Rewolucja w pielęgnacji trzydziestolatki. - Strona 24 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Biochemia kosmetyczna

Notka

Biochemia kosmetyczna Analiza działania składników kosmetyków, ich skuteczności i wpływu na zdrowie. Również informacje na temat filtrów przeciwsłonecznych oraz kuracji kwasami.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2012-10-22, 08:06   #691
kokokox2
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 126
Dot.: Rewolucja w pielęgnacji trzydziestolatki.

Cytat:
Napisane przez chimay Pokaż wiadomość
Ja jestem zdania, że można bez filtrów. Zimą podczas stosowania Zoraku chyba żadna siła by mnie nie zmusiła do filtrowania. Podobnie teraz, kiedy stosuję Triacneal i mam w zanadrzu Glyco-A Isis Pharmy. Faktem jest, że Zorak nic u mnie dobrego nie zrobił, nie wiem, jak będzie z tymi kwasami.
Niestety jednyne oczyszczanie, które daje na mojej twarzy efekty, to po prostu wyciskanie. Nigdy nie miałam po tym blizn ani żadnych problemów, tylko muszę jeszcze znaleźć metodę, która pozostawi najmniej śladów.
Maski to dla mnie takie nie wiadomo co, no chyba że maska ma też zalety peelingu, ale u mnie z reguły wszelkie enzymatyczne rzeczy nie działają (może poza maseczką z płatków owsianych, ale też zależy kiedy). Peelingi mechaniczne tylko ścierają suche skórki, zaskórnikom są doskonale obojętne
moje zaskórniki ruszyła maseczka aspirynowa - i byłam w szoku, bo latami się z nimi męczyłam (a właściwie męczę - nadal się tworzą, tylko jest och trochę mniej )
zaczynam się zastanawiać, czy tej zimy nie odstawić jednak filtrów - to dla mnie koszmar. Chimay napisz proszę - jak długo tak się oczyszczasz i czy w związku z rezygnacją filtrów masz większe problemy z przebarwieniami? będę wdzięczna

rocky - jaki krem bb używasz?
kokokox2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-22, 10:17   #692
..Asia..
Wtajemniczenie
 
Avatar ..Asia..
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 2 573
Dot.: Rewolucja w pielęgnacji trzydziestolatki.

Cytat:
Napisane przez kokokox2 Pokaż wiadomość
Danusiaes - a czym się filtrujesz?
ja też cały rok nakładam filtr - ale czuję zmęczenie. to jest zawsze najcięższy moment poranka - potem to matowienie... nie lubię po prostu
Witajcie.
wtrącę do dyskusji...

Od lat jestem filtromaniaczką,
od lat męcze sie z połyskiem i ta całą otoczką...
Ale odkryłam wspaniały filtr, który nie świeci się, nie bieli i nie robi lepkiej mazi na mojej tłustej ( strefa T) twarzy.
Nakłada sie go tak przyjemnie - jak najzwyklejszy krem do twarzy.

Moze wam sie przyda : http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.ph...t=53596&next=1
__________________
Dziecko nadaje miłości bezkresny wymiar
..Asia.. jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-22, 10:42   #693
kokokox2
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 126
Dot.: Rewolucja w pielęgnacji trzydziestolatki.

Cytat:
Napisane przez ..Asia.. Pokaż wiadomość
Witajcie.
wtrącę do dyskusji...

Od lat jestem filtromaniaczką,
od lat męcze sie z połyskiem i ta całą otoczką...
Ale odkryłam wspaniały filtr, który nie świeci się, nie bieli i nie robi lepkiej mazi na mojej tłustej ( strefa T) twarzy.
Nakłada sie go tak przyjemnie - jak najzwyklejszy krem do twarzy.

Moze wam sie przyda : http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.ph...t=53596&next=1
dziękuję! wypróbuję, jak skończę obecny filtr
kokokox2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-22, 13:14   #694
Littaleya
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Wroclaw
Wiadomości: 231
Dot.: Rewolucja w pielęgnacji trzydziestolatki.

Witam dziewczyny

Zaczęłam czytac wątek , ale muszę zapytać juz teraz .
A więc na zeszłą jesień zaczęłam kurację triacnealem mam 29 lat .
I wszystko odbywało sie jak powinno . Byłam zadowolona z efektów . Jednak przez cała kurację (pól roku ) na policzkach i na szyji tusz pod żuchwą , wyskakiwały mi bolące gule . Z początku myślałam , ze to proces oczyszczania . Ale tak działo sie przez całe pól roku . Jedno sie goiło to wyskakiwały następne . Pełno plam mi po tym zostało . I choć skóra naprawdę była cudowna po całej tej kuracji , to niestety plamy długo jeszcze pozostały po jej zakończeniu .

Od trzech tygodni zaczęłam stosować Zorac . Dwa dni zorac , dwa dni nawilzacz czyli naturalne maslo shea z dodatkiem oleju arganowego. Lub krem kondycjonujacy z oeparol . I oczywiście znowu wyskakują mi bolące gule , które albo same sie zagoja albo zmieniają sie w wielkiego ropnego pryszcza , którego muszę sie pozbyć . Kiedy to zrobię wszystko szybko sie goi . Ale za chwile wychodzą następne .

Dziewczyny może któraś z Was miała podobnie podczas kuracji retinoidami ? ,
Może ja cos złe robię ? , może moja skóra nie toleruje retinoidów .
Co otym myślicie ?
Littaleya jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-22, 14:11   #695
201604131205
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 1 136
Dot.: Rewolucja w pielęgnacji trzydziestolatki.

Cytat:
Napisane przez ..Asia.. Pokaż wiadomość
Witajcie.
wtrącę do dyskusji...

Od lat jestem filtromaniaczką,
od lat męcze sie z połyskiem i ta całą otoczką...
Ale odkryłam wspaniały filtr, który nie świeci się, nie bieli i nie robi lepkiej mazi na mojej tłustej ( strefa T) twarzy.
Nakłada sie go tak przyjemnie - jak najzwyklejszy krem do twarzy.

Moze wam sie przyda : http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.ph...t=53596&next=1
OMG, opinie takie , że muszę przetestować bo nie uwierzę. Dzięki za cynk

Ale widzę w opisie kremu w jednej z aptek, ze PPD ma "tylko" 20.

Edytowane przez 201604131205
Czas edycji: 2012-10-22 o 14:13
201604131205 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-22, 14:42   #696
..Asia..
Wtajemniczenie
 
Avatar ..Asia..
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 2 573
Dot.: Rewolucja w pielęgnacji trzydziestolatki.

jestem ciekawa czy można na niego kłaśc dowolna kolorówkę, tak aby nie destabilizowac filtra...

No właśnie, to PPD ma 20 , liczyłam na co najmniej 28
__________________
Dziecko nadaje miłości bezkresny wymiar
..Asia.. jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-22, 15:20   #697
201604131205
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 1 136
Dot.: Rewolucja w pielęgnacji trzydziestolatki.

