
- peeling AHA + BHA. Fajna rzecz. Dużo lżejszy od samoróbek (bo PH ma 3,6), ale nie powoduje łuszczenia, nie rozjusza naczynek. Skóra taka bardzo odświeżona i wygładzona po nim. Narazie użyty na próbę jeden raz , czeka na jesień, ale po jednym razie jestem bardzo na tak.
- tonik glikolowy. Glikolu, ze względu na naczynka, bałam się jak ognia. Toniku używam co drugi dzień, na waciku. Konsystencja leciutko jakby żelowa, lekko szczypie, naczynka na razie nie zaognione. Nie wysusza, nic się nie łuszczy. Taki przyzwoity tonik kwasowy. Kupiłam, żeby zobaczyć, jak ten glikol na mnie działa, bo w planach "€žna kiedyś"€ mam słynne serum glikolowe Bielendy.
- serum z retinolem. Szukałam jakiegos serum reitnolowego i jednak stanęło na tym. Ja i tak bardzo retinolowo-odporna jestem (2% w samoróbce czy 1% Sesdermy -Medidermy nie robi mi nic), więc po co mam płacić jakieś koszmarne sumy za inne marki ? Myślę, że to tak prewencyjnie wystarczy. Będzie używane jesienią.
- serum pod oczy z kofeiną - samo nie robi nic i na pewno nie wystarcza, ale stosowane pod krem wspomaga rozjaśnianie cieni i zmniejszanie opuchlizny. Nie kupię ponownie, kupię Hylamide .

Zdjęcie trzecie; Azjaci :-D

- Epi Clearance Swanicoco - to jest taki leciutko żelowy płyn lekko peelingujący. Skład: Water, Butylene Glycol, Cocos Nucifera (Coconut) Water, 1,2-Hexanediol, Betaine Salicylate, Glycerin, Glycereth-26, Gluthathione, Sodium Ascorbyl Phosphate, Azelaic Acid, Erythritol, Portulaca Oleracea Extract, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Allantoin, Dipotassium Glycyrrhizate, Xanthan Gum, Arginine, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Pinus Sylvesteris Leaf Oil, Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Leaf Oil, Caprylhydroxamic Acid, Propanediol . Skład nie powala, ale dzięki niemu ustabilizowałam mój przetłuszcz. Stosuje się go jako maskę - tonik raz-dwa w tygodniu. Powinno nakładać się wacikiem, po dwóch minutach splukać. Ja nakładam palcami, spłukuje po 10 minutach, co drugi dzień. Peelingiem to on nie jest, bo PH ma za wysokie, ale bardzo dobrze odświeża cerę, zwęża pory. Chętnie używałabym go jako toniku, ale skoro każą spłukiwać to spłukuję . Konsystencja lekko żelowa, czuć go odrobinę na twarzy.
- Jurek, czyli Yuri Pibu Cellum Amaid Ampoule -szklana 50ml butelka z wg mnie bardzo dobrym składem (zdjęcie ostatnie ). Jeszcze nie otwierałam, ale wiążę ogromne nadzieje. W ogóle mam ostatnio ogromny apetyt na tę markę, o planowanych kolejnych będzie poniżej.
- Benek ślimak - Benton ślimakowy -będzie używany pod "€žordynarny"€ retinol.
- Benek czarny - Benton Fermentation Essence - używany obecnie . Bardzo fajna rzecz. Pilnuje kolorytu cery, powiedziałabym, że ujędrnia. Nawilża. Bardzo fajnie napina skórę dekoltu i piersi (ze względu na pojemność używam, gdzie się da )
- Benek pod oczy Benton krem pod oczy Fermentation- tu trudno mi powiedzieć...Ładnie napina, odżywia, rozjaśnia. Może napiszę tak: Benek pod oczy + serum kofeinowe Ordinary na dzień, to samo serum Ordinary + SU:M37 Flawless na noc i widać efekty. Drobne zmarszczki są lekko wygładzone, skóra wyraźnie zagęszczona, lepiej napięta, odświeżona. Cienie sporo mniejsze, opuchlizna też. I opuchlizna występuje tylko przy wewnętrznej stronie.
W samplach:
- SU:M37 Flawless Regenerating Essence - kupiona jako zastępstwo dla Swanicoco. Skład gdzieś w necie widziałam, ale teraz nie mogę znaleźć. Póki co sprawuje się do Swanicoco podobnie. Ale używam zbyt krótko, aby powiedzieć coś więcej. Konsystencja bardziej serum ,czy lekkiego lotionu. Nie jest to typowa wodna esencja.
-SU:M37 Flawless Regenerating Eye Cream -kupiłam, bo wszyscy chwalą. Jak pisałam powyżej : z Benkiem i serum kofeinowym są efekty. Bardzo ciekawa jestem, jak będzie po kolejnych kilku tygodniach, bo póki co to moja najlepsza pielęgnacja podoczna. A jeszcze chcę dodać do tego Hylamide w zastępstwie serum kofeinowego (które pójdzie na tyłek chyba, bo trochę mnie denerwuje, zwłaszcza wydajnością ;-))Efekty widać gołym okiem, a i po tym, jak leży korektor. A leży dużo lepiej. I nie, nie jest to zasługa silikonu zawartego w SU:M, bo używam go tylko na noc, a w Benku używanym na dzień silikonu nie ma.

Zdjęcie przedostatnie:
- nowość So Bio - odżywka do włosów (jest jeszcze żółta wersja - bogatsza). Bardzo poprawna odżywka. Nie puszy, nie powoduje większego przetłuszczania, wygładza, nie obciąża. Nie jest to moja ukochana Neobiolina, ale jest bardzo, bardzo ok.
- szampon CeCe ( polski jest :-D)- jako rypacz do używania raz w tygodniu. Skład : AQUA (WATER), SODIUM LAURETH SULFATE, GLYCERIN, COCAMDOPROPYL BETAINE, SODIUM CHLORIDE, GUAR HYDROXYPROPYLTRIMONIUM CHLORIDE, PANTHENOL, CAFFEINE, SODIUM PCA, SODIUM LACTATE, ARGININE ASPARTIC ACID, PCA, GLYCINE, ALANINE, SERINE, VALINE, PROLINE, THREONINE, ISOLEUCINE, HISTIDINE, PHENYLALANINNE, CANNABIS SATINA (HEMP) SEED OIL, TOCOPHERYL ACETATE, HYDROLYZED PEARL, UREA, DISODIUM PHOSPHATE, BIOTIN, GLYCOL DISTEARATE, LAURETH-4, PHENOXYETHANOL, ETHYLHEXYLGLYCERIN, CITRIC ACID, PARFUM (FRAGRANCE), LIMONENE, LINALOOL . Dobry szampon, ładnie oczyszcza, nie jest przy tym bardzo agresywny. Nie powoduje lupieżu, wypadania, przyklapu. Ale , jak pisałam - używam raz w tygodniu. Na co dzień jednak Eco Cosmetics albo Sante.
- Khadi olej antycellulit - do włosów, a czasami i na ciało. Hamuje u mnie wypadanie lepiej niż ich oryginalny olejek włosowy. Wygładza, skóra delikatna po nim. Czy ma jakieś inne działanie to nie wiem, bo na ciało używam sporadycznie.
- Eliksir antyoksydacyjny- dodam do hydrolatu, jak tylko zrobi się miejsce w butelce. Kupiłam drugi raz, wierzę w działanie antyoksydacyjne
- hydrolat bławatkowy Florame - słabszy niż z Aroma Zone. Z Aroma Zone był bardziej łagodzący. Czuć to było na twarzy. Ten odświeża i jest poprawny. Używam pod pięlęgnację. Niestety, rozpylacz dużo gorszy jak w hydrolatach Akamuti : daje mgiełkę, ale nie tak delikatną
- Hydrolat rumiankowy La Saponaria - czeka na swoja kolej.
-"€žWyczes"€ - fioletowa butelka na końcu. Samorobiony booster pod booster. Tzn. serum z 2% kwasu ferulowego i 2 % trokserutyny stosowane pod Hylamide C. Chyba "€žwyczesuje"€ trochę w górę to działanie witaminy C, bo cera wygląda na bardziej rozpromienioną niż bez niego. No i świetnie gasi naczynka.
- pod spodem od góry - Alterra
- odżywka do rzęs , której zapominam uzywać regularnie, ale od dziś zamierzam i na pewno napiszę , czy są efekty.
-Tusz do rzęs z obecnej limitki - ciemnofioletowy. Dobry do makijaży dziennego, nie daje efektu sztucznych rzęs, ale lekko pogrubia i wydłuża. Nie osypuje się, rozmazuje, nie podrażania. Kolor rzeczywiście ciemnofioletowy. Lubię.
Kolejny to czarny z bazą - tez ok, ale słabszy od fioletowego.
Ostatni to...turkusowy. Kupiłam ot tak sobie. Ale czasem lubię, choć kolor rzeczywiście mocno turkusowy. U mnie nadaje się przy makijażu szarymi cieniami.

