Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Perfumy

Notka

Perfumy Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o perfumach, ale baliście się zapytać.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2008-04-27, 18:43   #2371
Yola
Wtajemniczenie
 
Avatar Yola
 
Zarejestrowany: 2001-12
Wiadomości: 2 893
GG do Yola
Dot.: Scent Bar III

Eenax ... z całego serca gratuluję córeczki

Pinky ... nieciekawa sytuacja....
Wczoraj na zlocie dziewczyny rozmawiały o jakimś preparacie (hmm jakieś urządzenie do prądu rozpylające czy wydzielające zapach) coś jak kocie feromony, które działają uspokajająco na koty.

Może któraś z czytających wie coś więcej?
Wie Kropka albo Agnyska
__________________

Yola jest offline  
Stary 2008-04-27, 18:48   #2372
Aragonte
Wtajemniczenie
 
Avatar Aragonte
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 2 485
Dot.: Scent Bar III

Cytat:
Napisane przez Yola Pokaż wiadomość
Wczoraj na zlocie dziewczyny rozmawiały o jakimś preparacie (hmm jakieś urządzenie do prądu rozpylające czy wydzielające zapach) coś jak kocie feromony, które działają uspokajająco na koty.

Może któraś z czytających wie coś więcej?
Wie Kropka albo Agnyska
Yola, to Feliway może być
Tu masz linka http://animalia.pl/produkt.php?id=6265
Aragonte jest offline  
Stary 2008-04-27, 18:50   #2373
noseknosek
lipiec na maksa!!! :)
 
Avatar noseknosek
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 14 534
Dot.: Scent Bar III

Cytat:
Napisane przez irsin Pokaż wiadomość
Ja mam jakiś z d*** humor
płakałam bo było mi źle i TŻ mnie zmuszał do mówienia o co chodzi - a ja nie cierpię mówić o tym dlaczego jest mi źle (akurat w tym przypadku - włączyła mi się masa kompleksów z którymi nie umiem sobie poradzić)
Jak dziewczyny robicie, że akceptujecie siebie?Ba, niektóre nawet kochają!
Dla mnie samoakceptacja to byłoby coś wspaniałego, ale nie umiem siebie polubić
irsin, ja właśnie po to idę do psychologa Doszło do tego, że jak dermatolog zaczęła mnie wypytywać o włosy (mam problem z tym od jakiegoś roku, samoocena mocno w dół, wstydzę się pójść do fryzjera, a kiedyś w szale ścięłam je sama nożyczkami na odwal ) to po prostu rozryczałam się w głos.. i to ona namówiła mnie, podając od razu namiary na jakąś panią doktor zajmującą się depresjami
Trzeba z tym walczyć, bo mi to naprawdę w straszny sposób utrudnia życie. TŻ nie nie wie o co chodzi, a ja się wyżywam na nim za nic
Beznajdzieja
noseknosek jest offline  
Stary 2008-04-27, 18:53   #2374
Yola
Wtajemniczenie
 
Avatar Yola
 
Zarejestrowany: 2001-12
Wiadomości: 2 893
GG do Yola
Dot.: Scent Bar III

Cytat:
Napisane przez Aragonte Pokaż wiadomość
Yola, to Feliway może być
Tu masz linka http://animalia.pl/produkt.php?id=6265
Kurcze, czemu dowiedziałam sie o tym dopiero wczoraj

Rano zawiozłam kota do koleżanki, bo we wtorek wyjeżdżam - tak strasznie płakał jak tylko wyszliśmy z domu. Teraz siedzi w tym swoim "domku" w którym go noszę i raz po raz popłakuje, raz syczy na wszystkich domowników. Jest bardzo przywiązany do mnie i do domu, strasznie przeżywa każdy "wyjazd" .. ech

Pinky, spróbuj tego, oby pomogło
__________________

Yola jest offline  
Stary 2008-04-27, 18:54   #2375
Aragonte
Wtajemniczenie
 
Avatar Aragonte
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 2 485
Dot.: Scent Bar III

Cytat:
Napisane przez noseknosek Pokaż wiadomość
Trzeba z tym walczyć, bo mi to naprawdę w straszny sposób utrudnia życie. TŻ nie nie wie o co chodzi, a ja się wyżywam na nim za nic
Beznajdzieja
Ja nawet nie mam na kim się wyżywać, jak mnie to nachodzi
To koszmarne jest, wiem.
Przytulam Was mocno, Dziewczyny - z duuużym zrozumieniem.
Aragonte jest offline  
Stary 2008-04-27, 18:55   #2376
Zuziunia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 12 484
Dot.: Scent Bar III

Cytat:
Napisane przez noseknosek Pokaż wiadomość
Trzeba z tym walczyć, bo mi to naprawdę w straszny sposób utrudnia życie. TŻ nie nie wie o co chodzi, a ja się wyżywam na nim za nic
Beznajdzieja

Nie wiem czy ja miałabym odwagę pójść i wszystko mówić, ale zastanawiam sie nad tym poważnie. Co to za życie jak czujesz sie nikim....
Zuziunia jest offline  
Stary 2008-04-27, 18:55   #2377
Betty83
Zua, Brzytka i Czarownica
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: San Escobar
Wiadomości: 7 800
Dot.: Scent Bar III

Cytat:
Napisane przez Zuziunia Pokaż wiadomość
Widzisz tylko przez takie słowa tracę pewność siebie, nie chce wracać do tego co było na jesień, nie dałabym rady z tego wyjść. Tak do końca nie wszystko jest ok, ale jest na dobrej drodze, a przez to co usłyszałam wczoraj sprawiło jakbym wróciła do stanu sprzed 2 m-cy gdzie było tak średnio.