Cytat:
Napisane przez ..Asia.. Pokaż wiadomość
jestem ciekawa czy można na niego kłaśc dowolna kolorówkę, tak aby nie destabilizowac filtra...

No właśnie, to PPD ma 20 , liczyłam na co najmniej 28
Zawiera parsol, więc jak on się zdestabilizuje to ppd jeszcze bardziej spadnie...
Niestety wszystkie filtry , które się mają nie błyszczeć, i działać wręcz matująco mają niziutką ochroną przed uva np bioderma akn mat spf 30/ppd 13. Wnioskuję z tego, że to właśnie filtry UVA odpowiadają za błyszczenie i dlatego producenci się ich pozbywają, zostawiając duze SPF. Szkoda
201604131205 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-22, 16:18   #698
chimay
Zakorzenienie
 
Avatar chimay
 
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 9 587
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Rewolucja w pielęgnacji trzydziestolatki.

Cytat:
Napisane przez MonikaPogrzeba Pokaż wiadomość
Ja jestem zdania ze lepiej nie ryzykowac. 2 i 3 lata temu na zime zrezygnowalam z filtrow. Borykalam sie ostatnie lata z mocno wysuszajaca sie cera w okresie zimowym. jak zrezygnowalam z filtrow a uzywalam tylko zwyklego kremu Nivea latwiej bylo mi zapanowac nad sciaganiem sie cery w trakcie dnia. Nie uzywalam w tym czasie zadnych kwasow ani retinoidow. Niczego co niby pocienia naskorek i moze spowodowac ze skora bedzie delikatniejsza. Po drugiej takiej zimie, kiedy przyszla wiosna a ja wrocilam do filtrow nabawilam sie przebarwien pod oczami. Pare razy mielismy piekna pogode w niedziele, byl snieg i poszlam z rodzinka nad rzeke i zjezdzalismy na sankach z walu przeciwpowodziowego. Slonce odbijalo sie od sniegu i oslepialo. I wszystko bylo super, zadnych plamek. Po jakims czasie gdy znow smarowalam sie filtrami i slonce coraz mocniej na wiosne zaczelo przygrzewac, pod oczami pojawily sie plamki. Nie jakies bardzo ciemne, ale jednak i gdy probowalam je zasmarowac podkladem czy korektorem to w tym miejscu wygladalam jak bym byla brudna. Nigdy bym nie przypuszczala, ze u mnie moga sie pojawil przebarwienia po zimie spedzanej w miescie. Dlatego uwazam, ze jak ktos uzywa kwasy itp. powinien myslec sporo naprzod i lepiej nie wywolywac wilka z lasu. Nikt z nas nie wie czy ma sklonnosci do przebrawien czy tez nie. Ok, osoby ktore je juz maja i walcza zeby je wybielic i zeby one nie powracaly, to wiadomo, te osoby juz wiedza, ale co maja powiedziec osoby, ktore takich problemow nigdy nie mialy? Wiadomo, ze taka osoby powie, mnie to nie dotyczy, ja nie mam zadnych plamek na buzi. I moze tak byc ze do pozniej starosci ich miec nie bedzie mimo ekspozycji na slonce, a moze byc tak ze sie pojawia, nawet jesli specjalnie sie do slonca nie wystawialismy, tylko od ... spacerek z rodzinka sie zrobilo i pomiedzy cieniem troche slonca nas musnelo czy nam sie to podobalo czy tez nie.
Wiem, że taka jest oficjalna linia Ale na moje podejście do filtrów składa się:
-obserwacja ludzi - nie znam i nie widuję wiele osób z przebarwieniami (niezależnie od wieku), ogromna większość znanych mi ludzi nie stosuje też filtrów.
-reakcja skóry - zawsze byłam blada i nigdy się nie opalałam celowo, bo szybko łapałam raka, ale odkąd zaczełam stosować filtry moja skóra przestała się całkiem bronić przed słońcem i teraz o wiele mniejsza dawka słońca w krótszym czasie sprawia, że mam czerwone poparzenia. To zmusza mnie do nakładania filtrów na szyje, dekolt i ramiona (bo tam skóra najgorzej reaguje) już wczesną wiosną. Z twarzą nie mam tego problemu, ale też twarz filtrowałam najrzadziej.
-moja własna "filozofia " - nie uważam, że dla urody trzeba cierpieć. Jeśli coś powoduje, że czuję dyskomfort, rzutuje na moje samopoczucie w ciągu dnia (a ciągłe dumanie czy aby jestem wystarczająco zafiltrowana, czy o szóstej rano zabójcze UV już niszczy mi skórę itp dylematy raczej nie podnoszą samopoczucia) i ogólnie wyraźnie mnie ogranicza, to ja temu czemuś dziekuję.

---------- Dopisano o 15:58 ---------- Poprzedni post napisano o 15:41 ----------

Cytat:
Napisane przez rocki Pokaż wiadomość

A jak wygląda twoja codzienna pielęgnacja?
Na noc obowiązkowo coś odżywczego, tłustszego. W tej roli zużywam trzecie opakowanie Toleriane Ultra La Roche-Posay, bo ma mało potencjalnych zapychaczy. Niestety do najtańszych nie należy.
Przeważnie co drugą noc Triacneal, jeśli zauważę, że mnie za bardzo podsuszył, to w ciągu dnia, jak mam chwilę w domu, nakładam na suche rejony coś tłustego, ostatnio Bepanten.
Suche skórki ścieram ścierką z Body Shopu albo peelingiem kawowym wymieszanym z kremem albo olejem, żeby całość nie była za ostra. Czasami wyciskam zaskórniki, bo ich absolutnie nic nie rusza. Kwasy, które wcześniej miałam też im były obojętne. Staram się przed wyciskaniem rozpulchnić cerę pod mocno ciepłym prysznicem, wtedy zawartość łatwiej usunąć i ślady są słabsze niż "na sucho".

Na dzień ostatnio mam rosyjski krem do cery mieszanej Natura Siberica. Nawet ma jakiś tam filtr (SPF 15), ale nie zgłębiałam tematu Po fazie na naturalne produkty wróciłam do gotowców. Oleje to u mnie strata czasu (na włosy też), nawilżacze typu Hydromanil, aloes jeszcze stosuję czasem jako dodatek do kremu.

Na koniec makijaż czyli minerały, przez parę ostatnich miesiecy Lily Lolo. Z tego nie zrezygnuję, bo dzięki minerałom odkryłam co to znaczy lubić się malować. I to kolejny powód do rezygnacji z filtrów, bo minerały destabilizują parsol i paskudnie się warzą na filtrach, nawet na kremie z filtrem SPF 20.

