Grupa wsparcia- wracamy do naturalnych włosków.Wätek zbiorczy - Strona 122 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Włosy i fryzury

Notka

Włosy i fryzury Podyskutuj na temat pielęgnacji, farbowania oraz stylizacji włosów. Fryzury damskie, ślubne, na studniówkę, fryzury krok po kroku i zdjęcia fryzur.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-01-30, 19:24   #3631
scotiii
Raczkowanie
 
Avatar scotiii
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 456
Dot.: Grupa wsparcia- wracamy do naturalnych włosków.Wätek zbiorczy

Cytat:
Napisane przez Ninedin Pokaż wiadomość

---------- Dopisano o 15:03 ---------- Poprzedni post napisano o 14:53 ----------

Scotii może lepiej nie kombinuj
Ja zgoliłam włosy żeby wrócić do swoich, ale nie miałam tak długich, jak Ty
Gdybym miała to pewnie nie zdecydowałabym się na obcięcie
Jeżeli nie podoba ci się ten balejaż to ja na Twoim miejscu zrobiłabym u fryzjera zbliżony do naturalnego W końcu odrośnie swój... Niestety to wymaga czasu
Wierz mi, że odrost wydaje sie duzy, ale jak się zetnie to i tak dużo na końcach pozostaje Ja mam teraz niezły misz-masz na głowie. Zgolone części są naturalne i mają 2-2,5 cm (może i miejscami 3) Te dłuższe są w połowie naturalne w połowie zżółknięty blond
Próbowałam rumiankiem rozjaśnić żeby to się jakoś komponowało, ale wyszło gorzej. Te farbowane zrobiły się paskudnie żólte Wyglądam jak fleja, której nie stać na farbę
Macie jakiś pomysł, co zrobić z tymi żółymi końcówkami? Najprościej obciąć, ale ze względu na kształt głowy nie mogę tego zrobić
Chyba nie zdecydowałabym się na tak odważne cięcie teraz, bo miałabym na prawde króciótkie włosy. Nie jestem na tyle odważna... Miałam na myśli to żeby odczekać trochę aż odrost będzie dość spory i wtedy obciąć.
Jeśli już miałabym je obciąć tak króko to musiałyby być to tylko moje naturalne. Nie chce żadnych pozostałości tego balejażu na końcówkach.

Wiesz Ninedin, wolę je obciąć na krótko żeby zostały mi w całości naturalne niż chodzić z takim odrostem. Nie oszukujmy się jeśli teraz pofarbowałabym na kolor podobny do naturalnych to i tak się ta farba spłucze. Znowu będę się męczyć z odrostami, a jakieś 150 złotych wyfrunie z portfela. Po drugie nigdy więcej nie pójdę do fryzjerki na "koloryzację". Nie trafiłam nigdy w życiu na dobrego fryzjera.
Co najwyżej mogę pofarbować je sama ale chyba nie chcę. Szkoda mi tego odrostu. Może nie jest on duży, ale zawsze to bliżej co celu.

Chyba mam tyle odwagi żeby obciąć tak krótko włosy. Ostatnio tak się obciełam i już włosy mam do ramion. Tylko wtedy miałam rudawe włosy przez farbę ciemny blond która się spłukała.


Najbardziej boję się tego że włosy będą wolno odrastać i będę musiała podcinać końcówki... Jak myślicie czy jeśli przerzuciłabym się na naturalną pielęgnację (olejek rycynowy i takie rózne), nie prostowała sie suszyła ogólnie nie niszczyłabym włosów i dbała o nie to mogłabym uniknąć podcinania końcówek?
scotiii jest offline  
Stary 2010-01-30, 20:08   #3632
regretsareuseless
Zadomowienie
 
Avatar regretsareuseless
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 1 547
Dot.: Grupa wsparcia- wracamy do naturalnych włosków.Wätek zbiorczy

Ja jeśli mogę to też chciałabym się przyłączyć mój naturalny kolor włosów to jasny blond, przygodę z farbowaniem zaczęłam w lipcu 2008 roku, przefarbowałam włosy na czekoladowy, jednak kolor podczas pobytu nad morzem praktycznie całkowicie zszedł mi z włosów, wtedy nie przemyślałam tego i znowu przefarbowałam na czekoladę, włosy farbowałam co około 1,5-2 miesięcy, kiedy były widoczne odrosty. Na początku 2009 roku podjęłam decyzję o tym, że jednak chcę mieć jaśniejsze włosy, fryzjer odradził mi rozjaśnianie, powiedział nawet, że on się tego nie podejmie, chyba, że na moją odpowiedzialność, ponieważ takie rozjaśnianie może strasznie zniszczyć moje włosy. Co jakiś czas rozjaśniał mi je, ale nieznacznie. W końcu moje włosy przybrały kolor... żółtka... jednak teraz ten kolor jakby zjaśniał i dziś właśnie patrzyłam na moje włosy, w bardzo jasnym świetle widać około 4 cm odrostu, który wygląda dużo bardziej naturalnie. Chciałabym zapuszczać takie włosy, za rok mam studniówkę i właśnie tu jest problem, nie wiem czy zapuszczać już teraz, włosy rosną mi około 1 cm na miesiąc, czasami trochę więcej... Co o tym myślicie?
regretsareuseless jest offline  
Stary 2010-01-31, 10:17   #3633
Ninedin
Zakorzenienie
 
Avatar Ninedin
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 6 886
Dot.: Grupa wsparcia- wracamy do naturalnych włosków.Wätek zbiorczy

Cytat:
Napisane przez scotiii Pokaż wiadomość
Chyba nie zdecydowałabym się na tak odważne cięcie teraz, bo miałabym na prawde króciótkie włosy. Nie jestem na tyle odważna... Miałam na myśli to żeby odczekać trochę aż odrost będzie dość spory i wtedy obciąć.
Jeśli już miałabym je obciąć tak króko to musiałyby być to tylko moje naturalne. Nie chce żadnych pozostałości tego balejażu na końcówkach.

Wiesz Ninedin, wolę je obciąć na krótko żeby zostały mi w całości naturalne niż chodzić z takim odrostem. Nie oszukujmy się jeśli teraz pofarbowałabym na kolor podobny do naturalnych to i tak się ta farba spłucze. Znowu będę się męczyć z odrostami, a jakieś 150 złotych wyfrunie z portfela. Po drugie nigdy więcej nie pójdę do fryzjerki na "koloryzację". Nie trafiłam nigdy w życiu na dobrego fryzjera.
Co najwyżej mogę pofarbować je sama ale chyba nie chcę. Szkoda mi tego odrostu. Może nie jest on duży, ale zawsze to bliżej co celu.