Irsin
ja mam z tym problem od tamtego roku naprawdę spory, ale jakoś tak na forum głupio pisać, niby jest ok, przy znajomych itp ale to co myślę jest zupełnie inne...


Zuziuniu, ale to co zrobil Ci ten czlowiek, to jest obrazanie.
Obrazanie/zniewazanie - jest to kazda proba obnizenia poczucia Twojej wartoscim, poprzez slowa czy zachowanie wobec Ciebie.
Ludzie to robia z roznych powodow, najczesciej niskiego poczucia wlasnej wartosci, zazdrosci, wrodzonej, czy nabytej zlosliwosci.
Jesli czujesz, ze ktos Cie obraza, masz pelne prawo sie bronic, nikt nie powinien oceniac w taki sposob Ciebie, ani zadnych Twoich decyzji.
Takie teksty bardzo latwo sie ucina, musisz tylko znalezc jakis tekst ktory z latwoscia przejdzie Ci przez gardlo, pocwiczysz troche i pozniej na poczekaniu bedziesz wymyslac takie, ze ludzie nie beda wiecej tego komentowac.

Mozesz odpowiedziec, ze Ty sie czujesz dokonale w Swoim rozmiarze, a jesli jesli Twoj wyglad godzi w jego wrazenia estetyczne, to niech po prostu na Ciebie nie patrzy, a przynajmniej tego nie komentuje.
Jest masa ludzi ktorzy marzyliby zeby wygladac jak Ty i opinia jednego malutkiego czlowieczka, co nawet nie potrafi kulturalnie sie zachowac nie powinna w zaden, nawet najmniejszy sposob wplywac na poczucie Twojej wartosci.


Eanax, spoznione gratulacje dla rodzicow przeuroczej niuni.
Betty83 jest offline  
Stary 2008-04-27, 18:59   #2378
Zuziunia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 12 484
Dot.: Scent Bar III

Cytat:
Napisane przez Betty83 Pokaż wiadomość
Jest masa ludzi ktorzy marzyliby zeby wygladac jak Ty i opinia jednego malutkiego czlowieczka, co nawet nie potrafi kulturalnie sie zachowac nie powinna w zaden, nawet najmniejszy sposob wplywac na poczucie Twojej wartosci.
Jestem tego świadoma i jest to tym bardziej trudne, tu nawet nie chodzi o wczorajszą opinie...ale to była sytuacja w której cofnęłam sie wstecz ze swoja akceptacją samej siebie.
Zuziunia jest offline  
Stary 2008-04-27, 19:00   #2379
Aragonte
Wtajemniczenie
 
Avatar Aragonte
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 2 485
Dot.: Scent Bar III

Cytat:
Napisane przez pinky11 Pokaż wiadomość
Nie wiem co robic..czuje sie tragicznie bo wszystkie mozliwosci jakie mi przychodza do głowy sa straszne...mama z babcia z ktortymi mieszkam nie chca sie zgodzic na 2 koty..Trudno mi oddac Irme przyszla mamusie..a Wincenta to juz wogle nie umiem skrzywdzic...Mama z babcia proponuja schronisko dla Wincenta..uspienie..
Szczerze mowiac nie mam juz kasy na to wszystko..nie dam rady finansowo...ograniczylam sie juz ze wszystkim praktycznie...
Czuje sie skołowana...
Pinky, masz szansę je rozdzielić? Dwa różne pokoje, pokój i łazienka? Wszystko będzie lepsze niż schronisko
Rozdziel je, przetestuj Feliwaya, a jeśli nie pomoże... może spróbuj znaleźć dom dla Irmy
Aha... czy brałaś pod uwagę sterylkę w jej sytuacji? To jest wykonalne i praktykowane, potrzebny jest tylko dobry wet.

Współczuję sytuacji
Aragonte jest offline  
Stary 2008-04-27, 19:02   #2380
Zuziunia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 12 484
Dot.: Scent Bar III

Idę sobie na razie....mam już dość zrobię sobie maseczkę, to może mi sie trochę polepszy.
Zuziunia jest offline  
Stary 2008-04-27, 19:04   #2381
yoona
Zakorzenienie
 
Avatar yoona
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 7 541
Dot.: Scent Bar III

tez mialam kiedys problwemy z samoakceptacja. i troche mi przeszlo. ale czasem nachodzi mnie mega dol, glownie ze wzgledu pprzez kompleks wlosow o ktorym juz kiedys pisalam i przez nienajlepsza cere.
a biala skore i niedokonca proste zeby i nogi juz bylam zaakceptowalam (prawie:P)
__________________
Adoptuj Uszate Serduszko!
Klik!

