eksperyment - minimalizm kosmetyczny - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Pielęgnacja - Pytania do kosmetyczki

Notka

Pielęgnacja - Pytania do kosmetyczki Tutaj możesz zadać pytanie kosmetyczce, wymienić się doświadczeniem, opowiedzieć o swojej pielęgnacji.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2004-10-04, 14:58   #1
nan
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2003-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 507

eksperyment - minimalizm kosmetyczny


Wiecie co Dziewczyny - zaczynam mieć dość mojej gęby. Wydaję na nią masę pieniędzy, które nie zawsze mam, a i tak mam wrażenie że nic nie działa. Przecież to szlag może trafić. Cała szafka z łazience zapchana kremami, tonikami, maseczkami, cholera wie czym jeszcze, a gęba jak nie przesuszona to przetłuszczona. Zaczęłam uważnie studiować składy kremów, bo mam wrażenie, że wszystko zapycha mi pory. W dodatku co i raz mi się wściekle przesusza, całe życie myłam twarz wodą, a teraz nie mogę bo od razu mam ściągniętą skórę. Od 18 roku życia używam kremów pod oczy i bez przerwy pojawiają mi się nowe zmarchy. Dostałam trądziku w wieku 25 lat. Zaczynam się już zastanawiać nad skladami kosmetyków kolorowych, zwłaszcza podkladów - może tam też są zapychacze! Wniosek ogólny jest taki: im więcej pieniędzy pakuję w tę moją rozhisteryzowaną skórę tym jest gorzej!!! Postanowiłam zadziałać odwrotnie: przez miesiąc mam zamiar stosować tylko jeden krem, jeden zmywacz do twarzy i wodę termalną. Koniec. Makijaż won. Trudno, niech małe dzieci wybuchają płaczem na mój widok, a dorośli niech się odsuwają ze wstrętem - ja już nie mam siły. Jak tak dalej pójdzie to zacznę wszystko co mam pchać w kremy i inne cuda, a efekt będzie coraz gorszy. Jest szansa, że nie poznają mnie w pracy, ale trudno, nie mam już siły.
nan jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2004-10-04, 15:34   #2
gemmini
Raczkowanie
 
Avatar gemmini
 
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: in the middle of nowhere
Wiadomości: 239
Re: Jestem wkurzona i mam dość - robię eksperyment

A może spróbowałabyś czegoś naturalnego ?! Ja mam np cerę mieszaną i kosmetyki do pielęgnacji twarzy albo za mocno mi wysuszały (skóra odłaziła płatami) albo dodatkowo natłuszczały ( mimo że miały być matujące). Od pół roku używam raz w tygodniu peelingu z Avonu (Clearskin), i maseczki z drożdży i mleczka, powiem szczerze takiej twarzy nie miałam nigdy do tej pory. Nie że jest idealna ale teraz nie muszę stosować żadnych fluidów czy czegoś podobnego, wystarcza mi zwykły puder sypki. Może to już było na forum, nie wiem ale spróbuj. Pół kosteczki drożdży mieszasz z odrobiną podgrzanego mleka, do uzyskania konsystencji budyniu i nakładasz na twarz (jeśli chcesz możesz też na dekolt), po 10 min. zmywasz. Ale liczy się regularność stosowania. Dodam że zapach jest naprawdę "swojski". Pozdrawiam.
__________________
i nowy wiatr powieje, i smutki me rozwieje ...
gemmini jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2004-10-04, 16:04   #3
nan
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2003-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 507
Re: Jestem wkurzona i mam dość - robię eksperyment

Dzięki za ciekawy przepis. Jak często stosujesz tę maseczkę? Czuję się mocno rozczarowana tymi wszystkimi "cudownymi" kremami, których główne działanie mam wrażenie polega na zatykaniu mi porów. Naprawdę mam teraz ochotę wygarnąć je wszystkie z szafki i hurtem wyrzucić do śmieci. Kupienie kremu bez zapychacza graniczy niemal z cudem. Taki Physiogel na przykład: napisane na ulotce, że nie zatyka porów, a w składzie na 2 miejscu caprylic/capric trigliceride. No comments.
nan jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2004-10-04, 16:48   #4
gemmini
Raczkowanie
 
