Mini KWC kosmetyków własnoręcznie robionych - Strona 5 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Biochemia kosmetyczna

Notka

Biochemia kosmetyczna Analiza działania składników kosmetyków, ich skuteczności i wpływu na zdrowie. Również informacje na temat filtrów przeciwsłonecznych oraz kuracji kwasami.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2006-10-28, 16:08   #121
Madziorka
Zakorzenienie
 
Avatar Madziorka
 
Zarejestrowany: 2003-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 103
GG do Madziorka
Dot.: Mini KWC kosmetyków własnoręcznie robionych

Cytat:
Napisane przez marianna Pokaż wiadomość
jeszcze nigdy nie udało mi się ukręcić jakiegokolwiek toniku z kwasem tak, aby PH od razu było prawidłowe
Myslę, że głównym powodem takiego stanu rzeczy jest brak wagi
mam ten sam problem tylko troche szkoda mi pieniędzy na wagę.
Madziorka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-10-29, 20:48   #122
Erato
Wtajemniczenie
 
Avatar Erato
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 2 343
Dot.: Mini KWC kosmetyków własnoręcznie robionych

Cytat:
Napisane przez kesja Pokaż wiadomość
Witam wszystkie Wizażanki. Od dłuższego czasu z zainteresowaniem śledzę wątki dotyczące kręcenia własnych kosmetyków. Sama robię to już od kilku lat, ale dopiero po otwarciu mazideł mogłam zrealizować wiele swoich pomysłów. Przyznam, że skutek takich doświadczeń bywa bardzo różny, ale ogólnie mam z tego mnóstwo radości i cieszę się, że znalazłam osoby które mają podobne zainteresowania i dużo doświadczenia w tej dziedzinie. Z przyjemnością czytam o Waszych przygodach z domowymi kosmetykami i wiele się uczę z Waszych doświadczeń. Może czasem sama będę mogła coś podpowiedzieć.
witaj kesja, niezły masz "staż" w kręceniu własnych kosmetyków - czekamy na jakieś pomysły i doświadzenia
__________________
Adoptuj psa! Wirtualnie - http://chorzow.schronisko.com/

Erato jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-10-30, 11:08   #123
marianna
Rozeznanie
 
Avatar marianna
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 933
Dot.: Mini KWC kosmetyków własnoręcznie robionych

Cytat:
Napisane przez Erato Pokaż wiadomość
A ja jestem jakąś nieudolną wiedźmą, bo wczoraj ukręciłam swój pierwszy krem Miał być ten:
http://mazidla.com/index.php?option=...d=119&Itemid=2

Zrobiłam prawie wszystko według przepisu - prawie, bo nie mam oleju z ogórecznika, i zamiast niego dalam macerat z kasztanowca. No i troszkę mniej sypnęłam niacynamidu, w obawie przed podrażnieniem. Bez wagi, przeliczałam na ml.

Umieszał się, owszem, ale nie podoba mi się - myślę, że trzeba zmniejszyć ilość Structure XL, bo krem jest taki, jakbym do niego łychę mąki sypnęła Tzn. nie ma glutów i grudek, jest gładki i nawet się dość dobrze rozsmarowuje, ale potem na twarzy tworzy się taka skrobiowa warstewka, i się wałkuje. Zrobiłam na pierwszy raz tylko 10 ml, następnym razem zamierzam dać więcej olejów, a mniej tego structura.
Ogólnie - pierwsza próba niezbyt zachęcająca.
To jest nas dwie nieudolne wiedźmy - bo ja wczoraj umerdałam krem z wiesiołkiem i structure XL - po wchłonięciu, - pozostawia skrobiową powłoczkę...

tak też się działo w przypadku kremu kokosowego - ale wtedy myślałam, ze z barku wagi innych czynników - przesadziłam z ilością Structure ...
ale niestety krem zrobiony toczka w tocze wg. przepisu z mazideł zachowuje sie tak samo...

to jest na pewno dzieło Structure XL - bo rozmawiałam o tym z limarią (jeszcze jak testowałyśmy mojego "kokosa")...

sprawdzałyśmy wtedy innego mojego "kręcioła" na naczynka - ale tam zrobił sie glut - podobno wynik zbyt dużego udziału % fazy tłuszczowej w całej formulacji

structure Xl - nie jest w stanie zemulgować więcej niż około 10% tłuszczu -ale tamten glutowaty kręcioł na skórze zachowywał siędobrze - zero kuleczek skrobii...

a tu przy mniejszym udziale tłuszczu nie glutowacieje- ale skrobia zostaje na skórze

i bądź tu człowieku mądry
__________________
<= <= <= to jest kot davinci'ego
marianna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-10-30, 11:31   #124
Erato
Wtajemniczenie
 
Avatar Erato
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 2 343
Dot.: Mini KWC kosmetyków własnoręcznie robionych

Cytat:
Napisane przez marianna Pokaż wiadomość
To jest nas dwie nieudolne wiedźmy - bo ja wczoraj umerdałam krem z wiesiołkiem i structure XL - po wchłonięciu, - pozostawia skrobiową powłoczkę...

