Sposoby Japonek na piękną cerę. - Strona 78 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Pielęgnacja - Pytania do kosmetyczki

Notka

Pielęgnacja - Pytania do kosmetyczki Tutaj możesz zadać pytanie kosmetyczce, wymienić się doświadczeniem, opowiedzieć o swojej pielęgnacji.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2010-12-03, 10:31   #2311
katatarzyna
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 248
Dot.: Sposoby Japonek na piękną cerę.

Cytat:
Napisane przez paula-zla Pokaż wiadomość
Mogłabym słuchać takich historii godzinami. Super, że się pojawiłaś na tym wątku! Czy mogę zapytać, co Ciebie sprowadziło do kraju kwitnącej wiśni?



W życiu bym nie pomyślała o tym, że Japonki mają grubszą skórę - mnie zawsze wydawała się ona być tak cienka, że zaraz może się rozerwać...
__________________
mogłabym być
aniołem
ale
wyprałam skrzydła
w pralce automatycznej
z lenistwa
i nie są już
anielskie
katatarzyna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-03, 13:50   #2312
UrbanWarrior
Zakorzenienie
 
Avatar UrbanWarrior
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Z betonowej dzungli ...
Wiadomości: 4 876
Dot.: Sposoby Japonek na piękną cerę.

Cytat:
Napisane przez Isobe Pokaż wiadomość
Mieszkam w Japonii niemal 3 lata i jeszcze mi nie przeszło zachwycanie się urodą tutejszych kobiet Obserwuję ich zabiegi upiększające, sposoby malowania się, jestem na bieżąco w ofertach drogeryjnych półek ale niestety , nawet stosujac to wszystko na sobie (+ naturalnie tutejsza dieta) daleko mojej cerze do tutejszego ideału... Geny - nie ma co. Japonki mają cerę grubszą, nie ma tu problemu naczynek, rumienienia się...
Moja japonska koleżanka nie wierzyła nawet, że można zobaczyć gołym okiem żyłki na powiece !!!! Musiałam zmyć makijaż i jej pokazać... Zdębiała. Ja też .
(jak zdałam sobie sprawę z jej zaskoczenia. Cóż nadzwyczajnego w widocznych żyłkach ? No w tej szerokosci geograficznej mój "problem" jest z kosmosu )

Co do japońskiej kolorówki - to fakt, że jest delikatniejsza. Cienie zazwyczaj są słabiej napigmentowane w porównaniu do tego, co znam z Polski, a żeby znaleźć jakis mat, muszę chodzic na stoiska Bobbie Brown czy MAC. Wiekszość kolorówki z marek azjatyckich (jak "córki" Kanebo czy Shiseido takie jak Lavshuka, Kate, Integrate, Majolica Majorca etc.) czy powszechnie znanych jak Maybeline itd. jest co najmniej satynowa, świetlista, błyszcząca po totalny "glitter"! Głównie cienie oczywiscie, choc pomadki czy lakiery do paznokci nie zostają w tyle...
Jakbym mogła zgeneralizować nieco główne elementy makijażu obserwowanego na japonskiej ulicy, byłyby to : usta w kolorze nude*, hojnie nakładany róż do policzków oraz sztuczne rzęsy ( na co dzień, tak po prostu).
To tyle jeśli chodzi o "przeciętność". Poza tym są oczywiscie różne charakterystyczne "style noszenia się", za którymi idzie odpowiedni makijaż, ale to juz osobne historie.
* starsze Japonki stosują ciemniejsze kolory na usta, (których młode japonki prawie nie uzywają) za to oczu nie malują prawie wcale

Jakbyście miały jakieś pytania, chętnie sie podzielę wrażeniami.
Swietny post

Ja mam pytanie, a w sumie dwa:
1. co robisz w Japonii?
2. moge Cie odwiedzic?

A tak na serio - czy kosmetyki tam opisywane sa po japonsku i angielsku, czy tylko japonsku? Bo ja na wszelkich wycieczkach egzotycznych po NYC zawsze glupieje, bo rzeczy i kosmetyki owszem, do nabycia sa, ale rozszyfrowac do czego one sluza to juz nie lada wyzwanie
__________________


Cytat:
Napisane przez emememsik Pokaż wiadomość
Im mniej rzeczy mnie denerwuje tym lepiej się czuję
UrbanWarrior jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-03, 13:52   #2313
loss_lauri
Zakorzenienie
 
Avatar loss_lauri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Tsukuba
Wiadomości: 3 606
Dot.: Sposoby Japonek na piękną cerę.

Cytat:
Napisane przez katatarzyna Pokaż wiadomość



W życiu bym nie pomyślała o tym, że Japonki mają grubszą skórę - mnie zawsze wydawała się ona być tak cienka, że zaraz może się rozerwać...
mają dlatego też mają mniejszy problem ze zmarszczkami (to nie tylko zasługa słynnego masażu twarzy), suchością skóry. i nie znają problemu rozszerzonych naczynek
taka cienka, pergaminowa skóra jest charakterystyczna dla Europejek.
ja ubolewam nad tym, że japońskie marki w Polsce kosztują kilka razy drożej (bo Kanebo czy Shiseido to taki japoński L'Oreal) i że tam jest jaśniejsza kolorówka - ja mam bardzo jasną cerę i niestety wszystkie odcienie dostępnych w Polsce korektorów czy podkładów są dla mnie za ciemne. a w minerały nie chcę się bawić
no i latem chciałabym wyjść na ulicę z parasolką przeciwsłoneczną - taką z powłoką anty-uv, jakie można dostać w Japonii nie budząc przy tym powszechnego zdziwienia ale może mam za duże wymagania
__________________
Mój blog o dbaniu o urodę w Japonii i Korei: www.kiyora.pl
loss_lauri jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-03, 14:28   #2314
dimiti
Zakorzenienie
 
Avatar dimiti
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 36 439
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Sposoby Japonek na piękną cerę.

Cytat:
Napisane przez paula-zla Pokaż wiadomość
Mogłabym słuchać takich historii godzinami. Super, że się pojawiłaś na tym wątku! Czy mogę zapytać, co Ciebie sprowadziło do kraju kwitnącej wiśni?
ja tez!

Cytat:
Napisane przez loss_lauri Pokaż wiadomość
mają dlatego też mają mniejszy problem ze zmarszczkami (to nie tylko zasługa słynnego masażu twarzy), suchością skóry. i nie znają problemu rozszerzonych naczynek
taka cienka, pergaminowa skóra jest charakterystyczna dla Europejek.
ja ubolewam nad tym, że japońskie marki w Polsce kosztują kilka razy drożej (bo Kanebo czy Shiseido to taki japoński L'Oreal) i że tam jest jaśniejsza kolorówka - ja mam bardzo jasną cerę i niestety wszystkie odcienie dostępnych w Polsce korektorów czy podkładów są dla mnie za ciemne. a w minerały nie chcę się bawić
no i latem chciałabym wyjść na ulicę z parasolką przeciwsłoneczną - taką z powłoką anty-uv, jakie można dostać w Japonii nie budząc przy tym powszechnego zdziwienia ale może mam za duże wymagania
heh nie wiedzialam, ze maja az tak gruba skore- heh jak widac tylko na plus to
oj jakby takie ceny byly w PL! pol sklepu bym wyniosla!
__________________
Dimipedia
MASA pięknot z L'oreal - produkty, o których musicie przeczytać!
FB, Instagram
dimiti jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-04, 05:36   #2315
Isobe
Raczkowanie
 
Avatar Isobe
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Seoul, Korea Południowa
Wiadomości: 297
Send a message via Skype™ to Isobe
Dot.: Sposoby Japonek na piękną cerę.

