Trądzik neuropatyczny - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Pielęgnacja - Pytania do kosmetyczki

Notka

Pielęgnacja - Pytania do kosmetyczki Tutaj możesz zadać pytanie kosmetyczce, wymienić się doświadczeniem, opowiedzieć o swojej pielęgnacji.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2001-12-05, 16:17   #1
kati.n
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2001-12
Wiadomości: 4

Trądzik neuropatyczny


Chciałabym dowiedzieć czegoś się więcej na temat trądzika neuropatycznego. Gdzie mogę szukać informacji .
Ps.świetny serwis.
kati.n jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2001-12-07, 01:30   #2
Beata
Przyjaciółka Wizażu
 
Zarejestrowany: 2001-10
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 2 115
Re: co to takiego......

Na temat trądziku neuropatycznego pisałam w części poradnika dot. cery trądzikowej. Postaram się niedługo opisać ten problem bardziej szczegółowo.
Dziękuję za komplement!
__________________
Studio Urody-Beata Krajnik
ul.Beżowa 2 Szczecin
tel.505 097 568

www.ocean-urody.pl
Zapraszamy na kursy i szkolenia:kosmetyka,
fryzjerstwo,masaż,makijaż ,
paznokcie w Szczecinie
Beata jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2002-04-21, 16:27   #3
guest
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2004-03
Wiadomości: 15 954
TRĄDZIK NEUROPATYCZNY-do pani Beatki

Hej, czy może ktoś wie więcej o trądziku neuropatycznym, czytałam że powstaje on na skutek ciągłego maltretowania zmian skórnych ale nie wiem nic więcej.....
guest jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2002-04-21, 17:01   #4
Beata
Przyjaciółka Wizażu
 
Zarejestrowany: 2001-10
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 2 115
Re: TRĄDZIK NEUROPATYCZNY-do pani Beatki

O tym trądziku nawet lekarze zbyt rzadko wspominają . Dręczy on często młode kobiety , spowodowany jest ciągłym , nieumiejętnym usuwaniem zaskórników, rozdrapywaniem powstałych zmian skórnych, nakładaniem nadmiernej ilości specyfików przeciwtrądzikowych. Ten rodzaj trądziku ma podłoże psychologiczne. Często dochodzi do tego ,że pacjentka bezwiednie rozdrapuje skórę (czasami nawet w nocy).
__________________
Studio Urody-Beata Krajnik
ul.Beżowa 2 Szczecin
tel.505 097 568

www.ocean-urody.pl
Zapraszamy na kursy i szkolenia:kosmetyka,
fryzjerstwo,masaż,makijaż ,
paznokcie w Szczecinie
Beata jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2002-04-21, 22:17   #5
guest
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2004-03
Wiadomości: 15 954
Re: TRĄDZIK NEUROPATYCZNY-do pani Beatki

Ojej! to ja go chyba mam! cigle mi cos wyskakuje mimo ze stosuje odpowiednie kosmetyki i naprawde sie tym denerwuje! czy ktos ma podobny problem? co z tym zrobic?
guest jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2002-04-22, 20:32   #6
guest
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2004-03
Wiadomości: 15 954
Re: TRĄDZIK NEUROPATYCZNY-do pani Beatki

Ta odmiana trądziku nazywa się Acne Excoriata i dotyczy najczęściej młodych, neurotycznych kobiet, które rozdrapują i wręcz maltretują skórę. Jeżeli tylko stresują Cię wypryski, to chyba tak jak wszystkich. Tę odmianę trądzika charakteryzuje przede wszystkim nieuzasadnione męczenie skóry, ciągłe doszukiwanie się wyimaginowanych (przynajmniej na początku) zmian na skórze, stąd mowa o neurotycznych paniach.
guest jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2002-04-23, 01:24   #7
guest
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2004-03
Wiadomości: 15 954
Re: TRĄDZIK NEUROPATYCZNY-do Justy

Podaj szerszy opis neurotycznych panienek, bo chyba do nich należę...
guest jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2003-07-10, 12:18   #8
ninal
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2002-07
Wiadomości: 200
autodestrukcja-mam dość!

