Wróć   Forum Wizaz.pl > Uroda > Perfumy

Notka

Perfumy Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o perfumach, ale baliście się zapytać.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2006-06-21, 17:42   #1
lalesia
Zakorzenienie
 
Avatar lalesia
 
Zarejestrowany: 2005-02
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 4 997
GG do lalesia
Smile Miłość od pierwszego niuchnięcia :)

No wlasnie, czy przytrafia Wam sie cos takiego, jak milosc od pierwszego niuchniecia? To znaczy wchodzicie do perfumerii, lapiecie jakis flakonic w lapki, psikacie ... po czym jestescie pewne/pewni, ze za pare dni bedzie juz nalezal do Waszej kolekcji

niestety/na szczescie mam tak bardzo czesto, przez co moje perfumowa garderoba rozrasta sie w zastraszajacym tempie

jesli takze Wam sie cos takiego przytrafia, to co bylo taka wlasnie fascynacja?

jesli o mnie chodzi, to zakochalam sie w ten sposob w halloween j. del pozo, za pare dni stal na mojej poleczce niestety, rownie nieoczekiwanie, jak mnie uwiodl doszlo do naszego rozwodu po paru miesiacach nieustannego uzywania po prostu z dnia na dzien zaczal mnie draznic i musialam sie go pozbyc

czekam na Wasze opowiesci o perfumowych fascynacjach mam nadzieje, ze nie jestem jedyna na tym forum wariatka, ktora dotycza takie historie

PS. Mam nadzieje, ze nie dubluje watku przeszukalam wizaz przy uzyciu wyszukiwarki, ale podobnego watku nie udalo mi sie odszukac. Jesli jednak taki by juz istnial, prosze o polaczenie
__________________
Mój paznokciowy blog:
yummyfingers.blogspot.com
lalesia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-06-21, 17:48   #2
burn-it-up
Zakorzenienie
 
Avatar burn-it-up
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Wrocław :)
Wiadomości: 7 857
GG do burn-it-up
Dot.: Milosc od pierwszego niuchniecia :)

Hmmm...zauroczeń było już troszkę ale zazwyczaj nie prowadziły one do zakupu.Do większości zpachów musiałam się troszkę przekonywać.
Miałam tylko dwie prawdziwe i trwające do dziś fascynacje(zapachy podobały mi się jak to określiłaś Lalesiu od pierwszego niuchnięcia i podobają mi się nadal a jednocześnie nie były prezentem,czyli zanim weszłam w ich posiadanie miała okazję je wcześniej powąchać):
-Lacoste Pour Femme(ach jak za nimi tęsknie)
-Trpical Punch(a co za tym idzie wszystkie sezonówki Escady)
__________________
Mój kosmetyczny blog
burn-it-up jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-06-21, 17:52   #3
ropuszka
Zakorzenienie
 
Avatar ropuszka
 
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 5 089
Dot.: Milosc od pierwszego niuchniecia :)

Fajny watek

Oj, czesto tak u mnie bywalo - zakochiwalam sie natychmiast i musialam miec nowe cudo. Tak bylo pare lat temu - wchodzilam do perfumerii i niemal od razu podejmowalam decyzje. Zrobilam tak np. z Cool water Davidoff (jejku, jak mnie sie to moglo kiedys podobac?), Innocent Chloe, Les belles Ricci, Mademoiselle Chanel. Potem nabralam troche wiecej rozsadku i kupowalam po kilku dniach, ale rowniez po 1 tescie. Np. Couture Moschino, Glow Lopez.

Dzis juz tak nie robie, bo wiem, ze za pare dni zapach mi sie znudzi na 99%. Duzo zapachow zachwyca mnie, np. Black Cashmere - gdybym tamtego dnia miala wiecej kasy, to kupilabym go natychmiast i pewnie wyrzuciliby mnie z domu Pare m-cy temu kupilam Ultraviolet, ale szybciutko wypsikalam, bo mi sie znudzil i chcialam sie go pozbyc, zeby moc kupic cos nowego

Ostatnio co bym nie kupila, to szybko sie nudzi. Dlatego testuje do bolu. Testowalam tak Envy me Gucci i w koncu kupilam. I co? Wszystko pieknie, tylko nagle zrobil sie... nietrwaly. Nie czuje juz po 15 minutach

Dzis weszlam do perfumerii i zatkalo mnie kiedy psiknelam reke Still Lopez. Zakochalam sie, ale to juz inny watek...
ropuszka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-06-21, 17:59   #4
lalesia
Zakorzenienie
 