tak też się działo w przypadku kremu kokosowego - ale wtedy myślałam, ze z barku wagi innych czynników - przesadziłam z ilością Structure ...
ale niestety krem zrobiony toczka w tocze wg. przepisu z mazideł zachowuje sie tak samo...

to jest na pewno dzieło Structure XL - bo rozmawiałam o tym z limarią (jeszcze jak testowałyśmy mojego "kokosa")...

sprawdzałyśmy wtedy innego mojego "kręcioła" na naczynka - ale tam zrobił sie glut - podobno wynik zbyt dużego udziału % fazy tłuszczowej w całej formulacji

structure Xl - nie jest w stanie zemulgować więcej niż około 10% tłuszczu -ale tamten glutowaty kręcioł na skórze zachowywał siędobrze - zero kuleczek skrobii...

a tu przy mniejszym udziale tłuszczu nie glutowacieje- ale skrobia zostaje na skórze

i bądź tu człowieku mądry
marianna, to ja już wolę glut w słoiku, który się nie wałkuje na paszczy, niż gładki przeskrobiowany krem. A próbowałaś zmniejszyć ilość structure? Przy nie zwiększaniu fazy tłuszczowej? Chociaż obawiam się, że ten emulgator po prostu "tak ma" - on jest skrobiowy i ta skrobia się nie będzie wchłaniać, zawsze zostanie na powierzchni. Chiba
__________________
Adoptuj psa! Wirtualnie - http://chorzow.schronisko.com/

Erato jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-10-30, 14:12   #125
marianna
Rozeznanie
 
Avatar marianna
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 933
Dot.: Mini KWC kosmetyków własnoręcznie robionych

Cytat:
Napisane przez Erato Pokaż wiadomość
marianna, to ja już wolę glut w słoiku, który się nie wałkuje na paszczy, niż gładki przeskrobiowany krem. A próbowałaś zmniejszyć ilość structure? Przy nie zwiększaniu fazy tłuszczowej? Chociaż obawiam się, że ten emulgator po prostu "tak ma" - on jest skrobiowy i ta skrobia się nie będzie wchłaniać, zawsze zostanie na powierzchni. Chiba
No właśnie, że nie tak do końca - bo w wersji glutowatej wszystko się wchłonęło

jak wykończę obecną wersję kremu to spróbuję tak jak mówisz - zmniejszyć udział Structure XL - zobaczymy...

a tak BTW o wiele bardziej podobają mi siękremy robione na gorąco...juz mam pomysł na następny
__________________
<= <= <= to jest kot davinci'ego
marianna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-10-30, 16:13   #126
marianna
Rozeznanie
 
Avatar marianna
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 933
Dot.: Mini KWC kosmetyków własnoręcznie robionych

Cytat:
Napisane przez kesja Pokaż wiadomość
Ja też mam dziwne doświadczenia ze structure i imwitorem. Metodą prób i błędów doszłam do pewnego sposobu. Wsypuję i wlewam składniki zgodnie z przepisem, ale do fazy wodnej dodaję jeszcze lecytynę hlb 7 ok. 2% (rozpuszcza się najlepiej w dosyć ciepłej wodzie przy kręceniu mini mikserem). Do fazy wodnej wlewam powoli fazę olejową, cały czas mieszając. Niestety mikserem wbija się zbyt dużo powietrza dlatego zaraz po połączeniu się faz ukręcam wszystko łyżką (taką plastikową z długim trzonkiem). Po pewnym czasie powstaje fajna kremowa emulsja. Potem do tej gotowej emulsji dolewam jeszcze trochę fazy wodnej albo oleju. Nic się nie waży ani nie robią się gluty, a z powodzeniem można zrobić bogatszą konsystencję albo bardziej nawilżającą. Zauważyłam, że kremy ze structure trzeba dokładnie wklepywać albo wmasowywać w twarz aż do całkowitego wchłonięcia, wtedy cała skrobia pięknie wchłania się w skórę i nic się nie wałkuje. To tyle z moich doświadczeń. Może ktoś ma jeszcze inne sposoby na ujarzmienie tych emulgatorów.
Hmm..robiłam tak, że po wymieszaniu dodałam jeszcze trochę oleju - bo wydawałao mi się, że jest za gesto - no i wtedy po dwóch dniach robił się glut - ten "nadliczbowy" olej po prostu się wytrącał
nie przeszkadzało to specjalnie bo przed aplikacją wszystko merdałam i nakładałam na twarz - ale glut to jest glut
__________________
<= <= <= to jest kot davinci'ego
marianna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-11-09, 15:31   #127
marianna
Rozeznanie
 
Avatar marianna
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 933
Dot.: Mini KWC kosmetyków własnoręcznie robionych

Uprzejmie donoszę, że wreszcie udało mi się wyprodukować następny krem – roboczo nazwany „marchewkowy”

Nazwa nawiązuje do jednego ze składników (macerat marchewkowy) który to, pięknie rzutuje na zabarwienie tegoż kremu....
Przecudownie sraczkowaty pomarańcz (gdybym wlała to do słoiczka po jakimkolwiek obiadku np. Gerbera – mógłby udawać jakąś uroczą bezsmakową zupkę dla bobasa).