Chyba mam tyle odwagi żeby obciąć tak krótko włosy. Ostatnio tak się obciełam i już włosy mam do ramion. Tylko wtedy miałam rudawe włosy przez farbę ciemny blond która się spłukała.


Najbardziej boję się tego że włosy będą wolno odrastać i będę musiała podcinać końcówki... Jak myślicie czy jeśli przerzuciłabym się na naturalną pielęgnację (olejek rycynowy i takie rózne), nie prostowała sie suszyła ogólnie nie niszczyłabym włosów i dbała o nie to mogłabym uniknąć podcinania końcówek?
Nie wiem czy podcinania końcówek da się uniknąć. To chyba zależy od włosów. Poza tym, jak się rozdwajają to lepiej obciąć zniszczone niż pozwolić żeby rozdwajały się coraz wyżej
Jedwab z waxa ma zabezpieczać końcówki Kończę już pierwsze opakowanie i stwierdzam, że to najlepszy jedwab, jaki miałam

Cytat:
Napisane przez regretsareuseless Pokaż wiadomość
Ja jeśli mogę to też chciałabym się przyłączyć mój naturalny kolor włosów to jasny blond, przygodę z farbowaniem zaczęłam w lipcu 2008 roku, przefarbowałam włosy na czekoladowy, jednak kolor podczas pobytu nad morzem praktycznie całkowicie zszedł mi z włosów, wtedy nie przemyślałam tego i znowu przefarbowałam na czekoladę, włosy farbowałam co około 1,5-2 miesięcy, kiedy były widoczne odrosty. Na początku 2009 roku podjęłam decyzję o tym, że jednak chcę mieć jaśniejsze włosy, fryzjer odradził mi rozjaśnianie, powiedział nawet, że on się tego nie podejmie, chyba, że na moją odpowiedzialność, ponieważ takie rozjaśnianie może strasznie zniszczyć moje włosy. Co jakiś czas rozjaśniał mi je, ale nieznacznie. W końcu moje włosy przybrały kolor... żółtka... jednak teraz ten kolor jakby zjaśniał i dziś właśnie patrzyłam na moje włosy, w bardzo jasnym świetle widać około 4 cm odrostu, który wygląda dużo bardziej naturalnie. Chciałabym zapuszczać takie włosy, za rok mam studniówkę i właśnie tu jest problem, nie wiem czy zapuszczać już teraz, włosy rosną mi około 1 cm na miesiąc, czasami trochę więcej... Co o tym myślicie?
Witamy
Jak teraz przetrzymasz to do studniówki będzie jakaś półdługa fryzura Nie ma szans na długie naturalne włosy..... Powiedzmy, że masz rok zapuszczania =12 cm + te 4 cm odrostów.... Szału nie będzie
Jak chcesz długą fryzurę to może lepiej nie obcinaj.....
Nie widzę włosów..... szkoda, ze nie wstawiłaś fotki
Duża różnica jest na tych blondach? Jak nie to nie ma sensu obcinać i tracić na długości
__________________
Umysł w stanie blond
Ninedin jest offline  
Stary 2010-01-31, 10:23   #3634
regretsareuseless
Zadomowienie
 
Avatar regretsareuseless
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 1 547
Dot.: Grupa wsparcia- wracamy do naturalnych włosków.Wätek zbiorczy

Postaram się dzisiaj wstawić jakieś zdjęcie tak jak pisałam, różnicy nie ma wielkiej, naturalne włosy po prostu są jasne i nie są żółte, chociaż te, jakie mam teraz są ok w porównaniu do poprzednich myślę, że jak na razie trochę podetnę końcówki, bo mam porozdwajane i bardzo suche Problem z tym, że nawet trochę podświadomie myslę o farbowaniu, bo po prostu przyzwyczaiłam się do tego miejmy nadzieję, że się uda
regretsareuseless jest offline  
Stary 2010-01-31, 11:34   #3635
scotiii
Raczkowanie
 
Avatar scotiii
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 456
Dot.: Grupa wsparcia- wracamy do naturalnych włosków.Wätek zbiorczy

Cytat:
Napisane przez Ninedin Pokaż wiadomość
Nie wiem czy podcinania końcówek da się uniknąć. To chyba zależy od włosów. Poza tym, jak się rozdwajają to lepiej obciąć zniszczone niż pozwolić żeby rozdwajały się coraz wyżej
Jedwab z waxa ma zabezpieczać końcówki Kończę już pierwsze opakowanie i stwierdzam, że to najlepszy jedwab, jaki miałam



Witamy
Jak teraz przetrzymasz to do studniówki będzie jakaś półdługa fryzura Nie ma szans na długie naturalne włosy..... Powiedzmy, że masz rok zapuszczania =12 cm + te 4 cm odrostów.... Szału nie będzie
Jak chcesz długą fryzurę to może lepiej nie obcinaj.....
Nie widzę włosów..... szkoda, ze nie wstawiłaś fotki
Duża różnica jest na tych blondach? Jak nie to nie ma sensu obcinać i tracić na długości
Wiem, że chyba podcinania nie uniknę, ale chciałabym je wykluczyć do minimum. Faktycznie lepiej podcinać końcówki niż hodować długie "zniszczochy".

Jak tak oswoiłam się trochę z tą decyzją to wydaje mi się nawet logiczna. Włosy mi się trasznie układają nie chodzi tu o zniczone końcówki najgorzej jest na długości grzywki. Ogólnie włosy są strasznie suche i matowe. Moja mama stwierdziła nawet, że ładnie dobrana krótka fryzurka mogłabym mi nawet pasować. Ja też tak uważam.

Podłączam się do pytania Wizażanki odnośnie o tą studniówkę. Ja będę miała ją za dwa lata... Czy mam szanse do tego czasu zapuścić włosy żeby były dużo dłuższe niż za ramiona?