Avatar gemmini
 
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: in the middle of nowhere
Wiadomości: 239
Re: Jestem wkurzona i mam dość - robię eksperyment

Stosuję 1 x tydzień lub dwa, jeśli najpierw oczyszczę twarz (paskudne pory) peelingiem i nałożę taką maseczkę to z ręką na sercu mogę powiedzieć że widzę że są dokładnie oczyszczone i delikatnie obkurczone (bo cudów nie ma na zbyt roszerzone pory), a poza tym skóra jest super mięciutka. Dodam że taki wynalazek ładnie wybiela skórę. Mam tragicznie rozszerzone pory, i nic mi nie pomagało tylko dodatkowo "zapychało", to co teraz mam też nie jest cudem ale bynajmniej estetycznie wygląda, i zawsze coś zostanie w portfelu . Warto spróbować.
__________________
i nowy wiatr powieje, i smutki me rozwieje ...
gemmini jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2004-10-04, 16:51   #5
gemmini
Raczkowanie
 
Avatar gemmini
 
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: in the middle of nowhere
Wiadomości: 239
Re: Jestem wkurzona i mam dość - robię eksperyment

ojoj jeszcze jedno, możesz poszukać też w necie coś na temat naturalnych maseczek czy kosmetyków na pewno znajdziesz ten przepis, "rady babuni" jak to mówi moja mama zawsze pomagają.
__________________
i nowy wiatr powieje, i smutki me rozwieje ...
gemmini jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2004-10-04, 17:00   #6
nan
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2003-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 507
Re: Jestem wkurzona i mam dość - robię eksperyment

Może to i niezły pomysł, nie żebym miała coś przeciwko chemii, ale naprawdę zaczynam mieć serdecznie dość rozrastającej się nieustannie drogerii w mojej łazience. Dziś powiększyła się ona o krem Epitheliale A-Dermy, w skladzie tylko jeden zapychacz (na trzecim miejscu) a ponoć działa - przynajmniej tak twierdzą dziewczyny na KW. Oprócz niego nie będę używała żadnego innego kremu, może mi się ta gęba wreszcie uspokoi.
nan jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2004-10-04, 18:13   #7
Ami
Zakorzenienie
 
Avatar Ami
 
Zarejestrowany: 2002-03
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 845
Re: Jestem wkurzona i mam dość - robię eksperyment

Boże, skąd ja to znam. Teraz mam 20 lat, a cerę gorszą niż jak miałam 16. Nietylko trądzik, ale i głębokie blizny, a do tego stan zapalny.
Co do kosmetyków kolorowych- zatykają pory. Niestety. Np. taki Double Wear Estee Lauder (podkład)- masakra albo Lasting performance MaxFactora. Pudry pewnie też...
Życzę powodzenia i cierpliwości w ujarzmianiu cery. Daj znać jak Ci się uda.
Ami jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2004-10-04, 18:28   #8
nan
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2003-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 507
Re: Jestem wkurzona i mam dość - robię eksperyment

He he he, ja właśnie mam na twarzy Lasting Performance. Zawsze lubiłam ten podkład, Double Wear też testowałam i nawet bylam bliska zakupu. Jest rzeczywiście BARDZO trwały - zmywalam go Physiogelem chyba 4 czy 5 wacikami, co normalnie nigdy mi się nie zdarzało, a jeszcze jak użyłam toniku, to watka taka całkiem czysta nie była. I jak tu się pryszczy nie dorobić? Z makijażu i tak na razie rezygnuję, zobaczymy co z tego wyniknie. Sama jestem ciekawa. Relację zdam z pewnością.
nan jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2004-10-05, 14:45   #9
berry
Raczkowanie
 