Avatar lalesia
 
Zarejestrowany: 2005-02
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 4 997
GG do lalesia
Dot.: Milosc od pierwszego niuchniecia :)

Cytat:
Napisane przez ropuszka
Fajny watek
dziekuje

Cytat:
Napisane przez ropuszka
Dzis juz tak nie robie, bo wiem, ze za pare dni zapach mi sie znudzi na 99%.
to prawda, nagle fascynacje lubia konczyc sie tak samo gwaltownie, jak sie rozpoczely

Cytat:
Napisane przez ropuszka
Ostatnio co bym nie kupila, to szybko sie nudzi. Dlatego testuje do bolu.
zaobserwowalam u mnie dokladnie taka sama tendencje - wszystkie zapachy strasznie szybko mi sie nudza. Jesli nawet nachodze sie wokol niego calkiem sporo, zrobie wiele testo i jestem przekonana, ze sie zakochalam, to w momencie, gdy flakonik trafia na moja poleczke fascynacja mija bardzo to denerwujace i kosztowne zjawisko

Cytat:
Napisane przez ropuszka
Dzis weszlam do perfumerii i zatkalo mnie kiedy psiknelam reke Still Lopez. Zakochalam sie, ale to juz inny watek...
dlatego wlasnie tak bardzo ostatnio boje sie wchodzic do perfumerii z jednej strony kocham te zapachowe raje najbardziej ze wszystkich sklepow, gdy tam wchodze, jestem jakby w amoku, psikam wszystko po kolei az nie skonczy mi sie miejsce na reku z drugiej strony wiem, jakie to w moim przypadku niebezpieczne mam bardzo slaba silna wole wiec kazda taka wizyta moze skonczyc sie uszczupleniem mojego kata
__________________
Mój paznokciowy blog:
yummyfingers.blogspot.com
lalesia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-06-21, 18:41   #5
rachela
Zakorzenienie
 
Avatar rachela
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: sklepy cynamonowe
Wiadomości: 13 063
Dot.: Milosc od pierwszego niuchniecia :)

Miłość od pierwszego niuchnięcia... Czasem pryska jak mydlana banieczka, a czasem usidla zmysły

I tak oto Messe de Minuit dało mojemu nerwowemu serduchu takiego kopa, że nie mogę o nim przestać myśleć i zawsze stwarzam jakąś okazję (a miał być na mega-wyjątkowe... ), żeby się nim chociaż minimalnie skropić

Nomadic Him - po niuchnięciu damskiej wersji tak mi wykręciło nochala, że bałam się wejść do perfumerii Ale męski kocham, wielbię i zlewam się nim jak wariatka

Petit Cherie - ach, dlaczego ta miłość się nie skończy? Muszę je mieć!
__________________
Between men and women there is no friendship possible.
There is passion, enmity, worship, love, but no friendship.

Oscar Wilde
rachela jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-06-21, 18:44   #6
olcia7
Zadomowienie
 
Avatar olcia7
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 458
GG do olcia7
Dot.: Milosc od pierwszego niuchniecia :)

Wróciłam po urlopie i wiecie co? Odcięta od tych wszystkich pokus (byłam we wsi, o której świat zapomniał )nabrałam, przynajmniej chwilowo, dystansu... MAm wrażenie, ze mi to szybko minie, ale póki co nie kusi mnie nic (oprócz planowanych już wcześniej zakupów buahahaha...)
Ale poważnie to tak: zdarzają się zauroczenia, że powącham jakiś zapach i dostaję bzika na jego bunkcie (tak było np z Dieslem) W jego wypadku akurat zrządzenie losu odroczyło zakup (nie było akurat promocji w Rossmannie) i... dobrze, bo do tej pory go nie mam, a jak testuję próbkę dzieki uprzejmości wizażanki to dochodzę do wniosku, że świetny zapach , ale... chyba by mnie zmęczył. A są zapachy jak np. Neblina YR, które powącham raz i od razu bez zastrzeżeń mi się podobają i po wielu testach w końcu je kupuję (zwykle okazyjnie). Neblinę testowałam jeszcze długo aż w końcu kupiłam. Rzadko kupuję coś nawet po paru dniach (testach) - zwykle mija te kilka miesięcy (gdybym miała 3 zapachy w szafie to pewnie byłabym mniej rozważna) I rzadko coś tak od razu mi się spodoba.
Przeważnie jest też bariera finansowa - nie, że mnie nie stać, ale wysoka cena skłania mnie do refleksji... I są zapachy, które spodobały mi się od razu - Eclat d'Arpege, Un jardin sur le Nil, BC- ale nie mam ich do tej pory, choć poznałam je daaawno temu, nie wiem czemu???