chcę poruszyć trudny dla mnie problem, mianowicie jestem uzależniona od tzw. wysiskania ("rąbania") sobie skóry. dzisiaj znowu to zrobiłam chociaż ostatni raz obiecywałam sobie, że to koniec. moja twarz wygląda coraz gorzej ale najwyraźniej nie jest to dla mnie wystarczającym argumentem by przestac. to jest jak zamkniete koło. nawet juz nie wiem jaki rodzaj skory mam, podejrzewam, że to trądzik z rozdrapania albo początek trądzika różowatego, jak tylko podleczę ją, ostatnie strupki odpadają i jest w miarę zaczynam od początku. to żenujące, mam 30 lat, jestem dorosła, dbam o siebie, nawet chodzę na psychoterapię, a nie umiem zaprzestać tego procederu. już nie wiem jakich kosmetyków mam używać, skóra się coraz wolniej regeneruje, blizny zostają, pory coraz bardziej rozszerzone...
czy ktoś może mnie rozumie, wiem, że wszystkie szalenie dbacie o siebie i to, że ktoś od nastu lat okalecza sobie twarz jest dla Was pewnie absurdem ale może ktoś miał podobny problem i wie jak z tym skończyć?
Basiu, Beatko, jak mogę zaleczyć buzię, jakie kosmetyki sprzyjają gojeniu i jednocześnie nie zatkają porów?
a może ktoś mógłby mi polecić dobrego dermatologa lub kosmetyczkę z Warszawy (u kosmetyczki byłam raz w życiu, po co częściej skoro moja twarz przypomina otwartą ranę)
serdecznie pozdrawiam
nina
ninal jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2003-07-10, 14:14   #9
Madalene
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2003-07
Wiadomości: 5
Re: autodestrukcja-mam dość!

Nina! Nie jesteś sama. Ja mam ten sam problem i tak samo nie mogę dać sobie z nim rady. Tłumaczysz sobie że głupotą jest to co robisz a potem w jednej chwili przestajesz się kontrolować i znów robisz to samo. Tabletki antykoncepcyjne (Diane35) mogą Ci pomóc bo w czasie ich brania skóra zdecydowanie mniej się przetłuszcza i wszelakich wyprysków masz coraz mniej. Ale jak już odstawisz problem powraca. I sama chciałabym żeby ktoś powiedział jak sobie z tym poradzić na stałe...
nina napisał(a):
> chcę poruszyć trudny dla mnie problem, mianowicie jestem uzależniona od tzw. wysiskania ("rąbania") sobie skóry. dzisiaj znowu to zrobiłam chociaż ostatni raz obiecywałam sobie, że to koniec. moja twarz wygląda coraz gorzej ale najwyraźniej nie jest to dla mnie wystarczającym argumentem by przestac. to jest jak zamkniete koło. nawet juz nie wiem jaki rodzaj skory mam, podejrzewam, że to trądzik z rozdrapania albo początek trądzika różowatego, jak tylko podleczę ją, ostatnie strupki odpadają i jest w miarę zaczynam od początku. to żenujące, mam 30 lat, jestem dorosła, dbam o siebie, nawet chodzę na psychoterapię, a nie umiem zaprzestać tego procederu. już nie wiem jakich kosmetyków mam używać, skóra się coraz wolniej regeneruje, blizny zostają, pory coraz bardziej rozszerzone...
> czy ktoś może mnie rozumie, wiem, że wszystkie szalenie dbacie o siebie i to, że ktoś od nastu lat okalecza sobie twarz jest dla Was pewnie absurdem ale może ktoś miał podobny problem i wie jak z tym skończyć?
> Basiu, Beatko, jak mogę zaleczyć buzię, jakie kosmetyki sprzyjają gojeniu i jednocześnie nie zatkają porów?
> a może ktoś mógłby mi polecić dobrego dermatologa lub kosmetyczkę z Warszawy (u kosmetyczki byłam raz w życiu, po co częściej skoro moja twarz przypomina otwartą ranę)
> serdecznie pozdrawiam
> nina
Madalene jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2003-07-10, 14:26   #10
ninal
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2002-07
Wiadomości: 200
Re: autodestrukcja-mam dość!

