Jak to z tymi filtrami? - Strona 11 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Biochemia kosmetyczna

Notka

Biochemia kosmetyczna Analiza działania składników kosmetyków, ich skuteczności i wpływu na zdrowie. Również informacje na temat filtrów przeciwsłonecznych oraz kuracji kwasami.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2009-11-10, 12:27   #301
caffeine
Wtajemniczenie
 
Avatar caffeine
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 2 331
Wpisy w blogu: 10
Dot.: Jak to z tymi filtrami?

Cytat:
Napisane przez alkaxy Pokaż wiadomość
Popytaj w innych wątkach na temat filtrów, bo ten jest anty-filtrowy. I tylko jedna osoba z tego powodu doradza - kosmetolog1, która wysunełam nową teorię, że filtry są be, tylko nie chce nam zdradzić skąd to wie. I kwasy na dłuższą metę też są be.
A ty stosujesz, więc popytaj gdzie indziej
Masz tendencję do przebarwień? Kwasy jakie i na co?
Nie jest to wątek any-filtrowy, lecz dyskusja na temat negatywnych i pozytywnych aspektów stosowania filtrów.

kosmetolog1 ma odwagę pisać o rzeczach "kontrowersyjnych" na tym forum, więc należy jej się za to szacunek

---------- Dopisano o 12:27 ---------- Poprzedni post napisano o 12:11 ----------

Cytat:
Napisane przez Lavanda Pokaż wiadomość
czy kojarzycie jakaś osobę, która by faktycznie nabawiła się tych przebarwień..? stosując dajmy na to te "słabsze" kwasy - powiedzmy takie "do 10proc ok jeden raz tygodniowo"...?
przy nasłonecznieniu jesienno-zimowym w polsce..
czy to jest takie teoretyzowanie, że jak uwrażliwiające, to skóra może być wrażliwsza...?
To, czy pojawią się przebarwienia zależy od wielu czynników... substancje fotouczulające zwiększają ryzyko przebarwień, ale na 100% niczego nie można przewidzieć.
U mnie problem z przebarwieniami nasilił się po kuracji przeciwtrądzikowej, takiej dosyć "umiarkowanej"... ale zaznaczam, że mam skórę generalnie dosyć wrażliwą.
caffeine jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-10, 14:19   #302
kosmetolog1
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 441
Dot.: Jak to z tymi filtrami?

Cytat:
Napisane przez mentha Pokaż wiadomość
Adresy przywolywanych przez Ciebie materialow sa powszechnie dostepne na rodzimych stronach.
odniosę się tylko do tego. celowo wybrałam strony dostępne powszechnie, bo cóż z tego że zaczełabym tu sypać linkami do Konvela czy Wiley'a, Journal of Cosmetic Science. do tych baz danych trzeba mieć dostęp, który ja w pracy posiadam, ale podejrzewam że 99% wizażanek dostępem takim nie dysponuje.

i powiedzmy że jak powiedziały niektóre dziewczyny gadam bzdety, w takim razie powiedzcie na podstawie czego macie wyrobione o filtrach takie zdanie jakie macie i twierdzicie że są bezpieczne.

Edytowane przez kosmetolog1
Czas edycji: 2009-11-10 o 14:27
kosmetolog1 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-10, 14:35   #303
alkaxy
biegam dla Zabawy
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 5 673
Dot.: Jak to z tymi filtrami?

Cytat:
Napisane przez kosmetolog1 Pokaż wiadomość
(...)część osób chyba też źle rozumie całe to moje pisanie o filtrach. ja nie mówię że promienie UV są dobre (choć zalety mają), tylko zwracam uwagę na to że idealizowane tu do tej pory filtry też są niebezpieczne. i ich częste stosowanie może być równie niebezpieczne jak samo promieniowanie UV.
Ja Ciebie naprawdę rozumiem, że filtry to chemia, i mogą być jakoś tam szkodliwe, ale jak się wysuwa takie twierdzenia to już przydałyby się jakieś porządne dowody.


Cytat:
Napisane przez niczka87 Pokaż wiadomość
effaclar K, pory, przebarwienia, zaskórniki, cera mi się ujednoliciła sporo, zaskórników mniej, ale nadal są, no i pory malutko zmniejszone, a chciałabym większego efektu, dlatego chce sie przerzucić na lysalpha
Przebrawienia pozapalne? O ile przy effe bym jeszcze przełknęła jakiś filtr koło 15-30, o tyle przy lysa trzeba mocniej uważać.
Przykro by było jakbyś wpadła w koło - ujednolicenie przy kwasach, ale brak filtrów więc kolejne przebarwienia. A przy kwasach o to nie trudno.
O ile przy braku kwasów czy retinoidów jestem w stanie dopuścić dyskusję o niestosowaniu filtra, to już jak używasz filtr musi być i tu się chyba nawet z kosmtolog1 zgadzamy

[QUOTE=caffeine;15191708]Nie jest to wątek any-filtrowy, lecz dyskusja na temat negatywnych i pozytywnych aspektów stosowania filtrów.

kosmetolog1 ma odwagę pisać o rzeczach "kontrowersyjnych" na tym forum, więc należy jej się za to szacunek
QUOTE]

Wiesz co trudno mi nie odesłać osoby pytającej się czy stosować kwasy na inne wątki skoro tu wypowiada się w zasadzie jeden "ekspert" - przeciwny filtrom.
Jak ktoś tego nie wie zobaczy nicka - kosmetolog i uzna, że ma opinię specjalistyczną, a tu mamy jedną stornę medalu.
Pozatym trudno mi tak nie reagować skoro dyskusja jest pseudo-naukowa. Zauważcie, że większość argumentów dotąd była tak zwanych "na logikę"- bo skóra się przyzwyczai, bo filtr to chemia lub powoływanie się na "jakiś profesorów ze studiów"- dla mnie to za mało. To wszystko nie udowadnia, że filtry są bardziej szkodliwe niż ich niestosowanie.

Kosmteolog1 - na poczatku pisałaś, że nie jesteś znawcą filtrów, ale od jakiegoś czasu się nimi zinteresowałaś. Może zrobiłaś to za bardzo jednostornnie? W necie masa jest materiałów, poszukaj, poczytaj też te mówiące o filtrach pozytywnie.
alkaxy jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-10, 16:18   #304
kosmetolog1
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 441
Dot.: Jak to z tymi filtrami?

[QUOTE=alkaxy;15194656]Ja Ciebie naprawdę rozumiem, że filtry to chemia, i mogą być jakoś tam szkodliwe, ale jak się wysuwa takie twierdzenia to już przydałyby się jakieś porządne dowody.



Przebrawienia pozapalne? O ile przy effe bym jeszcze przełknęła jakiś filtr koło 15-30, o tyle przy lysa trzeba mocniej uważać.
Przykro by było jakbyś wpadła w koło - ujednolicenie przy kwasach, ale brak filtrów więc kolejne przebarwienia. A przy kwasach o to nie trudno.
O ile przy braku kwasów czy retinoidów jestem w stanie dopuścić dyskusję o niestosowaniu filtra, to już jak używasz filtr musi być i tu się chyba nawet z kosmtolog1 zgadzamy

Cytat:
Napisane przez caffeine Pokaż wiadomość
Nie jest to wątek any-filtrowy, lecz dyskusja na temat negatywnych i pozytywnych aspektów stosowania filtrów.

kosmetolog1 ma odwagę pisać o rzeczach "kontrowersyjnych" na tym forum, więc należy jej się za to szacunek
QUOTE]

Wiesz co trudno mi nie odesłać osoby pytającej się czy stosować kwasy na inne wątki skoro tu wypowiada się w zasadzie jeden "ekspert" - przeciwny filtrom.
Jak ktoś tego nie wie zobaczy nicka - kosmetolog i uzna, że ma opinię specjalistyczną, a tu mamy jedną stornę medalu.
Pozatym trudno mi tak nie reagować skoro dyskusja jest pseudo-naukowa. Zauważcie, że większość argumentów dotąd była tak zwanych "na logikę"- bo skóra się przyzwyczai, bo filtr to chemia lub powoływanie się na "jakiś profesorów ze studiów"- dla mnie to za mało. To wszystko nie udowadnia, że filtry są bardziej szkodliwe niż ich niestosowanie.

