Wróć   Forum Wizaz.pl > Kobieta > Forum Plotkowe

Notka

Forum Plotkowe Tutaj zapraszamy do dyskusji na każdy temat - również całkowicie nie związany z urodą ;-)

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2007-06-11, 20:51   #1
Wrzosowa
Przyczajenie
 
Avatar Wrzosowa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 8
Question Skarga na nauczyciela.

Cześć.

Zostałam ostatnio (właściwie nie tylko ja) strasznie nieprzyjemnie potraktowana przez nauczyciela, który, co gorsza, jest moim wychowawcą. Nie chcę tutaj zagłębiać się w szczegóły, bo po pierwsze nie ma to sensu, a po drugie nie wiem, co ten człowiek może sobie jeszcze wymyślić – nie wykluczam, że i tak już grzebał w internecie.

W każdym razie postanowiłam tak tego nie zostawiać, ponieważ zostałam obrażona kilkoma stwierdzeniami, a na dodatek naruszono moją prywatność z pełną premedytacją. Poczytałam szkolny statut i znalazłam – nauczyciel złamał prawa ucznia, niektóre z nich nie tylko jednorazowo (acz tego samego dnia, w ciągu tych samych pięciu minut).
Dodawać chyba nie muszę, że główny winowajca kota ogonem odwraca.

Wobec tego postanowiłam złożyć na niego skargę do dyrekcji szkoły.

Być może tutaj tkwi mój błąd, że naiwnie wierzę w jakąś sprawiedliwość i nie chcę pozwolić na piętnowanie mojej osoby (między innymi poprzez obniżenie oceny z zachowania). No cóż, po prostu szlag mnie trafia na myśl, że ujdzie mu to tak bezkarnie, bo przecież przeproszenie mnie jest absurdem. To ja powinnam przeprosić. (Ale za co?!)

Co mnie także irytuje, to głosy znajomych i rodziny. Ojciec (nota bene, prawnik z wieloletnim doświadczeniem) odradza mi składanie skargi, ponieważ twierdzi, że wszystko obróci się przeciwko mnie, gdyż nauczyciel z góry jest na wygranej pozycji. Co więcej, podobno złożenie takiej skargi sprawiłoby, że wszyscy inni nauczyciele stanęliby za nim murem, a klasa, która powinna potwierdzić prawdziwą wersję wydarzeń, ze zwykłego oportunizmu poszłaby na rękę nauczycielowi-wychowawcy (nawet jeśli po wielu ostatnich wydarzeniach nie ma do niego szacunku). Podobnie mówi większość znajomych, nawet osoba w niemal równym stopniu poszkodowana, co ja – wyluzuj, daj spokój, i tak nic z tym nie zrobisz.

To mnie irytuje, ale z drugiej strony – skłania do namysłu. Przecież widzę, co dzieje się dookoła mnie i sama uśmiecham się kpiąco, kiedy ktoś mówi o jakiejkolwiek sprawiedliwości. Być może oni wszyscy mają rację i składając skargę, pogorszyłabym tylko swoją sytuację.

Wobec tego, przechodząc do meritum – czy ktokolwiek z Was był kiedykolwiek w podobnej sytuacji lub choćby słyszał o składaniu skargi na nauczyciela? Jeśli tak, jak zakończyła się taka sprawa? Czy uczeń ma jakiekolwiek szanse w „sporze” z nauczycielem?


Z góry dzięki za wszystkie wypowiedzi.
__________________
Put it away this dream you can't stop dreaming
Put it away this anger and desire
The open road is infinitely hopeful
Take all those memories and throw them in the fire
Wrzosowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-06-11, 21:02   #2
xyoko
Zakorzenienie
 
Avatar xyoko
 
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 3 270
Dot.: Skarga na nauczyciela.

Cytat:
Napisane przez Wrzosowa Pokaż wiadomość
Cześć.

Zostałam ostatnio (właściwie nie tylko ja) strasznie nieprzyjemnie potraktowana przez nauczyciela, który, co gorsza, jest moim wychowawcą. Nie chcę tutaj zagłębiać się w szczegóły, bo po pierwsze nie ma to sensu, a po drugie nie wiem, co ten człowiek może sobie jeszcze wymyślić – nie wykluczam, że i tak już grzebał w internecie.

W każdym razie postanowiłam tak tego nie zostawiać, ponieważ zostałam obrażona kilkoma stwierdzeniami, a na dodatek naruszono moją prywatność z pełną premedytacją. Poczytałam szkolny statut i znalazłam – nauczyciel złamał prawa ucznia, niektóre z nich nie tylko jednorazowo (acz tego samego dnia, w ciągu tych samych pięciu minut).
Dodawać chyba nie muszę, że główny winowajca kota ogonem odwraca.

Wobec tego postanowiłam złożyć na niego skargę do dyrekcji szkoły.

Być może tutaj tkwi mój błąd, że naiwnie wierzę w jakąś sprawiedliwość i nie chcę pozwolić na piętnowanie mojej osoby (między innymi poprzez obniżenie oceny z zachowania). No cóż, po prostu szlag mnie trafia na myśl, że ujdzie mu to tak bezkarnie, bo przecież przeproszenie mnie jest absurdem. To ja powinnam przeprosić. (Ale za co?!)

Co mnie także irytuje, to głosy znajomych i rodziny. Ojciec (nota bene, prawnik z wieloletnim doświadczeniem) odradza mi składanie skargi, ponieważ twierdzi, że wszystko obróci się przeciwko mnie, gdyż nauczyciel z góry jest na wygranej pozycji. Co więcej, podobno złożenie takiej skargi sprawiłoby, że wszyscy inni nauczyciele stanęliby za nim murem, a klasa, która powinna potwierdzić prawdziwą wersję wydarzeń, ze zwykłego oportunizmu poszłaby na rękę nauczycielowi-wychowawcy (nawet jeśli po wielu ostatnich wydarzeniach nie ma do niego szacunku). Podobnie mówi większość znajomych, nawet osoba w niemal równym stopniu poszkodowana, co ja – wyluzuj, daj spokój, i tak nic z tym nie zrobisz.

To mnie irytuje, ale z drugiej strony – skłania do namysłu. Przecież widzę, co dzieje się dookoła mnie i sama uśmiecham się kpiąco, kiedy ktoś mówi o jakiejkolwiek sprawiedliwości. Być może oni wszyscy mają rację i składając skargę, pogorszyłabym tylko swoją sytuację.

Wobec tego, przechodząc do meritum – czy ktokolwiek z Was był kiedykolwiek w podobnej sytuacji lub choćby słyszał o składaniu skargi na nauczyciela? Jeśli tak, jak zakończyła się taka sprawa? Czy uczeń ma jakiekolwiek szanse w „sporze” z nauczycielem?