Avatar berry
 
Zarejestrowany: 2004-10
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 109
Re: Jestem wkurzona i mam dość - robię eksperyment

ja mam 27 lat i ten sam problem-im więcej się staram tym jest gorzej. Ale do pewnego czasu. Jakiś czas temu przeczytałam przepis na naftę pichtową, którą robi się z olejku pichtowego (do kupienia w aptece ok.20 zł) i nafty kosmetycznej (tez w aptece ok.5 zł). Miesza się 1 łyżkę olejku z 10 łyżkami nafty. Taką miksturą przeciera się wacikiem twarz rano i wieczorkiem. Poczytajcie sobie w Internecie o właściwościach olejku pichtowego. Super oczyszcza pory i usuwa wszelkie zanieczyszczenia, odkaża itp. Na mnie zadziałało naprawdę super! Do tego myję twarz zwykłym szarym mydłem a na koniec przecieram tonikiem Dermiki serii MatB. Używam też kremów Dermiki serii MatB. Ale to tak na marginesie, bo przede wszystkim chciałam polecić tę naftę pichtową. Pozdrawiam!
berry jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2004-10-05, 15:03   #10
joannea
Zadomowienie
 
Avatar joannea
 
Zarejestrowany: 2003-06
Wiadomości: 1 694
Re: Jestem wkurzona i mam dość - robię eksperyment

Nan, skąd ja to znam. 25 lat i cera jak u 15latki.
Do takiego stanu, jak Ty teraz, doprowadziłam się przed wakacjami: musiałam oszczędzać na wyjazd, i chyba dzięki temu zdałam sobie sprawę, ile mnie te wszystkie cuda kosztują. Drugą kwestią było pakowanie: jechałam na wiele tygodni do Ameryki Poludniowej z plecakiem, i wiedziałam, że zrobię z nim na grzbiecie kilka tysięcy km. Wydawało mi się, że nie wzięłam prawie żadnych kosmetyków, ale, kiedy zobaczyła mnie moja współpodróżniczka, załamała się. Bo ja po prostu nie mogłam żyć bez toniku, żelu do mycia (sztuk dwie), kremów, wszystkich odtłuszczaczy itp.
I co? I nic. Poza filtrami, których miałam słuszny zapas, wszystko się szybko pokończyło.
Zostaliśmy na placu boju: żel do mycia twarzy Effraclar, krem Avene 60tka, i dawkowany co kilka dni nawilżacz (bo widziałam dno słoika). Dodam tylko, że w Peru i Boliwii byłam we wszystkich mijanych perfumeriach i drogeriach, szukając toniku do twarzy. Ponieważ jednak takowego nie znalazłam, cóż, odzwyczaiłam sie też od toniku.
Oczywiście, zero makijażu.
Efekt: Tak ładnej cery, jak mam teraz, nie miałam od dawna. Bardzo poprawiły mi się włosy - myte raz w tygodniu (normalnie sa bardzo przetłuszczające i katuję je duuużo częściej, albo raczej: katowałam, bo teraz wystarczy je myć co kilka dni). Nie wiem, czy to kwestia przebywania na świeżym powietrzu, czy odstawienia wszystkich kosmetyków, przede wszystkim tych do makijażu (ja wiem, że to, co powiem, jest uznawane za przestarzały pogląd, ale widzę po sobie że one naprawdę niszczą skórę). Ale wiem, że z takim minimalistycznym poglądem na twarz żyje mi sie lepiej I taniej Oczywiście, nie wiem, ile wytrzymam . Przyjaciółka, z którą podróżowałam, ma genetycznie niesamowicie ładna cerę, i używa do niej zwykłego mydła do ciała, niczego więcej. I wygląda super. Jestem bardzo skołowana, bo wygląda na to, że im mniej robię mojej cerze, tym jest ładniejsza (?).

Trzymam kciuki! Nie wiem, czy ten przydługi wywód na coś Ci się przydał, ale mam nadzieję, że przynajmniej pokazał, że nie jesteś sama
joannea jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2004-10-05, 15:07   #11
joannea
Zadomowienie
 
Avatar joannea
 
Zarejestrowany: 2003-06
Wiadomości: 1 694
Re: Jestem wkurzona i mam dość - robię eksperyment

