Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Perfumy

Notka

Perfumy Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o perfumach, ale baliście się zapytać.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2007-07-11, 09:18   #91
_Adelajda_
Rozeznanie
 
Avatar _Adelajda_
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: Toulon
Wiadomości: 815
Dot.: O ilości perfum i związane z tym przemyślenia. "Czy istnieje życie pozaperfumow

przeczytałam cały watek
jako, ze z pracy piszę, to moze nie zbyt dokładnie przeczytałam... raczej przeleciałam...

i tak:
dyskusja była bardzo ciekawa, szkoda tylko, ze niektórzy doszukuja sie jakichś negatywnych wydźwieków w postach Sabbath, ja ich nie znalazłam, raczej watpliwosci i to dotyczacej raczej Jej samej a nie Katt.


nie wiem do jakiej liczby flaszek ja bym doszła, gdyby nie ograniczenia finansowe, moja 'łiszlista' to kilkanascie zapachów, nie wiem co bedzie jak ja zrealizuje; nie potrafie powiedziec 30 flaszek i STOP, ale boje sie nałogu - kazdego, a wiec perfumeryjnego takoz...

pozdrawiam Was dziewczyny, chetnie was czytam

Katt, śliczna kolekcja
Sabbath, przepadam za Dickiem
__________________
Zmysł powonienia - mój jedyny kontakt z niebem...
_Adelajda_ jest offline  
Stary 2007-07-11, 09:18   #92
maja79
Wtajemniczenie
 
Avatar maja79
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 2 068
Dot.: O ilości perfum i związane z tym przemyślenia. "Czy istnieje życie pozaperfumow

Nie będę pisać co sądze o innych wypowiedziach - nie chcę. Każdy ma swoje zdanie. Mimo że mamy wspólne hobby, nadal każdy/każda z nas jest inny.
I to jest piękne
-----------------------------------------------------------------------------------
nawiązując do tematu watku i mojego osobistego zdania i podejścia do tematu...

Czy istnieje zycie pozaperfumowe? oczywiście . Tak samo jak istnieje życie pozatelewizyjne, pozasportowe, pozaszachowe, pozaznaczkowe, pozaksiążkowe, pozamięsne (czyli wegetariańskie) i inne "poza"

Osobiście należę do kręgu minimalistek - nie zbieraczy. Lubię mieć wszystkiego tak akurat ("akurat" u mnie znaczy mało - tak, żeby nie zagracać przestrzeni życiowej, żeby mieć tyle, ile jest mi jest potrzebne i co używam). Nie mam nawyku zbierania dla zbierania. Wszystko co mam w nadmiarze natychmiast wydaję (np. ciuchy lecą od razu do kontenera PCK, perfumy sprzedaję lub wymieniam, książki raczej pożyczam z biblioteki lub od znajomych niż kupuję itp.).

Kocham przestrzeń w każdej postaci.

Co nie znaczy, że nie lubię sprawiać sobie przyjemności - dobrą książką, dobrą gazetą, filmem, ciuchem, meblem, tortem czekoladowym, perfumami w końcu.
Czy mogłabym życ bez perfum? - zdecydowanie tak . Żyłam bez nich przez większość mego życia (odkryłam je dopiero niedawno) i nie ma tragedii jak wyjdę niepoperfumowana z domu.

Perfumy to dla mnie przyjemność - nie konieczność. Dlatego zapachy wybieram starannie - mam ich niewiele, bo niewiele sprawia mi dogłębną przyjemność. Taką jaką oczekuję od uprzyjemniacza życia .

To tak jak z tortem - wybieram najsmakowitszy, rozpływający się w ustach, a nie po prostu pierwszy z brzegu albo tylko dobry, żeby zaspokoić głód. I biorę tylko jeden kawałek - bo po całym by mnie zemdliło
maja79 jest offline  
Stary 2007-07-11, 09:21   #93
taka taka
Zakorzenienie
 
Avatar taka taka
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 446
Dot.: Moja kolekcja perfum - część III

Cytat:
Napisane przez musicman Pokaż wiadomość
no to ja Ci troszkę zazdroszczę, bo uwielbiam to co ulubiony zapach robi z mózgiem... a co dopiero tyle ulubionych zapachów...


następne pytanie na nowy wątek:
Co zapach robi zmózgiem?
taka taka jest offline  
Stary 2007-07-11, 09:36   #94
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 505
Dot.: O ilości perfum i związane z tym przemyślenia. "Czy istnieje życie pozaperfumow

Cytat:
Napisane przez Małgosia791 Pokaż wiadomość
Każda z nas jest inna, ale łączy nas jedno: umiłowanie pięknych zapachów, a jak to się przejawia(czy ktoś ma jeden zapach, czy tysiąc) to tylko i wyłącznie osobista sprawa. Błagam, zaprzestańmy już tej dyskusji, bo to naprawdę do niczego nas nie zaprowadzi. Każdy ma swoje zdanie i będzie się przy nim upierał. Nie podobają mi się wypowiedzi w stylu: "nie rozumiem jak można mieć tyle zapachów", widocznie można, skoro ktoś lubi, innym nic do tego.
Znowu problem z dyskusją? A dlaczego?
Nikt nikogo nie próbuje przekonać, od początku padają tylko pytania i czyjeś prywatne opinie (zwykle na swój temat). Dlaczego to rodzi taki problem? Freud miałby tu coś do powiedzenia zapewne.
Dajcie spokój. Można mieć sto flach i można mieć dylemat. Jest wątek o flachach, niech będzie i o dylematach.
Nie widzę konfliktu.

Cytat:
Napisane przez taka taka Pokaż wiadomość
teraz przystopowałam z kupowaniem następnych flaszek, z różnych powodów;
między innymi z powodu niepokoju o jakim pisze Sabbath, i nie jest to wielki egzystencjalny niepokój, ot refleksja, że przesadzam
ja
a finanse też odgrywają swoją rolę w ograniczaniu zakupów nowych buteleczek
To tak jak u mnie. Kupuję, używam, kupuję nowy, używam... i nagle refleksja: najprzyjemniej używam nowości, a co z tamtymi, które tak "kochałam" miesiąc temu? Chyba coś nie teges... Dobrze mi to zrobiło.

Cytat:
Napisane przez musicman Pokaż wiadomość
no to ja Ci troszkę zazdroszczę, bo uwielbiam to co ulubiony zapach robi z mózgiem... a co dopiero tyle ulubionych zapachów...
A co robi?

Cytat:
Napisane przez maja79 Pokaż wiadomość
To tak jak z tortem - wybieram najsmakowitszy, rozpływający się w ustach, a nie po prostu pierwszy z brzegu albo tylko dobry, żeby zaspokoić głód. I biorę tylko jeden kawałek - bo po całym by mnie zemdliło

Dobre porównanie. Chyba wszystkie mamy taki tort, albo kilka. A reszta to tylko dobre słodycze, takie które się zje, ale to wszystko. Potem się je sprzedaje albo stoją sobie w kąciku. A skoro tak to już nie dają radości, a przecież po to były kupione... Trochę smutne to.
__________________

"Ty masz prawo mieć swoje zdanie. Ja mam prawo mieć je w d..."