Blogowy świat




yoona jest offline  
Stary 2008-04-27, 19:09   #2382
noseknosek
lipiec na maksa!!! :)
 
Avatar noseknosek
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 14 534
Dot.: Scent Bar III

Cytat:
Napisane przez Aragonte Pokaż wiadomość
Ja nawet nie mam na kim się wyżywać, jak mnie to nachodzi
To koszmarne jest, wiem.
Przytulam Was mocno, Dziewczyny - z duuużym zrozumieniem.
Tylko, że to wyżywanie też nic dobrego nie przynosi

Cytat:
Napisane przez Zuziunia Pokaż wiadomość
Nie wiem czy ja miałabym odwagę pójść i wszystko mówić, ale zastanawiam sie nad tym poważnie. Co to za życie jak czujesz sie nikim....
Zuziu, wszystkiego trzeba próbować
Mam już dosyć takiego czegoś. Zawsze miałam niską samoocenę, ale teraz to już koszmar. Przestałam wychodzić gdziekolwiek z własnej woli unikam ludzi, płaczę...
noseknosek jest offline  
Stary 2008-04-27, 19:16   #2383
irsin
Zakorzenienie
 
Avatar irsin
 
Zarejestrowany: 2004-02
Lokalizacja: Wwa
Wiadomości: 7 119
GG do irsin
Dot.: Scent Bar III

Cytat:
Napisane przez noseknosek Pokaż wiadomość
Tylko, że to wyżywanie też nic dobrego nie przynosi



Zuziu, wszystkiego trzeba próbować
Mam już dosyć takiego czegoś. Zawsze miałam niską samoocenę, ale teraz to już koszmar. Przestałam wychodzić gdziekolwiek z własnej woli unikam ludzi, płaczę...
nosku wybrałaś psychologa prywatnie?mój TZ na moja informacje o psychologu rzekl, ze wezmiemy sie za siebie ibedzie dobrze i zebym nie zachowywala sie jak stara baba,ktora zajmuje ludziom,ktorzy naprawde tego potrzebuja kolejki,
irsin jest offline  
Stary 2008-04-27, 19:16   #2384
Zuziunia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 12 484
Dot.: Scent Bar III

Cytat:
Napisane przez noseknosek Pokaż wiadomość
Zuziu, wszystkiego trzeba próbować
Mam już dosyć takiego czegoś. Zawsze miałam niską samoocenę, ale teraz to już koszmar. Przestałam wychodzić gdziekolwiek z własnej woli unikam ludzi, płaczę...
Ja ten etap przerabiałam, było źle i żałuję ze wtedy nie poszłam, teraz jest trochę lepiej ale...to nie jest stan taki jak rok temu w maju, uwielbiłam sie po po prostu, uwielbiałam swoje włosy, w ogóle wszystko, teraz to tylko miłe wspomnienie. I mimo, ze w życiu prywatnym nie było zbyt dobrze, to pod tym względem było super.
Zuziunia jest offline  
Stary 2008-04-27, 19:40   #2385
pinky11
Rozeznanie
 
Avatar pinky11
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 668
Dot.: Scent Bar III

Cytat:
Napisane przez Fenris Pokaż wiadomość
pinky11 - bardzo, bardzo współczuję Spróbuj jakoś pogodzić dwa koty, może by je chwilowo rozdzielić (inne pokoje czy coś?), a po wyleczeniu Wincenta spróbować je pogodzić?
Możliwe, że zachowanie Irmy spowodowane jest ciążą. Nie chce, żeby inny kot się do niej zbliżał.
Straszna sytuacja. Nie oddawaj swojego kota. Jak on się musi teraz czuć
Cytat:
Napisane przez yoona Pokaż wiadomość
pinky nie oddawaj ich


zaraz zwariuje w tej robocie. jeszcze 4h
Chwilowo nie chce zadnego z nich oddawac ani usypiac..one dla mnie sa jak ludzie..a ludzi sie nie zostawia w ciezkich chwilach...Nie wybaczylabym sobie gdybym ktores z nich zostawiła na pastwe losu...
Irma narazie jest w moim pokoju a Vincent jest na balkonie (mieszkam na parterze) bo 2 kuwet nie mam a on jest nauczony zalatwiac sie na dworze.

Irma sadze ze juz sie tak zaadopotowala ze broni terenu..pozatym jej ciaza jest bardzo relana..tyje i je za 3..no i nie daje sie dotykac za brzuszek...

Cytat:
Napisane przez dzika truskawa Pokaż wiadomość

Pinky, nie łam się, może koty oswoją się ze swoim towarzystwem, na razie muszą ustalić kto tu rządzi Trzymam kciuki za Wincenta (co mu właściwie jest?)

Mam nadzieję, że wszystko się ułoży, nie łam się



Nie dołuj się
Wincent wg mnie ma diagnoze " przewlekłe szlajanie sie polaczone z głodówka, zapalenie oczu , koci katar bo piska , osłabienie , wycieczenie , pchły , mozliwe zapalenie pyszczka-wycieki sliny i ropy , lekkio kujele... " jak go zobaczylam to godzine ryczałam...


Cytat:
Napisane przez Yola Pokaż wiadomość
Eenax ... z całego serca gratuluję córeczki

Pinky ... nieciekawa sytuacja....
Wczoraj na zlocie dziewczyny rozmawiały o jakimś preparacie (hmm jakieś urządzenie do prądu rozpylające czy wydzielające zapach) coś jak kocie feromony, które działają uspokajająco na koty.

