Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Perfumy

Notka

Perfumy Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o perfumach, ale baliście się zapytać.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2007-09-11, 20:17   #4831
Nevada87
Wtajemniczenie
 
Avatar Nevada87
 
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 2 081
GG do Nevada87
Smile Dot.: Czym dziś pachniesz Wizażanko? Część XIV

Tymeno również gratuluję mam nadzieję ,że w nowej pracy poczujesz się lepiej i rozwiniesz skrzydła
__________________
Nevada87 jest offline  
Stary 2007-09-11, 20:39   #4832
tymena
Zakorzenienie
 
Avatar tymena
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 14 971
GG do tymena
Dot.: Czym dziś pachniesz Wizażanko? Część XIV

Cytat:
Napisane przez homyk Pokaż wiadomość
Kasiu
Iwonko

Cytat:
Napisane przez Margot45 Pokaż wiadomość
Kasiu, gratulacje!

(to trzeba uczcić jakąś pachnącą flaszeczką)
Dziekuję Małgosiu To straszne ale taka była moja pierwsza mysl Uczczę to jutro, jeżeli warunki okażą się tego godne

Cytat:
Napisane przez Nevada87 Pokaż wiadomość
Tymeno również gratuluję mam nadzieję ,że w nowej pracy poczujesz się lepiej i rozwiniesz skrzydła
Agatko
Domek śliczny. Na pewno będzie w nim dobrze Twojemu psiakowi
tymena jest offline  
Stary 2007-09-11, 20:49   #4833
SpanishMyszka
Zakorzenienie
 
Avatar SpanishMyszka
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Shallow Grave
Wiadomości: 5 334
Dot.: Czym dziś pachniesz Wizażanko? Część XIV

Cytat:
Napisane przez dzika truskawa Pokaż wiadomość
Myszko Hiszpańska, odnośnie Twojego dylematu: "Damą być!" - stawiam na Coco
Dziękuję za poradę
Pradę też jeszcze kiedyś kupię
__________________
"It's been so long...
Feels like pins and needles in my heart...
So long...
I can feel it tearing me apart..."

SpanishMyszka jest offline  
Stary 2007-09-11, 20:51   #4834
ETERNITY
Rozeznanie
 
Avatar ETERNITY
 
Zarejestrowany: 2004-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 936
Dot.: Czym dziś pachniesz Wizażanko? Część XIV

