Wróć   Forum Wizaz.pl > Kobieta > Mama z klasą > Poczekalnia

Notka

Poczekalnia Forum dla przyszłych mam i tatusiów.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2008-07-04, 13:41   #1
kretencja
Zakorzenienie
 
Avatar kretencja
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 7 743
Smaczny profil kretencja
Smaczne przepisy2
Unhappy Antydepresanty a ciąża i inne wątpliwości...

Kochane moje, problem mam poważny.
Nie wiem, czy właściwe podforum wybrałam, w razie czego mnie przenieście.
Mam 25 lat, z mężem jesteśmy dwa lata po ślubie. Już od dawna myślę o dziecku, ostatnio coraz intensywniej, tak naprawdę to pragnę tego tak bardzo, że aż mnie boli. Jednak istnieje wiele przeszkód, które nie wiem, czy uda mi (nam) się pokonać.
Przede wszystkim od dwóch lat funkcjonuję na lekach przeciwdepresyjnych (sertralina, podobno stosunkowo bezpieczna w czasie ciąży, ale jak wiadomo, bezpiecznych leków w ciąży nie ma...) Choruję bowiem na zespół lęku napadowego, praktycznie nie wychodzę sama z domu, dzięki lekom udaje mi się jakoś funkcjonować. Nie wiem, jak sobie z tym poradzić. Psychoterapia przyniosła skutek zadowalający, ale nie rewelacyjny... Jeśli zajdę w ciążę biorąc antydepresanty, dziecku może się coś stać. Jeśli odstawię je na czas ciąży, będą mnie męczyć lęki, co dla dziecka też nie jest zbyt korzystne... Błędne koło...
Do tego dochodzi fakt, że przez 7 lat brałam pigułki anty (początkowo na uregulowanie cyklu, potem już antykoncepcyjnie). Od roku nie biorę ich, a cykl nie może mi się pozbierać. Nie robiłam jeszcze badań w tym kierunku (obecnie jestem na emigracji, zajmę się sprawą jak wrócę do Polski w sierpniu), ale prawdopodobnie większość moich cykli jest ciągle bezowulacyjna...
Czas leci, zawsze chciałam być młoda mamą. Bardzo młodą już nie będę, bo stuknęło mi ćwierć wieku... Bardzo chciałabym urodzić dwójkę dzieci przed trzydziestką, ale tyle trudności do pokonania przede mną... Pomijam kwestie lokalowo-finansowe, bo one akurat wydają się najłatwiejsze do rozwiązania na dzień dzisiejszy...
Proszę o wsparcie kobietki, które zmagały się z podobnymi kłopotami, a mimo to zaszły w upragnioną ciążę... Potrzebuję dowodów, że można tego dokonać, bowiem powoli tracę nadzieję, że uda mi się stworzyć przyjazne warunki (głównie zdrowotne) dla poczęcia i donoszenia dzidziusia.
Z góry dziękuję tym z Was, które zechcą podzielić się swoim doświadczeniem.
kretencja jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-07-04, 13:59   #2
dafreen
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 856
GG do dafreen
Dot.: Antydepresanty a ciąża i inne wątpliwości...

Cytat:
Napisane przez kretencja Pokaż wiadomość
Kochane moje, problem mam poważny.
Nie wiem, czy właściwe podforum wybrałam, w razie czego mnie przenieście.
Mam 25 lat, z mężem jesteśmy dwa lata po ślubie. Już od dawna myślę o dziecku, ostatnio coraz intensywniej, tak naprawdę to pragnę tego tak bardzo, że aż mnie boli. Jednak istnieje wiele przeszkód, które nie wiem, czy uda mi (nam) się pokonać.
Przede wszystkim od dwóch lat funkcjonuję na lekach przeciwdepresyjnych (sertralina, podobno stosunkowo bezpieczna w czasie ciąży, ale jak wiadomo, bezpiecznych leków w ciąży nie ma...) Choruję bowiem na zespół lęku napadowego, praktycznie nie wychodzę sama z domu, dzięki lekom udaje mi się jakoś funkcjonować. Nie wiem, jak sobie z tym poradzić. Psychoterapia przyniosła skutek zadowalający, ale nie rewelacyjny... Jeśli zajdę w ciążę biorąc antydepresanty, dziecku może się coś stać. Jeśli odstawię je na czas ciąży, będą mnie męczyć lęki, co dla dziecka też nie jest zbyt korzystne... Błędne koło...
Do tego dochodzi fakt, że przez 7 lat brałam pigułki anty (początkowo na uregulowanie cyklu, potem już antykoncepcyjnie). Od roku nie biorę ich, a cykl nie może mi się pozbierać. Nie robiłam jeszcze badań w tym kierunku (obecnie jestem na emigracji, zajmę się sprawą jak wrócę do Polski w sierpniu), ale prawdopodobnie większość moich cykli jest ciągle bezowulacyjna...
Czas leci, zawsze chciałam być młoda mamą. Bardzo młodą już nie będę, bo stuknęło mi ćwierć wieku... Bardzo chciałabym urodzić dwójkę dzieci przed trzydziestką, ale tyle trudności do pokonania przede mną... Pomijam kwestie lokalowo-finansowe, bo one akurat wydają się najłatwiejsze do rozwiązania na dzień dzisiejszy...
Proszę o wsparcie kobietki, które zmagały się z podobnymi kłopotami, a mimo to zaszły w upragnioną ciążę... Potrzebuję dowodów, że można tego dokonać, bowiem powoli tracę nadzieję, że uda mi się stworzyć przyjazne warunki (głównie zdrowotne) dla poczęcia i donoszenia dzidziusia.
Z góry dziękuję tym z Was, które zechcą podzielić się swoim doświadczeniem.
nie wiem, czy jestem w stanie rozwiać wszystkie Twoje wątpliwości, ale spróbuję chociaż odpowiedzieć na kilka pytań...
ja choruje na depresję od trzech lat, w momencie kiedy w mojej głowie pojawiła się myśl o drugim dziecku odstawiłam leki, w tej chwili mija półtora roku jak staram się żyć bez nich... było ciężko, zmagam się codziennie z mnóstwem problemów, czasem przerasta mnie nawet wstanie z łóżka... ale staram się, walczę i mimo wszystko coraz częściej zdarza się lepszy dzień... ja nie chciałam ryzykować leków w ciaży, może jak uda mi się urodzić drugie dziecko będę musiała do nich wrócić ale teraz nie chcę ryzykować... ale to moja decyzja i nie namawiam Cię do odstawienia leków tym bardziej bez konsultacji z lekarzem... jest wiele leków, które kobiet w ciaży zażywają i udaje im się donosić ciążę i urodzić zdrowe dziecko...
co do bezowulacyjnych cykli, to niestety musisz najpierw porobic badania bez tego nie da się nic zaradzić... ale nawet jeśłi takie cykle zdarzaja się u Ciebie to medycyna jest w stanie pomóc i jest wiele kobiet, które maja stymulowana owulację i rodzą piękne dzieci, nie wolno tylko tracic wiary i nadziei...
__________________
..... przyjaciele są jak anioły, które podnoszą nas kiedy nasze skrzydła nie chcą już dłużej latać.....

Bruno już w domku
dafreen jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-07-04, 23:21   #3
Rzabba
Rzabbocop
 
Avatar Rzabba
 
Zarejestrowany: 2002-07
Lokalizacja: Guernsey
Wiadomości: 18 627
Wpisy w blogu: 1
GG do Rzabba
Dot.: Antydepresanty a ciąża i inne wątpliwości...