Może któraś z czytających wie coś więcej?
Wie Kropka albo Agnyska
Poczytam napewno ! Dziekuje

Cytat:
Napisane przez Yola Pokaż wiadomość
Kurcze, czemu dowiedziałam sie o tym dopiero wczoraj

Rano zawiozłam kota do koleżanki, bo we wtorek wyjeżdżam - tak strasznie płakał jak tylko wyszliśmy z domu. Teraz siedzi w tym swoim "domku" w którym go noszę i raz po raz popłakuje, raz syczy na wszystkich domowników. Jest bardzo przywiązany do mnie i do domu, strasznie przeżywa każdy "wyjazd" .. ech

Pinky, spróbuj tego, oby pomogło
Cytat:
Napisane przez Aragonte Pokaż wiadomość
Pinky, masz szansę je rozdzielić? Dwa różne pokoje, pokój i łazienka? Wszystko będzie lepsze niż schronisko
Rozdziel je, przetestuj Feliwaya, a jeśli nie pomoże... może spróbuj znaleźć dom dla Irmy
Aha... czy brałaś pod uwagę sterylkę w jej sytuacji? To jest wykonalne i praktykowane, potrzebny jest tylko dobry wet.

Współczuję sytuacji
Jeden i drugi kotek nie sa kastrowane..Wincent bo uciekł przed zabiegiem dzien wczesniej..no i wrocil w stanie w jakim jest..a na takie wycieczenie nikt o zdorwych zmysłach go nie wykastruje..a Irma jest chyba w ciazy...a w tym stanie nie wiem czy moglabybyc kastrowana
Domu dla Irmy nie chce szukac..ja ja pokochałam...pozatym jest wspaniałym kociakiem.. juz na sama mysl mi zławia oczy..A Wincent uwielbia sie szlajac..i kocha wolnosc..typowe indywiduum ..chowalam go od malenstwa ledwo widzacego..

Serce mi sie łamie dzisiaj...
__________________
"We are all a little mad"
pinky11 jest offline  
Stary 2008-04-27, 19:41   #2386
vesenka
Zakorzenienie
 
Avatar vesenka
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 8 883
Dot.: Scent Bar III

Ja problemu z samoakceptacją nie mam. Chociaż do ideału to mi bardzo daleko i zdaję sobie z tego sprawę. Wiem,że jestem: za gruba, mam takie sobie włosy, łamią mi się paznokcie, mam rozstępy, cellulit i na dodatek stopy, które nigdy nie chcą wyglądać na wypielęgnowane. No i co z tego? To przecież zupełnie nie ma wpływu na to jakim człowiekiem jestem. A najśmieszniejsze,że odkąd ja się przestałam przejmować, to inni przestali na moje braki urodowe zwracać uwagę Faceci często mówią mi,że mam ładne oczy (bo mam ), co z tego,że w komplecie z garbatym nosem, jeśli przy oczach na nos nikt nie zwraca uwagi
Prawda jest taka,że każdemu podoba się coś innego Wydaje mi się,że jeżeli człowiek ma problem z akceptowaniem siebie, z którym nie umie sobie sam poradzić powinien porozmawiać z psychologiem. Naprawdę szkoda życia na zadręczanie się kompleksami (to mówiłam ja-zadowolona z życia chodząca niedoskonałość ,osoby,które widziały jak wyglądam mogą potwierdzić)
__________________


vesenka jest offline  
Stary 2008-04-27, 19:51   #2387
Aragonte
Wtajemniczenie
 
Avatar Aragonte
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 2 485
Dot.: Scent Bar III

Cytat:
Napisane przez pinky11 Pokaż wiadomość
Wincent wg mnie ma diagnoze " przewlekłe szlajanie sie polaczone z głodówka, zapalenie oczu , koci katar bo piska , osłabienie , wycieczenie , pchły , mozliwe zapalenie pyszczka-wycieki sliny i ropy , lekkio kujele... " jak go zobaczylam to godzine ryczałam...
Jeden i drugi kotek nie sa kastrowane..Wincent bo uciekł przed zabiegiem dzien wczesniej..no i wrocil w stanie w jakim jest..a na takie wycieczenie nikt o zdorwych zmysłach go nie wykastruje..a Irma jest chyba w ciazy...a w tym stanie nie wiem czy moglabybyc kastrowana
Domu dla Irmy nie chce szukac..ja ja pokochałam...pozatym jest wspaniałym kociakiem.. juz na sama mysl mi zławia oczy..A Wincent uwielbia sie szlajac..i kocha wolnosc..typowe indywiduum ..chowalam go od malenstwa ledwo widzacego..

Serce mi sie łamie dzisiaj...
Pinky, mam nadzieję, że żadnego nie będziesz musiała oddawać i tego Ci życzę (pisze to w mieszkaniu zasiedlonym przez trzy kociszcza, żeby było jasne).