Z góry dzięki za wszystkie wypowiedzi.

W Twoim poście nie zawarłaś bardzo ważnej informacji. Co właściwie zrobił nauczyciel? Nie sądzę, żeby odnalazł Cię na wizażu A gdyby nawet - piszesz przecież prawdę, tak? Skoro chcesz złożyć skargę u dyrektora - musisz mieć odwagę, żeby o wszystkim jasno mówić.
__________________
When life gives you lemons, make a lemonade!
xyoko jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-06-11, 21:10   #3
martinka_m
BAN stały
 
Avatar martinka_m
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 3 577
Dot.: Skarga na nauczyciela.

kiedys w lo moja klasa zlozyla skarge na bardzo niekompetenta nauczycielke od j. polskiego. szczerze mowiac nie bardzo pamietam juz o co dokladnie poszlo, ale byly miedzy nia a moja klasa ostre zgrzyty.... oprocz nas zlozyly na nia skarge jeszcze 2 inne klasy.... skutek byl taki, ze od nastepnego roku uczyl nas ktos inny. wydaje mi sie ze w takiej sytuacji jak opisalas maly jest skutek ze skarga cos da... po pierwsze my mielismy potezne wsparce w naszym wychowawcy.. na poczatku podpadl dyrektorce, ktora i tak za nasza klasa nie przepadala, ale kiedy zobaczyla ze cos w tym musi byc (ze jeszcze dwie klasy zlozyly skarge) stanela po naszej stronie... po drugie musisz miec wsparcie klasy - kogos kto potwierdzi niewlascie zachowanie nauczyciela. rozumiem jak bardzo cala ta sprawa cie irytuje, ale jezeli ci sie nie uda mozesz miec potem bardzo nie przyjemna sytuacje do konca szkoly

ps. chyba ze zdobedziesz jakis dowod na niego...
martinka_m jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-06-11, 21:27   #4
lain
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-01
Wiadomości: 15 872
Dot.: Skarga na nauczyciela.

to zalezy jakie uklady panuja w szkole. bo czasem moze byc tak, ze za tym nauczycielem murem stanie reszta i mozesz miec nieprzyjemnosci (niekoniecznie bezposrednie) na innych przedmiotach. a jesli sama wypowiesz wojne nauczycielowi, a klasa za toba nie stanie, to mozesz nic nie wskurac.

duzo ci jeszcze zostalo szkoly do konca??

Cytat:
Napisane przez xyoko Pokaż wiadomość
Nie sądzę, żeby odnalazł Cię na wizażu
ja bym nie byla taka pewna Internet wcale nie jest tak ananimowy na jaki wyglada...
lain jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-06-11, 21:32   #5
Dezzire
Zadomowienie
 
Avatar Dezzire
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: krainasnow
Wiadomości: 1 180
Dot.: Skarga na nauczyciela.

napisz do kuratorium
Dezzire jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-06-11, 21:38   #6
Wrzosowa
Przyczajenie
 
Avatar Wrzosowa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 8
Dot.: Skarga na nauczyciela.

Cytat:
Napisane przez xyoko Pokaż wiadomość
W Twoim poście nie zawarłaś bardzo ważnej informacji. Co właściwie zrobił nauczyciel? Nie sądzę, żeby odnalazł Cię na wizażu A gdyby nawet - piszesz przecież prawdę, tak? Skoro chcesz złożyć skargę u dyrektora - musisz mieć odwagę, żeby o wszystkim jasno mówić.
Przezorny zawsze ubezpieczony.
Napisałam, co zrobił, dość ogólnikowo: obraził mnie (mówiąc m.in., że jestem wulgarna, śmieszna i pomieszały mi się wartości), uprzednio wyrwawszy mnie i koleżance zeszyt, w którym pisałyśmy o naszych prywatnych sprawach (bez żadnych przekleństw, rzecz jasna, nasze osobiste sprawy). Nie myślcie, że w czasie prowadzenia przez niego lekcji. Powiedział, że możemy zająć się sobą.
Po obrażeniu mnie, wyszedł z klasy trzaskając drzwiami.

Cytat:
Napisane przez martinka_m Pokaż wiadomość
kiedys w lo moja klasa zlozyla skarge na bardzo niekompetenta nauczycielke od j. polskiego. szczerze mowiac nie bardzo pamietam juz o co dokladnie poszlo, ale byly miedzy nia a moja klasa ostre zgrzyty.... oprocz nas zlozyly na nia skarge jeszcze 2 inne klasy.... skutek byl taki, ze od nastepnego roku uczyl nas ktos inny. wydaje mi sie ze w takiej sytuacji jak opisalas maly jest skutek ze skarga cos da... po pierwsze my mielismy potezne wsparce w naszym wychowawcy.. na poczatku podpadl dyrektorce, ktora i tak za nasza klasa nie przepadala, ale kiedy zobaczyla ze cos w tym musi byc (ze jeszcze dwie klasy zlozyly skarge) stanela po naszej stronie... po drugie musisz miec wsparcie klasy - kogos kto potwierdzi niewlascie zachowanie nauczyciela. rozumiem jak bardzo cala ta sprawa cie irytuje, ale jezeli ci sie nie uda mozesz miec potem bardzo nie przyjemna sytuacje do konca szkoly

ps. chyba ze zdobedziesz jakis dowod na niego...
To jest w pełni kompetentny nauczyciel i tego zarzucić mu nie mogę. Chodzi mi o jego zachowanie.
Uczy tylko moją klasę z tego rocznika.
Nie mogę liczyć na wsparcie wychowawcy, z względów oczywistych. Co do klasy - nie jestem pewna ich zachowania. Właściwie rzecz działa się na przerwie, więc nie wszyscy byli obecni. Nie jesteśmy zgraną klasą i chociaż w rozmowach między sobą mamy podobne zdanie na wiele tematów, to gdy przychodzi co do czego - każdy dba o własne interesy. Dlatego nie jestem pewna, czy uzyskałabym wsparcie klasy.