Tusze poprawne, ale nie dla osob oczekujących efektów jak po tradycyjnych . U mnie jednak sprawdzają się lepiej jak np. Maybelline.
Fioletowy i brązowy, który kiedyś kupiłam to dla mnie nr. 1 wśród tuszy bio na codzień .

No i ostatnia rzecz to primer Alterry. Poza problemami z nakładaniem - pędzlem nie da się, gąbką tak sobie, najlepiej palcami - jest to bardzo dobra rzecz. Nie jest to primer matujący, ale lekko rozmywa pory, można go używać solo z ewentualnym pudrem , daje taki efekt lepszej skóry. Przedłuża znacznie trwałość makijażu mineralnego. Nadaje się też pod tradycyjną kolorówkę. Powiem Wam, że bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Na filtry też się nadaje , lekko wklepywany palcami. Wtedy te filtry troszkę matuje.

No i na dokładkę silikonowa myjka do pędzli - bardzo fajny gadżet, pędzle myje sie duzo szybciej.

Ostatnie zdjęcie - skład Jurka (Yuri Pibu Cellum Amaid Ampoule)

Ufff...

Na zdjęcia nie zalapały się maseczki z Rossmana - Montagne Jeunesse. Dobre maski. Jak mi się nie chce mieszać to kupuję tylko te . Składem całkiem przyzwoite, działanie u mnie dobre. Nawet bardzo.
O dwóch testowanych filtrach będzie na filtrowym, jak znajdę czas.

Obecnie używam:
- na dzień: hydrolat, Biofficinę (też rozjaśniającą), na to "€žWyczes felurowy"€ + Hylamide C, filtr. Pod oczy Benek z kofeinowym Ordinary
- na wieczór: hydrolat / tonik glikolowy Oridinary, na to Benton czarny, na Bentona esencję SU:M37.
I to powyżej po plan sześciodniowy.

Trzy razy w tygodniu :
Epi Clearance Swanicoco, sporadycznie jakieś maski - czy samoróbki, czy to Montagne.
W niedzielę : porządne oczyszczanie, wraz z peelingiem enzymatyczno = mechanicznym (samoróbka), potem Biofficina + olej. Ja jednak bez olejów nie potrafię

Cera poprawiła się, przetłuszcz ograniczony. Pory lekko zwężone, żadnych wyprysków. Chciałabym jeszcze, żeby coś mocniej i szybciej ruszyło mi zaskórniki z nosa, ale o tym pomyślę późną jesienią.

Plan na jesień: na pewno wejdzie retinol i peeling z Ordinary. Zamiast czarnego Benka będzie Jurek. Bentona wykończę (ale to brzmi ), bo , jak pisałam - nakładam go na twarz, dekolt i biust

Na zimę / wiosnę marzy mi się:
- serum Cucu Yuri Pibu
- krem pod oczy Cucu Yuri Pibu
- esencja Artichoke Yuri Pibu (i jeśli zima będzie mroźna to może jeszcze krem Cucu)
- tonik pietruszkowy Yuri Pibu
- Yoon Dermaline by Yuri Pibu Marine Complex Serum Eau De Mar

Gratuluję tym, którzy przez ten post przebrnęli....

I pozdrawiam serdecznie

p.s niekóre linki, przy Bentonie cz Khadi nie są moje :/, moje są przy Yuri i maskach
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg bodyshop.jpg (916,2 KB, 23 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg ordynarnie.jpg (672,3 KB, 29 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg azjaci.jpg (844,8 KB, 27 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg rozne.jpg (860,2 KB, 26 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg jurek.jpg (314,9 KB, 14 załadowań)

Edytowane przez kasiamagda
Czas edycji: 2017-08-22 o 12:08
kasiamagda jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-08-22, 12:38   #1502
Korah
Zakorzeniona Zmorah
 
Avatar Korah
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Gdzieś na pograniczu Śląska i Małopolski
Wiadomości: 9 057
Wpisy w blogu: 5
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.III

Cytat:
Napisane przez kasiamagda Pokaż wiadomość
Z góry przepraszam, bo to będzie post €“ monster...
Niestety, ostatnie tygodnie to był bardzo zły czas dla mnie, dlatego tylko Was podczytywałam, ale nic nie pisałam...

Zdjęcie pierwsze: zakupy z The Body Shop:
- bananowy szampon i odżywka- chciałam ten hit wypróbować, na razie używałam jeden raz i zapowiada się ok, choć po jednym razie nie przebija mojego ulubionego duetu do włosów : szampon Volume Eco Cosmetics + włoska odżywka Neobiolina (te oba na pewno kupię ponownie, odżywka jest najlepszą , jaka używałam, przy włosach cienkich, prostych, silnie przetłuszczających się u nasady)
- żel do mycia twarzy, kupiony dla TZ-a, Uzywam jako €ž"rypacza"€ raz w tygodniu, w połączeniu z kwasem mlekowym i dodatkiem olejku lawendowego (Dodawanie kwasu zgapiłam dość dawno bodajże od Korah )

- nowość So Bio - odżywka do włosów (jest jeszcze żółta wersja - bogatsza). Bardzo poprawna odżywka. Nie puszy, nie powoduje większego przetłuszczania, wygładza, nie obciąża. Nie jest to moja ukochana Neobiolina, ale jest bardzo, bardzo ok.

Gratuluję tym, którzy przez ten post przebrnęli....

I pozdrawiam serdecznie
Wow! Ile tego Przebrnęłam

Bardzo lubię tę odżywkę bananową TBS, moim zdaniem ona ma wpływ "trychologiczny" na skórę głowy, oczyszcza skalp i usuwa łupież, ponadto unosi włosy, sprawia, że są takie lekkie i mięciutkie, a skóra jakby wzięła głęboki wdech Ułatwia rozczes, ciut też nabłyszcza, szamponu nie miałam.
Mam maskę arganową do włosów So bio i lubię bardzo, chociaż uważam, że należy ją spłukiwać zimną wodą.

A działa u Was ten sposób z dodawaniem kwasu do gotowców? Dla mnie jest to całkiem dobry trik, łatwy, nieskomplikowany, szybki, niedrogi, no i rzecz jasna skuteczny

Wszystkiego dobrego
__________________
Lista nietolerowanych składników w kosmetykach naturalnych Klik
Jak przyjmować witaminę C? Klik
Korah jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-08-22, 13:11   #1503
chimay
Zakorzenienie
 
Avatar chimay
 
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 9 224
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.III

Mnie się lekarze w ogóle nie kojarzą ze zdrowym trybem życia i radzeniem sobie ze stresem. Wręcz przeciwnie. Sama jeszcze 2 lata temu chcialam pracowac w szpitalu, ale dałam sobie spokoj z tym pomysłem, jestem na to zwyczajnie za słaba fizycznie. Praca zmianowa, która postarza organizm, wykonczenie psychiczne i fizyczne. Moja przyjaciółka jest lekarzem i mowi, ze po niektorych dyżurach jest tak zmęczona, że ma mdłości. Kontakt ze sfrustrowanymi i roszczeniowymi pacjentami i rodzinami. Brak sensownego rytmu dobowego, brak właściwej ilosci snu. Ogromna odpowiedzialność zawodowa, nierzadko sprawy sądowe.

kasiamagda, fajnie że piszesz.
Miałam kremy su:m 37 i lubiłam je jakieś pół roku, obecnie męczę flawless regenerating i dumam czy kupić drugą flaszkę SubQ eyes.