Odpowiadam "zusammen do kupy":
Do Jp przyjechałam służbowo na kontrakt. Czy można mnie odwiedzić? Cóż rodakom na obczyźnie sie nie odmawia... (zdarzyło mi sie nocować nieznajome osoby, choć zawsze z polecenia).
Wracajac do spraw urodowych: Musze rozwiać mit, że kolorówka jest tu jaśniejsza ! Nie wiem, jak to sie dzieje, ja bladzioch specjalny nie jestem, a wcale nie mam z czym poszaleć i kupując podkład czy puder musze wybierac najjaśniejsze z jasnych. W gamie kolorów od numerów przykładowo: 00,10, 20 d0 30, pasuje mi najjaśniejszy i to też nie zawsze, zależy od tonacji. Tak naprawdę tylko raz trafiłam na 100%, z fluidem firmy DHC, reszta to miejsze lub wieksze kompromisy. (Teraz, gdy zbladłam po lecie wszytskie moje mazidła sa za ciemne. Testuje aktualnie BB cream.) Myślę, że własnie w tonacji jest "pies pogrzebany".
Bo sa linie oznaczane najczesciej jako "oc", co znaczy ochra (te sa zółtawe), te z literka "b" to niby beżowe, a te z "P" to pink. I w tych tonacjach jest rozstrzał na jasne-ciemne. Tu mozecie zobaczyc przykład, ten akurat dotyczy Coffret'd or http://www.coffretdor.net/en/techniq...e/#faceHowto19
(trzeba zjechac na dół strony, tam gdzies jest mały wykres).
W ogóle jak ktos zainetresowany oferta Kanebo w Japonii, polecam wejsc na global site tej marki, tam jest lista z product information i niektóre serie maja brand site po angielsku. Niektore niestety tylko po japonsku albo w innych krzaczkach.
To a'propos któregoś z pytań - kosmetyki maja etykiety po japonsku, nawet jesli z daleka na butelce widac anglojezyczny napis "anti-aging skincare", to nic nie znaczy! Cała reszta bedzie po japońsku. A gdy na butelce jest napis w kilku jezykach, to zazwyczaj informacje np. po angielsku zasłoniete są naklejka z japonskimi krzaczkami. No ale takie jest prawo - to tubylcy maja rozumieć, co kupują.
Że Shiseido i Kanebo to tutejszy L'oreal - też nie tak do końca... Obie firmy mają różne linie produktów, niektóre tańsze, niektóre droższe. W Polsce znane są bardziej i dostepne kosmetyki z tej "wyższej półki". W Japonii jest wybór, kosmetyki tych firm kupuja więc tak samo nastolatki jak i dojrzałe kobiety, bo jest linia dla każdego na każdą kieszeń. Jedne sa sprzedawane z zwykłych drugstore'ach, inne na luksusowych stoiskach w domach handlowych, razem z Chanel, Givenchy itd. (L'oreal w drugstore'ach ) Jeśli weźmiemy pod uwage relacje zarobki/wydatki w Polsce i w Jp. to fakt, można powiedzieć, że tu jest taniej, ale to dotyczy nie tylko kosmetyków i nie tylko Japonii.
Ochrona słoneczna - czasem dochodzi tu do absurdu. Widziałam na plazy kobiete siedzącą w cieniu takiego namiotu ogrodowego - wiecie, 4 nogi i dach - niby nic, miły cień. Ale ona pod tym namiotem trzymała nad głową parasolkę, na głowie miała kapelusz z wieeelkim rondem, okryty dodatkowo chustą podwiązaną pod brodą. Oczywiscie na twarzy okulary a na dłoniach rekawiczki. Zagadka - po co ona wyszła na plażę? Ok, ja tez nie znosze sie opalać, ale gdy usłyszałam, że kolega pojechał z dziewczyna do Kabiry, gdzie jst fajna rafa koralowa i ani razu nie byli na plaży, bo ona nie lubi słońca, to zgłupiałam... To najbardziej skrajne przypadki jakie spoktałam. A tak na co dzień, poza smarowaniem sie filtrami, w sezonie letnim w powszechnym użyciu są rekawiczki (nierzadko długie az po pachy!), specjalne rękawki i parasolki słoneczne. Parasolki uwielbiam, posiadanie osobistego cienia nad głową jest niezastapione w tym klimacie. Jak wrocę do Polski obiecuje sobie nie zrezygnować z tego zwyczaju, mimo spodziewanych uwag i komentarzy (zobaczymy, ile wytrzymam). Nosiłam też rekawiczki, ale to było na zasadzie "Polak mądry po szkodzie", bo wtedy, gdy już sobie spiekłam na raka nadgarstki podczas górskiej wędrówki. Nikogo tu nic nie dziwi. Nawet kobiety w "plastikowych kaskach", jak ja to nazywam - pamietacie z dawnych lat takie plastikowe daszki przeciwsłoneczne? No wiec kobiety cos takiego noszą (ale nie młode, żadnej "laski" w tym nie widziałam), tyle, że daszek jest ogromny, z czarnego przezroczystego plastiku i można go nasunąc na twarz jak maska spawacza.
Japonki mają cisnienie na ochrone UV, bo ich przebarwienia i plamy posłoneczne potrafia przybrać rozmiar nie spotykany w naszej szerokosci geograficznej.
( PS. I jeszcze ciekawostka, co mi sie przypomniała - Avene jest sprzedawane tutaj w zwykłych drogeriach, a nie jak w Polsce w aptekach... W nich jest m.in LRP )

Edytowane przez Isobe
Czas edycji: 2010-12-04 o 05:38
Isobe jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-04, 09:18   #2316
Kinaa1
Wtajemniczenie
 
Avatar Kinaa1
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 2 584
Dot.: Sposoby Japonek na piękną cerę.

Isobe
z uprzejmą prośba - od 4:10 - co one tu wykrzykują- w sumie chyba się domyślałam... - ale ponieważ każda (odnoszę wrażenie ) wydobywa z siebie inne dźwięki to bym chciała wiedzieć....
http://www.youtube.com/user/allureproject

---------- Dopisano o 09:18 ---------- Poprzedni post napisano o 08:23 ----------

i czy moja obserwacja jest trafna: wiele osób ma krzywe zęby? nie wiem ale to mi się rzuca w oczy najbardziej.....
__________________

Autorka zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów bez podania przyczyny

Edytowane przez Kinaa1
Czas edycji: 2010-12-04 o 08:25
Kinaa1 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-04, 10:48   #2317
dimiti
Zakorzenienie
 
Avatar dimiti
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 36 439
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Sposoby Japonek na piękną cerę.

heh normalnie chcialoby sie tam pojechac i to wszystko zobaczyc na wlasne oczy! jeszcze jakbym trafila na takie ksiezniczki, lolitki czy punka to wogole
__________________
Dimipedia
MASA pięknot z L'oreal - produkty, o których musicie przeczytać!
FB, Instagram
dimiti jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-04, 13:02   #2318
Isobe
Raczkowanie
 
Avatar Isobe
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Seoul, Korea Południowa
Wiadomości: 297
Send a message via Skype™ to Isobe
Dot.: Sposoby Japonek na piękną cerę.

Cytat:
Napisane przez Kinaa1 Pokaż wiadomość
Isobe
z uprzejmą prośba - od 4:10 - co one tu wykrzykują- w sumie chyba się domyślałam... - ale ponieważ każda (odnoszę wrażenie ) wydobywa z siebie inne dźwięki to bym chciała wiedzieć....
[/COLOR]i czy moja obserwacja jest trafna: wiele osób ma krzywe zęby? nie wiem ale to mi się rzuca w oczy najbardziej.....
Przykro mi, ale Ci nie powiem, bo nie rozumiem. Nie znam japonskiego, parę zwrotów jeno, tzw. "survival language". Ale na pewno każda wypowiada co innego

A co do zębów - strzał w dziesiatkę. Był to dla mnie szok!
Nie samo to, że człowiek może mieć aż tak krzywe zeby, ale może nic sobie z tego nie robić! Jak zobaczyłam billboard z reklamą telefonu, na którym były 2 usmiechnięte laski, w tym jedna ze zgryzem jak z horroru , podobnym jak tu: podczas gdy wokół tyle pięknych kobiet na ulicy, to zdębiałam. ( taa, to mój najczęstszy stan bycia )
Nie miałam jeszcze smiałości poruszyć tematu wsród znajomych Japonek, ale wypytałam inna "gajdzinkę" z dłuższym stazem pobytu, co ona na to?
Okazało sie, że jak jej synkom (pół-japończykom) zaczeły krzywo rosnąć zęby i poszła z tym do dentysty, to usłyszała, że ma fanaberie... Że to natura itd.
Jest jakies społeczne przyzwolenie na taki wygląd, nie ma cisnienia, wiec i wiele osób nic sobie z tego nie robi. Choć to sie zmienia. Ortodonta i aparat to koszmarny wydatek, ale widziałam juz dziewczyny-aparatki (dwie?).
Synkom koleżanki dentysta jakos naciął dziąsła, czy cos i zęby zaczeły rosnać prawidłowo. Lekarz uważał ją takze za "wybredną", gdy poprosiła o plombę w kolorze zęba... Na pewno sa różni lekarze i nie każdego zdziwi, że chce sie mieć ładny zgryz, ale generalnie długo nie zwracało sie na to uwagi w ogóle, w efekcie mnóstwo na ulicach ( i na reklamach) ludzi straszacych uzębieniem.
Isobe jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-04, 13:10   #2319
Kinaa1
Wtajemniczenie
 
Avatar Kinaa1
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 2 584
Dot.: Sposoby Japonek na piękną cerę.

dzięki
ale co one wrzeszczą w tym teledysku to mnie tak zafrapowało, ze będę temat drążyć dalej ))
__________________

Autorka zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów bez podania przyczyny
Kinaa1 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-05, 14:33   #2320
Kira87
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 2 779
Dot.: Sposoby Japonek na piękną cerę.