Od pierwszego niuchnięcia pokochałam miłością bezwarunkową wszystkie perfumowe prezenty od męża. Nie wiem jak on to robi ale zawsze trafi w dziesiątkę!
__________________
Łatwiej patyk obcinkować niż go potem pogrubasić..


Wymiana
http://wizaz.pl/forum/showthread.php...6#post48398886
olcia7 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-06-21, 19:35   #7
eiri
Wtajemniczenie
 
Avatar eiri
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Łódź/Linkoping
Wiadomości: 2 487
GG do eiri
Dot.: Milosc od pierwszego niuchniecia :)

Baaardzo rzadko zdarza się, żeby pierwsze niuchnięcie zawróciło mi w głowie... jestem wbrew pozorom bardzo zimną kobietą i trudno trafić do mego serca Taka sztuka udała się do tej pory tylko Duende... bo nawet uczucie do Euphorii miało trudne początki
Ale ostatnio przydarzyło mi się lekkie oszołomienie... Crystal Noir! Sięgnęłam po flakon bez przekonania, psik na blotterek... i rozanielona mina mojego męża "mmmmm..." Po takiej rekomendacji bez wahania zaaplikowałam zapach na łapę... i zachwyt- cudny zapach, aksamitny, lekko migdałowy ( a ja przecież nie lubię migdałów ), kobiecy, krystalicznie przejrzysty Będę go mieć na pewno...
I drugi zachwyt- In Love Again Zachwalany przez Neonkę- już wiem dlaczego, prześliczny zapach, gdyby nie to, że mam w szufladzie mnóstwo cytrusów już byłby mój
__________________
eiri jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-06-21, 19:45   #8
Selene
Raczkowanie
 
Avatar Selene
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 458
Dot.: Milosc od pierwszego niuchniecia :)

A ja to znowu, zazwyczaj sie zakochuje od pierwszego wejrzenia,
owszem bywaja oczywiscie wyjatki...
Natomiast tych zapachow,ktore pokochalam na lata cale od razu,
jest tak duzo,ze nie ma sensu ich wymieniac chyba.
Z perfumami,to u mnie,jak z podejsciem do ludzi:
intuicja,bezposredni kontakt,"spojrzenie w oczy",pierwsze wrazenie -
jednak robia swoje.Wszystko,co jest potem,jest zawsze niejako na sile i "prawie" doskonale...
__________________

Selene jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-06-21, 20:10   #9
tulipanka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2003-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 4 960
Dot.: Milosc od pierwszego niuchniecia :)

2 takie zakochania miałam.
Pierwsze - EdM. Długo je omijałam, bo kolor flakonu kojarzył mi się z mocno kwiatowym zapachem. Aż któregoś razu weszłam tylko na chwilkę (haha, tylko na chwilkę do Sephory ) i zdecydowałam się ciach, od razu na łapę. Oczka zrobiły mi się takie: i od tamtej pory nie mogłam przestać wąchać nadgarstka. Do dzisiaj pamiętam, jak byłam ubrana w dniu tego pamiętnego testu Marzenie spełniło się troszkę później, ale udało mi się upolować je wyjątkowo okazyjnie Miłość trwa do dzisiaj, staram się używać ich nie za często, żeby przypadkiem mi się nie znudziły
Drugie - zupełnie świeże, wczorajsze zakochanie - Messe słów mi brak, żeby opisać jak bardzo się zakochałam w nich... Tylko, że Messe zdobyć będzie ciężej, więc już mi za nim tęskno, chociaż zostało mi jeszcze pół fioleczki...
Podobnie było z Oriental Summer i Pradą ale nie była to miłość tak szaleńcza
Ach, jak mogłam zapomnieć! Nu EDP. Też mnie oczarowało za pierwszym razem... I dalej kusi, bo jakoś kupuję coś innego, a NU zrzucam na niższą pozycję mojej wishlist Ale przyjdzie i na niego czas
tulipanka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-06-21, 20:29   #10
Nakretka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-03
Wiadomości: 433
Dot.: Milosc od pierwszego niuchniecia :)

Cytat:
Napisane przez tulipanka
Pierwsze - EdM.
Możesz rozwinąć skrót ...? Bo sie pogubiłam
Nakretka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-06-21, 20:36   #11
tulipanka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2003-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 4 960
Dot.: Milosc od pierwszego niuchniecia :)

