Żonaty kolega jednak mnie rozkochał... - Strona 8 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Nasze emocje, uczucia, związki, intymne zwierzenia i pytania. Tutaj uzyskasz wsparcie i porady.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2018-06-08, 10:53   #211
arno22
Rozeznanie
 
Avatar arno22
 
Zarejestrowany: 2017-04
Lokalizacja: północna wielkopolska
Wiadomości: 649
Dot.: Żonaty kolega jednak mnie rozkochał...

Pamiętacie serial "Glina", jest tam jeden genialny tekst jak dziewczyna głównego bohatera zdradziła go z kolegą z pracy;
" sku…………… się a teraz dorabiasz filozofię"
proste, jestem w związku, mam ochotę na romans z żonatym facetem który mnie podrywa...… ok! rozkładam nogi, dogadzam sobie ale potem nie użalam się nad sobą bo facet znalazł sobie kolejną cipkę do bzykania a mnie spławił.
arno22 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-08, 10:56   #212
Emanuelle_Noire
szlochająca lunatyczka
 
Avatar Emanuelle_Noire
 
Zarejestrowany: 2016-10
Lokalizacja: Puchowa Górka
Wiadomości: 2 763
Dot.: Żonaty kolega jednak mnie rozkochał...

Cytat:
Napisane przez arno22 Pokaż wiadomość
Pamiętacie serial "Glina", jest tam jeden genialny tekst jak dziewczyna głównego bohatera zdradziła go z kolegą z pracy;
" sku…………… się a teraz dorabiasz filozofię"
proste, jestem w związku, mam ochotę na romans z żonatym facetem który mnie podrywa...… ok! rozkładam nogi, dogadzam sobie ale potem nie użalam się nad sobą bo facet znalazł sobie kolejną cipkę do bzykania a mnie spławił.

Pożyczam
__________________

'' Życie jest proste- albo masz wyj***** albo masz przeje****''

"Widzę swoją ścieżkę, ale nie wiem dokąd prowadzi. Ta niewiedza inspiruje mnie do podróży".
Emanuelle_Noire jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-08, 10:58   #213
arno22
Rozeznanie
 
Avatar arno22
 
Zarejestrowany: 2017-04
Lokalizacja: północna wielkopolska
Wiadomości: 649
Dot.: Żonaty kolega jednak mnie rozkochał...

Proszę bardzo, użyczam
arno22 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-08, 11:13   #214
ankatom
Przyczajenie
 
Avatar ankatom
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 26
Dot.: Żonaty kolega jednak mnie rozkochał...

nie byłam jeszcze w takiej sytuacji, ale mam zasady, że żonaci mnie nie interesują, myślę że ciężko byłoby mi się przez to przebić, nawet jeżeli facet by mnie komplementował... no cóż. Jeżeli ma żone i interesuje się inną to potem to samo może zrobić ze mną. Dla mnie liczy się wierność 100%
__________________
Mogłaby zamknąć oczy, udawać, że wszystko jest w porządku. Wiedziała jednak, że nie da się żyć z zamkniętymi oczami.

Cassandra Clare - Miasto Szkła
ankatom jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-11, 14:11   #215
Minna
Koci charakterek
 
Avatar Minna
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 2 640
Dot.: Żonaty kolega jednak mnie rozkochał...

Cytat:
Napisane przez taka_ona86 Pokaż wiadomość
Od początku wszystkie tu jasno się zgadzamy że winowajcom jest przede wszystkim żonaty facet więc nie wiem po co dyskutować o fakcie oczywistym, że ten cudowny mężczyzna ma w nosie uczucia innych od żony poczynając na narzeczonym kochanki kończąc. To jest oczywiste jak to że słońce świeci Ja natomiast dyskutuję z racją, że kochanka ma prawo bez poczucia winy i jakiejkolwiek świadomości wyrządzania krzywdy drugiej osobie wchodzić w relację z żonatym facetem. Osobiście nie mogę się z tym zgodzić bo dla mnie to jest rodzaj przyzwolenia i pokazania autorce że jej postawa jest okej, że można tak robić i jest to społecznie akceptowalne.
No i można się z Tobą nie zgadzać. Prawa wyrządzić krzywdy nie ma mąż. Takie dziwne że ktoś jakby to partner zdradził nie patrzyłby na wine kochanki a partnera? To on coś przyrzeka. Inna sytuacja byłaby, gdyby ta kochanka była bliska przyjaciółka zdradzonej. Ale w przypadku kiedy to jest obca kobieta, to wybacz ale to partner jest winny tylko i wyłącznie. Dla mnie. Co Ty myślisz średnio mnie interesuje.