Aha, i uważaj na wodę termalną - cokolwiek piszą producenci, ona nie nawilża (pisała o tym Basia). W niektórych przypadkach, jak mój na przykład, woda bardzo wysusza - teraz, kiedy wróciłam na łono cywilizacji, chciałam wykończyć opakowanie Aveny, i kurcze, juz od pierwszej aplikacji (w czasie 20-to godzinnej podróży w autokarze) czułam, że zamiast nawilżyć, tylko odswieżyła, ale następnym etapem było ściągnięcie.
To samo zresztą mówi moja kosmetyczka. Wody termalne łagodzą podrażnienia, ale czasami zbyt wysokim kosztem...
joannea jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2004-10-05, 15:21   #12
kasiulka
Zakorzenienie
 
Avatar kasiulka
 
Zarejestrowany: 2003-11
Wiadomości: 4 304
Wpisy w blogu: 1
Re: Jestem wkurzona i mam dość - robię eksperyment

Mnie też sie wydaje że co za dużo to niezdrowo. Akurat z buzią takich problemów nie miałam, bo konsekwentnie używam tylko kilku sprawdzonych kosmetyków, ale do niedawna walczyłam z koszmarnymi ropnymi wypryskami na dekolcie.
I wiecie co ? - jakiś czas temu przy okazji remontu łazienki jak sie przyjrzałam dokładnie tej zatrważającej ilości zgromadzonych przez mnie nawilżaczy do ciała - kremów, balsamów, pudrów, mleczek, w sprayu, w piance, itp. oczywiscie wszystko perfumowane żeby skóra ładnie pachniala to się przeraziłam (a jeszcze bardziej mój mąż ) - odstawiłam całe to badziewie za ciężką kapuchę i kupiłam sobie najzwyklejszą oliwkę dla niemowląt Bambino. A po mniej więcej tygodniu wypryski zniknęły.
__________________
moj blog

Oliwka
kasiulka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2004-10-06, 09:44   #13
nan
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2003-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 507
Re: Jestem wkurzona i mam dość - robię eksperyment

Dzięki za wsparcie, Dziewczyny. Widzę, że rzeczywiście nie jestem sama z moim problemem. Maluję się od wiekow, fluidu używam od początku, więc dziwnie mi teraz wyjść z domu bez tapety na twarzy. Wczoraj paradowalam cały dzień po mieście, załatwiając różne sprawy bez grama makijażu na twarzy i ze wszystkimi pryszczami i przebarwieniami po nich na wierzchu. I nikt jakoś nie uciekł na mój widok, więc chyba nie jest aż tak źle jak sobie wyobrażam. Teraz siedzę w pracy, gdzie po raz pierwszy chyba przyszłam nie umalowana i dziwna rzecz - nikt na to nie zwraca kompletnie uwagi.
Postanowiłam jednak myć twarz wodą, nie wiem, ale Physiolgel nie zmywany tylko ścierany wacikiem nie do końca mnie przekonuje, więc używam do twarzy żelu Toleriane i muszę przyznać że wcale nie wysusza. Wodę termalną zamieniłam na tonik Dermedica do cery trądzikowej (nowy produkt). Bardzo mi służy, nie wysusza a rewelacyjnie oczyszcza (widać na watce). No i smaruję się Dermalibourem i Epitheliale A-Dermy. Mam wrażenie, że pryszcze są jakby mniej widoczne, a najnowszy wulkan jakby zbladł trochę i zmniejszył... Epitheliale rzeczywiście pomaga na ślady po pryszczach - szybko i zauważalnie, a już bylam pewna, że takie coś nie istnieje. Jakby mnie jeszcze ciężko przesuszyło (bo Epitheliale nie jest jednak bardzo nawilżający), mam pod ręką Physiogel. Może uda mi się upolować maseczkę drożdżową BanDi do oczyszczania i to będzie absolutnie wszystko czego mam zamiar używać. Spora rewolucja jak dla kogoś komu nie domyka się szafka na kosmetyki i nieustannie coś z niej wypada i kto niemalże co dzień znosi do domu kolejne cuda.
nan jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2004-10-06, 09:54   #14
gemmini
Raczkowanie
 
Avatar gemmini
 
Zarejestrowany: 2003-07
Lokalizacja: in the middle of nowhere
Wiadomości: 239
Re: Jestem wkurzona i mam dość - robię eksperyment