Mam polecany przez Ciebie tusz Max Lash Booster Alterry i byłabym bardzo zadowolona gdyby nie to, że ma słabą trwałość w ciągu dnia, lubi się osypać, co jest typowe dla tanich tuszy niestety. Sam efekt pasuje mi, bo jest naturalny, wbrew nazwie, a odkąd zdiagnozowano mi tu na Wizażu worki, to unikam tuszy robiących teatralny efekt, bo to niestety podkreśla ten defekt. Jak miałam 28-32 lata to najbardziej lubiłam 2000Calorie Max Factora. Kupiłam go ostatnio i po pierwsze wkurza mnie silikonowa szczotka, a po drugie efekt jest za mocny, muszę bardzo oszczędnie go nakładać.
__________________
Moje włosy

Linki w przypadkowych słowach w moich postach nie pochodzą ode mnie, jest to niechciana reklama wstawiana przez Wizaż. Linki pochodzące ode mnie wstawiam pod słowem KLIK.
chimay jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-08-22, 13:24   #1504
iamsolucky
Wtajemniczenie
 
Avatar iamsolucky
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 2 548
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.III

Cytat:
Napisane przez chimay Pokaż wiadomość
Nie zauważyłam niczego takiego, a moja była koleżanka z pracy, wege, po 50, to wręcz miała siatkę zmarszczek jak 70latka.
Co do zanieczyszczeń, to obecnie raczej uważa się, że stan skóry polepsza dieta niskoweglowodanowa, a wege jest jej przeciwienstwem.
Sama byłam wegetarianką od 17 do 25 roku zycia i nie miałam wtedy ładnej skory. Teraz mam zdecydowanie lepsza, tylko powoli dochodzą oznaki starzenia.
Co do Twoich znajomych wege z nadwaga, to czy nie jest w pewnym stopniu tak, że to własnie nadwaga "liftinguje" twarz? Skóra jest bardziej napięta, bo ma sporą podściółkę, stąd ja mam na przykład problem czasem, żeby u grubych osób ocenić ich wiek, bo nie mają tyle zmarszczek. Ale jednocześnie nie nazwałabym tego rodzaju wyglądu twarzy młodym.
u mnie i u mojego brata zmiana diety na niskowęglowodanową dała spektakularne rezulataty w ogóle tak mam że jak zdarza mi się dwa dni jeść trochę więcej węgli to od razu przetłuszcz większy ale największa masakra za glutenowych czasów była

dla mnie osoby z nadwagą mimo braku zmarszczek i tak wyglądają starzej od szczupłych (nie wychudzonych)

Cytat:
Napisane przez Korah Pokaż wiadomość
Może mi się wydaje, ale naprawdę co spotykam kogoś wege, to ma ładną buzię ta osoba, nie tylko kobiety, ale też mężczyźni znacznie młodziej wyglądają, niż na swój wiek. Przykładem takiej osoby publicznej jest np. David Haye, ale on to wiadomo, ma sztab specjalistów od diety, treningów i wszystkiego, tylko ja mówię o normalnych zjadaczach chleba z przeciętnymi zarobkami, nie gwiazdach sportu czy kultury.
na każdego dieta wege inaczej zadziała, Alinarose chwali tego typu odżywianie a ponoć diety typu ketoza pogarszają jej stan cery

Cytat:
Napisane przez chimay Pokaż wiadomość
Tak sobie dumam, że z dwojga złego wolę jednak mieć zmarszczki niż być gruba, bo zmarszczki to tylko defekt estetyczny, który nie ma wpływu na moje zdrowie, a nadwaga ma.
ja tak samo, zmarszczki mimiczne nie są takie złe, najgorsze zmarszczki to jak się pali papierosy i przy ustach taka siateczka się robi. Zauważyłam że palacze w ogóle problem z utratą owalu mają.

Cytat:
Napisane przez Persefona_12 Pokaż wiadomość
Jasne, stresu zero, także takiego codziennego, że dzieckiem trzeba się zająć, problemy w pracy, nie ma gonitwy bo obiad, bo pranie, bo to i tamto. To ja już wolę mieć zmarszczki i wiedzieć dlaczego je mam i skąd się wzięły. Podobają mi się dojrzałe kobiety, które się tego nie wstydzą. Bo przeżyły swoje i te emocje często widać na twarzy. Osoba pogodna zawsze wygląda ładnie, nawet ze zmarszczkami.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
stres postarza w błyskawicznym tempie, szybciej od słońca moja kumpela której nagle przybyło silnych stresów w 4 miesiące postarzała się o 10 lat

Cytat:
Napisane przez minka05 Pokaż wiadomość
Ja jakoś bardzo się zmarszczek nie boję, widzę, że u mnie w rodzinie nie jest to aż tak duży problem w przeciwieństwie do utraty owalu twarzy, przebarwień i rozszerzonych, zanieczyszczonych porówMam wrażenie, że to nie zmarszczki tak bardzo postarzają, a właśnie te przypadłości co wymieniłam, ale mogę się mylić. Popatrzcie jak źle wyglądają zbotoksowane gwiazdy 50+ na których twarzy nie uświadczysz żadnej zmarszczki, bardzo nienaturalnie, i od razu ludzkie oko wychwytuje, że coś tu nie gra.

Pamiętam jak kiedyś na studiach mój kolega gej(wiec wiecie znawca tematu, mówił, że w pewnym wieku lepiej mieć te kilka kilo więcej (nie nadwagę ani otyłość) bo tłuszcz wypycha zmarszczki. Tylko zapomniał dodać o jaki wiek chodzi, bo ja już mam prawie 30 i nie wiem czy to już mogę bezkarnie te kebaby pochłaniać czy jeszcze się pilnowaćMówił, że to właśnie dlatego Kleopatra się w mleku kąpała, bo mleko tłuste i dobrze na skórę robiło.

Co do cery wegan i wegetarian się nie wypowiem, bo żadnego nie znam, ale znam przypadki osób których dieta ładnie mówiąc do najzdrowszych nie należy, a mają cerę jak ta lala. Jest tyle różnych czynników na to wpływających i tak jak piszecie stres jest zabójczy. Sama się o tym przekonałam na własnej skórze.

utrata owalu i przebarwienia najbardziej dodają lat w średnim wieku nadmierna chudość bardzo postarza szczególnie jeśli ma się tendencję to szybkiego utraty tłuszczu z twarzy, szczupła wysportowana sylwetka jest ok ale chuda postarza bardziej niż nadwaga
Cytat:
Napisane przez IzzieSt Pokaż wiadomość
Ja też znam osoby które wpieprzają chipsy zagryzając je czekoladą i popijając colą, a wody mineralnej to w ciągu ostatniego roku nie tknęły i mają cerę jak z bajki
I u siebie tez zauwazyłam ogromny wpływ stresu na stan skóry.
no, też takie osoby znałam, twarzy nawet po imprezie nie myły a cera jak u niemowlaka ale koło 30-stki wyszło im jedzenie fast foodów w końcu i dostali trądziku

Cytat:
Napisane przez naiat Pokaż wiadomość
Czy któraś z Was uzywala serum azelo z BU i serum przeciwtradzikowe z DrMedica i ma porównanie?
Muszę któreś zamówić i się waham.
Dr Medica używałam i o ile pierwsze dni mi się podobało to potem zaczęło mnie wypryszczać i je odstawiłam azelo nie używałam
iamsolucky jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-08-22, 13:38   #1505
earthpace
Zakorzenienie
 
Avatar earthpace
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Wro
Wiadomości: 4 667
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.III

Ja przebrnęłam.. i to ze dwa trzy razy Wnioski dla mnie:
- ostatecznie odpuszczam Hylamide Booster C
- chyba jednak kliknę zestaw Bentona krem pod oczy + esencję (będzie na zaśkę, bo już pół zużyłam a jestem zadowolona)
- przypomniałaś mi o Su:m37 flawless.. kiedyś używałam Secret Rapair i też byłam bardzo zadowolona (właśnie z wrażenia gęstości skóry), chyba czas wrócić..
- cały czas mam mieszane uczucia co do Ordinary, ale chyba jak wykończę Tonik PHA z BU to sięgnę po coś z kwasem tej marki. Na jesień kwas się przyda. Muszę jeszcze doczytać co tam piszesz o ich kwasach

To Twoje wykończone serum ze Swanicoco to Swanicoco Refine Ferment The 1st Essence czy coś innego bo zapomniałam ??
Ja używam Neofineti ze Swanicoco i muszę powiedzieć, że jest fajna, skóra jest taka oczyszczona, napięta, ale to bardzo wodna i lekka konsystencja. Używam pod wit. C.

Wykończyłam serum pompujące, które mi poleciłaś, zrobiło swoje.. teraz zaczęłam w jego miejsce stosować Hylamide Anti Age serum i na jesień ponownie zrobię kurację serum pompującym.
Bardzo jestem zadowolona z serum antyoksydacyjnego, które też robiłam w konsultacji z Tobą właśnie dzisiaj będę robić kolejna porcję.

Booster z BU użyłam 4-5 razy na noc, wrażenia pozytywne. Nie podrażnił nic a nic, nawilża (dochodzę do wniosku, że ja jednak potrzebuje tych olejowych formuł), oczyszcza skórę.. zobaczymy jak dalej.

Biofficina też jest fajna, chyba kupię kolejne opakowanie jak się skończy. Taki uniwersalny produkt.

Zapiszę sobie chyba parę produktów "Jurka".. ale to na przyszłość

Ja na jesień chyba zanabędę booster RR z Biochemii Urody, zaczęłam testowac ich 2% serum retinolowe jesienią, ale musiałam przerwać jak zaczęłam chorować, a robiło naprawdę "wow" więc.. chyba wrócę i zobaczę.