Cytat:
Napisane przez Nakretka
Możesz rozwinąć skrót ...? Bo sie pogubiłam
Eau des Merveilles Za Chiny nie mogę zapamiętać, jak to się pisze Pierwszy raz zobaczyłam ten skrót na forum i długo dochodziłam do tego, co to może być
Pozdrawiam
Edit: Właśnie zauważyłam, że jest sporo zapachów w których zakochałam się od drugiego niuchnięcia... Lovely, Black Cashmere, Theorema, Narciso...
tulipanka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-06-21, 20:41   #12
Adeline
BAN stały
 
Avatar Adeline
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 330
Dot.: Milosc od pierwszego niuchniecia :)

Nieczęsto daję się od razu zauroczyć, ale tak było z Organzą Indecence. Sama nazwa była obietnicą. A zapach? Nigdy nic nie zauroczyło mnie tak silnie. Tak jakby ten zapach był w moich marzeniach i udało sie go odnaleźć. Czasem kiedy po raz pierwszy odwiedzam dane miejsce widzę jakis obraz, czuję że jest mi to bliskie. I tak było z OI. Zawsze szukałam takiego zapachu, takiej kompozycji.
To była miłość, fascynacja, szaleństwo. Nigdy aż tak nie chciałam żadnego zapachu, nawet 2000 et Une Rose
OI była już wtedy cennym łupemAle MUSIAŁAM ją mieć.
Ją...i jej linię kąpielową.
I ta miłość nie mija. Codziennie ją odkrywam na nowo. Czasem kiedy nie mam na sobie OI lubię ją wziąć do ręki i spryskać choćby nadgarstek.
OI to dla mnie esencja kobiecości.
Mój ideał i moja największa zapachowa miłość...
Adeline jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-06-21, 22:01   #13
homyk
Zakorzenienie
 
Avatar homyk
 
Zarejestrowany: 2003-06
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 5 035
Dot.: Milosc od pierwszego niuchniecia :)

Ja kocham te zauroczenia! Są takie emocjonujące, tak absorbują i zaprzątają myśli. Pozwalają oderwać się choć na chwilę od rzeczywistości. Kojarzą mi się z zakochaniami, które przeżywałam jako nastolatka
Na pewno niejedna z nas kochała się zabójczo czy to w koledze z klasy, czy w jakimś będącym na topie wokaliście. A miłości wakacyjne? Też były wspaniałe i przeżywane całym sercem i duszą. Z reguły z takich "miłości" przez dłuższy czas, przez całe życie zdolna jest przetrwać tylko jedna

Z zapachowych zauroczeń od pierwszego niuchnięcia najdłużej trwa moja miłość do Madness Na pewno wyleję morze łez kiedy zabraknie już go na świecie Ale na razie wolę o tym nie myśleć. Ostatnimi czasy dane mi jest cieszyć się z nowej rubinowej zabawki - kostki, w której zamknięty jest prawdziwy ekstrakt perfum Mam jeszcze pół wielkiej butli edp i miniaturkę. Na jakiś czas starczy

Cudne i zapadające w pamięć było zauroczenie zapachem Krizia. Prysnęłam go na bloterek, a w powietrzu uniosła się taka oszałamiająca chmurka, że aż poczułam jak nutki Krizii wwiercają mi się w mózg Przestrząsnęłam potem internet w poszukiwaniu informacji o tym, jak się okazało niedocenianym zapachu. Następne testy odbyły się na łapce i już wiedziałam, że go kupię. Wkrótce potem cieszyłam się jak głupia z własnego flakonika. Nie wiem jednak, czy kupię następny. Krizia jest tak bardzo przeze mnie oszczędzana, że czasem sobie myślę, iż takie sępienie czegoś samej sobie jest totalnie bez sensu

Ciekawe też było pierwsze spotkanie z Alienem. Po przeczytaniu samych prawie niepochlebnych informacji na jego temat, o jego banalności i wtórności, o tym jaki on wstrętny i okropny, podeszłam do niego z bijącym sercem. I co? Zauroczył mnie oczywiście I nie stanęła nam na drodze nawet sephorowa ekspedientka, która preparując z niesmakiem próbkę Aliena, o którą poprosiłam wciąż powtarzała, jak bardzo tego zapachu nie lubi. Ta miłość też przetrwa, myślę jeszcze jakiś czas. Na pewno kupię kolejny flakon