No to gratuluję, super, tak trzymaj i nie poddawaj się
__________________
i nowy wiatr powieje, i smutki me rozwieje ...
gemmini jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2004-10-06, 10:05   #15
kasssandra
Raczkowanie
 
Avatar kasssandra
 
Zarejestrowany: 2003-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 164
Re: Jestem wkurzona i mam dość - robię eksperyment

Skad ja to znam...nan ja mam ten sam problem,od 4 lat walcze z trądzikiem i przebarwieniami z różnym skutkiem.Co najdziwniejsze są miesiące kiedy mam piekną ,promienna cere i są też takie kiedy wolałabym sie schować z powodu wysypu pryszczy.A ile juz pieniędzy wyrzuciłam w błoto to wole nie myśleć.Bo prawda jest taka że na 5 kupionych np toników tylko ten jeden jest dobry itp.A im gorszą mam cerę tym więcej kupuje kosmetyków,bo wydaje mi się że jak kupie ten a ten krem to sytuacja na pewno sie poprawi.Eh błędne koło.Zyczę ci wytrwałości i powodzenia.Daj znać jak ci idzie.Buziaki.
__________________
All that I am
All that I ever was
Is here in your perfect eyes, they're all I can see...
kasssandra jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2004-10-06, 10:30   #16
PATIS_79
Rozeznanie
 
Avatar PATIS_79
 
Zarejestrowany: 2004-09
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 695
GG do PATIS_79
Re: Jestem wkurzona i mam dość - robię eksperyment

hmm ja na szczęście nie mam takich problemów (może tylko lekko zaróżowione policzki przez drobne naczynka) choć używam wielu kosmetyków (głównie kolorowych)ale tylko jeden krem nawilżająco-ochronny - (rano pod makijaż i wieczorem po zmyciu makijażu) ale jak mi się kończy opakowanie kupuję wcale niedrogi, zwykły krem polskich firm,lecz już inny bo wiadomo skóra się przyzwyczaja, a to też nie jest dobre...

jedno jeszcze mogę dodać - żadna przesada, czy w jedną czy w drugą stronę nie jest wskazana, i tak jak kasiap napisała "co za dużo to niezdrowo", umiar wskazany tym bardziej gdy macie takie problemy z cerą przecież skóra musi odpoczywać, a tu się ją katuje nie jednym a wieloma kosmetykami na dzień (rano), na noc i jeszcze pewnie w ciągu dnia...

Pozdrawiam serdecznie a maseczkę z drożdży sama wypróbuję Dzięki.
__________________
Właściwie traktowana kobieta bywa nader użytecza
PATIS_79 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2004-10-06, 11:32   #17
Smoczyca
Zakorzenienie
 
Avatar Smoczyca
 
Zarejestrowany: 2003-04
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 4 575
GG do Smoczyca
Re: Jestem wkurzona i mam dość - robię eksperyment

Ja już chyba nie powinnam w ogóle zabierać głosu w tym wątku bo zaraz wszyscy zaczną ziewać Chyba z milion razy już pisałam że u mnie problemy z cerą zaczęły się po 21 roku życia, dokładnie wtedy, bo będąc nastolatką, miałam piękną gładką skórę...

Dziś mam lat 27 i dzięki wielu różnym wysiłkom - skórę (prawie) idealną. Kosztuje mnie to wiele nerwów i zachodu, że już nie wspomnę o przykrych wyrzeczeniach (np. bez czekoladki...). Wszystkie te zmagania odbiły się niezłą traumą na mojej psychice i jestem najświęciej przekonana ze cierpię na pewną udokumentowaną chorobę - czytałam o niej kiedyś w sieci, jest to rodzaj manii, kiedy chory wyolbrzymia swoje problemy z cerą, non stop doszukuje się czegoś, bezustannie przypisuje sobie problemy których nie ma, testuje wszystkie kuracje antytrądzikowe, kupuje mnóstwo kosmetyków, w zasadzie wszystko co się na rynku pojawia, czyta wszystkie publikacje na temat trądziku itd. No to by mi się zgadzało, mam na punkcie cery olbrzymich rozmiarów obsesję