Poza tym użyłam parę razy ten otrzymany w gratisie krem ze Swanicoco, ATO Biotechnique Care Cream, ale jakoś nie wiem.. z jednej strony po nałożeniu fajnie się wchłania a skóra jest mięciutka jak pupa niemowlaka, z drugiej strony po paru godzinach mam wrażenie, że jest jakby wyschnięta a pory zapchane. Muszę to obserwować dalej.

U mnie najsłabszym punktem w pielęgnacji obecnie jest chyba oczyszczanie, o ile z olejku myjącego BU jestem zadowolona, to ewidentnie potrzebuje dobrego "2 kroku". Myślę o tej piance Kivvi, którą polecałyście. Czasem do emulsji myjącej Vianek dosypuję peeling enzymatyczny z BU (aby go wykończyć, bo uważam, że jest marny), ale to dalej "nie to" - moja skóra ma chyba tendencje do rogowacenia i chyba 1 peeling tygodniowo to dla niej mało (albo za mało kwasów).
Mam ochotkę też dodawać do emulsji do mycia kwas, ale nie mogę się za to zabrać. Ja ogólnie z kwasami muszę uważać, bo np. ten tonik PHA (ponoć PHA są najsłabszymi kwasami) nieco mnie podrażnia w okolicach policzków i ust. A chciałabym dodawać mlekowy, skoro jest fajny do wygładzania zmar.

Przykro słyszeć, że miałaś jakieś gorsze tygodnie, mam nadzieję idzie już ku dobremu!

---------- Dopisano o 14:38 ---------- Poprzedni post napisano o 14:29 ----------

Cytat:
Napisane przez chimay Pokaż wiadomość
Mnie się lekarze w ogóle nie kojarzą ze zdrowym trybem życia i radzeniem sobie ze stresem. Wręcz przeciwnie. Sama jeszcze 2 lata temu chcialam pracowac w szpitalu, ale dałam sobie spokoj z tym pomysłem, jestem na to zwyczajnie za słaba fizycznie. Praca zmianowa, która postarza organizm, wykonczenie psychiczne i fizyczne. Moja przyjaciółka jest lekarzem i mowi, ze po niektorych dyżurach jest tak zmęczona, że ma mdłości. Kontakt ze sfrustrowanymi i roszczeniowymi pacjentami i rodzinami. Brak sensownego rytmu dobowego, brak właściwej ilosci snu. Ogromna odpowiedzialność zawodowa, nierzadko sprawy sądowe.
To racja, kwestia doświadczeń. Ja mam kontakt z tą grupą na poziomie ordynator oddziału/dyrektor szpitala/chirurg.. pracowali zawsze ciężko, ale obecnie mają taką pozycję, że nie są od czarnej roboty.. po tylu latach siłą rzeczy musieli w sobie wypracować mechanizmy radzenia sobie ze stresem, bo inaczej już dawno wisieliby na suchej gałęzi (pozwy sądowe, gierki polityczne, chore środowisko jak wszędzie). Chodzi mi głównie o świadomość, bo Twoja koleżanka z pewnością ją ma i wie, że prowadzi niezdrowy tryb życia. Nawet nie wiesz ilu ludzi nie wie, że karmiąc dziecko chipsami i słodyczami może doprowadzić do tragedii (nie mówię o nadwadze, ale np. o cukrzycy!)
__________________
Leave one wolf alive, and the sheep are never safe

Edytowane przez earthpace
Czas edycji: 2017-08-22 o 14:05
earthpace jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-08-22, 13:55   #1506
iamsolucky
Wtajemniczenie
 
Avatar iamsolucky
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 2 548
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.III

to serum pomujące można pod oczy walić? Bardzo zależy mi na czymś wypełniającym na dolinę łez, wiem że ot tego medycyna estetyczna ale może półproduktami tez da się coś zdziałać

czy tylko ja kaszaki miałam po kremie pod oczy su:m??

Edytowane przez iamsolucky
Czas edycji: 2017-08-22 o 13:56
iamsolucky jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-08-22, 13:59   #1507
Persefona_12
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-10
Wiadomości: 419
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.III

O rany dziewczyny, strasznie dużo czytania
KasiaMagda fajnie, że piszesz. Fajne nabytki i ciekawe spostrzeżenia. Poczytam wieczorem na spokojnie

Earthpace jaki masz booster bu? Mi formuły olejowe są potrzebne, ale staram się nie za często używać i tylko na noc.

Zaczęłam myć twarz glinką, tak dla przekonania się czy w ogóle gra warta świeczki. Mam nadzieję, że mi trochę wygladzi twarz po urlopie.

Co do diety to obecnie u mnie głównie warzywa, minimum mięsa, trochę węgli (lubię kasze i chleb, który raczej sama piekę albo kupuje u znajomego piekarza, przynajmniej wiem co jem). Kiedyś próbowałam przejść na bezglutenowa, ale jakos trudno mi było i tylko ograniczyłam. Wage też nie dla mnie, to styl życia który do mnie nie pasuje.
Najgorzej u mnie wpływa alko i cukier. Niestety w wakacje jest trudniej, bo lody, bo wino, bo owoce no tak

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Persefona_12 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-08-22, 14:09   #1508
naiat
Zakorzenienie
 
Avatar naiat
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 446
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.III

Styl życia a cera?
Hmmm... stresu mam po kokarde,a bez cukru i mięsa nie wyobrazam sobie zycia...nic dziwnego ze wyglądam jak wygladam😜
__________________
Jestem...żoną
Jestem...mamą
naiat jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2017-08-22, 14:14   #1509
earthpace
Zakorzenienie
 
Avatar earthpace
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Wro
Wiadomości: 4 667
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.III

Cytat:
Napisane przez iamsolucky Pokaż wiadomość
to serum pomujące można pod oczy walić? Bardzo zależy mi na czymś wypełniającym na dolinę łez, wiem że ot tego medycyna estetyczna ale może półproduktami tez da się coś zdziałać

czy tylko ja kaszaki miałam po kremie pod oczy su:m??
Mysle ze jesli nie masz problemu z workami to mpglabys..ja uzywalam pod lewe oko bo pod prawym mam worek po chorobie i nie chcialam powiekszac efektu "lima"

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Leave one wolf alive, and the sheep are never safe
earthpace jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-08-22, 14:42   #1510
chimay
Zakorzenienie
 
Avatar chimay
 
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 9 224
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.III

Cytat:
Napisane przez Persefona_12 Pokaż wiadomość
Co do diety to obecnie u mnie głównie warzywa, minimum mięsa, trochę węgli (lubię kasze i chleb, który raczej sama piekę albo kupuje u znajomego piekarza, przynajmniej wiem co jem). Kiedyś próbowałam przejść na bezglutenowa, ale jakos trudno mi było i tylko ograniczyłam. Wage też nie dla mnie, to styl życia który do mnie nie pasuje.
Najgorzej u mnie wpływa alko i cukier. Niestety w wakacje jest trudniej, bo lody, bo wino, bo owoce no tak

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Mnie też jest trudniej latem wcielać w życie jakieś diety, a już zwłaszcza eliminujące owoce, mleko/słodkie czyli lody od czasu do czasu. Stanie przy garach i warzenie golonek i innych mięsiw przy 30 stopniach też jest mało kuszące. W efekcie mój sposób odżywiania się jest ostatnio dość chaotyczny, ale przez to też mniej mnie frustruje, a to uczucie towarzyszyło mi przy epizodach diety niskowęglowej i potem beznabiałowej.

Obecnie unikam wysokoprzetworzonych glutenowych rzeczy, ale jem pieczywo żytnie, ziemniaki, pijam znowu 2 kawy dziennie, z gotowych produktów jadam majonez, pesto i powidła, bo ogólnie to unikam wszelakich gotowców, ale domowy majonez mi nie smakuje, niezależnie na jakim oleju.

Ostatnio po roku bez slodyczy sięgnęłam po czekoladę i to było tak jak z tym uzależnieniem od fajek, o którym była mowa jakiś czas temu. Zjadłam całą i niestety smakowała mi tak samo jak kiedyś, a nie jak to twierdzą przeciwnicy cukru, że po długim okresie jego niejedzenia przestaje smakować. Ja tam bym jeszcze jedną zjadła, jakbym miała pod ręką

W okresie jesiennym planuję jednak znowu poeksperymentować, ale z mniejszą ilością obostrzeń tzn jak dieta bez nabiału, to nie będę jednocześnie próbować ciąć węgli, bo zbyt duza ilość rzeczy, których nie wolno powoduje, że głód psychiczny jest duży, a nie ma go czym kompensować. Nie zamierzam też trzymać się rygorystycznie diety będąc w gosciach czy na wyjeździe, poczucie społecznego wyeliminowania kulinarnego jest dla mnie zbyt stresujące.
__________________
Moje włosy

Linki w przypadkowych słowach w moich postach nie pochodzą ode mnie, jest to niechciana reklama wstawiana przez Wizaż. Linki pochodzące ode mnie wstawiam pod słowem KLIK.
chimay jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-08-22, 15:27   #1511
201708221638
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2017-04
Wiadomości: 25
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.III

.