Co do sterylki Irmy - tak, jest to możliwe, to tzw. sterylka aborcyjna, o ile wiem, nieco droższa od tej "tradycyjnej".
Masz namiar na kocie forum, tam jest sporo ludzi zorientowanych w temacie, jest też podczepionych dużo informacji (forum.miau.pl).
Znawcą kociej psychologii nie jestem, ale jak dla mnie Irma broni rewiru swoich przyszłych dzieci Może po sterylce, jak poziom hormonów jest się zmieni, konflikt się złagodzi? Zresztą kastracja Wincenta - jak już dojdzie do siebie biedaczek - też powinna pomóc.
Ale póki co - odizoluj je całkowicie (skoro jedno i drugie wymaga leczenia, tak czy siak lepiej to zrobić, żeby się czymś nie pozarażały), kup Feliwaya... i znajdź najlepszego weta, jakiego się da.
Trzymam kciuki, Pinky.
Aragonte jest offline  
Stary 2008-04-27, 19:55   #2388
lavenderfay
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 540
Dot.: Scent Bar III

Cytat:
Napisane przez vesenka Pokaż wiadomość
Ja problemu z samoakceptacją nie mam. Chociaż do ideału to mi bardzo daleko i zdaję sobie z tego sprawę. Wiem,że jestem: za gruba, mam takie sobie włosy, łamią mi się paznokcie, mam rozstępy, cellulit i na dodatek stopy, które nigdy nie chcą wyglądać na wypielęgnowane. No i co z tego? To przecież zupełnie nie ma wpływu na to jakim człowiekiem jestem. A najśmieszniejsze,że odkąd ja się przestałam przejmować, to inni przestali na moje braki urodowe zwracać uwagę Faceci często mówią mi,że mam ładne oczy (bo mam ), co z tego,że w komplecie z garbatym nosem, jeśli przy oczach na nos nikt nie zwraca uwagi
Prawda jest taka,że każdemu podoba się coś innego Wydaje mi się,że jeżeli człowiek ma problem z akceptowaniem siebie, z którym nie umie sobie sam poradzić powinien porozmawiać z psychologiem. Naprawdę szkoda życia na zadręczanie się kompleksami (to mówiłam ja-zadowolona z życia chodząca niedoskonałość ,osoby,które widziały jak wyglądam mogą potwierdzić)
Vesenko w swojej wypowiedzi streściłaś to, co psycholog powiedziałby po całej serii spotkań po 100 zł za sesję Gratuluję!!! W 100% się z Tobą zgadzam, jesteśmy jakie jesteśmy i czasem aby coś zmienić trzeba by raczej kompletnego remontu u chirurga plastycznego , więc cieszmy się tym co w nas najlepsze, dołowanie się nie pomoże, a tylko wpędzi w jeszcze gorsze choroby i klopoty. Natomiast wszystkim ludziom źle życzącym itp.... mówię zawsze "psy szczekają, karawana idzie dalej" i niech się wypchają!!!
__________________


Mam co robić w wolnym czasie, więc nie wdaję się w bezsensowne dyskusje z osobami, które poniżając na Wizażu innych starają się w ten sposób leczyć swoje kompleksy.
lavenderfay jest offline  
Stary 2008-04-27, 19:56   #2389
Zuziunia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 12 484
Dot.: Scent Bar III

Cytat:
Napisane przez vesenka Pokaż wiadomość
Ja problemu z samoakceptacją nie mam. Chociaż do ideału to mi bardzo daleko i zdaję sobie z tego sprawę. Wiem,że jestem: za gruba, mam takie sobie włosy, łamią mi się paznokcie, mam rozstępy, cellulit i na dodatek stopy, które nigdy nie chcą wyglądać na wypielęgnowane. No i co z tego? To przecież zupełnie nie ma wpływu na to jakim człowiekiem jestem. A najśmieszniejsze,że odkąd ja się przestałam przejmować, to inni przestali na moje braki urodowe zwracać uwagę Faceci często mówią mi,że mam ładne oczy (bo mam ), co z tego,że w komplecie z garbatym nosem, jeśli przy oczach na nos nikt nie zwraca uwagi
Prawda jest taka,że każdemu podoba się coś innego Wydaje mi się,że jeżeli człowiek ma problem z akceptowaniem siebie, z którym nie umie sobie sam poradzić powinien porozmawiać z psychologiem. Naprawdę szkoda życia na zadręczanie się kompleksami (to mówiłam ja-zadowolona z życia chodząca niedoskonałość ,osoby,które widziały jak wyglądam mogą potwierdzić)
Ja nie chcę być doskonała, bo ideały nie istnieją chcę czuć sie dobrze, czasami mi to nawet wychodzi, ale potem sie łapie ze sama siebie oszukuję. Nie jest tak, ze wszystko mi sie nie podoba. Uwielbiam swoje długie nogi, ładne usta, smukłe dłonie... chcę jedynie czuć sie dobrze samej ze sobą, bo wiem, ze ludzie odbierają mnie jako osobę atrakcyjna i zadbaną. Ja czuje sie nijaka, tło dla innych, chyba z tym mam bardziej problem, ale to tez może wynika z mojego charakteru, nie umiem sie rozpychać , walczyć o swoje, rzucać sie w oczy, mówić to co myślę.
Przede wszystkim brakuje mi pewności siebie...kiedyś ktoś ją stłamsił i ciężko mi ja odbudować.


