bruzdy, piłowanie i moje "wypadki" z paznokciami - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Paznokcie > Naturalne paznokcie

Notka

Naturalne paznokcie Manicure, pielęgnacja paznokci, odżywki do paznokci, choroby paznokci, olejowanie, lakiery do paznokci, sposoby na wzmocnienie paznokci.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2008-02-04, 00:07   #1
sgfcexg
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 15

bruzdy, piłowanie i moje "wypadki" z paznokciami


Oto moje paznokcie. Opiłowane (teraz pilnikiem szklanym i w jedną stronę) i z powycinanymi skórkami (zawsze wycinam nożyczkami). Na noc i w dzień, w razie potrzeby nacieram skórki olejkiem rycynowym.
Szybkość wzrostu mojej płytki można ocenić na podstawie kciuka prawej dłoni. Tyle mi urosło po tygodniu...

Większych zastrzeżeń co do kształtu nie mam. Choć trudno mi ozdoby przyklejać na tak wypukłą płytkę . Mam problem z nadaniem kształtu paznokciom środkowym i wskazującym. Głupi nawyk obgryzania skórek . Może macie jakieś sugestie co do piłowania tych paznokci.

Dokuczają mi pionowe bruzdy. Mam je od kilku lat. Kiedyś paznokcie miałam gładkie, a częste malowanie emalią powodowało, że stawały się coraz grubsze, ale też trochę kruche. Zwątpiłam w to, że bruzdy da się zlikwidować. Jak dotąd nie udało mi się ich skutecznie zamaskować. Redge filler Inglota nie radzi sobie z tak głębokimi bruzdami. Ktoś polecał preparaty Orly. Czy na moje bruzdy będą się nadawać? Polerowanie blokiem dawało dobre rezultaty, ale potem paznokcie łuszczyły się.

Cotygodniowe zmywanie lakieru wywołało rozdwajanie i łamanie paznokci. Schodziły płatami od strony wolnego brzegu. Używam bezacetonowego zmywacza, ale nie wiem czy to wystarczy? A może to wina metalowego pilnika i piłowania w obie strony? Albo były mocno przesuszone? Teraz jak robę raz na tydzień dzień przerwy w malowaniu to smaruję olejkiem rycynowym. Ładnie się błyszczą, są jakby twardsze. Mam nadzieję, że to pomoże. Co mogłabym jeszcze zrobić, by temu zaradzić?

Ostatni wypadek jest widoczny na środkowym palcu lewej dłoni. Wbiła mi się pinezka do tablicy korkowej. Nie po raz pierwszy. Nie grzebię tam niczym. Trochę boli. Powinno szybko się zagoić.
20 lat temu wsadziłam prawą łapkę między zawiasy metalowych drzwi. Paznokieć palca wskazującego został nacięty po bokach. Potem zszedł. Jest teraz grubszy, dłuższy, bardziej zakrzywiony i czasem pobolewa przy dotyku. Z początku rozdwajał sie przez środek, ale obcinałam na krótko i piłowałam delikatnie metalowym pilnikiem (takim starym, grubym , nie do zdarcia, z 40 lat ma i nadal działa). Na szczęście przeszło .
Raz ten wskazujący paskudnie naderwałam z boku podczas szlifowania próbek, na wysokości 8 mm od nasady i do połowy paznokcia. Nic nie odrywałam. Docisnęłam mocno i przytrzymałam, by przykleił się. Zmyłam lakier, z góry zalepiłam kropelką (wiem, że nie powinnam), a właściwie to nawaliłam porządnie. Opiłowałam blokiem i zamalowałam. Jak zaczęło pękać opiłowałam kropelkę i miejsce pęknięcia, zalepiłam Nail Repair-Kit Sally Hansen (klej+proszek). Czynność powtarzałam aż do momentu jak można było ściąć pęknięcie. Dzięki temu obyło się bez zbytniego bólu... i nie było nic widać.
sgfcexg jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-02-04, 00:47   #2
Albertyna
Zakorzenienie
 
Avatar Albertyna
 
Zarejestrowany: 2004-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 783
Dot.: bruzdy, piłowanie i moje "wypadki" z paznokciami

Po pierwsze masz bardzo ładne paznokietki.
Nie katuj tylko swoich skórek nożyczkami, po co? Lepiej je odsuń na mokro brzegiem recznika, lub kup remower do skórek i patyczki do manicure i nii odsuwaj- te niepokojące Cie bruzdki moga byc spowodowane mikrourazami przy wycinaniu skórek.
Szklany pilnik i piłowanie w jedna strone to świetny pomysł- powinny przestac sie teraz rozdwajac
__________________
Pozdrowionka!
Albertyna
Albertyna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-02-17, 22:38   #3
sgfcexg
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 15
Dot.: bruzdy, piłowanie i moje "wypadki" z paznokciami

Ładne paznokcie, a dziękuję, ale to jedynie genetyka i... zabiegi mojej mamy jak byłam malutka (bluzeczka z długimi zaszytymi rękawami czasem dodatkowo wiązanymi na plecach i bardzo zwracała uwagę bym nie wkładała rąk do ust).