Ok. Jestem prawie zdecydowana zacząć pielęgnację "od zera" (w moim przypadku mam lepszy start niż od zera). Muszę jednak przemyśleć już teraz jak to będzie wyglądać. Muszę wziąć pod uwagę to, że mam dość grube, gęste, i falujące włosy (układające się jak chcą). Muszę wybrać jakąś fryzurę pasującą do takich włosów i dobrać odpowiednią pielęgnację żeby wykluczyć prostowanie, suszenie itp. żeby nie niszczyć włosów. Zauważyłam, że moje problemy zaczęły się właśnie wtedy kiedy zaczęłam "swoją pielęgnację": suszenie, prostowanie, jakieś drogie szampony, odżywki... Kiedy moja mama pielęgnowała mi włosy (płukanki z octu, jakieś tanie szampony, regularnie podcinała mi końcówki, rzadko kiedy suszenie) to miałam piękne, grubaśne włosy. Nie wiem czy to było przez to że byłam mała, a małe dzieci z reguły mają ładniejsze, niezniszczone włosy czy przez tą pielęgnację. W każdym razie chciałabym wrócić do takich włosów i myślę, że jak pobędę się wszytskich zabójców włosów to mi się to uda. Fakt z natury mam suche włosy (bo troche się kręcą) dlatego doradźcie:
- Jakie szamponu naturalne?
- Jakie maski domowe/ naturalne?
- Czy była któraś z Was chodziła na rytuał Kerastase? Jak efekty? Trzeba co jakiś czas powtarzać?
- Czego używać do stylizacji krótkich włosów? W moim przypadku żele pianki, lakiery, gumy odpadają bo wysuszają strasznie włosy. Więc co nadaje się do stylizacji żeby pielęgnowało? Jakieś kremy, jedwabie?
Ninedin a próbowałaś jedwab biosilk?

- Czy lepiej pić regularnie herbatki ze skrzypu, pokrzywy, zieloną herbatę czy kupić tabletki Inneov Gęstość włosów?

Skład:
Wypełniacze (fosforan monowapniowy, celuloza, karboksymetyloceluloza sodowa usieciowana, dwutlenek krzemu, stearynian magnezu), wyciąg z zielonej herbaty (27%, w tym katechiny min.30%), wyciąg z pestek winogron (11%, w tym katechiny co najmniej 20%), tauryna (11%), glukonian cynku, powłoka (polidekstroza, hydroksypropylometylocelu loza, talk), barwniki (E171, E104, E132), trójglicerydy średniołańcuchowe.

Czy mogę pić te herbatki i dodatkowo stosować przez 3 miesiące te tabletki?

Mam zamiar też kupić szczotkę z naturalnego włosia
scotiii jest offline  
Stary 2010-01-31, 12:38   #3636
laudik
Zakorzenienie
 
Avatar laudik
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: skad sie da ;)
Wiadomości: 3 498
Wpisy w blogu: 10
Dot.: Grupa wsparcia- wracamy do naturalnych włosków.Wätek zbiorczy

Cytat:
Napisane przez scotiii Pokaż wiadomość
Chyba nie zdecydowałabym się na tak odważne cięcie teraz, bo miałabym na prawde króciótkie włosy. Nie jestem na tyle odważna... Miałam na myśli to żeby odczekać trochę aż odrost będzie dość spory i wtedy obciąć.
Jeśli już miałabym je obciąć tak króko to musiałyby być to tylko moje naturalne. Nie chce żadnych pozostałości tego balejażu na końcówkach.

Wiesz Ninedin, wolę je obciąć na krótko żeby zostały mi w całości naturalne niż chodzić z takim odrostem. Nie oszukujmy się jeśli teraz pofarbowałabym na kolor podobny do naturalnych to i tak się ta farba spłucze. Znowu będę się męczyć z odrostami, a jakieś 150 złotych wyfrunie z portfela. Po drugie nigdy więcej nie pójdę do fryzjerki na "koloryzację". Nie trafiłam nigdy w życiu na dobrego fryzjera.
Co najwyżej mogę pofarbować je sama ale chyba nie chcę. Szkoda mi tego odrostu. Może nie jest on duży, ale zawsze to bliżej co celu.

Chyba mam tyle odwagi żeby obciąć tak krótko włosy. Ostatnio tak się obciełam i już włosy mam do ramion. Tylko wtedy miałam rudawe włosy przez farbę ciemny blond która się spłukała.


Najbardziej boję się tego że włosy będą wolno odrastać i będę musiała podcinać końcówki... Jak myślicie czy jeśli przerzuciłabym się na naturalną pielęgnację (olejek rycynowy i takie rózne), nie prostowała sie suszyła ogólnie nie niszczyłabym włosów i dbała o nie to mogłabym uniknąć podcinania końcówek?
nie wiem jak u ciebie jest z wlaosami, ale ja mialam o swoich bardzo dobre zdanie.
i rowniez liczylam na to, ze taka zwariowana naturalna pielegnacja (oleje , bajery) jeszcze bardziej je wzmocni i uodporni na tyle, ze unikne podcinania.
nic takiego sie nie stalo.
wrecz stan ich sie pogorszyl - po odstawieniu wszystkich silikonow, zmianie szamponu na bezsilikonowy(oczyszczaja cy) moje naturalnie mocno falowane i neico suche wlosy zmienily sie w w bardzo napuszone, sianowate klaczki.
z jednej strony sie ciesze, bo wiem, ze pozbylam sie nagromadzonych na wlosach silikonow itd, ale z drugiej strony moje wlosy zaczely sie strasznie kruszyc i rozdwajac.
pozbawione ochrony silikonowej moje wloski staly sie bardzo podatne na uszkodzenia (farbuje wlosy niestety, choc planowalam powrot do naturalnych)
i niestety nie da rady bez podcinania .
pzrez 4 miesiace nie podcinalam a wlsoy i tak eliminowaly sie same (koncowki sie kruszyly i oblamywaly).
za namowa dziewczyn podcielam kilkakrotnie (doslownie po 0.5 - 1 cm) i mialam na dluzszy czas spokoj.
wiec z ta naturalna pielegnacja to jest roznie niestety i pewnie troche potrwa zanim ja(w tym pzrypadku) wypracuje swoja metode na moje wlosy.
oby w twoim poszlo ci lepiej, choc wydaje mi sie ze ciezko bedzie uniknac podcinania - chocby minimalnego.
__________________

laudik jest offline  
Stary 2010-01-31, 13:17   #3637
Ninedin
Zakorzenienie
 
Avatar Ninedin
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 6 886
Dot.: Grupa wsparcia- wracamy do naturalnych włosków.Wätek zbiorczy