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Minna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-11, 14:13   #216
lusia1990
Zakorzenienie
 
Avatar lusia1990
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 3 094
Dot.: Żonaty kolega jednak mnie rozkochał...

Cytat:
Napisane przez Minna Pokaż wiadomość
No i można się z Tobą nie zgadzać. Prawa wyrządzić krzywdy nie ma mąż. Takie dziwne że ktoś jakby to partner zdradził nie patrzyłby na wine kochanki a partnera? To on coś przyrzeka. Inna sytuacja byłaby, gdyby ta kochanka była bliska przyjaciółka zdradzonej. Ale w przypadku kiedy to jest obca kobieta, to wybacz ale to partner jest winny tylko i wyłącznie. Dla mnie. Co Ty myślisz średnio mnie interesuje.


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Dla mnie taka kobieta która pcha się w romans z żonatym nie ma żadnych zasad i ma gdzieś uczucia innych. Wina partnera jest niepodważalna ale taka kobieta nie jest lepsza.

A w przypadku autorki wątku to oboje kogoś zdradzili, bo ona ma narzeczonego.
__________________
'Aby zapalać innych samemu trzeba płonąć'

Moje Kochanie
Narzeczona
lusia1990 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-13, 04:37   #217
mariamalaria
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2017-03
Wiadomości: 2 548
Dot.: Żonaty kolega jednak mnie rozkochał...

Autorko, wbrew temu, co ci tu wmawiano, masz wybór i nic nie musisz. Ale nie wszystko się da. Na przykład nie da się pozostawać w związku z narzeczonym w takich samych relacjach. Jeśli więc zamierzasz z nim pozostać, to przyznanie się do zdrady jest najgorszą opcją. Myśl pragmatycznie - ty decydujesz, ty wybierasz, ty ponosisz konsekwencje tego, co ty zrobisz. Ale nie ma rzeczy, którą musisz zrobić. Twoje życie, twoje zasady. Określ się sama -czego teraz chcesz? I do tego dąż.
mariamalaria jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-13, 05:05   #218
taka_ona86
Raczkowanie
 
Avatar taka_ona86
 
Zarejestrowany: 2018-01
Wiadomości: 82
Dot.: Żonaty kolega jednak mnie rozkochał...

Cytat:
Napisane przez Minna Pokaż wiadomość
No i można się z Tobą nie zgadzać. Prawa wyrządzić krzywdy nie ma mąż. Takie dziwne że ktoś jakby to partner zdradził nie patrzyłby na wine kochanki a partnera? To on coś przyrzeka. Inna sytuacja byłaby, gdyby ta kochanka była bliska przyjaciółka zdradzonej. Ale w przypadku kiedy to jest obca kobieta, to wybacz ale to partner jest winny tylko i wyłącznie. Dla mnie. Co Ty myślisz średnio mnie interesuje.


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

No tak, jak się nie ma rzeczowych argumentów to co więcej można napisać niż Twoje zdanie mnie nie interesuje
taka_ona86 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-13, 05:56   #219
Karena 73
Kobieta z klasą
 
Avatar Karena 73
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 2 312
Dot.: Żonaty kolega jednak mnie rozkochał...

Cytat:
Napisane przez mManika Pokaż wiadomość
Mam powiedziec jego zonie ? czy teraz sie zabawic jego kosztem ze postanowil to zakonczyc i zobaczyc jego reakcje powiadając slowa : ,,jakbys natrafił na inną to twoja żona juz dawno by o wszystkim wiedziala,,
Autorko a może Twój "kierowca" powie narzeczonemu, że wyrwał Cię na zwykłą podwózkę?
Jesteście siebie warci i nie rozumiem dlaczego robisz z siebie ofiarę i szlachetną, bo inna powiedziałaby żonie. Co miałaby powiedzieć? "Wiesz jestem łajzą, jak twój mąż, ale mówię Ci o tym, bo powinnaś wiedzieć. Tylko nie mów mojemu narzeczonemu, bo mnie zostawi."

Nie wierzę w jakiś wyrzuty sumienia i żale. Jesteś bezwzględna i liczy się dla Ciebie tylko własna przyjemność. Najchętniej poleciałabyś do tej żony, tylko się boisz co ona Ci zrobi i będzie miała rację. Moim zdaniem tylko to Cię powstrzymuje, a nie szlachetność Twojego charakteru i troska o dzieci.

