Wróć   Forum Wizaz.pl > Zdrowie i Medycyna > Fitness

Notka

Fitness Na tym forum możesz dowiedzieć się wszystkiego o fitness! czyli jak wyczarować wymarzoną sylwetkę.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2006-03-14, 19:23   #1
yeah
Zadomowienie
 
Avatar yeah
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 1 787
Wahania wagi?

potrzebuję Waszej pomocy!
mniej więcej od 1,5miesiąca jestem na diecie. fakt, w weekendy zdarza mi się czasem pofolgować; wszystko to zazwyczaj w granicach zdrowego rozsądku i dotychczas wszystko szło świetnie. ostatniego weekendu za bardzo przecholowałam i z pełną świadomością swoich czynów wróciłam do diety 1000kcal.
weszłam przed chwilą na wagę no i szok, załamanie. przybyło mi spowrotem 5 kg
pierwsze co przyszło mi na myśl to ten nieszczęsny weekend, potem to, że jestem przed okresem czyli wiadomo waga do góry, potem, że jest wieczór i dodatkowe kg to norma, no ale żeby tyle? do tego doszedł fakt, że waga mi od ponad tygodnia stała nieruchomo. mięśnie? niemożliwe na tym etapie to wiekszość spodni zajmuje jednak tłuszczyk...
jestem podłamana, zaniepokojona, smutna wszystko na nic? całe 1,5 miesiąca? tak po prostu co mam o tym myśleć? czy ktoś przechodził coś podobnego?
yeah jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-03-14, 19:34   #2
volunteer
Rozeznanie
 
Avatar volunteer
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: kraków
Wiadomości: 968
GG do volunteer
Dot.: Wahania wagi?

Cytat:
Napisane przez yeah
potrzebuję Waszej pomocy!
mniej więcej od 1,5miesiąca jestem na diecie. fakt, we weekendy zdarza mi się czasem pofolgować, wszystko to zazwyczaj w granicach zdrowego rozsądku i dotychczas wszystko szło świetnie. ostatniego weekendu za bardzo przecholowałam i z pełną świadomością swoich czynów wróciłam do diety 1000kcal.
weszłam przed chwilą na wagę no i szok, załamanie. przybyło mi spowrotem 5 kg
pierwsze co przyszło mi na myśl to ten nieszczęsny weekend, potem to, że jestem przed okresem czyli wiadomo waga do góry, potem, że jest wieczór i dodatkowe kg to norma, no ale żeby tyle? do tego doszedł fakt, że waga mi od ponad tygodnia stała nieruchomo. mięśnie? niemożliwe na tym etapie to wiekszość spodni zajmuje jednak tłuszczyk...
jestem podłamana, zaniepokojona, smutna wszystko na nic? całe 1,5 miesiąca? tak po prostu co mam o tym myśleć? czy ktoś przechodził coś podobnego?
ja na samym poczatku jak zaczelam walczyc mialam tak samo. wazylam 64kg (169cm wzrostu) i czulam sie jak balonik = postanowilam zrzucic troche kg. pamietam ze bylo tak, ze sie odchudzalam, przez weekendy troszke wlasnie odpuszczalam...potem odchudzanie a potem jak troszke wiecej odpuscialm, to wchodzilam na wage i z 61 robilo sie znowu 64 a raz nawet 65!!

wydaje mi sie ze po1. moglas spuchnac po prostu, tzn. jak zaczelas jesc to twoj organizm zaczal magazynowac wode + pewnie nie uwazalas na sol, ktora bardzo temu sprzyja. oczywiscie okres robi swoje. pamietaj tez, ze w pierwszym okresie traci sie wode a nie tkanke tluszczowa....hmm, musisz wrocic do diety(naturalnie przyjmuje ze jest ona racjonalna z cwiczeniami), pic duzo plynow i za jakies 3 - 4 dni zwaz sie rano (po kupce:P)... jak waga bedzie ciagle ta sama to bede naprawde zaskoczona. wydaje mi sie, ze powinno byc nie wiecej niz 2kg na plusie do tego ile juz udalo ci sie zrzucic....