Ja też mam suche włosy... Z loków robi się siano.... zresztą nie lubię siebie w kręconych...
kocham proste, jak druty
Laudik też zauważyłam, że po ziołowych szamponach mam bardzo suche włosy. Czytałałam, że taki jest efekt uboczny
Te całkiem nowe kłaczki są sztywne.... liczyłam na to, że będą mięciutkie
Niestety chyba taki urok moich włosów, na szczęście są poddatne na prostowanie czy kręcenie... więc z ułożeniem fryzury nie mam problemu. Muszę używać suszarki bo bez niej mam szopę Lubię kosmetyki wygładzające Jak odrosną to wrócę do tych sylikonowców a raz w tygodniu oczyszczę jakimś ziołowym.
Z rozdwojonymi końcami nie miałam nigdy problemu, ale ja często podcinałam więc pewnie nie miały okazji się rozdwoić
Rytuału Kerastese nie miałam Sceptycznie podchodzę to tego typu rzeczy..... Efekt pewnie utrzymuje się do pierwszego mycia. Napewno po wyjściu z salonu są super włoski.... Narazie oszczędzam więc o tego typu ekstrawagancjach mogę zapomnieć na jakiś czas.... W lecie chcę kupić serię słoneczną z Kerastese. Coś się moim włosom należy
Jedwabiu z Biosilku nie miałam Zakochałam się w tym z Wax'a i szybko z niego nie zrezygnuję.

W dwa lata są w stanie urosnąć na długość do ramion Liczę na to, ze u mnie też tak będzie
Pozdrawiam
__________________
Umysł w stanie blond
Ninedin jest offline  
Stary 2010-01-31, 13:54   #3638
niebieski BoMbel
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 241
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Grupa wsparcia- wracamy do naturalnych włosków.Wätek zbiorczy

no to u mnie dzisiaj jest rowne 5 miesięcy nie farbowania włosów no i na glowie rowne 5 cm odrostu takze nic szybciej się jak widze u mine nie da 2 lata wlosy tylko do ramion?? a ja licze ze na wiosne troszke rusza
http://www.ukhairdressers.com/style/...pg=1&styl1=The Colour Room ile ja bym dala za taka dlugosc naturalnych wloskow!!
__________________
* zapuszczam włosy od : 18.07.2010
* długość : 13 cm
* cel : 50 cm

powróciłam do naturalek : 18.07.2010


Matura 2011

19.08.2010 - ZDAŁA PRAWKO ZA PIERWSZYM RAZEM! to bziuuum...

Edytowane przez niebieski BoMbel
Czas edycji: 2010-01-31 o 13:57
niebieski BoMbel jest offline  
Stary 2010-01-31, 15:01   #3639
Ninedin
Zakorzenienie
 
Avatar Ninedin
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 6 886
Dot.: Grupa wsparcia- wracamy do naturalnych włosków.Wätek zbiorczy

Bombel ja się modlę żeby mi przez te dwa lata urosły do ramion Licząc standardowo 1cm to w dwa lata jest 24 cm. Co jakiś czas trzeba pociąć więc więcej niż do ramion nie da się osiągnąć... Chyba, że komuś szybko rosną

Baba na zdjęciu ma zakręcone jakby rozprostować to gdzieś w połowie pleców się kończą

Ja narazie jakiś wielkich planów nie ma Liczę, że potem będzie łatwiej zapuszczać
__________________
Umysł w stanie blond
Ninedin jest offline  
Stary 2010-02-02, 15:22   #3640
alutka0
Raczkowanie
 
Avatar alutka0
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Polska :)
Wiadomości: 397
Wpisy w blogu: 12
GG do alutka0
Dot.: Grupa wsparcia- wracamy do naturalnych włosków.Wätek zbiorczy

Oj jak mnie długo tutaj nie było. tzn. 5 dni. Muszę nadrobić to. Ninedin dasz radę , u mnie za tydzień pół roku minie Jestem happy! Nie ścinam włosów, bo mam za długie i mi ich szkoda. A za dwa lata będe miała prawie do tyłka jak dobrze pójdzie, hehe.
__________________
Zapuszczam naturalne włosy.

Sierpień 2009 - ........................

Obecny odrost 20 cm
Cel - 30 cm

Trzymajcie kciuuki.

Edytowane przez alutka0
Czas edycji: 2010-02-02 o 15:23
alutka0 jest offline  
Stary 2010-02-02, 15:28   #3641
Ninedin
Zakorzenienie
 
Avatar Ninedin
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 6 886
Dot.: Grupa wsparcia- wracamy do naturalnych włosków.Wätek zbiorczy

Podziwiam Cię, jak dajesz radę z odrostem
Ja zdecydowałam, że obetnę farbowane końce. Będę mieć krótkie ale swoje

Potem będą sobie rosły
__________________
Umysł w stanie blond
Ninedin jest offline  
Stary 2010-02-02, 18:54   #3642
kateBB
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 92
Dot.: Grupa wsparcia- wracamy do naturalnych włosków.Wätek zbiorczy

Dziewczyny a możliwe jest że włosy które mi odrastają (czyli nie tknięte farbą, ani nie katowane codziennie prostownicą) nagle są proste?

Zauważyłam właśnie że te poniszczone się puszą i skręcają, podczas gdy odrosty są całkiem prościutkie

Jakby tak na to patrzeć to fkatycznie, włosy zaczęły mi się skręcać gdy zaczęłam je prostować.
Do czasu gimnazjum miałam proste jak druty, z tym że zawsze nosiłam spięte i nigdy za bardzo nie zwracałam na nie uwagi. W gimnazjum zachciało mi się "ulepszeń" i zaczęło się prostowanie.
Z dnia na dzień było coraz ciężej utrzymać je w stanie początkowym- coraz bardziej sie puszyły i coraz trudniej było wyprostować tak, aby proste pozostały.
Hmmm... W sumie to bardzo by mnie to ucieszyło jeśli okaże się, że te nowe włosiska mam prościutkie z natury
kateBB jest offline  
Stary 2010-02-03, 14:10   #3643
dizzey
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 14
Dot.: Grupa wsparcia- wracamy do naturalnych włosków.Wätek zbiorczy

Hej, prosze doradzcie mi jaka farba najlepiej pomalowac, kolor byl najbardziej zblizony do koloru odrostow?
Pierwsze 2 zdjecia to kolor naturalny przed malowaniem, kolejne trzy to odrosty gdy mialam blond pasemka. Obecnie mam odrost troszke dluzszy(nie maluje od polowy sierpnia) tylko pasemka sa blond i ciemny braz, ktore w tym momencie zmyly sie i niektore maja lekko rudawy odcien.

