Wróć   Forum Wizaz.pl > Hobby > wiZOOż

Notka

wiZOOż Wymiana doświadczeń i informacji na wszelkie tematy związane ze zwierzakami w domowym zaciszu.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2006-05-07, 07:53   #1
fruzienka
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Świdnik
Wiadomości: 1 441
GG do fruzienka
Question guz na psim grzbiecie

zauwazylam wczoraj wieczorem u mojego psa taka gule, moze o srednicy 1,5 cm. zastanawiam sie co to moze byc, bo wychodzilam z domu 2 godziny wczesniej i glaskalam psa i nic nie miala myslicie ze mogla ja np ugryzc pszczola albo osa? ona jest alergikiem wiec moze i na jad pszczol ma uczulenie stad ten guzek takiej wielkosci? myslalam ze zniknie jej przez noc, ale ciagle to ma
fruzienka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-05-07, 09:16   #2
Madia
Zakorzenienie
 
Avatar Madia
 
Zarejestrowany: 2004-09
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 3 330
Dot.: guz na psim grzbiecie

Może to być uczulenie skoro wcześniej tego nie miała. Podaj wapno i poczekaj a jak za jakiś czas nie przejdzie to do weta
__________________



Zakręcona na punkcie zakręconego włosa od 22.02.2012
Madia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-05-07, 12:33   #3
ka_ma
Zakorzenienie
 
Avatar ka_ma
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 3 116
Dot.: guz na psim grzbiecie

moze tez to byc guz ale nie zakladajmy takiego scenariiusza moj pies mial poczatkowo cos podobnego, z czasem uroslo i trzeba bylo operoowac
ka_ma jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-05-07, 15:22   #4
elly2
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: moja utopia
Wiadomości: 2 401
Smaczny profil elly2
Smaczne przepisy1
Dot.: guz na psim grzbiecie

Moj pies tez jest alergikiem, kiedy go ugryzie komar to wychodza mu wlasnie takie gulki, mysle, ze to nic powaznego i samo sie zagoi - a jesli nie to poszlabym do weterynarza
__________________
"Wyjdź ze swojej strefy komfortu. Możesz wzrastać tylko, jeśli jesteś gotów czuć się dziwnie i nie komfortowo próbując czegoś zupełnie dla Ciebie nowego."


elly2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-05-07, 15:31   #5
aragosta
Rozeznanie
 
Avatar aragosta
 
Zarejestrowany: 2004-10
Wiadomości: 864
Dot.: guz na psim grzbiecie

Jeśli jutro nie zniknie - piesek musi trafić do weterynarza.
aragosta jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-05-07, 18:09   #6
Madia
Zakorzenienie
 
Avatar Madia
 
Zarejestrowany: 2004-09
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 3 330
Dot.: guz na psim grzbiecie

Cytat:
Napisane przez ka_ma
moze tez to byc guz ale nie zakladajmy takiego scenariiusza moj pies mial poczatkowo cos podobnego, z czasem uroslo i trzeba bylo operoowac
Skoro 2 godziny wcześniej tego nie miał to chyba nie guz...no bo trochę za szybko.
__________________



Zakręcona na punkcie zakręconego włosa od 22.02.2012
Madia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-05-07, 19:53   #7
ka_ma
Zakorzenienie
 
Avatar ka_ma
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 3 116
Dot.: guz na psim grzbiecie

Cytat:
Napisane przez Madia
Skoro 2 godziny wcześniej tego nie miał to chyba nie guz...no bo trochę za szybko.
byc moze
ka_ma jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-05-07, 21:04   #8
fruzienka
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Świdnik
Wiadomości: 1 441
GG do fruzienka
Dot.: guz na psim grzbiecie

dzieki Dziewczyny za rady
wydaje mi sie ze troszke to zmalalo, ale jezeli do jutra nie przejdzie to pojde do weterynarza, wg. mnie jezeli chodzi o zdrowie psa to nie ma co zwlekac
mam nadzieje, ze to nic groznego, bo tydzien temu sie dowiedzialam, ze musze ja wysterylizowac bo ma zaburzenia hormonalne i jest na dobrej drodze do raka
w ogole to orientujecie sie moze ile kosztuje taka operacja? czy 170zl to duzo? troche sie tym martwie, bo jak tylko pies wybudzi sie z narkozy to oddaja go do domu w sumie ona bedzie sie czula bezpieczniej, ale nie wiem jak z moimi nerwami
fruzienka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-05-07, 21:24   #9
Madia
Zakorzenienie
 