"Masz świra to go hoduj." "Twój pies - Twoje gówno"

W świecie Daniela


mikroREKLAMA
Pomoc dla Danielka !
Pięcioletni chłopczyk z Zespołem Aspergera prosi o pomoc.

Ta reklama pokazywana jest pod 27 505 postami tego użytkownika na forum. Jak założyć taką reklamę? (klik!)
kropka75 jest offline  
Stary 2007-07-11, 09:54   #95
tulipanka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2003-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 4 959
Dot.: O ilości perfum i związane z tym przemyślenia. "Czy istnieje życie pozaperfumow

Dziewczyny, prosiłabym o rozwagę w pisaniu postów, bo chwilami robi się niesympatycznie, bez względu na intencje autora

Przeczytałam cały wątek raz jeszcze, post po poście, nadal wierzę, że nikt nie chciał nikogo urazić, obrazić, ale mimo wszystko pisanie w odniesieniu do czyjejś kolekcji jest... ryzykowne. Nie chciałabym, żeby przez tę dyskusję którakolwiek z dziewczyn czuła się nieswojo, a chwilami miałam wrażenie, że niektóre wypowiedzi są skierowane dość personalnie…
Nie wychodzi mi ubieranie w słowa, tego, co myślę, nigdy mi to nie szło, po prostu chciałabym, żeby było tak jak kiedyś, jak zawsze
I proszę, nie komentujmy cudzych kolekcji, ja, jako osoba bardzo wrażliwa, bardzo bym to ciężko zniosła. Faktem jest, że wklejając zdjęcia tego, co posiadamy, liczymy się z krytyką, ale niech to nie będzie roztrząsanie ile kto ma i co z tym robi wiecie o co mi chodzi? Właściwie, jak można krytykować czyjąś kolekcję? To tak, jakby się krytykowało gust, a de gustibus non est disputantum (pierwsze łacińskie zdanie, którego nauczyła mnie mama, chociaż zawsze znałam wersję z „est na końcu”…)
Jeśli temat został już omówiony, może czasem lepiej dać sobie spokój, niż podgrzewać atmosferę jeszcze i jeszcze…
A, i jeszcze jedno. Nie zaglądamy sobie do portfela. Nie tu, nie na tym forum!


jeśli chodzi o pytanie zadane przez Sabbath: Czy odczuwamy niepokój w związku z kompulsywną potrzebą szukania nowych doznań olfaktorycznych?
nie odczuwam takiego niepokoju, bo nie mam takiej potrzeby przede mną leży próbka, która przyleciała kilka dni temu. Zamknięta, nieruszona, nietestowana. Leży. Nie mam ochoty się za nią zabierać, tak samo, jak nie miałam dzisiaj ochoty wchodzić do perfumerii w czasie zakupów. Z czego to wynika? Czy nie jestem perfumoholikiem? Jestem. Ale czasem mam dość wszystkiego, nawet perfum.

Pokazałam kumplowi zdjęcia mojej kolekcji (te, które pokazywałam Wam kiedyś w odpowiednim wątku). Powiedział "sporo" i zapytał po co mi aż tyle nie wiedziałam co mu odpisać. A przecież mam niewiele – chyba 15 czy 16 sztuk… Tak się składa, że ja w pewnym sensie kocham moje flakony, tak jak kocham, wymienione już tutaj, samochody. Ach, gdybym tylko mogła, miałabym tych 50 aut i wierzcie mi, kochałabym je wszystkie. Chociaż pewnie te pierwsze bardziej. 50 flakonów też by mnie nie przerażało, 100, 150, też fajnie. Naprawdę. Nie mam flakonów, żeby je zużywać. Mam je po to, żeby ich używać.
Moje flakony, są dla mnie czymś więcej, niż kawałkiem ładnego szkła, dorobiłam sobie do nich moją własną ideologię… 150 flaszek doskonale by się w nią wpisywało. I nie byłabym z nimi szczęśliwa, tak samo, jak nie jestem szczęśliwa teraz. Bo moje samopoczucie nie wiąże się z ilością „szkła” w mojej szafce, chociaż każdy nowy flakon daje chwilową radość. Czasem dłuższą, czasem krótką, ale daje. Mogłabym oddać wszystkie moje flakony, za coś innego, znacznie ważniejszego… chociaż tęskniłabym za nimi Naprawdę mogłabym. Bo są rzeczy za którymi bardziej tęsknię i na których bardziej mi zależy, niż upolowanie wreszcie Avignon

Jak rozumiem, z początku chodziło o niepokój, tak? Nie, nie odczuwam niepokoju patrząc na jakąkolwiek kolekcję. Zawsze patrzę w kategorii jak bardzo zróżnicowane są gusta. Że ktoś kocha dokładnie to samo, co ja, a ktoś ma sporo „wspólnych” ze mną zapachów, jednocześnie mając i inne, których ja bym nie zniosła. Że ktoś ma kolekcję składającą się tylko z perfum, które mi nie pasują. Piękne to jest. Nigdy inaczej nie patrzyłam i nie chcę tak patrzeć.
Czasem zastanawiam się ile jeszcze moich ideałów zapachowych krąży po świecie, a ja ich jeszcze nie powąchałam, ba! nigdy tego nie zrobię… dużo, zapewne dużo, ale trudno się mówi. Po świecie krąży też zapewne wielu ludzi, którzy byliby moimi bratnimi duszami, najlepszymi przyjaciółmi, a ja ich nie spotkam, chodzi też pewnie wielu mężczyzn – moich „ideałów”, ale ich nie spotkamy, może nawet z moją nieszczęsną „połówką jabłka” (czy czego tam innego) nigdy się nie spotkam. Co ja zrobię? Nic. Nic przecież.
Znalazłam zapachowe ideały – znalazłam Avignon, Dolce Vitę, Ogródek Nilowy, The Parfum. Chociaż tyle.

Przyznaję, że lekko błądzę, bo mimo prób zgłębienia się w główne pytanie, nie wiem co dokładnie napisać.
Chyba powinnam iść się pakować na wyjazd, bo mnie nie zabiorą ze sobą, jak tak dalej pójdzie

Jeszcze raz proszę o to, żeby nie robić osobistych wycieczek, nieprzyjemnych komentarzy, dogryzania i analizowania osobowości i dziwnych nadinterpretacji różnej treści.

Tulip

p.s. a serwer o 3 w nocy uroczo się powiesił i wykazał Database Error, na wasze nieszczęście pisałam w Wordzie, więc mogę wkleić moje wynurzenia teraz
tulipanka jest offline  
Stary 2007-07-11, 11:49   #96
musicman
Zadomowienie
 
Avatar musicman
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 1 806
Dot.: Moja kolekcja perfum - część III

Cytat:
Napisane przez taka taka Pokaż wiadomość
następne pytanie na nowy wątek:
Co zapach robi zmózgiem?

orgazm zapachowy
musicman jest offline  
Stary 2007-07-11, 11:52   #97
musicman
Zadomowienie
 
Avatar musicman
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 1 806
Dot.: O ilości perfum i związane z tym przemyślenia. "Czy istnieje życie pozaperfumow

Cytat:
Napisane przez maja79 Pokaż wiadomość
Nie będę pisać co sądze o innych wypowiedziach - nie chcę. Każdy ma swoje zdanie. Mimo że mamy wspólne hobby, nadal każdy/każda z nas jest inny.
I to jest piękne
-----------------------------------------------------------------------------------
nawiązując do tematu watku i mojego osobistego zdania i podejścia do tematu...