ale szczerze powiem, ze nie znam biologicznych powiedzmy przyczyn takiego stanu i moge sie mylic, to co tu pisze to tylko z wlasnego doswiadczenia wiem...nawet teraz waga mi sie waha miedzy 53 - 55kg.... ale nie panikuje w ogole i jem sobie normalnie (zdrowo). pozdrawiam
__________________

bedzie dobrze, albo niedobrze.
volunteer jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-03-14, 21:14   #3
b-maskotka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: 3miasto
Wiadomości: 44
Dot.: Wahania wagi?

nie wiem czy to wyjasnienie będzie w pełni zgodne z nauką, ale...

w czasie stosowania ostrych diet, takich jak 1000kcal metabolizm organizamu zwalnia - jest to naturalny mechanizm obronny - i przestawia się ze spalania otrzymywanego pokarmu na jego magazynowanie, w związku z czym po powrocie do normalnego trybu jedzenia, lub nawet troszkę obfitszego niż dieta następuje gwałtowny wzrost wagi - czyli nasze jojo

po drugie - najgorsze jest właśnie takie "folgowanie weekendowe" tu piwko, tam pizza, hot-dog czy coś jeszcze innego... ostatnio dowiedziałam się, że nasze organizmy zapamiętują naszą dietę i do niej dostosowują się- czyli uczą się trawić dostarczane pokarmy. gdy codzienny jadłospis zastąpimy innym (np dieta) organizm musi nauczyć się jak sobie z nim radzić, jednocześnie zapominając jak to robił z poprzednim - podam przykład na sobie - pizza - kocham ją, ale nie jadam za często, tylko raz na 1,5 lub 2 m-ce jak zrobimy z mamą w domu to mały kawałeczek na smaka , natomiast nigdy na mieście, kiedyś jadałam bardzo często 1x lub 2x w tyg i nic mi nie było, teraz nawet po małym kawałku jestem ociężała i już nie mam na nią ochoty przez kolejne 2 m-ce

co do soli, okresu i wody w organiźnie to się zgadzam - na pewno mają niemałe znaczenie, ale nie możesz ich obwiniać za całe zło...

moja propozycja (wypróbowana na sobie):
1)zrezygnuj całkowicie z białego pieczywa - jeżeli już musisz jeść chleb to np orkiszowy (ciemny bardzo obciąża żołądek więc nie każdemu służy)
2)w obidzie nie łącz ziemniaków z mięsem - mięso+surówka lub ziemniaki+surówka
3)zminimalizuj jedzony makaron, ziemniaki i ryż do minimum (tyle co np w zupie czy sałatce warzywnej nie zaszkodzi)
4)zamiast herbaty czarnej pij zieloną lub czerwoną
5)sama rób posiłki lub przynajmniej ich część - ja właśnie zrobiłam sałatkę owocową bo byłam głodna i dokarmiam nią całą kichającą rodzinkę - im się nie chciało nawet sięgnąć po jabłko ale gotowe chętnie zjadają - jeżeli nie masz pomysłu na posiłki - napisz to podpowiem co ja jadam
6)nie wiem co robisz na co dzień, ale staraj się zabierać ze sobą jakiś posiłek dzięki czemu unikniesz wilczego apetytu i kupowania czegoś bez zastanowienia np drożdżówki

i najważniejsze... JEDZ MNIEJSZE PORCJE A CZęśCIEJ i pamiętaj, że potrzeba przynajmniej dwa razy więcej czasu na zrzucenie zbędnej wagi niż na przytycie
b-maskotka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-03-15, 07:51   #4
yeah
Zadomowienie
 
Avatar yeah
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 1 787
Dot.: Wahania wagi?

volunteer
prowadzę zdrowego 1000 przynamniej w tyogodniu. 5 posiłów, zróżnicowane, woda, herbata czerwona wszystko to jest! zastosuję się do Twoich rad, no i będę próbowała zrezygnować z folgowania w weekendy

b-maskotka

1000 kcal stosuję ponad albo ok 1,5 miesiąca. przy czym wcześniej dużo naczytałam się o tym co można, a czego nie. co do Twoich 6 punktów to...