Przeraża mnie ilość osób, które uważają, że kochanka jest niewinną istotą i nie ponosi odpowiedzialności za romans. Rozumiem, że wszystkie te osoby będąc wolnymi wdały by się w romans z żonatym, bo w końcu one nic nikomu nie przysięgały. Jestem w mniejszości, ale moim zdaniem winne są dwie strony, niekoniecznie po równo, ale jednak.
__________________
Można zdobywać biegun, ośmiotysięczniki, przemierzać dżunglę, ale miarą człowieka jest zwykła przyzwoitość.
Karena 73 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-13, 06:46   #220
Mijanou
Kot-intymnyMOD
 
Avatar Mijanou
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: po drugiej stronie lustra
Wiadomości: 10 131
Dot.: Żonaty kolega jednak mnie rozkochał...

Minna, Taka_ona- ja bardzo proszę grzeczniej się do siebie zwracać

Dziewczyny, zdrada to ciężki temat, wzbudzający i kontrowersje i silne emocje. I nad wyrażaniem tych ostatnich panujmy. Po co dyskusja ma się zamienić w pyskówki?
__________________
I don't have time for that! I'm a cat. We are rather busy you know?
Przeproście i Spieprzajcie (za Misianką)
mikroREKLAMA
moja reklama
Nie jadam wątróbki i śledzi.

Ta reklama pokazywana jest pod 10 131 postami tego użytkownika na forum. Jak założyć taką reklamę? (klik!)
Mijanou jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-13, 09:10   #221
Folgia
Raczkowanie
 
Avatar Folgia
 
Zarejestrowany: 2018-05
Wiadomości: 243
Dot.: Żonaty kolega jednak mnie rozkochał...

Cytat:
Napisane przez Karena 73 Pokaż wiadomość
Autorko a może Twój "kierowca" powie narzeczonemu, że wyrwał Cię na zwykłą podwózkę?
Jesteście siebie warci i nie rozumiem dlaczego robisz z siebie ofiarę i szlachetną, bo inna powiedziałaby żonie. Co miałaby powiedzieć? "Wiesz jestem łajzą, jak twój mąż, ale mówię Ci o tym, bo powinnaś wiedzieć. Tylko nie mów mojemu narzeczonemu, bo mnie zostawi."

Nie wierzę w jakiś wyrzuty sumienia i żale. Jesteś bezwzględna i liczy się dla Ciebie tylko własna przyjemność. Najchętniej poleciałabyś do tej żony, tylko się boisz co ona Ci zrobi i będzie miała rację. Moim zdaniem tylko to Cię powstrzymuje, a nie szlachetność Twojego charakteru i troska o dzieci.

Przeraża mnie ilość osób, które uważają, że kochanka jest niewinną istotą i nie ponosi odpowiedzialności za romans. Rozumiem, że wszystkie te osoby będąc wolnymi wdały by się w romans z żonatym, bo w końcu one nic nikomu nie przysięgały. Jestem w mniejszości, ale moim zdaniem winne są dwie strony, niekoniecznie po równo, ale jednak.
Nie, nie miałam romansu z żonatym facetem i nie zamierzam nigdy w taką sytuację się wplątać. Jednak nadal uważam, że facet jest odpowiedzialny za swoje małżeństwo, a autorka za swojego narzeczonego.
__________________
Życie jest zbyt krótkie, by martwić się, co inni o Tobie powiedzą. Po prostu rób to co kochasz, baw się dobrze i daj ludziom kolejny temat do rozmów.

12.06.2018

Gram na ukulele
Folgia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-13, 10:00   #222
lusia1990
Zakorzenienie
 
Avatar lusia1990
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 3 094
Dot.: Żonaty kolega jednak mnie rozkochał...

Cytat:
Napisane przez mariamalaria Pokaż wiadomość
Autorko, wbrew temu, co ci tu wmawiano, masz wybór i nic nie musisz. Ale nie wszystko się da. Na przykład nie da się pozostawać w związku z narzeczonym w takich samych relacjach. Jeśli więc zamierzasz z nim pozostać, to przyznanie się do zdrady jest najgorszą opcją. Myśl pragmatycznie - ty decydujesz, ty wybierasz, ty ponosisz konsekwencje tego, co ty zrobisz. Ale nie ma rzeczy, którą musisz zrobić. Twoje życie, twoje zasady. Określ się sama -czego teraz chcesz? I do tego dąż.
Skoro piszesz, ze sama ponosi konsekwencje tego co robi to niech przyzna sie narzeczonemu j te konsekwencje poniesie

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
'Aby zapalać innych samemu trzeba płonąć'

Moje Kochanie
Narzeczona
lusia1990 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-13, 19:21   #223
Minna
Koci charakterek
 
Avatar Minna
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 2 640
Dot.: Żonaty kolega jednak mnie rozkochał...