Myślałam też o zmianie szkoły. To znaczy: myślę o tym już od pół roku, z wielu powodów. Teraz mam właściwie wielki powód do podjęcia takiej decyzji - nie dlatego, że obawiam się z jego strony innego traktowania po tym, co się stało. Raczej nie jestem w stanie znieść jego obecności.
Z tym, że taka decyzja jest sprawą poważną i chyba "nie opłaca się" tego robić na rok przed końcem nauki.
__________________
Put it away this dream you can't stop dreaming
Put it away this anger and desire
The open road is infinitely hopeful
Take all those memories and throw them in the fire
Wrzosowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-06-11, 21:41   #7
ciekawa_świata
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 2 378
Dot.: Skarga na nauczyciela.

a jakby tam zrobić małą prowokację + dyktafon?
hmm?

wtedy będzie łatwiej podjąć decyzję o interwencji osób trzecich, na razie to wygląda tak - słowo uczennicy, na razie nie masz /załatwionych/ świadków, bez dowodu, przeciwko słowu nauczyciela (który jak wiadomo, może wiele)
__________________
koniec.

ciekawa_świata jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-06-11, 21:41   #8
karamba
Rozeznanie
 
Avatar karamba
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 637
Dot.: Skarga na nauczyciela.

Ach Wspomnienia!
Jakiś rok temu miałam podobną sytuację. Chceli na mnie wymóc przeprosiny<a to nauczycielka powinna mnie przeprosić>, naciskali itd ale sie nie ugiełam pomimo tego, że w komisji na maturze ustej z polskiego miała być ta...#$^&^!@#$%
Potem byłam z siebie bardzo dumna, że się nie dałam i teraz na serio mam satysfakcje!

Miałam drugą podobną sytuację z babką od chemii, tylko tym razem wiecej osob tak miało. Nie złożyliśmy skargo do wychowawczyni bo to ona nią była jak również do dyrektora bo był nim jej mąż
Były na nią skargi, petycje, nikt jej nie znosi<łacznie z innymi nauczycielami> ale jest nie do ruszenia wiec nic to nie dało.

Jak się jest w szkole jest jakis tam rispekt przed nauczycielami, jakis dystans, który czesto nie pozwala się postawic, ale teraz, jak skończyłam szkołe widze że absolutnie nie ma się czego bać. Tacy nauczyciele jak ten o którym piszesz to zwykle biedny znerwicowani ludzie którzy chca nadac swojemu wyjałowionemu życiu troche sensu znęcają się nad uczniami żeby poczuć smaczek władzy.

Moge Ci tylko poradzić, żebyś walczyła o swoje, nie dała się obrazac i poniżać!!! DO BOJU!!!
karamba jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-06-11, 21:46   #9
pysia22
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 214
Dot.: Skarga na nauczyciela.

Droga Wrzosowa! Obawiam sie ze twoj tata moze miec trochę racj... Generalnie chodzi o to zebys sobie znaczaco nie zaszkodziła...Musisz dokładnie obmyslec sytuacje..Pomysl co bedzie jezeli złozysz skargę, a w tym czasie wredny nauczyciel obrobi ci za przeproszeniem tyłek u swoich kolegów i kolezanek - nauczycieli? Musisz napisac co się stało...Bo inaczej bardzo ciezko jest stwierdzic co powinnas zadecydowac..Wiem ze chcesz walczyc o swoją wolność i asertywność ale nie przesadzone jest stwierdzenie ''z nauczycielem nie wygrasz"....Wiesz...z tego co się orientuje jest juz koniec roku...W której jestes klasie?
pysia22 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-06-11, 21:48   #10
*aga
Raczkowanie
 
Avatar *aga
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 151
Dot.: Skarga na nauczyciela.

To może ja się wypowiem
Byliśmy wtedy w ostatniej klasie gimnazju.
W pierwszej klasie polskiego uczyła nas kobieta- "piła" Niby większość kręciła nosem, że taka wymagająca ale przynajmniej jakąś tam wiedzę dotyczącą języka każdy miał. W drugiej klasie natomiast przydzielono nam nowego nauczyciela. Kobieta, lat mocno ponad 50, była niesamowita- miała swoje dziwactwa. Z jej lekcji zapamiętałam tylko jedno- jej pomarańczowe włosy oraz paznokcie u rąk pomalowane naprzemian- róż i zieleń...
Lekcje były prowadzone, że tak to określe- "ku chwale ojczyzyny". Nie umieliśmy nic. Na początku trzeciej klasy rodzice jakiegoś ucznia się zbuntowali i powstało ogólne poruszenie
Padł na wywiadówce (po uprzednim wyproszeniu wychowawyczni) temat zmiany nauczyciela. Widomo- zbliżały się egzaminy gimnazjalne a my w ciągu tego roku napisaliśmy jedno wypracowanie z kobietą. Mało kto wiedział jak się pisze np. rozprawkę itd...
Powstała petycja- na całą klasę nie podpisali się pod nią rodzice 3 uczniów ( w tym moi - bo akurat nie było ich w domu). I pismo znalazło się w rękach dyrektorki. Nie wiem jak to wszystko wyglądało w jej gabinecie ale... w przeciągu tygodnia od podpisania petycji przydzielono nam nowego nauczyciela.
Kobieta akurat przeniosła się do naszej szkoły więc w całym tym "zamieszaniu" nie uczestniczyła- ot, po prostu dostała naszą klasę.
Nigdy od żadnego z nauczycieli nie usłyszeliśmy żadnej uwagi dotyczącej zaistniałej sytuacji. Tylko polonistka, którą zmieniliśmy patrzyła na nas z obrażoną miną
Dzięki całej tej "akcji" zyskaliśmy ogromnie dużo. Z nowym nauczycielem (akurat tak się złożyło, że ta pani uczyła mnie w podstawówce) lekcje wyglądały zupełnie inaczej. Widząc nasze brak zorganizowała dodatkowe lekcje polskiego dla osób chętnych. Czytaliśmy lektury, o których poprzednia nauczycielka nam nawet nie wspominała. Pisaliśmy sporo wypracowań w trakcie obowiązkowych lekcji, a jeszcze więcej na dodatkowych zajęciach. Klasa wprost uwielbiała lekcje z nową nauczycielką.
I dzięki temu nawet Ci najbardziej oporni "na wiedzę" jakoś tam napisali egzamin na zakończenie gimnazjum.

Odnośnie Twojej sytuacji- życzę Ci żebyś wygrała w tej "walce" jeśli zdecydujesz się podjąć w tym kierunku kroki. Moim zdaniem jednak jeśli nie masz poparcia ludzi z klasy oraz swoich rodziców to nie zdziałasz zbyt wiele. Czasami nie warto rozpętywać burzy- później możesz żałować, a czasu wtedy nie cofniesz...
Trzymaj się : )
__________________

*aga jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-06-11, 21:53   #11
Wrzosowa
Przyczajenie
 
Avatar Wrzosowa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 8
Dot.: Skarga na nauczyciela.