Nałożyłam na siebie 20 zapachów z próbek, najbardziej czuje Midnight Charm, ale nie zbyt mi sie podoba.
Za to Cinema jestem zauroczona i będzie moja oj będzie...
Zuziunia jest offline  
Stary 2008-04-27, 20:04   #2390
lavenderfay
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 540
Dot.: Scent Bar III

Cytat:
Napisane przez Zuziunia Pokaż wiadomość
Ja nie chcę być doskonała, bo ideały nie istnieją chcę czuć sie dobrze, czasami mi to nawet wychodzi, ale potem sie łapie ze sama siebie oszukuję. Nie jest tak, ze wszystko mi sie nie podoba. Uwielbiam swoje długie nogi, ładne usta, smukłe dłonie... chcę jedynie czuć sie dobrze samej ze sobą, bo wiem, ze ludzie odbierają mnie jako osobę atrakcyjna i zadbaną. Ja czuje sie nijaka, tło dla innych, chyba z tym mam bardziej problem, ale to tez może wynika z mojego charakteru, nie umiem sie rozpychać , walczyć o swojei, rzucać sie w oczy, mówić to co myślę.
Przede wszystkim brakuje mi pewności siebie...kiedyś ktoś ją stłamsił i ciężko mi ja odbudować.
Zuziuniu trzymaj się , nie jesteś tłem dla innych, jesteś atrakcyjnym "elementem" rzeczywistości. Poza tym jedno pytanie...co Cię obchodzą inni? Jesteś z pewnością ważna dla kogoś i tylko to się liczy nieważne dla kogo, rodzina, przyjaciele.....
__________________


Mam co robić w wolnym czasie, więc nie wdaję się w bezsensowne dyskusje z osobami, które poniżając na Wizażu innych starają się w ten sposób leczyć swoje kompleksy.
lavenderfay jest offline  
Stary 2008-04-27, 20:25   #2391
vesenka
Zakorzenienie
 
Avatar vesenka
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 8 883
Dot.: Scent Bar III

Cytat:
Napisane przez Zuziunia Pokaż wiadomość
Ja nie chcę być doskonała, bo ideały nie istnieją chcę czuć sie dobrze, czasami mi to nawet wychodzi, ale potem sie łapie ze sama siebie oszukuję. Nie jest tak, ze wszystko mi sie nie podoba. Uwielbiam swoje długie nogi, ładne usta, smukłe dłonie... chcę jedynie czuć sie dobrze samej ze sobą, bo wiem, ze ludzie odbierają mnie jako osobę atrakcyjna i zadbaną. Ja czuje sie nijaka, tło dla innych, chyba z tym mam bardziej problem, ale to tez może wynika z mojego charakteru, nie umiem sie rozpychać , walczyć o swoje, rzucać sie w oczy, mówić to co myślę.
Przede wszystkim brakuje mi pewności siebie...kiedyś ktoś ją stłamsił i ciężko mi ja odbudować.



Przecież to,że ktoś, kiedyś coś zrobił nie może wpływać na resztę Twojego życia. Jesteś wartościową osobą i nie warto myśleć inaczej. Nie wiem czy masz wsparcie w bliskich osobach, jeśli nie, to naprawdę warto porozmawiać z psychologiem. Nad pewnością siebie warto pracować, to nie musi być przecież równoznaczne z rozpychaniem się łokciami Ja nauczyłam się jednego, nigdy nie oceniam osoby, co najwyżej sytuację, jakieś konkretne zachowanie. Ludzi łatwo skrzywdzić, i niektórzy niestety lubią sobie podbudowywać własne ego mówiąc słowa, które bolą A właściwie z jakiego powodu czujesz się tłem dla innych? Co Twoim zdaniem jest tą cechą, którą mają inni, a Tobie jej brakuje? Na wszystko idzie coś poradzić
__________________


vesenka jest offline  
Stary 2008-04-27, 20:57   #2392
burn-it-up
Zakorzenienie
 
Avatar burn-it-up
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Wrocław :)
Wiadomości: 7 854
GG do burn-it-up
Dot.: Scent Bar III

Cytat:
Napisane przez vesenka Pokaż wiadomość
Ja problemu z samoakceptacją nie mam. Chociaż do ideału to mi bardzo daleko i zdaję sobie z tego sprawę. Wiem,że jestem: za gruba, mam takie sobie włosy, łamią mi się paznokcie, mam rozstępy, cellulit i na dodatek stopy, które nigdy nie chcą wyglądać na wypielęgnowane. No i co z tego? To przecież zupełnie nie ma wpływu na to jakim człowiekiem jestem. A najśmieszniejsze,że odkąd ja się przestałam przejmować, to inni przestali na moje braki urodowe zwracać uwagę Faceci często mówią mi,że mam ładne oczy (bo mam ), co z tego,że w komplecie z garbatym nosem, jeśli przy oczach na nos nikt nie zwraca uwagi
Prawda jest taka,że każdemu podoba się coś innego Wydaje mi się,że jeżeli człowiek ma problem z akceptowaniem siebie, z którym nie umie sobie sam poradzić powinien porozmawiać z psychologiem. Naprawdę szkoda życia na zadręczanie się kompleksami (to mówiłam ja-zadowolona z życia chodząca niedoskonałość ,osoby,które widziały jak wyglądam mogą potwierdzić)
Vasenko,bardzo to budujące co piszesz
Chciałabym tak.Ja czasem się akceptuję,czasem wydaje mi się że nie jestem taka tragiczna(i to zarówno pod względem wyglądu jak i tego wszystkiego co siedzi w środku,w głowie) ale to tylko w 10% całego czasu.Przez większą cześć jednak czuję sie nie ładna,nie zgrabna,nie uczesana i wogóle nie taka.Mam nadzieję,że kiedyś w sobie wypracuję większy szacunek do samej siebie,na prawdę bardzo na to liczę.
__________________
Mój kosmetyczny blog
burn-it-up jest offline  
Stary 2008-04-27, 21:35   #2393
taiwa
Zadomowienie
 