Kosmteolog1 - na poczatku pisałaś, że nie jesteś znawcą filtrów, ale od jakiegoś czasu się nimi zinteresowałaś. Może zrobiłaś to za bardzo jednostornnie? W necie masa jest materiałów, poszukaj, poczytaj też te mówiące o filtrach pozytywnie.
szukając informacji o filtrach nie byłam nakierowana w szukaniu informacji tylko w jednym kierunku. sama byłam ciekawa czy wiedza o filtrach od czasu moich studiów przewróciła się o 180 stopni. i uwierz mi że pozytywne informacje o filtrach są takie że chronią przed szkodliwym działaniem promieni UV (m. in. przebarwienia, jeden typ raka skóry) a negatywnych informacji o nich jest więcej (działanie estrogenne, akumulacja w organizmie, reakcje fotochemiczne filtrów UV powodujące powstawanie rodników i ogólnie substancji prooksydacyjnych i to wszytsko o czym tu pisałam). przejrzyj wątki tu i zobaczysz że informacje mają potwierdzenie naukowe.
co do mojego eksperstwa wypowiedziałam się raz i powtarzać się nie będę. a co do nicku to może nie jest on dobry, wszystko co wpisywałam było już zajęte, a łatwiej bylo napisać kosmetolog niż technolog związków powierzchniowo czynnych i bioaktywnych.
co do filtrów do kompromisu nie dojdziemy pewnie, ale założyłam to konto m. in. właśnie ze względu na to że panowało tu kilka teorii których przedstawiona była tylko jedna strona medalu. tak jak nikt nie przekona mnie że odżywką można umyć włosy, że kwas stearynowy jest emulgatorem, który wykazuje działanie myjące i np. że sylikony cykliczne są trudnozmywalne, tak nikt nie przekona mnie że filtry są zupełnie obojętne i ich częste stosowanie w dużych stężeniach także.

jeszcze co do mojego radykalizmu o którym pisała jedna z koleżanek, to może i mam poglądy radykalne jeśli chodzi o kosmetykę, ale nie wynikają one z mojego widzimisię, ale z tego że znam trochę tą branżę i wiem jakimi prawami się ona rządzi.
kosmetolog1 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-10, 17:09   #305
backie
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 10 012
Dot.: Jak to z tymi filtrami?

Cytat:
Napisane przez kosmetolog1 Pokaż wiadomość
nikt nie przekona mnie że filtry są zupełnie obojętne i ich częste stosowanie w dużych stężeniach także.
Nikt nie powinien próbować Cię przekonać, ponieważ...
... to zdanie możesz również odnieść do całej masy kremów oraz specyfików stosowanych na skórę i powszechnie dostępnych.
Istnieją zwolennicy, jak i przeciwnicy filtrów podobnie jak... wszystkiego innego (żywność, medykamenty).

Sama nie jestem zwolenniczką przesady (umiar ma to do siebie, że sprawdza się w każdej sytuacji), ale na chwilę obecną biorąc pod uwagę swój przykład nie wyobrażam sobie rezygnacji z filtrów i Twoje argumenty nie przekonałyby mnie do tego, aby to zdanie zmienić.

Cytat:
Napisane przez alkaxy Pokaż wiadomość
Popytaj w innych wątkach na temat filtrów, bo ten jest anty-filtrowy. I tylko jedna osoba z tego powodu doradza - kosmetolog1, która wysuneła nową teorię, że filtry są be, tylko nie chce nam zdradzić skąd to wie. I kwasy na dłuższą metę też są be.
Niestety ale tak to mniej więcej wygląda.
Nie dopatrywałabym się w tym stwierdzeniu braku szacunku.
__________________


Edytowane przez backie
Czas edycji: 2009-11-10 o 17:18
backie jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-10, 19:33   #306
niczka87
Zakorzenienie
 
Avatar niczka87
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 4 629
Dot.: Jak to z tymi filtrami?

Cytat:
Napisane przez alkaxy Pokaż wiadomość

Przebrawienia pozapalne? O ile przy effe bym jeszcze przełknęła jakiś filtr koło 15-30, o tyle przy lysa trzeba mocniej uważać.
Przykro by było jakbyś wpadła w koło - ujednolicenie przy kwasach, ale brak filtrów więc kolejne przebarwienia. A przy kwasach o to nie trudno.
O ile przy braku kwasów czy retinoidów jestem w stanie dopuścić dyskusję o niestosowaniu filtra, to już jak używasz filtr musi być i tu się chyba nawet z kosmtolog1 zgadzamy
Tfu, nie przebarwienia a białe plamy(blizny) po pryszczach (zdrapywałam).

Ja nigdzie nie napisałam, że nie stosuję filtrów... Stosuję 50+ i mam zamiar nadal stosować, bo nie po to używam kwasów dla ujednolicenia skóry, żeby się nabawić niedługo później przebarwień z powodu nieużywania filtrów.
__________________
Only God can judge me.
niczka87 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-10, 20:23   #307
mentha
Zadomowienie
 
Avatar mentha
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 1 233
Dot.: Jak to z tymi filtrami?

Cytat:
Napisane przez kosmetolog1 Pokaż wiadomość
odniosę się tylko do tego. celowo wybrałam strony dostępne powszechnie, bo cóż z tego że zaczełabym tu sypać linkami do Konvela czy Wiley'a, Journal of Cosmetic Science. do tych baz danych trzeba mieć dostęp, który ja w pracy posiadam, ale podejrzewam że 99% wizażanek dostępem takim nie dysponuje.

i powiedzmy że jak powiedziały niektóre dziewczyny gadam bzdety, w takim razie powiedzcie na podstawie czego macie wyrobione o filtrach takie zdanie jakie macie i twierdzicie że są bezpieczne.
To zrozumiałe, tylko bez pomocy osoby zorientowanej w tej obcej dla mnie dziedzinie nie jestem w stanie zinterpretować przywoływanych treści. Dlatego Ciebie wypytuję i mam nadzieję, że nie masz mi tego za złe.
Gdybym nie miała wątpliwości co do ich bezpieczeństwa, nie poszukiwałabym informacji na ten temat.
mentha jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-11, 12:30   #308
Lavanda
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 556
Dot.: Jak to z tymi filtrami?

Cytat:
Napisane przez mentha Pokaż wiadomość
To zrozumiałe, tylko bez pomocy osoby zorientowanej w tej obcej dla mnie dziedzinie nie jestem w stanie zinterpretować przywoływanych treści. Dlatego Ciebie wypytuję i mam nadzieję, że nie masz mi tego za złe.
o, to ja dlatego Was ogólnie tu wypytuję z tego samego powodu

Cytat:
Napisane przez kosmetolog1 Pokaż wiadomość
z tym złym przykładem o którym pisałam źle mnie zrozumiałyście. chodziło mi o to że nie można porównywać układu kwasy/filtry lub ich brak i częste solarium i kwasy/filtry lub ich brak/ światło słoneczne.
zgadza się. ja szukam osób "podobnych" do mnie niejako - słaby kwas/brak filtra/zima w pl
a powiedzcie, jak wygląda taki przemysł filtrowy w skandynawii na przykład? ja zupełnie nie wiem, a może są tu jakieś dziewczyny któe mieszkają w tych krajach, bo powoływania na azję czytałam i jestem w stanie ogarnąć, a czy dajmy na to w skandynawii (tak mi ona przyszła do głowy, bez powodu ) też jest takie przebogactwo filtrów itd
polsce bliżej do ichniego nasłonecznienia (pomijam oczywiście kwestie nocy polarnych i tamtych odległych rejonów, bez przegięć ) niż do azji

Cytat:
Napisane przez asa___ Pokaż wiadomość
Chyba, że wolisz sprawdzać bezpośrednio na sobie. Tak, jak dziewczyny pisały wcześniej, to Twój wybór.

A tak teoretycznie, nie znam nikogo, kto oparzył się ogniem, a jednak nie wkładam w niego ręki... Więc z tym znaniem-nieznaniem...
przejrzałam wątek o przebarwieniach, dziękuję za link
nie znalazłam jednak interesującego mnie przykładu

z ogniem jednak jest znacznie łatwiej bo jednak można to jakoś empirycznie zbadać, a z tymi filtrami..