Czy istnieje zycie pozaperfumowe? oczywiście . Tak samo jak istnieje życie pozatelewizyjne, pozasportowe, pozaszachowe, pozaznaczkowe, pozaksiążkowe, pozamięsne (czyli wegetariańskie) i inne "poza"

Osobiście należę do kręgu minimalistek - nie zbieraczy. Lubię mieć wszystkiego tak akurat ("akurat" u mnie znaczy mało - tak, żeby nie zagracać przestrzeni życiowej, żeby mieć tyle, ile jest mi jest potrzebne i co używam). Nie mam nawyku zbierania dla zbierania. Wszystko co mam w nadmiarze natychmiast wydaję (np. ciuchy lecą od razu do kontenera PCK, perfumy sprzedaję lub wymieniam, książki raczej pożyczam z biblioteki lub od znajomych niż kupuję itp.).

Kocham przestrzeń w każdej postaci.

Co nie znaczy, że nie lubię sprawiać sobie przyjemności - dobrą książką, dobrą gazetą, filmem, ciuchem, meblem, tortem czekoladowym, perfumami w końcu.
Czy mogłabym życ bez perfum? - zdecydowanie tak . Żyłam bez nich przez większość mego życia (odkryłam je dopiero niedawno) i nie ma tragedii jak wyjdę niepoperfumowana z domu.

Perfumy to dla mnie przyjemność - nie konieczność. Dlatego zapachy wybieram starannie - mam ich niewiele, bo niewiele sprawia mi dogłębną przyjemność. Taką jaką oczekuję od uprzyjemniacza życia .

To tak jak z tortem - wybieram najsmakowitszy, rozpływający się w ustach, a nie po prostu pierwszy z brzegu albo tylko dobry, żeby zaspokoić głód. I biorę tylko jeden kawałek - bo po całym by mnie zemdliło
o no widzę że myślimy podobnie
musicman jest offline  
Stary 2007-07-11, 12:28   #98
Kasiulka22
Zakorzenienie
 
Avatar Kasiulka22
 
Zarejestrowany: 2004-11
Lokalizacja: U Pana Boga za piecem... :)
Wiadomości: 17 815
Dot.: O ilości perfum i związane z tym przemyślenia. "Czy istnieje życie pozaperfumow

Cytat:
Napisane przez noseknosek Pokaż wiadomość
Dziewczyny... czytam to i czytam i sama nie wiem co myśleć.. A czy to przypadkiem nie powinno być tak, że każdy w swoim sumieniu ocenia kiedy przeholował? Jak już któraś z Was pisała dla jednego granicą może być 5 flakonów a dla innego 155. I nie ma w tym nic złego! Każdy z nas jest inny, co nie znaczy, że gorszy.
Nie rozumiem jakim prawem niektórzy uważają, że mogą wtrącać się i oceniać cudze życie na podstawie tego ile flakoników perfum stoi na ich toaletce. To naprawdę niewiele mówi o człowieku.. Bo może ten ktoś oprócz setki perfum ma np. również 100 takich samych różowych sukienek w groszki.. I co wtedy? Jak rozróżnić, która z tych pasji jest druzgocąca?
Ponawiam prośbę - niech każdy sam ocenia. Siebie.
W całej rozciągłości się zgadzam. Uważam, że jakkolwiek dobre były intencje i kierowanie słów "do siebie", to robienie tego na podstawie czyjejś kolekcji jest delikatnie mówiąc nietaktem.

Cytat:
Napisane przez musicman Pokaż wiadomość
Obejrzałam kolekcję zapachów Kattariny i .... jestem zdziwiona.
Nie wiem może mam tak "ubogi nos" ale ja po prostu nie wyobrażam sobie , że komuś może się podobać tyle zapachów.
Ja również zapewniam Cię, że może podobać się wiele zapachów. Sama mam ponad 50 flakoników i nie zamierzam przestać kupować, nawet gdy moja kolekcja dojdzie do 100 flakonów, jeśli tylko będą zapachy, które zrobią na mnie większe wrażenie i w których nie będę czuła się przebrana.

Cytat:
Napisane przez tulipanka Pokaż wiadomość
Dziewczyny, prosiłabym o rozwagę w pisaniu postów, bo chwilami robi się niesympatycznie, bez względu na intencje autora

Przeczytałam cały wątek raz jeszcze, post po poście, nadal wierzę, że nikt nie chciał nikogo urazić, obrazić, ale mimo wszystko pisanie w odniesieniu do czyjejś kolekcji jest... ryzykowne. Nie chciałabym, żeby przez tę dyskusję którakolwiek z dziewczyn czuła się nieswojo, a chwilami miałam wrażenie, że niektóre wypowiedzi są skierowane dość personalnie…
[/FONT]
Właśnie o to samo mi się rozchodzi i tak jak Ty Tulipanko uważam to za niewłaściwe.
Kasiulka22 jest offline  
Stary 2007-07-11, 13:10   #99
musicman
Zadomowienie
 
Avatar musicman
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 1 806
Dot.: O ilości perfum i związane z tym przemyślenia. "Czy istnieje życie pozaperfumow

Jejku jejku, przyjmuję do wiadomości, że może podobać sie wiele zapachów, ja się po prostu sobie dziwię że nie mogę trafić na coś co mi się podoba.
musicman jest offline  
Stary 2007-07-11, 13:17   #100
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 505
Dot.: O ilości perfum i związane z tym przemyślenia. "Czy istnieje życie pozaperfumow

Tulipanko i Kasiulko...

Chyba za bardzo przyczepiłyście się tej "czyjejś kolekcji".
Całe nasze życie składa się z przyrównywania albo robienia czegoś "na podstawie". Z tego bierze się większość tematów.

Czemu akurat ten wszyscy biorą do siebie?

Popatrzcie na inne fora. Laska wkleja zdjęcie albo pisze, że waży 60kg. Pod nią wpisuje się inna, że ma 54kg, jest gruba i chce schudnąć do 50. I jakoś żaden nowy wpis nie atakuje żadnej z autorek, a przecież ta pierwsza powinna się obazić, czyż nie? Bo skora tamta chudsza jest gruba, to jaka jest ona?
I tak jest wszędzie, w każdym temacie... A tu się do tego ideologię dorabia. I po co?

Wszyscy mający 1-2 flakony już dawno powinny się obrazić, bo teksty o tym jak ubogie jest życie bezzapachowe są tu nagminne. Gdy tu przyszłam czułam się jak sierota ze swoimi trzema flaszkami.
Teraz co parę dni ktoś wpisuje w wątek kolekcyjny, że po jednej czy drugiej wizażance nie wypada mu wklejać swojego zbioru. Strasznie smutno mi się to czyta.
W jakim kierunku to zmierza?