Avatar taiwa
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 1 080
Dot.: Scent Bar III

Nie jestem w stanie dziś nadrobić, tego co pisałyście przez weekend, więc odniosę się szybciutko do tego, co wyczytałam na ostatniej stonie
Ja nie powiem, że jestem wobec siebie bezkrytyczna, bo byłaby to gruba przesada, ale problemów z samooceną nie mam. Śmiało mogę powiedzieć, że lubie siebie i w pełni się akceptuje. Lubie swój wygląd, lubie swoją figurę, twarz- choć idealnych kości policzkowych zazdroszcze Carli Bruni i Sabbath , nawet swoją niedoskonałą cere zazwyczaj lubie, oraz włosy, których koleżanki mi zazdroszczą, bo jest ich tak dużo, a ja cholery dostaje, kiedy mam je ułożyć
A tak naj naj najbardziej to lubie w sobie, swój dystans do własnego wyglądu
Jeśli już nawet moje wyjątkowo nieskłonne do depresji jestestwo, jest w stanie na coś narzekać, to lamentuje, że za mało czytam, za mało się rozwijam, moja pożal się Boże kariera naukowa utknęła w miejscu i wogóle że, nieobyta dziołucha ze mnie Całe szczęście, takie chwile trafiają się niezbyt często i szybko przechodzą
__________________
taiwa jest offline  
Stary 2008-04-28, 00:32   #2394
Fenris
Czekam na Ragnarok
 
Avatar Fenris
 
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 18 769
Dot.: Scent Bar III

Właśnie w ramach odchudzania wróciłam z pizzy, lodów i piwa Ale to taki dzień, nie ma co się przejmować
A tak pozatym to upajam się wciąż moimi próbaskami z Lucky i idę spać w błogim spokoju.
A ten Rhubarb coś mi się średnio podoba. Ale podoba się komuś... i na lato niby dobry...

Co do tematu akceptacji samego siebie. U mnie zwykle było z tym źle, później przez kilka lat jak już nie chciałam siebie unicestwiać to było ekstra - czułam się piękna, miodna i w ogóle najlepsiejsza. No i od jakiegoś czasu znowu coś mi świruje i nie jest zbyt dobrze.
Ale nie jest też źle. Uwielbiam lustra i swój widok, ale jak mnie czasem coś z brzuszkiem, pupą czy udami trafi to już masakra. Pocieszam się, że przynajmniej mam amortyzację i przy upadku się też tak szybko nie połamię... no i miednicy związywać nie trzeba

PS. A tak w ogóle to słyszę ciągle, że jestem zadbana, mam mięciutkie gładkie włosy, gładką i miłą w dotyku skórę, że zawsze ładnie pachnę, mam poczucie humoru - to jak mam siebie nie lubić A tak serio to na szczęście bardzo sama siebie cenię, bo się znam i wiem, że staram się przedstawiać takie wartości jakie sama cenię w ludziach, ale jak mnie coś złapie (ostatnio bardzo często) to żaden komplement nie działa. Każdy tak chyba ma. Czuję się brzydka, gruba, niechciana, paskudna i najchętniej strzeliłabym sobie w łeb. Boję się wyjść na basen czy plażę, boję się przy kimś przebierać.
A czasem mogę wszystko. Z kobietami jak z pogodą... Mam co chwilę nastroje depresyjne naprzemiennie z dosłowną euforią. A psycholog/psychiatra czy inny taki - nie wierzę w nich. Ja sobie sama poradzę albo się zabiję, ale napewno nie pójdę do tego typu specjalisty. Kiedyś chciałam, teraz już nie.
Fenris jest offline  
Stary 2008-04-28, 06:04   #2395
Mendosita
Zakorzenienie
 
Avatar Mendosita
 
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 4 195
GG do Mendosita
Dot.: Scent Bar III

Myslę, że samoakceptacja lub jej brak rodzą się w ogromnej mierze w pierwszych latach życia. To rodzice budują w nas poczucie własnej wartości i jeśli jest ono niskie, to w późniejszym życiu bardzo trudno jest zmienić podejście do siebie samego. W moim przypadku było tak, że odczuwałam zawsze ogromną akceptację dla wszystkich moich czynów, rodzice powtarzali mi wciąż, że jestem mądra, wartościowa i piękna i wcale nie wyrosłam na zakochaną w sobie egoistkę , ale na osobę, która zna swoją wartość, zdaje sobie przy tym sprawę ze swych ułomności i wad, ale nie pozwala, by to one decydowały w pierwszej kolejności o samopoczuciu psychicznym.
Mendosita jest offline  
Stary 2008-04-28, 06:37   #2396
agnyska81
Zakorzenienie
 