Bardzo bym chciała pomóc, niestety nie potrafię
U mnie sytuacja wygląda tak, że walczę z depresją ale nie biorę leków bo karmię piersią. Raz jest lepiej, raz gorzej ale jakoś nie potrafię przestać karmić. Moje córki to alergiczki wiec mleko krowie, modyfikowane, czy nie odpada.
Mieszkam na obczyźnie więc z psychologiem za bardzo sie nie dogadam.

Życzę Ci, żeby wszystko ułożyło się jak najlepiej
__________________
Było smaszno, a jaszmije smukwijne
Świdrokrętnie na zegwniku wężały,
Peliczaple stały smutcholijne
I zbłąkinie rykoświstąkały.
10 PŻ
Rzabba jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-07-07, 10:54   #4
kretencja
Zakorzenienie
 
Avatar kretencja
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 7 743
Smaczny profil kretencja
Smaczne przepisy2
Dot.: Antydepresanty a ciąża i inne wątpliwości...

Podnoszę.
kretencja jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-07-11, 09:16   #5
Seler
Raczkowanie
 
Avatar Seler
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 283
Dot.: Antydepresanty a ciąża i inne wątpliwości...

Napisze krotko, ma podstawie wlasnych doswiadczen
przedewszystkim nie wolno przestawac brac tabletek od razu, z tego wychodzi sie stopniowo, tydzien po tygodniu i caly czas zmiejszajac dawki /moje wychodzenie z lekow trwalo 3 miesiace a bralam sertraliny//cialo musi sie stopniowo przyzwyczajac do mniejszych dawek/
zaznaczam ze jestem caly czas pod opieka psychiatry, wiec na dzien dzisiejszy nie biore tabletek, jestem w ciazy, samopoczucie moje jest doskonale, aczkolwiek wiem ze moja depka moje wrocic , dostalam poinformowana ze gdyby sie tak stalo, to absolutnie nie mam z tym czekac i dostane znowu tabletki /minimalna mozliwa dawke/ i to niepowinno zaszkodzic dziecku /aczkolwiek doktor polecala mi zeby pierwszy trymestr byl bez tabletek/ ale uwaga jeden haczyk, jak bierzesz te tabletki w ciazy to juz na amen mozesz zapomniec o karmieniu piersia,
prosze, jak bedziesz chciala to napisz priva, odpowiem na wszelkie mozliwe pytania

Edytowane przez Seler
Czas edycji: 2008-07-11 o 22:07 Powód: bledy
Seler jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-07-22, 21:29   #6
kretencja
Zakorzenienie
 
Avatar kretencja
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 7 743
Smaczny profil kretencja
Smaczne przepisy2
Dot.: Antydepresanty a ciąża i inne wątpliwości...

Podnoszę.
To dla mnie ważne.
kretencja jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-26, 14:43   #7
kretencja
Zakorzenienie
 
Avatar kretencja
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 7 743
Smaczny profil kretencja
Smaczne przepisy2
Dot.: Antydepresanty a ciąża i inne wątpliwości...

Podnoszę.
__________________

RAZEM OD 5.03.2000.


Optymista uważa, że świat stoi przed nim otworem. Pesymista... wie, co to za otwór

TYMEK - 26.11.2010
kretencja jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-26, 15:01   #8
Foka29
Zadomowienie
 
Avatar Foka29
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 561
Dot.: Antydepresanty a ciąża i inne wątpliwości...

Przez wiele lat leczyyłam się z depresji.
Teraz się okazuje, ze być moze niepotrzebnie.
Udało mi się odstawić leki i zaczęłam planować ciążę. Zrobiłam wiec badania profilaktyczne. Okazało się, że mam niedoczynność tarczycy... której najczęstszym objawem jest depresja.
Wszystkim leczącym się na depresją (zwłaszcza planującym ciążę) polecam zrobić na wszelki wypadek badanie TSH.
Badanie jest niedrogie i do wykonania praktycznie w każdym laboratorium.
A nieleczona niedoczynność tarczycy moze powodować wady rozwojowe płodu - więc jest to bardzo ważne.
Co do antydepresantów, to mój psychiatra twierdził, że w razie gdybym musiała wrócić do leków w trakcie ciąży to jest jeden antydepresant, który można stosować. Jest to sertralina (nazwa handlowa Asentra)

Edytowane przez Foka29
Czas edycji: 2008-11-26 o 15:02
Foka29 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-26, 18:26   #9
Seler
Raczkowanie
 
Avatar Seler
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 283
Dot.: Antydepresanty a ciąża i inne wątpliwości...

Cytat:
Napisane przez kretencja Pokaż wiadomość
Podnoszę.
hej kretencja-pamietasz mnie jeszcze no wiec jestem w 25 tyg, dawalam rade bez tabletek, ale dawalam-ostatnio jest troche gorzej zemna, w piatek mam spotkanie z psychiatra i zobaczymy co dalej, narazie ratuje sie dziurawcem i melisa
do tego czasu czulam sie swietnie, wszystko jest ok, dzidzia zdrowiutka, jak chcesz cos konkretnego to pisz,

Cytat:
Napisane przez Foka29 Pokaż wiadomość
Przez wiele lat leczyyłam się z depresji.
Teraz się okazuje, ze być moze niepotrzebnie.
Udało mi się odstawić leki i zaczęłam planować ciążę. Zrobiłam wiec badania profilaktyczne. Okazało się, że mam niedoczynność tarczycy... której najczęstszym objawem jest depresja.
Wszystkim leczącym się na depresją (zwłaszcza planującym ciążę) polecam zrobić na wszelki wypadek badanie TSH.
Badanie jest niedrogie i do wykonania praktycznie w każdym laboratorium.
A nieleczona niedoczynność tarczycy moze powodować wady rozwojowe płodu - więc jest to bardzo ważne.
Co do antydepresantów, to mój psychiatra twierdził, że w razie gdybym musiała wrócić do leków w trakcie ciąży to jest jeden antydepresant, który można stosować. Jest to sertralina (nazwa handlowa Asentra)
foka , masz racje z ta tarczyca, ja tekze mam z nia problem, lecze juz ja wiele wiele wiele lat, poziom hormonow mam pod kontrola i jest ok
niestety mimo to lecze sie , biore-a raczej bralam sertraline, w piatek okaze sie czy bede musiala ponownie zaczac ja brac
Seler jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-26, 18:34   #10
Seler
Raczkowanie
 
Avatar Seler
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 283
Dot.: Antydepresanty a ciąża i inne wątpliwości...

wiesz, tak sobie mysle ze dobrze ze powstal ten watek, jest to bardzo trudny temat i trudna sytuacja, sama bym pogadala o depresji, a ciazy i o antydepresantach ale nie wiem gdzie-a przeciez to niemozliwe zebym to tylko ja miala ten problem, brakuje mi czasem rady i wsparcia ze strony osob ktore tez przez to przeszly /*zdrowy* nigdy tego nie zrozumie co sie w srodku dzieje/
Seler jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-26, 20:12   #11
memi
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 775
Ciaza a TSH a depresja.

Kazda osoba leczona z powodu depresji powinna miec zbadane TSH(tak sie robi w szpitalu na oddz. psychiatrycznym, nie wiem jak w poradni), jesli jest nieprawidlowe nalezy zbadac THS I FT4. Samo nieprawidlowe TSH nie swiadczy o niedoczynnosci tarczycy, poniewaz ten hormon produkowany jest przez przysadke, a nie tarczyce. Takze trzeba powtorzyc TSH I FT4 dopiero na podstawie tego ocenac funkcje tarczycy.