Miłam jeszcze kilka takich akcji od pierwszego sztachnięcia Choćby osławione Lou Lou, czy Belle de Minuit. A oba Wish'e? Nawet Mystery mnie swego czasu omamiło. Oj, długo by wymieniać

Kocham też Nu, ale ta miłość pojawiła się dopiero przy drugim podejściu i jest taka - jakby to nazwać - dojrzała. Ona rozkwitła w miarę wzajamnego poznawania, co nie znaczy wcale, że pozbawiona jest odrobiny pikantnego szaleństwa
homyk jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-06-21, 22:25   #14
gosiunia22
Zadomowienie
 
Avatar gosiunia22
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 697
Dot.: Milosc od pierwszego niuchniecia :)

Od "pierwszego wąchnięcia" zachwyciły mnie Moschino Couture i Organza Indecence. Ach, jak mi się podobają!
__________________
"Piękno zaczyna się tam, gdzie kończy się banał, to jest - zaczyna się od deformacji"

Andre Lhote


Nina, Nina, Nina...
gosiunia22 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-06-21, 22:48   #15
ROZ-ter-KA
Zakorzenienie
 
Avatar ROZ-ter-KA
 
Zarejestrowany: 2004-10
Lokalizacja: Silesia
Wiadomości: 8 178
Dot.: Milosc od pierwszego niuchniecia :)

Moje fascynacje z reguły trwały dosyć kótko, ale jest kilka zapachów , kóre zawładneły mna od pierwszego nicuhnięcia i wracam do nich raz po raz od lat

MUST, które znowu od dzisiaj będzie mnie znowu "zauraczało " dzień po dniu

Eau des Merveilles Hermes , pachnie na mnie bardzo świeżo, trwale i pięknie.

Magie Noire Lancome i nieustający zachwyt dla tego ciepło-słodkawego mrocznego zapachu. Kupowałam go na prezent komuś i zakochałam się dosłownie od pierwszego psiknięcia.

Silver Rain, pierwsze powąchałam spray w pustym flakoniku i zakochałam się. W ciągu miesiąca nabyłam
Zapach jest cudny, przymomina mi dziadkowy sad z dojrzewającymi kruchymi jabłkami i lepką słodyczą soczystych renklod.

Stella Sheer aktualne zauroczenie , od pierwszego niucha w Douglasie , które jak sądzę pozostanie ze mną na dłużej
ROZ-ter-KA jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-06-22, 07:36   #16
olcia7
Zadomowienie
 
Avatar olcia7
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 458
GG do olcia7
Dot.: Milosc od pierwszego niuchniecia :)

Cytat:
Napisane przez tulipanka
Miłość trwa do dzisiaj, staram się używać ich nie za często, żeby przypadkiem mi się nie znudziły
Aaa! Ty też tak masz? Zauważyłam, że ukochane zapachy dziewczyny albo używają namiętnie, albo oszczędnie, żeby się przypadkiem nie znudziły, nie straciły z aury swojej tajemniczości...i ja się do nich zaliczam. Nie chcę żeby ulubiony zapach mi spowszedniał, skojarzył się z czymś zwyczajnym
A wracając do tematu wątku, to chyba więcej u mnie na półce zauroczeń od któregoś tam z kolei wejrzenia.
__________________
Łatwiej patyk obcinkować niż go potem pogrubasić..


Wymiana
http://wizaz.pl/forum/showthread.php...6#post48398886
olcia7 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-06-22, 07:42   #17
beliczek
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2003-04
Wiadomości: 3 311
Dot.: Milosc od pierwszego niuchniecia :)

Ciężka jest taka miłość, bo często okazuję się, że jednak emocje wzięły górę nad rozsądkiem. A nasz ukochany okazał się byc posiadaczem trupów w szafie w postaci melonów czy ogórków, tudzież kwiatu pomarańczy. Trupy takie wychodzą po kilku godzinach, kiedy po zachwycającym pierwszym niuchnięciu śladu nie ma.
Miłością od pierwszego niuchnięcia był i jest Shalimar. Zapach do bólu szczery, nie skrywający nic co mogłoby tę moją pierwszoniuchową miłość zabić.
Casmir, też kocham od pierwszego niuchnięcia. To co zachwyca mnie w nim w pierwszej nucie trwa do końca. Mało tego- rozwija się i wzmacnia.!
J'adore. Wiem, popularne niczym Light Blue i banalne, bez głębi, etc. To świetny niezobowiązujący zapach na dzień, także ciepły i upalny dzień. Bez obaw, że zabijemy kogoś ogonem Od jesieni 1999 roku, kiedy moja mam przywiozła mi go z Tel Awiwu to jeden z moich ulubionych zapachów dziennych. J'adore to jeansy mojej perfumowej szafy. Męczy mnie tylko jego sponiewieranie w milionach podróbek, wyczuwalnychw autobusach i sklepach.
beliczek jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-06-22, 09:09   #18
tulipanka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2003-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 4 960
Dot.: Milosc od pierwszego niuchniecia :)