Cytat:
Napisane przez Dezzire Pokaż wiadomość
napisz do kuratorium
Myślałam o tym, ale nie wiem, czy to nie byłaby przesada - jako pierwszy krok. Zresztą, jak wiele z Was pisze - nie mam w tej chwili pewnych świadków (poza kilkoma osobami) ani żadnych namacalnych dowodów.

Cytat:
Napisane przez ciekawa_świata Pokaż wiadomość
a jakby tam zrobić małą prowokację + dyktafon?
hmm?
Jak taka "prowokacja" miałaby wyglądać? Zaznaczam, że nie mam ochoty na rozmowy po tym wydarzeniu.

Cytat:
Napisane przez karamba Pokaż wiadomość
acy nauczyciele jak ten o którym piszesz to zwykle biedny znerwicowani ludzie którzy chca nadac swojemu wyjałowionemu życiu troche sensu znęcają się nad uczniami żeby poczuć smaczek władzy.

Moge Ci tylko poradzić, żebyś walczyła o swoje, nie dała się obrazac i poniżać!!! DO BOJU!!!

Muszę przyznać, że w tamtej chwili wyglądało to na atak szału, bo nigdy nie widziałam tego człowieka zachowującego się w ten sposób. Nie mam pojęcia, co doprowadziło go do takiego stanu.
Właśnie chcę walczyć i nie dawać się, tylko... trzeba mieć solidne podstawy. Nie chcę porywać się z motyką na słońce.


__________________
Put it away this dream you can't stop dreaming
Put it away this anger and desire
The open road is infinitely hopeful
Take all those memories and throw them in the fire
Wrzosowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-06-11, 22:02   #12
Wrzosowa
Przyczajenie
 
Avatar Wrzosowa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 8
Dot.: Skarga na nauczyciela.

Cytat:
Napisane przez pysia22 Pokaż wiadomość
Droga Wrzosowa! Obawiam sie ze twoj tata moze miec trochę racj... Generalnie chodzi o to zebys sobie znaczaco nie zaszkodziła...Musisz dokładnie obmyslec sytuacje..Pomysl co bedzie jezeli złozysz skargę, a w tym czasie wredny nauczyciel obrobi ci za przeproszeniem tyłek u swoich kolegów i kolezanek - nauczycieli? Musisz napisac co się stało...Bo inaczej bardzo ciezko jest stwierdzic co powinnas zadecydowac..Wiem ze chcesz walczyc o swoją wolność i asertywność ale nie przesadzone jest stwierdzenie ''z nauczycielem nie wygrasz"....Wiesz...z tego co się orientuje jest juz koniec roku...W której jestes klasie?
Trudno będzie mu to zrobić, bo jestem grzeczną uczennicą i większość nauczycieli mnie lubi (lub też sprawia takie wrażenie). On też mnie lubił, a tutaj takie coś.
Też się obawiam, dlatego pytam.
(Pisałam wyżej, za rok mam maturę.)

Cytat:
Napisane przez *aga Pokaż wiadomość

Odnośnie Twojej sytuacji- życzę Ci żebyś wygrała w tej "walce" jeśli zdecydujesz się podjąć w tym kierunku kroki. Moim zdaniem jednak jeśli nie masz poparcia ludzi z klasy oraz swoich rodziców to nie zdziałasz zbyt wiele. Czasami nie warto rozpętywać burzy- później możesz żałować, a czasu wtedy nie cofniesz...
Trzymaj się : )
Wiem, wiem, że mogę żałować, ale mój wewnętrzny buntownik już krzyczy, że żałuje zaniechania reakcji. Co do poparcia mogę się jakoś zorientować w sytuacji, najwyżej później będzie niemiły siurprajz, gdy przyjdzie co do czego.
Póki co, nie dziękuję.

/Pytanie dodatkowe: nie da się jakoś samodzielnie połączyć postów? Wiem, że raczej nie przepada się za dwoma postami tuż po sobie.../
__________________
Put it away this dream you can't stop dreaming
Put it away this anger and desire
The open road is infinitely hopeful
Take all those memories and throw them in the fire
Wrzosowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-06-11, 22:11   #13
pysia22
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 214
Dot.: Skarga na nauczyciela.

o przepraszam za przeoczenie kurcze...powiedz mi dokladnie co twoja klasa na to? a moze zwróc się do jakiegos fajnego,zyciowego nauczyciela lub pedagoga zanim napiszesz skarge...co mama na to..?
pysia22 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-06-11, 22:12   #14
*aga
Raczkowanie
 
Avatar *aga
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 151
Dot.: Skarga na nauczyciela.

Cytat:
Napisane przez Wrzosowa Pokaż wiadomość


Wiem, wiem, że mogę żałować, ale mój wewnętrzny buntownik już krzyczy, że żałuje zaniechania reakcji. Co do poparcia mogę się jakoś zorientować w sytuacji, najwyżej później będzie niemiły siurprajz, gdy przyjdzie co do czego.
Póki co, nie dziękuję.


Wiesz co- powiem Ci tak. Mnie też na koniec roku szkolnego zaszła za skórę nauczycielka od matematyki- byłam w klasie maturalnej wtedy.
Miałam ogromną ochotę po klasyfikacji wyrecytować jej mało kulturalną wiązankę
Jednak z czasem emocje opadły.
Zajście które opisujesz miało pewnie miejsce w niedalekiej przeszłości, prawda? Każdy reaguje gwałtownie na początku a później emocje opadają i podchodzi się do wszystkiego z dystansem. Nie mówię żebyś poczekała. Powinnaś jednak usiąść sobie spokojnie i zrobić sobie bilans ewentualnych zysków i strat. Nauczyciel nie przeprosi Cię Za to Ty możesz na prawdę wiele stracić...
Klasa odwróci się od Ciebie kiedy przyjdzie co do czego- zadziała instynkt samozachowawczy. Nikt nie będzie ryzykował i wstawiał się za Ciebie- bo wtedy "gniew szanownego grona pedagogicznego" spłynie też na niego...
Tym bardziej, że tak jak piszesz został Ci jeszcze rok nauki w tej szkole więć chcąc nie chcą będziesz stykała się z nauczycielami.
Nie mówię żeby nie walczyć o swoje i dać sobą pomiatać. Tylko czasem trzeba zastanowić się czy nie warto przemilczeć pewnych spraw i potem mieć święty spokój...
Pozdrawiam
__________________


Edytowane przez *aga
Czas edycji: 2007-06-11 o 22:14 Powód: literówka :)
*aga jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-06-11, 22:38   #15
Wrzosowa
Przyczajenie
 
Avatar Wrzosowa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 8
Dot.: Skarga na nauczyciela.