Kochajmy zapachy, miejmy ich kilka, miejmy dziesiątki albo i setki, ale pozwólmy się ludziom wypowiadać, nie tylko na temat, że ktoś kupił kolejny zapach, ale i o tym, że się tego zakupu boi.

To jest mój ostatni wpis w tym wątku i na jakiś czas na tym forum, bo czuję się tu ostatnio średnio dobrze.
Miłego dnia.

Ps. I nie tłumaczmy wszystkiego swoją wrażliwością. Wyczytywanie z czyichś opini czegoś, czego w nich nie ma i branie tego do siebie to nie jest wrażliwość, a brak poczucia własnej wartości. Przepraszam za szczerość, ale taka jest smutna prawda.

A niewłaściwe i nietaktowne jest uparte wmawianie komuś, że chciał powiedzieć coś innego niż powiedział.
__________________

"Ty masz prawo mieć swoje zdanie. Ja mam prawo mieć je w d..."

"Masz świra to go hoduj." "Twój pies - Twoje gówno"

W świecie Daniela


mikroREKLAMA
Pomoc dla Danielka !
Pięcioletni chłopczyk z Zespołem Aspergera prosi o pomoc.

Ta reklama pokazywana jest pod 27 505 postami tego użytkownika na forum. Jak założyć taką reklamę? (klik!)
kropka75 jest offline  
Stary 2007-07-11, 13:30   #101
figg
Rozeznanie
 
Avatar figg
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 887
GG do figg
Dot.: O ilości perfum i związane z tym przemyślenia. "Czy istnieje życie pozaperfumow

Calkowicie sie z Kropka zgadzam.
figg jest offline  
Stary 2007-07-11, 14:11   #102
Kasiulka22
Zakorzenienie
 
Avatar Kasiulka22
 
Zarejestrowany: 2004-11
Lokalizacja: U Pana Boga za piecem... :)
Wiadomości: 17 815
Dot.: O ilości perfum i związane z tym przemyślenia. "Czy istnieje życie pozaperfumow

A ja się nie zgadzam, chociaż szanuję zdanie Kropki . Myślę, że nikt nie dorabia ideologii, bo tu rzeczywiście jej nie ma. Niektórzy, po prostu przywiązują większą wagę do słów, niektóre sformułowania rażą, choć być może, nie neguję tego, były podyktowane dobrymi intencjami. Ja bym tego nie nazwała brakiem poczucia własnej wartości, ponieważ myślę, że tego mi nie brakuje i wielu Wizażankom również. Kwestia odbioru słów, zwłaszcza słów pisanych przeważnie/zawsze będzie wywoływała dyskusje. Tu nie możemy zastosować parafrazy i skonfrontować czy nasz odbiór jest adekwatny z tym co chciano przekazać. Różnie odebraliśmy to co było i każdy ma do tego prawo. Myślę, że celem żadnej z Wizażanek nie było obrażanie innych, ale chęć zrozumienia tego co było naszym udziałem. I tak jedni odebrali to w sposób taki jak Kropka, a inni taki jak ja. Do nikogo nie należy mieć o to pretensji, to nie atak. Każdy ma prawo się bać, wielkich zbiorów, różnie je odbierać, ale myślę że powinno być to przedstawione w sposób bardziej delikatny, nie na podstawie kolekcji jednej osoby, nie w takich słowach jakie możemy przeczytać na początku wątku. To jest tylko i wyłącznie moje zdanie, dla mnie żadna Wizażanka nie jest przez to mniej wartościową osobą, czy mniej szanowaną bo zachowała się tak czy inaczej. Mój odbiór jest po prostu taki, nie inny. Poza tym to pisanie teraz to już jest "dręczenie" kota Ja również już kończę ten temat. Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam, nie miałam takiego zamiaru. Chciałam jedynie przedstawić moją opinię.

Co do kolekcji... To myślę, że nawet Wizażanki prezentujące nieduże kolekcje i obawiające się je przedstawić, mogą po pokazaniu ich publicznie być z nich dumne, gdyż jeszcze nie widziałam, żeby jakaś kolekcja, została zmieszana z błotem, tylko dlatego że jest nieduża, lub że zawiera tylko Avon. Wizażanki odnajdują w nich flakoniki bliskie ich sercu i mają okazję podziwiać, choćby to były tylko dwie buteleczki. Zapraszam do jednej z pierwszych części wątku kolekcyjnego, gdy mój zbiorek wynosił kilka buteleczek
Kasiulka22 jest offline  
Stary 2007-07-11, 14:22   #103
Babygia
Zadomowienie
 
Avatar Babygia
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Stuttgart/Niemcy
Wiadomości: 1 214
Dot.: O ilości perfum i związane z tym przemyślenia. "Czy istnieje życie pozaperfumow

Szczerze mowiac,tez nie odnalazlam w tym watku zadnych atakow.Podjeto rozne kwestie,i po prostu doszlo do jakiegos nieporozumienia.Dajmy temu spokoj.Szkoda czasu i energii na rozkladanie kazdej wypowiedzi na czynniki pierwsze.
Podsumowywujac temat-tak,istnieje zycie pozaperfumowe.jest nim wszystko,co robimy kazdego dnia-kazdy co innego.Szkola,praca dom,rodzina,zwierzaczki.. .Musze sie przyznac,ze chyba zdegenerowalam moja kotke,mam ja od maciupaska,i zawsze bylam i jestem przy niej poperfumowana,abo pachnaca jakims zelem pod prysznic/balsam.Zauwazylam,ze kocica,ktora teraz ma ponad rok,ciekawie i dokladnie obwachuje moj nadgarstek,gdy wracam z miasta i testowalam jakas nowosc.Tego zapachu nie zna,wiec chyba zapamietala w jakis sposob moje perfumy(mysle-czysto olfktorycznie,nie posadzam,ze je rozroznia,po prostu te wonie juz jakos zna),i wyczuwa cos nieznanego.Niektore obwachuje z duza przyjemnoscia.Jak tez z podobna przyjemnoscia polozy sie na przepoconej koszulce-dla nas beee,dla niej wonnosci Arabii.No coz.Kazdemu jego dzialka,nie?
__________________
"Never argue with an idiot. They drag you down to their level, then beat you with experience."

NASZA KLASA http://nasza-klasa.pl/card/11402382/e1546266ad

FACEBOOK http://www.facebook.com/Feline.Gia?ref=profile
Babygia jest offline  
Stary 2007-07-11, 18:06   #104
Kota
Zakorzenienie
 
Avatar Kota
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 9 478
Wpisy w blogu: 1
Dot.: O ilości perfum i związane z tym przemyślenia. "Czy istnieje życie pozaperfumow

Wczoraj chciałam coś tu napisać, Wizaż uparcie pochłaniał mi posty- trzy razy próbowałam... może i dobrze. Zdecydował za mnie.

Myślę, że jednak pisanie- nawet już potem czysto teoretycznie- ale w odniesieniu do czyjejś konkretnej kolekcji jest ryzykowne, jak to ujęła Tulipanka.