Kasiulko-przeczytałam Twoje zwierzenia i jakby mnie piorun strzelił.Całe moje dzieciństwo stanęło mi przed oczamiNie jestem dzieckiem DDA-moj ojciec nigdy nie pił.Ale za to uwielbiał się znęcać psychicznie(i nadal to robi).Nigdy nie wiedziałam jaki będzie miał humor gdy wrócę ze szkoły.Czy znowu mnie uderzy za byle co,bo akurat ma zły humor,albo nakrzyczy bo coś się nie spodoba w moim spojrzeniu.Pamiętam ile razy nazwał mnie k.. albo szmatą(byłam 12-letnim dzieckiem wtedy )Tak po prostu..bo wiedział,że bardzo mnie to boli.Gdy szłam gdzieś potrafił zamknąć drzwi na klucz i go schować,zebym nie mogła wejść do domu-mama wtedy otwierała, na co on reagował wielką awanturą.Odkąd pamiętam słyszałam,ze jestem do niczego..że jestem głupia.Że wszystkie inne dzieci są super i że żałuje,że jest moim ojcem.A ja naprawdę nie dawałam do tego powodów.Starałam się zeby był ze mnie dumny..żeby widział że się staram.W szkole zawsze świadectwo z czerwonym paskiem..nagrody..konkurs y , w których brałam udział i zajmowałam wysokie miejsca.Naprawdę nigdy w życiu mnie nie pochwalił.Moje chwalenie kwitował jednym zdaniem"to dobrze" i wracał do swoich zajęć.Dużo też obiecywał jak to będzie super.Gdzie to na wakacje nie pojedziemy.Że weźmie mnie na zakupy bo kurtkę trzeba kupić na zimę np.Ale obietnic nigdy nie spełniał.A gdy zapytałam,czy pojedziemy potrafił wrzasnąć,że mu przeszkadzam.Że tylko pieniądze od niego wyciągam.Że nie bedzie mnie utrzymywał całe życie.A równocześnie nie pozwalał mi iść do pracy.Przyjaciółek też nigdy nie miałam.Bo gdy tylko z jakąś się zaprzyjaźniałam on wkraczał i potrafił z domu wygonić.Tak po prostu.A ja zawsze chciałam mieć kogoś bliskiego.Pozwalałam nawet soba pomiatać,żeby tylko ktoś chciał się ze mną bawić.I zawsze czułam się gorsza od innych dzieci.Kilka razy próbowałam popełnic samobojstwo-pierwszy raz gdy miałam chyba 9 latNie udalo się.I kolejne razy tez były nieudane..bo tchórzyłamDobrze,ze chociaż mieszkam na wsi.Wszystkie moje uczucia przelałam na zwierzęta, które zawsze u nas w domu i koło domu były.Gęsi, kury, kaczki, koty, psy-moze to brzmi śmiesznie,ale z nimi spędzałam wolny czas.Byłam malutka, a nie bałam się tych zwierząt jak moje siostry.Gęś która innych szczypała mi pakowała się na kolana i cichutko popiskiwała.Miałam taką swoją ukochaną.Na łapce nawet jej sznurek zawiązałam,ze jest moja.W moje imieniny wróciłam ze szkoły i akurat mama kończyła ją oprawiać Pamiętam jak strasznie to przeżyłam.Dla rodziców to był tylko drób.Teraz tez niemal fizycznie cierpię gdy widze cierpienie zwierząt.To we mnie się już chyba nigdy nie zmieni-taki mam charakter.Teraz z ojcem po kilku powaznych kłótniach i wykrzyczeniu mu co myśle jest już inaczej.Inaczej się układa.A to w tym sensie ,że jest mu obojetne co ja robię,a mi to co robi on.Potrafimy całymi dniami się nie odzywać bo nie ma o czym rozmawiać.
A efekt moich przejść jest taki ,że nie potrafię kochać-owszem-jestem z mężczyzną kilka lat(wcześniej w ciągu 10 lat też byłam w dwóch zwiazkach), jednak nigdy nie czułam bicia serca z tego powodu,że on jest.Czasem tylko czuję obojętność i gdyby chciał kiedyś odejść jestem pewna,że nie zatrzymywałabym go.Ale nie dlatego,że mi nie zależy, bo zalezy bardzo, ale dlatego,ze doszłabym do wniosku,że nie zasługuję na miłość.Często wpadam w depresję i nieraz całymi dniami nie potrafię z niej wyjść to druga rzecz.A przede wszystkim ja naprawdę czuję się okropnie samotna.To takie dziwne uczucie-mam znajomych w pracy, ale czuję się z boku.Nie mam tego poczucia przynależności do grupy i nigdy tego nie czułam.Podejrzewam,że nigdy to się już nie zmieni, bo zawsze będe inna.Ale nie ma o czym pisać...Rozpisałam się w watku, w którym powinnam o pięknych zapachach pisać..ale po przeczytaniu postu Kasiluki musiałam po prostuRozkleiłam się...
ETERNITY jest offline  
Stary 2007-09-11, 21:11   #4835
Ines-ka
Zakorzenienie
 
Avatar Ines-ka
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 906
Dot.: Czym dziś pachniesz Wizażanko? Część XIV

ETERNITY, . Współczuję i ściskam mocno..
Mój ojciec najwyraźniej przypadkiem założył rodzinę. Dzieci już (albo prawie) dorosłe, a on? Ech.. Nie będę się rozpisywać o tym że jest alkoholikiem, że potrafi lepiej umyć ode mnie podłogę (ach te awantury nad mopem ). Przynajmniej teraz wychodzę z domu wcześniej niż on wstaje, nie muszę wąchać smrodu papierosów w całym korytarzu i użerać się z nim rano w kuchni.
Ines-ka jest offline  
Stary 2007-09-11, 21:12   #4836
SpanishMyszka
Zakorzenienie
 
Avatar SpanishMyszka
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Shallow Grave
Wiadomości: 5 334
Dot.: Czym dziś pachniesz Wizażanko? Część XIV

Kochana Eternity, aż smutno się robi, wpółczuję ci, przesyłam wirtualne uściski przytulaki
__________________
"It's been so long...
Feels like pins and needles in my heart...
So long...
I can feel it tearing me apart..."

SpanishMyszka jest offline  
Stary 2007-09-11, 21:12   #4837
Kattarina
Zakorzenienie
 
Avatar Kattarina
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 7 763
Dot.: Czym dziś pachniesz Wizażanko? Część XIV

Basiu Kochana-
Kattarina jest offline  
Stary 2007-09-11, 21:13   #4838
burn-it-up
Zakorzenienie
 
Avatar burn-it-up
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Wrocław :)
Wiadomości: 7 854
GG do burn-it-up
Dot.: Czym dziś pachniesz Wizażanko? Część XIV

Eternity
__________________
Mój kosmetyczny blog
burn-it-up jest offline  
Stary 2007-09-11, 21:16   #4839
tulipanka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2003-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 4 959
Dot.: Czym dziś pachniesz Wizażanko? Część XIV

Basieńko - straszne to co piszesz
Ines-ka -
tulipanka jest offline  
Stary 2007-09-11, 21:17   #4840
noseknosek
lipiec na maksa!!! :)
 
Avatar noseknosek
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 14 534
Dot.: Czym dziś pachniesz Wizażanko? Część XIV