a wiesz co, mam wrażenie, że moja skóra przyzwyczaiła się do takiego szarpania, jak ze 2 tygodnie (niesamowity sukces!) nie dotykam jej to ona cała się zanieczyszcza, pory blokują, jakby wręcz zachęcała do tego by ją...czego ja nie robiłam by przestać, wprowadziłam nawet techniki behawioralne tzn. nie patrze w lustro w odległości bliższej niż 50 cm (ale trudno się umalować), myję się przy zgaszonym świetle, nie "macam" sie po twarzy, ale w którymś momencie puszczają Ci nerwy i rzucasz się na siebie, ech szkoda gadać
oczywiście łatwo sobie obiecywac po samym fakcie, czujesz skruchę i poczucie winy, myślisz sobie jak ja się ludziom pokażę w takim stanie, znowu te czapeczki, apaszki, korektory...
no nic, narazie ją potraktowałam dermaliburem i kremem z filtrem, może znasz jakieś dobre rzeczy na gojenie, które nie zablokują porów
ninal jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2003-07-10, 14:29   #11
Lee
Wtajemniczenie
 
Avatar Lee
 
Zarejestrowany: 2003-05
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 2 121
Re: autodestrukcja-mam dość!

ja mam mniej wiecej cos takiego. Jak tlyko mi wyskoczy cos na buzi (jest to malenkie prawie niewidoczne) to ja to dotykam palcami caly czas, naciskam,trę i robi sie paskudna ranka na ktorej pozniej robi sie strupek i to strasznie widac! Ja takze obiecuje sobie ze juz przestane..ale to wraca. Dziwna sprawa...
pozdrawiam,Nina i Weird nie jestescie same!
__________________
if i'm not wasted, then the day is.
Lee jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2003-07-10, 14:36   #12
palomino
Zakorzenienie
 
Avatar palomino
 
Zarejestrowany: 2002-06
Lokalizacja: spod kamienia
Wiadomości: 3 165
Re: autodestrukcja-mam dość!

hmm - tez kiedys mialam podobny odruch pomogl dermatolog (poprawa stanu skory - to i ręce nie mają nic tam do roboty ) oraz kosmetyczka - regularnie czyszczenie - wytrzymywalam bo wiedzialam, że ona przynajmniej zajmie się skorą fachowo i tak, że pozniej sie będzie szybko i sprawnie goić.

moze idz do dermatologa - niech zaleci Ci kuracje przeciwtrądzikową - skoro rzeczywiście stan skóry jest poważny.
Z kosmetykow zastanowilabym sie nad kojącymi kremikami
powodzenia i sprobuj zająć ręce czymś innym


ps a jakich kosmetykow używasz i cerę maszmieszaną czy tlustą? Badalas hormony? Wszystko z nimi w porządku? (w koncu trądzik w tym wieku nie jest na porządku dziennym) Uszy do góry i do dziela
__________________
Nawet najdłuższa podróż rozpoczyna się od pierwszego kroku.
palomino jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2003-07-10, 14:37   #13
lejka
Zakorzenienie
 
Avatar lejka
 
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 420
Re: autodestrukcja-mam dość!

Lee, tak to ja też mam. Ale wydaje mi się, że u Ninki to dużo poważniejsza sprawa, bo takie małe cosie jak my mamy raz na jakiś czas, to co innego, a co innego cała twarz jak rana...