---------- Dopisano o 16:18 ---------- Poprzedni post napisano o 15:58 ----------

Cytat:
Napisane przez kokokox2 Pokaż wiadomość
zaczynam się zastanawiać, czy tej zimy nie odstawić jednak filtrów - to dla mnie koszmar. Chimay napisz proszę - jak długo tak się oczyszczasz i czy w związku z rezygnacją filtrów masz większe problemy z przebarwieniami? będę wdzięczna
Dwa lata temu zaczęłam stosować Zorac (najpierw 0,05 potem 0,1). Zaczęłąm latem, bo nie mogłam sie doczekać tych cudownych efektów. Liczyłam na spłycenie wyłażących wokół ust zmarszczek i uwolnienie od wysypów i zaskórników. Używałam wtedy Antheliosa 50 i skrobii Dry-Flo do matowienia. Czułam sie okropnie z tym filtrem (miałam próbki innych filtrów, po których było tak samo albo i jeszcze okropniej). Ledwie przyszła jesień, zaczęłam ograniczać używanie filtra, zimą całkiem go odstawiłam. Zorac nie dał żadnych efektów poza łuszczeniem, więc po około roku go odstawiłam. Zaczełam kwasy najpierw punktowo w sztyfcie, potem Biodermę AKN, Hyseac Uriage. Starałam sie filtrować...naprawdę. Ale byłam z stanie nałożyć tylko niestabilny krem z filtrem Vitamin C Body Shopu SPF 25. Efektów nie było ani dobrych ani złych, to znaczy cera dalej zła, ale przebarwień brak. Potem zaczęłam stosować hormony (Evra) i zrobiło się pięknie Mojej skórze nie potrzeba było wiele do dobrego wyglądu. Niestety musiałam Evrę odstawić z powodu skutków ubocznych i znowu męczę się z zanieczyszczeniami.
Teraz mam Triacneal. Problemów z przebarwieniami nie mam i nie miałam i moim zdaniem zależy to od indywidualnych predyspozycji. Zastanawiam się też, czy nie jest tak, że czasem przebarwienia mogą być reakcją skóry na filtrowanie - moja bardzo się rozpuściła przez filtry i nie chce się w ogóle bronić na własną rękę Zresztą pisałam wyżej o tym.
Oczywiście jest możliwe, że moja niekonsekwencja w łączeniu Zoraku i kwasów z brakiem ochrony może zowocować plamami za np 10 lat. Ale czy ktoś mi zagwarantuje, ze jakbym się grzecznie szpachlowała SPF 50, to by było inaczej?
chimay jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-22, 18:56   #699
201608040942
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2003-08
Wiadomości: 9 979
Dot.: Rewolucja w pielęgnacji trzydziestolatki.

A no kochana, to myslenie czy kolorowka odpowiednia bo sie zdestybilizuje itp, to ja juz sie tych dylematow pozbylam. Wrocilam do tego co myslalam na poczatku. Nie robie juz wielkiego halo, bo musi byc 50+, nie przejmuje sie czy cos w kolorowce jest nie tego, zawsze bedzie nawet jak dziewczyny pisza ze ok, przeciez kazdy kolorowy kosmetyk nawet taki fluid ma pigmenty ktore rzekomo maja destabilizowac parsol.
ja poporstu nakladam filtr, matuja ja i nakladam moja kolorowke. Jesli uzywam podkladu to idzie bezposrednio na wchloniety filtr i dopiero sie matuje i idzie reszta, czyli brazer, bo przeciez trzeba tego trupcia zlikwidowac, roz, cienie itd.
Gdyby nie te przebarwienia to kto wie czy bym nadal uzywala konkretnych filtrow.
Meczyc mnie one juz tak nie mecza, bo znalazlam SPF 30 z Rossmanna ktory mi sie podoba. W tym roku testuje wersje tonujaca, ktora mozna nalozyc w przepisowej ilosci, kolor jest transpranetny nie kryjacy, wiec nie ma szpachli jak po SVR 50.
Ostatnio jak pisalam kupilam sobie mineralny filtr w spraju i zobaczymy jak to bedzie, chodz po tygodniu uzywania moge powiedziec, ze chyba na zime nie da rady. Zaczelam czuc lekkie scigniecie, niedostyt. Sprobuje go uzywac na zwykly krem, ale jak nie da rady to bedzie na lato kiedy geba przejawia typowo mieszane/tluste wlasciwosci i lekkie podsuszenie nawet sprawia komfort. Wykoncze rossmannowski filtr i wezme sie na dobre za mineralna lavere.
ja juz nie cuduje, ale calkowita rezygnacja nie byla dobrym pomyslem w moim przypadku.
201608040942 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-22, 19:34   #700
Cremonka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 65
Dot.: Rewolucja w pielęgnacji trzydziestolatki.