Ad rem....

Założenie było takie:

Tłusty (około 50%), odżywczy krem na noc dla cery dojrzałej z tego co mam na stanie
---------
bo następny krem będzie „witaminowy” ale po surowce które będą mi do jego produkcji potrzebne muszę przedtem się wybrać do ecospa
----------
z wykorzystaniem próbki maceratu marchwiowego
-----
po pierwsze próbka przewracała się z kąta w kąt, a zabrakło odwagi żeby to solo nałożyć na twarz;
a po drugie zauważyłam, że wszelkie „super kremy” na noc są kolorowe – to dlaczego nie mój?
-----
Faza tłuszczowa miała w głównej mierze opierać się na oleju ogórecznikowym
-----
bo mu się termin przydatności niedługo kończy a ja nie jestem w stanie tego zużyć w formulacjach „olejowych” – tłuste mazidło, w smaku też przeokropny, i zapach też nie bardzo...
--------

plus ukochany olej różany (pięknie nawilża plus koi naczynka => dodałam też tochę maceratu z kasztanowca)

no i nie mniej lubiane – masło karite - użyte w dwóch celach: jako część fazy tłuszczowej i jako stabilizator (obok alkoholu cetylowego, crodamolu STS i olbrotu)

Jeśli chodzi o substancje aktywne – to już wcześniej sprawdzony zestaw z kremu „kokosowego”
Czyli ekstensyna, d-pantenol, niacynamide, hydromanil i nowe: NMF i glikol propylenowy, no i oczywiście żel aloesowy (który ostatnio pakuję wszędzie)

Emulgatory – to tradycyjnie tegomuls i lamecreme (niestety innych nie posiadam )

Konserwanty – niestety nie mam phenonipu ....tak więć wsadziłam optiphen, olejowy ekstrakt z rozmarynu i wit. E. Odpuściłam spirytus – bo nie....i już

Dokładny skład wygląda tak:


FAZA TŁUSZCZOWA 35%

15% oleju z ogórecznika
4% maceratu z marchwii
3% maceratu z kasztanowca
8% oleju z róży
3,5 % masło karite
1% wit. E
0,5% ekstrakt z rozmarynu

STABILIZATORY 8%
3% alkohol cetylowy
1% crodamol STS
2% olbrot syntetyczny
2% masło karite

EMULGATORY 9%
4% tegomuls
5% lamecreme

FAZA WODNA 48%

27% wody (fifty / fifty użyłam hydrolatu z róży i cytrynowego)
5% ekstensyna
2% NMF
8% hydromanil
4% d-panthenol
5% niacynamide
3% żelu aloesowego (i dak dodałam strasznie „na łoko” )
0,7% optiphen

Głównym wyzwaniem przy produkcji tego kremu jest fakt, że oleju z ogórecznika nie wolno podgrzewać – czyli wszystkie części składowe muszą być tak przygotowane aby można było ogórecznika zmieszać z fazą tłuszczową tuż przed dolaniem fazy wodnej.

Czyli – w kapieli wodnej rozpuściłam emulgatory i stabilizatory na koniec dodałam masło karite (ono też nie lubi za wysokiej temperatury).
Kiedy to wszystko się kąpało w gorącej wodzie – wymerdałam fazę wodną ze składnikami aktywnymi , mając jedynie na uwadze doniesienia limarii, aby w formulacjach z hydromanilem – niacynamide dodawać na końcu – to wszystko....

Jak już faza wodna była wymieszana i jednolita....to do emulgatorów dolałam olej z róży, maceraty i na koniec ogórecznika i zaraz po tym fazę wodną mieszając wszystko minimikserem.
Wszystko ładnie się połączyło i wyszła fajna kremowa śmietanka w kolorze wściekle jasnopomarańczowym.

Założenia ilościowe składników były na 100 ml kremu. Mieszałam wszystko w pudełku do kremu o pojemności 150 ml (tak niby na zapas) a wyszło pełniuteńkie ...ja wiem, że bez wagi nie da się wszystkiego dokładnie odmierzyś, ja wiem, że po drodze zamiast 4,32 ml marchewki wlałam całą próbkę....ale skąd taka różnica !???

No i olśnienie – pacanowata marianna pomyliła się w odmierzaniu fazy wodnej i nie odjęła z procentów fazy wodnej składników aktywnych – czyli dałam 48% wody plus 27% reszty.

W ten oto sposób założenia procentowe fazy tłuszczowej wzięły w łeb i zamiast 52% kremu mam 50% - różnica niewielka, substancje aktywne i tak procentowo były spore – jak będzie ich mniej też nic się nie stanie.
Krem i tak ma fajną konsystencję – takiej gęstej śmietanki – czyli tez OK.