Ale do rzeczy miało być... niestety nadmiar kosmetyków szkodzi. Też mam tendencje do kupowania wielkich ilości, trzymam to wszystko poupychane po szafkach, bo na półce się przecież nie zmieści, a poza tym jak jest na widoku to non stop wywołuje różne komentarze... Nauczyłam się czytać składy na własne potrzeby, posiłkując się słowniczkiem terminów kosmetycznych tu na wizażu oraz na stronie Pauli Begoun. Mniej więcej wiem co mi potencjalnie może zaszkodzić. Niestety, muszę unikać tanich kremów Sorayi, Kolastyny itd bo dostaję pryszczy w ciągu jednej nocy. Droższe serie wcale nie gwarantują idealnej cery, kosmetyki apteczne również mogą psuć cerę. U mnie nadużywanie kosmetyków prowadzi do ohydnego uwrażliwienia cery - to w sumie logiczne - nagle nic mi nie służy, wszystko szczypie a skóra się czerwieni, i wtedy myję twarz jednym żelem, używam jednego kremu (plus filtr w dzień), zero peelingów czy glinek. Po jakimś czasie przechodzi i wtedy hulaj dusza... do następnej wpadki, podrażnień, itd.

Epitheliale mi na skórę nie szkodził, choć potencjalnie mógłby. Lubię Physiogel, ale nie używam go na codzień, raczej w stanach krytycznych - niestety, on nie oczyszcza dobrze, nie usuwa dokładnie makijażu. Nie myję twarzy mydłem - nie tylko dlatego że mydło to barbarzyństwo, ale gdzieś przeczytałam że w klasycznym zasadowym mydle coś się osadza na twarzy, pozostają na powierzchni skóry jakieś składniki, które zanieczyszczają pory. Poza tym mydło makijażu nie usunie. Wolę żele, ale makijaż i tak zawsze zmywam mleczkiem, choć teoretycznie żel powinien dać sobie radę - ale zauważyłam że skóra wygląda o niebo lepiej, gdy traktuję ją najpierw mleczkiem. Każde mleczko zmywam z wściekłą precyzją...

Co do makijażu... jestem święcie przekonana, że bardzo stan cery mogą pogarszać kosmetyki kolorowe. U mnie są to klasyczne pudry w kamieniu oraz przede wszystkim trwałe zastygające podkłady typu Double Wear, Teint Idole czy Colorstay. Bardzo źle wpływają na moją cerę. Unikam ich ze wszystkich sił.

Pozdrawiam
__________________

Smoczyca jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2004-10-06, 11:56   #18
berry
Raczkowanie
 
Avatar berry
 
Zarejestrowany: 2004-10
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 109
Re: Jestem wkurzona i mam dość - robię eksperyment

o rany, właśnie przeczytałam wypowiedź Smoczycy, która uświadomiła mi, że jest taka choroba co się ma fioła na punkcie swojej cery. I ja ją mam Mój mąż czasem nie może ze mną wytrzymać, bo co zobaczę jakieś coś na mojej twarzy to zaczynam biegać, panikować i zastanawiać się czy to czasem jutro nie będzie większe, czy się nie rozniesie. Ja wiem, sama się z tym męczę, ale mam już taką obsesję. Już się czasem rodzina ze mnie nabija, że zaraz pewniepolecę do nowego dermatologa, bo coś tam dojrzałam na twarzy. Smoczyco, czy możesz mi coś więcej o tym napisać? Bo ja mam już dosyć, sama ze sobą nie mogę czasem już wytrzymać
berry jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2004-10-06, 12:22   #19
nan
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2003-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 507
Re: Jestem wkurzona i mam dość - robię eksperyment