Cytat:
Napisane przez MonikaPogrzeba Pokaż wiadomość
O widze ze mam do czynienia ze znawczynia ;o)
To sie podpytam ciebie. Narazie mam bi-oil, ktory to olej jest na bazie mineralnej, ale planuje ( jesli mi sie on sprawdzi w zimie) kiedys wyporbowac oleje naturalne. jaki bys mi polecila? W lecie moja cera jest mieszana i to dosc, a przynajmniej ostatnie lato tak bylo i jesli juz cos na noc uzylam to moje wlasnej roboty serum o ktorym pisalam wyzej. Na dzien oczywiscie filtr. teraz na wilgotna cere nakladam bi-oil, na dzien filtr, wczesniej moje serum i filtr. Chcialabym dobrze trafic z naturalnej olejem zeby sie nie zniechecic. Nawet rozmyslalam ze jesli nie to zrobie sobie swoja wlasna mieszanke olejowa. nawet znalazlam stronke z opisem olejow i przepisem ktore oleje z ktorymi jest dobrze laczyc i jaka mieszanka dla jakiej cery. Poki co pomyslalam ze zaczelabym od jednego i jak by sie to nie sprawdzilo to wtedy zrobic mieszanke. Pomyslalam ze kupilabym olej arganowy albo rozany, albo wiesiolek ale ze te dwa ostatnie szybko jelczeja to dobrze jest je zakonserowac 2% wit. E albo wlasnie wymieszac z innym trwalszym olejem. Ogolem na pierwszy rzut pomyslalam o arganowym. O pszenicy sie naczytalam ze dobry itp ale wlasciwie nie wiem tak wlasciwie co wyporbowac na pierwszy rzut. Nie chodzi mi strikte o anti age bo juz w to nie wierze, ale o to zeby moja cera dostala to czego jej potrzeba i zeby dobrze sie czuc we wlasnej skorze. To nic przyjemnego jak skora robi sie za mala o kilka rozmiarow, rumieni sie i jest coraz wrazliwsza. A wiec latem mieszana i to bardzo. Olejek regulujacy hauschki uzywany na noc ok, ale wiadomo ze i tak sie tluscilam w dzien i pysk sie pocial jak bylo goraco. napewno bylo lepiej przy hauschce niz jak wyporbowalam bi-oil, ten olej byl mi za ciezki, rano buzilam sie ze smalcem. teraz bi-oil jak najbardziej ok, wkoncu parafine zawiera wiec pasuje coraz suchszej cerze. Moze nie jestem jeszcze sucharkiem, ale kto wie jaka bedzie zima. jak bedzie znow chlodna ze sniegiem to moze byc nie za fajnie. Co bys mi polecila na zime dla mojej cery? Ktory olej byly by lepszy?
Po bi-oil widze ze jak nakladam na wilgotna skore to wchlania sie bardzo dobrze. Moze byc tak ze w zimie bedzie az za dobrze. Jak nakladam na sucha to jest inaczej, olej sie wchlania, ale zostawia taka mila powlaczke na skorze, czuc ze skora jest chroniona, ze nie jest gola jak wtedy gdy olej naniosne na wiolgotna skore, wiec mysle ze z naturalnymi olejami moze byc podobnie, ze na sucha beda sie inaczej wchlaniac i moze w zimie obejdzie sie bez dodatku kremu, jesli nie to licze na to ze wklepanie odrobinki kremu da porzadany efekt.
Co bys mi polecila na chloda pore roku a co na ciepla? Na jaki olej zwrocic szczegolna uwage?
Eee tam , żadna znawczyni, zwykła wielbicielka olei. Moniko moja teoria jest taka ,że nie pora roku jest ważna tylko rodzaj cery i to czego buzia akurat potrzebuje. Na wiosnę kiedy zaczynałam z olejami miałam cerę mieszaną : bardzo suche policzki i przetłuszczająca się strefa T .Teraz cera mi się ujednoliciła na całej twarzy. Czy to olej czy filtr wchłania mi się tak samo na całej twarzy .Oleje trzeba na sobie testować niestety, na każdym jest inny efekt .Olej konopny jest treściwy , ale mi na noc bardzo służy i rano skóra jest bardzo ładna (zapach niezbyt) suche partie były nawilżone a tłuste o dziwo normalne choć spodziewałam się smalcu. Z pestek śliwki pięknie pachnie i pięknie się wchłania ale ja np. nie widzę żadnego efektu.Z róży są dwa rodzaje:z dzikiej róży( Rosa Canina) i róży rdzawej(Rosa Moschata) bardziej wartościowy- trzeba uważać, ja musiałam rozcieńczać bo mnie inaczej uczulał . Godne plecenia na pierwszą próbę to olej żurawinowy(świetne z olejową wit.C jako proste serum ) i awokado (pięknie pachnie), makadamia też niezła . I tylko organiczne lub zimnotłoczone, żadne tam kosmetyczne. Na twarz idzie naprawdę mało i mała buteleczka starcza na długo. Nie wiem jak to określić ale skóra sama wybiera co jej pasuje , arganowy olej ja sobie bardzo długo chwaliłam , goił mi krostki , odżywiał buzię, ale po jakimś czasie musiałam od niego odpocząć bo miałam wrażenie ,że skóra już go nie chce wchłaniać. (Teraz to już gadam jak maniak olejowy i widzę ,że ze mną coraz gorzej)
Cremonka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-23, 08:26   #701
201608040942
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2003-08
Wiadomości: 9 979
Dot.: Rewolucja w pielęgnacji trzydziestolatki.

No tak, ale wymagania cery zmieniaja sie w raz z pora roku. W zimie potrafie byc sucha, a latem to cere mialam bardzo mieszana, bardzo sie tluscila, juz od kilku lat tak nie mialam. jak przetsalam cudowac to w tym roku cera wrocila do tego co bylo wczesniej, ale widze ze na zimie to ona typowo mieszana nie zostanie. Juz woli tresciwsze rzeczy, juz sie nie tlusci i nie musze co chwilka sie matowic.

A jako ze ja z czystymi olejami mam tylko takie doswiadczenie ze kiedys mylam buzie olej-mydlo. Nie kupowalam nic nierafinowanego bo do mycia to po co placic wiecej i tak ma to to krotki kontakt ze skora. Oliwa z oliwek mi nie pasowala , mimo ze jak wymasowalam buzie olejem i potem zemulgowalam to mydlem naturalnym i splukalam, wiec naprawde dlugiego kontaktu olej ze skora nie mial. Potem kupilam w sklepie olej ostowy, taki ladny opis mial ze do slatek i zimnej kuchni i tu mi sie podobalo, ale nadal zmywalam go. I wlasnie zastanawiam sie co do cery 36 letniej, oczywiscie nierafinowane zeby witaminy i wszelkie dobre wlasciwosci zostaly zachowane. Co by nie bylo za ciezkie i zebym rano nie budzila sie ze smalcem na buzi, a jednak zeby cera dostala to co jej potrzeba, czyli zadnego ciezkiego oleju, za lekki tez nie moze byc, no chyba ze bym go nakladala na sucha skore to moze wtedy bylo by ok, bo jak na wilgotna to widze ze takie cuda wchlaniaja sie duzo lepiej, zeby nie powiedziec idealnie, a na sucharkowej cere to moze byc az za idealnie. I tak sobie dumam i dumam i nie wiem na co sie zdecydowac. Pewnie najlepsza byla by mieszanka kilku oleji, ale moze da sie zadowolic gebe tylko jednym?

E tak zaraz maniak olejowy. Ja tam sie ciesze ze masz juz troche wyprobowane, moze bedzie mi latwiej cos wybrac na poczatek

Edytowane przez 201608040942
Czas edycji: 2012-10-23 o 08:29
201608040942 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-23, 09:27   #702
kokokox2
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 126
Dot.: Rewolucja w pielęgnacji trzydziestolatki.

Cytat:
Napisane przez MonikaPogrzeba Pokaż wiadomość
No tak, ale wymagania cery zmieniaja sie w raz z pora roku. W zimie potrafie byc sucha, a latem to cere mialam bardzo mieszana, bardzo sie tluscila, juz od kilku lat tak nie mialam. jak przetsalam cudowac to w tym roku cera wrocila do tego co bylo wczesniej, ale widze ze na zimie to ona typowo mieszana nie zostanie. Juz woli tresciwsze rzeczy, juz sie nie tlusci i nie musze co chwilka sie matowic.

A jako ze ja z czystymi olejami mam tylko takie doswiadczenie ze kiedys mylam buzie olej-mydlo. Nie kupowalam nic nierafinowanego bo do mycia to po co placic wiecej i tak ma to to krotki kontakt ze skora. Oliwa z oliwek mi nie pasowala , mimo ze jak wymasowalam buzie olejem i potem zemulgowalam to mydlem naturalnym i splukalam, wiec naprawde dlugiego kontaktu olej ze skora nie mial. Potem kupilam w sklepie olej ostowy, taki ladny opis mial ze do slatek i zimnej kuchni i tu mi sie podobalo, ale nadal zmywalam go. I wlasnie zastanawiam sie co do cery 36 letniej, oczywiscie nierafinowane zeby witaminy i wszelkie dobre wlasciwosci zostaly zachowane. Co by nie bylo za ciezkie i zebym rano nie budzila sie ze smalcem na buzi, a jednak zeby cera dostala to co jej potrzeba, czyli zadnego ciezkiego oleju, za lekki tez nie moze byc, no chyba ze bym go nakladala na sucha skore to moze wtedy bylo by ok, bo jak na wilgotna to widze ze takie cuda wchlaniaja sie duzo lepiej, zeby nie powiedziec idealnie, a na sucharkowej cere to moze byc az za idealnie. I tak sobie dumam i dumam i nie wiem na co sie zdecydowac. Pewnie najlepsza byla by mieszanka kilku oleji, ale moze da sie zadowolic gebe tylko jednym?