Aplikuje się bardzo miło. Czuć , że jest tłusty – ale nie ciężki, tak leniwie tworzy miłą dla skóry kołderkę
Zupełnie coś innego niż „kokos” – kokosowy był jak sprinter – wnikał szybko i od razu dawał uczucie wysycenia skóry od środka...a „marchewkowy” jest jak długodystansowiec ...powolutku koi skórę ,
dyskretnie pominę zagadnienie koloru – bo to krem i tak na noc – (chociaż w sobotę sprawdzę jak się sprawi pod pobielającą biodermą )
otula, tworząc miły atłasowy film na skórze (ale nie brudzi poduszki) – rano piękna, mięciutka , nawilżona skóra – jestem baaardzo zadowolona.

Wczoraj zorakowałam się z dopalaczami – na noc zadałam sobie „marchewkę” i rano mam naprawdę aksamitną skórę, zero przesuszenia, podrażnienia – no cudo! Jestem z siebie zadowolona.
__________________
<= <= <= to jest kot davinci'ego
marianna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-11-09, 15:38   #128
foxina
Rozeznanie
 
Avatar foxina
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 908
Dot.: Mini KWC kosmetyków własnoręcznie robionych

Cytat:
Napisane przez marianna Pokaż wiadomość
Uprzejmie donoszę, że wreszcie udało mi się wyprodukować następny krem – roboczo nazwany „marchewkowy”

Nazwa nawiązuje do jednego ze składników (macerat marchewkowy) który to, pięknie rzutuje na zabarwienie tegoż kremu....
Przecudownie sraczkowaty pomarańcz (gdybym wlała to do słoiczka po jakimkolwiek obiadku np. Gerbera – mógłby udawać jakąś uroczą bezsmakową zupkę dla bobasa).

Ad rem....

Założenie było takie:

Tłusty (około 50%), odżywczy krem na noc dla cery dojrzałej z tego co mam na stanie
---------
bo następny krem będzie „witaminowy” ale po surowce które będą mi do jego produkcji potrzebne muszę przedtem się wybrać do ecospa
----------
z wykorzystaniem próbki maceratu marchwiowego
-----
po pierwsze próbka przewracała się z kąta w kąt, a zabrakło odwagi żeby to solo nałożyć na twarz;
a po drugie zauważyłam, że wszelkie „super kremy” na noc są kolorowe – to dlaczego nie mój?
-----
Faza tłuszczowa miała w głównej mierze opierać się na oleju ogórecznikowym
-----
bo mu się termin przydatności niedługo kończy a ja nie jestem w stanie tego zużyć w formulacjach „olejowych” – tłuste mazidło, w smaku też przeokropny, i zapach też nie bardzo...
--------

plus ukochany olej różany (pięknie nawilża plus koi naczynka => dodałam też tochę maceratu z kasztanowca)

no i nie mniej lubiane – masło karite - użyte w dwóch celach: jako część fazy tłuszczowej i jako stabilizator (obok alkoholu cetylowego, crodamolu STS i olbrotu)

Jeśli chodzi o substancje aktywne – to już wcześniej sprawdzony zestaw z kremu „kokosowego”
Czyli ekstensyna, d-pantenol, niacynamide, hydromanil i nowe: NMF i glikol propylenowy, no i oczywiście żel aloesowy (który ostatnio pakuję wszędzie)

Emulgatory – to tradycyjnie tegomuls i lamecreme (niestety innych nie posiadam )

Konserwanty – niestety nie mam phenonipu ....tak więć wsadziłam optiphen, olejowy ekstrakt z rozmarynu i wit. E. Odpuściłam spirytus – bo nie....i już

Dokładny skład wygląda tak:


FAZA TŁUSZCZOWA 35%

15% oleju z ogórecznika
4% maceratu z marchwii
3% maceratu z kasztanowca
8% oleju z róży
3,5 % masło karite
1% wit. E
0,5% ekstrakt z rozmarynu

STABILIZATORY 8%
3% alkohol cetylowy
1% crodamol STS
2% olbrot syntetyczny
2% masło karite

EMULGATORY 9%
4% tegomuls
5% lamecreme

FAZA WODNA 48%

27% wody (fifty / fifty użyłam hydrolatu z róży i cytrynowego)
5% ekstensyna
2% NMF
8% hydromanil
4% d-panthenol
5% niacynamide
3% żelu aloesowego (i dak dodałam strasznie „na łoko” )
0,7% optiphen

Głównym wyzwaniem przy produkcji tego kremu jest fakt, że oleju z ogórecznika nie wolno podgrzewać – czyli wszystkie części składowe muszą być tak przygotowane aby można było ogórecznika zmieszać z fazą tłuszczową tuż przed dolaniem fazy wodnej.

Czyli – w kapieli wodnej rozpuściłam emulgatory i stabilizatory na koniec dodałam masło karite (ono też nie lubi za wysokiej temperatury).
Kiedy to wszystko się kąpało w gorącej wodzie – wymerdałam fazę wodną ze składnikami aktywnymi , mając jedynie na uwadze doniesienia limarii, aby w formulacjach z hydromanilem – niacynamide dodawać na końcu – to wszystko....

