tusz - czy można go jeszcze uratować ;)??? - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Makijaż - Pytania do wizażystki

Notka

Makijaż - Pytania do wizażystki Tutaj pytaj o: wizaż, stylizację, typy kolorystyczne, kosmetyki kolorowe...

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2006-07-14, 16:17   #1
Ally83
Zakorzenienie
 
Avatar Ally83
 
Zarejestrowany: 2005-01
Lokalizacja: Ldn
Wiadomości: 4 538

tusz - czy można go jeszcze uratować ;)???


Dzisiaj odkręcam mój tusz MF 2000 Calorie, a tam... jakaś błotnista maź Cała szczoteczka była nim upaprana, że nawet włosków szczoteczki nie było widać. Może to z upałów, choć wczoraj był jeszcze dobry Da się go jakoś reanimować ??? Na razie włożyłam do lodówki ...


PS. Jeśli uważacie, że taki wątek był, skierujcie mnie do niego, bo szukałam, ale nie znalazłam
Ally83 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-07-14, 17:36   #2
Sathi
Zakorzenienie
 
Avatar Sathi
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: uroczysko
Wiadomości: 5 658
Dot.: tusz - czy można go jeszcze uratować ;)???

Było pełno wątków jak uratować zeschnięty tusz.
Chyba bałabym się go używać, obawiałabym się alergii....
Ale raz uratowałam swój tusz jak dolałam jedną kroplę mleczka do demakijażu.
__________________
Połam język
Spadł bąk na strąk, a strąk na pąk. Pękł pąk, pękł strąk, a bąk się zląkł.


MIŁEGO DNIA
Sathi jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-07-14, 17:43   #3
Cdz
Zakorzenienie
 
Avatar Cdz
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 297
Dot.: tusz - czy można go jeszcze uratować ;)???

ja zawsze ratuje swoje tusze
mozna go zagrzac w gorącej wodzie, lub dodac do niego kika kropelek wody.

nie wiem o jaką błonistą maź Ci chodzi. raz otworzyłam swój tusz i szczoteczka była calusieńka w tuszu (nawet nie bylo widac wlosków tylko sam tusz) okazało się, że przekręciłam gwint i wychodzi mi szczoteczka razem z częscią, która "wyciera" szczoteczkę przez wyjęciuem z nadmiernej ilosci tuszu.. moze tez tak Ci się zrobiło>?
Cdz jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-07-14, 18:02   #4
Ally83
Zakorzenienie
 
Avatar Ally83
 
Zarejestrowany: 2005-01
Lokalizacja: Ldn
Wiadomości: 4 538
Dot.: tusz - czy można go jeszcze uratować ;)???

Cytat:
Napisane przez Sathi
Było pełno wątków jak uratować zeschnięty tusz.
Chyba bałabym się go używać, obawiałabym się alergii....
Ale raz uratowałam swój tusz jak dolałam jedną kroplę mleczka do demakijażu.
Sathi, ale on nie jest zeschnięty Dlatego ten wątek


Cytat:
Napisane przez Cdz
nie wiem o jaką błonistą maź Ci chodzi. raz otworzyłam swój tusz i szczoteczka była calusieńka w tuszu (nawet nie bylo widac wlosków tylko sam tusz) okazało się, że przekręciłam gwint i wychodzi mi szczoteczka razem z częscią, która "wyciera" szczoteczkę przez wyjęciuem z nadmiernej ilosci tuszu.. moze tez tak Ci się zrobiło>?
Hmmm, normalnie się odkręcał. A maź... no jak takie błotko, nie gęste, tylko jak roztopiony lód...
Nic to, poczekam, może ta lodówka go uratuje, to mój tusz number 1

Dzięki za odp.
Ally83 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-07-14, 18:14   #5
lir391
Zakorzenienie
 
Avatar lir391
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 812
Dot.: tusz - czy można go jeszcze uratować ;)???

Cytat:
Napisane przez Ally83
Sathi, ale on nie jest zeschnięty Dlatego ten wątek



Hmmm, normalnie się odkręcał. A maź... no jak takie błotko, nie gęste, tylko jak roztopiony lód...
Nic to, poczekam, może ta lodówka go uratuje, to mój tusz number 1

Dzięki za odp.
A jak dlugo go masz?
__________________
Зачем мы давим на тормоз, не на газ?


'I'll be more enthusiastic about encouraging thinking outside the box when there's evidence of any thinking going on inside it.'
/Terry Pratchett/



lir391 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-07-14, 18:23   #6
Ally83
Zakorzenienie
 
Avatar Ally83
 
Zarejestrowany: 2005-01
Lokalizacja: Ldn
Wiadomości: 4 538
Dot.: tusz - czy można go jeszcze uratować ;)???

Cytat:
Napisane przez lir391
A jak dlugo go masz?
Ze 2 m-ce góra
Ally83 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-07-14, 18:57   #7
annemon
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2004-11
Lokalizacja: Krosno Odrzańskie/od 8.04.2011 Gubin
Wiadomości: 1 531
Dot.: tusz - czy można go jeszcze uratować ;)???

Ja przedłużyłam żywotność mojego tuszu (też 2000 calorie) o jakieś 10 dni dodając do niego kilka kropel toniku.
annemon jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-07-15, 00:44   #8
Lexie
Przyjaciel wizaz.pl
 
Avatar Lexie
 
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 35 155
Dot.: tusz - czy można go jeszcze uratować ;)???

Ally, na pewno nie wykręciła Ci się ta część, która zbiera nadmiar tuszu? Bo z opisu właśnie na o wychodzi
Mi też się zdawało, że odkręca się normalnie i dopiero po dokładnym obejrzeniu zauważyłam, że to coś co zbiera tusz jest w nakrętce zamiast na miejscu
Lexie jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-08-19, 15:40   #9
enigma1985
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: Polska centralna
Wiadomości: 1 531
Dot.: tusz - czy można go jeszcze uratować ;)???

zgadzam się zpoprzedniczką. Twój opis dokładnie pasuje do takiej sytuacji. też tak kiedyś miałam i dopiero po dokładnym obejrzeniu opakowania zorientowałam się o co chodzi. wydaje mi sie ze 2 miesiące to zbyt krótki czas zeby tusz miał się zepsuć
enigma1985 jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Makijaż - Pytania do wizażystki


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:21.