Wizyta u wizażystki i co z tego wynikło? - Strona 2 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Makijaż - Pytania do wizażystki

Notka

Makijaż - Pytania do wizażystki Tutaj pytaj o: wizaż, stylizację, typy kolorystyczne, kosmetyki kolorowe...

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2006-11-04, 12:21   #31
pakosta
Wtajemniczenie
 
Avatar pakosta
 
Zarejestrowany: 2004-08
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 2 912
Dot.: Wizyta u wizażystki i co z tego wynikło?

A ja doświadczenia mam bardzo różne.

Wizażystka Max Factora - można ją spotkać wszędzie na targach promocjach i pokazach MF, sama świetnie wymalowana, krótko ściąta babeczka - umalowała mnie ślicznie, podpowiedziała jakich kolorów unikać, jak zielonym podkreślić zielone oczy, jaki podkład do suchej cery i jak każdy inny podkład dostosować do takiej cery. Tylko rzęsy mi posklejała fatalnie :/

Wizażystka bodajrze Inglota - no na kolorystyce to ona może i się znała ale żeby to zastosować w praktyce - bez szans Efekt mizerny - Źle nałozony cień. róż dobrany chyba pod kolor wystroju sklepu, podkład za ciemny.

Dziewczyny z Sephory (hurtem piszę, bo one są dla mnie podobne pod względem talentu) - opisana jak wół "wizażystka"usiłowała mi sprzedać róż (zresztą koor i jakoś bardzo ok) ale to ile wysiłku w to włożyła - posadziła mnie na tym ich niestabilnym krzesełku, nie zmywając mojego mejkapu zaczęła paćkać różem (na puder brązujący notabene) policzki a powieki jakimś chamskim błękitem, nierówno i na pewno nie twarzowo. A obok stała druga i co chwilę "och jak ślicznie!" "naprwdę super jej dobrałaś kolor" "ale jak ładnie nałozone!" Więc w końcu z miłym uśmiechem je przeprosiłam, że jednak tego typu obsługa i jakoś wykonanego makijażu świadczy o tym że sephora złazi na psy i wyszłam. Eeeeeeeeeech never again. A różu i tak nie kupiłam bo mnie wkurzyły.

I na końcu moja ulubienica, nie mam pojęcia jak się nazywa i jaką firmę reprezentuje, ale dziewczyna często maluje w Łodzi z malutkiej perfumerii "U Beaty" W Hali Górniak. Ogólnie usiłowałam sobie kupić podkład i nie mogłam dobrac odcienia, więc ona mnie wymalowała (miał być tylko podkład ale stwierdziła że mam twarz "stworzoną" do modelowania) i dzięki niej zrozumiałam że róż na oku nie oznacza od razu robienia z siebie plastikowej blond 16stki Świetnie dobrała kolory, za każdym razme mnie pytała czy ten koor mi odpowiada, doradzała w kwestii kosmetyków różnych firm. No tak to ja mogę współpracować i zostawiłam w perfumerii prawie 200 zł
pakosta jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Makijaż - Pytania do wizażystki


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:40.