Cytat:
Napisane przez olcia7
Aaa! Ty też tak masz? Zauważyłam, że ukochane zapachy dziewczyny albo używają namiętnie, albo oszczędnie, żeby się przypadkiem nie znudziły, nie straciły z aury swojej tajemniczości...i ja się do nich zaliczam. Nie chcę żeby ulubiony zapach mi spowszedniał, skojarzył się z czymś zwyczajnym
A wracając do tematu wątku, to chyba więcej u mnie na półce zauroczeń od któregoś tam z kolei wejrzenia.
Dokładnie! Czasami sięgam po EdM, wącham buteleczkę i odstawiam, bo chociaż mam ochotę nimi pachnieć, to stwierdzam, że to nie jest sprzyjający dzień i mogłabym mieć później jakieś niestympatyczne skojarzenia... Pamiętam, jak bardzo bałam się pachnieć nim na maturach. Bo co by było gdyby później zapach kojarzył mi się ze stresem i całą tą niesympatyczną stytuacją, jaką jest matura? W końcu jednak skropiłam nimi tylko nadgarstek i przez całe matury NAPRAWDĘ mi pomagał się skupić i uspokoić

A tak offtopicznie - idę dzisiaj powąchać Madness. Jak to będzie kolejna miłość od pierwszego niuchnięcia, to będzie to tylko i wyłącznie Wasza wina
tulipanka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-06-22, 09:24   #19
Adeline
BAN stały
 
Avatar Adeline
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 330
Dot.: Milosc od pierwszego niuchniecia :)

[quote=tulipanka] Dokładnie! Czasami sięgam po EdM, wącham buteleczkę i odstawiam, bo chociaż mam ochotę nimi pachnieć, to stwierdzam, że to nie jest sprzyjający dzień i mogłabym mieć później jakieś niestympatyczne skojarzenia... Pamiętam, jak bardzo bałam się pachnieć nim na maturach. Bo co by było gdyby później zapach kojarzył mi się ze stresem i całą tą niesympatyczną stytuacją, jaką jest matura? W końcu jednak skropiłam nimi tylko nadgarstek i przez całe matury NAPRAWDĘ mi pomagał się skupić i uspokoić

Zapach potrafi w moim wypadku na trwałe zespolić sie z jakimś wspomnieniem. Ostatnio kiedy miałam w perspektywie bardzo stresujący dzień i powstał wielki problem. Nie mogłam nosić ukochanej OI ani Angela. W koncu poszłam w czarnej Coco. W niej czuję się tak silna, że nikt i nic nie jest w stanie jej obrzydzić. Takim ekspertem od "brudnej roboty" jest jeszcze Very Valentino.
Adeline jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-06-22, 09:45   #20
Kasiulka22
Zakorzenienie
 
Avatar Kasiulka22
 
Zarejestrowany: 2004-11
Lokalizacja: U Pana Boga za piecem... :)
Wiadomości: 17 000
Dot.: Milosc od pierwszego niuchniecia :)

Cytat:
Napisane przez olcia7
A wracając do tematu wątku, to chyba więcej u mnie na półce zauroczeń od któregoś tam z kolei wejrzenia.
Ja mam tak samo. Więcej zapachów uwielbiam lub kocham od któregoś tam wejrzenia. Tak było z Angel Innocent, za którym łaziłam ponad pół roku. W zastępstwie kupiłam Pure Wish, ponieważ również był słodki, pralinkowy i otulający, ale na dłuższą metę to o Angela i jego słodycz mi chodziło. Kiedy powąchałam Gucci EDP II stwierdziłam, że jest okropny, słodki landrynkowaty. Teraz go uwielbiam, pierwsze 50 ml już za mną, kiedyś jeszcze kupię sobie flaszencję.

OOO, a jednak mam taki zapach od pierwszego niucha To było Envy Gucci. Uwielbiam je do dziś, od pierwszego testowania z flakonika koleżanki mnie zachwyciły i spowodowały wielką żądzę posiadania, oczywiście je miałam.
Kasiulka22 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-06-22, 09:56   #21
ligia
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 336
Dot.: Milosc od pierwszego niuchniecia :)

[quote=Adeline]
Zapach potrafi w moim wypadku na trwałe zespolić sie z jakimś wspomnieniem.