Cytat:
Napisane przez niczka87 Pokaż wiadomość
a jaki kwas jest niefotouczulający?
mniemam, że ten
http://www.biochemiaurody.com/sklep/tonikpha6.html
Lavanda jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-11, 21:17   #309
kosmetolog1
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 441
Dot.: Jak to z tymi filtrami?

Cytat:
Napisane przez mentha Pokaż wiadomość
To zrozumiałe, tylko bez pomocy osoby zorientowanej w tej obcej dla mnie dziedzinie nie jestem w stanie zinterpretować przywoływanych treści. Dlatego Ciebie wypytuję i mam nadzieję, że nie masz mi tego za złe.
Gdybym nie miała wątpliwości co do ich bezpieczeństwa, nie poszukiwałabym informacji na ten temat.
za złe nie mam i zdaję sobie sprawę z tego że dla "laika" (bez obrazy oczywiście) pojęcia takie jak formy reaktywnego tlenu, czy działanie estrogenne, reguła przekory mogą brzmieć kosmicznie.
co do działania estrogennego to znajdziesz informacje na ten temat w necie. formy reaktywnego tlenu (pisali o nich w jednym z linków które tu wkleiłam i pomimo że były to strony powszechnie dostępne, to prezentowały wyniki badań) to nic innego jak rodniki tlenowe. one są niebezpieczne z tego względu że mogą inicjować tzw. kaskady reakcji (czyli multum różnych reakcji 100, 200, 300... z czego jedna reakcja inicjuje kolejną itd. itd.). wolne rodniki tlenowe są przyczyną m. in. wcześniejszego starzenia, nowotworów.
a reguła przekory, stany równowagi no cóż praktycznie wszystko co dzieje się w nas i wokół nas oparte jest na tych dwóch prawach. dowodów naukowych na to chyba przedstawiać nie muszę, a jeśli ktoś bardzo chce to może sięgnąć po pierwszą lepszą książkę do biologii czy chemii z gimnazjum i napewno to znajdzie.
pozdrawiam filtromaniaczki i filtro-nie-maniaczki
kosmetolog1 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-12, 12:16   #310
mentha
Zadomowienie
 
Avatar mentha
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 1 233
Dot.: Jak to z tymi filtrami?

Pisałi, to znalazłam, ale to są fragmenty, które trzeba interpretować w kontekście polityki, technologii etc.; o to pytałam. O NPSUN, inne rodzaje rozwiązań, skojarzenie filtrów ze składnikami ograniczającymi produkcję wolnych rodników. Na ile to działa, jak się ma do niektórych badań, wykonanych kilka lat temu, jakie są perspektywy, tendencje rozwoju, alternatywy. Tych informacji nie znajdę.
Poza tym, myśląc praktycznie, jak minimalizować ryzyko, wybierając się na plażę, o której wspominałaś. Jaki produkt konkretnie?
mentha jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-12, 12:59   #311
Ishikawa
Crazy turtle lady
 
Avatar Ishikawa
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Katowice/Gliwice
Wiadomości: 8 587
GG do Ishikawa
Dot.: Jak to z tymi filtrami?

Kiedy sie leczyłam na tradzik antybiotakami to dermatolog bezwzglednie kazała mi sie filtorawac (lato) i niewylazic na mocne slonce.

Ja sie oczywiscie filtorwalam ,bo jasna skora mi sie bardzo podoba
Teraz na jesien (juz dawno po skonczeniu kuracji) dermatolog wrecz kazała mi odstawic filtry, mowila ze nie ma co sie chemia pakowac, niech skóra broni sie sama.
I nawilzac, nawilzac nawilzac.
Dodam,ze jest to dr nauk medycznych ( w sensie ze chyba babeczka wie,co mówi).
Wtedy pomyslalam, ze to wariatka..ale odstawilam filtry i kilka problemow skornych mi zniklo. Ale mam do niej pełne zaufanie
Mimo to, jakis strach przed plamami pozostał.
Moja mama pracuje blisko z dermatologami, opinie na temat filtrow sa mocno podzielone. Jak bede u niej w pracy to się wypytam wiecej
Ishikawa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-12, 13:12   #312
Elaine Blath
Raczkowanie
 
Avatar Elaine Blath
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 224
Dot.: Jak to z tymi filtrami?

Ja tam mam juz dosyc tych filtrow. Ostatnio przetestowalam tak nie trafiony produkt SPF40 ktory pozostawil na mojej twarzy na 2 tygodnie pamiatki w postaci zaskornikow ze odstawiam definitywnie. Oczywiscie, przy wyjazdach w cieple kraje i w przypadku upalow bede sie meczyc LRP Antheliosem, ale na pewno nie bede nakladac tego na siebie przez caly rok. Wole tych kilka naczynek i zmarszczek wiecej niz czuc sie jak szkarada przez caly bozy rok. Tym badziej za mam lekka obsesje na punkcie swiecenia sie skory
Zaznaczam , ze nigdy, przenigdy zaden krem nie spowodowal u mnie takich problemow jak ten wspomniany na poczatku filtr. A testowalam wiele firm i wiele typow(z racji mieszanej skory) - od gleboko nawilzajacych po matujace.
Elaine Blath jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-12, 14:15   #313
edyt
Zadomowienie
 
Avatar edyt
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Wroclaw
Wiadomości: 1 033
Dot.: Jak to z tymi filtrami?

Cytat:
Napisane przez kosmetolog1 Pokaż wiadomość
moje zdanie na temat filtrów znasz. to czy zrezygnujesz z filtrów to już twój wybór. możesz stosować w pochmurne dni np. filtry o mniejszym SPF .
ja świadomie zrezygnowałam z filtrów tzn. wcale nie zaczynałam ich stosować poza plażą.
jak to z tymi filtrami jest okaże się pewnie za 10-15 lat, jak w wiek 40+ wejdą osoby dziś młode i stosujące wysokie filtry regularnie. smrodek wokół filtrów robi się coraz większy
Niestety w tym stwierdzeniu jest duzo prawdy, wszystko po czasie sie okaze.

Cytat:
Napisane przez Lavanda Pokaż wiadomość
proszę nie odebrać tego jako negacji czy coś chciałabym się dowiedzieć tego z czystej babskiej ciekawości

czy kojarzycie jakaś osobę, która by faktycznie nabawiła się tych przebarwień..? stosując dajmy na to te "słabsze" kwasy - powiedzmy takie "do 10proc ok jeden raz tygodniowo"...?
przy nasłonecznieniu jesienno-zimowym w polsce..
czy to jest takie teoretyzowanie, że jak uwrażliwiające, to skóra może być wrażliwsza...?
Cytat:
Napisane przez Lavanda Pokaż wiadomość
właśnie o to mi chodziło, że mówi się, że koniecznie trzeba silnych filtrów przy kwasach używać, bo się porobią przebarwienia... a nikt nie zna osoby, której by się to stało - jeśli ktoś zna i zajrzy za X czasu na wątek to proszę napisać ja się dopytuję tak z ciekawości, nie żeby zdementować czy wyśmiać działanie filtrów - ja przy tych kwasach które teraz używam nie muszę (podobno, wg BU) zabezpieczać się dodatkowo przed słońcem ale lubię wiedzieć to i owo
Pytasz o przebarwienia wiec podam dwa przypadki z wlasnego zycia:
Kiedy mialam 12-13 lat i poczatki tradziku grudkowego stosowalam skinoren przez kilka lat(oczywiscie bylo to kilkanascie lat temu wiec nie filtrowalam sie w ogole) w tym w wakacje nad morzem. Dermatolog zabronil mi uzywac go podczas opalania wiec uzywalam tylko na noc. Co prawda na plazy uzywalam jakiejs marnej kolastyny spf20 na twarz, ale juz podczas zwiedzania i chodzenia po miescie nie. Wedlug wszelkich prawidlowosci powinny zrobic mi sie przebarwienia, ale po ponad 10 latach nic mi nie wyszlo.

