przebarwienia na ramionach a studniówka - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Pielęgnacja - Pytania do kosmetyczki

Notka

Pielęgnacja - Pytania do kosmetyczki Tutaj możesz zadać pytanie kosmetyczce, wymienić się doświadczeniem, opowiedzieć o swojej pielęgnacji.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2004-12-03, 19:32   #1
moofy
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2004-11
Wiadomości: 7

przebarwienia na ramionach a studniówka


Hej
Mam problem. W połowie stycznia mam studniowke. Chciałabym bardzo założyc sukienke na ramiączkach, ale mam przebarwienia na ramionach i plecach. Plecy nie są problemem bo mam długie włosy, i zostawie je rozpuszczone, zreszta sukienka moze byc zakryta. Ale tak cała to bym sie nie chciała zakrywac ... ehhh....
I stąd moje pytanie - czy w troche ponad miesiac da sie te plamki zlikwidowac?? Np stosujac glyco-a, czy jakos tak...
Zalezy mi na tym...
A jesli nie, to jaka sukienke mołabym zalozyc, z odrytym tylko dekoltem... ? :/ Nei chce wyglądac jak zakonnica....
Pozdrawiam
moofy
moofy jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2004-12-03, 20:22   #2
m...m
Raczkowanie
 
Avatar m...m
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 47
GG do m...m
Re: przebarwienia na ramionach a studniówka

Ja proponuje udac sie do dermatologa... on stwierdzi jakiego typu sa to przebarwienia i poradzi Ci cos najskuteczniejszego.W sumie to zostalo ok 1,5 miesiaca-to troche malo czasu na metode prób i bledów... Powodzenia! Ja tez walcze-nie z przebarwieniami ale z bliznami po tradziku... Narazie nie jest zle (contractubex góra )
m...m jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Pielęgnacja - Pytania do kosmetyczki


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:52.