Racja, zapachy niezmiernie kojarzą się z określonymi sytuacjami, niekiedy piekne zapachy towarzyszą nienajlepszym zdarzeniom, na czym zapewne cierpią
Podobnie jest u mnie z muzyką- piosenkami.
Takie dosyć szczególne skojarzenie mam wobec Pól Elizejskich, kiedy leżałam w szpitalu półprzytomna(dawno temu) lekarka, która mną się troskliwie opiekowała pachniała właśnie nimi.
Do dziś mam skojarzenie, że te perfumy noszą dobre osoby

A co do miłości od pierwszego nichnięcia to było dawno temu London Burberry, dalej Hot Couture i czarne coco. Ostatnio L'or i Kenneth Cole wywarły na mnie zapachowe wrażenie. Niektóre mimo pierwszych zachwytów okazały się tylko zauroczeniem np. Fragile albo Halloween.
ligia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-06-22, 10:01   #22
dori7
Zadomowienie
 
Avatar dori7
 
Zarejestrowany: 2004-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 113
Dot.: Milosc od pierwszego niuchniecia :)

Tresor - moj apierwsza pachanca milosc, oczywiscie od pierwszego wejrzenia: lata swietlne temu powachalam na mojej ciotce i przepadlam

Que viva Escady - szalona milosc, ktora trwa do dzis. Lato bez Que vivy to lato stracone

Plus inne fascynacje od pierwszego niuchniecia, z roznych etapow zycia: ILA, Baby Doll, Allure, Organza, Narciso Rodriguez, Herba Fresca... Ale mam tez sporo takich zapachow, w ktorych zakochalam sie dopiero za kolejnym podejsciem, wsrod nich sa moje ukochane Jardin en M. Hermesa i Celine Oriental Summer Widac roznie bywa z ta miloscia
dori7 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-06-22, 10:07   #23
Toccata
Zadomowienie
 
Avatar Toccata
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 322
Dot.: Milosc od pierwszego niuchniecia :)

Straciłam głowę dla Kyoto. Mechanizm działał podobnie jak w filmach Hitchcocka: zaczęło się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie już tylko wzrastało
Musiałam na konsumpcję tej miłości długo poczekać, ale w dzień otrzymania maila, że już jest dostępny w szaleńczym tempie pognałam pod Most Poniatowskiego, nie bacząc, że boję się tam po ciemku chodzić

Drugi taki szał to był Dzing! Powąchałam, zamarłam, pokręciłam się chwilę po Quality i wyciągnęłam karte
Toccata jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-06-22, 10:33   #24
sylwia.gda
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2003-04
Lokalizacja: Zatoka Perska
Wiadomości: 2 685
Dot.: Milosc od pierwszego niuchniecia :)

Gaultier do kwadratu-była to miłość od pierwszej chwili, zakupiłam je następnego dnia i po miesiącu wymieniłam na targowisku-nie mogłam ich dłużej na sobie znieść
sylwia.gda jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-06-22, 10:39   #25
caro_l_a
Wtajemniczenie
 
Avatar caro_l_a
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 2 319
Dot.: Milosc od pierwszego niuchniecia :)

fajny tytuł wątku
a zakochałam sie w perfumach Christiny Aguilery- Expose, te zielone
__________________
największe kłamstwo świata:
jeszcze jeden rozdział i idę spać...


lubimy czytać
caro_l_a jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-06-22, 12:25   #26
wiosna9
Raczkowanie
 
Avatar wiosna9
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Lubelszczyzna
Wiadomości: 425
Dot.: Milosc od pierwszego niuchniecia :)

Pierwszą prawdziwą miłośćią były Nature Milennaire, potem jednak zaczęło je uzywać kilka osób z mojego otoczenia a tego nie znoszę.
Teraz szukam swojego zapachu! Nic narazie mnie nie przekonuje od pierwszego niuchnięcia, po prostu pewnie nie trafiłam na swój! Jezeli cos mi sie nie podoba odrazu, to już nie będzie sie podobało! A jesli cos mnie zauroczy w pierwszej chwili i przez kilka kolejnych godin urzeka to własnie to!
__________________
W przeszłość przenoszą nas wspomnienia..w przyszłość marzenia...
wiosna9 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-06-22, 12:25   #27
Eenax
Zakorzenienie
 