Edytowane przez 201708221638
Czas edycji: 2017-08-22 o 15:30
201708221638 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-08-22, 15:36   #1512
Persefona_12
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-10
Wiadomości: 419
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.III

Cytat:
Napisane przez chimay Pokaż wiadomość
Mnie też jest trudniej latem wcielać w życie jakieś diety, a już zwłaszcza eliminujące owoce, mleko/słodkie czyli lody od czasu do czasu. Stanie przy garach i warzenie golonek i innych mięsiw przy 30 stopniach też jest mało kuszące. W efekcie mój sposób odżywiania się jest ostatnio dość chaotyczny, ale przez to też mniej mnie frustruje, a to uczucie towarzyszyło mi przy epizodach diety niskowęglowej i potem beznabiałowej.

Obecnie unikam wysokoprzetworzonych glutenowych rzeczy, ale jem pieczywo żytnie, ziemniaki, pijam znowu 2 kawy dziennie, z gotowych produktów jadam majonez, pesto i powidła, bo ogólnie to unikam wszelakich gotowców, ale domowy majonez mi nie smakuje, niezależnie na jakim oleju.

Ostatnio po roku bez slodyczy sięgnęłam po czekoladę i to było tak jak z tym uzależnieniem od fajek, o którym była mowa jakiś czas temu. Zjadłam całą i niestety smakowała mi tak samo jak kiedyś, a nie jak to twierdzą przeciwnicy cukru, że po długim okresie jego niejedzenia przestaje smakować. Ja tam bym jeszcze jedną zjadła, jakbym miała pod ręką

W okresie jesiennym planuję jednak znowu poeksperymentować, ale z mniejszą ilością obostrzeń tzn jak dieta bez nabiału, to nie będę jednocześnie próbować ciąć węgli, bo zbyt duza ilość rzeczy, których nie wolno powoduje, że głód psychiczny jest duży, a nie ma go czym kompensować. Nie zamierzam też trzymać się rygorystycznie diety będąc w gosciach czy na wyjeździe, poczucie społecznego wyeliminowania kulinarnego jest dla mnie zbyt stresujące.
Też właśnie nie chce całkowicie ciąć, tylko ograniczam bardziej lub mniej. Ja mam z cukrem problem, bo od dziecka ciągnęło mnie strasznie, całkowite odcięcie to jest katorga, więc staram się pilnować. Dobrze ze mamy ten miód, to rano jak dodam do granoli mi wystarczy na cały dzień. A niestety mój maż jest jeszcze większym łasuchem niż ja i w domu często jest czeko i mnie kusi
Z ciastami nie mam żadnego problemu, bo lubię tylko jak sama upiekę. Jak ktoś zrobi to nie jem.

A widzę że cukry i alko u mnie wpływają nie tylko na cerę, ale ogólnie na organizm. Na stopach pojawiają mi się swedzace czerwone plamy i od razu pogorszenie egzeme na dłoniach.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Persefona_12 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-08-22, 15:50   #1513
Korah
Zakorzeniona Zmorah
 
Avatar Korah
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Gdzieś na pograniczu Śląska i Małopolski
Wiadomości: 9 057
Wpisy w blogu: 5
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.III

Cukier owszem, bardzo szkodzi, ale z tym alkoholem to bym tak nie demonizowała, jak byłam młoda i imprezowałam, to mało chorowałam, przeziębienia, grypy, jelitówki i żołądkówki były mi obce lub bardzo rzadkie. Odkąd nie piję często, to łapię różne ciekawe rzeczy typu np. grypa, rotawirusy, a jeśli o skórę chodzi, to też mi się zdarzyło mieć kurzajki, zajady na ustach, opryszczkę itp, które wcale nie są byle wirusikami, tylko jak się je już złapie, to na całe życie i mogą być groźne w pewnych przypadkach. Alkohol jednak człowieka konserwuje
__________________
Lista nietolerowanych składników w kosmetykach naturalnych Klik
Jak przyjmować witaminę C? Klik
Korah jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-08-22, 20:49   #1514
chimay
Zakorzenienie
 
Avatar chimay
 
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 9 224
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.III

Cytat:
Napisane przez Korah Pokaż wiadomość
Cukier owszem, bardzo szkodzi, ale z tym alkoholem to bym tak nie demonizowała, jak byłam młoda i imprezowałam, to mało chorowałam, przeziębienia, grypy, jelitówki i żołądkówki były mi obce lub bardzo rzadkie. Odkąd nie piję często, to łapię różne ciekawe rzeczy typu np. grypa, rotawirusy, a jeśli o skórę chodzi, to też mi się zdarzyło mieć kurzajki, zajady na ustach, opryszczkę itp, które wcale nie są byle wirusikami, tylko jak się je już złapie, to na całe życie i mogą być groźne w pewnych przypadkach. Alkohol jednak człowieka konserwuje
Może pomimo a nie dzięki Ja prowadziłam koszmarnie niezdrowy tryb życia w czasach studenckich, dużo używek, słodycze, brak regularnych posiłków a szczytem moich możliwości kulinarnych było spaghetti z tuńczykiem i sosem ze słoika raz w miesiącu, bo poza tym żyłam chyba głównie na kanapkach. Dużo stresu i kanapowe spędzanie czasu. Nigdy wtedy nie chorowałam, ale uważam że to pomimo mojego trybu życia, po prostu organizm był młody i funkcjonował dobrze. Może brzmię jak stary grzyb, a przecież mam ledwo 35 lat, ale naprawde obserwuję spadek formy i możliwości mojego ciała gdzieś tak od 2-3 lat i to pomimo tego, ze traktuję je z wiekszą uwagą i troską. Kiedyś wstawanie o 5 rano po 4 godzinach snu nie było dla mnie wielkim problemem, obecnie o tej porze po 6 godzinach jestem zombie i muszę potem odsypiać. Zimą zakładam grube rajty pod spodnie i obowiązkowo podkoszulek jak jakaś emerytka, a moje ulubione buty to śniegowce. Zmianę pory roku muszę odchorować. Obwisła broda to w sumie pikuś
__________________
Moje włosy

Linki w przypadkowych słowach w moich postach nie pochodzą ode mnie, jest to niechciana reklama wstawiana przez Wizaż. Linki pochodzące ode mnie wstawiam pod słowem KLIK.
chimay jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-08-22, 21:51   #1515
Korah
Zakorzeniona Zmorah
 
Avatar Korah
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Gdzieś na pograniczu Śląska i Małopolski
Wiadomości: 9 057
Wpisy w blogu: 5
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.III

Cytat:
Napisane przez chimay Pokaż wiadomość
Może pomimo a nie dzięki Ja prowadziłam koszmarnie niezdrowy tryb życia w czasach studenckich, dużo używek, słodycze, brak regularnych posiłków a szczytem moich możliwości kulinarnych było spaghetti z tuńczykiem i sosem ze słoika raz w miesiącu, bo poza tym żyłam chyba głównie na kanapkach. Dużo stresu i kanapowe spędzanie czasu. Nigdy wtedy nie chorowałam, ale uważam że to pomimo mojego trybu życia, po prostu organizm był młody i funkcjonował dobrze. Może brzmię jak stary grzyb, a przecież mam ledwo 35 lat, ale naprawde obserwuję spadek formy i możliwości mojego ciała gdzieś tak od 2-3 lat i to pomimo tego, ze traktuję je z wiekszą uwagą i troską. Kiedyś wstawanie o 5 rano po 4 godzinach snu nie było dla mnie wielkim problemem, obecnie o tej porze po 6 godzinach jestem zombie i muszę potem odsypiać. Zimą zakładam grube rajty pod spodnie i obowiązkowo podkoszulek jak jakaś emerytka, a moje ulubione buty to śniegowce. Zmianę pory roku muszę odchorować. Obwisła broda to w sumie pikuś
No ja uspokoiłam swój styl życia w wieku 23 lat, a więc w sumie w młodym jeszcze wieku, przestałam pić alkohol z dnia na dzień, bo ciążę i macierzyństwo wzięłam sobie do serca, a wcześniej piłam od liceum dużo alkoholu, bo 2 razy w tygodniu to była norma. Nie mówię od razu, że chlałam do nieprzytomności, ale 2-3 piwa jednego wieczoru, to była taka norma, a mocniejsze trunki też nie były rzadkością, no i od momentu rzucenia alko zaczęło się chorowanie, jakiego wcześniej nie znałam z jednego w kolejne choróbsko, wiecznie coś, a jak syn poszedł do przedszkola, to już było apogeum, do domu przynosił każdą chorobę swojego kolegi czy koleżanki z grupy i ja łapałam wszystko jak leci oprócz tego, co przechorowałam w dzieciństwie, np. ospy, na basen poszłam z synem, to był jego pierwszy raz na basenie i mój po porodzie i złapałam wtedy kurzajki, a wcześniej całe życie pływałam na wszelkiego rodzaju pływalniach, jeziorach, rzekach czy zalewach i nigdy nic. Także tego, wiek wiekiem, ale alkohol nie jest taki zły.
__________________
Lista nietolerowanych składników w kosmetykach naturalnych Klik
Jak przyjmować witaminę C? Klik
Korah jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-08-22, 22:38   #1516
Persefona_12
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-10
Wiadomości: 419
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.III