Jak już faza wodna była wymieszana i jednolita....to do emulgatorów dolałam olej z róży, maceraty i na koniec ogórecznika i zaraz po tym fazę wodną mieszając wszystko minimikserem.
Wszystko ładnie się połączyło i wyszła fajna kremowa śmietanka w kolorze wściekle jasnopomarańczowym.

Założenia ilościowe składników były na 100 ml kremu. Mieszałam wszystko w pudełku do kremu o pojemności 150 ml (tak niby na zapas) a wyszło pełniuteńkie ...ja wiem, że bez wagi nie da się wszystkiego dokładnie odmierzyś, ja wiem, że po drodze zamiast 4,32 ml marchewki wlałam całą próbkę....ale skąd taka różnica !???

No i olśnienie – pacanowata marianna pomyliła się w odmierzaniu fazy wodnej i nie odjęła z procentów fazy wodnej składników aktywnych – czyli dałam 48% wody plus 27% reszty.

W ten oto sposób założenia procentowe fazy tłuszczowej wzięły w łeb i zamiast 52% kremu mam 50% - różnica niewielka, substancje aktywne i tak procentowo były spore – jak będzie ich mniej też nic się nie stanie.
Krem i tak ma fajną konsystencję – takiej gęstej śmietanki – czyli tez OK.

Aplikuje się bardzo miło. Czuć , że jest tłusty – ale nie ciężki, tak leniwie tworzy miłą dla skóry kołderkę
Zupełnie coś innego niż „kokos” – kokosowy był jak sprinter – wnikał szybko i od razu dawał uczucie wysycenia skóry od środka...a „marchewkowy” jest jak długodystansowiec ...powolutku koi skórę ,
dyskretnie pominę zagadnienie koloru – bo to krem i tak na noc – (chociaż w sobotę sprawdzę jak się sprawi pod pobielającą biodermą )
otula, tworząc miły atłasowy film na skórze (ale nie brudzi poduszki) – rano piękna, mięciutka , nawilżona skóra – jestem baaardzo zadowolona.

Wczoraj zorakowałam się z dopalaczami – na noc zadałam sobie „marchewkę” i rano mam naprawdę aksamitną skórę, zero przesuszenia, podrażnienia – no cudo! Jestem z siebie zadowolona.
Gratuluję Marianno
Słów brak dla uznania więc padam z wrażenia
foxina jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-11-09, 16:24   #129
Erato
Wtajemniczenie
 
Avatar Erato
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 2 343
Dot.: Mini KWC kosmetyków własnoręcznie robionych

marianna, jestem pełna podziwu I jedno pytanko: czemu phenonip jest lepszy od optiphenu?...
Ja wciąż nie zabrałam się za swoje drugie podejście, ale zniechęca mnie fakt, ze mam tylko structure XL i imwitor, i znowu mi zapewne wyjdzie mączysta maź. Ale nie bardzo mam ochotę kupować kolejne emulgatory...
__________________
Adoptuj psa! Wirtualnie - http://chorzow.schronisko.com/

Erato jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-11-10, 09:31   #130
marianna
Rozeznanie
 
Avatar marianna
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 933
Dot.: Mini KWC kosmetyków własnoręcznie robionych

Cytat:
Napisane przez Erato Pokaż wiadomość
marianna, jestem pełna podziwu I jedno pytanko: czemu phenonip jest lepszy od optiphenu?...
Ja wciąż nie zabrałam się za swoje drugie podejście, ale zniechęca mnie fakt, ze mam tylko structure XL i imwitor, i znowu mi zapewne wyjdzie mączysta maź. Ale nie bardzo mam ochotę kupować kolejne emulgatory...
optiphen sprawdza się w raczej kwaśnych formulacjach PH poniżej 6
phenonip ma szerszy zakres działania, Ph od 3.0 do 8,0.

mój krem kwaśny nie jest (swoją drogą , zapomniałam pomierzyć mu PH)...podejrzewam, że optiphen działa w nim (o ile działa) na granicy swoich możliwości
__________________
<= <= <= to jest kot davinci'ego
marianna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-11-10, 13:45   #131
Erato
Wtajemniczenie
 
Avatar Erato
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 2 343
Dot.: Mini KWC kosmetyków własnoręcznie robionych

Cytat:
Napisane przez marianna Pokaż wiadomość
optiphen sprawdza się w raczej kwaśnych formulacjach PH poniżej 6
phenonip ma szerszy zakres działania, Ph od 3.0 do 8,0.
dziękuję
__________________
Adoptuj psa! Wirtualnie - http://chorzow.schronisko.com/

Erato jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-11-12, 00:35   #132
margaretka02
Wtajemniczenie
 
Avatar margaretka02
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 2 784
GG do margaretka02
Dot.: Mini KWC kosmetyków własnoręcznie robionych