Cytat:
Napisane przez taka_ona86 Pokaż wiadomość
No tak, jak się nie ma rzeczowych argumentów to co więcej można napisać niż Twoje zdanie mnie nie interesuje
A jakie mam Ci przedstawić argumenty? Ja postrzegam to tak, Ty inaczej. Dla mnie winny zawsze będzie partner/mąż. Nie zamierzam Cię do niczego przekonywać. I też nie mam pretensji o to, że ktoś myśli inaczej. Jakby mnie partner zdradził, to serio ostatnią rzeczą byłoby myślenie, czy kobieta jest winna, czy miała moralne prawo i że jakby odmówiła to nic by nie było, bo to i tak świadczy tylko źle o partnerze nie o niej.
__________________
Minna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-13, 19:50   #224
groszek75
Zakorzenienie
 
Avatar groszek75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: w ramionach MJ
Wiadomości: 61 126
GG do groszek75
Dot.: Żonaty kolega jednak mnie rozkochał...

Cytat:
Napisane przez Minna Pokaż wiadomość
A jakie mam Ci przedstawić argumenty? Ja postrzegam to tak, Ty inaczej. Dla mnie winny zawsze będzie partner/mąż. Nie zamierzam Cię do niczego przekonywać. I też nie mam pretensji o to, że ktoś myśli inaczej. Jakby mnie partner zdradził, to serio ostatnią rzeczą byłoby myślenie, czy kobieta jest winna, czy miała moralne prawo i że jakby odmówiła to nic by nie było, bo to i tak świadczy tylko źle o partnerze nie o niej.
A czyli nie byłaś w takiej sytuacji tylko gdybasz? A jeśli to byłaby osoba która poznałaś, pogadalas i ona Was znała jako małżeństwo, to też tylko za winnego uważasz partnera i nic do tamtej nie masz ?
Tak z ciekawości pytam jakby co
__________________
Ci których kochamy nie umierają nigdy, bo miłość jest nieśmiertelna ...

Dom bez psa jest jak ogród bez kwiatów

07.08.1995
14.12.1996


PIES I KOT NIE ZDYCHA. ZDYCHA TO MI WIARA W LUDZI....
groszek75 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-13, 20:07   #225
lusia1990
Zakorzenienie
 
Avatar lusia1990
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 3 094
Dot.: Żonaty kolega jednak mnie rozkochał...

Cytat:
Napisane przez groszek75 Pokaż wiadomość
A czyli nie byłaś w takiej sytuacji tylko gdybasz? A jeśli to byłaby osoba która poznałaś, pogadalas i ona Was znała jako małżeństwo, to też tylko za winnego uważasz partnera i nic do tamtej nie masz ?
Tak z ciekawości pytam jakby co
Też mnie to ciekawi
__________________
'Aby zapalać innych samemu trzeba płonąć'

Moje Kochanie
Narzeczona
lusia1990 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-14, 05:10   #226
mariamalaria
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2017-03
Wiadomości: 2 548
Dot.: Żonaty kolega jednak mnie rozkochał...

Cytat:
Napisane przez lusia1990 Pokaż wiadomość
Skoro piszesz, ze sama ponosi konsekwencje tego co robi to niech przyzna sie narzeczonemu j te konsekwencje poniesie

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Nie zrozumiałaś mnie. Autorka nie musi się przyznawać. A konsekwencje zależą od jej wyboru. Konsekwencją zachowańia sprawy w tajemnicy jest możliwość pozostania z narzeczonym. Konsekwencją powiedzenia - rozstanie. Jej wybór. A tobie chodzi o karę dla grzesznicy.
mariamalaria jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-14, 07:46   #227
matcha
Raczkowanie
 
Avatar matcha
 
Zarejestrowany: 2018-05
Wiadomości: 160
Dot.: Żonaty kolega jednak mnie rozkochał...

Cytat:
Napisane przez mariamalaria Pokaż wiadomość
Nie zrozumiałaś mnie. Autorka nie musi się przyznawać. A konsekwencje zależą od jej wyboru. Konsekwencją zachowańia sprawy w tajemnicy jest możliwość pozostania z narzeczonym. Konsekwencją powiedzenia - rozstanie. Jej wybór. A tobie chodzi o karę dla grzesznicy.
Konsekwencją powiedzenia wcale nie musi być rozstanie. Facet może wybaczyć lub nie. Skoro związek to wybór, to niech facet też ma wybór.
matcha jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-14, 08:53   #228
Enfant_Double_Terrible
Raczkowanie
 
Avatar Enfant_Double_Terrible
 
Zarejestrowany: 2017-11
Wiadomości: 68
Dot.: Żonaty kolega jednak mnie rozkochał...

Mając praktyczne doświadczenie życiowe z obu stron, powiem tylko: Do tanga trzeba dwojga.