Ale w swoich odpowiedziach Kattarina poruszyła jedną rzecz, która spodobala mi się- stwierdziła, że perfumy to aspekt jej życia, w którym świadomie pozwala sobie na brak zahamowań- w innych rejonach swojego życia nie kieruje się takim szaleństwem.
Pozwoliło mi to odpowiedzieć sobie na pytanie, gdzie u mnie jest taki moment szaleństwa.
Nie w perfumach.

Tutaj to sama radość i przyjemność, lekkie maniactwo, nic więcej.
Gdy jakiś zapach szalenie mi się spodoba- odczekuję- przeczekuję uderzenie dziecięcego entuzjazmu, chęć natychmiastowego kupowania, już, teraz, szukanie go na allegro też kończy się zrazu tylko oglądaniem sprzedawców.

Nie wiem, czy dojdę do 20 flakonów? Na razie nie wydaje mi się.

Ale mieszkanie zastawiona Gaultierami podobało mi się, czysto teoretycznie, bowiem taka mnogość buteleczek wiąże się ze sprzątaniem ich- klejnociki nie moga bowiem stać zakurzone!!! a to by mnie nie bawiło.

Ogólnie- cenię kolekcjonerów, ale sama nigdy taka nie będę.

znowu rozmarzyłam się- klejnociki- korpusiki, wszędzie porostawiane.... ale chyba po tygodniu bym zwiała do jakiegoś szałasu
Kota jest offline  
Stary 2007-07-11, 20:54   #105
basiao84
Wtajemniczenie
 
Avatar basiao84
 
Zarejestrowany: 2005-03
Lokalizacja: Zabrze
Wiadomości: 2 423
Dot.: O ilości perfum i związane z tym przemyślenia. "Czy istnieje życie pozaperfumow

Cytat:
Napisane przez figg Pokaż wiadomość
Calkowicie sie z Kropka zgadzam.
I ja też.
basiao84 jest offline  
Stary 2007-07-11, 21:35   #106
Kota
Zakorzenienie
 
Avatar Kota
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 9 478
Wpisy w blogu: 1
Dot.: O ilości perfum i związane z tym przemyślenia. "Czy istnieje życie pozaperfumow

Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość
Teraz co parę dni ktoś wpisuje w wątek kolekcyjny, że po jednej czy drugiej wizażance nie wypada mu wklejać swojego zbioru. Strasznie smutno mi się to czyta.
W jakim kierunku to zmierza?

Kochajmy zapachy, miejmy ich kilka, miejmy dziesiątki albo i setki, ale pozwólmy się ludziom wypowiadać, nie tylko na temat, że ktoś kupił kolejny zapach, ale i o tym, że się tego zakupu boi.

To jest mój ostatni wpis w tym wątku i na jakiś czas na tym forum, bo czuję się tu ostatnio średnio dobrze.
Miłego dnia.
Może się trochę uczepię. Ale jak ten wątek jest bardziej dyskusyjny więc napiszę to tutaj.

Jakiś czas uczestniczę już w forum. Spotkałam się z tym że ktoś jest, potem wybywa. Kilka razy też przeczytałam jakieś formy pożegnania z forum.

Podawane powody były różne.

Między innymi że forum jest bardzo bee, bo literki zostały zmnienione na różowo- fioletowe, i w takiej formie w żadnym wypadku nie można już uczestniczyć.
Że poziom dyskusji jest niski.
Że tylko o tym, co się kupuje.
Że nie rozmawia się o niszowcach- i tu padały tak egzotyczne nazwy, że nawet w postach Eenax (zawsze czytam z zaciekawieniem o różnych jej nieludziowych zapachach) nie padały.
Że dyskutuje się najczęściej o tym co w Sephorze, a to takie pospolite, bee.

Nie wspominam tutaj o niektórych odejściach z innych powodów, które rozumiałam.

No dobrze, ale... dlaczego te osoby, ktorym brakowało bardziej "wzniosłych" dyskusji nie inicjowały jej? A miały wszelkie zdolności ku temu, bo i giętkie pióro, i niesamowitą znajomość zapachów, i nosa, i dowcip itd.
Może nie chciały. Może miały inne powody.

Ale zawsze gdy czytam deklarację podobną do Kropki "odchodzę, nie czuję się tu dobrze" to sobie myślę... trudno. Odchodzisz. Ale po co tak demonstracyjne? Przecież wystarczy w ogóle tu nie wchodzić. I ma się spokój.

Nie myślę w tym monencie o Kropce, choć- gdy odejdzie- będzie brakowało mi jej konkretnych postów.
Ale trochę rozśmiesza mnie sytuacja w której ktoś właśnie na odchodne rzuca "w jakim kierunku to zmierza?". I co, ci co pozostają, mają czuć się winni? Że tacy nie na poziomie?
W jakim kierunku to zmierza? Ano, myślę w takim który każdy nada.

Poza tym jak tak już szczegółowo patrzyć, to spotyka się na Perfumach dużo życzliwości i bezinteresowności, czegoś co dużo jest warte...I co nieczęsto jest spotykane.

Proszę nie odebrac mojego postu jako stuprocentowe czepianie się tylko, ale jako głos w dyskusji.
Kota jest offline  
Stary 2007-07-11, 22:04   #107
khy
Zadomowienie
 
Avatar khy
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 1 477
Dot.: O ilości perfum i związane z tym przemyślenia. "Czy istnieje życie pozaperfumow

Cytat:
Napisane przez tulipanka Pokaż wiadomość
Dziewczyny, prosiłabym o rozwagę w pisaniu postów, bo chwilami robi się niesympatycznie, bez względu na intencje autora

Przeczytałam cały wątek raz jeszcze, post po poście, nadal wierzę, że nikt nie chciał nikogo urazić, obrazić, ale mimo wszystko pisanie w odniesieniu do czyjejś kolekcji jest... ryzykowne. Nie chciałabym, żeby przez tę dyskusję którakolwiek z dziewczyn czuła się nieswojo, a chwilami miałam wrażenie, że niektóre wypowiedzi są skierowane dość personalnie…
Nie wychodzi mi ubieranie w słowa, tego, co myślę, nigdy mi to nie szło, po prostu chciałabym, żeby było tak jak kiedyś, jak zawsze
I proszę, nie komentujmy cudzych kolekcji, ja, jako osoba bardzo wrażliwa, bardzo bym to ciężko zniosła. Faktem jest, że wklejając zdjęcia tego, co posiadamy, liczymy się z krytyką, ale niech to nie będzie roztrząsanie ile kto ma i co z tym robi wiecie o co mi chodzi? Właściwie, jak można krytykować czyjąś kolekcję? To tak, jakby się krytykowało gust, a de gustibus non est disputantum (pierwsze łacińskie zdanie, którego nauczyła mnie mama, chociaż zawsze znałam wersję z „est na końcu”…)
Jeśli temat został już omówiony, może czasem lepiej dać sobie spokój, niż podgrzewać atmosferę jeszcze i jeszcze…
A, i jeszcze jedno. Nie zaglądamy sobie do portfela. Nie tu, nie na tym forum!


jeśli chodzi o pytanie zadane przez Sabbath: Czy odczuwamy niepokój w związku z kompulsywną potrzebą szukania nowych doznań olfaktorycznych?
nie odczuwam takiego niepokoju, bo nie mam takiej potrzeby przede mną leży próbka, która przyleciała kilka dni temu. Zamknięta, nieruszona, nietestowana. Leży. Nie mam ochoty się za nią zabierać, tak samo, jak nie miałam dzisiaj ochoty wchodzić do perfumerii w czasie zakupów. Z czego to wynika? Czy nie jestem perfumoholikiem? Jestem. Ale czasem mam dość wszystkiego, nawet perfum.