Avatar Madia
 
Zarejestrowany: 2004-09
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 3 330
Dot.: guz na psim grzbiecie

Cytat:
Napisane przez fruzienka
dzieki Dziewczyny za rady
wydaje mi sie ze troszke to zmalalo, ale jezeli do jutra nie przejdzie to pojde do weterynarza, wg. mnie jezeli chodzi o zdrowie psa to nie ma co zwlekac
mam nadzieje, ze to nic groznego, bo tydzien temu sie dowiedzialam, ze musze ja wysterylizowac bo ma zaburzenia hormonalne i jest na dobrej drodze do raka
w ogole to orientujecie sie moze ile kosztuje taka operacja? czy 170zl to duzo? troche sie tym martwie, bo jak tylko pies wybudzi sie z narkozy to oddaja go do domu w sumie ona bedzie sie czula bezpieczniej, ale nie wiem jak z moimi nerwami
Nie wiem jak z cenami ale mój pies miał operację i też po wybudzeniu go wzięliśmy do domu..nie było problemów tylko, że strasznie był zainteresowany (czyt chciał lizać) swoje szwy dlatego musiał mieć klosz. Ale ogólnie powinno być w porządku..trochę problemów jest bo piesek jest otumaniony i koniecznie chce chodzić i wstać co nie jest zawsze możliwe dlatego trzeba przy nim posiedzieć. Ale następnego dnia już jest lepiej a jeśli ma ten kloszyk to w ogóle nie ma problemu. Nie trzeba za nim ciągle biegać .
__________________



Zakręcona na punkcie zakręconego włosa od 22.02.2012
Madia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-05-07, 21:55   #10
ka_ma
Zakorzenienie
 
Avatar ka_ma
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 3 116
Dot.: guz na psim grzbiecie

moj pies po narkozie tez zostal zabrany od razu do domu, wybudzil sie po 2 godzinach i byl troche oszolomiony, lezal caly czas a pozniej chodzil troszke jak pijany ale po jednym dniu minelo
ka_ma jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-05-08, 07:59   #11
fruzienka
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Świdnik
Wiadomości: 1 441
GG do fruzienka
Dot.: guz na psim grzbiecie

czyli nie ma sie co martwic? dzieki dziewczyny, jestescie kochane wybieram sie z psem na ta sterylizacje po sesji, zebym w razie czego miala dla niej duzo czasu... ona jest straszna przylepa i jak tylko jej sie cos dzieje to w ogole nie shcodzi z kolan tylko trzeba ja tulic i glaskac...
fruzienka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-05-08, 09:04   #12
Madia
Zakorzenienie
 
Avatar Madia
 
Zarejestrowany: 2004-09
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 3 330
Dot.: guz na psim grzbiecie

Nie, nie ma się czym martwić...momentami piesek będzie też wyglądał słodko (no jakoś taka nieporadna minka mnie bardzo rozczula ...niekumata raczej ) Wszystko będzie dobrze, trzymam kciuki
__________________



Zakręcona na punkcie zakręconego włosa od 22.02.2012
Madia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-05-24, 20:41   #13
karoska
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: K-K
Wiadomości: 79
GG do karoska
Dot.: guz na psim grzbiecie

Jesli byl niedawno na cos szczepiony lub dostawal zaszczyki w tamtym miejscu mozliwe ze zrobil mu sie w tym miejscu guzek. Miejsce po zastrzyku należy rozmasowywać.
Może to być stan zapalny po ukąszeniu kleszcza...
Mógł się pies też gdzies uderzyć i wtedy w tym miejscu powstaje krwiak...
najlepiej udać się do weta i on bezposrednio sprawdzi co to moze byc, tak przez neta sie raczej nie da...