E tak zaraz maniak olejowy. Ja tam sie ciesze ze masz juz troche wyprobowane, moze bedzie mi latwiej cos wybrac na poczatek
dylematy...
ja też przeszłąm trochę olejowych sprawdzianów - zaczynałam od maceratów - poza marchewkowym każdy był ok (ten marchewkowy mnie farbowała za bardzo ) i lekkie są, bo na słoneczniku - na nich czasem robię sobie olejki do mycia. chociaż teraz jestem już leniwa i kupuję BU gotowce
znam: czarnuszkę (bardo miły, lekki, łądnie nawilża) lniany (tutaj jakoś nie mogłam się określić i dawno do niego nie wracałam) truskawka, malina (oba mi pasują jako delikatne oleje na zimę, gdy nie wychodzę z domu) tamanu (dla mnie ok) arganowy (rzadko go nakładam, ale czasami potrzebuję - mocno odżywia, mam ładną cere po nim) jojoba (jeden z najlepszych) śliwkowy (dla mnie stanowczo zbyt gęsty i zapychał mnie - ale zapach najpiękniejszy ze wszystkich ) bawełna (świetna jako dodatek do treściwszych - sama w sobie nie była wystarczająca) zielonej kawy (ok - miałam niedawno i na pewno ją jeszcze zakupię) i mój hit - olej ryżowy - bardzo go lubię;,łagodzi mnie, lekko natłuszcza, ładnie nawilża - smaruję nim też dekolt i biust
znam też lanolinę i jakieś tam jeszcze inne chwilówki
obecnie w lodówce stoi: ryżowy, malina, resztka arganowego...
nie miałam jeszcze zapędu na różę - ale chyba spróbuję jej w zestawie serum z BU
no... to ta litania chyba też nie wygląda najzdrowiej
(dobrze, że o butach nie piszemy )
kokokox2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-23, 10:11   #703
Cremonka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 65
Dot.: Rewolucja w pielęgnacji trzydziestolatki.

Cytat:
Napisane przez kokokox2 Pokaż wiadomość
dylematy...
ja też przeszłąm trochę olejowych sprawdzianów - zaczynałam od maceratów - poza marchewkowym każdy był ok (ten marchewkowy mnie farbowała za bardzo ) i lekkie są, bo na słoneczniku - na nich czasem robię sobie olejki do mycia. chociaż teraz jestem już leniwa i kupuję BU gotowce
znam: czarnuszkę (bardo miły, lekki, łądnie nawilża) lniany (tutaj jakoś nie mogłam się określić i dawno do niego nie wracałam) truskawka, malina (oba mi pasują jako delikatne oleje na zimę, gdy nie wychodzę z domu) tamanu (dla mnie ok) arganowy (rzadko go nakładam, ale czasami potrzebuję - mocno odżywia, mam ładną cere po nim) jojoba (jeden z najlepszych) śliwkowy (dla mnie stanowczo zbyt gęsty i zapychał mnie - ale zapach najpiękniejszy ze wszystkich ) bawełna (świetna jako dodatek do treściwszych - sama w sobie nie była wystarczająca) zielonej kawy (ok - miałam niedawno i na pewno ją jeszcze zakupię) i mój hit - olej ryżowy - bardzo go lubię;,łagodzi mnie, lekko natłuszcza, ładnie nawilża - smaruję nim też dekolt i biust
znam też lanolinę i jakieś tam jeszcze inne chwilówki
obecnie w lodówce stoi: ryżowy, malina, resztka arganowego...
nie miałam jeszcze zapędu na różę - ale chyba spróbuję jej w zestawie serum z BU
no... to ta litania chyba też nie wygląda najzdrowiej
(dobrze, że o butach nie piszemy )
O proszę i już mi lepiej, dobrze wiedzieć,że nie tylko moja lodówka służy do przechowywania kosmetyków. Dorze ,że mi przypomniałaś o jojobie , to coś dla Moniki. To sympatyczny olej :szybko się wchłania, nie zostaje tłusta warstwa a skutecznie usuwa uczucie ściągniętej skóry.

Monika nie próbowałabym z mieszanka olei :maksymalnie dwa na raz jeśli już w uzupełniających się układach np. malina pachnotka, konopny pachnotka , jojoba jako stabilny olej z mniej stabilnym podatnym na utlenianie itp. Argan jest faktycznie bardzo odżywczy i ja też go zawsze mam w lodówce ale używam co jakiś czas żeby nie przekarmić skóry. Ja olej kładę rano pod filtr i na to minerały a potem wieczorem po zmyciu makijażu .U mnie akurat to się sprawdza.
Cremonka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-23, 11:29   #704
kokokox2
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 126
Dot.: Rewolucja w pielęgnacji trzydziestolatki.

Cytat:
Napisane przez Cremonka Pokaż wiadomość
Ja olej kładę rano pod filtr i na to minerały a potem wieczorem po zmyciu makijażu .U mnie akurat to się sprawdza.
a coś pod olej kładziesz jeszcze/albo z czymś go łączysz? czy taki sam czysty?
kokokox2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-23, 13:02   #705
Littaleya
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Wroclaw
Wiadomości: 231
Dot.: Rewolucja w pielęgnacji trzydziestolatki.

Cytat:
Napisane przez Littaleya Pokaż wiadomość
Witam dziewczyny

Zaczęłam czytac wątek , ale muszę zapytać juz teraz .
A więc na zeszłą jesień zaczęłam kurację triacnealem mam 29 lat .
I wszystko odbywało sie jak powinno . Byłam zadowolona z efektów . Jednak przez cała kurację (pól roku ) na policzkach i na szyji tusz pod żuchwą , wyskakiwały mi bolące gule . Z początku myślałam , ze to proces oczyszczania . Ale tak działo sie przez całe pól roku . Jedno sie goiło to wyskakiwały następne . Pełno plam mi po tym zostało . I choć skóra naprawdę była cudowna po całej tej kuracji , to niestety plamy długo jeszcze pozostały po jej zakończeniu .

Od trzech tygodni zaczęłam stosować Zorac . Dwa dni zorac , dwa dni nawilzacz czyli naturalne maslo shea z dodatkiem oleju arganowego. Lub krem kondycjonujacy z oeparol . I oczywiście znowu wyskakują mi bolące gule , które albo same sie zagoja albo zmieniają sie w wielkiego ropnego pryszcza , którego muszę sie pozbyć . Kiedy to zrobię wszystko szybko sie goi . Ale za chwile wychodzą następne .