Ja mialam w mlodosci problemy z tarczyca, a ze tarczyca w ciazy wazna to fundnelam sobie TSH juz w 4 tygodniu ciazy. Wyszlo ponizej normy- zrobilalam sobie TSH I FT4. TSH za niskie fT4 w normie. To znaczy, ze tarczyca pracuje prawidlowo. i Uwaga! TSH DO 18 TYGODNIA CIAZY MOZE BYC PONIZEJ NORMY!!! (fizjologicznie).

Wyjasnienie jest takie, ze tsh jest podobne do bHCG i to podwyzszone bHCG w ciazy pobudza nieswoiscie receptory dla TSH w tarczycy, powodujac w efekcie hamowanie przysadki (czyli spadek TSH) na zasadzie sprzezenia zwrotnego ujemnego.

Dlatego jesli do 18 tygodnia ciazy (ukonczonego) macie obnizone TSH, nalezy kontrolowac co miesiac rownoczesnie TSH i fT4. Prawidlowe fT4 swiadczy o tym, ze tarczyca pracuje dobrze.

Teraz sobie juz nie badam, poniewaz nie mam zadnych konkretnych objawow zaburzen funkcji tarczycy, a nawet jesli to dzidzius juz swoja wlasna tarczyczke ma i niczego mu nie brakuje.

Wszystkie te informacje zostaly potwierdzone przez endokrynologa, interniste i ginekologa-endokrynologa
__________________
Antoś 4.03.2009
Grześ 22.10.2010
Czekamy na Córeczkę TP 4.07.2014





memi jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-26, 20:53   #12
Seler
Raczkowanie
 
Avatar Seler
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 283
Dot.: Ciaza a TSH a depresja.

Cytat:
Napisane przez memi Pokaż wiadomość
Kazda osoba leczona z powodu depresji powinna miec zbadane TSH(tak sie robi w szpitalu na oddz. psychiatrycznym, nie wiem jak w poradni), jesli jest nieprawidlowe nalezy zbadac THS I FT4. Samo nieprawidlowe TSH nie swiadczy o niedoczynnosci tarczycy, poniewaz ten hormon produkowany jest przez przysadke, a nie tarczyce. Takze trzeba powtorzyc TSH I FT4 dopiero na podstawie tego ocenac funkcje tarczycy.

Ja mialam w mlodosci problemy z tarczyca, a ze tarczyca w ciazy wazna to fundnelam sobie TSH juz w 4 tygodniu ciazy. Wyszlo ponizej normy- zrobilalam sobie TSH I FT4. TSH za niskie fT4 w normie. To znaczy, ze tarczyca pracuje prawidlowo. i Uwaga! TSH DO 18 TYGODNIA CIAZY MOZE BYC PONIZEJ NORMY!!! (fizjologicznie).

Wyjasnienie jest takie, ze tsh jest podobne do bHCG i to podwyzszone bHCG w ciazy pobudza nieswoiscie receptory dla TSH w tarczycy, powodujac w efekcie hamowanie przysadki (czyli spadek TSH) na zasadzie sprzezenia zwrotnego ujemnego.

Dlatego jesli do 18 tygodnia ciazy (ukonczonego) macie obnizone TSH, nalezy kontrolowac co miesiac rownoczesnie TSH i fT4. Prawidlowe fT4 swiadczy o tym, ze tarczyca pracuje dobrze.

Teraz sobie juz nie badam, poniewaz nie mam zadnych konkretnych objawow zaburzen funkcji tarczycy, a nawet jesli to dzidzius juz swoja wlasna tarczyczke ma i niczego mu nie brakuje.

Wszystkie te informacje zostaly potwierdzone przez endokrynologa, interniste i ginekologa-endokrynologa
zanim zaczelam porzadne leczenie to na zlecenie psychiatry mialam robione badanie tarczycy /jako ze juz wczesniej wiedzilalam o problemach z nia to juz bylam leczona/ wyniki byly w *normie*-czyli ze tarczyca jest leczona prawidlowo, w ciazy co dwa miesiace badam poziom hormonow i jest ok, jestem pod opieka endokrynologa
Seler jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-27, 01:09   #13
memi
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 775
Dot.: Antydepresanty a ciąża i inne wątpliwości...

selerku to swietnie, przynajmniej ten problem Ci odpada trzymam za Ciebie kciuki i postaram sie cos dowiedziec o antydepresantach w ciazy...
pocieszajace jest to , ze juz wchodzisz w 3 trymestr bez lekow...
__________________
Antoś 4.03.2009
Grześ 22.10.2010
Czekamy na Córeczkę TP 4.07.2014






Edytowane przez memi
Czas edycji: 2008-11-27 o 01:10
memi jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-27, 08:45   #14
Foka29
Zadomowienie
 
Avatar Foka29
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 561
Dot.: Ciaza a TSH a depresja.

Cytat:
Napisane przez memi Pokaż wiadomość
Kazda osoba leczona z powodu depresji powinna miec zbadane TSH(tak sie robi w szpitalu na oddz. psychiatrycznym, nie wiem jak w poradni), jesli jest nieprawidlowe nalezy zbadac THS I FT4. Samo nieprawidlowe TSH nie swiadczy o niedoczynnosci tarczycy, poniewaz ten hormon produkowany jest przez przysadke, a nie tarczyce. Takze trzeba powtorzyc TSH I FT4 dopiero na podstawie tego ocenac funkcje tarczycy.

Ja mialam w mlodosci problemy z tarczyca, a ze tarczyca w ciazy wazna to fundnelam sobie TSH juz w 4 tygodniu ciazy. Wyszlo ponizej normy- zrobilalam sobie TSH I FT4. TSH za niskie fT4 w normie. To znaczy, ze tarczyca pracuje prawidlowo. i Uwaga! TSH DO 18 TYGODNIA CIAZY MOZE BYC PONIZEJ NORMY!!! (fizjologicznie).

Wyjasnienie jest takie, ze tsh jest podobne do bHCG i to podwyzszone bHCG w ciazy pobudza nieswoiscie receptory dla TSH w tarczycy, powodujac w efekcie hamowanie przysadki (czyli spadek TSH) na zasadzie sprzezenia zwrotnego ujemnego.

Dlatego jesli do 18 tygodnia ciazy (ukonczonego) macie obnizone TSH, nalezy kontrolowac co miesiac rownoczesnie TSH i fT4. Prawidlowe fT4 swiadczy o tym, ze tarczyca pracuje dobrze.