Ogolnie lubie siebie w pasemkach blond, ale moje wlosy sa strasznie przesuszone wiec nie chce ich katowac, a z odrostem do polowy glowy tez chodzic nie chce

Edytowane przez dizzey
Czas edycji: 2010-02-03 o 14:12
dizzey jest offline  
Stary 2010-02-03, 14:39   #3644
Camilia022
Przyczajenie
 
Avatar Camilia022
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 13
Dot.: Grupa wsparcia- wracamy do naturalnych włosków.Wätek zbiorczy

Witajcie
Jestem tutaj nowa, mam nadzieję, że mnie przyjmiecie do swojego grona wytrwale zapuszczających naturalne włoski kobiet :P Moja historia jest dość ciekawa:P
Na wstępie wspomnę, że mój naturalny kolor to mysi, jasny brąz. Bardzo wcześnie zaczęłam ingerować w swój naturalny kolor. Już w drugiej klasie gimnazjum (ubolewam nad tym ogromnie, wciąż mam żal do rodziców, że nie postąpili bardziej stanowczo i nie wybili mi tego pomysłu z głowy) rozjaśniłam włosy do koloru średniego, żółtawego blondu. Następnie włoski odrosły mi jakoś bardzo szybko, ponieważ w trzeciej klasie śladu nie było po jasnych kosmykach i na głowie miałam swoje naturalne włoski, których koloru jeszcze nie doceniałam. Zaczął się okres łagodnych eksperymentów. Przechodziłam przez burgundowe, rudawe szamponetki. Ale pewnego dnia znowu zamarzyłam o blondzie. W celu drastycznego rozjaśnienia włosków do koloru jasnego blondu wybrałam się do fryzjera. Jednak z salonu wyszłam z cieniutkimi, jasnymi pasemkami, które były bardzo mało widoczne i mnie nie zadowoliły. Więc na własną rękę w wakacje przed pierwszą klasą liceum zakupiłam jakąś farbę l’oreala.. bardzo jasny blond rozjaśniający i nałożyłam na głowę. Oczywiście wyszła mi pomarańczowo-żółta tragedia.. Potem do zabawy dołączył rozjaśniacz, później jakaś farba i przy tym pozostałam. Regularnie rozjaśniałam włosy u fryzjera co miesiąc. Moje włosy po tych zabiegach były straszne. Praktycznie zabijałam je świadomie co miesiąc, czego niestety wtedy tak bardzo nie odczuwałam, ale wiadomo "mądry Polak po szkodzie".
Następnie był etap wracania do brązu. Przez moje ręce przewinęło się kilka brązowych farbek od wakacji przed drugą klasą do listopada. Od listopada do następnych wakacji przerwa w farbowaniu. Ładny odrost wyhodowałam, praktycznie połowa włosów- naturalny kolorek. Ale oczywiście wakacje nadeszły, patrząc w lustro zaczęłam widzieć zaniedbaną dziewczynę z dwukolorowymi włosami, a wiadomo, kobieta na wczasach chce się podobać. Więc sięgnęłam po Casting jasny brąz, który okazał się na moich włosach ciemnym brązem z rudawą poświatą, której chciałam za wszelką cenę uniknąć. I tak po odrostach zostało jedynie wspomnienie. We wrześniu strzeliłam sobie mroźny kasztan Garniera, znowu ciemny, rudawo-fioletowawy kolor. Na szczęście zmył się szybko. Po jakichś dwóch miesiącach nie było po nim śladu. Włosy przybrały fajny kolorek kasztanowego brązu, ale wkurzał mnie ten koszmarny złotawo-rudawy połysk, więc pomyślałam, że wybiorę się do jakiegoś dobrego fryzjera. No i się wybrałam. Powiedziałam pani fryzjerce, że chcę uzyskać kolor naturalnego jasnego brązu, takiego jak na odroście (miałam może ze 3 cm odrostu). No i oczywiście pani położyła mi farbę z rozjaśniaczem, na jakieś 40 minut (!) i to na sam odrost. Wiedziałam, że nie wyniknie z tego nic dobrego. Później na 15 minut całą farbę rozprowadziła po dolnych częściach włosów. No i w efekcie miałam kolor dziwnego, ciemnego blondu ze złotymi refleksami. Odrosty były oczywiście najjaśniejsze i za nic kolor nie przypominał mojego naturalnego. Była to moja ostatnia wizyta u fryzjera. Zaprzysięgłam sobie, że więcej tam nie wrócę. Za dużo rozczarowań i stresu.
Od początku grudnia nic nie robiłam z włosami. Kolor wygląda tak, jak na zdjęciach (robiłam je jakieś 2 h temu). Moim aktualnym celem jest niefarbowanie włosów aż do momentu całkowitego pozbycia się farbowanych, niesuszenie ich suszarką (czego nie robię już od ponad 2 lat, albo nawet dłużej), nieprostowanie i niekręcenie. Później może zrobię sobie cztery delikatne rude pasemka.
Teraz moim priorytetem jest uzyskanie dawnego koloru, który niestety mogę na razie oglądać tylko na zdjęciach. Ach jak ja chcę znowu mieć ten swój szarawy odcień, zdrowy, naturalny połysk, rozjaśnione przez słońce, złotawe refleksy... ach, rozmarzyłam się.

Przesyłam zdjęcia mojego aktualnego odrostu (nie mierzyłam go jeszcze, nie jest za duży, szczerze mówiąc w rzeczywistości trudno go uchwycić, na zdjęciach bardziej rzuca się w oczy). Ostatnie zdjęcie obrazuje okropny odcień włosów w dziennym świetle. Bardzo trudno go jednoznacznie opisać. Według mnie to taki ciemny blond wpadający w rudy..
Na razie stosuję zestaw Nisim Fast, Robię sobie miesięczną kurację. Mam zamiar również wcierać w skórę głowy wcierkę ze skórki jabłka, może wodę pokrzywową. No i chcę powrócić do picia pokrzywy.
Aktualnie mam mały dylemat. Wyjeżdżam ze znajomymi na narty, no i myślę nad jakąś szamponetką (Joanny: orzechową albo kasztanową).. Tylko nie wiem, czy ta szamponetka nie pozostawi na moich włosach tego rudawego połysku. Co o tym myślicie? Zaryzykować, czy lepiej po prostu przetrwać ten wyjazd z aktualnym odcieniem?
Osobom, którym udało się doczytać aż dotąd, gratuluję wytrwałości
Pozdrawiam wszystkich i życzę sukcesów w hodowaniu naturalnych włosków!