W sumie posta pisalas jakis czas temu, guzek juz zniknal? Co to bylo?
karoska jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-06, 16:55   #14
Agnes1990
Raczkowanie
 
Avatar Agnes1990
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: CBR - JST
Wiadomości: 85
GG do Agnes1990
Dot.: guz na psim grzbiecie

Mam problem ...

W sobotę wieczorem zauważyłam u mojej suczki guzka na grzbiecie.
Jest miękki i przesuwa się pod palcami.
Jest bezbolesny.
Wcześniej nie miała czegoś takiego. Bynajmniej tego nie zaobserowałam, a robię to bardzo uważnie.
02.07 skończyła 5 miesięcy.
Około 12 dni wcześniej byłam z nią u Pani weterynarz na zastrzyku przeciwko wściekliźnie. Dostała go właśnie w okolicach guzka.

Martwię się, ponieważ nie wiem, co to może być, a do weterynarza będę mogła pójść z nią dopiero we wtorek .

Czy piesek, którejś z Was miał coś takiego w tak młodym wieku?
__________________
! OD 24 GRUDNIA 2010 ROKU JESTEM ZARĘCZONA !


! KOCHAM CIĘ ARECZQ !


! 7.09.2013 - ŚLUBUJEMY UROCZYŚCIE !
Agnes1990 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-06, 18:17   #15
Nimfa20
Zakorzenienie
 
Avatar Nimfa20
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Dolina Pałaców i Ogrodów :)
Wiadomości: 10 269
Wpisy w blogu: 84
Dot.: guz na psim grzbiecie

Cytat:
Napisane przez Agnes1990 Pokaż wiadomość
Mam problem ...

W sobotę wieczorem zauważyłam u mojej suczki guzka na grzbiecie.
Jest miękki i przesuwa się pod palcami.
Jest bezbolesny.
Wcześniej nie miała czegoś takiego. Bynajmniej tego nie zaobserowałam, a robię to bardzo uważnie.
02.07 skończyła 5 miesięcy.
Około 12 dni wcześniej byłam z nią u Pani weterynarz na zastrzyku przeciwko wściekliźnie. Dostała go właśnie w okolicach guzka.

Martwię się, ponieważ nie wiem, co to może być, a do weterynarza będę mogła pójść z nią dopiero we wtorek .

Czy piesek, którejś z Was miał coś takiego w tak młodym wieku?
Oj, Mój Majlo miał coś podobnego, ale on skończy we wrześniu 9 lat.

Zadzwoń do weta i powiedz o tej gulce, może to nic groźnego
Nimfa20 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-07, 15:31   #16
Agnes1990
Raczkowanie
 
Avatar Agnes1990
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: CBR - JST
Wiadomości: 85
GG do Agnes1990
Dot.: guz na psim grzbiecie

Cytat:
Napisane przez Nimfa20 Pokaż wiadomość
Oj, Mój Majlo miał coś podobnego, ale on skończy we wrześniu 9 lat.

Zadzwoń do weta i powiedz o tej gulce, może to nic groźnego
Poszłam dziś z moją Sophie do weterynarza. Nie mogłam wysiedzieć.
Trzech lekarzy ją obległo Po zbadaniu guzka przez ' dotyk ' Pan doktor powiedział, że może to być wynik szczepienia, może to być uczulenie lub początek nowotworu. Tzn. nic, czego bym nie wiedziała mi nie powiedział. Przepisał maść na stan zapalny skóry. Zgolił w okolicy guzka sierść. Mam go obserwować nadal. Jeżeli w ciągu 7 dni się nie zmniejszy, albo zrobi się większy, to konieczny będzie zabieg zanim guzek zezłośliwieje
__________________
! OD 24 GRUDNIA 2010 ROKU JESTEM ZARĘCZONA !


! KOCHAM CIĘ ARECZQ !