Ninko, ale co masz na myśli, mówiąc, że Twoja twarz jakby Cię zachęcała? Bo zaskórniki to ja mam cały czas, a nie wszystkie wyciskam, bo to rzeczywiście bez sensu... TYwioja twarz Cie nie zachęca, duuużo osób ma zaskórniki i nie tylko. Twoja twarz pragnie dermatologa i endokrynologa, ja myślę.
lejka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2003-07-10, 15:01   #14
ninal
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2002-07
Wiadomości: 200
Re: autodestrukcja-mam dość!

lejeczko wiem, może tak łatwiej zrzucić odpowiedzialność, mówiąc, że to twarz zachęca, zamiast, że się nad sobą nie panuje, chodzi o to, że się robia takie grudki podskórne i pory się zanieczyszczają, pomyśleć, że jeszcze wczoraj robiłam maseczke oczyszczającą a dzisiaj juz byłam zanieczyszczona, najdziwniejsze jest to, że nie mam jakiejś strasznie tłustej buzi, raczej mieszana o powiększonych porach, no i wiecie jeszcze to już ten wiek kiedy trzeba na zmarszczki działać, totalny mix, a żeby było weselej wspomne o naczynkach i przebarwieniach, czasami to już nie wiem na co działać, co pierw leczyć, czy wogóle warto inwestować w kosmetyki skoro za jakiś czas wszystko zepsuję. przykładowo dostałam w prezencie krem, na który nie było by mnie stać i wiecie co, wcale go nie używam odstawiłam go do lodówki, czeka na czasy kiedy przestanę.
dziękuje za wsparcie i zrozumienie, przyznam, że już dawno chciałam o tym napisać ale się wstydziłam, cieszę się, że to z siebie wyrzuciłam, jakoś lepiej się poczułam.
serdecznie pozdrawiam
nina
ninal jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2003-07-10, 15:14   #15
lejka
Zakorzenienie
 
Avatar lejka
 
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 420
Re: autodestrukcja-mam dość!

Spokojnie. Mi tez na drugi dzień po maseczce pory nie są idealne! Grudki podskórne też miałam sotatnio, brrr...

A może to właśnie nieodpowiedni krem? Może jednak potrzebujesz leczenia? U dermatologa, oczywiście. Może ten świetny krem Ci pomoże? A może... Może zrób tak, że będziesz się tym właśnie kremem motywować, że im szybciej sie pozbędziesz tetgo nawyku, tym szybciej go użyjesz... I np. po trzech 3 tygodniach "abstynencji" go zacznij używać?
lejka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2003-07-10, 15:35   #16
Madalene
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2003-07
Wiadomości: 5
Re: autodestrukcja-mam dość!

Matko! Jakbym o sobie czytała. Nie ruszam, nie ruszam i w pewnym momencie wydaje mi się że jeden z wyprysków zdecydowanie nadaje się do wyczyszczenia a że na jednym się nie kończy to już inna sprawa. Mój facet nie może się temu nadziwić, powtarza mi tysiąc razy że przed tym moim 'oczyszczaniem' krostka była 10 razy mniej widoczna niż po. Poza tym nie jestem (podobnie jak Ty) już w wieku zwyczajnego trądziku wiec rzadko mam te krostki z jakimś konkretnym ujściem więc zazwyczaj nic nie wychodzi, albo jak już tak na siłę je zmęcze i coś w końcu wyjdzie to skóra jest tak zmęczona że nie może dojść do siebie przez parę dni a na tym miejscu tworzą sie później nowe jeszcze gorsze wypryski. Problem jest chyba w nadmiernym koncentrowaniu się na sobie i własnym wyglądzie. Dążeniu do perfekcji. Czyli generalnie dochodzę do tego że to bardziej kwestia psychiczna. Nie wiem co może być dobre na gojenie, uważasz że krem z filtrem pomaga? Aha, co to jest ten dermalibur, czy to się kupuje bez recepty. Ja trochę wypadłam z obiegu bo przez ok. 2 lata przez czas przyjmowania Diane35 miałam trochę spokoju. 2 mies. temu odstawiłam i problem znowu powrócił, znowu wpadam chyba w to same błędne koło. Chiałabym się nie dać tym razem.
Madalene jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2003-07-10, 15:36   #17
ninal
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2002-07
Wiadomości: 200
Re: autodestrukcja-mam dość!

z tym kremikiem w nagrodę to niezły pomysł! można zaryzykować ale boję się, że w trakcie używania "to" mnie dopadnie
a do dermatologa to najwyższy czas iść, możecie mi polecić kogoś dobrego z Warszawy?
ninal jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2003-07-10, 15:46   #18
ninal
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2002-07
Wiadomości: 200
Re: autodestrukcja-mam dość!