Isobe super, że możesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami

A propos zębów: mój ortodonta tłumaczył mi kiedyś, że wielu Azjatów ma problem z zębami, bo mają za mało miejsca w szczęce i stąd te "koślawe" ząbki. Problem analogiczny mają niektórzy z ósemkami - nie mają miejsca w którym mogłyby prawidłowo się wyrzynać i rosną istne potworki (ja mam z tym problem i czeka mnie niestety kilka zabiegów ).
Skoro więc jest to powszechne, to pewnie stąd to przyzwolenie na nic nie robienie z tą kwestią

I mam takie pytanko co do skóry: czy Japonki nie mają przypadkiem skłonności do trądziku/przetłuszczającej się cery? Ja mam skórę bardzo "mięsistą", grubą i przez to (tak w każdym razie twierdził lekarz) mam skłonność do przetłuszczania, zaskórników i innych takich spraw.
W chwili obecnej uspokoiłam moją skórę i jest już całkiem nieźle, ale bardzo ciekawią mnie wszelkie nowinki dotyczące właśnie skóry problematycznej.
Zastanawiam się zatem czy skóra gruba = skóra ze skłonnością do wyprysków/przetłuszczania się.
__________________
"Wszechświat dopuszcza liczne sposoby straszliwego przebudzenia, na przykład ryk tłumu wyłamującego drzwi frontowe, wycie syren straży pożarnej czy nagła świadomość, że dziś jest właśnie poniedziałek, który jeszcze w piątek wieczorem wydawał się przyjemnie odległy."
~Lineage2 & Sigur Ros fan
Kira87 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-06, 02:24   #2321
Isobe
Raczkowanie
 
Avatar Isobe
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Seoul, Korea Południowa
Wiadomości: 297
Send a message via Skype™ to Isobe
Dot.: Sposoby Japonek na piękną cerę.

Cytat:
Napisane przez Kira87 Pokaż wiadomość
(...)A propos zębów: mój ortodonta tłumaczył mi kiedyś, że wielu Azjatów ma problem z zębami, bo mają za mało miejsca w szczęce i stąd te "koślawe" ząbki. Problem analogiczny mają niektórzy z ósemkami - nie mają miejsca w którym mogłyby prawidłowo się wyrzynać i rosną istne potworki (...)
I mam takie pytanko co do skóry: czy Japonki nie mają przypadkiem skłonności do trądziku/przetłuszczającej się cery? Ja mam skórę bardzo "mięsistą", grubą i przez to (tak w każdym razie twierdził lekarz) mam skłonność do przetłuszczania, zaskórników i innych takich spraw.
W chwili obecnej uspokoiłam moją skórę i jest już całkiem nieźle, ale bardzo ciekawią mnie wszelkie nowinki dotyczące właśnie skóry problematycznej.
Zastanawiam się zatem czy skóra gruba = skóra ze skłonnością do wyprysków/przetłuszczania się.
Wiesz, właściwie tak to wygląda, jak spojrzec z bliska - ta kwestia zębów. Tyle, że zdaje sie tu nie chodzic o ósemki, ale o kły górne, z przodu. Nie wiem fachowo jak to sie nazywa, ale wiekszosć "krzywozębnych" miała jakby narośnięte "dodatkowe zęby", właśnie tak, jakby im sie nie mieściły w jednym szeregu z pozostałymi. Zreszta dolne też często są krzywe, wygląda jakby z tego samego powodu - rozpychaja się, bo każdy chce gdzies znaleźć sobie miejsce. Jasne, nam tez sie to zdarza (mi ósemki wyrosły "do mózgu", normalnie w druga stronę ), ale śmiem twierdzic, że tutaj częściej (albo bardziej to widoczne przez brak odpowiednich działań anty).
Co do trądziku - obecny, kosmetyków przeciwtrądzikowych cała masa na półkach, wiec problem jest. Twarze młodzieży w odpowiednim wieku usiane bywaja "problemami" tak samo jak nasze i myslę, że rodzaj skóry nie ma tu wiekszego znaczenia. Wszyscy przechodzimy okres dojrzewania, choć nie wszytskich wtedy wysypuje - tutaj podobnie.
Ale jak przedwczoraj rozmawiałam z japońska koleżanką o jej sposobie pielęgnacji twarzy, to na koniec pomyślałam, że moja skóra by tego nie zdzierzyła. Chodzi o ilosć mazideł, jakie kładzie na twarz o oczyszczeniu - nie zapytałam, czy jej to nie zapycha porów, bo sama widziałam, że nie, ale wierzyc mi sie nie chciało, że jej sie to wszytsko wchłania! Moze właśnie to zasługa grubszej skory? Mój "pergamin" chyba nie byłby w stanie przyjąć tylu kosmetyków...
A z tego, co powiedziała, ona robi tak: oczyszczanie - najpierw olejkiem spłukiwanym woda zmywa warstwę makijażu, a co sie niedokładnie zmyje (np. przy oczach) poprawia płatkiem/patyczkiem nasączonym w płynie do demakijażu. Potem w ruch idzie specjalne mydełko, które usuwa resztki kosmetyków "demakijażowych" oraz ma za zadanie oczyścić juz samą "surową twarz", pory itd. No ok, też sama tak robię.
Ale potem : tonik - chlup na twarz ( tutaj sie tonik "wciska/wklepuje/ nakłada jak maseczke nasączajac płatki etc. Chyba rzadko kto pociera twarz "natonikowanym" wacikiem. Ciekawostka - popularne sa toniki do...całego ciała! Uwielbiam!) Po toniku - esencja na cała twarz. Po esencji - serum. Po serum - krem pod oczy. Potem krem na resztę twarzy. A na koniec: oliwka - zeby jej w nocy nie wysuszyło buzi! No ja wiem, ze zimy w Japonii bardzo suche, ale po takiej ilosci kosmetyków moja skóra by sie zadławiła prędzej, niż wyschła...
I to jest chyba cały widz - jej cera przyjmuje takie zabiegi z wdziecznoscią, co widać gołym okiem, jak sie na nią patrzy. Nie wolno zapomniec o obowiązkowym, codziennym masażu twarzy! Nie dziwie sie, ze Japonki tak wyglądają... Moja koleżanka była zaskoczona, że ja nie masuje co dzień buzi, dla niej to jak umycie zębów, każda matka swoją córkę uczy , że tak sie powinno , a jak nie matka, to wszytskie dziewczyńskie i babskie gazety, a jak nie to, to każda ulotka w kremie/oliwce. I dziewczyna ma to we krwi od 15 lat, od "pierwszych kremów". To mniej wiecej tyle, co ja naciągam nieostrożnie powieki przy demakijażu oka - dziwic się, że ja mam zmarchy, a ona wyglada jakby sie urodziła przedwczoraj, chociaż jesteśmy równolatki? No i ona całe życie je te wodorosty, soje i ryby w kazdej postaci, ja dopiero od 3 lat tak na powaznie...
Isobe jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-06, 10:27   #2322
honey pie
Raczkowanie
 
Avatar honey pie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 363
Dot.: Sposoby Japonek na piękną cerę.