Dziewczyny może któraś z Was miała podobnie podczas kuracji retinoidami ? ,
Może ja cos złe robię ? , może moja skóra nie toleruje retinoidów .
Co otym myślicie ?


Dziewczyny naprawdę żadna z Was nie spotkała sie z takimi objawami ?
Littaleya jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-23, 14:17   #706
201605090958
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 5 837
Dot.: Rewolucja w pielęgnacji trzydziestolatki.

Cytat:
Napisane przez Littaleya Pokaż wiadomość
Dziewczyny naprawdę żadna z Was nie spotkała sie z takimi objawami ?
Jest wątek zoracowy, spróbuj tam http://wizaz.pl/forum/showthread.php...0#post26123470
201605090958 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-23, 14:33   #707
Littaleya
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Wroclaw
Wiadomości: 231
Dot.: Rewolucja w pielęgnacji trzydziestolatki.

Cytat:
Napisane przez danusiaes Pokaż wiadomość


Ok dzięki
Littaleya jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-24, 09:45   #708
Fuxia83
Zadomowienie
 
Avatar Fuxia83
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Anglia
Wiadomości: 1 038
Dot.: Rewolucja w pielęgnacji trzydziestolatki.

U dalo mi sie opanowac moj wysyp krostek i pryszczy uzylam olejku z drzewa herbacianego pomieszanego z hydrolatem i triacneal i wszystko sie suszy ... jaka ulga, po 6 latach bez tradziku to bylo naprawde cos dziwnego pewnie przez stres albo przeterminowany krem (ostatnio sie dowiedzialam ze krem trzeba zuzyc przez 3 miesiace a potem do kosza) z drugiej jednak strony nie wierze zeby krem wyrzadzil az tyle szkody. Stres jest u mnie znany z okropnego wysypu, zazwyczaj sa to bolesne gule na zuchwie, a tym razem tradzik w okol ust i na czole. Ugh ale dobrze ze juz sie zalecza, teraz musze sie meczyc ze strupami i zaczerwienieniami.

A kosmetyki przeciwzmarszczkowe poszly w odstawke ... za to mysle o zabiegu laserem IPL na drobne zmarszczki rozszerzone pory i ogolnie zeby ujedrnic skore ... jeszcze sie nie zdecydowalam, poki co uzywam kwasow wiec bede musiala poczekac az odstawie ... ale i tak chce zobaczyc czy to rzeczywiscie dziala, bo jesli chodzi o usuwanie wlosow to jestem zadowolona
__________________
Badanie piersi - raz w miesiącu

Cytologia - raz w roku

USG ginekologiczne - co 3 lata

Edytowane przez Fuxia83
Czas edycji: 2012-10-24 o 10:37
Fuxia83 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-24, 10:27   #709
Cremonka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 65
Dot.: Rewolucja w pielęgnacji trzydziestolatki.

Cytat:
Napisane przez kokokox2 Pokaż wiadomość
a coś pod olej kładziesz jeszcze/albo z czymś go łączysz? czy taki sam czysty?
Czasem czysty olej , czasem łączę go z frakcją sojową lub kwasem hialuronowym. Jak się śpieszę rano a chce położyć jakiś wolniej się wchłaniający(tzw. półschnący lub nieschnący) olej to z frakcją lub kwasem HA. Wieczorem kładę najpierw jakieś serum np :z wit. C lub azelo-oliwkowe , ostatnio co kilka dni serum migdałowe i na to wszystko olej po 15-20 min albo tylko olej .
Cremonka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-10-24, 12:12   #710
201608040942
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2003-08
Wiadomości: 9 979
Dot.: Rewolucja w pielęgnacji trzydziestolatki.

Cytat:
Napisane przez kokokox2 Pokaż wiadomość
dylematy...
ja też przeszłąm trochę olejowych sprawdzianów - zaczynałam od maceratów - poza marchewkowym każdy był ok (ten marchewkowy mnie farbowała za bardzo ) i lekkie są, bo na słoneczniku - na nich czasem robię sobie olejki do mycia. chociaż teraz jestem już leniwa i kupuję BU gotowce
znam: czarnuszkę (bardo miły, lekki, łądnie nawilża) lniany (tutaj jakoś nie mogłam się określić i dawno do niego nie wracałam) truskawka, malina (oba mi pasują jako delikatne oleje na zimę, gdy nie wychodzę z domu) tamanu (dla mnie ok) arganowy (rzadko go nakładam, ale czasami potrzebuję - mocno odżywia, mam ładną cere po nim) jojoba (jeden z najlepszych) śliwkowy (dla mnie stanowczo zbyt gęsty i zapychał mnie - ale zapach najpiękniejszy ze wszystkich ) bawełna (świetna jako dodatek do treściwszych - sama w sobie nie była wystarczająca) zielonej kawy (ok - miałam niedawno i na pewno ją jeszcze zakupię) i mój hit - olej ryżowy - bardzo go lubię;,łagodzi mnie, lekko natłuszcza, ładnie nawilża - smaruję nim też dekolt i biust
znam też lanolinę i jakieś tam jeszcze inne chwilówki
obecnie w lodówce stoi: ryżowy, malina, resztka arganowego...
nie miałam jeszcze zapędu na różę - ale chyba spróbuję jej w zestawie serum z BU
no... to ta litania chyba też nie wygląda najzdrowiej
(dobrze, że o butach nie piszemy )

A czemu kupujesz olejek myjacy w BU? ja wiem leniwa, ale to wysilku nie potrzeba. 90% oleju i 10% emulgatora i cala filozofia. jak by trzeba bylo mieszac i mieszac i mieszac i robic to czesto to tez by mi sie nie chcialo( nie zebym juz zrobila gotwy olejek, ale rozmyslalm., jak wkoncu kupie emulgator to sobie zrobie). ja wlasnie bylam na BU i ten nieperfumowany jest na sloneczniku i emulgatorze, dodali jeszcze wit. E i to wszystko. zadnych cudow niewidow. taniej bedzie jak sama wymieszasz olej slonecznikowy i emulgator. Ja jedynie jak kupuje tego typu rzeczy od kogos to dla ladnego opakowania. Dlatego np kupilam sobie hydrolat rozany w butelce z Pin up Girl ;o) 100ml kosztowalo mnie dwa razy tyle co 250ml w sklepie dla mieszaczy. Jak wykoncze ten hydrolat to bede moj przelewac. Skoro 250ml koszttuje cos kolo 6€, a za 100ml w ladnej butelece placilam cos kolo 13-14€... to nie zamierzam takich zakupow czesto powtarzac. Butelka nie tylko jest ladna bo ma Pin up Girl, ale jest nieprzezroczysta i ma bardzo dobry spryskiwacz, wiec nie zaluje. przy nastepnym zamowieniu kupie olejek do ciala tez w takij pieknej butelce, ale z inna Pin up i oczywiscie innym dozownikiem, a pozniej bede przelewac sobie alterra oleje albo mieszac wlasne ;o)