! 7.09.2013 - ŚLUBUJEMY UROCZYŚCIE !
Agnes1990 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-07, 17:43   #17
Nimfa20
Zakorzenienie
 
Avatar Nimfa20
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Dolina Pałaców i Ogrodów :)
Wiadomości: 10 269
Wpisy w blogu: 84
Dot.: guz na psim grzbiecie

Cytat:
Napisane przez Agnes1990 Pokaż wiadomość
Poszłam dziś z moją Sophie do weterynarza. Nie mogłam wysiedzieć.
Trzech lekarzy ją obległo Po zbadaniu guzka przez ' dotyk ' Pan doktor powiedział, że może to być wynik szczepienia, może to być uczulenie lub początek nowotworu. Tzn. nic, czego bym nie wiedziała mi nie powiedział. Przepisał maść na stan zapalny skóry. Zgolił w okolicy guzka sierść. Mam go obserwować nadal. Jeżeli w ciągu 7 dni się nie zmniejszy, albo zrobi się większy, to konieczny będzie zabieg zanim guzek zezłośliwieje
Albo,albo,albo...

Mój Majlo miał taką banię w okolicach nasady ogona, tzn. parę cm nad ogonem. Nie interesował się tym, przy lekkim dotykaniu patrzył tylko zdziwiony. Nie wykazywał żadnego lęku ani, że go to boli. Ale to rosło i pojechałam do weta. Wet tak chodzi, pyta od kiedy to ma i... nacisnął. Wypłynęła krew, ropa, kaszak i cholera wie co jeszcze. Majlo ani nie pisnął ani nic. A ja... Pierwszy raz poczułam, czego doświadcza człowiek mdlejący, tracący przytomność Zrobiło mi się słabo
Najlepszy był wet: nacisnął to, wszystko wypłynęło , on wzruszył ramionami i oświadcza:
-Kaszak.

Ja takie oczy i sobie myślę: no, ale co to ten kaszak

Pytam, czy to groźne , skąd się bierze itd.

Wet powiedział, że to nic groźnego, może być spowodowane zapaleniem mieszka włosowego. Groźne nie jest, defekt urody, ale do usunięcia tylko operacyjnie...

Na razie od czasu do czasu czyszczę mu sama, od czasu do czasu, jak robi sie za twardy, to wet mu czyści. Jak pójdę teraz do pracy, to chyba zdecyduję się na wycięcie tego, bo torebka ciągle się odnawia, a jak to jest za duże to pęka, leje się krew i ropa, i pachnie niezbyt przyjemnie Najgorzej teraz latem, upały itd...

A nie może zrobić jakichś badań? Bo ciapać tak maściami...

Trzymam , żeby to nie było nic poważnego.

Edytowane przez Nimfa20
Czas edycji: 2011-07-09 o 21:10
Nimfa20 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-09, 15:23   #18
Agnes1990
Raczkowanie
 
Avatar Agnes1990
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: CBR - JST
Wiadomości: 85
GG do Agnes1990
Dot.: guz na psim grzbiecie

Cytat:
Napisane przez Nimfa20 Pokaż wiadomość
Albo,albo,albo...:rolleye s:

Mój Majlo miał taką banię w okolicach nasady ogona, tzn. parę cm nad ogonem. Nie interesował się tym, przy lekkim dotykaniu patrzył tylko zdziwiony. Nie wykazywał żadnego lęku ani, że go to boli. Ale to rosło i pojechałam do weta. Wet tak chodzi, pyta od kiedy to ma i... nacisnął. Wypłynęła krew, ropa, kaszak i cholera wie co jeszcze. Majlo ani nie pisnął ani nic. A ja... Pierwszy raz poczułam, czego doświadcza człowiek mdlejący, tracący przytomność Zrobiło mi się słabo
Najlepszy był wet: nacisnął to, wszystko wypłynęło , on wzruszył ramionami i oświadcza:
-Kaszak.

Ja takie oczy i sobie myślę: no, ale co to ten kaszak

Pytam, czy to groźne , skąd się bierze itd.