Wreszcie dobrnęłam do końca wątku
Jeżeli mnie przyjmiecie, chętnie dołączę

Jestem Wam wdzięczna za te wszystkie informacje, które nie zawsze bezpośrednio związane są z japońskością, ale jakże przydatne
Zamówiłam w poprzednim tygodniu omawiane tu kremy joanny 50+ To dla mnie na prawdę cenna informacja. Szczególnie dla mojego portfela

Ze swojej strony chciałam dorzucić informację na temat kremów, jakie dostępne są na rynku azjatyckim. Ja akurat miałam takie z Syrii i Indii, ale w innych krajach azjatyckich one też są. Takie marki jak garnier, neutrogena czy olay mają swoje specjalne linie przeznaczone do rozjaśniania
http://www.youtube.com/watch?v=xGD6a...eature=related
http://www.youtube.com/watch?v=e1koIq81bl0

To są - jak mi się wydaje - akurat chińskie reklamy, ale przypuszczam, że japonki też używają tych produktów. Chociaż nie podoba mi się, że z niektórych wynika, że ciemnoskóra dziewczyna jest gorsza i nikt jej nie będzie lubił itp. Uważam, że to zakrawa o rasizm

Jeszcze znalazłam tu starą reklamę Shiseido. http://www.youtube.com/watch?v=xLmJ_SmvKiU
Intrygują mnie współczesne style japońskie, ale jednak chyba bardziej urzekają mnie minimalistyczne makijaże
No i nie bardzo rozumiem Japonek rozjaśniających włosy. Dla mnie to zbrodnia...

Kinaa1, czy przypadkiem jedna z dziewczyn nie mówi Baakaa (?) Bo to słowo akurat znam i oznacza "głupek"
__________________
Co może przynieść związek Polki z Kurdem? Lepszy syn czy córka?
Z jakimi problemami borykają się kobiety? Dlaczego płaczą i co doprowadza je do śmiechu?
Co skrywam pod uśmiechem ja?

-----> http://usmiechpolskosyryjski.blogspot.com

Salma <3 26/40

Edytowane przez honey pie
Czas edycji: 2010-12-06 o 10:41
honey pie jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-06, 11:53   #2323
Isobe
Raczkowanie
 
Avatar Isobe
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Seoul, Korea Południowa
Wiadomości: 297
Send a message via Skype™ to Isobe
Dot.: Sposoby Japonek na piękną cerę.

Cytat:
Napisane przez honey pie Pokaż wiadomość
Wreszcie dobrnęłam do końca wątku
Jeżeli mnie przyjmiecie, chętnie dołączę (...)
No i nie bardzo rozumiem Japonek rozjaśniających włosy. Dla mnie to zbrodnia...(...)
Witaj Honey Pie!
Jejku, ilez ja bym dała, by mieć takie włosy jak Japonki - w życiu bym ich nie rozjaśniała! A czemu to robią? A czemu kobiety na całym świecie farbuja włosy...? Z tych samych powodów - bo chcą odmiany, mają jakieś kanony piękna, do których dążą albo siwiznę Każda ma jakiś swój powód . Tutaj tak samo. To wcale nie jest "europeizowanie', czy cuś, jak sie pochopnie czasem ocenia .(a rozjaśniają, bo przyciemnić nie bardzo juz mają jak )
Jednak niewiele widać głów typowo blond. Najczęściej mijam na ulicy ciepłobrązowe, kasztanowe głowy. Ładne w sumie.
Taka drastyczna zmiana na blond to musi byc masakra dla włosa. Niektóre laski, te co sie przebieraja za lolity itd. zakładają jasne peruki, choć odbarwione chemicznie na platyne włosy też widziałam. Niestety, w bardzo złej kondycji. Kobiety, to jeszcze dbają o fryzurę, odżywki itd. ale facetów ze zniszczonymi od rozjaśniania włosami chodzi cała masa.
Mi sie podoba naturalny ciemny kolor włosów Japonczyków i tez sobie myślę, że to zbrodnia przeciw cudowi natury ale rozumiem, że mają potrzeby zmiany, tak samo jak my!
Isobe jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-06, 13:07   #2324
Kira87
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 2 779
Dot.: Sposoby Japonek na piękną cerę.

Isobe, a czy Japończycy (generalizując) mają bardzo ciemne, wręcz czarne włosy, czy raczej ciemny brąz?
Bo np. południowi Azjaci których spotkałam mają włosy bardzo ciemne (praktycznie czarne), a na większości zdjęć z japońskim street fashion widzę właśnie ciepłe brązy. To farba, czy może mają jaśniejsze włosy od "południowców"?

BTW: ja sobie jakiś czas temu pofarbowałam włosy właśnie na taką ciepłą czekoladę, kasztan
__________________
"Wszechświat dopuszcza liczne sposoby straszliwego przebudzenia, na przykład ryk tłumu wyłamującego drzwi frontowe, wycie syren straży pożarnej czy nagła świadomość, że dziś jest właśnie poniedziałek, który jeszcze w piątek wieczorem wydawał się przyjemnie odległy."
~Lineage2 & Sigur Ros fan
Kira87 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-06, 14:33   #2325
katatarzyna
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 248
Dot.: Sposoby Japonek na piękną cerę.

Cytat:
Napisane przez Isobe Pokaż wiadomość
Wiesz, właściwie tak to wygląda, jak spojrzec z bliska - ta kwestia zębów. Tyle, że zdaje sie tu nie chodzic o ósemki, ale o kły górne, z przodu. Nie wiem fachowo jak to sie nazywa, ale wiekszosć "krzywozębnych" miała jakby narośnięte "dodatkowe zęby", właśnie tak, jakby im sie nie mieściły w jednym szeregu z pozostałymi. Zreszta dolne też często są krzywe, wygląda jakby z tego samego powodu - rozpychaja się, bo każdy chce gdzies znaleźć sobie miejsce. Jasne, nam tez sie to zdarza (mi ósemki wyrosły "do mózgu", normalnie w druga stronę ), ale śmiem twierdzic, że tutaj częściej (albo bardziej to widoczne przez brak odpowiednich działań anty).
Co do trądziku - obecny, kosmetyków przeciwtrądzikowych cała masa na półkach, wiec problem jest. Twarze młodzieży w odpowiednim wieku usiane bywaja "problemami" tak samo jak nasze i myslę, że rodzaj skóry nie ma tu wiekszego znaczenia. Wszyscy przechodzimy okres dojrzewania, choć nie wszytskich wtedy wysypuje - tutaj podobnie.
Ale jak przedwczoraj rozmawiałam z japońska koleżanką o jej sposobie pielęgnacji twarzy, to na koniec pomyślałam, że moja skóra by tego nie zdzierzyła. Chodzi o ilosć mazideł, jakie kładzie na twarz o oczyszczeniu - nie zapytałam, czy jej to nie zapycha porów, bo sama widziałam, że nie, ale wierzyc mi sie nie chciało, że jej sie to wszytsko wchłania! Moze właśnie to zasługa grubszej skory? Mój "pergamin" chyba nie byłby w stanie przyjąć tylu kosmetyków...
A z tego, co powiedziała, ona robi tak: oczyszczanie - najpierw olejkiem spłukiwanym woda zmywa warstwę makijażu, a co sie niedokładnie zmyje (np. przy oczach) poprawia płatkiem/patyczkiem nasączonym w płynie do demakijażu. Potem w ruch idzie specjalne mydełko, które usuwa resztki kosmetyków "demakijażowych" oraz ma za zadanie oczyścić juz samą "surową twarz", pory itd. No ok, też sama tak robię.
Ale potem : tonik - chlup na twarz ( tutaj sie tonik "wciska/wklepuje/ nakłada jak maseczke nasączajac płatki etc. Chyba rzadko kto pociera twarz "natonikowanym" wacikiem. Ciekawostka - popularne sa toniki do...całego ciała! Uwielbiam!) Po toniku - esencja na cała twarz. Po esencji - serum. Po serum - krem pod oczy. Potem krem na resztę twarzy. A na koniec: oliwka - zeby jej w nocy nie wysuszyło buzi! No ja wiem, ze zimy w Japonii bardzo suche, ale po takiej ilosci kosmetyków moja skóra by sie zadławiła prędzej, niż wyschła...
I to jest chyba cały widz - jej cera przyjmuje takie zabiegi z wdziecznoscią, co widać gołym okiem, jak sie na nią patrzy. Nie wolno zapomniec o obowiązkowym, codziennym masażu twarzy! Nie dziwie sie, ze Japonki tak wyglądają... Moja koleżanka była zaskoczona, że ja nie masuje co dzień buzi, dla niej to jak umycie zębów, każda matka swoją córkę uczy , że tak sie powinno , a jak nie matka, to wszytskie dziewczyńskie i babskie gazety, a jak nie to, to każda ulotka w kremie/oliwce. I dziewczyna ma to we krwi od 15 lat, od "pierwszych kremów". To mniej wiecej tyle, co ja naciągam nieostrożnie powieki przy demakijażu oka - dziwic się, że ja mam zmarchy, a ona wyglada jakby sie urodziła przedwczoraj, chociaż jesteśmy równolatki? No i ona całe życie je te wodorosty, soje i ryby w kazdej postaci, ja dopiero od 3 lat tak na powaznie...
ciekawa jestem jak wygląda taki masaż... masz może ulotkę z jakiegoś kremu, której możesz zrobić skan/zdjęcie z obrazkami dotyczącymi tegoż masażu?

rewelacyjnie się czyta Twoje opisy....
__________________
mogłabym być
aniołem
ale
wyprałam skrzydła
w pralce automatycznej
z lenistwa
i nie są już
anielskie
katatarzyna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-06, 14:57   #2326
AppleGirl
Rozeznanie
 
Avatar AppleGirl
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 911
Dot.: Sposoby Japonek na piękną cerę.