Pokazałam kumplowi zdjęcia mojej kolekcji (te, które pokazywałam Wam kiedyś w odpowiednim wątku). Powiedział "sporo" i zapytał po co mi aż tyle nie wiedziałam co mu odpisać. A przecież mam niewiele – chyba 15 czy 16 sztuk… Tak się składa, że ja w pewnym sensie kocham moje flakony, tak jak kocham, wymienione już tutaj, samochody. Ach, gdybym tylko mogła, miałabym tych 50 aut i wierzcie mi, kochałabym je wszystkie. Chociaż pewnie te pierwsze bardziej. 50 flakonów też by mnie nie przerażało, 100, 150, też fajnie. Naprawdę. Nie mam flakonów, żeby je zużywać. Mam je po to, żeby ich używać.
Moje flakony, są dla mnie czymś więcej, niż kawałkiem ładnego szkła, dorobiłam sobie do nich moją własną ideologię… 150 flaszek doskonale by się w nią wpisywało. I nie byłabym z nimi szczęśliwa, tak samo, jak nie jestem szczęśliwa teraz. Bo moje samopoczucie nie wiąże się z ilością „szkła” w mojej szafce, chociaż każdy nowy flakon daje chwilową radość. Czasem dłuższą, czasem krótką, ale daje. Mogłabym oddać wszystkie moje flakony, za coś innego, znacznie ważniejszego… chociaż tęskniłabym za nimi Naprawdę mogłabym. Bo są rzeczy za którymi bardziej tęsknię i na których bardziej mi zależy, niż upolowanie wreszcie Avignon

Jak rozumiem, z początku chodziło o niepokój, tak? Nie, nie odczuwam niepokoju patrząc na jakąkolwiek kolekcję. Zawsze patrzę w kategorii jak bardzo zróżnicowane są gusta. Że ktoś kocha dokładnie to samo, co ja, a ktoś ma sporo „wspólnych” ze mną zapachów, jednocześnie mając i inne, których ja bym nie zniosła. Że ktoś ma kolekcję składającą się tylko z perfum, które mi nie pasują. Piękne to jest. Nigdy inaczej nie patrzyłam i nie chcę tak patrzeć.
Czasem zastanawiam się ile jeszcze moich ideałów zapachowych krąży po świecie, a ja ich jeszcze nie powąchałam, ba! nigdy tego nie zrobię… dużo, zapewne dużo, ale trudno się mówi. Po świecie krąży też zapewne wielu ludzi, którzy byliby moimi bratnimi duszami, najlepszymi przyjaciółmi, a ja ich nie spotkam, chodzi też pewnie wielu mężczyzn – moich „ideałów”, ale ich nie spotkamy, może nawet z moją nieszczęsną „połówką jabłka” (czy czego tam innego) nigdy się nie spotkam. Co ja zrobię? Nic. Nic przecież.
Znalazłam zapachowe ideały – znalazłam Avignon, Dolce Vitę, Ogródek Nilowy, The Parfum. Chociaż tyle.

Przyznaję, że lekko błądzę, bo mimo prób zgłębienia się w główne pytanie, nie wiem co dokładnie napisać.
Chyba powinnam iść się pakować na wyjazd, bo mnie nie zabiorą ze sobą, jak tak dalej pójdzie

Jeszcze raz proszę o to, żeby nie robić osobistych wycieczek, nieprzyjemnych komentarzy, dogryzania i analizowania osobowości i dziwnych nadinterpretacji różnej treści.

Tulip

p.s. a serwer o 3 w nocy uroczo się powiesił i wykazał Database Error, na wasze nieszczęście pisałam w Wordzie, więc mogę wkleić moje wynurzenia teraz
Podpisuje sie pod kazdym, doslownei KAZDYM slowem Tulipanki z tej wypowiedzi (i cale szczescie, bo jestem zawalona praca i chwilowo nie mam czasu, zeby wyprodukowac wlasna... identyczna ;-))) ).
khy jest offline  
Stary 2007-07-11, 22:14   #108
Sabbath
Wiedźma
 
Avatar Sabbath
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 12 029
Dot.: O ilości perfum i związane z tym przemyślenia. "Czy istnieje życie pozaperfumow

Cytat:
Napisane przez Kota Pokaż wiadomość
Może się trochę uczepię. Ale jak ten wątek jest bardziej dyskusyjny więc napiszę to tutaj.

Ciach! /Odnoszę się do całości Twojego Kotuś postu, oszczędzam tylko miejsce/

Proszę nie odebrac mojego postu jako stuprocentowe czepianie się tylko, ale jako głos w dyskusji.
Kotuś, Kropka nie pożegnała się z forum, na wieki wieków. Napisała, że na jakiś czas znika, bo czuje się źle, czyli, jak rozumiem w pewien sposób zniechęcona. I ja Ją akurat rozumiem.
Choć ogromnie mi Jej będzie brakowało...

Nie odejdę bo... Bo wiele mi uczestnictwo w tym forum daje. Wiedzy, której pożądam i przyjemności ogromnej.
A z takich delicji rezygnować nie lubię.

Kropka ma tej wiedzy i doświadczenia (i dystansu) więcej (niż ja), więc pozwólmy Jej decydowac o tym, kiedy, w jaki sposób i od czego sobie odpoczywa. Dobrze?



A w kwestii ogólnej, bo sądzę, że Twój post dotyczył raczej ogólnie efektownych pożegnań i odejść z forum. Dobrze zrozumiałam? Post Kropki tylko nasunął Ci to skojarzenie.

Nie sposób nie zauważyć, że dyskutuje się na Wizażu szczególnie. Można to zaakceptować bez zastrzeżeń, można się zachwycić, można próbować trochę to zmieniać, można się efektownie obrazić, a można i spokojnie się wycofać. Albo wszystkiego po trochu. Wolny kraj.

Poważne (wzniosłe, jak to ujęłaś, czy głębokie) dyskusje zwykle są trudniejsze, niż wyliczanie butelek i mierzenie długości paznokci, czy włosów. Jeśli je podejmujemy, musimy liczyć się z tym, że znajdzie się ktoś, kto z jakichś powodów (często pozawątkowych i pozaforumowych) poczuje się zaatakowany, dotknięty. Ludzie tak mają.
Czy jednak powinno to skłaniać nas do ograniczenia się do uprzejmych, czasem (napisałam czasem - czasem, znaczy nie zawsze i nawet nie często) nieszczerych zachwytów i pochlebstw? Czy dla świętego spokoju należy unikać pisania o rzeczach trudniejszych i nieco bardziej osobistych niż zawartość cukru w cukrze, czy fiołka w fiołku?