Ale za to zrobily mi sie przebarwienia(3 malutkie plamki) ze 2-3 lata temu w miejscach w ktorych notorycznie mialam ropne wypryski, skora juz byla w tych miejscach tak wymeczona ze nie dala sobie rady mimo ze sie nie opalam.

Znajoma po wakacjach w chorwacji i stosowaniu antykoncepcji doustnej mimo stosowania filtra(chyba spf 30 - jednego z lepszych) wrocila z ciemnymi plamami na calym czole.

Wszystko zalezy od sytuacji, nigdy nie wiadomo co i kiedy moze sie stac. I o ile noramlnej osobie podczas deszczwej jesieni czy bezsnieznej zimie nie polecilabym filtorow jesli nie czuje takiej potrzeby to przy kwasach, czy retinoidach juz tak.


Cytat:
Napisane przez L_V Pokaż wiadomość
Tak, znam osobiście taki przypadek - koleżanka używała DIacnealu i jednocześcnie otworzyła swoje własne solarium (z którego nagminnie korzystała). Efekt - brązowe plamki na twarzy, wyglądające jak rozlane piegi.
Sadze ze to dosyc ekstremalny przypadek, trzeba byc naprawde bez wyobrazni zeby chodzic na solarium w takim wypadku.

Cytat:
Napisane przez Ishikawa Pokaż wiadomość
Kiedy sie leczyłam na tradzik antybiotakami to dermatolog bezwzglednie kazała mi sie filtorawac (lato) i niewylazic na mocne slonce.

Ja sie oczywiscie filtorwalam ,bo jasna skora mi sie bardzo podoba
Teraz na jesien (juz dawno po skonczeniu kuracji) dermatolog wrecz kazała mi odstawic filtry, mowila ze nie ma co sie chemia pakowac, niech skóra broni sie sama.
I nawilzac, nawilzac nawilzac.
Dodam,ze jest to dr nauk medycznych ( w sensie ze chyba babeczka wie,co mówi).
Wtedy pomyslalam, ze to wariatka..ale odstawilam filtry i kilka problemow skornych mi zniklo. Ale mam do niej pełne zaufanie
Mimo to, jakis strach przed plamami pozostał.
Moja mama pracuje blisko z dermatologami, opinie na temat filtrow sa mocno podzielone. Jak bede u niej w pracy to się wypytam wiecej
Wlasnie mi tez dermatolog podczas kuracji aknenorminem(doustny retinoid) w zimie i na jesieni nie kazala stosowac filtrow, nie widziala takiej potrzeby co mnie zdziwilo.
Ja stosowalam i nadal uzywam wyskoich filtrow, ale glownie dlatego ze rodzaj skory mi sie zmienl i filtry zaczely mi sie wchlaniac wiec uzywam zamiast zwyklego kremu dopoki nie skoncza mi sie zapasy, a pozniej w lecie.

Co do dzialania estrogennego to tak naprawde wiekszosc obecnie dostepnych kremow i podkladow na rynku je wykazuje. Wiec to troche naciagane obwiniac za cale zlo filtry.
Wolne rodniki to dosyc istotny problem, ale sa skladniki w filtrach ktore maja za zadanie przeciwdzialac temu zjawiski np witamina E w skladzie.
Filtry jako zrodlo niepotrzebanej chemii w organizmie - wlasnie dlatego trzeba znac umiar i stosowac jesli istnieje taka potrzeba. Czesto uzywanie ich codziennie mija sie z celem, bo:
- jest niewygodne,
- nakladajac make up zeby ukryc swiecenie sciera sie filtr i oslabia jego dzialanie,
- to samo z dotykaniem twarzy,
- w ciagu dnia i tak nikt nie reaplikuje(chyba ze na plazy),
- nie mowiac juz o osobach z tlusta cera(ktora mialam przed kuracja) - trzeba byc masochista zeby nakladac na tlusta skore, na ktorej filtr sie nie wchlania jeszcze dodatkowa klejaca warstwe na codzien w imie mlodszego wygladu. Prawda jest taka ze osoby z tlusta skora i tak wolniej sie starzeja
- teoretycznie zdrowsze filtry mineralne - rozsmarowanie ich na twarzy to jakis koszmar.

Moim zdaniem filtry tylko w lecie, w zimie kiedy lezy snieg i przy kuracjach zluszczajacych skore. I dla mnie to jest zloty srodek

Edytowane przez edyt
Czas edycji: 2009-11-12 o 14:21
edyt jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-12, 16:26   #314
kosmetolog1
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 441
Dot.: Jak to z tymi filtrami?

Cytat:
Napisane przez edyt Pokaż wiadomość

Co do dzialania estrogennego to tak naprawde wiekszosc obecnie dostepnych kremow i podkladow na rynku je wykazuje.
mogłabyś napisać coś więcej. bo przyznam szczerze, że z takim stwierdzeniem spotykam się po raz pierwszy
kosmetolog1 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-12, 17:28   #315
edyt
Zadomowienie
 
Avatar edyt
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Wroclaw
Wiadomości: 1 033
Dot.: Jak to z tymi filtrami?

Cytat:
Napisane przez kosmetolog1 Pokaż wiadomość
mogłabyś napisać coś więcej. bo przyznam szczerze, że z takim stwierdzeniem spotykam się po raz pierwszy
Chodzilo mi o parbeny - to zwiazki ktore wykazuja działanie estrogenne. Szczegolnie teraz kiedy znajduja sie kremach, podkladach, zywnosci, ich ilosci kumuluja sie i dawka bezpieczna zostaje przekroczona. Dlatego powinno sie unikac produktow, ktore maja wiecej niz 3 parbeny w skladzie, ale co z tego kiedy na sama twarz czesto nakladamy krem z parbenami, podklad z parbenami, na cialo balsam i spozywamy zywnosc konserwowana parbenami. Filtry po prostu nie sa wyjatkiem.


http://www.ujk.edu.pl/ichem/kalcyt/archive/parabeny.pdf
to pierwsze co wyskoczylo w google po wpisaniu hasla parbeny a działanie estrogenne, jest tego duzo wiecej na necie i w telewizji.
edyt jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-12, 17:44   #316
Lavanda
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 556
Dot.: Jak to z tymi filtrami?

Cytat:
Napisane przez Ishikawa Pokaż wiadomość
Teraz na jesien (juz dawno po skonczeniu kuracji) dermatolog wrecz kazała mi odstawic filtry, mowila ze nie ma co sie chemia pakowac, niech skóra broni sie sama.
I nawilzac, nawilzac nawilzac.
Dodam,ze jest to dr nauk medycznych ( w sensie ze chyba babeczka wie,co mówi)
ciekawe
wychodzi na to,że moje kombinowanie może mieć jakieś poparcie w nauce

Cytat:
Napisane przez edyt Pokaż wiadomość
Pytasz o przebarwienia wiec podam dwa przypadki z wlasnego zycia:
Kiedy mialam 12-13 lat i poczatki tradziku grudkowego stosowalam skinoren przez kilka lat(oczywiscie bylo to kilkanascie lat temu wiec nie filtrowalam sie w ogole) w tym w wakacje nad morzem. Dermatolog zabronil mi uzywac go podczas opalania wiec uzywalam tylko na noc. Co prawda na plazy uzywalam jakiejs marnej kolastyny spf20 na twarz, ale juz podczas zwiedzania i chodzenia po miescie nie. Wedlug wszelkich prawidlowosci powinny zrobic mi sie przebarwienia, ale po ponad 10 latach nic mi nie wyszlo.

Ale za to zrobily mi sie przebarwienia(3 malutkie plamki) ze 2-3 lata temu w miejscach w ktorych notorycznie mialam ropne wypryski, skora juz byla w tych miejscach tak wymeczona ze nie dala sobie rady mimo ze sie nie opalam.

Znajoma po wakacjach w chorwacji i stosowaniu antykoncepcji doustnej mimo stosowania filtra(chyba spf 30 - jednego z lepszych) wrocila z ciemnymi plamami na calym czole.