Oj to ja miałam podobnie jak Chimay
A po porodzie też mi sporo problemów zdrowotnych wychodziło, ale potem się wszystko uregulowało. Jakieś przeziębienie raz na jakiś czas. Ale wcześniej mam wrażenie że więcej miałam infekcji, alergii, jakieś bóle brzucha, stany zapalne w różnych miejscach. W ogóle miałam ciężkie studia bardzo absorbujące i dużo chorowałam, bo odreagowywałam. Teraz jak pilnuje się i w sumie dość zdrowy tryb życia mamy, bo sporo na powietrzu, w ogrodzie z dala od miejskich budów to jakieś większe problemy zdrowotne nie występują. No ale to nie wystarcza, bo stresy są i też stres czasami kieliszkiem czerwonego zaleje i to mi nie służy. Na pewno


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Persefona_12 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Wczoraj, 11:38   #1517
kasiamagda
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-09
Lokalizacja: Mettlach, DE
Wiadomości: 126
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.III

Cytat:
Napisane przez Korah Pokaż wiadomość
Wszystkiego dobrego
Cytat:
Napisane przez chimay Pokaż wiadomość
kasiamagda, fajnie że piszesz
Cytat:
Napisane przez earthpace Pokaż wiadomość
Przykro słyszeć, że miałaś jakieś gorsze tygodnie, mam nadzieję idzie już ku dobremu!
Cytat:
Napisane przez Persefona_12 Pokaż wiadomość
KasiaMagda fajnie, że piszesz.
Bardzo Wam dziękuję, to bardzo miłe

Są rzeczy, których niestety, nie da się zmienić, czas, którego nie da się cofnąć. Trzeba nauczyć się żyć dalej....i potrzeba na to dużo czasu....

Cytat:
Napisane przez Korah Pokaż wiadomość
Wow! Ile tego Przebrnęłam

Bardzo lubię tę odżywkę bananową TBS, moim zdaniem ona ma wpływ "trychologiczny" na skórę głowy, oczyszcza skalp i usuwa łupież, ponadto unosi włosy, sprawia, że są takie lekkie i mięciutkie, a skóra jakby wzięła głęboki wdech Ułatwia rozczes, ciut też nabłyszcza, szamponu nie miałam.
Mam maskę arganową do włosów So bio i lubię bardzo, chociaż uważam, że należy ją spłukiwać zimną wodą.

A działa u Was ten sposób z dodawaniem kwasu do gotowców? Dla mnie jest to całkiem dobry trik, łatwy, nieskomplikowany, szybki, niedrogi, no i rzecz jasna skuteczny
O, to bardzo dobrze, że kupiłam TBS. Po jednym użyciu , jak pisałam , jest ok. Najważniejsze, że w duecie z szamponem nie robią mi przyklapu i kołtuna. Zobaczymy dalej

U mnie kwasy dodane do żelu / pianki czy czegokolwiek do mycia twarzy na pewno dają efekt lepszego oczyszczenia (lubię, jak skóra mi "skrzypi" ), wygładzenia i takiego dotlenienia jakby.
Maske arganową miałam - oj...u mnie nie sprawdziła się - za bardzo obciążała, ale może rzeczywiscie należało splukiwać ją chłodną wodą, nie pomyślalam...
Szampony i odżywki Uogi np. u mnie sprawdzały się spłukiwane tylko bardzo ciepłą wodą.
Cytat:
Napisane przez chimay Pokaż wiadomość
Miałam kremy su:m 37 i lubiłam je jakieś pół roku, obecnie męczę flawless regenerating i dumam czy kupić drugą flaszkę SubQ eyes.