A zdziwienie Autorki jest trochę dziwne. Przecież on nawet miał na tyle przyzwoitości w parszywości, żeby Ci nie obiecywać gruszek na wierzbie...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

Edytowane przez Enfant_Double_Terrible
Czas edycji: 2018-06-14 o 08:55
Enfant_Double_Terrible jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-14, 10:50   #229
Minna
Koci charakterek
 
Avatar Minna
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 2 640
Dot.: Żonaty kolega jednak mnie rozkochał...

Cytat:
Napisane przez groszek75 Pokaż wiadomość
A czyli nie byłaś w takiej sytuacji tylko gdybasz? A jeśli to byłaby osoba która poznałaś, pogadalas i ona Was znała jako małżeństwo, to też tylko za winnego uważasz partnera i nic do tamtej nie masz ?
Tak z ciekawości pytam jakby co
O tym pisałam już wcześniej, więc możesz sobie wrócić i przeczytać

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 11:49 ---------- Poprzedni post napisano o 11:47 ----------

Ciekawi mnie co Was tak rusza, że nie widzę winy w obcej kobiecie, ani nie roztrzasam tego czy ona miała do czegoś prawo czy nie?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 11:50 ---------- Poprzedni post napisano o 11:49 ----------

Dla mnie to jest bardzo proste. Jak facet nie chce zdradzić, to narzucająca się laska nic nie wskóra.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Minna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-14, 11:06   #230
groszek75
Zakorzenienie
 
Avatar groszek75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: w ramionach MJ
Wiadomości: 61 126
GG do groszek75
Dot.: Żonaty kolega jednak mnie rozkochał...

A rzeczywiscie pisalas cos o przyjaciołce

Dla mnie jest roznica jak kobieta nie wie, ze facet kogos ma, oklamuje ja, ona sie zakocha i juz jej trudno sie pogodzic i wtedy nawet nie umie z tego zwiazku zrezygnowac

Ale jak ktos perfidnie robi na zlosc tej drugiej kobiecie, bo sa i takie przypadki, to juz nawet nie chodzi o zdrade, ale zwykle podrywanie, nie patrzenie, ze faceci zajeci, bo takiej np. nie ulozylo sie ze swoim, to szuka , szuka, bo samej to źle, znam tez taki przypadek, lepszy rydz niż nic, po trupach do celu i to jestn naprawde obrzydliwe.

I prawda jak facet czy kobieta nie chce to nie zdradzi, ale tez ciezko z taka kolezanka czy kolega w pracy wytrzymac, bo robia sie konflikty, toksyczne sytuacje i nieraz trzeba az prace zmienic by uciec od tego i tu ewidentnie wina tej co wiedziala o nim duzo, a mimo to brnęła by dopiec swego, by miec choc na chwile, a co tam jego żona....

I czemu wlasnie te sytuacje czesto są w pracy, co watek, to kolezanka, kolega w pracy, Ci ludzie wiecej o sobie wiedzą, rozmawiaja, staja sie znajomymi i tak jak wolna kobieta tak i wolny facet powinni sobie odpuścić tych zajętych, nie dlatego, ze ja tak mowie, tylko nawet dla wlasnego spokojnego życia.

---------- Dopisano o 12:06 ---------- Poprzedni post napisano o 12:03 ----------

Dlatego co do autorki, to szkoda, ze ich połowki nie dowiedzialy sie o tym, szkoda tamych , a oni mogli przeciez byc razem, sa siebie warci i moze by byli wlasnie oboje szszesliwi
__________________
Ci których kochamy nie umierają nigdy, bo miłość jest nieśmiertelna ...

Dom bez psa jest jak ogród bez kwiatów

07.08.1995
14.12.1996


PIES I KOT NIE ZDYCHA. ZDYCHA TO MI WIARA W LUDZI....
groszek75 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-14, 11:20   #231
Cinderella Girl
Pigs do fly!
 
Avatar Cinderella Girl
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 7 219
GG do Cinderella Girl
Dot.: Żonaty kolega jednak mnie rozkochał...

Cytat:
Napisane przez Minna Pokaż wiadomość
Ciekawi mnie co Was tak rusza, że nie widzę winy w obcej kobiecie, ani nie roztrzasam tego czy ona miała do czegoś prawo czy nie?
Rusza, bo nas z kolei ciekawi jak można być tak wyrachowaną i pozbawioną skrupułów kobietą. Wiesz, że facet jest w związku, wiesz, że kogoś ma - naprawdę uważasz, że w porządku jest mieć tę kobietę i jej uczucia zupełnie gdzieś i myśleć tylko o swojej d. i potrzebach? Perfidnie i całkiem świadomie iść z zajętym facetem do łóżka? Uważasz to za uczciwe? Dla mnie to jest niesamowity brak poszanowania dla ludzi, dla ich uczuć i ich życia, totalny brak empatii, zwykłej uczciwości i zero klasy. Bo tak, kobieta tak postępująca nie ma za grosz klasy. Godność człowieka polega właśnie na tym, żeby “okolicznościami” nie usprawiedliwiać własnego egoizmu.