Wet powiedział, że to nic groźnego, może być spowodowane zapaleniem mieszka włosowego. Groźne nie jest, defekt urody, ale do usunięcia tylko operacyjnie...

Na razie od czasu do czasu czyszczę mu sama, od czasu do czasu, jak robi sie za twardy, to wet mu czyści. Jak pójdę teraz do pracy, to chyba zdecyduję się na wycięcie tego, bo torebka ciągle się odnawia, a jak to jest za duże to pęka, leje się krew i ropa, i pachnie niezbyt przyjemnie Najgorzej teraz latem, upały itd...

A nie może zrobić jakichś badań? Bo ciapać tak maściami...

Trzymam , żeby to nie było nic poważnego.

Guzek jak dotąd nie znika
Smaruję jej to miejsce 3 x dziennie.
Dodatkowo smaruję tą maścią jeszcze gazik, który przykładam na guzka i owijam bandażem, żeby sobie nie ściągała i się nie oblizywała.
Podpytywałam lokalnego weterynarza o tego guzka.
Kazał smarować i odczekać tydzień lub dwa.
Był zdziwiony (zresztą ja także), że tamten weterynarz przy badaniu Sophie ani tego dobrze nie nacisnął, ani nie chciał rozcinać, żeby zobaczyć, czy ewentualnie nie zalega tam krew lub ropa.
Umówiliśmy się, że jeżeli nie zniknie za dwa tygodnie, to będzie to miała wycinane u niego.

Okropnie się o nią martwię ):
__________________
! OD 24 GRUDNIA 2010 ROKU JESTEM ZARĘCZONA !


! KOCHAM CIĘ ARECZQ !


! 7.09.2013 - ŚLUBUJEMY UROCZYŚCIE !
Agnes1990 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-09, 21:13   #19
Nimfa20
Zakorzenienie
 
Avatar Nimfa20
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Dolina Pałaców i Ogrodów :)
Wiadomości: 10 269
Wpisy w blogu: 84
Dot.: guz na psim grzbiecie

Cytat:
Napisane przez Agnes1990 Pokaż wiadomość
Guzek jak dotąd nie znika
Smaruję jej to miejsce 3 x dziennie.
Dodatkowo smaruję tą maścią jeszcze gazik, który przykładam na guzka i owijam bandażem, żeby sobie nie ściągała i się nie oblizywała.
Podpytywałam lokalnego weterynarza o tego guzka.
Kazał smarować i odczekać tydzień lub dwa.
Był zdziwiony (zresztą ja także), że tamten weterynarz przy badaniu Sophie ani tego dobrze nie nacisnął, ani nie chciał rozcinać, żeby zobaczyć, czy ewentualnie nie zalega tam krew lub ropa.
Umówiliśmy się, że jeżeli nie zniknie za dwa tygodnie, to będzie to miała wycinane u niego.

Okropnie się o nią martwię ):
Dziwne... U mnie, jeżeli coś by takiego było, weci pewnie by zaproponowali jakieś pobranie krwi czy coś, żeby wykluczyć zmiany nowotworowe itp...

Wydaje mi się, że pierwszy wet potraktował sprawę lekceważąco...
Nimfa20 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-09, 21:22   #20
Agnes1990
Raczkowanie
 
Avatar Agnes1990
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: CBR - JST
Wiadomości: 85
GG do Agnes1990
Dot.: guz na psim grzbiecie

Cytat:
Napisane przez Nimfa20 Pokaż wiadomość
Dziwne... U mnie, jeżeli coś by takiego było, weci pewnie by zaproponowali jakieś pobranie krwi czy coś, żeby wykluczyć zmiany nowotworowe itp...

Wydaje mi się, że pierwszy wet potraktował sprawę lekceważąco...

Dokładnie.
Mam przynajmniej nauczkę, żeby więcej do niego nie iść.
W poniedziałek pójdę do jeszcze jednego weterynarza.
Zobaczymy co powie.
__________________
! OD 24 GRUDNIA 2010 ROKU JESTEM ZARĘCZONA !


