Podkladowe problemy, czyli... dzisiaj piekna, jutro bestia - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Makijaż - Pytania do wizażystki

Notka

Makijaż - Pytania do wizażystki Tutaj pytaj o: wizaż, stylizację, typy kolorystyczne, kosmetyki kolorowe...

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2008-03-03, 11:33   #1
misiapisia
Wtajemniczenie
 
Avatar misiapisia
 
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: Germania
Wiadomości: 2 141

Podkladowe problemy, czyli... dzisiaj piekna, jutro bestia


Dziewczyny, mam dosc, potrzebuje waszej pomocy. Musze wyrzucic z siebie ten ból, zanim wpadne w depresje
Moja cera nie należy do idealnych, co prawda nie mam niespodzianek, ale za to nierównomierny koloryt, przebarwienia i pojawiające sie z wolna zmarszczki. Bez podkładu, który to wszystko ujednolici i zamaskuje czuje sie po prostu zle. Niestety, czasem gdy podkład nałożę, czuje sie jeszcze gorzej
Nie wiem, czy to ze mna cos nie tak, czy z podkladami, ktorych uzywam, lub uzywalam (a bylo ich wieeeeeele), dlatego chcialabym wiedziec, czy tez macie takie problemy jak ja.

Problem I
Powiedzmy, ze kupilam podklad A. Nakladam go na buzke, podklad swietnie sie rozprowadzil, przykryl co trzeba, patrze w lustro i jestem zadowolona z efektu. Patrze ponownie po jakims czasie, wszystko pieknie sie trzyma, buzka jak z Photoshopa, miodzio.
Nastepnego dnia nakladam ten sam podklad, na ten sam krem, w ten sam sposob co poprzednio i... szlag mnie trafia, gdy widze efekt. Podklad nie stapia sie z cera, mam maske na twarzy. Zmywam makijaz, nakladam ponownie z tym samym co wczesniej, maskowatym efektem. Nic tylko siasc i plakac
Na jakis czas zegnam sie z podkladem, wracam do niego po kilku dniach, czy tygodniach i... czasem jest tak dobrze jak na poczatku, czasem podklad laduje w koszu.
Czy wam tez to sie zdaza? Myslec, ze znalazlyscie swoje podkladowe KWC, a po jakims czasie zmieniac o 180 stopni zdanie?

Problem II
Wiadomo, ze podklad nakladamy w pewnej odleglosci od lustra, czasem tylko zblizajac do niego twarz. Nakladam wiec sobie rzeczony podkad A. Wydaje mi sie, ze wszystko wyglada OK, no wlasnie, tylko mi sie tak wydaje . Im blizej lustra przysune twarz, tym bardziej widze podkad na mojej twarzy. Nie mam na mysli smug, ale podkad jako taki. Po prostu go widac, a chyba nie powinno, prawda?
Czasem widze na ulicy kobiety w makijazu, wiem, ze ich idealne cery to zasluga podkadu, a nie Matki Natury, wiem, ze maja podklad, ale go nie widze. Czy nie widze go, bo widze te kobiety z pewnej odleglosci, czy dlatego, ze ich podkladow na ich twarzach nie widac?
A moze powinnam trzymac ludzi na dystans, bo z daleka moja twarz tez wyglada dobrze? Czy wy tez widzicie podkad na swojej twarzy?


Ostatnio kupilam Diorskin Sculpt, po przeczytaniu wszystkiego co mozliwe na Wizazu, po konsultacji z Pania w drogerii i pierwszym tescie w warunkach domowych doszlam do wniosku, ze to podkad dla mnie, ze znalazlam mojego podkladowego Graala. Cieszylam sie moze 2 dni, zanim znow zaczely sie moje podkladowe problemy
Jestem juz tym zmeczona... Czy tylko ja mam takie problemy? Czy jest na to jakis sposob? Help
__________________

misiapisia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-03-03, 13:07   #2
zoee5
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-01
Wiadomości: 149
Dot.: Podkladowe problemy, czyli... dzisiaj piekna, jutro bestia

Ja mam podobnie, prawie każdy podkład po jakimś czasie mi nie odpowwiada. Czasem wydaje mi się, ze bez podkładu lepiej wygladam niż z nim. Im lepiej kryje tym bardziej go widać, te które nie kryją są mniej widoczne. To mi też przeszkadza. Wiekszość zmienia kolor w ciągu dnia. Policzyłam podkłady, które mam na stanie 9szt., w tym ze 3, po których swędzi mnie skóra. Czasami ratuja mnie próbki, bo juz po próbce widzę, że nie pasuje, ale tańsze kupuję zwykle bez testowania i z reguły równiez mi nie pasują. Też już jestem zmęczona poszukiwaniami i powoli dochodzę do wniosku, że to moze ja mam coś nie tak. Poza tym nie potrafię kupić 2 razy tego samego produktu, nawet jak znajdę coś co mi pasuje, to potem szukam nowosci, w nadzieji znalezienia czegoś jeszcze lepszego.
zoee5 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-03-03, 13:34   #3
SiSleyS
Zakorzenienie
 