Robię po kolei różne sera z Pine Bark i wszystkie bardzo mi odpowiadają, najbardziej chyba to:

Lekkie serum nawilżające z olejem z dzikiej róży, maceratem z kasztanowca i pine bark
http://www.mazidla.com/index.php?opt...d=118&Itemid=2
margaretka02 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-11-19, 16:34   #133
foxina
Rozeznanie
 
Avatar foxina
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 908
Dot.: Mini KWC kosmetyków własnoręcznie robionych

Trzykrotnie usiłowałam dziś zrobic lekkie serum nawilżająco-kojące z maceratem z kasztanowca, NMF, centellą asiaticą i winogronem:
http://mazidla.com/index.php?option=...id=18&Itemid=2

W końcu spasowałam Faza C jest nie do przeskoczenia dla mnie. W NMF rozpuszczam centellę i winogrono, następnie dodaję hydrolat, gliceryne i panthenol, cały czas mieszam i jest ok, wszystko się łączy, dodaję polysorbate na koniec i robią się gluty, wytrąca się centella i winogrono. Próbowałam 3x i ciągle to samo
Dziewczyny co się dzieje z moim serum?
foxina jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-11-19, 18:53   #134
Erato
Wtajemniczenie
 
Avatar Erato
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 2 343
Dot.: Mini KWC kosmetyków własnoręcznie robionych

A ja po raz drugi próbowałam zrobić krem nawilżający :
http://mazidla.com/index.php?option=...d=119&Itemid=2

tym razem dałam mniej structure XL, a wiecej olejów. Wyszła emulsja, wciąż jednak bardziej kremowa niż płynna. Niestety, structure XL wytrąca sie na twarzy niezależnie od tego, czy go jest mniej czy więcej. Nie podoba mi się ten emulgator
__________________
Adoptuj psa! Wirtualnie - http://chorzow.schronisko.com/

Erato jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-11-23, 00:01   #135
Kasiajka
Raczkowanie
 
Avatar Kasiajka
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 103
Dot.: Mini KWC kosmetyków własnoręcznie robionych

Cytat:
Napisane przez Erato Pokaż wiadomość
A ja po raz drugi próbowałam zrobić krem nawilżający :
http://mazidla.com/index.php?option=...d=119&Itemid=2

tym razem dałam mniej structure XL, a wiecej olejów. Wyszła emulsja, wciąż jednak bardziej kremowa niż płynna. Niestety, structure XL wytrąca sie na twarzy niezależnie od tego, czy go jest mniej czy więcej. Nie podoba mi się ten emulgator
Erato, a próbowałaś z innymi emulgatorami, np. tegomulsem albo lamecreme? Z tego, co pamiętam, to masz cerę tłustą, najlepszy byłby tegomuls (dla kremów do 35% fazy tłuszczowej).

Może gdzieś już było, ale gdyby ktoś nie mógł znaleźć, to zamieszczam krótki przewodnik po proporcjach:

Krem 20% tłuszczu i 80% wody:
olej roślinny - 11-13%
tegomuls - 3-5%
masła - 3-5%
woski - 2-3%

Krem 30% tłuszczu i 70% wody:
olej roślinny - 19-21%
tegomuls - 3-4%
masła - 6-8%
woski - 3-4%

Krem 40% tłuszczu i 60% wody:
olej roślinny - 25-27%
lamecreme - 5-7%
masła - 7-9%
woski - 3-4%

Krem 50% tłuszczu i 50% wody:
olej roślinny - 34-36%
lamecreme - 4-6%
masła - 9-11%
woski - 4-6%

Krem 60% tłuszczu i 40% wody:
olej roślinny - 43-46%
lamecreme - 4-6%
masła - 10-14%
woski - 5-7%

Wszystkie substancje aktywne zaliczamy do fazy wodnej. Kremy z tegomulsem tworzą miękkie emulsje do 35% tłuszczu, lamecreme lepiej spisuje się w kremach z bogatą fazą tłuszczową.
__________________
Kasiajka
Kasiajka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-11-23, 00:10   #136
Kasiajka
Raczkowanie
 
Avatar Kasiajka
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 103
Dot.: Mini KWC kosmetyków własnoręcznie robionych

Cytat:
Napisane przez foxina Pokaż wiadomość
Trzykrotnie usiłowałam dziś zrobic lekkie serum nawilżająco-kojące z maceratem z kasztanowca, NMF, centellą asiaticą i winogronem:
http://mazidla.com/index.php?option=...id=18&Itemid=2

W końcu spasowałam Faza C jest nie do przeskoczenia dla mnie. W NMF rozpuszczam centellę i winogrono, następnie dodaję hydrolat, gliceryne i panthenol, cały czas mieszam i jest ok, wszystko się łączy, dodaję polysorbate na koniec i robią się gluty, wytrąca się centella i winogrono. Próbowałam 3x i ciągle to samo
Dziewczyny co się dzieje z moim serum?
Ja bym wrzuciła polysorbate do fazy A.
__________________
Kasiajka
Kasiajka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-11-23, 09:06   #137
foxina
Rozeznanie
 
Avatar foxina
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 908
Dot.: Mini KWC kosmetyków własnoręcznie robionych

Cytat:
Napisane przez Kasiajka Pokaż wiadomość
Ja bym wrzuciła polysorbate do fazy A.
Dzięki Kasiajka!