Wczoraj wracajac od lekarza musialam sie przesiasc z tramwaju na metro i wskoczylam do mojego stacjonarnego sklepu dla mieszaczy. Zlapalam olej jojoba i Lakshmi Kajal w kolorze perlowej bieli( od 5 m-cy o nim mysle), chcialam zrobic zapasy HA ale wlasnie im sie skonczyly, wiec zamowie taniej jak bede zamawiac kilka rzeczy z netowego sklepu dla mieszaczy. Oczywiscie nie wytrzymalam i uzywam jojoby na noc na wilgotna cere i pierwsze wrazenia mam bardzo pozytywne i stiwerdzilam ze jak skonczy mi sie moj balsam do ust z shea butter i oleju migdalowego to wyprodukuje wlasny, ale zamiast migdala dam jojobe ;o) shea nierafinowane mam z Fair Trade z Ghany. Nawet podoba mi sie ten dziwny zapach ;o)

Edytowane przez 201608040942
Czas edycji: 2012-10-24 o 12:18
201608040942 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-07, 11:56   #711
Cremonka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 65
Dot.: Rewolucja w pielęgnacji trzydziestolatki.

Dawno mnie nie było na wizażu i tyle do nadrobienia
Za dwa miesiące minie rok od kiedy odstawiłam kremy , toniki żele itp. -zaliczyłam już każdą porę roku więc czas stwierdzić ,że naturalna pielęgnacja i składniki aktywne w prostej formie i uczciwym stężeniu górą
Muszę podziękować tym , które powtarzały "mniej znaczy więcej"bo wpadki przy naturalnej pielęgnacji to zazwyczaj nasza chęć nałożenia na twarz wszystkiego . Drugi błąd to ocenianie po natychmiastowym efekcie, dajmy szansę substancji czynnej zadziałać.Teraz mam zadbaną buzie, sporadyczne niespodzianki przed@, nie wiem o co chodzi z przesuszeniem w zimie , często się zastanawiam czy nakładać podkład(mineralny) czy sobie podarować. Prewencyjnie wprowadziłam retinol -serum z BU najpierw raz w tygodniu, potem dwa razy w tygodniu i teraz co drugi dzień. Widzę ,że Monika Pogrzeba wsiąkła w oleje ale co u reszty trzydziestek z hakiem?
Cremonka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-07, 13:27   #712
201608040942
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2003-08
Wiadomości: 9 979
Dot.: Rewolucja w pielęgnacji trzydziestolatki.

Oj wsiaklam hihihi i jak na razie to od lata tez mam uregulowana cere i mi sie teraz w zimie nie przesusza. jak czuje cos na nosie to wystarczy pod filtr rano nalozyc odrobinke mojej wlasnej produkcji shea sahne wymieszana z kropla mojego serum z HA, na to filtr i mineraly i juz jest dobrze. latem co prawda jestem znow bardzo mieszana i buzia sie tlusci, ale powiem ci, ze chyba wole to niz byc doszczetnie wysuszona przez caly rok. Zmarchy az bolaly bo taka geba sucha byla, a co za tym idzie bardzo wrazliwa, wiecznie rumiana, naczynkowa. teraz to ja nie wiem co to jest. Pelen komfort, nic mi w zmarszczki juz nie wlazi, bo ich nie mam, a te co sie juz pojawiaja, tez w niczym nie przeszkadzaja. Mineraly mi w nich nie osiadaja, pewnie dlatego ze nie mam wysuszonej na wiorek cery. Podoba mi sie to co widze w lustrze. Blizej mi do 40-tki juz, wiec wiadomo ze na czole sie cos pojawia, przy oczach, ale jednak klasyczny podklad bardziej osadzam sie w tym malych bruzdach, a mineraly wogole. Wogole ich nie widac i wkoncu wiem jak to jest nie miec nic na twarzy. Zawsze myslalam ze ja nie czuje kremowych podkladow, a jednak. jak zaczelam uzywam mineraly, to dopiero przekonalam sie co to znaczy ze skora oddycha i nie czuje sie obciazona tym klajstrem.
Ale najwazniejsze ze dobrze sie czuje w mojej skorze, mimo ze jakies bruzdy sie pojawiaja.
201608040942 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-08, 09:47   #713
Cremonka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 65
Dot.: Rewolucja w pielęgnacji trzydziestolatki.

Monika -tak jak piszesz .Nareszcie się człowiek czuje dobrze we własnej skórze. Szkoda ,że tyle lat się męczyłam z trądzikiem różowatym, którego nie maskował żaden podkład. No i wiek też robił już swoje -rano miałam każdy fałdek z poduszki na twarzy -dobrze ,że to przeszłość.
Cremonka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-08, 18:05   #714
201608040942
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2003-08
Wiadomości: 9 979
Dot.: Rewolucja w pielęgnacji trzydziestolatki.

Ja to sie budzie z pogniecionym dekoltem jak spie na boku, ale jakos mi to wisi. Tak kolo 30-tki szalalam, uzywalam kwasow, retinaldehyd bo zmarszczki. teraz z z tej pielegnacji uzywam tylko filtrow. Zrozumialam ze co bym nie robila i tak taka gladka nie bede jak w wieku 20-cia pare lat. Ja chyba jednak wole miec te kilka zmarszczek niz wrazliwa i czerwona gebe, do tego sciagnieta i niczym jej nawilzyc ani natlusic nie mozna, ciagle jej zle, wiec ja dziekuje za taka przyjemnosc. Wole juz te kurze lapki przy oczach, ale za to cere w jednym kolorycie ;o)
201608040942 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-09, 08:39   #715
kokokox2
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 126
Dot.: Rewolucja w pielęgnacji trzydziestolatki.

mnie też dawno nie było - melduję się zatem!
u mnie zima daje się we znaki skórze. staram się jednak dawać radę!
znalazłam taki oto krem http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt,53...n-care-5d.html - postanowiłam wypróbować i jak tylko potrwa to dłużej zdam relację. na razie wrażenia dobre - nie zatyka, nie tworzy tłustego filmu. mam dwa - jeden ten właśnie z retinolem a drugi z Q10.
filtry odstawiłam - ale chyba przy tym retinolu powrócę... boję się o przebarwienia.
nadal myję olejami, od czasu do czasu nakładam lanolinę na noc - łagodzi bezkonkurencyjnie. twarz mam gładką - i to mnie cieszy mocno.
aaa... i kilka dni temu (no, może dwa tygodnie) zakupiłam takie cudo http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt,55...1-make-up.html generalnie nie używam podkładu - jednak zimą skóra reaguje ostro na temperaturę i czerwieni się. a to ani przyjemne, ani ładne, ani w ogóle
ten bell bb fajny - lekki, jasny - praktycznie stapia się ze skórą a jednocześnie niweluje mi lekkie zaczerwienienia po spacerach z sankami.

zastanawiałam się ostatnio co ze skórą wokół oczu - czy stosujecie czasami coś specjalnego? jakaś kuracja odżywcza na noc? znalazłąm w rossmannie saszetkę z IVR swiss+made z kremem pod oczy odżywczym - niestety nie ma go w KWC. Może któraś zna? Monikapogrzeba? może Ty używałaś - wiem, że tez buszujesz w ross to z tej firmy http://wizaz.pl/search/index.php?fro..._type=kosmetyk
pozdrawiam wszystkie Was!
kokokox2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-09, 10:36   #716
201608040942
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2003-08
Wiadomości: 9 979
Dot.: Rewolucja w pielęgnacji trzydziestolatki.