Co innego nie wiedzieć, że facet kogoś ma (bo nas okłamał), a co innego wiedzieć i perfidnie w to brnąć. W możliwościach człowieka leży zwalczanie tych słabości, nie pobłażanie sobie, choć to teraz takie niemodne...

---------- Dopisano o 12:20 ---------- Poprzedni post napisano o 12:14 ----------

Swoją drogą, to mi się nie bardzo chce tłumaczyć rzeczy osobom twojego pokroju, bo po prostu nie szanuję tak myślących kobiet jak ty. Prędzej czy później, okazuję się, że tak myślą tylko jakieś proste dziewki, które nie mogą pocieszyć się zbyt wysoką inteligencją.

I to by było na tyle.
__________________
Be the change you want to see in the world

https://www.youtube.com/watch?v=iCfe1XLZuEI


Edytowane przez Cinderella Girl
Czas edycji: 2018-06-14 o 11:21
Cinderella Girl jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-14, 11:21   #232
groszek75
Zakorzenienie
 
Avatar groszek75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: w ramionach MJ
Wiadomości: 61 126
GG do groszek75
Dot.: Żonaty kolega jednak mnie rozkochał...

No wlasnie, bo takich przypadkow, ze sie nie wie, ze facet ma kogos to jest pewnie malutko, najczesciej sie gdzies poznaja i coraz im lepiej sie gada i brnie bardziej tez czesto ta wolna osoba, a to trzeba zdusić w zarodku, myslec o konsekwencjach, bo potem jest za poźno i mamy tak jak u autorki

No chyba, ze sie chce i taki sie chce miec zwiazek, to juz wtedy wlasnie wina obojga

Kolezanka mi ostatnio opowiada, ze w pracy maja pare, dziecko tamci maja i ten facet tak nadaje na te swoja babeczke, ze taka owa,a ze pali, ze jak ta urosnie to moze zostawi, ale niby razem zyja i ja tak slucham i mowie : kurcze ja bym go tak ochrzanila, a Wy sluchacie i to jeszcze taka jedna co juz je wolna, co rusz i zaraz pewnie romans z tego wyjdzie..., bym pogonila od razu takiego, niech tej swojej to gada, bo wstudu nie ma za grosz, a nie one jeszcze takich potem biora, bosz za jakie grzechy, toz to padalec jakis , ale nie taka poslucha, i mysli jaki on biedny, tak mu źle , serio, to sobie go weź i z nim pomieszkaj :
__________________
Ci których kochamy nie umierają nigdy, bo miłość jest nieśmiertelna ...

Dom bez psa jest jak ogród bez kwiatów

07.08.1995
14.12.1996


PIES I KOT NIE ZDYCHA. ZDYCHA TO MI WIARA W LUDZI....
groszek75 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-14, 11:36   #233
Karena 73
Kobieta z klasą
 
Avatar Karena 73
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 2 312
Dot.: Żonaty kolega jednak mnie rozkochał...

Cytat:
Napisane przez groszek75 Pokaż wiadomość
No wlasnie, bo takich przypadkow, ze sie nie wie, ze facet ma kogos to jest pewnie malutko, najczesciej sie gdzies poznaja i coraz im lepiej sie gada i brnie bardziej tez czesto ta wolna osoba, a to trzeba zdusić w zarodku, myslec o konsekwencjach, bo potem jest za poźno i mamy tak jak u autorki

No chyba, ze sie chce i taki sie chce miec zwiazek, to juz wtedy wlasnie wina obojga