Cytat:
Napisane przez pysia22 Pokaż wiadomość
o przepraszam za przeoczenie kurcze...powiedz mi dokladnie co twoja klasa na to? a moze zwróc się do jakiegos fajnego,zyciowego nauczyciela lub pedagoga zanim napiszesz skarge...co mama na to..?
Nic nie szkodzi. Klasa, tzn. te osoby, z którymi rozmawialam - była oburzona jego zachowaniem i tym, że z czegoś takiego był w stanie zrobić aferę z wzywaniem rodziców do szkoły. Byłam zdziwiona też zachowaniem pewnych osób, z którymi właściwie kontaktów nie utrzymuję - zaraz po zajściu podchodzili do mnie (nas) i wyrażali swoją dezaprobatę. No ale to po cichutku i nie przy nauczycielu...
Pomyślę nad tym "życiowym nauczycielem" albo pedagogiem, jeśli jakiś wpadnie mi do głowy.
Mama nie wie, bo służbowo wyjechała. Za to tata jest oburzony, ale jego zdanie ostateczne w poście pierwszym.

Cytat:
Napisane przez *aga Pokaż wiadomość
Wiesz co- powiem Ci tak. Mnie też na koniec roku szkolnego zaszła za skórę nauczycielka od matematyki- byłam w klasie maturalnej wtedy.
Miałam ogromną ochotę po klasyfikacji wyrecytować jej mało kulturalną wiązankę
Jednak z czasem emocje opadły.
Zajście które opisujesz miało pewnie miejsce w niedalekiej przeszłości, prawda? Każdy reaguje gwałtownie na początku a później emocje opadają i podchodzi się do wszystkiego z dystansem. Nie mówię żebyś poczekała. Powinnaś jednak usiąść sobie spokojnie i zrobić sobie bilans ewentualnych zysków i strat. Nauczyciel nie przeprosi Cię Za to Ty możesz na prawdę wiele stracić...
Klasa odwróci się od Ciebie kiedy przyjdzie co do czego- zadziała instynkt samozachowawczy. Nikt nie będzie ryzykował i wstawiał się za Ciebie- bo wtedy "gniew szanownego grona pedagogicznego" spłynie też na niego...
Tym bardziej, że tak jak piszesz został Ci jeszcze rok nauki w tej szkole więć chcąc nie chcą będziesz stykała się z nauczycielami.
Nie mówię żeby nie walczyć o swoje i dać sobą pomiatać. Tylko czasem trzeba zastanowić się czy nie warto przemilczeć pewnych spraw i potem mieć święty spokój...
Pozdrawiam
Owszem, w niedalekiej przeszłości. Gwałtownie zareagował on, no dzisiaj emocje mu opadły dość znacznie , co nie zmienia jednak faktu, że wymyślił własną wersję, która jest totalnym wywróceniem prawdy.
Ciągle myślę na spokojnie, liczę te zyski i straty, i chyba poczekam do piątku. Wtedy podejmę ostateczną decyzję.
No właśnie, został mi jeszcze rok w tej szkole - rok stykania się z tym człowiekiem, który zaprezentował taki poziom kultury. Naprawdę nie mam specjalnej ochoty na jakiekolwiek kontakty z nim, zwłaszcza, że to wychowawca... więc myślę poważnie o zmianie szkoły.
Również pozdrawiam.

Dzięki za odzew! Jak napisałam, poczekam do piątku, ale jeśli ktoś jeszcze chciałby coś dodać, to z góry dziękuję...
I dobranoc.
__________________
Put it away this dream you can't stop dreaming
Put it away this anger and desire
The open road is infinitely hopeful
Take all those memories and throw them in the fire
Wrzosowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-06-11, 22:57   #16
beti33
Raczkowanie
 
Avatar beti33
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 242
Red face Dot.: Skarga na nauczyciela.

Cytat:
Z góry dzięki za wszystkie wypowiedzi.
Proszę bardzo - moja opinia na ten temat

Cytat:
obraził mnie (mówiąc m.in., że jestem wulgarna, śmieszna i pomieszały mi się wartości), uprzednio wyrwawszy mnie i koleżance zeszyt, w którym pisałyśmy o naszych prywatnych sprawach...
Po obrażeniu mnie, wyszedł z klasy trzaskając drzwiami.
Po Twoich postach i opisie sytuacji wnioskuję, że nauczyciel bardzo dobrze zrobił - oby więcej takich. Już po kilku Twoich wypowiedziach odnosi się wrażenia, że prawdopodobnie w co najmniej w 2 z 3 rzekomych "obelg" nauczyciel miał racje . Zamiast czytać bzdury przeczytaj sobie obowiązki jakie powinien posiadać uczeń, a przede wszystkim uświadom sobie to, że powinnaś mieć do nauczyciela szacunek. Z tego co piszesz to na lekcji - (przecież nauczyciele w czasie przerw nie przebywają w klasach) pisałaś jakieś farmazony zamiast zając się tematyką szkolną. Nie wiem czy wiesz ale nauczyciel ma również wychowywać uczniów i jeśli nie wiesz, że od plotek jest przerwa lub czas po szkole i rodzice Ci tego nie uświadomili to musi to zrobić nauczyciel - za takie psie pieniądze podziwiam Go, że jeszcze ma na to ochotę...

Jeśli wolisz zamiast szkoły plotki i oburzasz się, że nauczyciel na lekcji zwraca Ci uwagę, kiedy zachowujesz sie jak dziecko - to może zastanów się czy całkowicie nie zrezygnować ze szkoły - nikt Cię nie zmusza do uczestnictwa, bo wnioskuję (bynajmniej nie po Twoim zachowaniu), że masz już koło 18 lat...

Obecnie żyjemy w sytuacji gdzie uczeń może nauczycielowi wleźć na głowę, rzucać w Niego śmieciami, zakładać kosze na głowę - a sam nauczyciel nie może na takiego delikwenta nawet podnieść głosu bo zaraz przyjdzie jakaś "mamusia" z gębą jak to jej "syneczek lub córcia" jest upokarzany w szkole. Dobrze, że w szkołach zaczyna sie wreszcie myśleć o przywróceniu pozycji nauczyciela - szacunku do niego oraz zdyscyplinowania uczniów.
Uczeń powinien wiedzieć gdzie jego miejsce i zamiast zachowywać się jak jakiś konfident powinnaś zastanowić się nad sobą.

Mam nadzieję, że mój komentarz da Ci trochę do myślenia (nawet jeśli nie teraz, skoro uważasz, że wszystko Ci wolno) to za parę - paręnaście lat z pewnością przyznasz mi racje.
A jeśli mimo wszystko zdecydujesz sie na skargę to mam nadzieję, że dyrektor zawiesi Cię w prawach ucznia tej szkoły - i może to pozwoli Ci dojrzeć do zrozumienia pewnych kwestii.
__________________
beti33 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-06-11, 23:14   #17
Aeterna
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 10 122
Dot.: Skarga na nauczyciela.