Wszystkie te informacje zostaly potwierdzone przez endokrynologa, interniste i ginekologa-endokrynologa
Więc zacznę od poradni i niesamowitej wręcz dociekliwości lekarzy psychiatrów.
W ciągu 10 lat leczenia ŻADEN z kilku dreczących mnie psychiatrów nie zlecił mi badań.
Przestałam brać antydepresanty ... no i czuję się tak średnio, dręczą mnie lęki, kiepsko sypiam, znów pojawiły się nerwobóle w klatce piersiowej. Jakby tego było mało "rozjechał" mi się cały cykl, i stałam się jednym wielkim pryszczem.
Nie od razu trzeba robić pełny profil tarczycowy. Wystarczy TSH - bo jeżeli to jest w normie, to z tarczycą wszystko oki.
Co do ft4. Przedstawię teraz opinię endokrynologa, u którego byłam we wtorek.
U mnie TSH za wysokie FT4 dość niskie, ale nadal mieszczące się w granicach normy. Poza tym w innych badaniach stwierdzono podwyższony cholesterol i cukier, zwiększoną czestość pracy serca i nadciśnienie.
Opinia endo: przysadka produkuje więcej TSH zeby zmusić niewydolną tarczycę do wzmożonego wysiłku. Jak na razie jej się to udaje, alle należy odciążyć tarczycę podając tyroksynę. Zleciła mi też USG tarczycy (idę jutro).
Widzę, że jej opinia jest sprzeczna z opinią Twojego endo. No i właśnie się zastanawiam czy moja podejrzliwość co do niej nie jest uzasadniona.
Wykupiłam tyroksynę i czytam sobie ulotkę. A wniej stoi jak byk, żeby przed przystapieniem do leczenia wyrównać ciśnienie i częstość akcji serca.
A mi powiedziała, że mi się praca serca po tym wyrówna.
Na razie leku nie biorę, na 9 grudnia jestem umówiona do innego lekarza.
Przepraszam za chaos w wypowiedzi, ale ciężko mi zebrać myśli, ta cała sytuacja wykańcza mnie trochę.
Foka29 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-27, 09:32   #15
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 348
Smaczny profil kropka75
Smaczne przepisy43
Dot.: Antydepresanty a ciąża i inne wątpliwości...

Cytat:
Napisane przez kretencja Pokaż wiadomość
Podnoszę.
Kretencja, od lata podnosisz wątek. Byłaś w tym czasie u lekarza, radziłaś się psychiatry, endokrynologa, ginekologa? Nie możesz się w takiej decyzji i przy takiej chorobie skupiać tylko na doświadczeniach innych osób z jakiegoś forum! Idź do lekarza!

Cytat:
Napisane przez Foka29 Pokaż wiadomość
Przestałam brać antydepresanty ... no i czuję się tak średnio, dręczą mnie lęki, kiepsko sypiam, znów pojawiły się nerwobóle w klatce piersiowej. Jakby tego było mało "rozjechał" mi się cały cykl, i stałam się jednym wielkim pryszczem.
To chyba tak jest. Ja miałam cykle po 28-30 dni, teraz mam po 37. ;/

Cytat:
Napisane przez Foka29 Pokaż wiadomość
Nie od razu trzeba robić pełny profil tarczycowy. Wystarczy TSH - bo jeżeli to jest w normie, to z tarczycą wszystko oki.
No fakt, od tego lekarze zaczynają.

Cytat:
Napisane przez Foka29 Pokaż wiadomość
Co do ft4. Przedstawię teraz opinię endokrynologa, u którego byłam we wtorek.
U mnie TSH za wysokie FT4 dość niskie, ale nadal mieszczące się w granicach normy. Poza tym w innych badaniach stwierdzono podwyższony cholesterol i cukier, zwiększoną czestość pracy serca i nadciśnienie.
Opinia endo: przysadka produkuje więcej TSH zeby zmusić niewydolną tarczycę do wzmożonego wysiłku. Jak na razie jej się to udaje, alle należy odciążyć tarczycę podając tyroksynę. Zleciła mi też USG tarczycy (idę jutro).
Widzę, że jej opinia jest sprzeczna z opinią Twojego endo. No i właśnie się zastanawiam czy moja podejrzliwość co do niej nie jest uzasadniona.
Wykupiłam tyroksynę i czytam sobie ulotkę. A wniej stoi jak byk, żeby przed przystapieniem do leczenia wyrównać ciśnienie i częstość akcji serca.
A mi powiedziała, że mi się praca serca po tym wyrówna.
Ja bym się skonsultowała z innym lekarzem. Mnie też kiedyś podano leki tarczycowe mające poprawić moje samopoczucie i wyrównać czynność akcji serca. Myślałam, że po nich zejdę, a były to tylko preparaty jodowe. Po jednej tabletce czułam się jak po 10 kawach wypitych na cito, łapy mi chodziły, tętno skakało do 150, obłęd jakiś...
Kolejny ednokrynolog kazał mi to natychmiast odstawić i powoli wszystko wróciło do normy.
__________________

"Ty masz prawo mieć swoje zdanie. Ja mam prawo mieć je w d..."
-------------------------------

"Masz świra to go hoduj."
"Twój pies - Twoje gówno"

W świecie Daniela


Jajko mądrzejsze od Kury

mikroREKLAMA
Pomoc dla Danielka !
Trzyletni chłopczyk z CZR ze Spektrum Autyzmu prosi o pomoc.

Ta reklama pokazywana jest pod 27 348 postami tego użytkownika na forum. Jak założyć taką reklamę? (klik!)
kropka75 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-27, 10:34   #16
Foka29
Zadomowienie
 
Avatar Foka29
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 561
Dot.: Antydepresanty a ciąża i inne wątpliwości...

Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość
(...)
To chyba tak jest. Ja miałam cykle po 28-30 dni, teraz mam po 37. ;/
(...)
Ja bym się skonsultowała z innym lekarzem. Mnie też kiedyś podano leki tarczycowe mające poprawić moje samopoczucie i wyrównać czynność akcji serca. Myślałam, że po nich zejdę, a były to tylko preparaty jodowe. Po jednej tabletce czułam się jak po 10 kawach wypitych na cito, łapy mi chodziły, tętno skakało do 150, obłęd jakiś...
Kolejny ednokrynolog kazał mi to natychmiast odstawić i powoli wszystko wróciło do normy.
Też miałam cykle 28-30. Od pół roku mam między 24 a 35. Żadnych reguł. Ciotka może zawsze odwiedzić.
Boję się właśnie jeszcze większych skoków ciśnienia, bo mnie i bez tyroksyny potrafi potelepać.
Wczoraj odkryłam też "fajną" reakcję na alkohol. Przyjechałam do domu zmarznięta jak nie wiem co, więc zrobiłam sobie grzańca z piwka. Po wypiciu połowy zaczął mnie łeb nawalać, zrobiłam się bordowa i łapki mi się roztelepały.....
Oczywiście, tak jak napisałam, do kolejnego endo się wybieram. Niestety mam wizytę dopiero za 10 dni.

Edytowane przez Foka29
Czas edycji: 2008-11-27 o 10:35
Foka29 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-27, 12:40   #17
Seler
Raczkowanie
 
Avatar Seler
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 283
Dot.: Antydepresanty a ciąża i inne wątpliwości...

Cytat:
Napisane przez memi Pokaż wiadomość
selerku to swietnie, przynajmniej ten problem Ci odpada trzymam za Ciebie kciuki i postaram sie cos dowiedziec o antydepresantach w ciazy...
pocieszajace jest to , ze juz wchodzisz w 3 trymestr bez lekow...
dziekuje, no sproboje jeszcze te ostatnie miesiace przejsc bez tabletek-czasem jest naprawde ciazko ale staram sie
Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość
Kretencja, od lata podnosisz wątek. Byłaś w tym czasie u lekarza, radziłaś się psychiatry, endokrynologa, ginekologa? Nie możesz się w takiej decyzji i przy takiej chorobie skupiać tylko na doświadczeniach innych osób z jakiegoś forum! Idź do lekarza!

to samo mialam napisac
kretencja daj znac co u ciebie, jestes juz w ciazy czy jeszcze sie wachasz??daj znac jak to wyglada, jak sie czujesz, w koncu zes zalozycielka tego watku sciskam cie mocno i ryjek do gory
Seler jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-28, 09:19   #18
kretencja
Zakorzenienie
 
Avatar kretencja
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 7 743
Smaczny profil kretencja
Smaczne przepisy2
Dot.: Antydepresanty a ciąża i inne wątpliwości...