Widzę, że sporo takich smutnych doświadczeń także u Was A zawsze myślałam, że to tylko ja mam tak źle
ściskam mocno
__________________
what defines us is how well we rise after falling

biegam
noseknosek jest offline  
Stary 2007-09-11, 21:21   #4841
homyk
Zakorzenienie
 
Avatar homyk
 
Zarejestrowany: 2003-06
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 5 039
Dot.: Czym dziś pachniesz Wizażanko? Część XIV

Dziewczyny, ściskam mocno
homyk jest offline  
Stary 2007-09-11, 21:22   #4842
Sabbath
Wiedźma
 
Avatar Sabbath
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 12 029
Dot.: Czym dziś pachniesz Wizażanko? Część XIV

Cytat:
Napisane przez tymena Pokaż wiadomość
Dziewczyny Ide jutro omawiać warunki nowej pracy. Mam nadzieję, że będą korzystne Zrezygnowałam z firmy w której musiałabym otworzyć własną działalność ale odezwali się z drugiego biura, które daje umowę o pracę Tak się cieszę
Widzisz, wszystko układa się najlepiej, jak może!

Warunki w nowej pracy będą takie, na jakie zasługujesz - czyli bardzo dobre.

Najszczerzej gratuluję.
Życzę mnóstwo satysfakcji z pracy i dobrego współczynnika godzino-flaszkowego.

Jestem pewna, że będzie dobrze.


----
Pachnę sobie Arabie. Chyba mam okres manii.
Jest cudna: miękko ciepła i trwała jak jasny diabeł.
Sabbath jest offline  
Stary 2007-09-11, 21:24   #4843
nebraska
Zakorzenienie
 
Avatar nebraska
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: cozy place
Wiadomości: 4 931
Dot.: Czym dziś pachniesz Wizażanko? Część XIV

Eternity - poryczałam się
Ines-ka -
__________________
Pielęgnujmy przypadkową życzliwość i piękne czyny pozbawione sensu.


Fragrantica








nebraska jest offline  
Stary 2007-09-11, 21:28   #4844
Sabbath
Wiedźma
 
Avatar Sabbath
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 12 029
Dot.: Czym dziś pachniesz Wizażanko? Część XIV

Eternity , nie wiem, czy Tobie to pomoże, ale ja ojca miałam podobnego (tyle, że znęcanie psychiczne mu nie wystarczało), a matkę... Matkę miałam znacznie gorszą. Dlatego zazdroszczę Ci Twojej.

Więcej nie powinnam pisać.
Sabbath jest offline  
Stary 2007-09-11, 21:33   #4845
ETERNITY
Rozeznanie
 
Avatar ETERNITY
 
Zarejestrowany: 2004-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 936
Dot.: Czym dziś pachniesz Wizażanko? Część XIV

Dziękuję dziewczyny za uściski i za to,że jesteście.Ostatnio rzadko pisze na Perfumach z braku czasu,ale zawsze bardzo tu tesknię.Uzewnętrzniłam się choć nie lubię o sobie pisać.Ogólnie nie lubię się żalić.Mam mężczyznę, o ktorym wiem,ze bardzo mnie kocha.Czasem się wkurza na mnie bo potrafię być nieznośna jak małe dziecko.Ale wiem,ze zawsze będzie za mną.On wie o moich przejściach gdyż w chwilach mojej słabości psychicznej wyznałam mu wszystko.Jednak też wszystkiego do końca nie wie, a ja nie lubię do tego wracać.Niby teraz jest lepiej ale ja wiem,że już nigdy nie będe myśleć jak inni ludzie.Że zawsze będe się czuć gorsza od innych, mniej wartościowa.I że nigdy już nie poznam co to prawdziwa przyjaźń i jak to jest kochac tak naprawde mocno gdy w sercu czają się motyleTrudno-widocznie tak miało być. Ale chyba dosyć na dziś smutków..moja kicia właśnie do mnie na kolanka przyszła i to jest super-czuje chyba że mi źle i swoim pyrczeniem stara się dodać mi otuchy

Tymeno-Twoja wiadomośc jest naprawd ę super.Gratuluję z całego serducha
ETERNITY jest offline  
Stary 2007-09-11, 21:34   #4846
your Angel
czyli Endżi
 
Avatar your Angel
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Home is where the heart is
Wiadomości: 10 780
Dot.: Czym dziś pachniesz Wizażanko? Część XIV

Tymenko - to swietnie, że wszystko jest na najlepszej drodze

Kasiulko, na pewno masz rację Najważniejsze jest przyznanie się samemu sobie, że było i jest źle - ja milczę i tylko nieliczne osoby wiedzą jakie piekło mi zgotował (i gotuje) ojciec Wkurza mnie postawa: "bo co ty możesz wiedzieć? Ja mam tak źle, że w ogóle zero porównania. Jestem biedna i masz być dla mnie miła." A ja nie chcę każdemu tłumaczyć jak jest, bo nie każdy na to zasługuje
Zbyt wiele wybaczałam i zbyt wielu rzeczy nie byłam świadoma. Mam w sobie mnóstwo gniewu, bólu, cierpienia wszelkiej maści i dręczą mnie niewypowiedziane słowa Nie wiem jak ja sobie poradzę
Teraz obiecuję - zero kompromisów. Nie będę przebywać z toksycznymi ludźmi, którzy krzywdzą i drążą umysł gorzej niż najgorsza trucizna.