Cytat:
Napisane przez beti33 Pokaż wiadomość
Proszę bardzo - moja opinia na ten temat



Po Twoich postach i opisie sytuacji wnioskuję, że nauczyciel bardzo dobrze zrobił - oby więcej takich. Już po kilku Twoich wypowiedziach odnosi się wrażenia, że prawdopodobnie w co najmniej w 2 z 3 rzekomych "obelg" nauczyciel miał racje . Zamiast czytać bzdury przeczytaj sobie obowiązki jakie powinien posiadać uczeń, a przede wszystkim uświadom sobie to, że powinnaś mieć do nauczyciela szacunek. Z tego co piszesz to na lekcji - (przecież nauczyciele w czasie przerw nie przebywają w klasach) pisałaś jakieś farmazony zamiast zając się tematyką szkolną. Nie wiem czy wiesz ale nauczyciel ma również wychowywać uczniów i jeśli nie wiesz, że od plotek jest przerwa lub czas po szkole i rodzice Ci tego nie uświadomili to musi to zrobić nauczyciel - za takie psie pieniądze podziwiam Go, że jeszcze ma na to ochotę...

Jeśli wolisz zamiast szkoły plotki i oburzasz się, że nauczyciel na lekcji zwraca Ci uwagę, kiedy zachowujesz sie jak dziecko - to może zastanów się czy całkowicie nie zrezygnować ze szkoły - nikt Cię nie zmusza do uczestnictwa, bo wnioskuję (bynajmniej nie po Twoim zachowaniu), że masz już koło 18 lat...

Obecnie żyjemy w sytuacji gdzie uczeń może nauczycielowi wleźć na głowę, rzucać w Niego śmieciami, zakładać kosze na głowę - a sam nauczyciel nie może na takiego delikwenta nawet podnieść głosu bo zaraz przyjdzie jakaś "mamusia" z gębą jak to jej "syneczek lub córcia" jest upokarzany w szkole. Dobrze, że w szkołach zaczyna sie wreszcie myśleć o przywróceniu pozycji nauczyciela - szacunku do niego oraz zdyscyplinowania uczniów.
Uczeń powinien wiedzieć gdzie jego miejsce i zamiast zachowywać się jak jakiś konfident powinnaś zastanowić się nad sobą.

Mam nadzieję, że mój komentarz da Ci trochę do myślenia (nawet jeśli nie teraz, skoro uważasz, że wszystko Ci wolno) to za parę - paręnaście lat z pewnością przyznasz mi racje.
A jeśli mimo wszystko zdecydujesz sie na skargę to mam nadzieję, że dyrektor zawiesi Cię w prawach ucznia tej szkoły - i może to pozwoli Ci dojrzeć do zrozumienia pewnych kwestii.
__________________
Laska maga ma na czubku gałkę..!
[sigpic][/sigpic]
Nikomu nie przeszkadzam, nikogo nie ruszam, reperuję prymus...
Aeterna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-06-11, 23:24   #18
nekome
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 6 291
Dot.: Skarga na nauczyciela.

Cytat:
Napisane przez Aeterna Pokaż wiadomość


Otoz to, Azbescie Uwielbiam posty takie jak te, ktory zacytowalas...
nekome jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-06-11, 23:47   #19
lutiana
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 1 240
Dot.: Skarga na nauczyciela.

Cytat:
Napisane przez beti33 Pokaż wiadomość
Proszę bardzo - moja opinia na ten temat



Po Twoich postach i opisie sytuacji wnioskuję, że nauczyciel bardzo dobrze zrobił - oby więcej takich. Już po kilku Twoich wypowiedziach odnosi się wrażenia, że prawdopodobnie w co najmniej w 2 z 3 rzekomych "obelg" nauczyciel miał racje . Zamiast czytać bzdury przeczytaj sobie obowiązki jakie powinien posiadać uczeń, a przede wszystkim uświadom sobie to, że powinnaś mieć do nauczyciela szacunek. Z tego co piszesz to na lekcji - (przecież nauczyciele w czasie przerw nie przebywają w klasach) pisałaś jakieś farmazony zamiast zając się tematyką szkolną. Nie wiem czy wiesz ale nauczyciel ma również wychowywać uczniów i jeśli nie wiesz, że od plotek jest przerwa lub czas po szkole i rodzice Ci tego nie uświadomili to musi to zrobić nauczyciel - za takie psie pieniądze podziwiam Go, że jeszcze ma na to ochotę...

Jeśli wolisz zamiast szkoły plotki i oburzasz się, że nauczyciel na lekcji zwraca Ci uwagę, kiedy zachowujesz sie jak dziecko - to może zastanów się czy całkowicie nie zrezygnować ze szkoły - nikt Cię nie zmusza do uczestnictwa, bo wnioskuję (bynajmniej nie po Twoim zachowaniu), że masz już koło 18 lat...

Obecnie żyjemy w sytuacji gdzie uczeń może nauczycielowi wleźć na głowę, rzucać w Niego śmieciami, zakładać kosze na głowę - a sam nauczyciel nie może na takiego delikwenta nawet podnieść głosu bo zaraz przyjdzie jakaś "mamusia" z gębą jak to jej "syneczek lub córcia" jest upokarzany w szkole. Dobrze, że w szkołach zaczyna sie wreszcie myśleć o przywróceniu pozycji nauczyciela - szacunku do niego oraz zdyscyplinowania uczniów.
Uczeń powinien wiedzieć gdzie jego miejsce i zamiast zachowywać się jak jakiś konfident powinnaś zastanowić się nad sobą.

Mam nadzieję, że mój komentarz da Ci trochę do myślenia (nawet jeśli nie teraz, skoro uważasz, że wszystko Ci wolno) to za parę - paręnaście lat z pewnością przyznasz mi racje.
A jeśli mimo wszystko zdecydujesz sie na skargę to mam nadzieję, że dyrektor zawiesi Cię w prawach ucznia tej szkoły - i może to pozwoli Ci dojrzeć do zrozumienia pewnych kwestii.
beti jestes odwazna, podziwiam Cie, pewnie zaraz zleci sie cale stado uczennic, ktore pisza na wizazu i Cie zlinczuja

A tak na serio, to tu trzeba by jeszcze wysluchac wersji wydarzen przedstawionych przez ta druga strone (naucyciela). Zanim sie kogokolwiek osadzi trzeba wysluchac dwoch stron. Takie jest moje zdanie
__________________



Nie używam już tego profilu. Nie lubię być śledzona
lutiana jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-06-12, 00:26   #20
mały_groszek
Zadomowienie
 
Avatar mały_groszek
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Łódź/Volos
Wiadomości: 1 008
GG do mały_groszek
Dot.: Skarga na nauczyciela.