To musi być coś w rodzaju nerwicy natręctw, jak nic - ofiara obsesyjnie sprawdza czy coś jej na twarzy nowego nie wyskoczyło, a jak wyskoczy nie może przestać o tym myśleć i w dodatku wydaje jej się, że wszyscy to widzą, po czym kompulsyjnie wyczynia z tym różne cuda, co oczywiście tylko pogarsza sprawę. Jak nic to mam. Zdiagnozowalam sobie sama. Ciekawa choroba swoją drogą, jako psycholog chętnie przeprowadziłabym nad nią wnikliwe studia. Szczególnie, że żywy przypadek pod ręką (czyli ja).
Ale tak poważnie, to jest wysoce prawdopodobne, że sporo osób jest tym dotkniętych. Ja np. uważam, że jak mi coś wyskoczy na twarzy, to wszyscy patrząc na mnie widzą tylko to i nic więcej. Jest to oczywista bzdura, skoro siedzę sobie teraz spokojnie za biurkiem w pracy i pies z kulawą nogą nie zauważył, że się nie umalowałam, nikt też nie wpatruje się uporczywie w mój nowy nabytek pod postacią pięknego wulkanu, sycąc oczy jego nieopisaną brzydotą. Zawsze uważałam, że każdą najmniejszą niedoskonałość muszę zapacykować podkładem i korektorem (najlepiej ArtDeco - kryje prawie wszystko) i jeszcze parę razy w ciągu dnia pooprawić. Jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy, że robiąc coś takiego, stwarzam pryszczowi idealne warunki dalszego rozwoju. O kompulsyjnym wyciskaniu wszelkich niespodzianek to już nawet nie wspominam, bo chyba nie warto...
nan jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2004-10-06, 12:27   #20
berry
Raczkowanie
 
Avatar berry
 
Zarejestrowany: 2004-10
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 109
Re: Jestem wkurzona i mam dość - robię eksperyment

Dzięki nan! Kurcze, czytając Twoją wypowiedź czułam się jakbym to ja sama to napisała. Też mam zawsze wrażenie, że jak coś mam, to wszyscy widzą tylko to. I jak ze mną rozmawiają to wydaje mi się, że ich oczy wpatrzone są tylko w to coś. Czasem to nie mam ochoty nawet gdzieś iść, bo coś tam mam na twarzy. to potrafi zepsuć każdą zabawę, miłe spotkanie itp. Ja też mam 27 lat, więc z cerą powinno być niby lepiej, ale niestety lepiej było jak miałam 16 lat. Nie wiem czy można się samemu wyleczyć z tego natręctwa? Niby próbuję sobie to jakoś wytłumaczyć, ale jakoś mało skutecznie i i tak lecę do lusterka, bo czuję, że właśnie coś się "rodzi"
berry jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2004-10-06, 12:46   #21
nan
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2003-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 507
Re: Jestem wkurzona i mam dość - robię eksperyment

Gdyby to była prawdziwa nerwica natręctw (a w zasadzie zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne, jak to się teraz prawidłowo nazywa), to samoleczenie nie jest niestety możliwe. Wręcz jest to taki rodzaj zaburzeń na które najlepiej działa leczenie farmakologiczne, a psychoterapia dopiero w drugiej kolejności...
Jednak myślę, że nie mamy się czym przejmować. Może spróbuj zrobić to co ja: wyjść ze swoimi pryszczami na światło dzienne. Mnie szczerze mówiąc w decyzji bardzo pomógł mój mężczyzna - nie to, żeby uważał, że kobieta nie powinna się malować, albo coś takiego. Po prostu zauważyłam, że mimo, że moja cera nie zawsze jest idealna, a czasem - o zgrozo!!! - rozmaże mi sie oko, albo wyskoczy wulkan, on po prostu nie zwraca na to uwagi. Podobam mu się taka jaka jestem, nawet z pryszczem na twarzy. Z drugiej strony, podoba mu się też jak jestem umalowana, więc wiem, że moje wysiłki pod tym względem nie idą na marne.
Tak sobie teraz pomyślałam, że takie tropienie niedoskonałości może mieć też pewien związek z ogólną samooceną, ktorą próbujemy sobie podnosić w ten sposób, że chcemy wyglądać nieskazitelnie. Co oczywiście jest możliwe, jak się jest modelką na zdjęciu w kolorowym piśmie po serii retuszy i innych takich...
nan jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2004-10-06, 12:56   #22
berry
Raczkowanie
 