Nie ufam facetom. Po prostu. Tak bardzo mnie skrzywdzili, że nie potrafię

Eternity, Inesko, Nosku, Sabbath - przytulam wirtualnie
__________________
wymiana

pachnę
your Angel jest offline  
Stary 2007-09-11, 21:36   #4847
paolla
Zadomowienie
 
Avatar paolla
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 378
Dot.: Czym dziś pachniesz Wizażanko? Część XIV

to musi cholernie niewyobrażalnie boleć, gdy ranią najbliżsi ludzie...
tym, które przez to przeszły (albo przechodzą) życzę dużo siły



Tymeno, owocnych negocjacji warunków nowej pracy


a Racheli nie ma i nie ma...
paolla jest offline  
Stary 2007-09-11, 21:37   #4848
ETERNITY
Rozeznanie
 
Avatar ETERNITY
 
Zarejestrowany: 2004-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 936
Dot.: Czym dziś pachniesz Wizażanko? Część XIV

Cytat:
Napisane przez Sabbath Pokaż wiadomość
Eternity , nie wiem, czy Tobie to pomoże, ale ja ojca miałam podobnego (tyle, że znęcanie psychiczne mu nie wystarczało), a matkę... Matkę miałam znacznie gorszą. Dlatego zazdroszczę Ci Twojej.

Więcej nie powinnam pisać.
Ja w głębi serca zdaję sobie sprawę,że rodziców się nie wybiera.Choć nieraz w chwilach słabości życzyłam ojcu najgorszego, to przeciez gdyby coś mu się stało nie wybaczyłabym sobie.A moja mama...ona jest kochana,ale całkiem zdominowana przez niego.I nie odzywa się..nie staje w mojej obronie..i ja ją rozumiem i nigdy tego od niej nie wymagałam.Ona też nie ma z nim różowo,a chociaż moich problemów jej moge oszczędzić..ale nie ma co pisać..I tak to nic już nie zmieni.Tak po prostu miało być.Przynajmniej wiem,ze jak ja będe miec dzieci dam im wszystko to czego ja nie dostałam.Bo sama wiem,czego najbardziej mi brakowalo.Choć tyle moge zrobić..
ETERNITY jest offline  
Stary 2007-09-11, 21:47   #4849
Kasiulka22
Zakorzenienie
 
Avatar Kasiulka22
 
Zarejestrowany: 2004-11
Lokalizacja: U Pana Boga za piecem... :)
Wiadomości: 17 815
Dot.: Czym dziś pachniesz Wizażanko? Część XIV

Eternity kochana Rozumiem każde Twoje słowo, bo Twój ojciec zachowywał się bardzo podobnie do mojego. Mój zwyzywał mnie tak samo, za to że znalazł mój list, który pisałam ot po prostu do kogoś tam(wirtualnej osoby), tylko po to żeby się wypisać i go zniszczyć, ale nie zdążyłam. Wtedy nie wziął sobie nic do serca, zupełnie nic... krzyczał tylko do mojej mamy, żeby zrobiła coś z tą perfidną szmatą, czyli ze mną. Do dziś słyszę te słowa i wiele innych. Zawsze czułam się mało warta, żeby nie powiedzieć nic nie warta... nie daj boże że dostałam gorszą ocenę (z przedmiotów ścisłych nigdy nie byłam dobra) np. raz z matematyki w podstawówce dostałam dwóje...niby nic się nie działo powiedziałam o ocenie, a przy obiedzie gdy opowiadałam mamie, jak to moja pani z niemieckiego twierdziła, że jestem niesamowicie podobna do brata, to ojciec wstał od stołu, zabrał swoją zupę do kuchni i powiedział na odchodne, że ja do nikogo nie jestem podobna, chyba że tylko do "2". Do dziś pamiętam, jak płakałam nad czerwonym barszczem, jak rozrywało się moje wnętrze, na części, czuję ten ból...

Takie sytuacje mogłabym mnożyć, ale nie chcę sprawiać przykrości, bo wesoło się tego nie da czytać. To było i nie wróci już nigdy, chyba że czasem w nocnych koszmarach...