Dermalibur to taki kremik z wyciągiem z owsa kupuje się go w aptece, ma działanie gojąco-regenerujące, niestety jest dość tłusty i ja np. nie mogę go za długo używać, fakt świetnie goi ale nowe niespodzianki po nim się pojawiają, teraz chyba zacznę testować sudokrem (nie wiem czy poprawna pisownia)to taki kremik z cynkiem, a cynk jest dobry na gojenie i wysusza lekko.
piszesz, że to kwestia psychiki, koncentracji na wyglądzie i perfekcjonizmu, całkowicie się z Tobą zgadzam, ja nawet silne emocje czasem w ten sposób odreagowuję, a więc to mnie uspokaja
och nie sądziłam, że jest nas tyle, może założymy jakąś grupę wsparcia i pomocy...
ninal jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2003-07-10, 15:47   #19
lejka
Zakorzenienie
 
Avatar lejka
 
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 420
Re: autodestrukcja-mam dość!

Krem z filtrem nie pomaga na gojenie, ale jest podstawą pielegnacji, twarz trzeba chronić. A Dermalibour jest w KW, ale on nie pomaga na pory, wręcz przeciwinie, robią sie krostki, ale na miejsca poranione jest boski, ranka szybko znika
http://www.wizaz.pl/produkty/baza/ce...ls&itemid=2679
lejka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2003-07-10, 16:10   #20
Smok
Wtajemniczenie
 
Avatar Smok
 
Zarejestrowany: 2003-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 2 324
GG do Smok
Re: autodestrukcja-mam dość!

ja oczywiście miałam i mam ten problem, to chyba w ogóle nie jest u mnie przynajmniej , problem kosmetyczny, tylko psychiczny, miałam taki okres w życiu, totalny stres i przemęczneie, za duzo roboty, wracałam ok. 8 do domu, jadłam cos, no i odsresowywałam sie wyciskając zaskórniki, co dzień, przy biurku, małe lusterko, wygladałam potwornie, mama krzyczała, noca nie widziałam sladów, ale rano, twarz czerwona, itd. czasem dopadało mnie to sobote rano, a matka krzyczy, idź do sklepu, ale jak z taka twarzą, no tak, po co to robić, nauczyłam sie w miare szybko czerwone slady nielować, kilka razy myłam twarz ostrym odtłuszczaczem, ostry piling, nie chce wspominać, potem zamieszkałam z facetem i myslałam, że przestanę, no bo jak mu sie pokażę, wstyd, okazało sie , że robiłam to jak go nie było , bo był w pracy albo kiedy wyjeżdżał, koszmar, każdy stres tak odreagowuje, każdą nawet kłótnie, w nocy sie wyciskam, potem żeby nie było widac kładę gruba warstwę maseczki z glinka zielona, łagodzi i niweluje zaczerwienienie, przetrzymuje ja nawet godzinę, potem tonik do cery tłustej, potem krem łagodzący, wiele takich, ale sa tłuste i moga znów zatkać pory, mi nawet pomaga krem przeciw zaczerwienieniu Oriflame, ale rano slady potrafia wyjść, takie czerwone , paskudne kropki. Uff, ale sie rozpisałam, ale to tylko stres, nie cera. Pozdrawiam.
__________________
Smoczy kram wymiana
Shu Uemura, The Body Shop, YSL, Sephora i kolczyki hand made
http://www.wizaz.pl/forum/showthread...=1#post8452157
Smok jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2003-07-10, 16:30   #21
Madalene
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2003-07
Wiadomości: 5
Re: autodestrukcja-mam dość!

Ninka!!! To z tą grupą wsparcia to jest to! Jak dotąd myślałam że jestem odosobniona a tu okazuje się że nie tylko ja mam ten problem. Ja nawet potrafię doszukać się tej prawdziwej przyczyny, co spowodowało takie a nie inne podejście do wyglądu itp. To dosyć osobiste ale dobrze wiedzieć że inni też takie problemy mają.
Madalene jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2003-07-10, 16:32   #22
Madalene
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2003-07
Wiadomości: 5
Re: autodestrukcja-mam dość!