Były chyba już kiedyś podawane linki do masażu twarzy:
http://www.youtube.com/watch?v=qkwH8z56nK0
http://www.youtube.com/watch?v=FrNi1Ivy-34
AppleGirl jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-06, 15:45   #2327
loss_lauri
Zakorzenienie
 
Avatar loss_lauri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Tsukuba
Wiadomości: 3 606
Dot.: Sposoby Japonek na piękną cerę.

Cytat:
Napisane przez Isobe Pokaż wiadomość
Wiesz, właściwie tak to wygląda, jak spojrzec z bliska - ta kwestia zębów. Tyle, że zdaje sie tu nie chodzic o ósemki, ale o kły górne, z przodu. Nie wiem fachowo jak to sie nazywa, ale wiekszosć "krzywozębnych" miała jakby narośnięte "dodatkowe zęby", właśnie tak, jakby im sie nie mieściły w jednym szeregu z pozostałymi. Zreszta dolne też często są krzywe, wygląda jakby z tego samego powodu - rozpychaja się, bo każdy chce gdzies znaleźć sobie miejsce. Jasne, nam tez sie to zdarza (mi ósemki wyrosły "do mózgu", normalnie w druga stronę ), ale śmiem twierdzic, że tutaj częściej (albo bardziej to widoczne przez brak odpowiednich działań anty).
Co do trądziku - obecny, kosmetyków przeciwtrądzikowych cała masa na półkach, wiec problem jest. Twarze młodzieży w odpowiednim wieku usiane bywaja "problemami" tak samo jak nasze i myslę, że rodzaj skóry nie ma tu wiekszego znaczenia. Wszyscy przechodzimy okres dojrzewania, choć nie wszytskich wtedy wysypuje - tutaj podobnie.
Ale jak przedwczoraj rozmawiałam z japońska koleżanką o jej sposobie pielęgnacji twarzy, to na koniec pomyślałam, że moja skóra by tego nie zdzierzyła. Chodzi o ilosć mazideł, jakie kładzie na twarz o oczyszczeniu - nie zapytałam, czy jej to nie zapycha porów, bo sama widziałam, że nie, ale wierzyc mi sie nie chciało, że jej sie to wszytsko wchłania! Moze właśnie to zasługa grubszej skory? Mój "pergamin" chyba nie byłby w stanie przyjąć tylu kosmetyków...
A z tego, co powiedziała, ona robi tak: oczyszczanie - najpierw olejkiem spłukiwanym woda zmywa warstwę makijażu, a co sie niedokładnie zmyje (np. przy oczach) poprawia płatkiem/patyczkiem nasączonym w płynie do demakijażu. Potem w ruch idzie specjalne mydełko, które usuwa resztki kosmetyków "demakijażowych" oraz ma za zadanie oczyścić juz samą "surową twarz", pory itd. No ok, też sama tak robię.
Ale potem : tonik - chlup na twarz ( tutaj sie tonik "wciska/wklepuje/ nakłada jak maseczke nasączajac płatki etc. Chyba rzadko kto pociera twarz "natonikowanym" wacikiem. Ciekawostka - popularne sa toniki do...całego ciała! Uwielbiam!) Po toniku - esencja na cała twarz. Po esencji - serum. Po serum - krem pod oczy. Potem krem na resztę twarzy. A na koniec: oliwka - zeby jej w nocy nie wysuszyło buzi! No ja wiem, ze zimy w Japonii bardzo suche, ale po takiej ilosci kosmetyków moja skóra by sie zadławiła prędzej, niż wyschła...
I to jest chyba cały widz - jej cera przyjmuje takie zabiegi z wdziecznoscią, co widać gołym okiem, jak sie na nią patrzy. Nie wolno zapomniec o obowiązkowym, codziennym masażu twarzy! Nie dziwie sie, ze Japonki tak wyglądają... Moja koleżanka była zaskoczona, że ja nie masuje co dzień buzi, dla niej to jak umycie zębów, każda matka swoją córkę uczy , że tak sie powinno , a jak nie matka, to wszytskie dziewczyńskie i babskie gazety, a jak nie to, to każda ulotka w kremie/oliwce. I dziewczyna ma to we krwi od 15 lat, od "pierwszych kremów". To mniej wiecej tyle, co ja naciągam nieostrożnie powieki przy demakijażu oka - dziwic się, że ja mam zmarchy, a ona wyglada jakby sie urodziła przedwczoraj, chociaż jesteśmy równolatki? No i ona całe życie je te wodorosty, soje i ryby w kazdej postaci, ja dopiero od 3 lat tak na powaznie...
ale taki wieloetapowy demakijaż w Polsce też jest znany, zwłaszcza wśród dziewczyn stosujących naturalną (czyli biochemiczno-mazidlaną) pielęgnację ja sama mam taką cerę, która nie toleruje wody i nie używam tych olejków do mycia tylko mleczko, ale generalnie chodzi o to, że najpierw zmywasz twarz olejkiem hydrofilnym (są na BU po ok 10zł) - czyli takim, który w połączeniu z wodą daje emulsje, która wiąże brud, makijaż czy sebum i delikatnie usuwa to ze skóry bez naruszania jej warstwy lipidowej. potem płyn micelarny, e.w mydełko albo żel bez SLS-ów i na koniec tonik przywracający pH ew. jakiś złuszczający specyfik z kwasami. następnie serum a potem krem/olej/olej+HA.
to naprawdę nie obciąża cery - trzeba tylko dobrać odpowiedni rodzaj olejku myjącego, oleju i żelu HA
a masaż systematycznie wykonywany codziennie wieczorem na skórze posmarowanej właśnie jakimś olejem, olejem z żelem HA lub czymś innym (moja wieczorna 'mieszanka' to lipobaza, olej arganowy, olej z opuncji i żel HA a pod to serum z zielona herbatą) jest dużo skuteczniejszy niż wszystkie kremy, bo zapobiega zmarszczkom mimicznym ja codziennie poświęcam mu tak ok 15 min i tak się do tego przyzwyczaiłam, że mogłabym np pójść spać w soczewkach, ale nie zasnę, dopóki nie zrobię masażu
na koniec można zrobić dodatkowo takie ćwiczenie polegające na wymawianiu głosek a, u, o, i, żeby poćwiczyć mięśnie wokół ust i na szyi.
__________________
Mój blog o dbaniu o urodę w Japonii i Korei: www.kiyora.pl
loss_lauri jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-06, 18:45   #2328
MsTseTse
Zadomowienie
 
Avatar MsTseTse
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Południe :)
Wiadomości: 1 355
Dot.: Sposoby Japonek na piękną cerę.

Cytat:
Napisane przez loss_lauri Pokaż wiadomość
ale taki wieloetapowy demakijaż w Polsce też jest znany, zwłaszcza wśród dziewczyn stosujących naturalną (czyli biochemiczno-mazidlaną) pielęgnację ja sama mam taką cerę, która nie toleruje wody i nie używam tych olejków do mycia tylko mleczko, ale generalnie chodzi o to, że najpierw zmywasz twarz olejkiem hydrofilnym (są na BU po ok 10zł) - czyli takim, który w połączeniu z wodą daje emulsje, która wiąże brud, makijaż czy sebum i delikatnie usuwa to ze skóry bez naruszania jej warstwy lipidowej. potem płyn micelarny, e.w mydełko albo żel bez SLS-ów i na koniec tonik przywracający pH ew. jakiś złuszczający specyfik z kwasami. następnie serum a potem krem/olej/olej+HA.
to naprawdę nie obciąża cery - trzeba tylko dobrać odpowiedni rodzaj olejku myjącego, oleju i żelu HA
a masaż systematycznie wykonywany codziennie wieczorem na skórze posmarowanej właśnie jakimś olejem, olejem z żelem HA lub czymś innym (moja wieczorna 'mieszanka' to lipobaza, olej arganowy, olej z opuncji i żel HA a pod to serum z zielona herbatą) jest dużo skuteczniejszy niż wszystkie kremy, bo zapobiega zmarszczkom mimicznym ja codziennie poświęcam mu tak ok 15 min i tak się do tego przyzwyczaiłam, że mogłabym np pójść spać w soczewkach, ale nie zasnę, dopóki nie zrobię masażu
na koniec można zrobić dodatkowo takie ćwiczenie polegające na wymawianiu głosek a, u, o, i, żeby poćwiczyć mięśnie wokół ust i na szyi.
A masaż robisz masażerem, czy paluszkami?
Masz jakieś sprawdzone masaże, którymi mogłabyś się podzielić?
__________________


MsTseTse jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-07, 04:11   #2329
Isobe
Raczkowanie
 
Avatar Isobe
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Seoul, Korea Południowa
Wiadomości: 297
Send a message via Skype™ to Isobe
Dot.: Sposoby Japonek na piękną cerę.