Najdziwniejsze jest w tym wszystkim to, że moja mama po latach(CUD!!!) odeszła od mojego ojca i nie chce słyszeć nic na jego temat, z moją mamą odszedł mój brat...
Tylko ja go odwiedzam, wożę mu jedzenie (sam sobie nic nie zrobi), rozmawiam z nim. Tak normalnie, zwyczajnie, jak gdyby nigdy nic się nie stało. Gdyby nie ja nie miałby nikogo. Czasem się zastanawiam czy ja go kocham, czy potrafię. Nie wiem. Próbowałam wybaczyć i chyba nie umiem...

Eternity wierzę, że każdy dzień będzie leczył Twoje rany. Zasługujesz na miłość i przyjaźń, bezwarunkowo. Jesteś piękną (widziałam ) i młodą kobietą, wszystko przed Tobą. Nie poddawaj się i walcz ile możesz z takimi myślami. Nie zasługujesz na to, żeby dodatkowo karać siebie. Już wystarczająco zła dostałaś. Przytulam Cię najmocniej jak potrafię
Kasiulka22 jest offline  
Stary 2007-09-11, 21:48   #4850
SpanishMyszka
Zakorzenienie
 
Avatar SpanishMyszka
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Shallow Grave
Wiadomości: 5 334
Dot.: Czym dziś pachniesz Wizażanko? Część XIV

Cytat:
Napisane przez Sabbath Pokaż wiadomość
ja ojca miałam podobnego (tyle, że znęcanie psychiczne mu nie wystarczało), a matkę... Matkę miałam znacznie gorszą. Dlatego zazdroszczę Ci Twojej.

Więcej nie powinnam pisać.
Sabbath to przykre i zarazem okropne... Podziwiam cię za to, że się nie załamałaś, że jesteś dzielna, potrafisz być twarda i umiejętnie radzić sobie w każdej sytuacji.
__________________
"It's been so long...
Feels like pins and needles in my heart...
So long...
I can feel it tearing me apart..."

SpanishMyszka jest offline  
Stary 2007-09-11, 21:50   #4851
tulipanka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2003-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 4 959
Dot.: Czym dziś pachniesz Wizażanko? Część XIV

Cytat:
Napisane przez paolla Pokaż wiadomość

a Racheli nie ma i nie ma...
Jak nie ma? Jest już online, tylko paskuda nie chce do nas zaglądnąć i napisać A my się tu denerwujemy jak jej poszło...

Dziewczyny, jak czytam Wasze posty, aż mnie ciarki przechodzą. Ogromnie Wam współczuję takiego koszmaru. Aż w takim momencie dziękuję za moją rodzinę. Człowiek docenia to, co ma...
U mnie jest trochę odwrotnie - szczególnie tata jest nadopiekuńczy. Powinnam się spowiadać gdzie, z kim wychodzę, każdy najdrobniejszy szczegół powinien być kontrolowany. Ale to nie ma absolutnie żadnego porówania z tym, co Wy przeżyłyście.
Kasiulko - niesamowita dziewczyna z Ciebie, że masz tyle siły
Eternity - potwierdzam słowa Kasiulki - jesteś piękna i bardzo kobieca, mogłam to sprawdzić "na żywo" na zlocie.
tulipanka jest offline  
Stary 2007-09-11, 21:53   #4852
Różowy Strachulec
Zakorzenienie
 
Avatar Różowy Strachulec
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 9 023
Dot.: Czym dziś pachniesz Wizażanko? Część XIV

zbiorowo przytulam

Mnie przed moim ojcem uratowała mama. Po kilku latach koszmaru (np. zabranianie kontaktów z rodzicami mamy - siadał pod drzwiami na krześle i nie pozwalał wyjść z mieszkania, straszenie policją etc) rozwiodła się i radziłyśmy sobie same nieporównanie lepiej niż tzw "pełna rodzina". Ja nawet nie wiem co czuję do swojego ojca, nawet go nie nienawidzę bo mi szkoda moich nerwów na to, jest mi totalnie obojętny. Mama mi nigdy nie zabraniała kontaktów z nim - on po prostu nie chciał mnie znać.
Widziałam go kilka lat temu na Politechnice - ja tam studiowałam, on wykładał; minęliśmy się w odległości metra patrząc na siebie i doskonale wiedząc kim jesteśmy poszliśmy w 2 różne strony.