Edytowane przez Camilia022
Czas edycji: 2010-02-03 o 14:50
Camilia022 jest offline  
Stary 2010-02-03, 15:07   #3645
Ninedin
Zakorzenienie
 
Avatar Ninedin
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 6 886
Dot.: Grupa wsparcia- wracamy do naturalnych włosków.Wätek zbiorczy

Cytat:
Napisane przez Camilia022 Pokaż wiadomość
Witajcie
Jestem tutaj nowa, mam nadzieję, że mnie przyjmiecie do swojego grona wytrwale zapuszczających naturalne włoski kobiet :P Moja historia jest dość ciekawa:P
Na wstępie wspomnę, że mój naturalny kolor to mysi, jasny brąz. Bardzo wcześnie zaczęłam ingerować w swój naturalny kolor. Już w drugiej klasie gimnazjum (ubolewam nad tym ogromnie, wciąż mam żal do rodziców, że nie postąpili bardziej stanowczo i nie wybili mi tego pomysłu z głowy) rozjaśniłam włosy do koloru średniego, żółtawego blondu. Następnie włoski odrosły mi jakoś bardzo szybko, ponieważ w trzeciej klasie śladu nie było po jasnych kosmykach i na głowie miałam swoje naturalne włoski, których koloru jeszcze nie doceniałam. Zaczął się okres łagodnych eksperymentów. Przechodziłam przez burgundowe, rudawe szamponetki. Ale pewnego dnia znowu zamarzyłam o blondzie. W celu drastycznego rozjaśnienia włosków do koloru jasnego blondu wybrałam się do fryzjera. Jednak z salonu wyszłam z cieniutkimi, jasnymi pasemkami, które były bardzo mało widoczne i mnie nie zadowoliły. Więc na własną rękę w wakacje przed pierwszą klasą liceum zakupiłam jakąś farbę l’oreala.. bardzo jasny blond rozjaśniający i nałożyłam na głowę. Oczywiście wyszła mi pomarańczowo-żółta tragedia.. Potem do zabawy dołączył rozjaśniacz, później jakaś farba i przy tym pozostałam. Regularnie rozjaśniałam włosy u fryzjera co miesiąc. Moje włosy po tych zabiegach były straszne. Praktycznie zabijałam je świadomie co miesiąc, czego niestety wtedy tak bardzo nie odczuwałam, ale wiadomo "mądry Polak po szkodzie".
Następnie był etap wracania do brązu. Przez moje ręce przewinęło się kilka brązowych farbek od wakacji przed drugą klasą do listopada. Od listopada do następnych wakacji przerwa w farbowaniu. Ładny odrost wyhodowałam, praktycznie połowa włosów- naturalny kolorek. Ale oczywiście wakacje nadeszły, patrząc w lustro zaczęłam widzieć zaniedbaną dziewczynę z dwukolorowymi włosami, a wiadomo, kobieta na wczasach chce się podobać. Więc sięgnęłam po Casting jasny brąz, który okazał się na moich włosach ciemnym brązem z rudawą poświatą, której chciałam za wszelką cenę uniknąć. I tak po odrostach zostało jedynie wspomnienie. We wrześniu strzeliłam sobie mroźny kasztan Garniera, znowu ciemny, rudawo-fioletowawy kolor. Na szczęście zmył się szybko. Po jakichś dwóch miesiącach nie było po nim śladu. Włosy przybrały fajny kolorek kasztanowego brązu, ale wkurzał mnie ten koszmarny złotawo-rudawy połysk, więc pomyślałam, że wybiorę się do jakiegoś dobrego fryzjera. No i się wybrałam. Powiedziałam pani fryzjerce, że chcę uzyskać kolor naturalnego jasnego brązu, takiego jak na odroście (miałam może ze 3 cm odrostu). No i oczywiście pani położyła mi farbę z rozjaśniaczem, na jakieś 40 minut (!) i to na sam odrost. Wiedziałam, że nie wyniknie z tego nic dobrego. Później na 15 minut całą farbę rozprowadziła po dolnych częściach włosów. No i w efekcie miałam kolor dziwnego, ciemnego blondu ze złotymi refleksami. Odrosty były oczywiście najjaśniejsze i za nic kolor nie przypominał mojego naturalnego. Była to moja ostatnia wizyta u fryzjera. Zaprzysięgłam sobie, że więcej tam nie wrócę. Za dużo rozczarowań i stresu.
Od początku grudnia nic nie robiłam z włosami. Kolor wygląda tak, jak na zdjęciach (robiłam je jakieś 2 h temu). Moim aktualnym celem jest niefarbowanie włosów aż do momentu całkowitego pozbycia się farbowanych, niesuszenie ich suszarką (czego nie robię już od ponad 2 lat, albo nawet dłużej), nieprostowanie i niekręcenie. Później może zrobię sobie cztery delikatne rude pasemka.
Teraz moim priorytetem jest uzyskanie dawnego koloru, który niestety mogę na razie oglądać tylko na zdjęciach. Ach jak ja chcę znowu mieć ten swój szarawy odcień, zdrowy, naturalny połysk, rozjaśnione przez słońce, złotawe refleksy... ach, rozmarzyłam się.

Przesyłam zdjęcia mojego aktualnego odrostu (nie mierzyłam go jeszcze, nie jest za duży, szczerze mówiąc w rzeczywistości trudno go uchwycić, na zdjęciach bardziej rzuca się w oczy). Ostatnie zdjęcie obrazuje okropny odcień włosów w dziennym świetle. Bardzo trudno go jednoznacznie opisać. Według mnie to taki ciemny blond wpadający w rudy..
Na razie stosuję zestaw Nisim Fast, Robię sobie miesięczną kurację. Mam zamiar również wcierać w skórę głowy wcierkę ze skórki jabłka, może wodę pokrzywową. No i chcę powrócić do picia pokrzywy.
Aktualnie mam mały dylemat. Wyjeżdżam ze znajomymi na narty, no i myślę nad jakąś szamponetką (Joanny: orzechową albo kasztanową).. Tylko nie wiem, czy ta szamponetka nie pozostawi na moich włosach tego rudawego połysku. Co o tym myślicie? Zaryzykować, czy lepiej po prostu przetrwać ten wyjazd z aktualnym odcieniem?
Osobom, którym udało się doczytać aż dotąd, gratuluję wytrwałości
Pozdrawiam wszystkich i życzę sukcesów w hodowaniu naturalnych włosków!
Jedyny sposób żeby wrócić do natura;nego koloru to NIE FARBOWAĆ !!!!!
Nie ma sensu nakładać jakieś badziewne szamponetki, które mogą nie zejść z włosów do końca Trzeba dużo samozaparcia

Cytat:
Napisane przez kateBB Pokaż wiadomość
Dziewczyny a możliwe jest że włosy które mi odrastają (czyli nie tknięte farbą, ani nie katowane codziennie prostownicą) nagle są proste?