1) jak jem, to jem ciemny ze słonecznikiem (średnio 1 kanapka dziennie);
2)ziemniaków nie jem w ogóle od 1 stycznia (niby z przypadku, a wcale mnie do nich nie ciągnie); obiady tylko w nd;
3)ryż jem tylko właściwie w sałatce z ananasów i kurczaka, czasem w kotleciku mielonym;
4)piję 4 duże opakowanie herbaty czerwonej;
5)żyję głównie na kilku rodzajach sałatek, które sama przygotowuję;
6)drożdzówki nie jadłam hohohoho, sama przygotowuję posiłki, najczęściej są to warzywka czasem wpadnie jabłko.

jak napisałam volunteer jem 5 posiłków, zaczynając od najbardziej sycącego śniadania, poprzez 2śniadanie mające na celu podtrzymać metabolizm itp. ja wszystko to wiem i staram się stosować!
najlepsze jest to, że nie czuję po sobie, że przytyłam. spodnie spadają, biust maleje, stąd te moje zdziwienie może to chwilowe? zaczynam się chyba łudzić.
yeah jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-03-15, 11:08   #5
suzana
Zakorzenienie
 
Avatar suzana
 
Zarejestrowany: 2003-12
Lokalizacja: Jego serce
Wiadomości: 7 410
GG do suzana
Dot.: Wahania wagi?

A może pewniej byłoby obmierzyć się centymetrem? Waga może się popsuć, a centymetr nie powinien nas okłamać

Nie jestem w pełni przekonana, czy "weekendowe folgowanie" wpływa tak bardzo niekorzystnie na nasz organizm. Nie ma nic gorszego niż nudna, monotonna dieta. Sama "folguje" sobie przeważnie w soboty i nie zauważam jakichkolwiek negatywnych zmian. Fakt, nie jestem na diecie odchudzającej, ale nic mi nie przybywa od jednego kebaba, czy 3ch kawałków pizzy. Dieta powinna być zróżnicowana, tak by organizm nie przyzwyczaił się do dostarczanych mu produktów.

B-maskotka trafnie zauważyła: odchudzanie w porównaniu z przybieraniem na wadze jest błahostką
__________________
"Kilka dni nie zmieni Cię w zdobywcę szczytu."

suzana




Kasieńka 06.04.2012r.
♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥




suzana jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-03-15, 11:49   #6
volunteer
Rozeznanie
 
Avatar volunteer
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: kraków
Wiadomości: 968
GG do volunteer
Dot.: Wahania wagi?

Cytat:
Napisane przez suzana
A może pewniej byłoby obmierzyć się centymetrem? Waga może się popsuć, a centymetr nie powinien nas okłamać

Nie jestem w pełni przekonana, czy "weekendowe folgowanie" wpływa tak bardzo niekorzystnie na nasz organizm. Nie ma nic gorszego niż nudna, monotonna dieta. Sama "folguje" sobie przeważnie w soboty i nie zauważam jakichkolwiek negatywnych zmian. Fakt, nie jestem na diecie odchudzającej, ale nic mi nie przybywa od jednego kebaba, czy 3ch kawałków pizzy. Dieta powinna być zróżnicowana, tak by organizm nie przyzwyczaił się do dostarczanych mu produktów.

B-maskotka trafnie zauważyła: odchudzanie w porównaniu z przybieraniem na wadze jest błahostką
no wlasnie ja tez nie zauwazylam, zeby teraz folgowanie sobie wplywalo na mnie negatywnie...waga chyba po prostu jakos lubi sie wahac casami...poza tym mierzenie centymetrem tez musi odbywac sie w optymalnych warunkach (w sensie ze na brzuszku ) bo jak np. ja sobie tak pofolguje i sie nie daj Boze zmierze, to mam pare cm wiecej, a rano wstaje i juz jest ok i potem jak normalnie jem to tez jest ok....i w ogole jak jesz zdrowo i nie 'glodzisz' sie to raczej nie ma co 'liczyc' na efekt jojo tzn. jestem pewna ze gdyby np. jest ponizej 1000kcal (a moze 1000kcal to troche za malo jednak...) to takie weekendowe obrzarstwo pewnie odlozyloby sie, a tak jak lczowiek cwiczy - metabolizm podkrecony to raczej nie ma sie co martwic.