Może jak tylko dopadnie Cię 'to' napisz do mnie. Spróbujemy coś zaradzić, tylko problem w odpowiednim czasie... Ale... może damy radę co?
Madalene jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2003-07-10, 17:54   #23
ninal
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2002-07
Wiadomości: 200
Re: autodestrukcja-mam dość!

Kochane, jak tylko to Was dopadnie, jeżeli macie taką chęć piszcie do mnie, Madalene dziękuję za propozycję wsparcia, jestem ciekawa czy jesteście z Warszawy może warto,jeżeli chcecie, spotkać się i o tym porozmawiać, na dobrą sprawę cera cerą, ale też wiem, że zasadniczym problemem jest tu problem psyche i domyślam się z czego to może wynikać u mnie. słyszałam o grupach wsparcia dla żarłoków, alkocholików, uzależnionych od sexu, itp, a dla kobiet, które się "rąbią" nie. wiecie, że moja koleżanka, znając mój problem, sama ma podobny zresztą, postanowiła w przyszłości, studiuje biologię, robić kosmetyki dla takich kobiet jak my, ciekawe, czy coś z tego wyniknie.
Smoku, ja też intensywnie pracowałam nad cerą po fakcie, oblewałam się róznymi płynami, potem maści, przedtem jescze masaż kostkami lodu, ale te zabiegi wykończyły wrażliwe miejsca pod oczami i teraz mam tam siateczkę zmarszczek (buuu).
zauważyłam jeszcze jedna prawidłowość to co się dzieje po wyciskaniu, to prawdziwy rytuał, te wszelkie zabiegi antybakteryjne i zaleczanie, wizyty w aptece, w zaleczaniu jest jakiś sens a potem kiedy cera wydobrzeje jest zmasowany atak, dlaczego, zauważyłam, że mogę tę prawidłowość przełożyć na moje życie, uwielbiam dązyć do celu, zmierzać do czegoś ale kiedy to coś jest już w zasięu nagle rezygnuje albo wszystko niszczę, dziwne
ninal jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2003-07-11, 10:22   #24
misioczat
Wtajemniczenie
 
Avatar misioczat
 
Zarejestrowany: 2003-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 291
Re: autodestrukcja-mam dość!

Widziałam Ninę! To śliczna i miła dziewczyna. Protestuję przeciwko nazywaniu Jej twarzy "otwartą raną". Nina! Każdy mniej lub bardziej wyciska syfki, ja też. To ofkors jest szkodliwe, ale cóż... odruch. Oczywiście, trzeba się powstrzymywać, nie robić tego byle jak, byle gdzie, ale proszę, nie stresuj się tym aż tak bardzo. Wcale źle nie wyglądasz, mam wrażenie, że troszkę sobie Żabko demonizujesz sprawę. Jeśli potrzebujesz pogadać, spotkać się, cokolwiek, to już proponowałam spotkanie i teraz propozycję ponawiam: jeśli potrzebujesz się wygadać, wypłakać, czy pośmiać, masz mój telefon, dzwoń.

misioczat jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2003-07-11, 11:13   #25
Rzabba
Rzabbocop
 
Avatar Rzabba
 
Zarejestrowany: 2002-07
Lokalizacja: Guernsey
Wiadomości: 18 629
Wpisy w blogu: 1
GG do Rzabba
Re: autodestrukcja-mam dość!