Wszystko zalezy od sytuacji, nigdy nie wiadomo co i kiedy moze sie stac. I o ile noramlnej osobie podczas deszczwej jesieni czy bezsnieznej zimie nie polecilabym filtorow jesli nie czuje takiej potrzeby to przy kwasach, czy retinoidach juz tak.
po pierwsze - dziękuję za odzew

ad. podkreśleń - jasna sprawa.
szczególnie z antykoncepcją - z tym i mi się zdarzają "przygody" - ale okresowe bym powiedziała, i wyłącznie na ciele - w okolicy kolana zrobiło mi się w tym roku jaśniejsze przebarwienie, które po paru tyg samo się "dobarwiło" do koloru skóry wokół, i na ramieniu - ale tak samo, zostają mi jaśniejsze plamki (dopiero przy tych konkretnych tabletkach, wcześniej brałam inne i nie miałam nawet mikrośladziku jakiegoś) ale same się "neutralizują" dość szybko

ad. kolorku - też jasna sprawa dziękuję za opinię
Lavanda jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-12, 17:49   #317
kosmetolog1
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 441
Dot.: Jak to z tymi filtrami?

Cytat:
Napisane przez edyt Pokaż wiadomość
Chodzilo mi o parbeny - to zwiazki ktore wykazuja działanie estrogenne. Szczegolnie teraz kiedy znajduja sie kremach, podkladach, zywnosci, ich ilosci kumuluja sie i dawka bezpieczna zostaje przekroczona. Dlatego powinno sie unikac produktow, ktore maja wiecej niz 3 parbeny w skladzie, ale co z tego kiedy na sama twarz czesto nakladamy krem z parbenami, podklad z parbenami, na cialo balsam i spozywamy zywnosc konserwowana parbenami. Filtry po prostu nie sa wyjatkiem.


http://www.ujk.edu.pl/ichem/kalcyt/archive/parabeny.pdf
to pierwsze co wyskoczylo w google po wpisaniu hasla parbeny a działanie estrogenne, jest tego duzo wiecej na necie i w telewizji.
aha chodziło ci o parabeny. napisałaś o kremach i jakoś skojarzyłam bardziej z emolientami, a do tej pory słyszałam tylko o estrogennym działaniu oleju sojowego. fakt parabeny mają takie działanie, tylko że parabeny zastosowane nawet w ilości 0,5% na kosmetyk (choć zazwyczaj jest mniej, w kremie 50 ml będzie 0,25g konserwanta) są stosowane w postaci 30% roztworów glikolowych więc czystych parabenów będzie 0,075g. stężenie filtrów w kosmetyku jest dużo, dużo wyższe niestety. nie piszę tego żeby jakoś przyczepić się do twojej wypowiedzi, bo masz rację, ale stężenie jest tu bardzo ważnym parametrem

Edytowane przez kosmetolog1
Czas edycji: 2009-11-12 o 17:50
kosmetolog1 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-13, 14:56   #318
caffeine
Wtajemniczenie
 
Avatar caffeine
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 2 331
Wpisy w blogu: 10
Dot.: Jak to z tymi filtrami?

Cytat:
Napisane przez Lavanda Pokaż wiadomość
zgadza się. ja szukam osób "podobnych" do mnie niejako - słaby kwas/brak filtra/zima w pl
Zauważ, że na powstawanie przebarwień ma wpływ tak duża ilość czynników, że trudno tu porównywać dwie osoby...

Jeżeli masz jakiekolwiek wątpliwości, to ze swojej strony radzę ci jednak pomęczyć się z filtrem. Stosowany przez np. miesiąc nie zaszkodzi (jeśli masz wypróbowany), może to lepiej niż gdybyś miała potem żałować...
Będzie to tzw. dmuchanie na zimne, bo teoretycznie nie ma zagrożenia

Pojawiły sie tu opinie, że wątek jest "antyfiltrowy", więc napisze o filtrach cos pozytywnego: nie znalazlam dotychczas kosmetyku lepiej nawilżającego i chroniącego moją jasna i raczej cienką skóre niż filtry Avene. Próbuję "rozgryść", co takiego zawieraja te preparaty... jaki składnik daje taki efekt? Czy jest to może kombinacja kilku skladników?

Kolejny pozytyw:
kiedy pewnego upalnego lata, w wieku 20 lat nagle pojawił się u mnie trądzik, dermatolog orzekł nadwrażliwość na światło, podobno coraz bardziej powszechną, i zalecił używanie wysokich filtrów.
Byłam nieco sceptyczna, ale zadziałało, wszelkie stany zapalne zniknęły w krótkim czasie.
Wyglądałam jak bladolica "córka młynarza", ale skóra była zdrowa!
Filtry stosowałam jedynie przy dłużym pobycie na zewnątrz latem, na wakacjach itp, nawet do głowy mi nie przyszło aby codziennie się nimi smarować przez okrągły rok...
(przeciwzmarszczkowe działanie filtrów nie było popularnym tematem 10 lat temu, a same filtry - raczej nowość na rynku)

Ostatnio wypytałam kilka osób o wyksztalceniu medycznym, wszystkie stwierdziły: filtry zostały stworzone do ochrony przed poparzeniami słonecznymi, więc jesli stosujemy je niezgodnie z przeznaczeniem (tzn codziennie), musimy się liczyć z ewentualnymi skutkami ubocznymi.

Edytowane przez caffeine
Czas edycji: 2009-11-14 o 16:40
caffeine jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-14, 10:42   #319
Lavanda
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 556
Dot.: Jak to z tymi filtrami?

Cytat:
Napisane przez caffeine Pokaż wiadomość
Zauważ, że na powstawanie przebarwień ma wpływ tak duża ilość czynników, że trudno tu porównywać dwie osoby...

Jeżeli masz jakiekolwiek wątpliwości, to ze swojej strony radzę ci jednak pomęczyć się z filtrem. Stosowany przez np. miesiąc nie zaszkodzi (jeśli masz wypróbowany), może to lepiej niż gdybyś miała potem żałować...
Będzie to tzw. dmuchanie na zimne, bo teoretycznie nie ma zagrożenia
dobra myśl

Cytat:
Napisane przez caffeine Pokaż wiadomość
Ostatnio wypytałam kilka osób o wyksztalceniu medycznym, wszystkie stwierdziły: filtry zostały stworzone do ochrony przed poparzeniami słonecznymi, więc jesli stosujemy je niezgodnie z przeznaczeniem (tzn codziennie), musimy się liczyć z ewentualnymi skutkami ubocznymi.
ja się na tym technicznie nie znam, ale biorąc na logikę..
brzmi poprawnie
Lavanda jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-14, 11:28   #320
kosmetolog1
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 441
Dot.: Jak to z tymi filtrami?

Cytat:
Napisane przez caffeine Pokaż wiadomość

Ostatnio wypytałam kilka osób o wyksztalceniu medycznym, wszystkie stwierdziły: filtry zostały stworzone do ochrony przed poparzeniami słonecznymi, więc jesli stosujemy je niezgodnie z przeznaczeniem (tzn codziennie), musimy się liczyć z ewentualnymi skutkami ubocznymi.
brzmi jak najbardziej poprawnie. filtry co prawda jako pierwsze pojawiły się jako leki (dla osób z fotouczuleniem) i niemal równocześnie powstały produkty plażowe zawierające filtry chemiczne, w celu ochrony przed poparzeniami i negatywnymi skutkami nadmiernego działania promieni słonecznych będąc na plaży. jednak ktoś (AVON) dopatrzył się w tym pieniędzy i filtry zaczął wrzucać we wszystko co możliwe, podobnie postąpili inni producenci. jak widać opłaciło im się i nadal opłaca. a informowanie o ich negatywnych skutkach stosowania jest producentom po prostu nie na rękę.

Edytowane przez kosmetolog1
Czas edycji: 2009-11-14 o 11:30
kosmetolog1 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-14, 12:26   #321
backie
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 10 012
Dot.: Jak to z tymi filtrami?