wydaje mi sei ze nie ma co panikowac tylko dalej stosowac sie do przepisu zdrowego jedzenia i nie katowac sie zanadto, na prawidlowe stracenie kg czasami trzeba poczekac, wazne zeby nie bylo to za szybko i nie wynikalo z glodzenia sie...eeee tam! WSZYSTKO BEDZIE DOBRZE nie ma innej mozliwosci! i jak juz wspomnialam, nie katuj sie za bardzo, jak masz od czasu do czasu na cos ochote to tak jak suzana powiedziala - nie zaszkodzi, a lepsze to niz potem kiedys rzucic sie na tabun czekolady i innych rzeczy.

trzymam kciuki i pisz o dalszych efektach!
__________________

bedzie dobrze, albo niedobrze.
volunteer jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-03-15, 12:09   #7
yeah
Zadomowienie
 
Avatar yeah
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 1 787
Dot.: Wahania wagi?

kochane jesteście
wiecie z tym centymetrem to ja się boję. czasem się pomierzę ale za każdym razem zastanawiam się czy to 'aby jest te miejsce, które ostatnio mierzyłam?' myślałam o tym, żeby oznaczyć się jakimś długopisem, ale to chyba jednak za dobry pomysł nie jest
ja widzę najczęściej po ciuchach gdy robią się za duże (pytanie tylko, czy luźne bo się rozciągnęły w wyniu noszenia czy rzeczywiście czegoś tam ubywa) i to mnie głównie motywuje do dalszej walki.
w weekendy a szczególnie w niedziele jem ok 1700kcal i jak napisałam, w którymś poście służyło mi to i całkiem to sobie chwaliłam. ale może warto jednak trochę przyhamować?
póki, co robię wszystko tak jak robiłam dotychczas, czekając w międzyczasie na efekty.

nie uwierzycie!!! ale ze mnie oferma mam taką zwykłą wagę, no wiecie nieelektroniczną (zdaję sobie sprawę z tego, że jest niedokładna) i co? i patrzę przed chwilą a ona jest źle ustawiona hahahahaha bez żadnej masy na niej ma nabite prawie 5kg
mykam to zbadać

Edytowane przez yeah
Czas edycji: 2006-03-15 o 15:05
yeah jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-03-15, 19:12   #8
b-maskotka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: 3miasto
Wiadomości: 44
Dot.: Wahania wagi?

Cytat:
Napisane przez yeah

b-maskotka
1000 kcal stosuję ponad albo ok 1,5 miesiąca. przy czym wcześniej dużo naczytałam się o tym co można, a czego nie.
skoro jak piszesz sporo się naczytałaś o tej diecie to pewnie wiesz co robisz skoro ją stosujesz... dla ciekawości jeżeli chcesz to możęsz sprawdzić jakie jest Twoje zapotrzebowanie na kcal wg wzoru Harrisa-Benedicta:
dla kobiet:
PPM=665,09+9,56W+1,85H-4,67A [kcal]
gdzie:
W-masa ciała (kg)
H-wysokość (cm)
A-wiek (lata)

PPM-podstawowa przemiana materii
PPm można również obliczyć przyjmując, że 1kg masy ciała pochłania 0,9kcal/h. Jednakżę zależność pomiędzy masą ciała, a wartością PPM nie jest wprost proporcjonalna. Dlatego dla dokładniejszych obliczeń stosuje się przeliczenie PPM w stosunku do 1kg beztłuszczowej masy ciała lub 1 m2 powierzchnii skóry (zachodzi tu zależność wprost proporcjonalna). Powierzchnię skóry obliczamy ze zbioru:

S=0,0167 (pierwiastek kwadratowy z)WH
gdzie:
S-powierzchnia skóry (m2)
W-masa ciała (kg)
H-wysokość (cm)

zużycie energii na m2 powierzchni skóry dla kobiet w wieku:
20-30lat wynosi 37 Kcal/(m2xh)
30-40 lat wynosi 36,5 Kcal/(m2xh)

Macie ochotę to policzcie sobie, ale też trzeba pamiętać że i do tych wyników należy podejść z przymróżeniem oka w końcu jeszcze trzeba uwzględnic chociażby aktywność ruchową
b-maskotka jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Fitness


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:35.

Wizaz.pl - Polityka poufności - Warunki dostępu - Góra