Ninko mi to wygląda na nerwicę.
Ja też ta mam. Rączki mi same bez przerwy wędrują do twarzy, a jak już coś mi wyskoczy (ostatnio bez przerwy coś mam) to nie moge sie powstrzymać.
Ja jeszcze bawię się włosami. Jak mam kolczyki, to bez przerwy nimi ruszam, przekręcam zdejmuję i zakładam tak że uszka bolą
Ja mam 28 lat i do tej pory miałam bardzo suchą cerę (nadal mam) a "diody" wyskakiwały mi tylko przed okresem. A teraz nałożyły się na siebie alergia pokarmowa i chyba jakies wahania hormonalne, bo chodzę cała w kropki
A z tym dłubaniem przy twarzy to ja chyba mam po mamie
__________________
[SIGPIC][/SIGPIC]
Było smaszno, a jaszmije smukwijne
Świdrokrętnie na zegwniku wężały,
Peliczaple stały smutcholijne
I zbłąkinie rykoświstąkały.
10 PŻ
Rzabba jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2003-07-11, 11:21   #26
lejka
Zakorzenienie
 
Avatar lejka
 
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 420
Re: autodestrukcja-mam dość!

Wiecie co? Tak czytam, czytam i dochodzę do wniosku, że to jest NORMALNE!

Ewuś - ja też się bawię włoskami i kolczyakmi! Jak byłam mniejsza, to tak je na końcówkach kręci8łam, że z lewej strony miałam o kilka cm krótsze!
lejka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2003-07-11, 12:03   #27
ninal
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2002-07
Wiadomości: 200
Re: autodestrukcja-mam dość!

Misioczacie! dziękuję, ale to wszystko stało się później, wtedy jeszcze byłam w stanie abstynencji,
dzisiaj już nie demonizuję, z mocnym postanowieniem utrzymania się w stanie abstynencji jak najdłużej, wsparta ciepłymi słowami wizażanek i zrozumieniem, opracowuję metodę na siebie, która pozwoli mi wyleczyć siebie, tak jak mówiłyśmy problem leży gdzie indziej, a "drapanie się" to tylko objaw
nie wiem jak to się stało ale dzisiaj mam dużo siły w sobie, naprawdę lepiej się czuję
pozdrawiam Was bardzo, bardzo
p.s. czy możecie mi polecić jakiegoś dermatologa z Warszawy?
ninal jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2004-09-17, 00:50   #28
margonik
Przyczajenie
 
Avatar margonik
 
Zarejestrowany: 2004-09
Wiadomości: 17
Re: autodestrukcja-mam dość!

Z tego, co piszesz, masz to, co ja. Też mam 31 lat, nigdy nie miałam problemów z przetłuszczającą się cerą, aż tu nagle... "na starość" ... rozszerzone pory, grudki, takie bolesne zgrubienia głęboko pod naskórkiem. O naczynkach i przebarwieniach tez nie wspomnę... Wiesz co to jest? To trądzik różowaty. Przeczytaj sobie o nim na wizażu i pędź do lekarza. Myslę, że jak sie dowiesz, co masz, to Cię to BARDZO skutecznie zniechęci do wyciskania!

Pozdrawiam i mimo wszystko życzę otuchy!
margonik jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2004-09-17, 15:08   #29
agnieska
Zakorzenienie
 
Avatar agnieska
 
Zarejestrowany: 2004-04
Wiadomości: 6 827
Re: autodestrukcja-mam dość!

ja też lubię się pobawić włosami przez kilka minut patrzeć, jak zmieniają kolor z brązowego na miedziany (takie mam naturalnie hmm.. pokreskowane ), "rozcierać" je w palcach.. przejeżdżać po ustach miękkie, pachnące
życzę wam powodzenia w walce z wyciskaniem
__________________

agnieska jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2004-09-17, 15:15   #30
ank@
Rozeznanie
 
Avatar ank@
 
Zarejestrowany: 2004-01
Wiadomości: 896
Re: autodestrukcja-mam dość!

Psiapsióła jeszcze ze studiów uwielbia się czesać w bawić włosami.Zresztą włosy ma przepiękne, co dzień inaczej ułożone i przezadbane.
Jak była u lekarza przy jakiejś okazji i po ubraniu się uczesała włosy, to jej lekarz powiedział, tak się często się czesze, bo ma "nerwicę natręctw" i kazał jej iść do psychologa.
Grunt to trafić na lekarza z fantazją
ank@ jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Pielęgnacja - Pytania do kosmetyczki


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:28.