Avatar berry
 
Zarejestrowany: 2004-10
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 109
Re: Jestem wkurzona i mam dość - robię eksperyment

pewnie, masz racje. Tylko ja to wszystko wiem , tłumacze sobie a mimo wszystko co chwila patrze do lusterka. Obecnie mam ładną cerę, nie stosuję fluidu, czasem tylko troche pudru w kamieniu. Ale uraz został mi od czasu jak kiedyś zrobiłam przerwe w braniu tabletek anty i mnie obsypało na maxa. teraz biorac je (tylko ze te co maja mniej hormonow-logest, wczesniej cilest) juz sie boje co bedzie jak je odstawie. Martwie sie na zapas, bo rownie dobrze tym razem moze mnie nie obsypac, a jednak caly czas o tym mysle.
berry jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2004-10-06, 19:04   #23
April007
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 1 790
GG do April007
Re: Jestem wkurzona i mam dość - robię eksperyment

A ja mam male pytanko do Smoczycy Ja tez uzywam physiogelu, bo boje sie myc twarz z uzyciem wody, a tego nie trzeba zmywac - czy moze mi zatkac pory starty jedynie chusteczkami? Dodam ze makijaz zmywam plynem micelarnym Effaclar. Dziekuje z gory i pozdrawiam
April007 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2004-10-06, 20:53   #24
Smoczyca
Zakorzenienie
 
Avatar Smoczyca
 
Zarejestrowany: 2003-04
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 4 575
GG do Smoczyca
Re: Jestem wkurzona i mam dość - robię eksperyment

Do Berry - niestety nie pamiętam dokładnie jak nazywa się fachowo to schorzenie ale Nan już wszystko bardzo przystępnie wytłumaczyła Ja cierpię z całą pewnością, ale u mnie to insza obsesja, ja niczego nie dotykam na twarzy, nie rozdrapuję, o wyciskaniu nie ma mowy! Ale obsesja jest, co rano sprawdzam co się dzieje...

Do April - nie powinnaś się sugerować moim obserwacjami. Każda cera reaguje inaczej. Dla mnie physiogel oczyszcza niewystarczająco. Rano do przemywania jest ok ale i tak wolę żel. U mnie nie sprawdza się zupełnie w roli środka do demakijazu ale ja mam dość kapryśna cerę

Pozdrówka
__________________

Smoczyca jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2004-10-06, 21:25   #25
koculek
Zakorzenienie
 
Avatar koculek
 
Zarejestrowany: 2003-09
Wiadomości: 3 054
Re: Jestem wkurzona i mam dość - robię eksperyment

Ja jak Smoczyca mogę mieć ładną cerę ale tylko z wyrzczeniami. Żadnych słodkości, żadnych chipsów i nie za duzo sera żółtego (bo kupuję taki pyszny tłuściutki). Jak tylko coś zjem następnego dnia widać efekty. A schozi 2 tygodnie. Do tego picie hektolitrów wody mineralnej Używam kremu bielendy z aloesem i jestem bardoz zadowolona nic mi po nim nie wyskakuje.
__________________
Przeznaczenie rozdaje karty, my tylko w nie gramy.
koculek jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2004-10-07, 09:43   #26
nan
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2003-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 507
Re: Jestem wkurzona i mam dość - robię eksperyment

Mnie Physiogel odpowiadał, kiedy latem malowalam się lekkim podkładem. Wtedy zmywał naprawdę bardzo dobrze, potem jak przerzuciłam się na Double Perfection znacznie gorzej. Jakoś nie do końca wierzę zmywaczom "bez wody" wszelkim mleczkom itp. Szczególnie mleczka, przez swoją konsystencję powodują u mnie wrażenie włażenia w pory i zatykania ich. Mam wrażenie, że jednak spłukanie twarzy wodą oczyszcza lepiej - szczególnie, gdy ma się cerę mieszaną lub tłustą.
Co do diety - mam wrażenie, że uzależniłam się od Coca-Coli i niestety od dość długiego czasu piję ją w pracy praktycznie codziennie - czy myślicie, że to może pogarszać stan cery, tak jak np. czekolada? Czy któraś z was słyszała lub czytała coś na ten temat?
nan jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Pielęgnacja - Pytania do kosmetyczki


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 05:25.