Kolezanka mi ostatnio opowiada, ze w pracy maja pare, dziecko tamci maja i ten facet tak nadaje na te swoja babeczke, ze taka owa,a ze pali, ze jak ta urosnie to moze zostawi, ale niby razem zyja i ja tak slucham i mowie : kurcze ja bym go tak ochrzanila, a Wy sluchacie i to jeszcze taka jedna co juz je wolna, co rusz i zaraz pewnie romans z tego wyjdzie..., bym pogonila od razu takiego, niech tej swojej to gada, bo wstudu nie ma za grosz, a nie one jeszcze takich potem biora, bosz za jakie grzechy, toz to padalec jakis , ale nie taka poslucha, i mysli jaki on biedny, tak mu źle , serio, to sobie go weź i z nim pomieszkaj :
Dokładnie. Duża część romansów zaczyna się flirtowaniem w pracy, gdzie zazwyczaj każdy wie kto jest singlem, a kto poślubionym.
To co obserwuję nie mieści się w głowie i skala tego zjawiska poraża. Najgorsze jest to, że ludzie nie czują wstydu i nie ukrywają romansów przed współpracownikami i szefostwem, dzięki temu "miłość" dwojga zajętych osób odbywa się na oczach firmy, a potem nagle związek się rozpada i te osoby szukają kolejnych przygód. Rekordzistka zaliczyła w jednym zespole ( dużym) 5 "chłopaków". Czasem przychodzą żony zdradzającego i robi się straszna siara, gdy rzucają ciuchami, albo sprawdzają czy mąż jest w pracy. Żenująca sytuacja.
__________________
Można zdobywać biegun, ośmiotysięczniki, przemierzać dżunglę, ale miarą człowieka jest zwykła przyzwoitość.
Karena 73 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-14, 11:41   #234
lusia1990
Zakorzenienie
 
Avatar lusia1990
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 3 094
Dot.: Żonaty kolega jednak mnie rozkochał...

Cytat:
Napisane przez mariamalaria Pokaż wiadomość
Nie zrozumiałaś mnie. Autorka nie musi się przyznawać. A konsekwencje zależą od jej wyboru. Konsekwencją zachowańia sprawy w tajemnicy jest możliwość pozostania z narzeczonym. Konsekwencją powiedzenia - rozstanie. Jej wybór. A tobie chodzi o karę dla grzesznicy.
Ale facet tez powinien miec wybor czy chce zyc z kobieta ktora miala romans czy chce miec za zone wierna i szanujaca siebie i innych dziewczyne!

Ona juz wybrala wdajac sie w romans, wiec niech teraz wezmie odpowiedzialnosc za swoje czyny i przyjmie na klate nawet ewentualbe rozstanie

I nadal uwazam ze nawet jak y dziewczyna byla sama ale wiedzialaby ze facet ma zone to powinna nie byc egoistka i myslec tez o tamtej kobiecie
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
'Aby zapalać innych samemu trzeba płonąć'

Moje Kochanie
Narzeczona

Edytowane przez lusia1990
Czas edycji: 2018-06-14 o 12:09
lusia1990 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-14, 11:48   #235
Karena 73
Kobieta z klasą
 
Avatar Karena 73
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 2 312
Dot.: Żonaty kolega jednak mnie rozkochał...

Cytat:
Napisane przez Minna Pokaż wiadomość

Ciekawi mnie co Was tak rusza, że nie widzę winy w obcej kobiecie, ani nie roztrzasam tego czy ona miała do czegoś prawo czy nie?


Ta obca kobieta zdradziła narzeczonego i teraz będzie to ukrywać, bo zostałby ją. Dalej nie widzisz winy?
A podobno szczerość i rozmowa to podstawa związku? Dzięki za taką szczerość
__________________
Można zdobywać biegun, ośmiotysięczniki, przemierzać dżunglę, ale miarą człowieka jest zwykła przyzwoitość.

Edytowane przez Karena 73
Czas edycji: 2018-06-14 o 11:55
Karena 73 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-14, 11:54   #236
groszek75
Zakorzenienie
 
Avatar groszek75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: w ramionach MJ
Wiadomości: 61 126
GG do groszek75
Dot.: Żonaty kolega jednak mnie rozkochał...

Cytat:
Napisane przez lusia1990 Pokaż wiadomość

I nadal uwazam ze nawet jak y dziewczyna byla sama ale wiedzialaby ze facet ma zone to powinna nie byc egoistka i myslec tez o tamtej kobiecie
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Wg niektorych nie, bo tamta kobieta to obca, moze przyjaciolce czy siostrze tego nie zrobia, ale takiej tam raz widzianej moze na fotce, to co tam czy w ogole nieznanej

Kiedys tu na wizazu na jakims watku dzieciatym widzialam dziewczyne i jej historie, ona juz byla w ciazy z tym drugim facetem, ale pierwszy mąz zdradzil ja z siostra, masakra do potęgi
__________________
Ci których kochamy nie umierają nigdy, bo miłość jest nieśmiertelna ...

Dom bez psa jest jak ogród bez kwiatów

07.08.1995
14.12.1996


PIES I KOT NIE ZDYCHA. ZDYCHA TO MI WIARA W LUDZI....
groszek75 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-14, 12:00   #237
Karena 73
Kobieta z klasą
 
Avatar Karena 73
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 2 312
Dot.: Żonaty kolega jednak mnie rozkochał...