Zauważyłam właśnie że te poniszczone się puszą i skręcają, podczas gdy odrosty są całkiem prościutkie

Jakby tak na to patrzeć to fkatycznie, włosy zaczęły mi się skręcać gdy zaczęłam je prostować.
Do czasu gimnazjum miałam proste jak druty, z tym że zawsze nosiłam spięte i nigdy za bardzo nie zwracałam na nie uwagi. W gimnazjum zachciało mi się "ulepszeń" i zaczęło się prostowanie.
Z dnia na dzień było coraz ciężej utrzymać je w stanie początkowym- coraz bardziej sie puszyły i coraz trudniej było wyprostować tak, aby proste pozostały.
Hmmm... W sumie to bardzo by mnie to ucieszyło jeśli okaże się, że te nowe włosiska mam prościutkie z natury
Może tylko odrost tak wygląda Nie wiadomo, jak się będą zachowywały, gdy będą wszystkie naturalne
Ja miałam tak, że obciążone farbą wcale się nie skręcały. Bez farby zaczęły się falować, jak głupie. Wróciły do stanu takiego, jak przed farbowaniem

Cytat:
Napisane przez dizzey Pokaż wiadomość
Hej, prosze doradzcie mi jaka farba najlepiej pomalowac, kolor byl najbardziej zblizony do koloru odrostow?
Pierwsze 2 zdjecia to kolor naturalny przed malowaniem, kolejne trzy to odrosty gdy mialam blond pasemka. Obecnie mam odrost troszke dluzszy(nie maluje od polowy sierpnia) tylko pasemka sa blond i ciemny braz, ktore w tym momencie zmyly sie i niektore maja lekko rudawy odcien.

Ogolnie lubie siebie w pasemkach blond, ale moje wlosy sa strasznie przesuszone wiec nie chce ich katowac, a z odrostem do polowy glowy tez chodzic nie chce
Na zdjęciach kolor zawsze wygląda inaczej niż w rzeczywistości Ja widzę jakiś popielaty odcień
Powiem tak: jeżeli nie masz doświadczenia w farbowaniu w domu to lepiej tego nie rób Pomyśl o wizycie u fryzjera... jednak ciężko dobrać naturalny odcień przy takich jasnych Możesz też zostawić tak, jak jest Nie wygląda źle .... masz jasne pasemka i w miarę jasny odrost



Teraz się Wam pochwalę
wreszcie mam swój naturalny kolor Obciełam krótko i są całkiem nowe
Żeby nie było tak słodko: mam paskudny kolor
a farby kuszą ......
__________________
Umysł w stanie blond
Ninedin jest offline  
Stary 2010-02-03, 16:33   #3646
absurdalna89
Zadomowienie
 
Avatar absurdalna89
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 340
Dot.: Grupa wsparcia- wracamy do naturalnych włosków.Wätek zbiorczy

Dlaczego paskudny? Może wkleisz zdjęcie?
absurdalna89 jest offline  
Stary 2010-02-03, 16:58   #3647
Ninedin
Zakorzenienie
 
Avatar Ninedin
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 6 886
Dot.: Grupa wsparcia- wracamy do naturalnych włosków.Wätek zbiorczy

Paskudny i już
__________________
Umysł w stanie blond
Ninedin jest offline  
Stary 2010-02-03, 18:05   #3648
Madziusiia
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: włocławek
Wiadomości: 70
Dot.: Grupa wsparcia- wracamy do naturalnych włosków.Wätek zbiorczy

a ja chce uzyskac taki kolorek wlosow jak na zdjeciu a jaki to kolor? mozecie mi doradzic. taki w miare naturalny jest moze sie uda na moich platynowych pasemkach. Chodzi o Agnieszke Wlodarczyk a nie jej mame.
Madziusiia jest offline  
Stary 2010-02-03, 21:26   #3649
Amaranthis
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Żory
Wiadomości: 68
GG do Amaranthis
Dot.: Grupa wsparcia- wracamy do naturalnych włosków.Wätek zbiorczy

Cytat:
Napisane przez Ninedin Pokaż wiadomość
Paskudny i już
na pewno nie, staw zdjęcie, prosze, bo mnie kusilo rozjasnianie juz, gdyz nie pamietam zabardzo swojego koloru zrobiłam sobię jakąś pianką czerwoną grzywkę i teraz mi się zaczęły podobać czerwone i rude włosy, potrzebuję wsparcia
__________________

Amaranthis jest offline  
Stary 2010-02-04, 07:04   #3650
Ninedin
Zakorzenienie
 
Avatar Ninedin
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 6 886
Dot.: Grupa wsparcia- wracamy do naturalnych włosków.Wätek zbiorczy

Wstawiam

Jak określiłybyście ten kolor ?
__________________
Umysł w stanie blond
Ninedin jest offline  
Stary 2010-02-04, 17:23   #3651
Sexy_Angie
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 106
Dot.: Grupa wsparcia- wracamy do naturalnych włosków.Wätek zbiorczy

Oczywiście też chcę należeć do tej grupy wsparcia
Sexy_Angie jest offline  
Stary 2010-02-05, 11:31   #3652
astromeriaa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 218
Dot.: Grupa wsparcia- wracamy do naturalnych włosków.Wätek zbiorczy

Cytat:
Napisane przez dizzey Pokaż wiadomość
Hej, prosze doradzcie mi jaka farba najlepiej pomalowac, kolor byl najbardziej zblizony do koloru odrostow?
Pierwsze 2 zdjecia to kolor naturalny przed malowaniem, kolejne trzy to odrosty gdy mialam blond pasemka. Obecnie mam odrost troszke dluzszy(nie maluje od polowy sierpnia) tylko pasemka sa blond i ciemny braz, ktore w tym momencie zmyly sie i niektore maja lekko rudawy odcien.