Cytat:
Napisane przez beti33 Pokaż wiadomość
Z tego co piszesz to na lekcji - (przecież nauczyciele w czasie przerw nie przebywają w klasach) pisałaś jakieś farmazony zamiast zając się tematyką szkolną.
Cytat:
Napisane przez Wrzosowa
Nie myślcie, że w czasie prowadzenia przez niego lekcji.

__________________
Przyjmę wszystko. Tylko pokaż mi sens.


mały_groszek jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-06-12, 00:46   #21
Klariska
Wtajemniczenie
 
Avatar Klariska
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 2 336
Dot.: Skarga na nauczyciela.

lutiana napisala:
Cytat:
A tak na serio, to tu trzeba by jeszcze wysluchac wersji wydarzen przedstawionych przez ta druga strone (nauczyciela). Zanim sie kogokolwiek osadzi trzeba wysluchac dwoch stron. Takie jest moje zdanie
Madre slowa.
Szkoda ze w szkolach nauczyciele i uczniowe rzadko sie nawzajem szanuja. Jak to sie mowi "na szacunek trzeba sobie zasluzyc".
W liceum mialam taka wredna nauczycielke. Poszlam z kolega do tablicy, jeszcze nie przeczytalam zadania do konca a ona juz z tekstem"I Ty chcesz mature z matematyki zdawac? Powinnas zmienic przedmiot skoro takiego zadania nie umiesz". Mowie jej ze dopiero doczytalam i mysle jak to zrobic, ale co tam... to niewazne. Stalam moze niecala minute obok tablicy. Do tej pory jej nienawidze i jak slysze ze ktos mowi, ze dzieki niej tak dobrze znalam mature, to az nerwy mnie biora i mowie dzieki komu dobrze zdalam. Babki zupelnie nic nie obchodzilo tylko przerobiony material i zadawane ok180 zadan(co bylo niewykonalne). Bardzo mila nauczycielke mialam na korepetycjach. Placilam sporo ale potrafila wytlumaczyc wiele w ciagu godziny(co tamtej w ciagu kilku lekcji sie nie udawalo). Szanowala mnie, to ja szanowalam ja.
__________________

Klariska jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-06-12, 00:59   #22
mysiamysia
Wtajemniczenie
 
Avatar mysiamysia
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 2 717
Dot.: Skarga na nauczyciela.

hmm to ja kiedys mialam sytuacje jakas z kosmosu
W podstawowce pewna nauczycielka zwracala uwage innym za to ze trzymająw reku dlugopis podczas kiedy ona cos tlumaczy.Ja zawsze tak mam ze po prostu go trzymam zeby czyms sie zajac,tak z przyzwyczajenia.Raz zwrocila mi uwage,wiec odlozylam ten dlugopis.Zaraz chwile potem po prostu odruchowo znowu go wzielam do reki i znowu mnie ochrzanila i powiedziala ze pojdziemy na przerwie do dyrektorki.Jak mowila tak zrobila.Zaczela jakies sciemy dawać, ze ja niby jej w lekcji przeszkadzam ehh...przegiecie...ale tak tylko sie skonczylo na narzekaniu.Kiedy skonczylam podstawowke dowiedzialam sie ,ze kobieta zostala zwolniona ze szkoly gdyz miala cos nie tak z psychiką...widocznie musiano ja badac czy cos?
podsumowując niestety wsrod nauczycieli zdarzają sie rozni psychole i moim zdaniem kazdy powinien miec przeprowadzane jakies testy i badania zanim stanie sie nauczycielem...o lamaniach praw ucznia juz nie wspominam...Czytalam gdzies w gazecie ,ze uczen ktory ukonczyl 18 ma prawo sam sie usprawiedliwiac.Niestety tak naprawde nie ma czegos takiego w szkolach!! :/// Jesli napisalabym sama sobie usprawiedliwienie to najprawdopodobniej wyladowalabym juz na dywaniku mimo ,ze mam ukonczone 18...Hmm w ogole moim zdaniem w szkole widza tylko nasze obowiazki ,a zadnych praw!!! Czesto sie obraza rozne osoby,poniza.Wiele razy bylam swiadkiem takich scen..to sie po prostu nie miesci w glowie jak mozna kogos zgnoic przy obecnosci calej klasy podczas gdy tak naprawde ta osoba nie zrobila niczego strasznego.
Jesli chodzi o skarge to jesli czulabym sie naprawde ponizona przez jakiegos nauczyciela ot zlozylabym ta skarge!!! ale ze zazwyczaj mam to gleboko w czterech literach jakie uwagi ma do mnie nauczyciel to zostawiam to za sobą.Po prostu zdaje sobie sprawe z tego jak nauczyciel lubi sie wyżywać na klasie za jakies swoje porazki...
__________________


"Najlepsza miłość to ta,która budzi duszę...
Pcha nas ku lepszemu...
Rozpala w sercach ogień a w duszy sieje spokój..."

http://wizaz.pl/forum/showthread.php?p=16429349
Atmosphere,Bershka,Stradi varius,Pimkie,Reserved i inne...zapraszam
!14 stycznia dokładka!
!odpisuj u mnie!

mysiamysia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-06-12, 01:12   #23
cellaris
Rozeznanie
 
Avatar cellaris
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 958
Dot.: Skarga na nauczyciela.

Cytat:
obraził mnie (mówiąc m.in., że jestem wulgarna, śmieszna i pomieszały mi się wartości), uprzednio wyrwawszy mnie i koleżance zeszyt, w którym pisałyśmy o naszych prywatnych sprawach (bez żadnych przekleństw, rzecz jasna, nasze osobiste sprawy). Nie myślcie, że w czasie prowadzenia przez niego lekcji. Powiedział, że możemy zająć się sobą.
Po obrażeniu mnie, wyszedł z klasy trzaskając drzwiami.
i póżniej ...
Cytat:
Właściwie rzecz działa się na przerwie, więc nie wszyscy byli obecni.
No to jak to w końcu było? Na przerwie czy na lekcji???

Jeśli nauczyciel zrobił ci awanturę na przerwie to fakt... twoja przerwa, twój czas wolny, robisz to co chcesz (w granicach przyzwoitości)
Jesli na lekcji, no cóż, lekcja jest od uczenia się a nie od plotkowania. Chociaż jak pisałaś wychowawca "kazał wam sie zająć sobą". No ale to znów ma się nijak do twojej wypowiedzi o przerwie.