Skoro umie to zrobić obcej kobiecie, to potrafi tez siostrze i przyjaciółce. To wynika z charakteru, a nie koneksji rodzinnych. To samo zresztą dotyczy facetów. Wuj to wuj i nie ma co takich ludzi wybielać. Nie sądzę, aby osoba, która broni się wymówką, że serce nie sługa ( taa serce...) nagle miała skrupuły, bo to współmałżonek rodziny.
__________________
Można zdobywać biegun, ośmiotysięczniki, przemierzać dżunglę, ale miarą człowieka jest zwykła przyzwoitość.
Karena 73 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-14, 12:11   #238
lusia1990
Zakorzenienie
 
Avatar lusia1990
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 3 094
Dot.: Żonaty kolega jednak mnie rozkochał...

Cytat:
Napisane przez groszek75 Pokaż wiadomość
Wg niektorych nie, bo tamta kobieta to obca, moze przyjaciolce czy siostrze tego nie zrobia, ale takiej tam raz widzianej moze na fotce, to co tam czy w ogole nieznanej

Kiedys tu na wizazu na jakims watku dzieciatym widzialam dziewczyne i jej historie, ona juz byla w ciazy z tym drugim facetem, ale pierwszy mąz zdradzil ja z siostra, masakra do potęgi
Dla mnie to jest niepojete. Nie wiem jak mozna byc tak wyrachowanym czlowiekiem...



Cytat:
Napisane przez Karena 73 Pokaż wiadomość
Ta obca kobieta zdradziła narzeczonego i teraz będzie to ukrywać, bo zostałby ją. Dalej nie widzisz winy?
A podobno szczerość i rozmowa to podstawa związku? Dzięki za taką szczerość
Autorka juz wybrala wdajac sie w romans, wiec niech teraz wezmie odpowiedzialnosc za swoje czyny i przyjmie na klate nawet ewentualne rozstanie

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
'Aby zapalać innych samemu trzeba płonąć'

Moje Kochanie
Narzeczona

Edytowane przez lusia1990
Czas edycji: 2018-06-14 o 12:13
lusia1990 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-14, 16:33   #239
Limonka2738
Zakorzenienie
 
Avatar Limonka2738
 
Zarejestrowany: 2015-08
Lokalizacja: Undercity
Wiadomości: 8 282
Dot.: Żonaty kolega jednak mnie rozkochał...

Cytat:
Napisane przez Karena 73 Pokaż wiadomość
Skoro umie to zrobić obcej kobiecie, to potrafi tez siostrze i przyjaciółce. To wynika z charakteru, a nie koneksji rodzinnych. To samo zresztą dotyczy facetów. Wuj to wuj i nie ma co takich ludzi wybielać. Nie sądzę, aby osoba, która broni się wymówką, że serce nie sługa ( taa serce...) nagle miała skrupuły, bo to współmałżonek rodziny.

Nie do końca.


Względem współmałżonka/partnera masz pewne zobowiązania.


I masz również pewne zobowiązania względem siostry/przyjaciółki etc. Ogólnie bliskiej osoby.


A względem obcej osoby nie masz żadnych zobowiązań.


Dobrze jest również z nieznajomymi żyć w zgodzie i nie robić innym problemów, żeby się ludziom ogólnie lepiej żyło. Ale zobowiązania moralnego na to nie ma. Możesz być dupkiem, najwyżej nikt cię lubił nie będzie.
__________________
To boldly go where no man has gone before.
Limonka2738 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-14, 16:53   #240
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 43 115
Dot.: Żonaty kolega jednak mnie rozkochał...

Cytat:
Napisane przez groszek75 Pokaż wiadomość
A czyli nie byłaś w takiej sytuacji tylko gdybasz? A jeśli to byłaby osoba która poznałaś, pogadalas i ona Was znała jako małżeństwo, to też tylko za winnego uważasz partnera i nic do tamtej nie masz ?
Tak z ciekawości pytam jakby co
Ja byłam. Nie miałam pretensji do tej kobiety, wręcz byłam jej wdzięczna, że dzięki niej wyszła z chłopa łajza. Prędzej czy później i tak by pewnie wyszła, ale lepiej prędzej niż później A że ona tą łajzę zechciała...no o gustach się nie dyskutuje
__________________
Od marca 2018 nie jestem Moderatorem Intymnie, w sprawach dotyczących tego podforum piszcie do Mijanou i panna_felicjanna
elvegirl jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Tagi
kolega, pustka, rozkochanie, złamane serce, żonaty

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2018-06-22 14:38:35


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:46.