Avatar SiSleyS
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 6 484
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Podkladowe problemy, czyli... dzisiaj piekna, jutro bestia

Jakiej pielęgnacji używasz?
__________________
SiSleyS jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-03-03, 13:48   #4
chomique
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2003-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 95
Dot.: Podkladowe problemy, czyli... dzisiaj piekna, jutro bestia

To, jak kosmetyk prezentuje się na twarzy, jak stapia się (albo nie) ze skórą w dużym stopniu zależy od dnia cyklu, myślę, że nie tylko u mnie, ale wypowiadam sie tylko za siebie
Przed miesiączką cera jest gorsza, bezpośrednio po niej także, ukochane podkłady rolują mi się i najchętniej wyszłabym z domu w masce - na takie dni mam podkład solidnie rozświetlający, bo mam wrażenie, że drobinki trochę sytuację ratują. Tydzień później mam cerę jak z reklamy i wszystko świetnie się trzyma. To, czy jestem wyspana, czy nie, też ma duże znaczenie, wieczorna pielęgnacja też robi swoje (jeśli jest niedbała bo padam na nos i mam siłę tylko na demakijaż, to na ogół żałuję tego rano) Totez zanim coś wyrzucisz przetestuj kilka razy, co kilka dni, i nie zarywaj nocy, jeśli to możliwe

Homik
chomique jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-03-03, 14:14   #5
misiapisia
Wtajemniczenie
 
Avatar misiapisia
 
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: Germania
Wiadomości: 2 141
Dot.: Podkladowe problemy, czyli... dzisiaj piekna, jutro bestia

Cytat:
Napisane przez zoee5 Pokaż wiadomość
Ja mam podobnie, prawie każdy podkład po jakimś czasie mi nie odpowwiada. Czasem wydaje mi się, ze bez podkładu lepiej wygladam niż z nim. Im lepiej kryje tym bardziej go widać, te które nie kryją są mniej widoczne. To mi też przeszkadza. Wiekszość zmienia kolor w ciągu dnia. Policzyłam podkłady, które mam na stanie 9szt., w tym ze 3, po których swędzi mnie skóra. Czasami ratuja mnie próbki, bo juz po próbce widzę, że nie pasuje, ale tańsze kupuję zwykle bez testowania i z reguły równiez mi nie pasują. Też już jestem zmęczona poszukiwaniami i powoli dochodzę do wniosku, że to moze ja mam coś nie tak. Poza tym nie potrafię kupić 2 razy tego samego produktu, nawet jak znajdę coś co mi pasuje, to potem szukam nowosci, w nadzieji znalezienia czegoś jeszcze lepszego.
Ostatnio w gescie rozpaczy wzielam moja "kolekcje" podkladow do pracy i porozdawalam kolezankom, bo mialam juz dosc otwierania szafki pelnej podkladow, ktore sa "nie takie".
Z tymi drogeryjnymi, sredniopolkowymi zawsze mam problem, bo nie ma mozliwosci ich przetestowania, trzeba kupic w ciemno, chyba ze w jakiejs gazecie trafi sie jakas probka. Niby sa tansze niz wysoka polka, ale jesli sie kupi kilka sredniopolkowych niepasujacych, to na jedno wychodzi. Dlatego zdecydowalam sie "zainwestowac" w Sculpta, z nadzieja, ze bedzie lepiej (nie musze chyba mowic czyja matka jest nadzieja ). Nalozylam go dzis rano, nie wygladal dobrze. Przed chwila zrobilam poprawke i... wyglada dobrze. Jestem rozswietlona i zliftingowana. Ciekawe na jak dlugo...


Cytat:
Napisane przez SiSleyS Pokaż wiadomość
Jakiej pielęgnacji używasz?
Jesli o kremy chodzi to roznie, srednia polka, byla seria Riche Creme YR, Garnier Ultra Lift, aktualnie ta nowa seria L'oreal Derma Genesis. Podumowujac - preparaty przeciwzmarszkowe. Przy czym resztki kremow mam jeszcze w sloiczkach, wiec mam mozliwosc testowania na podkladu na roznych kremach, uzywajac w tym czasie jakiejs serii.