Avatar Eenax
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Pętla Wron
Wiadomości: 7 113
GG do Eenax
Dot.: Milosc od pierwszego niuchniecia :)

Takich miłosci było kilka:
Escada Sunny Frutti - z tym ze miłość od pierwszego niuchniecia mojego TŻ, dosłownie teraz wszystko kombinuje pod ten zapach i jak juz cos od niego dostaję to jestem pewna ze po psiknieciu poczuje "imitacje" Sunny Frutti
Byblos - 1 wachniecie i oszalałam na punkcie tych "chińskich gumek" z nutami malinki i fiołka
Maroussia - trafiła mnie jak grom z jasnego nieba, 1 niuch pi wiedziałąm ze musze musze musze mieć

A i nie mozna oczywiścire zapomniec o Messe To było jak "grom z jasnego nieba". Trafiło i puki flaszka niepojawiła sie na mojej polce umierałam z tesknoty.

A teraz jeszcze mam 2 takie zapachy które mnie oczarowały: Quarzazate i Kyoto. Jedno pociagniecie nosem i wiedziałam ze beda stac na mojej połeczce mimo ze miałam nie robić zakupów.

Ogólnie ja tak mam ze albo coś mi sie odrazu ogromnie spodoba albo niepodoba. Chyba nie miałam jeszcze tak ze zmieniło sie moje zdanie odnośnie zapachu.
__________________
... I chłodną żmiją świt dżunglowy
Wpełza do jamy,
A w dżunglach wilgoć mszy grobowej,
Dym kadzidlany. ...



czarne kredki
Eenax jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-06-22, 13:15   #28
beliczek
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2003-04
Wiadomości: 3 311
Dot.: Milosc od pierwszego niuchniecia :)

Cytat:
Napisane przez sylwia.gda
Gaultier do kwadratu-była to miłość od pierwszej chwili, zakupiłam je następnego dnia i po miesiącu wymieniłam na targowisku-nie mogłam ich dłużej na sobie znieść
Sylwia, pamiętam Kiedy opowiadałaś o tym zapachu to źrenice Ci się rozszerzały i przez całe nasze spotkanie (wtedy u Ciebei w pracy) wąchałaś nadgarstki
beliczek jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-06-22, 13:36   #29
tulipanka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2003-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 4 960
Dot.: Milosc od pierwszego niuchniecia :)

Cytat:
Napisane przez ligia
Cytat:
Napisane przez Adeline
Zapach potrafi w moim wypadku na trwałe zespolić sie z jakimś wspomnieniem.
Racja, zapachy niezmiernie kojarzą się z określonymi sytuacjami, niekiedy piekne zapachy towarzyszą nienajlepszym zdarzeniom, na czym zapewne cierpią
No właśnie... Nawet dzisiaj się zastanawiałam nad tym. Mnie z danymi wydarzeniami kojarzą się głównie zapachy i muzyka. Mam ogromny sentyment do Nomadic, bo nim właśnie pachniałam w czasie mojego najcudowniejszego wyjazdu na narty... Potem bałam się nimi pachnieć przez kilka tygodni, bo zaczynałam płakać... Ostatnio boję się, że podobnie się stanie z Lolitą, której nie lubię, a która tak mi się bardzo kojarzy z pewną sytuacją, że już zastanawiam się, czy nie powinnam jej mieć

Edytowane przez tulipanka
Czas edycji: 2006-06-22 o 20:46
tulipanka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-06-22, 16:38   #30
aga79
Zakorzenienie
 
Avatar aga79
 
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 3 826
Dot.: Milosc od pierwszego niuchniecia :)

U mnie bywały i nadal bywają małe miłostki i chwilowe zauroczenia Pierwszą moją wielką miłością od pierwszego niuchnięcia była Lolita EDP zapałałam wielką żądzą jej posiadania i tak też się stało D w szybkim czasie stanęło na mojej półce wielkie jabłuszko LL
Drugą wielką miłościa,która nadal trwa jest Angel narazie miłość ta nie jest do końca spełniona bo posiadam narazie Angela Innocent ale Aniołek zbliża się do mnie coraz większymi krokami
Zaczynam darzyć też coraz głębszym uczuciem truskaweczki w karmelu czyli Miss Dior Cherie oraz Gucci II
aga79 jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Perfumy


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:04.

Wizaz.pl - Polityka poufności - Warunki dostępu - Góra



Ukryj
Dla Dzieci: recenzje więcej »