Ogolnie lubie siebie w pasemkach blond, ale moje wlosy sa strasznie przesuszone wiec nie chce ich katowac, a z odrostem do polowy glowy tez chodzic nie chce

kolor masz super, wygląda naprawde dobrze, odrost ledwno widoczny, co ty chcesz kombinowac dziewczyno???
astromeriaa jest offline  
Stary 2010-02-05, 11:32   #3653
absurdalna89
Zadomowienie
 
Avatar absurdalna89
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 340
Dot.: Grupa wsparcia- wracamy do naturalnych włosków.Wätek zbiorczy

Ninedin za małe zdjęcie, niewiele widać. Jednak o ile dobrze pamiętam kiedyś wklejałaś swoje zdjęcia i masz śliczny blond! Naprawdę nie zrozumiem nigdy, dlaczego nie akceptujesz tak pięknego koloru.

Ja mam zwyczajny, mysi, bez żadnego połysku, ale przyznam szczerze że... nawet go polubiłam. Jest taki chłodny, nijaki... na pewno farbą się takiego nie osiągnie. :P Ładnie podkreśla moją jasną cerę, no i wreszcie wyglądam naturalnie-zwykle farba jest po prostu widoczna i z góry wiadomo, że to nie naturalny, lecz sztuczny efekt.
absurdalna89 jest offline  
Stary 2010-02-05, 11:34   #3654
astromeriaa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 218
Dot.: Grupa wsparcia- wracamy do naturalnych włosków.Wätek zbiorczy

Cytat:
Napisane przez Ninedin Pokaż wiadomość
Wstawiam

Jak określiłybyście ten kolor ?
Fajna fryzura ale czemu wy sobie twarze zamazujecie to nie rozumiem, wtedy caly efekt zepsuty, przeciez mozna jakos bokiem, żeby caly świat cie nie ogladal. Kolor też spoko, podziwiam za odwagę nigdy bym się tak nie obcięla. Dlatego zamiast mieć fryzure jak na XXI wiek przystało to wyglądam jak z kamienia łupanego-cztery strąki a połowa żolta-ruda
astromeriaa jest offline  
Stary 2010-02-05, 11:39   #3655
niutka1
Wtajemniczenie
 
Avatar niutka1
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: z poddasza
Wiadomości: 2 904
Wpisy w blogu: 2
Dot.: Grupa wsparcia- wracamy do naturalnych włosków.Wätek zbiorczy

Ninedinek, dla mnie to ciemny blond
__________________
Trójkowa mama
zapuszczam włoski od zapałki
13.08.2009 : 3mm,14.09 : 2,5 cm,13.10 : 3,5 cm14.11 : 5 cm,14.12: 6 cm,15.01.2010: 8 cm, 21.12.2010: 20cm ( podcinane troszkę kilka razy)
31.12.2014 : 54cm podcinane wiele razy, CEL: 69cm..
zapuszczam grzywkę 31.12.2014: 21cm.
niutka1 jest offline  
Stary 2010-02-05, 11:39   #3656
Ninedin
Zakorzenienie
 
Avatar Ninedin
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 6 886
Dot.: Grupa wsparcia- wracamy do naturalnych włosków.Wätek zbiorczy

Z prostego podowdu Nie można usuwać fotek
Był kiedyś wątek na wizażu o tym, co czasami dzieje się z fotkami

Ja wstawiam do oceny tylko włosy, tak jak dziewczyny na makijażach wstawiają samo oko
Poza tym po co Ci to jak ja wyglądam?

Mam coś jaśniejszego niż ciemny blond Nie pasuje mi ten kolor Gdy doszłam do swojego koloru przypomniałam sobie dlaczego zaczęłam farbować
W marcu idę na kolor
__________________
Umysł w stanie blond
Ninedin jest offline  
Stary 2010-02-05, 13:20   #3657
Amaranthis
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Żory
Wiadomości: 68
GG do Amaranthis
Dot.: Grupa wsparcia- wracamy do naturalnych włosków.Wätek zbiorczy

tez mi sie wydaje ze to jasniejsze niz ciemny blond
dzisiaj mnie siostra zaczela przekonywac do zafarbowania wlosow na czerwien badz rudy, tak jak mnie kusilo, ja biedna, ale na szczescie moj chlopak chcialby mnie zobaczyc w naturalnych, wiec jesli on nie zmieni zdania to sie jakos bede trzymac
__________________

Amaranthis jest offline  
Stary 2010-02-05, 13:28   #3658
Ninedin
Zakorzenienie
 
Avatar Ninedin
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 6 886
Dot.: Grupa wsparcia- wracamy do naturalnych włosków.Wätek zbiorczy

I pomyśleć, że dla faceta jesteśmy w stanie tyle wycierpieć
Na szczęście nie mam takiego, który chce mnie w naturalnych włosach
__________________
Umysł w stanie blond
Ninedin jest offline  
Stary 2010-02-05, 20:37   #3659
scotiii
Raczkowanie
 
Avatar scotiii
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 456
Dot.: Grupa wsparcia- wracamy do naturalnych włosków.Wätek zbiorczy

To znowu ja. Dawno mnie nie było
Mam pytanie. Czy istnieją jakieś rzeczy do koloryzacji całkowicie zmywalnej? Bo zazwyczaj tak jest, że szamponetki się nie zmywają. Z tego co pamiętam to lubiłam swój naturalny i dlatego do niego wracam. Ale czasami może będę potrzebowała zmiany. Przekonałam się, że blondy nie są dla mnie więc chodzi mi o przyciemnienie. Troche ciemniejsze od naturalnych mogłyby ładnie podkreślać niebieskie oczy.
Czy istenieją jakieś takie szampony? Obojętna mi cena.
scotiii jest offline  
Stary 2010-02-06, 22:12   #3660
Ombligo
Zadomowienie
 
Avatar Ombligo
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Gliwice
Wiadomości: 1 869
Dot.: Grupa wsparcia- wracamy do naturalnych włosków.Wätek zbiorczy

Co tu tak cicho?

5 miesięcy i 12 dni .
__________________

Ombligo jest offline  
Zamknij wątek

Tagi
dekoloryzacja, farbowane włosy, farbowanie, naturalny kolor, pasemka, powrót

Nowe wątki na forum Włosy i fryzury


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:42.