Cytat:
Napisane przez katatarzyna Pokaż wiadomość
ciekawa jestem jak wygląda taki masaż... masz może ulotkę z jakiegoś kremu, której możesz zrobić skan/zdjęcie z obrazkami dotyczącymi tegoż masażu?

rewelacyjnie się czyta Twoje opisy....
Dzięki Co do masażu - Apple Girl zamieściła linki do YouTube i to, co dziewczyna robi na tych filmach pokrywa się ze wskazówkami z ulotek itd. Widać, że wie, co robi. I w ogóle dużo filmów na temat masażu twarzy jest na YT, ale jak trafię na instrukcje obrazkowe, to zamieszczę, jeśli jest taka potrzeba.
( uwaga, bywaja drastyczne, ostatnio gdzieś na "bjuti stronie" trafiłam na ryciny "oskórowanego człowieka", bo chcieli pokazac układ mięśni twarzy, efekt był odrażający...)

---------- Dopisano o 12:11 ---------- Poprzedni post napisano o 11:49 ----------

Cytat:
Napisane przez loss_lauri Pokaż wiadomość
ale taki wieloetapowy demakijaż w Polsce też jest znany, (...)
to naprawdę nie obciąża cery - trzeba tylko dobrać odpowiedni rodzaj olejku myjącego, oleju i żelu HA (...)
a masaż systematycznie wykonywany codziennie wieczorem na skórze posmarowanej właśnie jakimś olejem, olejem z żelem HA lub czymś innym (moja wieczorna 'mieszanka' to lipobaza, olej arganowy, olej z opuncji i żel HA a pod to serum z zielona herbatą) jest dużo skuteczniejszy niż wszystkie kremy, bo zapobiega zmarszczkom mimicznym:
Ano pewnie, ze nie tylko Japonki myją twarz kilkoma kosmetykami, też robiłam tak "od zawsze" - taka metoda wydaje sie po prostu logiczna, nie?
Pisząc o obciążaniu cery nie miałam na myśli kosmetyków do mycia, ani rodzaju olejku do masażu, ale ilosci mazideł jakie koleżanka stosuje już na zakończenie wszystkiego, jako pielęgnacji. Moja cera nie przyjmuje zbyt wielu kosmetyków na raz. W najlepszym wypadku ich nie wchłonie , tylko świeci mi sie to wszytsko na buzi i spływa, w gorszym, poza zatkaniem porów reaguje podrażnieniem / wysypem syfków. Dzieje sie tak nawet, jeśli używałam kosmetyków z jednej lini, które polecane sa właśnie do takiej wieloetapowej aplikacji, wiec nie mogła być przyczyną jakaś reakcja m-dzy produktami.
Jak siedze w domu i nie nakładam makijażu, to owszem zdarza sie, że suma sumarum, m-dzy wstaniem z łóżka a ponownym do niego wskoczeniem, na mojej twarzy ląduje kilka warstw mazideł. Bo w domu latem klima, zima grzanie - sucho jednym słowem i gdy czuję, jak mnie ściąga, to sie smaruję. Ale to sie rozkłada na cały dzień, bo tak zaaplikowac sobie tyle podczas jednej sesji - mi akurat dobrze nie robi. Po umyciu tylko esencja w żelu, a jak sie ona wchłonie- krem. I wsjo. A czasem bez esencji, bo to używam "ekstra". A gdy mnie weżmie na wieczorny masaż olejkiem (uzywałam migdałowego Weledy, teraz 100% argan), to zawsze rano mam podskórne grudki, mimo, że po masażu zmywam resztki olejku z twarzy. Nic z tych grudek nie "wyrasta", wchłaniaja sie jakoś szybko, ale dwa dni nie jest miło.
W ogóle dziwne - mam wrazenie, ze mi sie olejek nie wchłania, ma któras tak? Normalnie potrafi mi sie buzia świecić od ilosci kosmetyku, ale uczucie suchosci wcale nie mija, jakby te czasteczki olejowe były za duże, by wniknać głębiej, czy co?
Przepraszam Was za długie wywody, ale gadułą jestem, poza tym to tak miło w mowie ojczystej....
@Kira 87 - naturalne włosy Japonczyków sa ciemne, czarne te brązy ze zdjęć fashion osiągane sa sztucznie
Isobe jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-07, 09:27   #2330
loss_lauri
Zakorzenienie
 
Avatar loss_lauri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Tsukuba
Wiadomości: 3 606
Dot.: Sposoby Japonek na piękną cerę.

Cytat:
Napisane przez MsTseTse Pokaż wiadomość
A masaż robisz masażerem, czy paluszkami?
Masz jakieś sprawdzone masaże, którymi mogłabyś się podzielić?
nie wiem dlaczego zeżarło mi posta
masuję paluszkami po prostu to jest taki delikatny masaż, 'głaskanie' - podobny do tych z YT, nic specjalnego ja masuję skórę w odwrotnym kierunku niż mięśnie naturalnie się kurczą, więc np w okolicach oczu od zew kącika do wew., w okolicach ust - od nosa i ust na zew. twarzy szyja - od dołu do góry.
Cytat:
Napisane przez Isobe Pokaż wiadomość
Dzięki Co do masażu - Apple Girl zamieściła linki do YouTube i to, co dziewczyna robi na tych filmach pokrywa się ze wskazówkami z ulotek itd. Widać, że wie, co robi. I w ogóle dużo filmów na temat masażu twarzy jest na YT, ale jak trafię na instrukcje obrazkowe, to zamieszczę, jeśli jest taka potrzeba.
( uwaga, bywaja drastyczne, ostatnio gdzieś na "bjuti stronie" trafiłam na ryciny "oskórowanego człowieka", bo chcieli pokazac układ mięśni twarzy, efekt był odrażający...)

---------- Dopisano o 12:11 ---------- Poprzedni post napisano o 11:49 ----------



Ano pewnie, ze nie tylko Japonki myją twarz kilkoma kosmetykami, też robiłam tak "od zawsze" - taka metoda wydaje sie po prostu logiczna, nie?
Pisząc o obciążaniu cery nie miałam na myśli kosmetyków do mycia, ani rodzaju olejku do masażu, ale ilosci mazideł jakie koleżanka stosuje już na zakończenie wszystkiego, jako pielęgnacji. Moja cera nie przyjmuje zbyt wielu kosmetyków na raz. W najlepszym wypadku ich nie wchłonie , tylko świeci mi sie to wszytsko na buzi i spływa, w gorszym, poza zatkaniem porów reaguje podrażnieniem / wysypem syfków. Dzieje sie tak nawet, jeśli używałam kosmetyków z jednej lini, które polecane sa właśnie do takiej wieloetapowej aplikacji, wiec nie mogła być przyczyną jakaś reakcja m-dzy produktami.
Jak siedze w domu i nie nakładam makijażu, to owszem zdarza sie, że suma sumarum, m-dzy wstaniem z łóżka a ponownym do niego wskoczeniem, na mojej twarzy ląduje kilka warstw mazideł. Bo w domu latem klima, zima grzanie - sucho jednym słowem i gdy czuję, jak mnie ściąga, to sie smaruję. Ale to sie rozkłada na cały dzień, bo tak zaaplikowac sobie tyle podczas jednej sesji - mi akurat dobrze nie robi. Po umyciu tylko esencja w żelu, a jak sie ona wchłonie- krem. I wsjo. A czasem bez esencji, bo to używam "ekstra". A gdy mnie weżmie na wieczorny masaż olejkiem (uzywałam migdałowego Weledy, teraz 100% argan), to zawsze rano mam podskórne grudki, mimo, że po masażu zmywam resztki olejku z twarzy. Nic z tych grudek nie "wyrasta", wchłaniaja sie jakoś szybko, ale dwa dni nie jest miło.
W ogóle dziwne - mam wrazenie, ze mi sie olejek nie wchłania, ma któras tak? Normalnie potrafi mi sie buzia świecić od ilosci kosmetyku, ale uczucie suchosci wcale nie mija, jakby te czasteczki olejowe były za duże, by wniknać głębiej, czy co?
Przepraszam Was za długie wywody, ale gadułą jestem, poza tym to tak miło w mowie ojczystej....
@Kira 87 - naturalne włosy Japonczyków sa ciemne, czarne te brązy ze zdjęć fashion osiągane sa sztucznie
może po prostu olej arganowy i migdałowy cię zapychają? może spróbuj czegoś lżejszego - skwalanu, jojoby?fajne działanie ma niezmydlana frakcja oleju sojowego albo mieszanie oleju z żelem hialuronowym - wtedy żel wspomaga wchłanianie oleju
__________________
Mój blog o dbaniu o urodę w Japonii i Korei: www.kiyora.pl
loss_lauri jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-07, 09:31   #2331
paula-zla
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 14 180
Dot.: Sposoby Japonek na piękną cerę.