Ja wiem, że nie potrafię i nawet nie chcę. Nigdy nie pisałam postów wypełnionych watą. Jeśli chwalę czyjś zbiór perfum, jeśli zachwycam się przedstawionym pomysłem, czy spójnością myśli, jeśli piszę, że kogoś podziwiam, szanuję - robię to szczerze.

Jestem w stanie przeżyć bez akceptacji wszystkich, pod warunkiem, że mam świadomość, że postępuję zgodnie z przyjętymi przeze mnie samą zasadami. No i przyznaję: wybiórczo dobieram osoby, na których opinii mi zależy i One (owe Osoby) zwykle o tym wiedzą. Prawda?

A odpuszczam temat (nie forum) w momencie, kiedy widzę, że nic więcej nie osiągnę. W końcu nie wszyscy mają obowiązek nadawać na tych samych częstotliwościach, co ja. Świat jest różnorodny i to jest wspaniałe.
Moje kretyńskie "walki o ogień" miną mi może z wiekiem... czyli za sto lat.
Sabbath jest offline  
Stary 2007-07-11, 22:38   #109
Kota
Zakorzenienie
 
Avatar Kota
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 9 478
Wpisy w blogu: 1
Dot.: O ilości perfum i związane z tym przemyślenia. "Czy istnieje życie pozaperfumow

Cytat:
Napisane przez Sabbath Pokaż wiadomość
A w kwestii ogólnej, bo sądzę, że Twój post dotyczył raczej ogólnie efektownych pożegnań i odejść z forum. Dobrze zrozumiałam? Post Kropki tylko nasunął Ci to skojarzenie.
Jasno to wyraziłam- napisałam że nie myślę w tym momencie o Kropce, tylko ogólniej. czyli dobrze sądzisz.

Proszę mi też Sabbacie, nie uświadamiać, że dyskusje głębsze są trudne, bo to wiem.
Obstawiasz, Sabbath, że będziesz żyła sto... zaraz, zaraz trochę powyżej stu lat? Ja to bym chciała czasem umrzec jakoś wcześniej, może nie dożywać tej setki...

Co do tematu wątku.

Nie ma chyba jednak życia pozaperfumowego.
Co zakupię coś i przyjdzie do mnie nowostka, to już przed oczami pojawia mi sie bardzo wyraźna wizualizacja następnego upragnienia. Teraz Jardins de Bagatelle- widzę ja zamknę powieki złotą buteleczkę, napis (widzę charakterystyczne liternictwo), widzę, widzę takie ukośne wyżłobienia na jednym z rogów butelki.
To jednak mania...
Kota jest offline  
Stary 2007-07-11, 22:55   #110
Sabbath
Wiedźma
 
Avatar Sabbath
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 12 029
Dot.: O ilości perfum i związane z tym przemyślenia. "Czy istnieje życie pozaperfumow

Cytat:
Napisane przez Kota Pokaż wiadomość
Jasno to wyraziłam- napisałam że nie myślę w tym momencie o Kropce, tylko ogólniej. czyli dobrze sądzisz.
A widzisz jaka bystra bywam? Okazyjnie, ale jednak.

Cytat:
Napisane przez Kota Pokaż wiadomość
Proszę mi też Sabbacie, nie uświadamiać, że dyskusje głębsze są trudne, bo to wiem.
Wiem, że Ty wiesz, ale nie wiem, czy Ty wiedziałaś, że ja wiem.

edit:
Z resztą napisałaś to bezpośrednio pod postem Kropki i niejako w odniesieniu do Jej posta, więc o ile wiem, że czepianie sie tego byłoby po prostu nieuzasadnionym czepialstwem (wiem, wiem, słowo!), to zdaję sobie sprawę z tego, że "ktoś" mógłby się przyczepić, gdyby bardzo chciał.
koniec edita:


Odwala mi. Za dużo czekolady.


Cytat:
Napisane przez Kota Pokaż wiadomość
Obstawiasz, Sabbath, że będziesz żyła sto... zaraz, zaraz trochę powyżej stu lat? Ja to bym chciała czasem umrzec jakoś wcześniej, może nie dożywać tej setki...
Kotuś!
Setka to małooo!
Ja chcę co najmniej pół litra!


Cytat:
Napisane przez Kota Pokaż wiadomość
Co do tematu wątku.

Nie ma chyba jednak życia pozaperfumowego.
Co zakupię coś i przyjdzie do mnie nowostka, to już przed oczami pojawia mi sie bardzo wyraźna wizualizacja następnego upragnienia. Teraz Jardins de Bagatelle- widzę ja zamknę powieki złotą buteleczkę, napis (widzę charakterystyczne liternictwo), widzę, widzę takie ukośne wyżłobienia na jednym z rogów butelki.
To jednak mania...
A widzisz!
Też tak mam.

Edytowane przez Sabbath
Czas edycji: 2007-07-12 o 15:02 Powód: dopisek oznaczony editami
Sabbath jest offline  
Stary 2007-07-12, 00:51   #111
tulipanka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2003-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 4 959
Dot.: O ilości perfum i związane z tym przemyślenia. "Czy istnieje życie pozaperfumow

Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość
Tulipanko i Kasiulko...

Chyba za bardzo przyczepiłyście się tej "czyjejś kolekcji".
Całe nasze życie składa się z przyrównywania albo robienia czegoś "na podstawie". Z tego bierze się większość tematów.
Weź proszę pod uwagę, że do mnie, jako moderatora, dociera czasem więcej opinii, niż są tutaj. Niektórzy uważają, że jest inaczej niż Ty piszesz, a ja czuję się w obowiązku zareagować. Co oczywiście nie znaczy, że nie zgadzam się z tym, co sama napisałam
Widzę, że wychodzisz z założenia, że to my się mylimy, a Ty masz rację i widzisz sytację taką, jaka jest w rzeczywistości... Trudno. Nic w takim wypadku nie poradzę.
Cytat:
Napisane przez khy Pokaż wiadomość
Podpisuje sie pod kazdym, doslownei KAZDYM slowem Tulipanki z tej wypowiedzi (i cale szczescie, bo jestem zawalona praca i chwilowo nie mam czasu, zeby wyprodukowac wlasna... identyczna ;-))) ).
Khy moja droga, ja bym wolała, żebyś nie podpisywała się pod zdaniem, że nie jesteś szczęśliwa, pod resztą się zgadzam

A życie pozaperfumowe jest jednak w pewnym sensie trudne. Uświadomiłam to sobie dzisiaj, kiedy wracałam z zakupów. Zamiast cieszyć się z wymarzonego kostiumu przeliczyłam, że miałabym za niego flachę perfum i za sandały kolejną... Zapachy otaczają mnie bez przerwy, są częścią codzienności.
Ale próbka dalej leży nietknięta... Do perfumerii też dzisiaj nie zajrzałam...
tulipanka jest offline  
Stary 2007-07-12, 00:58   #112
ROZ-ter-KA
Zakorzenienie
 
Avatar ROZ-ter-KA
 
Zarejestrowany: 2004-10
Lokalizacja: Silesia
Wiadomości: 8 556
Dot.: O ilości perfum i związane z tym przemyślenia. "Czy istnieje życie pozaperfumow

Cytat:
Napisane przez Babygia Pokaż wiadomość
Szczerze mówiąc,tez nie odnalazlam w tym watku zadnych atakow.
Ja też nie znalazłam żadnych personalnych ataków.