Mamy mi tylko żal bo sobie z nikim życia później nie ułożyła i jest sama
__________________
KOTY. KOTY SĄ MIŁE.
Różowy Strachulec jest offline  
Stary 2007-09-11, 21:58   #4853
taka taka
Zakorzenienie
 
Avatar taka taka
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 446
Dot.: Czym dziś pachniesz Wizażanko? Część XIV

wróciłam do domu i jestem chora, mam temperatutę i zdycham

przeczytałam ostanią stronę (więcej dziś nie dam rady) i widzę, że szczęściara ze mnie niezwykła
zaskoczyły mnie Wasze opowieści, nie żebym nie wiedziała, że tak w życiu bywa, ale odbierałam Was zawsze jako szczęśliwe, pewne Siebie i Swojej wartości kobiety
przesyłm Wam serdeczne uściski

idę spać, nie pachnę, a może i pachnę, ale mam katar i nie czuję
taka taka jest offline  
Stary 2007-09-11, 22:01   #4854
paolla
Zadomowienie
 
Avatar paolla
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 378
Dot.: Czym dziś pachniesz Wizażanko? Część XIV

Cytat:
Napisane przez tulipanka Pokaż wiadomość
Jak nie ma? Jest już online, tylko paskuda nie chce do nas zaglądnąć i napisać A my się tu denerwujemy jak jej poszło...
teraz już widzę chyba zaległości nadrabia, a pewnie się tego kilka stron zebrało
paolla jest offline  
Stary 2007-09-11, 22:02   #4855
Sabbath
Wiedźma
 
Avatar Sabbath
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 12 029
Dot.: Czym dziś pachniesz Wizażanko? Część XIV

Cytat:
Napisane przez SpanishMyszka Pokaż wiadomość
Sabbath to przykre i zarazem okropne... Podziwiam cię za to, że się nie załamałaś, że jesteś dzielna, potrafisz być twarda i umiejętnie radzić sobie w każdej sytuacji.
Dziękuję Myszko.

Myślę, że moja bojowa natura, twardość, czasem brak delikatności wynikają częściowo z tego, że kiedy byłam dzieckiem nikt, ale to nikt nie stanął w mojej obronie. A pewna jestem, że przeoczyć się mojej sytuacji nie dało na dłuższą metę.
Dlatego ja nie zamierzam milczeć, kiedy uważam, że należy działać. Nie pozwalam sobie na grzech zaniechania. Nawet w błahych kwestiach.
Nie jest mi z tym łatwo, ale inaczej nie potrafię i... nie chcę.

Choć mam i swoje zmory, którym sama jestem winna.
Kilka lat temu, kiedy stałam na przystanku w niezbyt... cywilizowanej dzielnicy widziałam jak kilku mężczyzn wciągało do bramy opierającą się kobietę. Normalnie nie dopuściłabym do tego (tak, potrafię stanąć w obronie człowieka nawet przeciw kilku przeciwnikom, robiłam to już), ale tym razem miałam na ręku moje roczne dziecko... Zero telefonu, zero budki telefonicznej, zero możliwości zawiadomienia kogokolwiek. Nie mogłam zostawić dzieciaka samego. A z nim bałam się cokolwiek zrobić. Nie o siebie się bałam - ja chyba nie mam instynktu samozachowawczego po tych wszystkich latach.
Kobieta była pijana, wyglądała na osobę z tak samo nieodpowiedniego środowiska, jak owi panowie. Ale nie wiem, czy przypadkiem jej nie zgwałcili tego dnia.
Do teraz nie wiem, co mogłam zrobić. Jest mi z tym źle.

A w kwestii moich rodziców. Gdybym spotkała człowieka takiego jak moja matka, dopilnowałabym, żeby wylądował w pierdlu i nigdy, nigdy już nie miał okazji zobaczyć swojego dziecka. Ani żadnego innego.
Sabbath jest offline  
Stary 2007-09-11, 22:06   #4856
Zuziunia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 12 484
Dot.: Czym dziś pachniesz Wizażanko? Część XIV

Eternity przeczytałam wszystko i strasznie smutno mi sie zrobiło każdy z nas ma okropne doswiadczenia, ja ich tez wiele mialam, ale mam chyba za malo odwagi aby pisac je na pobulicznym forum.
Tez czesto czuje się samotna, taka jakby wyalienowana, nasza psychika chyba juz tak działa
Zuziunia jest offline  
Stary 2007-09-11, 22:29   #4857
rachela
Zakorzenienie
 
Avatar rachela
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: sklepy cynamonowe
Wiadomości: 13 056
Dot.: Czym dziś pachniesz Wizażanko? Część XIV

Cytat:
Napisane przez Margot45 Pokaż wiadomość
Cytat:
Napisane przez Fenris Pokaż wiadomość
Nienawidzę papierosów i najchętniej ucinałabym łeb każdej osobie, która przy mnie pali.
Mimo wszystko skromnie proszę o pozostawienie mojego TŻ przy życiu... Bo z kolei to on mnie nieraz przy życiu trzyma.
Cytat:
Napisane przez kijanka Pokaż wiadomość
Już za chwilę Rachela ma egzamin. Trzymajmy wszyscy kciuki.
Ciociu Kijanko, jesteś niesamowita