Kropko75. Jestem w Polsce, po powrocie z emigracji, od września. W październiku zadzwoniłam do psychiatry, mam termin na... połowę grudnia Ale niezależnie od tego, czy nie mogę po prostu poznać doświadczeń dziewczyn? Czy nie mogę zachęcić do tej rozmowy ot tak? Co w tym złego?
Selerku, gratuluję, że wszystko układa się dobrze.
Jeśli chodzi o moją decyzję, to nie staramy się jeszcze o dziecko. Wiele innych spraw się na to nakłada, nie tylko moja nerwica lękowa. Powoli stabilizuje się nasza sytuacja finansowa, choć nadal nie jest bardzo dobra, co najwyżej wystarczająca. Jednak mąż już też powoli dojrzewa do podjęcia tematu w sposób... praktyczny Jeśli pan psychiatra wypowie się w temacie pozytywnie, zamierzam całkowicie odstawić sertralinę w styczniu i późną wiosną zabrać się do rzeczy
__________________

RAZEM OD 5.03.2000.


Optymista uważa, że świat stoi przed nim otworem. Pesymista... wie, co to za otwór

TYMEK - 26.11.2010
kretencja jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-28, 18:16   #19
Seler
Raczkowanie
 
Avatar Seler
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 283
Dot.: Antydepresanty a ciąża i inne wątpliwości...

Cytat:
Napisane przez kretencja Pokaż wiadomość
Kropko75. Jestem w Polsce, po powrocie z emigracji, od września. W październiku zadzwoniłam do psychiatry, mam termin na... połowę grudnia Ale niezależnie od tego, czy nie mogę po prostu poznać doświadczeń dziewczyn? Czy nie mogę zachęcić do tej rozmowy ot tak? Co w tym złego?
Selerku, gratuluję, że wszystko układa się dobrze.
Jeśli chodzi o moją decyzję, to nie staramy się jeszcze o dziecko. Wiele innych spraw się na to nakłada, nie tylko moja nerwica lękowa. Powoli stabilizuje się nasza sytuacja finansowa, choć nadal nie jest bardzo dobra, co najwyżej wystarczająca. Jednak mąż już też powoli dojrzewa do podjęcia tematu w sposób... praktyczny Jeśli pan psychiatra wypowie się w temacie pozytywnie, zamierzam całkowicie odstawić sertralinę w styczniu i późną wiosną zabrać się do rzeczy
fajnie ze sie odezwalas, poprostu bylam ciekawa jak ci sie powodzi i co u ciebie, dobrze ze lepiej i ze jestes pod lekarska opieka. i jasne ze mozesz poznac doswiadczenia innych, popytac poczytac i absolutnie nic w tym zlego
dzieki za gratki, niestety pani *D* powrocila, dostalam leki Zoloftnie cieszy mnie to, mam straszne wyrzuty sumienia...

kretencja, znalazlam cos takiego, moze bardziej ci sie przyda http://www.forum.nerwica.com/nerwica...-t116-288.html
*mam nadzieje ze mnie nie zbanuja

Edytowane przez Seler
Czas edycji: 2008-11-28 o 18:27
Seler jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-29, 10:59   #20
memi
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 775
Dot.: Antydepresanty a ciąża i inne wątpliwości...

foka tyle, ze z moja tarczyca wszystko w porzadku,nie mam zadnych objawow (choc latwo je znalezc u kazdego zdrowego czlowieka), depresji tez nie mam. informacja byla podana dla tych osob, ktore majac objawy depresyjne i bedac w ciazy robia tsh i wychodzi im ponizej normy. I chodzi o to , ze w tej sytuacji ten wynik niekoniecznie swiadczy o chorobie tarczycy. I ze trzeba podrazyc zanim sie wlaczy jakis lek endokrynologiczny.

Ciezko to tlumaczyc przez internet, ale ta informacja nie jest sprzeczna z tym, co Ci powiedzial Twoj endokrynolog. Wypowiada sie on bardzo sensownie, pewnie ma duuuuzo wieksze doswiadczenie, a zwlaszcza styka sie na codzien z osobami chorymi. Informacje , ktore podalam sa bardzo ogolnie, nie dotycza konkretnych chorych. Uwazam, ze rozsadniej byloby jesli zaufasz swojemu endokrynologowi, to ON wie o Tobie wiecej!! A juz napewno o zaburzeniach funckji tarczycy. Co z tym nadcisnieniem??? jakie byly wartosci, jakie leczenie?? co z akcja serca??? (nota bene oba objawy moga byc objawami nerwicy a nie swiadczyc o rzeczywistych chorobach ukladu krazenia)wszystko trzeba wziac pod uwage i gwarantuje Ci , ze Twoj endokrynolog wiedzial o tym wszystkim przepisujac Ci lek, a ju napewno wie o dzialaniach niepozadanych tych lekow, ktore przepisuje kilka razy dziennie. I to nie w wersji tak okrojonej jaka jest informacja dla pacjenta.

Moge Cie zapewnic, ze podstawa jest zaufanie do lekarza - i psychiatry i endokrynologa i kazdego innego. Druga rzecz: im czesciej przychodzisz na wizyte do jednego lekarza tym wiecej on o Tobie wie. Napisalas , ze bylas u wielu psychiatrow- czy ktoremus z nich dalas szanse, aby poobserwowal Twoje leczenie wystarczajco dlugo ,by zlecic Ci badanie tsh???




Aha, i jesli nie ma objawow to wystarczy samo tsh oczywiscie i nie trzeba robic ft4 od razu, tak jak zreszta pisalam przeczytaj dokladnie)

Zweryfikowalam rowniez moja wiedze na temat badan tsh przy depresji: na oddziale psychiatrycznym robi sie czesto, ale nie kazdemu, nie jest to postepowanie rutynowe.Przynajmniej w krakowie(opinial ekarzy z 2 odddzialow ogolnopsychiatrycznych). jesli ktos chce sobie zrobic prywatnie, to oczywiscie moze.
takze przepraszam, za wprowadzenie w blad.

Co do leczenia depresji to wg psychiatry najlepiej nie brac zadnych lekow przez caly okres ciazy, zwlaszcza w pierwszym trymestrze... Stosuje sie za to elektrowstrzasy. Wiem, ze to malo i bardzo ogolnie, ale tyle na razie udalo mi sie uzyskac.Podrążcie u specjalistow .


foka skoro u Ciebie problemem jest nerwica a nie depresja to czy mialas/proponowalno Ci psychoterpie??? wg mnie jest to bardzo najtrudniejsza(zarowno dla pacjenta jak i lekarza) metoda leczenia,wymagajaca wyrzeczen i wytrwalosci , ale efekty budza najwiecej nadziei...

Mysle, ze ciaza i leczenie depresji to trudny temat zarowno dla pacjenta jak i dla lekarza??? Leki, systematyczna kontrola u jednego lekarza, wzajemne zaufanie- mysle, ze to jest podstawa dobrej wspolparcy i wyboru najlepszego leczenia. Wiadomo, ze najlepiej by bylo gdyby nie trzeba bylo brac lekow w ogole i nie odczuwac potrzeby ich brania (tj. nie miec objawow). Pytanie tylko czy pacjent jest w stanie zyc przez 9mcy, przygotowywac sie do tak waznej roli jaka jest macierzynstwo, cierpiec na dolegliwosci ciazowe, skoro juz przed ciaza czuje sie "srednio"??