Cytat:
Napisane przez kosmetolog1 Pokaż wiadomość
a informowanie o ich negatywnych skutkach stosowania jest producentom po prostu nie na rękę.
Widzę, że argument "filtry szkodzą" jest Tobie bardzo na rękę.
Tyle, że aby być zawodowo obiektywnym powinnaś go odnieść również do całej reszty kosmetyków, które kobiety stosują i nawet nie wiedzą, co sobie czynią.
Również codziennie.
Ale... jakoś to pomijasz.
Tylko filtry szkodzą/mogą szkodzić?
Bzdura.
A czy producenci informują o szkodliwości stosowania przy KAŻDYM kremie, KAŻDYM balsamie, KAŻDYM innym specyfiku?
Utopia.
Lecz skoro nie ma informacji, znaczy to że PEWNIE nie szkodzą.
Coś co wszyscy stosują masowo nie może szkodzić.
Z filtrami, których nie stosują wszyscy pewnie jest inaczej.

W odniesieniu do cytowanego wyżej postu caffeine...
Ja znam kilka osób o wykształceniu medycznym, które nie wiedzą, co to Atrederm.
Zdarza się naprawdę.

Podobnie jak wiedza niektórych odnośnie filtrów sprowadza się jedynie do stosowania ich na plażę.

Niestety, ale żeby się wdać w dyskusję w tej dziedzinie, trzeba być specjalistą.
Racjonalne argumenty specjalisty rzeczywiście mogą skutecznie do czegoś przekonać, natomiast kogoś kto za specjalistę się uważa, z racji tego że pod kątem nauki "liznął" temat można jedynie próbować zrozumieć.
__________________

backie jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-14, 16:23   #322
caffeine
Wtajemniczenie
 
Avatar caffeine
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 2 331
Wpisy w blogu: 10
Dot.: Jak to z tymi filtrami?

Cytat:
Napisane przez backie Pokaż wiadomość
A czy producenci informują o szkodliwości stosowania przy KAŻDYM kremie, KAŻDYM balsamie, KAŻDYM innym specyfiku?
Utopia.
Lecz skoro nie ma informacji, znaczy to że PEWNIE nie szkodzą.
Zauważ, że większość producentów filtrów aptecznych, a więc tych najwyższej jakości, nie promuje swoich produktów jako "przeciwzmarszczkowe" i nie zaleca stosowania przez okrągly rok, codziennie w kilku dawkach. A tak stosuje je wiele dziewczyn i kobiet.
(Oczywiście wykluczam tu kuracje potencjalnie fotouczulające, przy których wymagana jest dodatkowa ochrona)

Co do innych kosmetyków: mało która kobieta jest wierna jednemu przez wiele lat czy nawet miesięcy

Cytat:
Napisane przez backie Pokaż wiadomość
W odniesieniu do cytowanego wyżej postu caffeine...
Ja znam kilka osób o wykształceniu medycznym, które nie wiedzą, co to Atrederm.
Zdarza się naprawdę.

Podobnie jak wiedza niektórych odnośnie filtrów sprowadza się jedynie do stosowania ich na plażę.

Niestety, ale żeby się wdać w dyskusję w tej dziedzinie, trzeba być specjalistą.
Racjonalne argumenty specjalisty rzeczywiście mogą skutecznie do czegoś przekonać, natomiast kogoś kto za specjalistę się uważa, z racji tego że pod kątem nauki "liznął" temat można jedynie próbować zrozumieć.
Więc musze dodać: znajomi lekarze po prostu uwielbiają takie tematy (umysly analityczne ), kiedy przedstawiłam problem, natychmiast wywiązała się dyskusja i szukanie badań w internecie
Konkluzja może się wydawać zwyczajna i "na chłopski rozum", ale nie wiem co jej można zarzucić, bo najprostsze rozwiązania są zazwyczaj najlepsze...

Może właśnie dlatego nie prowadzi się badań na ten temat, bo "przeciwzmarszczkowe" , codzienne stosowanie filtra z faktorem 50 jest z samego założenia ... nieco nielogiczne

Natomiast jeśli chodzi o szkodliwość samych substancji: takie badania z pewnością powstaną, to jedynie kwestia czasu...

Co do Atredermu - wiedza medyczna nie jest znajomością wszystkich dostępnych leków...

Edytowane przez caffeine
Czas edycji: 2009-11-14 o 16:47
caffeine jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-14, 17:27   #323
backie
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 10 012
Dot.: Jak to z tymi filtrami?

Cytat:
Napisane przez caffeine Pokaż wiadomość
Zauważ, że większość producentów filtrów aptecznych, a więc tych najwyższej jakości, nie promuje swoich produktów jako "przeciwzmarszczkowe" i nie zaleca stosowania przez okrągly rok, codziennie w kilku dawkach. A tak stosuje je wiele dziewczyn i kobiet.
Nie znam przypadków kobiet, które filtry traktują w sposób, jaki opisałaś i... mam nadzieję, że nie poznam.
Podobnie jak nie znam nikogo, kto filtr re-aplikowałby kilka razy dziennie.
Pomysł "ambitny", choć w fazie praktycznej raczej mało wykonalny.
Powtórzę się po raz kolejny - nadmiar może szkodzić we wszystkim, ale albo rozmawiamy na temat filtrów w ogóle albo na temat filtrów w nadmiarze.
Albo ktoś korzysta z kuracji fotouczulających albo nie.
Czasem wydaje mi się, że to fatalnie, iż niektórym jedynie filtry szkodzą, a bezmyślność jest całkiem dobrze tolerowana.
Generalna uwaga - nie jest kierowana do Ciebie.

Cytat:
Napisane przez caffeine Pokaż wiadomość
Co do innych kosmetyków: mało która kobieta jest wierna jednemu przez wiele lat czy nawet miesięcy
To w Twojej opinii ma być argument uzasadniający ich mniejszą szkodliwość niż filtry?
Jeżeli coś ma Ci wyrządzić krzywdę, dokona się to tak czy inaczej.
I nie zawsze wymaga to systematyczności stosowania.

Cytat:
Napisane przez caffeine Pokaż wiadomość
Więc musze dodać: znajomi lekarze po prostu uwielbiają takie tematy (umysly analityczne ), kiedy przedstawiłam problem, natychmiast wywiązała się dyskusja i szukanie badań w internecie
Konkluzja może się wydawać zwyczajna i "na chłopski rozum", ale nie wiem co jej można zarzucić, bo najprostsze rozwiązania są zazwyczaj najlepsze...
Część o specjalistach nie tyczyła się już Twojego postu, choć tego nie wywnioskowałaś.

Cytat:
Napisane przez caffeine Pokaż wiadomość
Co do Atredermu - wiedza medyczna nie jest znajomością wszystkich dostępnych leków...
Mniej więcej to właśnie miałam na myśli.
Podobnie jest w przypadku filtrów.
Nawet wśród dermatologów opinie są podzielone.
Choć według mnie raczej jednogłośni są w kwestii, iż promienie słoneczne mogą nam wyrządzić więcej szkody niż pożytku.
__________________


Edytowane przez backie
Czas edycji: 2009-11-14 o 17:36
backie jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-14, 18:28   #324
kosmetolog1
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 441
Dot.: Jak to z tymi filtrami?

Cytat:
Napisane przez backie Pokaż wiadomość
A czy producenci informują o szkodliwości stosowania przy KAŻDYM kremie, KAŻDYM balsamie, KAŻDYM innym specyfiku?
poproszę konkretne przykłady z potwierdzeniem naukowym najlepiej, bo nie za bardzo wiem o które surowce ci chodzi.


juz więcej nie bedę się wypowiadać na temat filtrów, swoje napisałam każdy może przeczytać i zdecydować. chodziło mi tylko o poruszenie tematu szkodliwości filtrów, którego tu do tej pory nikt nie poruszył. filtry przedstawiane były niczym woda lub gliceryna (która swoją drogą w duztch stezeniach też może szkodzić skórze, podobnie glikole i też nikt o tym nie pisał do tej pory). z forum zrobiłyście (filtromaniaczki) profiltrowy gniot, zupełnie zaniedbując szkodliwość surowców filtrowych. skóra ma swój własny system obrony przed UV który działa bardzo dobrze, na co dowód macie na ulicy, bo przecież nie każdy spotkany człowiek ma raka skóry.

Edytowane przez kosmetolog1
Czas edycji: 2009-11-14 o 18:34
kosmetolog1 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-14, 19:03   #325
backie
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 10 012
Dot.: Jak to z tymi filtrami?