Odnośnie kilku wiadomości, których nie mam serca (wielgachne są) cytować, powiem w skrócie. Nevado, serce mi zamarło kiedy czytałam o Twoim ojcu, tak samo jak czytałam posty pozostałych dziewczyn... Niby wiele widziałam i słyszałam, ale takie sytuacje nadal mnie po prostu szokują. Może to brzmi niedojrzale i infantylnie, trudno - po prostu siedzę i kręcę głową z niedowierzania i smutku, że takie, khem, potwory po świecie chodzą i na dodatek mają rodzinę.
Tym bardziej jestem pod ogromnym wrażeniem tego jakie jesteście - tu znowu nie wiem jak to ująć (dzisiaj jestem tak cholernie rozkojarzona, że trzeba mi po trzy razy powtarzać jedno zdanie; ot efekt nieprzespanych dwóch nocy z rzędu i głupiego stresu). A jesteście wspaniałe. Kasiulko, Sabbath, Eternity. Bez słodzenia. Z podziwem.

Bluegirl, ściskam mocno

Joasiu - jak wyżej

Tymeno, gratuluję! Gruszka w drodze
Cytat:
Napisane przez pieńkowa_dama Pokaż wiadomość
W dniach 14-15 października sklep Comme des Garcons wchodzi na stałe do warszawskiego krajobrazu. Nowy sklep będzie się mieścił niedaleko Mokotowskiej bo na Koszykowej 1.
<- tu mój trup. Dziękuję za informacje!
Cytat:
Napisane przez tulipanka Pokaż wiadomość
Jak nie ma? Jest już online, tylko paskuda nie chce do nas zaglądnąć i napisać A my się tu denerwujemy jak jej poszło...
Bo próbowałam do cholery ogarnąć te pięć stron

---

Oczywiście zapomniałam napisać, co z egzaminem.
Przeraża mnie skuteczność praw Murphy'ego, boję się że i tym razem zadziała. Mam wrażenie, że poszło mi nieźle (tuż po wyjściu z sali miałam wrażenie, że świetnie ), pisałam dużo, starałam się trzymać konkretów. Wody nie leję z zasady. Ściągać, też nie ściągałam, ograniczyłam się do wycia w myślach na widok harmonijkowych zwojów moich sąsiadów. Bo ja do cholery się uczę, a oni poszli na łatwiznę...
Odnośnie tematów: jeżeli Wam to coś powie, miałam:
1. fotosynteza bakteryjna, chemizm, charakterystyka fazy świetlnej, róznice pomiędzy fot. bakteryjną a roślinną
2. fermentacja alkoholowa (+ glikoliza), mikroorganizmy, substraty, produkcja wina
3. mikrobiologiczne zakażenia żywności. źródła, przenoszone choroby, metody przeciwdziałania.

Zaczynam się cholernie stresować, bo z jednej strony sądzę, że powinnam mieć te 4, a z drugiej boję się, że coś tak naprawdę spieprzyłam albo pani profesor nie spodoba się moja praca i będę musiała się z tym znowu bujać, ustne nie ustne, inne koszmary. Jestem kłębem nerwów.
Jutro o 12 wyniki.


Bardzo Wam dziękuję za trzymane kciuki i pamięć!!!
__________________
Between men and women there is no friendship possible.
There is passion, enmity, worship, love, but no friendship.

Oscar Wilde
rachela jest offline  
Stary 2007-09-11, 22:41   #4858
ETERNITY
Rozeznanie
 
Avatar ETERNITY
 
Zarejestrowany: 2004-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 936
Dot.: Czym dziś pachniesz Wizażanko? Część XIV

Widzisz Sabbath- Ty masz bojową naturę i potrafiłaś się przeciwwstawić.Ja od zawsze miałam wpajane,że co powie ojciec to jest jedyna prawda i jest swięte i niepodwazalne.Tak więc jeśli nawet mnie uderzył to byłam przekonana,że zasłuzyłam na to.Dopiero po kilku latach zaczęło do mnie docierać,że nie tak powinno być.A dokładnie pamiętam moj pobyt u kuzynek podczas ferii.Pokłóciły się o coś i jedna uderzyła druga.Spodziewałam się,ze ich rodzice kazdej dadza po klapsie i obie poniosa karę.Tak się nie stalo.Moja ciotka zaczęła z nimi...rozmawiać...wyjaśn iać dlaczego tak się zachowują.Bez bicia i bez krzyków.To był dla mnie szok,ze tak można.Gdy ja z moją siostra czasem się kłóciłyśmy zawsze kończylo się to biciem.Rodzice nigdy z nami nie rozmawiali.Nigdy nie pocieszyli gdy było źle.Gdy pierwszy raz nie dostałam się na studia(archeologia, o ktorej zawsze marzyłam) ojciec cieszył się jak glupi i wszystkim powtarzał,że wiedział ,ze tak będzie.On był DUMNY,że WIEDZIAŁ,że nie dostanę się.Ale nie ma o czym pisać.