Moge jeszcze tylko wyrazic swoja opinie: gdybym miala depresje i planowala ciaze/ byla w ciazy to nie bralabym lekow w pierwszym trymestrze- a jesli sie nie da to odlozylabym plany ciazowe na taki okres, kiedy depresja bedzie na tyle wyciszona, ze moglabym zaryzykowac odstawienie lekow na pierwszy trymestr.
Wiem, ze latwo sie pisze, zwlaszcza jak sie tego nie przezywa,ale dziewczyny w koncu jestescie dorosle i pewne decyzje, bardzo trudne trzeba podjac i miec swiadomosc, ze odpowiedzialnosc splynie na Was.
__________________
Antoś 4.03.2009
Grześ 22.10.2010
Czekamy na Córeczkę TP 4.07.2014





memi jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-29, 11:05   #21
memi
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 775
Dot.: Antydepresanty a ciąża i inne wątpliwości...

selerku nie masz co sobie wyrzucac, przeciez to nie Twoja wina, ze musisz brac leki. Dobrze, ze polowe ciazy udalo Ci sie przezyc bez lekow. Trzymam kciuki, zebys czula sie jak najlepiej, nawet na lekach. Poza tym niekoniecznie akurat Twoj maluszek musi odczuc skutki brania lekow.Trudno, trzeba to trzeba. Decyzja zapadla, teraz musisz dbac o to bys czula sie jak najlepiej.
__________________
Antoś 4.03.2009
Grześ 22.10.2010
Czekamy na Córeczkę TP 4.07.2014





memi jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-29, 11:07   #22
kretencja
Zakorzenienie
 
Avatar kretencja
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 7 743
Smaczny profil kretencja
Smaczne przepisy2
Dot.: Antydepresanty a ciąża i inne wątpliwości...

Memi, zapewne masz dużo racji. Ja właśnie planuję odstawić leki co najmniej na pierwszy trymestr, a jak się da, to oczywiście na stałe.
Jeśli chodzi o to, czy trudy ciąży gotowa jest znosić osoba czująca się już przed nią "tak sobie", to może być bardzo różnie. Wszystko zależy prawdopodobnie od organizmu. Znam przypadki, gdzie u kobiet cierpiących na nerwicę czy lęki, zaburzenia te w ciąży się znacznie wyciszyły, mimo nie brania leków... Jednak oczywiście samopoczucie może też ulec pogorszeniu, zwłaszcza w przypadku ciężko przebiegającej ciąży... Tak że nigdy nie wiadomo. Zgadzam się z Tobą, że jesteśmy dorosłe i... tutaj ryzyko trzeba podjąć na własną odpowiedzialność. Osobiście uważam, że warto zaryzykować, pod warunkiem, że nasz stan rzeczywiście jest "taki sobie" lub "średni", anie dramatyczny.
__________________

RAZEM OD 5.03.2000.


Optymista uważa, że świat stoi przed nim otworem. Pesymista... wie, co to za otwór

TYMEK - 26.11.2010
kretencja jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-29, 11:12   #23
memi
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 775
Dot.: Antydepresanty a ciąża i inne wątpliwości...

Cytat:
Napisane przez kropka75 Pokaż wiadomość
Kretencja, od lata podnosisz wątek. Byłaś w tym czasie u lekarza, radziłaś się psychiatry, endokrynologa, ginekologa? Nie możesz się w takiej decyzji i przy takiej chorobie skupiać tylko na doświadczeniach innych osób z jakiegoś forum! Idź do lekarza!



No fakt, od tego lekarze zaczynają.


Ja bym się skonsultowała z innym lekarzem. Mnie też kiedyś podano leki tarczycowe mające poprawić moje samopoczucie i wyrównać czynność akcji serca. Myślałam, że po nich zejdę, a były to tylko preparaty jodowe. Po jednej tabletce czułam się jak po 10 kawach wypitych na cito, łapy mi chodziły, tętno skakało do 150, obłęd jakiś...
Kolejny ednokrynolog kazał mi to natychmiast odstawić i powoli wszystko wróciło do normy.
podobno w pierwszej dziesiatce lekow wywolujacych wstrzas polekowy jest zwykle Calcium... Po fakcie to kazdy madry, tylko kto przewidzi przed, ze akurat DANY PACJENT ZLE ZAREAGUJE NA DANY LEK??
jesli przwidzi, to nie znaczy, ze jest swietnym lekarzem, tylko jasnowidzem.

Nie ma takiego leku, po ktorym jest 100% gwarancji, ze nic sie nie podzieje. NIezaleznie czy to bedzie wstrzas, czy wysypka, czy reakcja innego typu.
__________________
Antoś 4.03.2009
Grześ 22.10.2010
Czekamy na Córeczkę TP 4.07.2014





memi jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-29, 11:15   #24
memi
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 775
Dot.: Antydepresanty a ciąża i inne wątpliwości...

kretencja za dobre kontakty z psychiatra. I zeby sie udalo z ciaza. I po niej ,bo to podobno tez trudny okres.

Aha i powodzenia w pracy w przedszkolu
__________________
Antoś 4.03.2009
Grześ 22.10.2010
Czekamy na Córeczkę TP 4.07.2014





memi jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-11-29, 20:31   #25
kretencja
Zakorzenienie
 
Avatar kretencja
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 7 743
Smaczny profil kretencja
Smaczne przepisy2
Dot.: Antydepresanty a ciąża i inne wątpliwości...

Dziękuję
__________________

RAZEM OD 5.03.2000.


Optymista uważa, że świat stoi przed nim otworem. Pesymista... wie, co to za otwór

TYMEK - 26.11.2010
kretencja jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-12-01, 09:07   #26
Foka29
Zadomowienie
 
Avatar Foka29
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 561
Dot.: Antydepresanty a ciąża i inne wątpliwości...

Cytat:
Napisane przez memi Pokaż wiadomość
foka tyle, ze z moja tarczyca wszystko w porzadku,nie mam zadnych objawow (choc latwo je znalezc u kazdego zdrowego czlowieka), depresji tez nie mam. informacja byla podana dla tych osob, ktore majac objawy depresyjne i bedac w ciazy robia tsh i wychodzi im ponizej normy. I chodzi o to , ze w tej sytuacji ten wynik niekoniecznie swiadczy o chorobie tarczycy. I ze trzeba podrazyc zanim sie wlaczy jakis lek endokrynologiczny.

Ciezko to tlumaczyc przez internet, ale ta informacja nie jest sprzeczna z tym, co Ci powiedzial Twoj endokrynolog. Wypowiada sie on bardzo sensownie, pewnie ma duuuuzo wieksze doswiadczenie, a zwlaszcza styka sie na codzien z osobami chorymi. Informacje , ktore podalam sa bardzo ogolnie, nie dotycza konkretnych chorych. Uwazam, ze rozsadniej byloby jesli zaufasz swojemu endokrynologowi, to ON wie o Tobie wiecej!! A juz napewno o zaburzeniach funckji tarczycy. Co z tym nadcisnieniem??? jakie byly wartosci, jakie leczenie?? co z akcja serca??? (nota bene oba objawy moga byc objawami nerwicy a nie swiadczyc o rzeczywistych chorobach ukladu krazenia)wszystko trzeba wziac pod uwage i gwarantuje Ci , ze Twoj endokrynolog wiedzial o tym wszystkim przepisujac Ci lek, a ju napewno wie o dzialaniach niepozadanych tych lekow, ktore przepisuje kilka razy dziennie. I to nie w wersji tak okrojonej jaka jest informacja dla pacjenta.