Cytat:
Napisane przez Isobe Pokaż wiadomość
Dzięki Co do masażu - Apple Girl zamieściła linki do YouTube i to, co dziewczyna robi na tych filmach pokrywa się ze wskazówkami z ulotek itd. Widać, że wie, co robi. I w ogóle dużo filmów na temat masażu twarzy jest na YT, ale jak trafię na instrukcje obrazkowe, to zamieszczę, jeśli jest taka potrzeba.
( uwaga, bywaja drastyczne, ostatnio gdzieś na "bjuti stronie" trafiłam na ryciny "oskórowanego człowieka", bo chcieli pokazac układ mięśni twarzy, efekt był odrażający...)

---------- Dopisano o 12:11 ---------- Poprzedni post napisano o 11:49 ----------



Ano pewnie, ze nie tylko Japonki myją twarz kilkoma kosmetykami, też robiłam tak "od zawsze" - taka metoda wydaje sie po prostu logiczna, nie?
Pisząc o obciążaniu cery nie miałam na myśli kosmetyków do mycia, ani rodzaju olejku do masażu, ale ilosci mazideł jakie koleżanka stosuje już na zakończenie wszystkiego, jako pielęgnacji. Moja cera nie przyjmuje zbyt wielu kosmetyków na raz. W najlepszym wypadku ich nie wchłonie , tylko świeci mi sie to wszytsko na buzi i spływa, w gorszym, poza zatkaniem porów reaguje podrażnieniem / wysypem syfków. Dzieje sie tak nawet, jeśli używałam kosmetyków z jednej lini, które polecane sa właśnie do takiej wieloetapowej aplikacji, wiec nie mogła być przyczyną jakaś reakcja m-dzy produktami.
Jak siedze w domu i nie nakładam makijażu, to owszem zdarza sie, że suma sumarum, m-dzy wstaniem z łóżka a ponownym do niego wskoczeniem, na mojej twarzy ląduje kilka warstw mazideł. Bo w domu latem klima, zima grzanie - sucho jednym słowem i gdy czuję, jak mnie ściąga, to sie smaruję. Ale to sie rozkłada na cały dzień, bo tak zaaplikowac sobie tyle podczas jednej sesji - mi akurat dobrze nie robi. Po umyciu tylko esencja w żelu, a jak sie ona wchłonie- krem. I wsjo. A czasem bez esencji, bo to używam "ekstra". A gdy mnie weżmie na wieczorny masaż olejkiem (uzywałam migdałowego Weledy, teraz 100% argan), to zawsze rano mam podskórne grudki, mimo, że po masażu zmywam resztki olejku z twarzy. Nic z tych grudek nie "wyrasta", wchłaniaja sie jakoś szybko, ale dwa dni nie jest miło.
W ogóle dziwne - mam wrazenie, ze mi sie olejek nie wchłania, ma któras tak? Normalnie potrafi mi sie buzia świecić od ilosci kosmetyku, ale uczucie suchosci wcale nie mija, jakby te czasteczki olejowe były za duże, by wniknać głębiej, czy co?
Przepraszam Was za długie wywody, ale gadułą jestem, poza tym to tak miło w mowie ojczystej....
@Kira 87 - naturalne włosy Japonczyków sa ciemne, czarne te brązy ze zdjęć fashion osiągane sa sztucznie
Pisz, pisz, bo super się Ciebie czyta
Czy Japończycy jakoś szczególnie dbają o włosy? Używają olejków, wcierają coś w skalp?
__________________
don't leave my hyper heart alone on the water
cover me in rag and bone and sympathy
'cause i don't want to get over you
i don't want to get over you



wymienię
paula-zla jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-07, 12:45   #2332
honey pie
Raczkowanie
 
Avatar honey pie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 363
Dot.: Sposoby Japonek na piękną cerę.

Cytat:
Napisane przez Isobe Pokaż wiadomość


[...]
W ogóle dziwne - mam wrazenie, ze mi sie olejek nie wchłania, ma któras tak? Normalnie potrafi mi sie buzia świecić od ilosci kosmetyku, ale uczucie suchosci wcale nie mija, jakby te czasteczki olejowe były za duże, by wniknać głębiej, czy co?
Przepraszam Was za długie wywody, ale gadułą jestem, poza tym to tak miło w mowie ojczystej....
[...]
Ja mam podobnie. Dlatego z podkładami mam problem. Jak używam tych do cery suchej to mi się skóra świeci. A matowiących nie moge, bo zostaje dziwna sucha masa na twarzy.

Loss_lauri ma rację z tym żelem. Chociaż mi osobiście nie podchodzi w 100% taki sposób. Chyba że na noc. Żel często tworzy mi jakąś powłoke na twarzy. Podobnie inne niby dobre nawilżające kremy. A jak przejadę palcem to zbiera mi się "druga skóra"
Robię mojej mamie krem z bazy dostępnej na Zrób sobie krem. Dodaję m. in żelu hialuronowego i jest przyjemne uczucie nawilżania jak się go nałoży, ale pod makijaż nie da rady bo się często breja zrobi

Teraz w zimie jeszcze kaloryfery na full działają i przydałoby mi się coś tłustszego do twarzy. Czasem kładę trochę olejku a na to lekki nawilżający krem.

Jeszcze o maśle shea myślę. Ostatnio miałam okazję przetestować takie masło z organique, ale tylko na ręce. W każdym razie w pierwszej chwili wydaje się tłuste a po chwili caluśki się wchłania

A żeby nie było tak w całości off top, chciałam się podzielić z Wami moim sposobem na "japoński" róż do policzków. Używam różowego matowego cienia z bell i uważam że efekt jest podobny. A koszt to jakieś 5 zł
__________________
Co może przynieść związek Polki z Kurdem? Lepszy syn czy córka?
Z jakimi problemami borykają się kobiety? Dlaczego płaczą i co doprowadza je do śmiechu?
Co skrywam pod uśmiechem ja?

-----> http://usmiechpolskosyryjski.blogspot.com

Salma <3 26/40
honey pie jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-07, 13:23   #2333
paula-zla
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 14 180
Dot.: Sposoby Japonek na piękną cerę.

Cytat:
Napisane przez honey pie Pokaż wiadomość
A żeby nie było tak w całości off top, chciałam się podzielić z Wami moim sposobem na "japoński" róż do policzków. Używam różowego matowego cienia z bell i uważam że efekt jest podobny. A koszt to jakieś 5 zł
Też tak kiedyś robiłam, gdy skończył mi się puder rozświetlający, tzn mieszałam kilka odcieni cieni (złoty, jasny brąz i opalizujący beż)
__________________
don't leave my hyper heart alone on the water
cover me in rag and bone and sympathy
'cause i don't want to get over you
i don't want to get over you



wymienię
paula-zla jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-07, 15:45   #2334
socjo
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 14
Dot.: Sposoby Japonek na piękną cerę.