! KOCHAM CIĘ ARECZQ !


! 7.09.2013 - ŚLUBUJEMY UROCZYŚCIE !
Agnes1990 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-09, 21:44   #21
Nimfa20
Zakorzenienie
 
Avatar Nimfa20
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Dolina Pałaców i Ogrodów :)
Wiadomości: 10 269
Wpisy w blogu: 84
Dot.: guz na psim grzbiecie

Może coś bardziej konkretnego...

Kurczę, szukałam w książkach, ale nic na temat guzków nie znalazłam Są różne tematy o skórze i zapaleniach, ale ciężko coś porównać do przypadku Twojego psa...Tym bardziej, że to dopiero szczeniak...
Nimfa20 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-11, 10:45   #22
Agnes1990
Raczkowanie
 
Avatar Agnes1990
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: CBR - JST
Wiadomości: 85
GG do Agnes1990
Dot.: guz na psim grzbiecie

Cytat:
Napisane przez Nimfa20 Pokaż wiadomość
Może coś bardziej konkretnego...

Kurczę, szukałam w książkach, ale nic na temat guzków nie znalazłam Są różne tematy o skórze i zapaleniach, ale ciężko coś porównać do przypadku Twojego psa...Tym bardziej, że to dopiero szczeniak...

Dam znać, gdy będę wiedziała coś bardziej konkretnego
__________________
! OD 24 GRUDNIA 2010 ROKU JESTEM ZARĘCZONA !


! KOCHAM CIĘ ARECZQ !


! 7.09.2013 - ŚLUBUJEMY UROCZYŚCIE !
Agnes1990 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-11, 16:12   #23
Nimfa20
Zakorzenienie
 
Avatar Nimfa20
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Dolina Pałaców i Ogrodów :)
Wiadomości: 10 269
Wpisy w blogu: 84
Dot.: guz na psim grzbiecie

Cytat:
Napisane przez Agnes1990 Pokaż wiadomość
Dam znać, gdy będę wiedziała coś bardziej konkretnego
Ok.

A jak psiak się czuje?
Nimfa20 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-11, 18:04   #24
Agnes1990
Raczkowanie
 
Avatar Agnes1990
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: CBR - JST
Wiadomości: 85
GG do Agnes1990
Dot.: guz na psim grzbiecie

Cytat:
Napisane przez Nimfa20 Pokaż wiadomość
Ok.

A jak psiak się czuje?
Jak dotąd ok. Je normalnie. Pije też normalnie. Samopoczucie chyba też jest ok, bo tak jak psociła odkąd wzięłam ją do siebie, tak psoci do teraz.

Moja mama stwierdziła, że guzek się zmniejsza, chociaż ja tego nie zauważam. Może jestem zbyt przewrażliwiona.

Sophie jest tak kochana, że serce mi ściska wiedząc, że tak naprawdę za bardzo nie mogę jej pomóc, bo wszystko jest w rękach tych pożal się Boże ' weterynarzy '
__________________
! OD 24 GRUDNIA 2010 ROKU JESTEM ZARĘCZONA !


! KOCHAM CIĘ ARECZQ !


! 7.09.2013 - ŚLUBUJEMY UROCZYŚCIE !
Agnes1990 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-07-13, 09:11   #25
Agnes1990
Raczkowanie
 
Avatar Agnes1990
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: CBR - JST
Wiadomości: 85
GG do Agnes1990
Dot.: guz na psim grzbiecie

Sophie miała wczoraj wizytę domową . Był u niej zaprzyjaźniony z moim tatą weterynarz. Kazał poczekać jeszcze tydzień lub dwa, ale najprawdopodobniej guzek będzie do wycięcia
__________________
! OD 24 GRUDNIA 2010 ROKU JESTEM ZARĘCZONA !


! KOCHAM CIĘ ARECZQ !


! 7.09.2013 - ŚLUBUJEMY UROCZYŚCIE !
Agnes1990 jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum wiZOOż

Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:57.

Wizaz.pl - Polityka poufności - Warunki dostępu - Góra



Ukryj