Moge Cie zapewnic, ze podstawa jest zaufanie do lekarza - i psychiatry i endokrynologa i kazdego innego. Druga rzecz: im czesciej przychodzisz na wizyte do jednego lekarza tym wiecej on o Tobie wie. Napisalas , ze bylas u wielu psychiatrow- czy ktoremus z nich dalas szanse, aby poobserwowal Twoje leczenie wystarczajco dlugo ,by zlecic Ci badanie tsh???




Aha, i jesli nie ma objawow to wystarczy samo tsh oczywiscie i nie trzeba robic ft4 od razu, tak jak zreszta pisalam przeczytaj dokladnie)

Zweryfikowalam rowniez moja wiedze na temat badan tsh przy depresji: na oddziale psychiatrycznym robi sie czesto, ale nie kazdemu, nie jest to postepowanie rutynowe.Przynajmniej w krakowie(opinial ekarzy z 2 odddzialow ogolnopsychiatrycznych). jesli ktos chce sobie zrobic prywatnie, to oczywiscie moze.
takze przepraszam, za wprowadzenie w blad.

Co do leczenia depresji to wg psychiatry najlepiej nie brac zadnych lekow przez caly okres ciazy, zwlaszcza w pierwszym trymestrze... Stosuje sie za to elektrowstrzasy. Wiem, ze to malo i bardzo ogolnie, ale tyle na razie udalo mi sie uzyskac.Podrążcie u specjalistow .


foka skoro u Ciebie problemem jest nerwica a nie depresja to czy mialas/proponowalno Ci psychoterpie??? wg mnie jest to bardzo najtrudniejsza(zarowno dla pacjenta jak i lekarza) metoda leczenia,wymagajaca wyrzeczen i wytrwalosci , ale efekty budza najwiecej nadziei...

Mysle, ze ciaza i leczenie depresji to trudny temat zarowno dla pacjenta jak i dla lekarza??? Leki, systematyczna kontrola u jednego lekarza, wzajemne zaufanie- mysle, ze to jest podstawa dobrej wspolparcy i wyboru najlepszego leczenia. Wiadomo, ze najlepiej by bylo gdyby nie trzeba bylo brac lekow w ogole i nie odczuwac potrzeby ich brania (tj. nie miec objawow). Pytanie tylko czy pacjent jest w stanie zyc przez 9mcy, przygotowywac sie do tak waznej roli jaka jest macierzynstwo, cierpiec na dolegliwosci ciazowe, skoro juz przed ciaza czuje sie "srednio"??


Moge jeszcze tylko wyrazic swoja opinie: gdybym miala depresje i planowala ciaze/ byla w ciazy to nie bralabym lekow w pierwszym trymestrze- a jesli sie nie da to odlozylabym plany ciazowe na taki okres, kiedy depresja bedzie na tyle wyciszona, ze moglabym zaryzykowac odstawienie lekow na pierwszy trymestr.
Wiem, ze latwo sie pisze, zwlaszcza jak sie tego nie przezywa,ale dziewczyny w koncu jestescie dorosle i pewne decyzje, bardzo trudne trzeba podjac i miec swiadomosc, ze odpowiedzialnosc splynie na Was.
No i nie do końca.
Widzisz u endokrynologa byłam po raz pierwszy w życiu.
EKG nie obejrzała wcale, bo stwierdziła, że jej nie interesuje. W ulotce do tyroksyny jak byk stoi, ze powinno ją interesować.... ciśnienie mam około 130-150/90-100.
Gdybym nie zapytała jej co z cukrem, cholesterolem i ciśnieniem, to w resztę badań też by nie spojrzała. Zobaczyła tylko TSH i od razu brała się do wypisywania recepty. Wypchnąć za drzwi, skasować 70 zł i następny.
Nie jest to chyba profesjonalne zachowanie?
Przeżyłam tyle czasu bez tyroksyny, przeżyję i tydzień - bo tyle zostało do konsultacji u drugiego lekarza. Jeżeli powie mi to samo, grzecznie łyknę tyroksynę.
Wiesz jak się człowiek ciągle przeprowadza to i lekarzy zmienia, nie było to moje widzimisię. U ostatniego psychiatry leczyłam się 3 lata. Miałam do niego naprawdę duże zaufanie. To chyba wystarczajaco długi czas na obserwację? Poza tym przy zmianie przychodni prosiłam o ksero karty (oczywiście nie mogłam się powstrzymać od lektury ). W tym samym czasie przeszłam długoterminową terapię analityczną.
Foka29 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-12-01, 10:33   #27
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 348
Smaczny profil kropka75
Smaczne przepisy43
Dot.: Antydepresanty a ciąża i inne wątpliwości...

Cytat:
Napisane przez Foka29 Pokaż wiadomość
Wczoraj odkryłam też "fajną" reakcję na alkohol. Przyjechałam do domu zmarznięta jak nie wiem co, więc zrobiłam sobie grzańca z piwka. Po wypiciu połowy zaczął mnie łeb nawalać, zrobiłam się bordowa i łapki mi się roztelepały.....
Oczywiście, tak jak napisałam, do kolejnego endo się wybieram. Niestety mam wizytę dopiero za 10 dni.
Witaj w gronie.
Ja w ogóle nie mogę pić alkoholu. Zaraz rośnie mi tętno i rozsadza czaszkę. O spaniu potem nie ma już mowy wcale.

Cytat:
Napisane przez memi Pokaż wiadomość
foka skoro u Ciebie problemem jest nerwica a nie depresja to czy mialas/proponowalno Ci psychoterpie??? wg mnie jest to bardzo najtrudniejsza(zarowno dla pacjenta jak i lekarza) metoda leczenia,wymagajaca wyrzeczen i wytrwalosci , ale efekty budza najwiecej nadziei...
To prawda. Przy nerwicy podstawa to terapia. Same leki nie pomogą. Problem zostaje.

Cytat:
Napisane przez memi Pokaż wiadomość
Pytanie tylko czy pacjent jest w stanie zyc przez 9mcy, przygotowywac sie do tak waznej roli jaka jest macierzynstwo, cierpiec na dolegliwosci ciazowe, skoro juz przed ciaza czuje sie "srednio"??
Chyba jest duże prawdopodobieństwo, bo w ciąży i tak rośnie poziom serotoniny i większość kobiet w depresji, w ciąży czuje się lepiej.

Cytat:
Napisane przez memi Pokaż wiadomość
Moge jeszcze tylko wyrazic swoja opinie: gdybym miala depresje i planowala ciaze/ byla w ciazy to nie bralabym lekow w pierwszym trymestrze- a jesli sie nie da to odlozylabym plany ciazowe na taki okres, kiedy depresja bedzie na tyle wyciszona, ze moglabym zaryzykowac odstawienie lekow na pierwszy trymestr.
Wiem, ze latwo sie pisze, zwlaszcza jak sie tego nie przezywa,ale dziewczyny w koncu jestescie dorosle i pewne decyzje, bardzo trudne trzeba podjac i miec swiadomosc, ze odpowiedzialnosc splynie na Was.
Większość leków należy odstawić na 3 miesiące przed ciążą, więc można próbować... Jeśli się nie uda, zawsze zostaje powrót do leczenia i oczekiwanie na lepszy moment.

Cytat:
Napisane przez memi Pokaż wiadomość
podobno w pierwszej dziesiatce lekow wywolujacych wstrzas polekowy jest zwykle Calcium... Po fakcie to kazdy madry, tylko kto przewidzi przed, ze akurat DANY PACJENT ZLE ZAREAGUJE NA DANY LEK??
jesli przwidzi, to nie znaczy, ze jest swietnym lekarzem, tylko jasnowidzem.