Mam polecany przez Ciebie tusz Max Lash Booster Alterry i byłabym bardzo zadowolona gdyby nie to, że ma słabą trwałość w ciągu dnia, lubi się osypać, co jest typowe dla tanich tuszy niestety. Sam efekt pasuje mi, bo jest naturalny, wbrew nazwie, a odkąd zdiagnozowano mi tu na Wizażu worki, to unikam tuszy robiących teatralny efekt, bo to niestety podkreśla ten defekt. Jak miałam 28-32 lata to najbardziej lubiłam 2000Calorie Max Factora. Kupiłam go ostatnio i po pierwsze wkurza mnie silikonowa szczotka, a po drugie efekt jest za mocny, muszę bardzo oszczędnie go nakładać.
Ja mam wlaśnie te 'worki" - u mnie to raczej genetyczne - mama ma też. Do tego jeszcze czasem dojdzie zwyczajna opuchlizna i wyglądam, jakbym piła i płakała przez tydzień . Przy obecnym zestawie kosmetyków podocznych jest naprawdę duzo lepiej, ale nie łudzę się, że będzie zupełnie normalnie. Bo na worki to medycyna estetyczna tylko, a póki co to mnie, niestety, nie stać...
Mnie się w ogóle tusze nie osypują. Kiedyś, dawno temu osypywał mi się jakiś tusz L'Oreala, nie pamiętam jaki. Może to dlatego, że mam marne, cienkie rzęsy i tusz się lepiej ich trzyma ? Pojęcia nie mam. Ale problemów z osypywaniem sie czy rozmazywaniem tez nie mam
SubQ dawał mi szybsze efekty, jak SU:M. Bardzo ciekawa jestem, jak zadziałają w duecie
Cytat:
Napisane przez earthpace Pokaż wiadomość
Ja przebrnęłam.. i to ze dwa trzy razy Wnioski dla mnie:
- ostatecznie odpuszczam Hylamide Booster C
- chyba jednak kliknę zestaw Bentona krem pod oczy + esencję (będzie na zaśkę, bo już pół zużyłam a jestem zadowolona)
- przypomniałaś mi o Su:m37 flawless.. kiedyś używałam Secret Rapair i też byłam bardzo zadowolona (właśnie z wrażenia gęstości skóry), chyba czas wrócić..
- cały czas mam mieszane uczucia co do Ordinary, ale chyba jak wykończę Tonik PHA z BU to sięgnę po coś z kwasem tej marki. Na jesień kwas się przyda. Muszę jeszcze doczytać co tam piszesz o ich kwasach
Jeżeli komuś witamina C służy i ma naprawdę widoczne efekty to warto spróbować Hylamide. Tylko, że teraz np. to lepiej najpierw kupić booster E-AA z Biochemii Urody, aby sprawdzić działanie etylowanej C i jeśli działa, to można próbować Hylamide. Jest już jakiś wybór. tej E-AA. Na lookfantastic widziałam jakieś serum z nią, Bielenda glikolowa też ma, Bielenda żółta jest chyba też na E-AA...
Ja jednak stawiam na olejową.
Cytat:
Napisane przez earthpace Pokaż wiadomość
To Twoje wykończone serum ze Swanicoco to Swanicoco Refine Ferment The 1st Essence czy coś innego bo zapomniałam ??
Ja używam Neofineti ze Swanicoco i muszę powiedzieć, że jest fajna, skóra jest taka oczyszczona, napięta, ale to bardzo wodna i lekka konsystencja. Używam pod wit. C.
Moje to Fermentation Care Serum . Neofinetia siedzi mi bardzo w głowie, jak i esencja z żeńszeniem, a także serum peptydowe Swanicoco, ale gdzież ja to wszystko pomieszczę ?
Cytat:
Napisane przez earthpace Pokaż wiadomość
Wykończyłam serum pompujące, które mi poleciłaś, zrobiło swoje.. teraz zaczęłam w jego miejsce stosować Hylamide Anti Age serum i na jesień ponownie zrobię kurację serum pompującym.
Bardzo jestem zadowolona z serum antyoksydacyjnego, które też robiłam w konsultacji z Tobą właśnie dzisiaj będę robić kolejna porcję.
Bardzo się cieszę Jak ja chciałabym cos znów ukręcić ! - i to najlepiej peptydowego właśnie. Kładłabym na Yuri, pod retinol...Ale kompletnie nie mam czasu. I narazie nie zanosi się, bym miała
Jednak cos peptydowego wpisywałoby się jakoś w moją planowaną pielegnację. Szukam czegoś z peptydem miedziowym, narazie znalałam tylko NIOD CAIS i Mizon ampułkę peptydową. Miał ktoś "do czynienia " z tym Mizonem ? Jakoś nie bardzo mam zaufanie do tej marki...
Cytat:
Napisane przez earthpace Pokaż wiadomość
Booster z BU użyłam 4-5 razy na noc, wrażenia pozytywne. Nie podrażnił nic a nic, nawilża (dochodzę do wniosku, że ja jednak potrzebuje tych olejowych formuł), oczyszcza skórę.. zobaczymy jak dalej.
Biofficina też jest fajna, chyba kupię kolejne opakowanie jak się skończy. Taki uniwersalny produkt.
U mnie też jednak bez oleju nie obejdzie się. Teraz używam raz w tygodniu, ale chyba to zbyt mało. Bez oleju robia mi się bruzdy wokół ust, po kilku użyciach oleju po bruzdach ani śladu. Chyba mam większe zapotrzebowanie na wit. E..., czy A, te tłuszczolubne...
Biofficinę kupię na pewno ponownie - zastąpiła mi uniwersalny żel hialuronowy
Cytat:
Napisane przez earthpace Pokaż wiadomość
Zapiszę sobie chyba parę produktów "Jurka".. ale to na przyszłość
To podrzucę Ci jeszcze jedną ciekawą marke, o której jest parę opinii, nawet chyba na polskojęzycznych blogach, a składy ma całkiem przyjemne . Proszę. Ciekawi mnie ich Revitalizing Liposome Lotion.
Cytat:
Napisane przez earthpace Pokaż wiadomość
Ja na jesień chyba zanabędę booster RR z Biochemii Urody, zaczęłam testowac ich 2% serum retinolowe jesienią, ale musiałam przerwać jak zaczęłam chorować, a robiło naprawdę "wow" więc.. chyba wrócę i zobaczę.
Miałam, jeszcze kiedy nazywał się serum, był ok, ale bez efektu 'wow". Ale, jak już kilkakrotnie pisałam - jestem retinolowo-odporna. Pamiętam jednak, ze to serum retinolowe ze zlotem bodajże, dawało u mnie, o dziwo, lepszy efekt.
Cytat:
Napisane przez earthpace Pokaż wiadomość
Poza tym użyłam parę razy ten otrzymany w gratisie krem ze Swanicoco, ATO Biotechnique Care Cream, ale jakoś nie wiem.. z jednej strony po nałożeniu fajnie się wchłania a skóra jest mięciutka jak pupa niemowlaka, z drugiej strony po paru godzinach mam wrażenie, że jest jakby wyschnięta a pory zapchane. Muszę to obserwować dalej.
A może spróbuj czegoś domieszać ? Parę kropli prokolagenu, może oleju ? Albo i zelu hialuronowego ?
Cytat:
Napisane przez earthpace Pokaż wiadomość
U mnie najsłabszym punktem w pielęgnacji obecnie jest chyba oczyszczanie, o ile z olejku myjącego BU jestem zadowolona, to ewidentnie potrzebuje dobrego "2 kroku". Myślę o tej piance Kivvi, którą polecałyście. Czasem do emulsji myjącej Vianek dosypuję peeling enzymatyczny z BU (aby go wykończyć, bo uważam, że jest marny), ale to dalej "nie to" - moja skóra ma chyba tendencje do rogowacenia i chyba 1 peeling tygodniowo to dla niej mało (albo za mało kwasów).
Mam ochotkę też dodawać do emulsji do mycia kwas, ale nie mogę się za to zabrać. Ja ogólnie z kwasami muszę uważać, bo np. ten tonik PHA (ponoć PHA są najsłabszymi kwasami) nieco mnie podrażnia w okolicach policzków i ust. A chciałabym dodawać mlekowy, skoro jest fajny do wygładzania zmar.
U mnie z PHA lepiej sprawdza sie laktobionowy (dobrze, ze przypomniałas - mam jeszcze laktobionowy w domu, dosypie do hydrolatu ). Aczkolwiek glukonolakton bardzo dobrze dział przy alergii. Robiłam kiedys serum cos a'la Neostrata , własnie przeciwpodrażnieniowe - dobrze wspominam
PHA u mnie bardzo ładnie nawilżają, lepiej od mlekowego. Natomiast peelingi mlekowe , znalezione na blogu Ervish - były świetne.
Cytat:
Napisane przez iamsolucky Pokaż wiadomość
to serum pomujące można pod oczy walić? Bardzo zależy mi na czymś wypełniającym na dolinę łez, wiem że ot tego medycyna estetyczna ale może półproduktami tez da się coś zdziałać

czy tylko ja kaszaki miałam po kremie pod oczy su:m??
Serum pompujące można wszędzie , SU:M nie robi mi póki co nic złego

Cytat:
Napisane przez naiat Pokaż wiadomość
Styl życia a cera?
Hmmm... stresu mam po kokarde,a bez cukru i mięsa nie wyobrazam sobie zycia...nic dziwnego ze wyglądam jak wygladam😜
Dokładnie... Stresu po kokardę, pracy po kokardę...a w dodatku należę to jednak niepopularnej grupy osób z nadwagą i w dodatku palących (nadwaga i regularne palenie od lat sześciu). Czy mam z tego powodu być skazana na depresję, wieczne pretensje do siebie i mam być z tego powodu nieszczęśliwa ?.... Są rzeczy, których nie zmienię, bo nie mam na to czasu ani siły, a często również możliwości. Staram się więc być na tyle szczęśliwa, na ile mogę.I cieszyć się tym, co przytrafia się dobrego...


Edytowane przez kasiamagda
Czas edycji: Wczoraj o 11:40
kasiamagda jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Wczoraj, 13:26   #1518
naiat
Zakorzenienie
 
Avatar naiat
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 446
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.III

kasiamagda trzymam kciuki zeby tych chwil szczęścia było jak najwięcej bo troche smutno brzmisz
__________________
Jestem...żoną
Jestem...mamą
naiat jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary Wczoraj, 15:13   #1519
earthpace
Zakorzenienie
 
Avatar earthpace
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Wro
Wiadomości: 4 667
Dot.: Cera tłusta, mieszana, odwodniona, problematyczna - ZBIORCZY CZ.III

Cytat:
Napisane przez chimay Pokaż wiadomość
Może pomimo a nie dzięki Ja prowadziłam koszmarnie niezdrowy tryb życia w czasach studenckich, dużo używek, słodycze, brak regularnych posiłków a szczytem moich możliwości kulinarnych było spaghetti z tuńczykiem i sosem ze słoika raz w miesiącu, bo poza tym żyłam chyba głównie na kanapkach. Dużo stresu i kanapowe spędzanie czasu. Nigdy wtedy nie chorowałam, ale uważam że to pomimo mojego trybu życia, po prostu organizm był młody i funkcjonował dobrze. Może brzmię jak stary grzyb, a przecież mam ledwo 35 lat, ale naprawde obserwuję spadek formy i możliwości mojego ciała gdzieś tak od 2-3 lat i to pomimo tego, ze traktuję je z wiekszą uwagą i troską. Kiedyś wstawanie o 5 rano po 4 godzinach snu nie było dla mnie wielkim problemem, obecnie o tej porze po 6 godzinach jestem zombie i muszę potem odsypiać. Zimą zakładam grube rajty pod spodnie i obowiązkowo podkoszulek jak jakaś emerytka, a moje ulubione buty to śniegowce. Zmianę pory roku muszę odchorować. Obwisła broda to w sumie pikuś
Ja chyba bym się przychylała do tej teorii U mnie zarówno studia jak i 2-3 lata po studiach obfitowały w alkoholowe uniesienia.. i było ok, ale pamiętam, że na 5 roku (obrona..) miałam takie 7msc, że po kolei zaliczałam wszystkie choroby: 3 tygodnie grypa, tydzien lepiej, potem zapalenie krtani, tydzień lepiej, potem 3 tygodnie znowu coś to było straszne. Potem było lepiej, ale też od czasu do czasu coś łapałam. Przestałam całkowicie chorować kiedy zaczęłam uprawiać sporty + całorocznie wszędzie jeździć rowerem. 10-20km dziennie wiosna, lato, jesień, zima (nawet po śniegu, tylko jak był lód sobie darowałam, bo to już było ponad moje możliwości ) i dużo wietrzyłam mieszkanie/śpałam przy otwartym oknie. Pewnie i czeste wypady w góry swoje dawały. W ciągu ostatnich 3-4 lat miałam raz zapalenie oskrzeli, ale to złapałam coś od brudnej klimy zagranicą i przetrzymałam 3 tygodnie bez leków więc się przekształciło w z. oskrzeli.. a tak to żadnych przeziebień i chorób, nawet kataru itd. Fakt, od 10 msc jestem na L4, ale to akurat nie jest związane z odpornością i nawet teraz moja mama jest chora, siostra też..a ja nic. Także sądzę, że hartowanie się na dworze, sport dużo dają. Na pewno zdrowe odżywianie również, suplementacja acerolą/wit. C (to stosuje od 2 lat) oraz imbir do napojów