Oj nie znam u mnie takiej marki niet.

Ja uzywam pod oczy oleje te co na twarz, bardzo podoba mi sie olej kokosowy. Normalnie na wilgotna cere nakladam odrobinke oleju, ale wchlania sie to w mig i pod oczami czuje niedosyt to jeszcze dokladam na sucho i wtedy mam taka cudna warstewke, skora nie jest tlusta, a mimo to dobrze odzywiona, nic sie nie sciaga. Jakis miesiac temu kupilam sobie dawno nieuzywany balsam pod oczy Hauschki i juz taka zachwycona nie jestem jak kiedys gdy bylam kolo 30-tki. Wtedy to ja mialam jedrna cere, bez zmerszczek( jakies male bruzdki ktore mozna nazwac mimicznymi) i te male bruzdki to mi wtedy ten balsam prasowal jak trzeba. Teraz nic sie juz nie prasuje, bruzdki jak byly tak sa, fakt plytsze, skora sie nie sciaga, ale to samo robi mi kazdy inny olej nanoszony na sucha skore, tylko ze balsam Hauschki jednak tlusciejszy, a oleje nie, wiec nie wiem czy kolejny raz sie skusze. Kiedys to byl moj hit, a teraz jest poprawny, wiec po co wydawac 21€ na 10ml, jak ja moge miec pelno oleju np kokosowego i zaplace ulamek tej ceny.
Powiem wam ze nie znosze kokosow, ale olej kokosowy tak cudnie pachnie... nie jest nachalny ten zapach jak to ma miejsce przy zwyklych kosmetykach perfumowanych sztuczna esencja i mamy taki paskudny kokos, do tego zapach utrzymuje sie i nie chce ulotnic, a olej kokosowy... no miodzio. zapach jest deliaktny, ulatnia sie i nie meczy mnie cala noc, czy caly dzien jesli uzyje go zamiast kremu do rak. Czuje sie jak kokosowa pralinka hihihihi
201608040942 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-09, 21:52   #717
Cremonka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 65
Dot.: Rewolucja w pielęgnacji trzydziestolatki.

Monika ja ten sam problem mam z olejem awokado. Pięknie pachnie i mogłabym się nim normalnie cała wymazać . Na twarz jest dla mnie trochę za ciężki ale na dłonie, szyję super . Pamiętajcie dziewczyny ,że dłonie prędzej zdradzą wiek niż twarz , nikt nie wymyślił podkładu liftingującego na ręce .
kokokox2 ja pod oczy stosuje to samo co na twarz. I nic mnie nie uczula i nie koliduje z soczewkami kontaktowymi.
Cremonka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-10, 10:55   #718
201608040942
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2003-08
Wiadomości: 9 979
Dot.: Rewolucja w pielęgnacji trzydziestolatki.

Mowisz ze awokado ladnie pachnie? A czym? Bo owoc awokado to jakos ja jego zapachu nie czulam, taki zapach bez zapachu. No nie wiem jak to nazwac i w smaku tez dla mnie nie za fajny. Ok posolone awokado juz lepiej, mozna na chleb posmarowac, ale jednak nie jestem po stronie osob zachwcyjanych sie awokado, to samo zywe figi nie suszone. myslalam ze beda slodsze, a one ani slodkie, ani kwasne, jakies takie slodko mdle. Same nie zrobily na mnie wrazenie, ale pewnie z serm kozim byly by smaczne.
201608040942 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-11, 11:59   #719
Cremonka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 65
Dot.: Rewolucja w pielęgnacji trzydziestolatki.

Cytat:
Napisane przez MonikaPogrzeba Pokaż wiadomość
Mowisz ze awokado ladnie pachnie? A czym? Bo owoc awokado to jakos ja jego zapachu nie czulam, taki zapach bez zapachu. No nie wiem jak to nazwac i w smaku tez dla mnie nie za fajny. Ok posolone awokado juz lepiej, mozna na chleb posmarowac, ale jednak nie jestem po stronie osob zachwcyjanych sie awokado, to samo zywe figi nie suszone. myslalam ze beda slodsze, a one ani slodkie, ani kwasne, jakies takie slodko mdle. Same nie zrobily na mnie wrazenie, ale pewnie z serm kozim byly by smaczne.
Mi ten zapach kojarzy się z gruszką , u babci zawsze jadłam gruszki prosto z drzewa , to była bardzo soczysta odmiana i ten olej pachnie mi jak sok z gruszki.Oczywiście olej organiczny , wytłaczany na zimno itd. Jest bardzo odżywczy. Awokado ze sklepu dla mnie nie pachnie, tak jak nie pachną i nie mają smaku pomidory
Cremonka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-11, 13:09   #720
201608040942
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2003-08
Wiadomości: 9 979
Dot.: Rewolucja w pielęgnacji trzydziestolatki.

No wspolczesne pomidory zwlaszcza w zime... ani smaku ani zapachu. Awokado to takie jakies maslane jest bo wkoncu to tlusty owoc, ale smakowo to jakas pomylka dla mnie hihihihi.

ja jak kupuje oleje to wlasnie zimnotloczone, zeby nie byly pozbawione tych wszystkich dobroci i wlasciwosci leczniczych , kojacych jak olej kokosowy czy maslo shea, ktore to zapachowo nie grzeszy, ale mnie ten zapach nie przeszkadza, nawet polubilam. Moje dziecko ostatnio jak zaczelam smarowac je mascia do brodawek od babydream narzekalo, ze smaruje je jakims smrodem przed wyjsciem na dwor( jak byl maly to nie narzekal, wrecz dawal sie smarowac wazne bylo ze mroz go nie szczypal, a teraz daje sie posmarowac moja wlasnej produkcji sheasahne ktora zrobilam z masla shea nierafinowanego wiec ma ten swoj zapach i oleju jojoba. Tutaj mi nie jeczy ze smrodem go smaruje hihihi Na olej kokosowy chyba tez dobrze reagowal, pytal sie co tak ladnie pachnie. Chyba bo juz nie pamietam. sheasahne jest tresciwsze, wiec wole go tym posmarowac ;o)

Edytowane przez 201608040942
Czas edycji: 2013-02-11 o 13:10
201608040942 jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Biochemia kosmetyczna


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-15 22:08:47


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 09:13.