To samo doradziła mi p.Lidia! Będą testy....
foxina jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-11-23, 09:30   #138
Kasiajka
Raczkowanie
 
Avatar Kasiajka
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 103
Dot.: Mini KWC kosmetyków własnoręcznie robionych

Cytat:
Napisane przez foxina Pokaż wiadomość
Dzięki Kasiajka!

To samo doradziła mi p.Lidia! Będą testy....
Napisz proszę, jaki wynik
__________________
Kasiajka
Kasiajka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-11-23, 09:33   #139
marianna
Rozeznanie
 
Avatar marianna
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 933
Dot.: Mini KWC kosmetyków własnoręcznie robionych

Właśnie wczoraj pani Lidia doradziła mi, że przy produkci kremu ze Structure XL , jako emulgatora warto użyc lecytynę HLB 7 (bez polysorbate czy imwitora) - podobno wychodzi fajny krem bez skrobiowego osadu na twarzy.
Jeszcze nie próbowałam - ale na pewno sprawdzę w najblizszym czasie
__________________
<= <= <= to jest kot davinci'ego
marianna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-11-23, 09:39   #140
foxina
Rozeznanie
 
Avatar foxina
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 908
Dot.: Mini KWC kosmetyków własnoręcznie robionych

Cytat:
Napisane przez Kasiajka Pokaż wiadomość
Napisz proszę, jaki wynik

Jasne, dam znać!
foxina jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-11-23, 09:44   #141
agabil1
nabija na KOPIĘ kopistów.
okrutnica jakaś...
 
Avatar agabil1
 
Zarejestrowany: 2003-10
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 37 291
Wpisy w blogu: 5
GG do agabil1
Dot.: Mini KWC kosmetyków własnoręcznie robionych

Cytat:
Napisane przez marianna Pokaż wiadomość
Właśnie wczoraj pani Lidia doradziła mi, że przy produkci kremu ze Structure XL , jako emulgatora warto użyc lecytynę HLB 7 (bez polysorbate czy imwitora) - podobno wychodzi fajny krem bez skrobiowego osadu na twarzy.
Jeszcze nie próbowałam - ale na pewno sprawdzę w najblizszym czasie
muszę wypróbować ten patent póki co zarzuciłam kręcenie kremów na zimno bo denerwowała mnie ta skrobiowa powłoczka
__________________
nie pozwalam kopiować i rozpowszechniać zdjęć



agabil1 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-11-23, 09:50   #142
Kasiajka
Raczkowanie
 
Avatar Kasiajka
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 103
Dot.: Mini KWC kosmetyków własnoręcznie robionych

Cytat:
Napisane przez marianna Pokaż wiadomość
Właśnie wczoraj pani Lidia doradziła mi, że przy produkci kremu ze Structure XL , jako emulgatora warto użyc lecytynę HLB 7 (bez polysorbate czy imwitora) - podobno wychodzi fajny krem bez skrobiowego osadu na twarzy.
Jeszcze nie próbowałam - ale na pewno sprawdzę w najblizszym czasie
Z niecierpliwością czekam na efekty Kusi mnie kręcenie kremów na zimno, ach jakbym poszalała ze składnikami...
__________________
Kasiajka
Kasiajka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-11-23, 10:54   #143
Erato
Wtajemniczenie
 
Avatar Erato
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 2 343
Dot.: Mini KWC kosmetyków własnoręcznie robionych

Cytat:
Napisane przez marianna Pokaż wiadomość
Właśnie wczoraj pani Lidia doradziła mi, że przy produkci kremu ze Structure XL , jako emulgatora warto użyc lecytynę HLB 7 (bez polysorbate czy imwitora) - podobno wychodzi fajny krem bez skrobiowego osadu na twarzy.
Jeszcze nie próbowałam - ale na pewno sprawdzę w najblizszym czasie
No, to jest jakieś światełko w moim kremowym tunelu Koniecznie daj znać, czy to działa - nie mam lecytyny, więc musiałabym dokupić.
__________________
Adoptuj psa! Wirtualnie - http://chorzow.schronisko.com/

Erato jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-11-23, 13:26   #144
Noor
Przecudnej urody hrabina Von Mi Stąd
 
Avatar Noor
 
Zarejestrowany: 2003-12
Lokalizacja: Czasem mam wrażenie, że jestem z Marsa ;-)
Wiadomości: 6 225
Dot.: Mini KWC kosmetyków własnoręcznie robionych