Kropko mądra, rozsądna z Ciebie kobieta


Nasze wypowiedzi , reakcje, zdjęcia są impulsem do różnych pytań, roważań, osobistych wypowiedzi, budzą skojarzenia , skłaniają do odniesień , co nie znaczy jeszcze , że niosą ładunek ocenny. Taki sposób prowdzenia rozmowy jest naturalny na każdym forum i we wszelkich dyskusjach.

Nadmierna podejrzliwość, co do intencji cudzych wypowiedzi, odnoszenie ich osobiście do siebie lub do osób o podobnych do nas poglądach czy osobowościach, nerwowe reakcje , obrażanie się to swoista nadwarażliwość. Brak umiejetności dystansu.

Kiedyś pewien mądry doświadczony życiowo i w swojej profesji historyk filozofii, pedagog i ezoteryk w jednym dał mi pewną mądrą radę: jeżeli jakaś wypowiedż czy ocena pochodząca od osoby, z która nie jestes związana emocjonalnnie boli Cię, budzi sprzeciw, wytrąca z równowagi, powoduje gwałtowną reakcję, to nie zastanawiaj się na tą osobą tylko nad sobą. możesz się wiele o sobie dowiedzieć. Bo te słowa prawdopodobnie dotykają twojego problemu, rany, kompleksu, lęku czy ukrytej potrzeby. Nawet jeżeli się do nich nie przyznajesz lub nie uświadamiasz sobie ich.

Wiele sobie dzięki tej radzie nauczyłam, wiele uświadomiłam , pomogła mi lepiej siebie poznać , a także uporzadkować pewne problemy i emocje . Nie tylko mnie zresztą. Przekazywałam ta radę juz wielu osobom i mimo odruchowych sprzeciwów po jakims czasie przyznawały mi rację.

Kattrino rozumiem , że swoją kolekcję traktujesz jako "przestrzeń" gdzie możesz sobie pozwolić bez wyrzutów sumienia na odrobinę " zdrowego egoizmu " "
Zdrowego" traktuję tutaj w dosłownym rozumieniu tego słowa
__________________
koklusz atakuje
ROZ-ter-KA jest offline  
Stary 2007-07-12, 06:49   #113
Babygia
Zadomowienie
 
Avatar Babygia
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Stuttgart/Niemcy
Wiadomości: 1 214
Dot.: O ilości perfum i związane z tym przemyślenia. "Czy istnieje życie pozaperfumow

Cytat:
Napisane przez Sabbath Pokaż wiadomość
Kotuś, Kropka nie pożegnała się z forum, na wieki wieków. Napisała, że na jakiś czas znika, bo czuje się źle, czyli, jak rozumiem w pewien sposób zniechęcona. I ja Ją akurat rozumiem.
Choć ogromnie mi Jej będzie brakowało...

Nie odejdę bo... Bo wiele mi uczestnictwo w tym forum daje. Wiedzy, której pożądam i przyjemności ogromnej.
A z takich delicji rezygnować nie lubię.

Kropka ma tej wiedzy i doświadczenia (i dystansu) więcej (niż ja), więc pozwólmy Jej decydowac o tym, kiedy, w jaki sposób i od czego sobie odpoczywa. Dobrze?



A w kwestii ogólnej, bo sądzę, że Twój post dotyczył raczej ogólnie efektownych pożegnań i odejść z forum. Dobrze zrozumiałam? Post Kropki tylko nasunął Ci to skojarzenie.

Nie sposób nie zauważyć, że dyskutuje się na Wizażu szczególnie. Można to zaakceptować bez zastrzeżeń, można się zachwycić, można próbować trochę to zmieniać, można się efektownie obrazić, a można i spokojnie się wycofać. Albo wszystkiego po trochu. Wolny kraj.

Poważne (wzniosłe, jak to ujęłaś, czy głębokie) dyskusje zwykle są trudniejsze, niż wyliczanie butelek i mierzenie długości paznokci, czy włosów. Jeśli je podejmujemy, musimy liczyć się z tym, że znajdzie się ktoś, kto z jakichś powodów (często pozawątkowych i pozaforumowych) poczuje się zaatakowany, dotknięty. Ludzie tak mają.
Czy jednak powinno to skłaniać nas do ograniczenia się do uprzejmych, czasem (napisałam czasem - czasem, znaczy nie zawsze i nawet nie często) nieszczerych zachwytów i pochlebstw? Czy dla świętego spokoju należy unikać pisania o rzeczach trudniejszych i nieco bardziej osobistych niż zawartość cukru w cukrze, czy fiołka w fiołku?

Ja wiem, że nie potrafię i nawet nie chcę. Nigdy nie pisałam postów wypełnionych watą. Jeśli chwalę czyjś zbiór perfum, jeśli zachwycam się przedstawionym pomysłem, czy spójnością myśli, jeśli piszę, że kogoś podziwiam, szanuję - robię to szczerze.

Jestem w stanie przeżyć bez akceptacji wszystkich, pod warunkiem, że mam świadomość, że postępuję zgodnie z przyjętymi przeze mnie samą zasadami. No i przyznaję: wybiórczo dobieram osoby, na których opinii mi zależy i One (owe Osoby) zwykle o tym wiedzą. Prawda?

A odpuszczam temat (nie forum) w momencie, kiedy widzę, że nic więcej nie osiągnę. W końcu nie wszyscy mają obowiązek nadawać na tych samych częstotliwościach, co ja. Świat jest różnorodny i to jest wspaniałe.
Moje kretyńskie "walki o ogień" miną mi może z wiekiem... czyli za sto lat.
Na pewno nie mina,jestem tego pewna,na szczescie.I kiedys.gdy Ty i ja pozegnamy sie z tym padolem,to dopiero zakotluje sie w zaswiatach!Gdy nagle na tym swiecie nagle zaroi sie od pierzchajacych z zaswiatow duszyczek i media nie beda wyrabialy sie z robota psychoterapeutyczna dla nich,ludzie beda juz wiedzieli,kto nabroil....
A ja wlasnie cenie to forum za to,ze czasem potrafi byc kanciasto i kolczasto bez wyzywania sie od ostatnich i ordynarnosci,jak bywa na wielu innych forach.To jest bardzo ludzkie,i chroni nas wszystkie przed utonieciem w lukrze.To mi sie podoba,dlatego jako jedynemu forum jestem wierna juz tak dlugo.
__________________
"Never argue with an idiot. They drag you down to their level, then beat you with experience."

NASZA KLASA http://nasza-klasa.pl/card/11402382/e1546266ad

FACEBOOK http://www.facebook.com/Feline.Gia?ref=profile
Babygia jest offline  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Perfumy


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:22.