Cytat:
Napisane przez kosmetolog1 Pokaż wiadomość
poproszę konkretne przykłady z potwierdzeniem naukowym najlepiej, bo nie za bardzo wiem o które surowce ci chodzi.
Żeby to zrobić musiałabym "zabawić" się w specjalistę, lecz w odróżnieniu od Ciebie brak mi takich zapędów... oraz odpowiedniej wiedzy, żeby temat rozwinąć , o czym wspominałam już wcześniej.
Użyłam jedynie kontrargumentów - bez próby udowodnienia czegokolwiek potwierdzeniem naukowym, podobnie jak Ty "karmisz" nas takimi argumentami.

Cytat:
Napisane przez kosmetolog1 Pokaż wiadomość
skóra ma swój własny system obrony przed UV który działa bardzo dobrze, na co dowód macie na ulicy, bo przecież nie każdy spotkany człowiek ma raka skóry.
Najwyraźniej mój, jak i niektórych ludzi jest upośledzony.

Nie każdy ma taki sam, co rzeczywiście dowodzą naukowe badania.
Czynnikiem sprzyjającym nowotworom jest również nadmierna ekspozycja na słońce.
Skoro o nadmiarze mowa.
W odniesieniu do Twojej wypowiedzi nie uważam tego wątku za profiltrowy gniot, ani osób, które się tu wypowiadają za filtromaniaczki.

Jesteś w stanie przedstawić jakikolwiek statystyczny, naukowy dowód potwierdzający ilościowo zapadalność na nowotwory, w których głównym czynnikiem determinującym było stosowanie filtra?
Jakąkolwiek zapadalność na choroby, które powstały w wyniku tej czynności?
Może będą to bardziej trafne argumenty do debaty.
Czerniak powstaje w wyniku tego, iż skóra często ma właśnie nieodpowiednią ochronę, a filtry są pomijane.

Gniot zaś powstaje wtedy, kiedy ktoś próbuje coś udowodnić posługując się jedynie zalążkami wiedzy.
Wiedza ma to do siebie, że aby skutecznie się nią posługiwać - wyjątkowo można używać jej w nadmiarze.

W kwestii filtrów każdy tak naprawdę ma możliwość dokonać swojego wyboru i nikt nikomu nie odmawia prawa do dyskusji.
Szkoda jedynie, że argumentacja - jak widać w jedną i drugą stronę - bywa czasem mało przekonująca.
__________________


Edytowane przez backie
Czas edycji: 2009-11-14 o 19:05
backie jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-14, 22:40   #326
caffeine
Wtajemniczenie
 
Avatar caffeine
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 2 331
Wpisy w blogu: 10
Dot.: Jak to z tymi filtrami?

Cytat:
Napisane przez backie Pokaż wiadomość
Nie znam przypadków kobiet, które filtry traktują w sposób, jaki opisałaś i... mam nadzieję, że nie poznam.
Podobnie jak nie znam nikogo, kto filtr re-aplikowałby kilka razy dziennie.
Pomysł "ambitny", choć w fazie praktycznej raczej mało wykonalny.
Powtórzę się po raz kolejny - nadmiar może szkodzić we wszystkim, ale albo rozmawiamy na temat filtrów w ogóle albo na temat filtrów w nadmiarze.
Mam wrażenie, że po prostu nie czytałaś tego wątku.
Rozmawiamy tu o długofalowych skutkach zbyt częstego stosowania filtrów np. ewentualnej kumulacji w organiźmie, a więc o nadmiarze...
który równiez potępiasz. Wynika z tego, że się zgadzasz.
Czytając różne wypowiedzi na tym forum spotkałam się dyskusjami na temat dokładania filtra ponownie w ciągu jednego dnia. (A na opakowaniu zalecenie dotyczy bezpośredniej ekspozycji np. na plaży)

Cytat:
Napisane przez backie Pokaż wiadomość
To w Twojej opinii ma być argument uzasadniający ich mniejszą szkodliwość niż filtry?
Jeżeli coś ma Ci wyrządzić krzywdę, dokona się to tak czy inaczej.
I nie zawsze wymaga to systematyczności stosowania.
Starałam sie wyjaśnić, że filtrow nie można porównywać z innymi kosmetykami, ponieważ stosowane sa inaczej (tzn. niezgodnie z przeznaczeniem, przez bardzo długi okres czasu i w znacznie większej ilości)

Cytat:
Napisane przez backie Pokaż wiadomość
Mniej więcej to właśnie miałam na myśli.
Podobnie jest w przypadku filtrów.
Nawet wśród dermatologów opinie są podzielone.
Choć według mnie raczej jednogłośni są w kwestii, iż promienie słoneczne mogą nam wyrządzić więcej szkody niż pożytku.
Nikt tu nie namawiał do zaprzestania ochrony np. na plaży czy dłuższym przebywaniu na słońcu.
Rozmawiamy o filtromanii, a filtromania, jak każda mania - oznacza PRZESADĘ.

Edytowane przez caffeine
Czas edycji: 2009-11-14 o 22:46
caffeine jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-14, 23:34   #327
kosmetolog1
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 441
Dot.: Jak to z tymi filtrami?

Cytat:
Napisane przez backie Pokaż wiadomość
Użyłam jedynie kontrargumentów - bez próby udowodnienia czegokolwiek potwierdzeniem naukowym, podobnie jak Ty "karmisz" nas takimi argumentami.
karmię jak to napisałaś bo poprosiły mnie o to niektóre dziewczyny- nie czytasz dokładnie wątku w którym się udzielasz. za takie kontrargumenty jak twoje dziewczyny stwierdziły że gadam głupoty. ja ci tego nie powiem bo z tym że inne kosmetyki też mogą szkodzić masz zupełną rację. może nie tyle szkodzić co poprzez rozleniwianie skóry mogą wywoływać reakcje niepożądane.

Cytat:
Żeby to zrobić musiałabym "zabawić" się w specjalistę, lecz w odróżnieniu od Ciebie brak mi takich zapędów... oraz odpowiedniej wiedzy, żeby temat rozwinąć , o czym wspominałam już wcześniej.
co do mojego bycia specjalistką się raz wypowiedziałam, co także oznacza że nie czytasz wątku w którym piszesz.
i mogę jedynie prosić by specjalistką (czy pseudospecjalistką) mnie nie nazywać. haha na specjalistkę przyjdzie czas za kilka lat :P

Cytat:
Czynnikiem sprzyjającym nowotworom jest również nadmierna ekspozycja na słońce.
znów dowód że nie czytasz. jasno wypowiedziałam się że przy ekspozycji na słońce (opalanie) filtry jak najbardziej popieram i w tych wypadkach nawet popieram ich reaplikację nawet co godzinę.

Cytat:
W odniesieniu do Twojej wypowiedzi nie uważam tego wątku za profiltrowy gniot, ani osób, które się tu wypowiadają za filtromaniaczki.
chodziło mi o moje pierwsze odczucie o całym forum jakie miałam gdy
weszłam tu po raz pierwszy.

Cytat:
Gniot zaś powstaje wtedy, kiedy ktoś próbuje coś udowodnić posługując się jedynie zalążkami wiedzy.
nie ujełabym tego lepiej (wiem że piłaś tu do mnie, ale ja tu akurat o sobie nie mówie). opinia jaka panuje na forum jest taka że UV jest be filtry ok. czyżby nie były to nie bazowało na zalążkach wiedzy?

Cytat:
Jesteś w stanie przedstawić jakikolwiek statystyczny, naukowy dowód potwierdzający ilościowo zapadalność na nowotwory, w których głównym czynnikiem determinującym było stosowanie filtra?
Jakąkolwiek zapadalność na choroby, które powstały w wyniku tej czynności?
podejrzewam że takimi danymi nikt nie dysponuje. może za 10-20 lat pojawią się takie informacje. ewentualnie mogę polecić ci poszukanie informacji o witaminie D3 i roli jaką przypisuje się jej w walce z różnymi nowotworami.
Cytat:
Podobnie jak nie znam nikogo, kto filtr re-aplikowałby kilka razy dziennie.
poczytaj forum dokładniej, a znajdziesz nawet przypadki reaplikowania filtrów po wysmarkaniu nosa.
Cytat:
W kwestii filtrów każdy tak naprawdę ma możliwość dokonać swojego wyboru i nikt nikomu nie odmawia prawa do dyskusji.
tu zgadzamy się w 100%. dodam jeszcze tylko że ten wątek jak wspomniała caffeine dotyczy głównie stosowania filtrów w nadmiarze.