Mnie też wychodzi w toniku migdałowym pH 2 (nawet używanie wagi nic tu nie zmienia). To na pewno dlatego, że mój czarny kot też nie spełnia wymogów BHP, bo ma białe dodatki.
Chyba spróbuje dodać te zmielone wąsy...a mogą być w zastępstwie karalusze?
__________________
- Nie jestem od tworzenia zasad, ja je egzekwuję (DRN „Almost Human”)
ZASADY KWC - przeczytaj, zanim wystawisz recenzję
Jeśli masz jeszcze wątpliwości, TUTAJ przeczytaj jakie recenzje mogą zostać usunięte
Noor jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-11-23, 18:45   #145
Erato
Wtajemniczenie
 
Avatar Erato
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 2 343
Dot.: Mini KWC kosmetyków własnoręcznie robionych

Cytat:
Napisane przez Noor Pokaż wiadomość
Mnie też wychodzi w toniku migdałowym pH 2 (nawet używanie wagi nic tu nie zmienia). To na pewno dlatego, że mój czarny kot też nie spełnia wymogów BHP, bo ma białe dodatki.
Chyba spróbuje dodać te zmielone wąsy...a mogą być w zastępstwie karalusze?
Nie no co Ty! Od karaluszych robią się w toniku chronosynklastyczne infundybuły
__________________
Adoptuj psa! Wirtualnie - http://chorzow.schronisko.com/

Erato jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-11-23, 20:29   #146
Noor
Przecudnej urody hrabina Von Mi Stąd
 
Avatar Noor
 
Zarejestrowany: 2003-12
Lokalizacja: Czasem mam wrażenie, że jestem z Marsa ;-)
Wiadomości: 6 225
Dot.: Mini KWC kosmetyków własnoręcznie robionych

Cytat:
Napisane przez Erato Pokaż wiadomość
Nie no co Ty! Od karaluszych robią się w toniku chronosynklastyczne infundybuły
__________________
- Nie jestem od tworzenia zasad, ja je egzekwuję (DRN „Almost Human”)
ZASADY KWC - przeczytaj, zanim wystawisz recenzję
Jeśli masz jeszcze wątpliwości, TUTAJ przeczytaj jakie recenzje mogą zostać usunięte
Noor jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-12-01, 21:48   #147
AniaM69
Zadomowienie
 
Avatar AniaM69
 
Zarejestrowany: 2003-11
Wiadomości: 1 866
Dot.: Mini KWC kosmetyków własnoręcznie robionych

Drugi raz z rzędu umerdalam sobie dziś tonik BHA 2% + 8% kwasu mlekowego. Pierwsza flaszka 50 ml poszła w oka mgnieniu, bo używałam na twarz, dekold i plecy. Jestem nim ZACHWYCONA! Skóra gładka, bez podrażnień, pory mniejsze, oczyszczone, normalnie cudo!
Póki co - to mój mazidłowy KWC!
AniaM69 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-12-02, 21:18   #148
chooomik
Rozeznanie
 
Avatar chooomik
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: BB :)
Wiadomości: 776
GG do chooomik
Dot.: Mini KWC kosmetyków własnoręcznie robionych

To i ja dodam swoje Mazidłowe KWC - serum do włosów z jedwabiem i ekstensyną - aaaaaaachhhhh uwielbiam je
chooomik jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-12-03, 14:00   #149
hałas
Wiele hałasu o nic.
 
Avatar hałas
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Zachodnniopomorskie
Wiadomości: 385
Dot.: Mini KWC kosmetyków własnoręcznie robionych

bardzo prosze o pomoc
Lekkie serum nawilżająco-regenerujące z olejem z komosy, NMF i rozmarynem czy w tym serum mogę zastąpić sproszkowany kwas hialurinowy roztworem,
lub jakiś inny zamiennik, nie chcę zamawiac tylko jednego składnika
Aekstart z rozmarynu zastapić olejowym??
__________________
Na ochronę przed hałasem organizm zużywa ogromne ilości energii.
hałas jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2006-12-03, 17:21   #150
AsikS
Zakorzenienie
 
Avatar AsikS
 
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 13 269
Dot.: Mini KWC kosmetyków własnoręcznie robionych

Cytat:
Napisane przez hałas Pokaż wiadomość
bardzo prosze o pomoc
Lekkie serum nawilżająco-regenerujące z olejem z komosy, NMF i rozmarynem czy w tym serum mogę zastąpić sproszkowany kwas hialurinowy roztworem,
lub jakiś inny zamiennik, nie chcę zamawiac tylko jednego składnika
Aekstart z rozmarynu zastapić olejowym??
Hałas - co do odpowiedzi na Twoje pierwsze pytanie: TAK.
Możesz zastąpić kwas hialuronowy w proszku kwasem hialuronowym w postaci 1% roztworu.
Odpowiedź na to pytanie wyczytałam tu:
http://www.mazidla.com/index.php?opt...d=20&Itemid=50

Co do drugiego pytania, to nie chcę Cię wprowadzić w błąd. Może ktoś mądrzejszy odpowie?
AsikS jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Tagi
olejek myjacy hydrofilny

Nowe wątki na forum Biochemia kosmetyczna


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:25.