Hej !
jestem nowa w watku - podczytuje Was od kilku dni i juz zdazylam kliknac na kilka bb creamow (missha, 4 probki Skin79 i BRTC Caviar Gold). Podziele sie wrazeniami jak dostane paczuszke tu i na watku o bbcreamach
Teraz zastanawiam sie nad wzbogaceniem swojej kolekcji kosmetykow pielegnacyjnych o kilka azjatyckich cudow! mysle m.in o mydelku Likas Papaya. Palina_Malina Czy moglabys napisac cos wiecej o jego dzialaniu? sliczne dzieki
socjo jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-07, 15:50   #2335
loss_lauri
Zakorzenienie
 
Avatar loss_lauri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Tsukuba
Wiadomości: 3 606
Dot.: Sposoby Japonek na piękną cerę.

Cytat:
Napisane przez honey pie Pokaż wiadomość
Ja mam podobnie. Dlatego z podkładami mam problem. Jak używam tych do cery suchej to mi się skóra świeci. A matowiących nie moge, bo zostaje dziwna sucha masa na twarzy.

Loss_lauri ma rację z tym żelem. Chociaż mi osobiście nie podchodzi w 100% taki sposób. Chyba że na noc. Żel często tworzy mi jakąś powłoke na twarzy. Podobnie inne niby dobre nawilżające kremy. A jak przejadę palcem to zbiera mi się "druga skóra"
Robię mojej mamie krem z bazy dostępnej na Zrób sobie krem. Dodaję m. in żelu hialuronowego i jest przyjemne uczucie nawilżania jak się go nałoży, ale pod makijaż nie da rady bo się często breja zrobi

Teraz w zimie jeszcze kaloryfery na full działają i przydałoby mi się coś tłustszego do twarzy. Czasem kładę trochę olejku a na to lekki nawilżający krem.

Jeszcze o maśle shea myślę. Ostatnio miałam okazję przetestować takie masło z organique, ale tylko na ręce. W każdym razie w pierwszej chwili wydaje się tłuste a po chwili caluśki się wchłania

A żeby nie było tak w całości off top, chciałam się podzielić z Wami moim sposobem na "japoński" róż do policzków. Używam różowego matowego cienia z bell i uważam że efekt jest podobny. A koszt to jakieś 5 zł
bo tak się robi kiedy dasz za dużo żelu w stosunku do oleju. ja daję max 3 kropelki bo inaczej ściąga mi skórę
__________________
Mój blog o dbaniu o urodę w Japonii i Korei: www.kiyora.pl
loss_lauri jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-07, 16:27   #2336
palina_malina
Rozeznanie
 
Avatar palina_malina
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Leeds, UK
Wiadomości: 580
Dot.: Sposoby Japonek na piękną cerę.

Cytat:
Napisane przez socjo Pokaż wiadomość
Hej !
jestem nowa w watku - podczytuje Was od kilku dni i juz zdazylam kliknac na kilka bb creamow (missha, 4 probki Skin79 i BRTC Caviar Gold). Podziele sie wrazeniami jak dostane paczuszke tu i na watku o bbcreamach
Teraz zastanawiam sie nad wzbogaceniem swojej kolekcji kosmetykow pielegnacyjnych o kilka azjatyckich cudow! mysle m.in o mydelku Likas Papaya. Palina_Malina Czy moglabys napisac cos wiecej o jego dzialaniu? sliczne dzieki
Likas Papaya było dla mnie drogą przez mękę, bo jest dość silnym specyfikiem. Kupiłam, bo chciałam czegoś mocno oczyszczającego i mam jedno malutkie przebarwienie, więc była też malutka nadzieja, że sie rozjaśni. Uzywam ponad miesiąc i faktycznie dobrze czyści i jest lekkie rozjaśnienie, ale ogólne a nie tylko w miejscu gdzie chciałam. Więcej nie napiszę, bo za krótko stosuję żeby w pełni ocenić działanie. socjo a czego oczekujesz od mydełka? Może łatwiej mi będzie odpowiedzieć na konkretne pytanie, bo już coś tam wiem, ale na pełną ocenę jeszcze za wczesnie.
palina_malina jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-07, 16:38   #2337
lukrecja222
Zakorzenienie
 
Avatar lukrecja222
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: z domu
Wiadomości: 4 427
Dot.: Sposoby Japonek na piękną cerę.

Cytat:
Napisane przez palina_malina Pokaż wiadomość
Likas Papaya było dla mnie drogą przez mękę, bo jest dość silnym specyfikiem. Kupiłam, bo chciałam czegoś mocno oczyszczającego i mam jedno malutkie przebarwienie, więc była też malutka nadzieja, że sie rozjaśni. Uzywam ponad miesiąc i faktycznie dobrze czyści i jest lekkie rozjaśnienie, ale ogólne a nie tylko w miejscu gdzie chciałam. Więcej nie napiszę, bo za krótko stosuję żeby w pełni ocenić działanie. socjo a czego oczekujesz od mydełka? Może łatwiej mi będzie odpowiedzieć na konkretne pytanie, bo już coś tam wiem, ale na pełną ocenę jeszcze za wczesnie.
a gdzie zamawiałaś to mydełko? Jeśli na ebay, to możesz podać sprzedawcę? Czytam, że często zdarzają się podróbki
Mam ochotę na to mydełko, skoro mówisz, że trochę rozjaśnia
lukrecja222 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-08, 01:23   #2338
palina_malina
Rozeznanie
 
Avatar palina_malina
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Leeds, UK
Wiadomości: 580
Dot.: Sposoby Japonek na piękną cerę.

Cytat:
Napisane przez lukrecja222 Pokaż wiadomość
a gdzie zamawiałaś to mydełko? Jeśli na ebay, to możesz podać sprzedawcę? Czytam, że często zdarzają się podróbki
Mam ochotę na to mydełko, skoro mówisz, że trochę rozjaśnia
Jak wszystko do tej pory z ebay, mydełko zamawiał dla mnie TŻ. I wiem, że ma on taką opcję, że po 30dniach od zakupu aukcja usuwa się automatycznie z jego konta, więc nie mogę podać sprzedawcy chyba, że wyśledzę w komentarzach, ale te zazwyczaj są takie same. Wiem, że opakowanie mydełka musi być całe w takim hologramie, chciałam wkleic coś z ebay, ale na żadnym ze znalezionych przezemnie zdjęć tego nie widać. Tylko przygotuj się na to, że nie pachnie ono zbyt zachęcająco
palina_malina jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-08, 12:05   #2339
honey pie
Raczkowanie
 
Avatar honey pie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 363
Dot.: Sposoby Japonek na piękną cerę.

Cytat:
Napisane przez loss_lauri Pokaż wiadomość
bo tak się robi kiedy dasz za dużo żelu w stosunku do oleju. ja daję max 3 kropelki bo inaczej ściąga mi skórę
O.. dzięki za informację Faktycznie, ja sporo dawałam tego żelu w stosunku do olejku
__________________
Co może przynieść związek Polki z Kurdem? Lepszy syn czy córka?
Z jakimi problemami borykają się kobiety? Dlaczego płaczą i co doprowadza je do śmiechu?
Co skrywam pod uśmiechem ja?

-----> http://usmiechpolskosyryjski.blogspot.com

Salma <3 26/40
honey pie jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-12-08, 16:42   #2340
Maqua
Zakorzenienie
 
Avatar Maqua
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 7 434
Dot.: Sposoby Japonek na piękną cerę.

Cytat:
Napisane przez palina_malina Pokaż wiadomość
Jak wszystko do tej pory z ebay, mydełko zamawiał dla mnie TŻ. I wiem, że ma on taką opcję, że po 30dniach od zakupu aukcja usuwa się automatycznie z jego konta, więc nie mogę podać sprzedawcy chyba, że wyśledzę w komentarzach, ale te zazwyczaj są takie same. Wiem, że opakowanie mydełka musi być całe w takim hologramie, chciałam wkleic coś z ebay, ale na żadnym ze znalezionych przezemnie zdjęć tego nie widać. Tylko przygotuj się na to, że nie pachnie ono zbyt zachęcająco
a ile takie mydełko kosztuje? razem z przesyłką?

czy taki myjący olejek do zmywania wodą można skutecznie zrobić sobie metodą 'chałupniczą'? czytałam gdzieś, że Dziewczyny do dowolnego (?) oleju dodają delikatne myjadło, np. żel Babydream i też działa
Maqua jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Tagi
azjatki, domowe sposoby, japonia, japonki, pielęgnacja

Nowe wątki na forum Pielęgnacja - Pytania do kosmetyczki


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-11-04 23:53:39


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:46.