---------- Dopisano o 23:34 ---------- Poprzedni post napisano o 23:29 ----------

Cytat:
Napisane przez caffeine Pokaż wiadomość
Starałam sie wyjaśnić, że filtrow nie można porównywać z innymi kosmetykami, ponieważ stosowane sa inaczej (tzn. niezgodnie z przeznaczeniem, przez bardzo długi okres czasu i w znacznie większej ilości)
nie można ich także porównać ze względu na stężenie substancji aktywnych (np. krem przeciwzmarszczkowy powiedzmy 1-3% substancji aktywnej, krem z wysokim filtrem 10-20% albo i więcej samego filtra)

Edytowane przez kosmetolog1
Czas edycji: 2009-11-14 o 23:39
kosmetolog1 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-16, 22:18   #328
jumaatt
Rozeznanie
 
Avatar jumaatt
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Wrocław/NRW
Wiadomości: 702
Dot.: Jak to z tymi filtrami?

Na początku chciałabym napisać, że jestem ofiarą niestosowania filtrów. Dokładnie rzecz ujmując intensywna kuracja kwasowa u kosmetyczki parę lat temu i brak ochrony filtrowej (ja pojęcia jeszcze wtedy o filtrach nie miałam, kosmetyczka najwyraźniej też) zakończyły się u mnie przebarwieniami, z którymi borykam się do dnia dzisiejszego.
Dlatego też uważam stosowanie filtrów w określonych przypadkach za konieczność. Mało tego, sama się w miarę regularnie filtruję.

Natomiast zupełnie nie jestem w stanie zrozumieć tej nagonki na Kosmetolog1, która prezentuje tutaj inne zdanie na temat filtrów i usiłuje przekazać, że filtry mogą być również szkodliwe.
Nie rozumiem Dziewczyny Waszego zacięcia w obronie filtrów. Padło tutaj stwierdzenie, że mało kto reaplikuje filtry. Bardzo się mylicie. Przy wczytaniu się w wątki filtrmaniacze znajdziecie osoby, które nie dość, że skrupulatnie reaplikują filtry w ciągu dnia, to kiedy przychodzą do domu, zasłaniają zasłony i zaciągają żaluzje, żeby tylko nie dopadły ich zdradzieckie UVA. Obsesja, która wzięła się z jednostronnego przedstawienia sprawy słońce-filtry.
Chyba sobie Dziewczyny nie zdajecie sprawy, jak wiele jest na Wizażu młodych osób, dla których to co przeczytają w wątkach jest rzeczą świętą oraz jedyną i słuszną prawdą. A tendencja tutaj jest jednoznaczna: słońce jest be i naszym największym wrogiem, filtry zaś to nasze zbawienie.
Zaś chyba każdy zdrowo-myślący człowiek zdaje sobie sprawę, że nic nie jest czarno-białe. Dlatego nie rozumiem zupełnie faktu, że Kosmetolog1 dostaje po tyłku za to, że chce przedstawić także drugą stronę medalu.
Dla mnie jest oczywistym, że filtry MOGĄ być szkodliwe, bo 1) jest to bardzo zaawansowana chemia, 2) organizm potrzebuje słońca w umiarkowanych ilościach (wit. D, samopoczucie) 3) filtry stosuje się takich ilościach od niedawna i tak naprawdę dopiero za paręnaście lat okaże się, jak naprawdę oddziałują na organizm.
Jeśli okaże się, że są w pełni bezpieczne, to super!! Ale nie ma pewności, że tak jest, są za to przesłanki, że może być inaczej. A jak wiemy, w każdej plotce jest ziarno prawdy..
I uważam, że każdy, kto decyduje się na stosowanie filtrów, powinien o tych przesłankach wiedzieć. W końcu mamy tutaj na szali uroda kontra zdrowie, więc chyba warto chuchać na zimne????
Przechodząc do głównej myśli tego posta sądzę, że każdy powinien znać za i przeciw stosowania filtrów, aby podjąć świadomą decyzję i że na Wizażu powinny być spopularyzowane także informacje negatywne na temat filtrów. Nawet jeśli informacje te okażą się nieprawdziwe, jest to sygnał, aby uważać. I sadzę, że Kosmetolog1 odwala kawał dobrej roboty przedstawiając je tutaj.
Nikt nikogo w ten sposób nie zmusi do rezygnacji z filtrów, a chyba warto być świadomym konsumentem.
jumaatt jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-16, 22:36   #329
Shee'naz
Wtajemniczenie
 
Avatar Shee'naz
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Wiadomości: 2 198
Dot.: Jak to z tymi filtrami?

Hmmm... idąć tym tropem myślenia,... a co nie szkodzi? Co jest stu procentowo bezpieczne? Dobrze, niech sobie każdy prezentuje swój punkt widzenia, byleby jakieś radykalne twierdzenia w obie strony były poparte solidnymi faktami - własnie po to by podczytujacych nas dziewczyn nie wprowadzić nieświadomie w bład czy zle nie nakierować.

Nie mowimy tutaj o skrajnych przypadkach - czyli albo, ze ktoś smaży sie na słońcu w godzinach południowych "na oliwke", a potem poprawia na solarium, albo ze zasłania okna w domu i panicznie boi sie słonca . Zostawmy te przypadki odpowiedzialności każdego za siebie, bo jesteśmy dorosłymi ludźmi.

Zyjemy w takich czasach, ze nie możemy być 100% pewni szkodliwosci jakichkolwiek kosmetyków czy zywnosci. Pozostaje nam ryzykować i zachować we wszystkim umiar. Także przede wszystkim bierzcie odpowiedzialnosc za siebie, nie ma co wszczynać paniki czy nagonki na kogokolwiek.

Mimo, ze tak jak jumatt wyżej napisała, za parenaście lat moze sie dowiemy jaki jest wpływ filtrów na organizm (wiarygodnosc i warunki takich badań, tez pozostawiaja wiele do życzenia...) , ja obstaje twardo przy tym, ze bezpieczniej jest dmuchac na zimne niż idealizować dla uspokojenia czasem wyrzutów sumienia dobrych stron słonca - takich jak wytwarzanie witaminy D (ktora mozna przeciez uzupelnic suplementami). Poza tym do jej wytworzenia organizm potrzebuje dosc niewielkiej dawki promieniowania (a nikt nie ma przyklejonego do twarzy filtra na okragło)

Także przede wszystkim umiar, umiar we wszystkim.
Nie panikujcie kiedy zdarzy sie Wam wyskoczyc na 15 min do sklepu bez filtra, ale też nie smażcie sie na słońcu bez opamietania...
Nie można być niewolnikiem opalenizny, ale też niewolnikiem pielegnacji.

Pozdrawiam serdecznie i zycze dobrych i rozsadnych wyborów

Edytowane przez Shee'naz
Czas edycji: 2009-11-17 o 00:55 Powód: literówki
Shee'naz jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-11-27, 13:19   #330
dorotka z krainy ozz
Raczkowanie
 
Avatar dorotka z krainy ozz
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: skąd inąd, czyli zróżnąd
Wiadomości: 116
Dot.: Jak to z tymi filtrami?

Chciałabym zadać pytanie, które na forum padało już wiele razy (proszę, nie bijcie ). Mianowicie: czy stosując rano serum z witaminą c muszę nakładać na nie filtry, czy też mogę ograniczyć się do dowolnego, "zwykłego" kremu? Odpowiedzi na to pytanie brzmiały zazwyczaj: filtrów używać należy cały rok. Jeżeli jednak chcę odstawić filtry w okresie jesienno-zimowym, czy mogę bez obaw stosować serum?
dorotka z krainy ozz jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Tagi
filtry, uva

Nowe wątki na forum Biochemia kosmetyczna


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:28.