Cytat:
Napisane przez chomique Pokaż wiadomość
To, jak kosmetyk prezentuje się na twarzy, jak stapia się (albo nie) ze skórą w dużym stopniu zależy od dnia cyklu, myślę, że nie tylko u mnie, ale wypowiadam sie tylko za siebie
Przed miesiączką cera jest gorsza, bezpośrednio po niej także, ukochane podkłady rolują mi się i najchętniej wyszłabym z domu w masce - na takie dni mam podkład solidnie rozświetlający, bo mam wrażenie, że drobinki trochę sytuację ratują. Tydzień później mam cerę jak z reklamy i wszystko świetnie się trzyma. To, czy jestem wyspana, czy nie, też ma duże znaczenie, wieczorna pielęgnacja też robi swoje (jeśli jest niedbała bo padam na nos i mam siłę tylko na demakijaż, to na ogół żałuję tego rano) Totez zanim coś wyrzucisz przetestuj kilka razy, co kilka dni, i nie zarywaj nocy, jeśli to możliwe

Homik
Zwykle kazdy podklad po zakupie testuje w domu, zanim wyjde z nim do ludzi. Jesli pasuje od razu, to uzywam, jesli nie pasuje, to probuje z innym kremem, bez kremu. A to palcami, a to gabeczka. Staram sie dawac maksymalna ilosc szans, ale KWC nie znalazlam.
Z tym cyklem masz chyba racje, ale tego Sculpta mam dopiero od kilku dni, i to raczej nie cykl ma wplyw na to, ze jednego dnia jest OK; a nastepnego nie.
__________________

misiapisia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-03-03, 14:20   #6
chomique
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2003-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 95
Dot.: Podkladowe problemy, czyli... dzisiaj piekna, jutro bestia

Więc może niewyspanie czy stres - u mnie wszystko sie na cerze odbija, każda silniejsza negatywna emocja (pozytywna też, więc na ogół z cery jestem zadowolona) i każda zarwana noc, na szczęście szybko się regeneruje. Hormony szaleją w nas non-stop, więc nie bagatelizuje ich wpływu, ale na wszelki wypadek pozawracam zaraz głowę koledze-ginekologowi i podzielę się uzyskaną wiedzą

Homik
chomique jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-03-03, 14:28   #7
zoee5
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-01
Wiadomości: 149
Dot.: Podkladowe problemy, czyli... dzisiaj piekna, jutro bestia

Z tym rozdawaniem to dobry pomysł, tylko juz mi wstyd rozdawac podkłady, które mi nie pasują. Koleżanki kupia podkład i zużywaja go do końca, a co ja wyprawiam. Ostatnio myslałam, ze podrzuce te nie trafione na klatce schodowej, albo na jakiejs ławce, tak anonimowo by wyszło.
Też tak mam, że jednego dnia super, a potem do niczego. Miałam jeszcze teorie, ze to powietrze tak działa jak dostanie się do buteleczki. Ostatnio jeszcze wszystko mnie uczula. Może ze skóra jest tak jak z naszym samopoczuciem, raz lepiej raz gorzej.
zoee5 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-03-03, 14:41   #8
misiapisia
Wtajemniczenie
 
Avatar misiapisia
 
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: Germania
Wiadomości: 2 141
Dot.: Podkladowe problemy, czyli... dzisiaj piekna, jutro bestia

No wlasnie, inne kobiety zuzywaja do konca, a ja jeszcze zadnego tak nie zuzylam. Czasem mysle, ze moze to ja za duzo wymagam od podkladow, ale z drugiej strony, jesli inni moga miec ulubiony, idealny podklad, to i ja powinnam taki znaleźć.

Kiedys probowalam te nietrafione sprzedac na Ebayu, owszem chetni byli, wszystkie sie sprzedaly, ale za grosze nie warte tego calego wystawiania aukcji i biegania na poczte. Juz lepiej rozdac, albo podrzucic w takim miejscu, zeby ktos cos z tego mial.
__________________

misiapisia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-03-03, 15:00   #9
zoee5
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-01
Wiadomości: 149
Dot.: Podkladowe problemy, czyli... dzisiaj piekna, jutro bestia

Cytat:
Napisane przez misiapisia Pokaż wiadomość
No wlasnie, inne kobiety zuzywaja do konca, a ja jeszcze zadnego tak nie zuzylam. Czasem mysle, ze moze to ja za duzo wymagam od podkladow, ale z drugiej strony, jesli inni moga miec ulubiony, idealny podklad, to i ja powinnam taki znaleźć.

Kiedys probowalam te nietrafione sprzedac na Ebayu, owszem chetni byli, wszystkie sie sprzedaly, ale za grosze nie warte tego calego wystawiania aukcji i biegania na poczte. Juz lepiej rozdac, albo podrzucic w takim miejscu, zeby ktos cos z tego mial.
Ja tez myslałam o sprzedaży, ale cos leniwa jestem i na mysleniu się skończyło. Może z tymi wymaganiami to racja, inni są zadowoleni, bo ciągle nie sprawdzają, czy jest OK. Też chce mieć podkład, który będzie moim faworytem i ciągle go szukam. Mam cały przekrój przez wszystkie półki, a chce miec 1 góra 2, na lato i zimę. Moze to jest tak, ze na poczatku po zakupie jest wszystko w porzadku, podoba mi się, a potem podświadomie szukam czegos innego i dlatego przestaje sie podobać. Jak naliczyłam 9 podkładów, z których zaden mi nie odpowiada to zaczełam się zastanawiać , czy ze mną wszystko OK i dlaczego inni są w stanie zużyć cos do końca.
zoee5 jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Makijaż - Pytania do wizażystki


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 01:49.