Co do bruzdek to nawet jak przez pół roku nie wycinałam skórek, ani nie malowałam paznokci to bruzdy i tak nie zniknęły. Musi być inna przyczyna. A skórki zarosły do 1/3 paznokcia . Cóż nałogowo wycinam skórki... od zawsze. Teraz zwracam większą uwagę by delikatnie się z nimi obchodzić.
Ostatnio 2 tyg. nie zmywałam lakieru. Domalowywałam tylko codziennie odpryski i było ok.

Postanowiłam teraz nadać paznokciom kształt kwadratowy. Kształt nie jest jeszcze idealny, ale lakier na paznokciach tuszuje niedoróbki. Pilnik szklany okazał się bardzo pomocny i zadziwiające... wyjątkowo ostry. Minusem jest to, że jest gruby. Bez obcinania udało mi się spiłować je dość mocno. Łatwiej było też nadać im odpowiedni kształt. Do tej pory przycinałam nożyczkami, a potem w ruch szedł metalowy pilnik. Nie robią się też zadziorki na brzegu paznokcia od pilnika. Co niejednokrotnie było przyczyną złamania. Wcześniej podczas obcinania miałam wrażenie, że paznokieć zaraz pęknie. Mam nadzieję, że dobrze robię jedynie piłując .
sgfcexg jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-02-18, 16:31   #4
kropeczka13
Przyczajenie
 
Avatar kropeczka13
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Tam gdzie nie sięga wzrok ;*
Wiadomości: 8
Dot.: bruzdy, piłowanie i moje "wypadki" z paznokciami

... Przede wszystkim skończ z metalowym pilniczkiem ! Niszczy i rozdwaja paznokcie. Moja koleżanka ma specjalne odrzywki (a paznokcie jeszcze niedawno miała ohydne) tyle , ze bardzo drogie , a do tego z Ameryki. Nie wiem czy coś cie to da ale są to 3 buteleczki ,a odrzywka nazywa się Nail Tek (myślę ,że więcej na temat tej odrzywki znajdziesz w internecie ) . Więc jeśli masz jakąś rodzine w tamtych stronach to poproś o przesłanie jej paczką . Pozdrawiam ;* .
__________________
Najważniejsze w życiu to nauczyć się, które mosty przekraczać, a które palić...
kropeczka13 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-02-18, 17:57   #5
Albertyna
Zakorzenienie
 
Avatar Albertyna
 
Zarejestrowany: 2004-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 783
Dot.: bruzdy, piłowanie i moje "wypadki" z paznokciami

Nail tek od kilku lat jest dosteny w Polsce
__________________
Pozdrowionka!
Albertyna
Albertyna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-02-19, 21:24   #6
sgfcexg
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 15
Dot.: bruzdy, piłowanie i moje "wypadki" z paznokciami

Metalowy pilnik nie wszystkim szkodzi. Znam kogoś kto od 55lat innego nie używał, piłował w obie strony, a pazurki ma super. Ale ja delikatniejsza jestem. Jak na razie ten szklany bardzo mi przypasował. Stan końcówek jest lepszy.

Tylko nie wiem czy pazurki można jedynie piłować bez użycia nożyczek??

Hmm, Nail Tek... pomyślę... poczytam... Jakby mi zlikwidował pionowe bruzdy to...
sgfcexg jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-02-22, 09:36   #7
PinkSlip
Różowy Jednorożec
 
Avatar PinkSlip
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Nibylandia
Wiadomości: 4 084
GG do PinkSlip
Dot.: bruzdy, piłowanie i moje "wypadki" z paznokciami

Tylko nie metalowy pilnik!
Niszczy i rozdwaja paznokcie. Jedynie tym, co mają płytkę naprawdę mocną i grubą on nie szkodzi, ale gdy paznokcie się rozdwajają radzę kupić inny. Najlepiej papierowy - najdelikatniejszy do pazurków
Polecam odżywkę Sally Hansen do zniszczonych paznokci (ok. 39 zł). Troszkę droga ale już po kilku użyciach widać skutki stosowania
__________________
Tęcza, brokat, jednorożce.
PinkSlip jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Naturalne paznokcie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:07.