Kasiulko-doskonale rozumiem co czułaś.Bo choć mój ojciec nie pił to czułam się tak samo.I wiem,że nigdy już nie będę myśleć w normalnych kategoriach.Ta zadra zostanie chyba na zawsze we mnie.

Ciężko mi tak określić czy ojca kocham.Moze tak jak corka.Ogolnie jednak czuję się w środku pusta.Takie to dziwne uczucie..

Żyję jednak dalej i staram się zapomniec o wszystkim choć to trudne.I tak z większością problemów już się uporałam.Choćby mysli samobojcze odeszły i wiem ,że nie wrocą.Dla mnie to sukces.


Ale dość już o tym

Rachelo- ja jestem pewna,ze zdałaś..No czuję to po prostu,że żadnego bujania się z ustnym nie będzie.Sama zobaczysz,ze będzie dobrze
Jesteście naprawdę kochane dziewczyny.Naprawdę super,że jest takie miejsce pełne życzliwych dusz
ETERNITY jest offline  
Stary 2007-09-11, 22:50   #4859
mariolasl
Zakorzenienie
 
Avatar mariolasl
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 10 381
Dot.: Czym dziś pachniesz Wizażanko? Część XIV

Nevado, Eternity, Bluegirl przesylam wam wirtualne usciski

Tymeno serdecznie gratuluje!

Rachelo jestem pewna, ze sobie poradzilas! I jutro bedziemy swietowac.

Padam z nog, ide do lozka
________________
Dzis pieknie mi towarzyszyl Bright Crystal, az zdziwilam sie, ze za takie typowe kadzidlo zebralam dzisiaj kilka komplemetow
__________________
O książkach
mariolasl jest offline  
Stary 2007-09-11, 22:52   #4860
Sabbath
Wiedźma
 
Avatar Sabbath
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 12 029
Dot.: Czym dziś pachniesz Wizażanko? Część XIV

Cytat:
Napisane przez ETERNITY Pokaż wiadomość
Widzisz Sabbath- Ty masz bojową naturę i potrafiłaś się przeciwwstawić.Ja od zawsze miałam wpajane,że co powie ojciec to jest jedyna prawda i jest swięte i niepodwazalne.Tak więc jeśli nawet mnie uderzył to byłam przekonana,że zasłuzyłam na to.Dopiero po kilku latach zaczęło do mnie docierać,że nie tak powinno być.A dokładnie pamiętam moj pobyt u kuzynek podczas ferii.Pokłóciły się o coś i jedna uderzyła druga.Spodziewałam się,ze ich rodzice kazdej dadza po klapsie i obie poniosa karę.Tak się nie stalo.Moja ciotka zaczęła z nimi...rozmawiać...wyjaśn iać dlaczego tak się zachowują.Bez bicia i bez krzyków.To był dla mnie szok,ze tak można.Gdy ja z moją siostra czasem się kłóciłyśmy zawsze kończylo się to biciem.Rodzice nigdy z nami nie rozmawiali.Nigdy nie pocieszyli gdy było źle.Gdy pierwszy raz nie dostałam się na studia(archeologia, o ktorej zawsze marzyłam) ojciec cieszył się jak glupi i wszystkim powtarzał,że wiedział ,ze tak będzie.On był DUMNY,że WIEDZIAŁ,że nie dostanę się.Ale nie ma o czym pisać.
Eternity - nie przeceniaj mnie, bo w ten sposób nie doceniasz siebie.
Nie potrafiłam się przeciwstawić. To znaczy ojcu w pewnym momencie tak, ale nie matce.
Kiedy w końcu ojciec od niej zwiał w krótkim czasie doprowadziła mnie do takiego stanu, że miałam niespełna 5% szans na przeżycie i to tylko pod warunkiem całkowitego zerwania kontaktów z nią. Kompletna izolacja uratowała mi życie.
Tylko... ja cały czas ją kochałam. Więc kiedy okazało się, że jest chora, przyjęłam ją pod swój dach, zaofiarowałam wszystko, pełna opiekę, zrezygnowałam z pracy, z hobby, z wszystkiego w sumie, byle się nią zająć. Trwało to dwa lata. Nie potrafiłam jej przestać kochać nawet, kiedy zaczęła znęcać się nad moim dzieckiem.
Choć wówczas już zadawałam sobie pytanie, czy warto.

Teraz wiem, że nie warto było. Ale pomimo tej wiedzy, gdyby żyła i przyszła raz tylko mnie przytulić, gdyby powiedziała jedno "przepraszam" - wybaczyłabym jej wszystko, wszyściuteńko z oblaniem mojego syna wrzącym olejem włącznie. Rozumiesz?
Na szczęście ona nigdy nie uznawała tego, co robiła za coś nagannego. Nigdy nie powiedziała "przepraszam". W ten sposób jest mi łatwiej za nią nie tęsknić.
Sabbath jest offline  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Perfumy


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:13.