Cytat:
Napisane przez kasiamagda Pokaż wiadomość
Bardzo Wam dziękuję, to bardzo miłe

Są rzeczy, których niestety, nie da się zmienić, czas, którego nie da się cofnąć. Trzeba nauczyć się żyć dalej....i potrzeba na to dużo czasu....
Nawet nie wiesz jak dobrze Cię rozumiem ale zawsze możemy zmienić siebie - swoje przekonania, nastawienie, postępowanie a to może dać lepsze niż dotąd rezultaty Na wiele rzeczy nie mamy wpływu, ale na pewne mamy i trzeba o siebie walczyć Poza tym gdzies czytałam, że jak czujemy, że jesteśmy w dołku to trzeba to traktować jako zapowiedź zwycięstwa, bo już tylko będzie lepiej



Cytat:
U mnie kwasy dodane do żelu / pianki czy czegokolwiek do mycia twarzy na pewno dają efekt lepszego oczyszczenia (lubię, jak skóra mi "skrzypi" ), wygładzenia i takiego dotlenienia jakby.
Uzupełniałam zapasy hydrolatu z czystka i kliknęłam od razu kwas mlekowy 80 Tylko zastanawiam się czy emulsja z vianka będzie dobrym partnerem i na pompkę emulsji ile dać? Kroplę? Dwie?

Cytat:
Ja mam wlaśnie te 'worki" - u mnie to raczej genetyczne - mama ma też. Do tego jeszcze czasem dojdzie zwyczajna opuchlizna i wyglądam, jakbym piła i płakała przez tydzień .
Haha, ja tak o sobie mówię od 10 msc (z tym piciem i płakaniem) ale moje worki jakby powoli schodzą.. mam też wrażenie, że zmniejszały się jak trochę biegałam (ponoć skakanie na skakance jest dobre na worki). Prawda jest taka, że stres też zwiększa worki pod oczami , ale w wielu przypadkach po prostu są, bo są.. genetycznie, pozapalnie, alergicznie..miliony powodów.

Cytat:
Przy obecnym zestawie kosmetyków podocznych jest naprawdę duzo lepiej, ale nie łudzę się, że będzie zupełnie normalnie. Bo na worki to medycyna estetyczna tylko, a póki co to mnie, niestety, nie stać...
A ja się zapisałam na konsultację (bo nie chce w tym wieku już wyglądać jak stara alkoholiczka) jakiś miesiąc temu, termin dostałam na grudzień Dam znać jakie możliwości mi przedstawiono

Cytat:
SubQ dawał mi szybsze efekty, jak SU:M. Bardzo ciekawa jestem, jak zadziałają w duecie
Też będę to testowac, bo jak tylko mi przypomniałaś o Sum, od razu je kliknęłam na ebayu.

Cytat:
Jeżeli komuś witamina C służy i ma naprawdę widoczne efekty to warto spróbować Hylamide. Tylko, że teraz np. to lepiej najpierw kupić booster E-AA z Biochemii Urody, aby sprawdzić działanie etylowanej C i jeśli działa, to można próbować Hylamide. Jest już jakiś wybór. tej E-AA. Na lookfantastic widziałam jakieś serum z nią, Bielenda glikolowa też ma, Bielenda żółta jest chyba też na E-AA...
Na razie bym powiedziała, że jednak kwas askorbinowy robi na mojej twarzy większy szał jeśli chodzi o rozświetlanie, ale mniejszy jesli o nawilżenie.

Cytat:
Moje to Fermentation Care Serum . Neofinetia siedzi mi bardzo w głowie, jak i esencja z żeńszeniem, a także serum peptydowe Swanicoco, ale gdzież ja to wszystko pomieszczę ?
Dzięki, no fajne to serum.. ehh.. cena też fajna Wpiszę sobie na listę, może kiedyś wygram milion dolarów.

Cytat:
Jednak cos peptydowego wpisywałoby się jakoś w moją planowaną pielegnację. Szukam czegoś z peptydem miedziowym, narazie znalałam tylko NIOD CAIS i Mizon ampułkę peptydową. Miał ktoś "do czynienia " z tym Mizonem ? Jakoś nie bardzo mam zaufanie do tej marki...
Z Mizonem mam takie doświadczenia, że toto nic nie robi Natomiast wyczytałam na fanpagu Biochemii Urody, że rozważają stworzenie jakiegoś produktu z peptydem miedziowym.. może trzeba im stworzyć presję

Cytat:
U mnie też jednak bez oleju nie obejdzie się. Teraz używam raz w tygodniu, ale chyba to zbyt mało. Bez oleju robia mi się bruzdy wokół ust, po kilku użyciach oleju po bruzdach ani śladu. Chyba mam większe zapotrzebowanie na wit. E..., czy A, te tłuszczolubne...
Biofficinę kupię na pewno ponownie - zastąpiła mi uniwersalny żel hialuronowy
Masz na myśli bruzdy nosowo-wargowe? Ja też mam wrażenie, że po oleju są bardziej elastyczne i mniej widoczne, ale akurat moja Bruzda Lewa jest już mało wrażliwa na cokolwiek

Cytat:
To podrzucę Ci jeszcze jedną ciekawą marke, o której jest parę opinii, nawet chyba na polskojęzycznych blogach, a składy ma całkiem przyjemne . Proszę. Ciekawi mnie ich Revitalizing Liposome Lotion.
Grazie

Cytat:
Miałam, jeszcze kiedy nazywał się serum, był ok, ale bez efektu 'wow". Ale, jak już kilkakrotnie pisałam - jestem retinolowo-odporna. Pamiętam jednak, ze to serum retinolowe ze zlotem bodajże, dawało u mnie, o dziwo, lepszy efekt.
Własnie tak. Ja miałam to serum ub. jesienii. Widziałam efekty głównie jeśli chodzi o oczyszczenie i rozświetlenie. A jakie są Twoje top 3 produkty z retinolem?

Cytat:
A może spróbuj czegoś domieszać ? Parę kropli prokolagenu, może oleju ? Albo i zelu hialuronowego ?
Dzięki, tak zrobię. Najpierw spróbuję dodać prokolagen a potem ewentualnie oleju.

Cytat:
Dokładnie... Stresu po kokardę, pracy po kokardę...a w dodatku należę to jednak niepopularnej grupy osób z nadwagą i w dodatku palących (nadwaga i regularne palenie od lat sześciu). Czy mam z tego powodu być skazana na depresję, wieczne pretensje do siebie i mam być z tego powodu nieszczęśliwa ?.... Są rzeczy, których nie zmienię, bo nie mam na to czasu ani siły, a często również możliwości. Staram się więc być na tyle szczęśliwa, na ile mogę.I cieszyć się tym, co przytrafia się dobrego...

Wchodzimy na wyżyny kosmetyczne i walczymy z cerą, ale widze, że na wątku co druga to palaczka (ja też, żeby nie było) lub była palaczka. Jesteśmy the best
Nie wiem, nie miałam nigdy na myśli, że czyjaś nadwaga czyni go kimś gorszym czy powinien mieć z tego powodu depresję.. Absolutnie! Jesteśmy różni, każdy ma inną urodę, bardziej mi się podobają osoby "z nadwagą" typu Adele niż anorektyczki - modelki z Zary (przy okazji wyglądają jak unisex, nie wiem czy chłopak czy dziewczyna). Adele wygląda zdrowo i promiennie, kobieco. Miałam też instruktorkę fitness, która nie była kruszyną/skórą okalającą mieśnie a zasuwała na treningach tak, że nikt za nią nie nadążał. Także nadwaga to też subiektywne pojęcie, my raczej mówiliśmy o przypadkach patologicznych zagrazających zdrowiu, gdy ktoś otrzymuje sygnały ostrzegawcze od swojego ciała a je ignoruje i dalej źle się odżywia i nie dotlenia organizmu żadnym wysiłkiem fizycznym. Ważne by być szcześliwym ze sobą i swoim ciałem, dbać o swoją kondycję fizyczną i psychiczną
__________________
Leave one wolf alive, and the sheep are never safe
earthpace jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Tagi
cera, mieszana, odwodniona, tłusta

Nowe wątki na forum Biochemia kosmetyczna


Ten wątek obecnie przeglądają: 2 (0 użytkowników i 2 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2017-08-23 16:13:20


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 06:05.