Twierdzenie : Pan mnie obraził i naruszył moją prywatność mówiąc że pomieszały mi się wartości, jestem śmieszna i wulgarna... no cóż nie powinien, ale z drugiej strony nie przesadzajmy. Gdyby tak powiedziała twoja koleżanka z ławki to co? Też byś pisała petycję?
Poza tym nie ma reakcji bez powodu i NIE UWIERZĘ, że siedziałaś grzecznie i cichutko, a ten wredny wychowawca podszedł do ciebie bez powodu, wyrwał zeszyt i obrzucił stekiem wyzwisk (no chyba że jest chory psychicznie,ale to już podlega pod lekarza)
Skoro nauczyciel wezwał rodziców... super, niech przyjdą, pzedstawcie swoje racje, broń się, masz do tego prawo.. no chyba że nie napisałaś nam wszystkiego i czegoś się obawiasz.

PS użycie dyktafonu jakoprowokacji w czasie lekcji może być uzyte przeciwko tobie. Nagrywanie fragmentów wykładów i lekcji podchodzi pod "zagarnianie własności intelektualnej", jak nauczyciel wredny... to pójdzie do prokuratury, ma takie prawo.
__________________
Niegrzeczna Mamuśka
cellaris jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-06-12, 08:46   #24
Luba
Zakorzenienie
 
Avatar Luba
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 18 769
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Skarga na nauczyciela.

Juz wczoraj mi ten wateczek "podpadl". Strasznie droga Wrzosowa jest tajemnicza i placze sie w zeznaniach... To fakt, ze nie jestesmy tu do konca anonimowe, ale wybaczcie, jakos wierzyc mi sie nie chce, ze nauczyciel moze tu kogos wysledzic... no, moze nauczycielka, to predzej. ale facet? Dajcie spokoj, tu pojawia sie przewaznie tylko Krzysztof w roznych wcieleniach
Caly opis sytuacji jest metny i nic z niego nie wynika.
Zeby zlozyc skarge na kogokolwiek i gdziekolwiek trzeba miec dowody i/lub swiadkow. Ty nie masz ani jednago ani drugiego...
__________________
Pomoz Pani Edwardzie

Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko
J.M. Barrie





Edytowane przez Luba
Czas edycji: 2007-06-12 o 10:23 Powód: lit
Luba jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-06-12, 10:15   #25
Asi_ek
Wtajemniczenie
 
Avatar Asi_ek
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Gdańsk;)
Wiadomości: 2 046
Dot.: Skarga na nauczyciela.

Ja mialam podobna sytlacje w klasie.
Nauczyciel sie wkurzyl i zaczol na nas krzyczec i obrazil nas.
Zglosilismy to wychowawcy a ona dyrekcji-> dostal upomnienie.
Myslelismy ze sie bedzie mscil.. ale tak nie bylo
Potem sytlacja byla juz dobra i mielismy z nim dobre relacje.
__________________
Nigdy mnie nie kochał!-szepcze.Podły kłamca!
Skąd wiesz...?
Ktoś mówi Ci, że jest noc, pokazuje księżyc...
Po 12 godzinach nazwiesz go kłamcą?

Asi_ek jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-06-12, 10:33   #26
ghana
Zakorzenienie
 
Avatar ghana
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 14 737
GG do ghana Send a message via Skype™ to ghana
Dot.: Skarga na nauczyciela.

my kiedys zgłosiliśmy skargę na nauczyciela odniemieckiego. Kobieta się o tym dowiedziała i później do końca roku szkolnego,traktowała nas gorzej niż inne klasy,nazywała nas kapusiami i kabelkami. Średnio miłe uczucie. W szkole i tak została a i swojego postępowania też nie zmieniła. Może dlatego że jest to ulubienica dyrektorki.
Możesz spróbować z tą skargę, ale jeśli ten nauczyciel też 'trzyma blisko' z dyrektorem, to niedość że nic z tego nie będzie, to później do końca szkoły atmosfera będzie jeszcze gorsza.
__________________
ghana jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-06-12, 13:43   #27
szajajaba
Zakorzenienie
 
Avatar szajajaba
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 33 775
Dot.: Skarga na nauczyciela.

A ja wcale nie uważam, że nawzwanie kogoś osobą wulgarną czy śmieszna jest obrazą. Gdyby każdy za takie słowa miał być sądzony... Kpiny
__________________
Dłubalnia
Dzieciologia
szajajaba jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-06-12, 14:27   #28
kas!a
Zakorzenienie
 
Avatar kas!a
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 11 193
Dot.: Skarga na nauczyciela.

W mojej klasie skarga na nauczyciela miała miejsce dwa razy. Raz słusznie, a raz nie. I za każdym razem nauczyciel miał przewage, wszyscy byli po jego stronie. Zarówno nauczyciele jak i uczniowie.
Także odradzam Ci składanie skarg, nawet jeśli masz racje, to i tak przeprosin od niego nie usłyszysz. A możesz jeszcze bardziej pogorszyć swoją sytuacje.
__________________
I'd love to stay and chat, but you're a total bi*ch.

wymiana książek:

http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=774155
kas!a jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-06-12, 15:06   #29
lain
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2005-01
Wiadomości: 15 872
Dot.: Skarga na nauczyciela.

Cytat:
Napisane przez szajajaba Pokaż wiadomość
A ja wcale nie uważam, że nawzwanie kogoś osobą wulgarną czy śmieszna jest obrazą. Gdyby każdy za takie słowa miał być sądzony... Kpiny
owracajac - czyli jakby ci uczen powiedzial "ale Pani jest wulgarna" albo "Pani jest smieszna!" to byloby ok? bo w szkolach do ktorych ja chodzilam na pewno by to nie przeszlo bez udzialu dyrektora....
lain jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-06-12, 15:15   #30
syntagma
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 4 515
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Skarga na nauczyciela.

beti33 jak chcesz kogos zjechac, to moze najpierw chociaz przeczytaj co ta osoba pisze Ale tak sobie mozna przyjsc i powyglaszac pare prawd prawdziwych:

- uczen ma miec szacunek!
- uczen ma wiedziec gdzie jego miejsce!






Spojrz na wypowiedz malego_groszka moze, moze Cie oswieci

Wracajac do tematu: nie ma swiadkow w postaci kogos kto nie jest uczniem, nie ma dowodow. Zostawialabym sprawe w spokoju po prostu.
__________________
.................
syntagma jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Forum Plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:13.

Wizaz.pl - Polityka poufności - Warunki dostępu - Góra