Avatar agnyska81
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 11 940
Dot.: Scent Bar III

Eenax!
Spóźnione mocno gratulacje dla Mamy i Taty
Niech Ewcia zdrowo rośnie i daje Wam dużo radości
Imię Ewa bardzo mi się podoba
__________________

Joga z rana jak śmietana.
agnyska81 jest offline  
Stary 2008-04-28, 07:54   #2397
Zuziunia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 12 484
Dot.: Scent Bar III

Cytat:
Napisane przez Fenris Pokaż wiadomość
... no i miednicy związywać nie trzeba

PS. A tak w ogóle to słyszę ciągle, że jestem zadbana, mam mięciutkie gładkie włosy, gładką i miłą w dotyku skórę, że zawsze ładnie pachnę, mam poczucie humoru - to jak mam siebie nie lubić .
Ja nie wiem kiedy coś takiego usłyszałam

Czeka mnie ciężki dzień, pranie dywanu, mycie okna, zawieszanie firanek, w ogóle generalne sprzątanie, w następny weekend siostra męża ma ślub
Zuziunia jest offline  
Stary 2008-04-28, 08:03   #2398
burn-it-up
Zakorzenienie
 
Avatar burn-it-up
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Wrocław :)
Wiadomości: 7 854
GG do burn-it-up
Dot.: Scent Bar III

Cytat:
Napisane przez Mendosita Pokaż wiadomość
Myslę, że samoakceptacja lub jej brak rodzą się w ogromnej mierze w pierwszych latach życia. To rodzice budują w nas poczucie własnej wartości i jeśli jest ono niskie, to w późniejszym życiu bardzo trudno jest zmienić podejście do siebie samego. W moim przypadku było tak, że odczuwałam zawsze ogromną akceptację dla wszystkich moich czynów, rodzice powtarzali mi wciąż, że jestem mądra, wartościowa i piękna i wcale nie wyrosłam na zakochaną w sobie egoistkę , ale na osobę, która zna swoją wartość, zdaje sobie przy tym sprawę ze swych ułomności i wad, ale nie pozwala, by to one decydowały w pierwszej kolejności o samopoczuciu psychicznym.
To jest bardzo ważne,żeby być przez rodzinę docenianym i wspieranym.Mnie też rodzice tak mówili,ale i tak nie koniecznie musi to powodować,że jest się pewnym siebie-niestety
__________________
Mój kosmetyczny blog
burn-it-up jest offline  
Stary 2008-04-28, 08:13   #2399
Zuziunia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 12 484
Dot.: Scent Bar III

Cytat:
Napisane przez burn-it-up Pokaż wiadomość
To jest bardzo ważne,żeby być przez rodzinę docenianym i wspieranym.Mnie też rodzice tak mówili,ale i tak nie koniecznie musi to powodować,że jest się pewnym siebie-niestety
Dokładnie
Zuziunia jest offline  
Stary 2008-04-28, 09:06   #2400
Fenris
Czekam na Ragnarok
 
Avatar Fenris
 
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 18 769
Dot.: Scent Bar III

Cytat:
Napisane przez burn-it-up Pokaż wiadomość
To jest bardzo ważne,żeby być przez rodzinę docenianym i wspieranym.Mnie też rodzice tak mówili,ale i tak nie koniecznie musi to powodować,że jest się pewnym siebie-niestety
No niestety u mnie to raczej w drugą stronę. Mam kochanych rodziców, ale z czymkolwiek do nich przychodziłam w czasach szkoły, to zawsze mówili, że to moja wina, że to pewnie ja coś zrobiłam, a nie np. nauczyciel. Nigdy nie stawali w mojej obronie. Opowiadałam im o problemie, a wychodziło na to, że wszystko pewnie przeze mnie.
Do dzisiaj im to z bratem wypominamy. W sumie rzadko kiedy mam w nich wsparcie, ale nie potrzebuję tego. Kiedyś potrzebowałam i mimo, że ciągle mnie zbywali lub zwalali winę na mnie i ciągle mówiłam sobie, że już nigdy nie pójdę do nich z problemem - zawsze szłam. Ale już nie.
Mam do tego innych ludzi.

PS. Jeden z małych przykładów - matura. Oprócz tego, że mama powtarzała co roku, że pewnie nie znowu nie zdam klasy, to o maturze mówiła to samo, a to trochę bolało. O dziwo - zdałam za 1szym razem. Chyba się nieco zdziwili.
Przykładów było wiele. Teraz kilka razy zaczynałam studia, zrywałam, więc jestem nieuk i tępak, bo studia świadczą o człowieku (g... prawda tak na marginesie).

Ale ogólnie bardzo ich kocham i to chyba najważniejsze.

JUTRO IDĘ NA ROZMOWĘ O PRACĘ Składałam na Młodszą Księgową, ale oczywiście nie mam doświadczenia, więc zaproponowali mi pracę Sprzedawcy Telefonicznego, bo mam w tym spore doświadczenie. Ale już nie żadne Call Center, a normalna firma dzwoniąca do swoich klientów
Fenris jest offline  
Zamknij wątek

Tagi
plotki

Nowe wątki na forum Perfumy


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:16.