Nie ma takiego leku, po ktorym jest 100% gwarancji, ze nic sie nie podzieje. NIezaleznie czy to bedzie wstrzas, czy wysypka, czy reakcja innego typu.
Tyle że po jodzie to się tak czuje akurat 99% pacjentów. Ulotka też o tym krzyczy. Więc jasnowidzenia nie potrzeba.
__________________

"Ty masz prawo mieć swoje zdanie. Ja mam prawo mieć je w d..."
-------------------------------

"Masz świra to go hoduj."
"Twój pies - Twoje gówno"

W świecie Daniela


Jajko mądrzejsze od Kury

mikroREKLAMA
Pomoc dla Danielka !
Trzyletni chłopczyk z CZR ze Spektrum Autyzmu prosi o pomoc.

Ta reklama pokazywana jest pod 27 348 postami tego użytkownika na forum. Jak założyć taką reklamę? (klik!)
kropka75 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-12-02, 15:01   #28
memi
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 775
Dot.: Antydepresanty a ciąża i inne wątpliwości...

kropka99%??? skad masz takie dane??? hmmm widocznie jestem w 1% szczesliwcow, bo bralam daaaawno temu jod przez jakis rok i nawet nie poczulam skutkow.. poza tym w ulotce musza byc opisane wszystkie dzialania niepozadane, kazdy lek moze je wywolac, co nie znaczy, ze z tego powodu mamy nie brac zaleconych lekow i zde te dzialania u nas wystapia/badz nie. Jak nie sprobujemy to nie bedziemy wiedziec. Innasprawa-czy dany lek byl wskazany w konkretnym schorzeniu. Ja jod bralam na wola obojetnego i moja tarczyca byla jedynie za duza, hormony zas byly ok (chyba, bo nie pamietam dokladnie). Nie wiem czy u Ciebie wskazanie do brania jodu bylo rowniez uzasadnione. Ale nie jest to powod by pisac, ze sam lek jest zly.

foka wspolczuje negatywnych doswiadczen z lekarzami. Ja tez takie posiadam, ale tych pozytywnych jest wiecej. Dodam tylko , ze trudno wypowiadac sie w sprawach medycznych na podstawie niepelnych danych. Mysle, ze choroby wspolistniejace i stopien ich kontroli powinno jednak lekarza interesowac. W koncu hormony tarczycy maja duzy wplyw na caly organizm i wartosc cisnienia tetniczego czy wynik ekg jest tu napewno nie bez znaczenia... Inna sprawa-doswiadczenie. Moze ten endokrynolog ma na tyle dosiwadczenia, ze nie musial tego ekg ogladac (bo i tak sie na nim nie zna??) ?Ciezko mi oceniac, bo i ja "nie widze" Cie calosciowo..
Tego, co Ci wczesniej pisalam nie odbieraj jako atak na siebie- w koncu znam Cie tylko z Twoich wypowiedzi na wizazu i stad czerpie informacje i poszukuje przyczyn niepowodzen terapeutycznych. W kazdym razie- zycze powodzenia przy wizycie u koljenego endokrynologa..
__________________
Antoś 4.03.2009
Grześ 22.10.2010
Czekamy na Córeczkę TP 4.07.2014






Edytowane przez memi
Czas edycji: 2008-12-02 o 17:03
memi jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2008-12-29, 10:57   #29
kropka75
Zakorzenienie
 
Avatar kropka75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ślunsk :)
Wiadomości: 27 348
Smaczny profil kropka75
Smaczne przepisy43
Dot.: Antydepresanty a ciąża i inne wątpliwości...

Cytat:
Napisane przez memi Pokaż wiadomość
kropka99%??? skad masz takie dane??? hmmm widocznie jestem w 1% szczesliwcow, bo bralam daaaawno temu jod przez jakis rok i nawet nie poczulam skutkow.. poza tym w ulotce musza byc opisane wszystkie dzialania niepozadane, kazdy lek moze je wywolac, co nie znaczy, ze z tego powodu mamy nie brac zaleconych lekow i zde te dzialania u nas wystapia/badz nie. Jak nie sprobujemy to nie bedziemy wiedziec. Innasprawa-czy dany lek byl wskazany w konkretnym schorzeniu. Ja jod bralam na wola obojetnego i moja tarczyca byla jedynie za duza, hormony zas byly ok (chyba, bo nie pamietam dokladnie). Nie wiem czy u Ciebie wskazanie do brania jodu bylo rowniez uzasadnione. Ale nie jest to powod by pisac, ze sam lek jest zly.
Dane z ulotek, z medycznych źródeł, z życia. Jod tak działa zwykle, po prostu. Stąd pobudzenie przy nadczynności i ospałość oraz tycie przy niedoczynności.

Miałaś szczęście.

Co do wskazań to niestety nie ma pewności na 100%. Jest grupa lekarzy leczących jodem i bardzo duża grupa mocno przeciwna tej metodzie. Mnie jeden zalecił, a drugi kategorycznie zakazał. Konsultowałam się na onkologii, bo miałam już dość sprzecznych informacji.
Tam mi potwierdzono, że w zasadzie ta metoda nie leczy, czasem wspomaga ale ryzyko, że się tylko pogorszy jest spore. Przy powiększonej tarczycy, bez objawów typowo niedoczynnościowych oraz przy prawidłowych hormonach, jod i inne tego typu preparaty mogą tarczycę obudzić do życia i zamiast pomóc mogą wywołać mega nadczynność.
Ja po tym jodzie byłam potem rok pod ścisłą kontrolą, co 3 mce miałam robione usg i sprawdzany poziom TSH.

Gdzie ja napisałam, że jakiś lek jest zły?
__________________

"Ty masz prawo mieć swoje zdanie. Ja mam prawo mieć je w d..."
-------------------------------

"Masz świra to go hoduj."
"Twój pies - Twoje gówno"

W świecie Daniela


Jajko mądrzejsze od Kury

mikroREKLAMA
Pomoc dla Danielka !
Trzyletni chłopczyk z CZR ze Spektrum Autyzmu prosi o pomoc.

Ta reklama pokazywana jest pod 27 348 postami tego użytkownika na forum. Jak założyć taką reklamę? (klik!)
kropka75 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-01-06, 16:03   #30
kretencja
Zakorzenienie
 
Avatar kretencja
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 7 743
Smaczny profil kretencja
Smaczne przepisy2
Dot.: Antydepresanty a ciąża i inne wątpliwości...

Kochane.
Byłam w grudniu u pana psychiatry.
Powiedział, że dawka, którą brałam była już tak mała, że prawie jakbym leków nie brała. Żebym sobie pobrała jeszcze parę dni co drugi dzień i odstawiła całkowicie.
Co też uczyniłam.
Od ok. dwóch tygodni nie biorę Luxety w ogóle...
No i nie wiem.
Pewnie bardziej sobie wmawiam, niż to się dzieje w rzeczywistości, ale... jestem płaczliwa, spięta...
Nie wiem czy dam radę
Perspektywa zajścia w ciążę trochę mnie mobilizuję, ale... Jest cholernie ciężko.
__________________

RAZEM OD 5.03.2000.


Optymista uważa, że świat stoi przed nim otworem. Pesymista... wie, co to za otwór

TYMEK - 26.11.2010
kretencja jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Poczekalnia


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:16.

Wizaz.pl - Polityka poufności - Warunki dostępu - Góra